k.c. Sąd przedstawił podstawowe elementy umowy o roboty budowlane oraz zwrócił uwagę na sposób udzielenia przez inwestora zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą i jej skutki. Podkreślił, że solidarna z generalnym wykonawcą odpowiedzialność inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy nie może być uznana za posiłkową, w związku z tym nie ma potrzeby wykazywania, że dochodzenie roszczenia od wykonawcy okazało się bezskuteczne, czy też w jakikolwiek sposób utrudnione. Wskazał również, że ustalenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, ani też postanowienie o zatwierdzeniu listy wierzytelności nie korzystają z powagi rzeczy osądzonej, gdyż postanowienie o zatwierdzeniu listy wierzytelności stanowi orzeczenie jednego z organów wykonujących czynności postępowania upadłościowego, a zatem nie jest orzeczeniem sądu, które stosownie do art. 365 § 1 k.p.c. ma moc wiążącą w innym postępowaniu sądowym. Zwrócił jednak uwagę na znaczenie w niniejszej sprawie faktu wydania prawomocnego postanowienia w postępowaniu upadłościowym uznającego za zasadną wierzytelność powoda w stosunku do generalnego wykonawcy. W związku z tym, w efekcie poczynienia własnych ustaleń w przedmiocie przysługiwania powodowi wierzytelności względem inwestora, Sąd doszedł do wniosku, że powód sprostał wymogowi udowodnienia, że przysługiwała mu wymagalna wierzytelność od generalnego wykonawcy oraz, że zaistniały podstawy do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności pozwanego jako inwestora za wynagrodzenie należne powodowi. W konsekwencji uznał, że żądanie pozwu w zakresie wynagrodzenia za roboty budowlane z umowy (w kwocie 96.279,17 zł), jak i za wykonane roboty dodatkowe (w kwocie 17.539,80 zł) było zasadne. Wskazał, że z protokołu odbioru końcowego oraz ustaleń dokonanych przez biegłego prace wykonano bezusterkowo i zostały one przez inwestora odebrane. Powód natomiast wykazał, iż za roboty dodatkowe nie otrzymał wynagrodzenia od generalnego wykonawcy. Sąd zwrócił również uwagę, że wobec jednoznacznej treści art.
k.c., nie ulega wątpliwości, że inwestor odpowiada za wynagrodzenie z umowy zasadniczej. Podkreślił przy tym, że z uwagi na bezterminowy charakter zobowiązania inwestora do zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy niezbędne było wezwanie go do zapłaty. Powyższe konieczne było również dla przyjęcia odpowiedzialności inwestora za jego własne opóźnienie związane z zaspokojeniem roszczenia podwykonawcy. W związku z tym Sąd uwzględnił wystosowane przez powoda do pozwanego wezwania do zapłaty i zakreślone w nich terminy na spełnienie świadczenia i zasądził odsetki od kwot składających się na dochodzoną pozwem należność od dnia następnego po dniach tam zakreślonych, tj. od 2 czerwca 2012 r. i od dnia 3 lipca 2015 r., a w pozostałym zakresie w przedmiocie odsetek powództwo oddalił. W realiach przedmiotowej sprawy Sąd uznał, że powodowi należy się pełne wynagrodzenie za wykonane w ramach realizacji umowy roboty budowlane oraz za wykonane roboty dodatkowe. Doszedł do wniosku, że podniesiony w tym zakresie przez generalnego wykonawcę zarzut potrącenia z wierzytelnością powoda jego wierzytelności o zapłatę kar umownych był nieskuteczny. Sąd wskazał również, że chociaż przyczyny opóźnienia w wykonaniu prac nie były zależne od powoda, gdyż wynikały z braku koordynacji budowy przez generalnego wykonawcę oraz opóźnienia innych pracujących na niej podwykonawców, to jednocześnie strony były związane postanowieniami standardowych warunków dla wykonawców, z których wynikało zobowiązanie podwykonawcy do zapłaty kary gwarancyjnej za opóźnienie. Obowiązek zapłaty określonych w umowie kar gwarancyjnych uzależniony był przy tym od samego niespełnienia lub nienależytego spełnienia konkretnego świadczenia, bez względu na to czy wykonawca był odpowiedzialny za taki stan rzeczy, a także bez względu na powstanie szkody. Odwołując się do treści art. 473 § 1 k.c. Sąd wskazał, że chociaż opisane postanowienie standardowych warunków dla wykonawców miało na celu rozszerzenie odpowiedzialności powoda za szkody wyrządzone niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania, to nie sposób go uznać za dopuszczalne. Podkreślił, że zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie stanowiskiem nie można przyjąć, że dłużnik będzie zobowiązany do zapłaty kary umownej także w sytuacji, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest spowodowane okolicznościami, za które odpowiedzialność ponosi wierzyciel, gdyż kara umowna jest sankcją cywilnoprawną za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przez dłużnika. W konsekwencji Sąd uznał, że obciążenie powoda przez generalnego wykonawcę karami gwarancyjnymi za opóźnienie w oparciu o naruszający art. 473 § 1 k.c. zapis standardowych warunków dla wykonawców było niezasadne. Z tej przyczyny nie doszło więc do wygaśnięcia zobowiązania powoda. Odnośnie zasadności roszczenia powoda o zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty dodatkowe, Sąd wskazał, że pomimo braku podpisu, w związku z sekwencją wydarzeń w procesie budowlanym oraz po jego zakończeniu pomiędzy generalnym wykonawcą a powodem doszło do zmiany postanowień umowy i dołączeniu do jej zakresu wykonanych przez powoda robót dodatkowych. Uznał również, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie było podstaw do podzielenia argumentacji pozwanego, wedle której, jego solidarna odpowiedzialność jako inwestora wobec powoda za wykonanie robót dodatkowych nigdy nie powstała, gdyż nigdy mu aneksu nr (...) do umowy nie przedstawiono i nie miał on możliwości jego zaopiniowania. Sąd zauważył, że chociaż z dyspozycji art.
wynika obowiązek przedstawienia inwestorowi umowy z podwykonawcą wraz z częścią dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w umowie lub projekcie celem zgłoszenia przez niego na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, to jednak utrwalona linia orzecznicza w tej kwestii wskazuje, iż zgoda inwestora może być wyrażona w sposób dorozumiany tj. przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.). W związku z tym Sąd uznał, że w niniejszej sprawie pozwany miał wiedzę odnośnie wykonywania przez powoda robót dodatkowych, a zatem wyraził zgodę na zawarcie umowy z powodem w ich przedmiocie. Powyższe uzasadniało więc jego odpowiedzialność na zasadzie art.
k.c. także w tym zakresie. Sąd podkreślił, że przedstawiciel pozwanego Skarbu Państwa wiedział i akceptował rozszerzenie zakresu robót o wykonanie robót dodatkowych. Świadczyła bowiem o tym treść wiadomości e-mailowej inspektora nadzoru robót budowlanych do powoda z dnia 21 czerwca 2012 r., w której M. K. potwierdził także daty przekazania frontów robót dodatkowych przez (...) S.A. (...) Sp. z o. o. Na to, że inwestor wiedział o istnieniu projektu aneksu wskazywała również treść pisma z dnia 8 czerwca 2012 r., skierowanego do generalnego wykonawcy, w którym pozwany Skarb Państwa zwrócił się o niezwłoczne dostarczenie dokumentów potwierdzających wartość i termin wykonania robót przez powoda w ramach zadania inwestycyjnego, w tym w szczególności umowy i ewentualnego aneksu do tej umowy. Ponadto, w ocenie Sądu treść odpowiedzi na otrzymane od powoda wezwanie do zapłaty także potwierdzała wiedzę pozwanego o istnieniu aneksu i wykonaniu przez powoda robót dodatkowych. W treści wezwania powód bowiem wyraźnie wskazał, że oczekuje zapłaty wynagrodzenia z tytułu wykonanych robót przewidzianych umową zawartą z generalnym wykonawcą zmienioną aneksem z dnia 10 stycznia 2012 r. Pozwany zaś, w odpowiedzi na to wezwanie nie zakwestionował wspomnianej, dokonanej aneksem zmiany umowy ani swojej odpowiedzialności za roboty dodatkowe, wskazał wręcz, że nie uchyla się od solidarnej zapłaty należnego powodowi wynagrodzenia. Sąd zauważył również, że o dorozumianej zgodzie pozwanego na wykonanie robót budowlanych ujętych w aneksie świadczyło także to, że tolerował on obecność powoda na budowie również po upływie umownego terminu zakończenia robót oraz, że odebrał wykonane przez powoda roboty dodatkowe. W związku z tym przyjął, że pozwany miał świadomość istnienia projektu aneksu nr (...) do umowy, a zatem solidarnie z generalnym wykonawcą jest on odpowiedzialny za zapłatę wynagrodzenia powodowi. Sąd zauważył również, że zgoda inwestora nie musi być udzielona przed przystąpieniem do wykonywania robót, ponieważ zgodnie z poglądami ugruntowanymi w judykaturze może mieć też charakter następczy. W obliczu bezusterkowego odbioru wszystkich robót przez pozwanego, Sąd uznał więc, że wyraził on na nie następczą zgodę. Dlatego też nieistotne było udzielenie zgody na ich wykonanie przed przystąpieniem do ich realizacji. Dodatkowo Sąd uwzględnił argumentację powoda, wedle której gdyby nie zachodziła po stronie pozwanego odpowiedzialność na zasadzie art.
k.c., pozwany byłby zobowiązany do zapłaty za wykonane roboty dodatkowe jako bezpodstawnie wzbogacony. Sąd podkreślił również, że brak zgody inwestora nie powoduje nieważności zawartych z podwykonawcami umów. Wyłącza jedynie solidarną odpowiedzialność o jakiej mowa w art.
Dlatego też, w sytuacji braku podstawy prawnej do przyjęcia wykonanych robót dodatkowych przez inwestora, uzyskana w ten sposób korzyść stanowi świadczenie nienależne. W związku z tym, mając na względzie to, że pozwany odebrał przedmiotowe roboty bez zastrzeżeń i z nich korzysta, a wartość robót dodatkowych odpowiada z jednej strony wartości zubożenia po stronie powoda, a z drugiej wartości wzbogacenia po stronie pozwanego, Sąd uznał, że pozwany odpowiada wobec powoda do wysokości wartości tych robót. Dlatego także roszczenie powoda o zapłatę wynagrodzenia za roboty dodatkowe było zasadne. W tych okolicznościach, w oparciu o art.
Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 113.818,97 zł, wraz z ustawowymi odsetkami w stosunku rocznym od kwoty 96.279,17 zł i od kwoty 17.539,80 zł od dat wymagalności zakreślonych w wezwaniach do zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo o odsetki oddalił. O kosztach rozstrzygnął w oparciu o art. 98 k.p.c. uznając, że pozwany jako przegrany w sprawie, winien zwrócić powodowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw, w tym opłatę od pozwu (5.691 zł) oraz koszty zastępstwa procesowego. Z uwagi na czas trwania postępowania i nakład pracy pełnomocnika Sąd przyznał powodowi 3 – krotność stawki minimalnej ustalonej zgodnie z § 6 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.461 j.t.) w zw. z § 21 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800) (pkt III). Ponadto Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzez Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego brakującą część kosztów sądowych związanych z opiniami biegłego, nieznajdujących pokrycia w uiszczonej przez powoda zaliczce (pkt IV). Apelację od tego wyroku złożył pozwany, który zaskarżył powyższy wyrok w części, tj. w zakresie pkt I,III i IV wyroku i zarzucił Sądowi Okręgowemu naruszenie: 1. art. 647 k.c. w zw. z art. 647' § 5 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany inwestor jest odpowiedzialny solidarnie za dług względem powoda wraz z generalnym wykonawcą, podczas gdy nie ustalono odpowiedzialności wykonawcy głównego, a wydane w postępowaniu upadłościowym postanowienie nie stanowi dowodu istnienia wierzytelności podwykonawcy wobec wykonawcy, a zatem nie przesądza o odpowiedzialności wykonawcy; 2. art. 77 § 1 k.c. w zw. z art.
w zw. z art.
poprzez przyjęcie, że doszło do zmiany postanowień umowy nr (...), a w konsekwencji, że inwestor, pomimo braku umowy o podwykonawstwo w zakresie prac dodatkowych odpowiada solidarnie z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, podczas gdy nie doszło do skutecznej zmiany postanowień tej umowy z uwagi na fakt, iż wszelkie jej zmiany powinny zostać zawarte na piśmie pod rygorem nieważności;
W realiach niniejszego sporu nie ulega wątpliwości, że powód miał prawo dochodzić roszczeń wynikających z umowy z 26 września 2011 r., gdyż wykonał ujęte w tej umowie prace w sposób bezusterkowy. Z uwagi na akceptację powoda jako podwykonawcy analizowanych robót przez pozwanego inwestora miał on również prawo dochodzić powyższych roszczeń od tego pozwanego na zasadzie art.
w pełnej wysokości. Opóźnienie zaistniałe w wykonaniu robót budowlanych powoda nie było przez niego zawinione, ponieważ wynikało z przyczyn technologicznych, a konkretnie praktyki wykonywania prac zleconych powodowi, polegających na zamontowaniu drogich elementów ze stali nierdzewnej, dopiero na końcowym etapie budowy. W obliczu opóźnienia w realizacji prac wykonywanych przed robotami powoda przez innych podwykonawców i w przekazaniu przez generalnego wykonawcę powodowi frontów robót, powód nie mógł terminowo rozpocząć realizacji własnego zobowiązania, co przełożyło się ostatecznie na opóźniony termin jego wykonania. W związku z powyższym, uwzględniając, że zaspokojenie roszczeń podwykonawcy wynikających z umowy z 26 września 2011 r., w nieopłaconej części wynagrodzenia ryczałtowego w kwocie 96.279,17 zł, nie zostało wykazane przez inwestora i generalnego wykonawcę, Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu Okręgowego o zasadności zasądzenia od pozwanego Skarbu Państwa na rzecz powoda powyższej kwoty. Odnosząc się do kwestii wynagrodzenia powoda z tytułu wykonania robót dodatkowych, Sąd Apelacyjny uznał, że zarzuty apelacji skierowane przeciwko rozstrzygnięciu tej kwestii zasługują na uwzględnienie. Niesporne w niniejszej sprawie było bowiem , że strony nie podpisały aneksu o roboty dodatkowe, które jednak zostały przez powoda wykonane. Wobec braku ważnej w rozumieniu ówcześnie obowiązującego art.
k.c., pisemnej umowy ( a przy tym gwarancji inwestorskiej wyrażonej w art.
), podzielając stanowisko powoda zaprezentowane na rozprawie apelacyjnej w dniu 17 listopada 2017 r., wypadało więc uznać, że dochodzone przez niego żądanie zapłaty 17.539,80 zł należy zakwalifikować jako roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia. W takiej zaś sytuacji rozważenia wymaga (art. 405 k.c. w zw. art. 410 § 1 k.c.), czy doszło do wzbogacenia pozwanego Skarbu Państwa kosztem majątku powoda. Sąd Apelacyjny uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć, że Skarb Państwa został wzbogacony kosztem powoda jako zubożonego, skoro spełnił swoje świadczenie wobec generalnego wykonawcy poprzez potrącenie własnej należności z tytułu kary umownej za 169 dni opóźnienia w realizacji inwestycji przez generalnego wykonawcę, z jego wynagrodzeniem, w którym mieściła się też należność za wykonanie prac podzleconych powodowi ( zob. k. 170 i 172 ). Zastosowana forma zaspokojenia wierzytelności (...) S.A. przez pozwanego inwestora nie ma tutaj większego znaczenia (przelew, przekazanie środków pieniężnych w gotówce, potrącenie z wierzytelnością dłużnika kary umownej) byleby tylko zachowana była ekwiwalentność świadczenia generalnego wykonawcy i inwestora. Skoro więc Skarb Państwa i (...) S.A. dokonali ekwiwalentnego rozliczenia swoich należności, to nie sposób zakładać, że ten pierwszy został wzbogacony o wartość robót dodatkowych wykonanych przez powoda na zlecenie drugiego z nich. W konsekwencji, podzielając argumentację skarżącego, Sąd Apelacyjny uznał, że żądanie zapłaty na rzecz powoda przez pozwany Skarb Państwa kwoty 17.539,80 zł nie zasługiwało na uwzględnienie. Odnosząc się do wymagalności roszczenia podwykonawcy o zapłatę wynagrodzenia przez pozwany Skarb Państwa to zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że odpowiedzialność inwestora wynikająca z art., (...) k.c. ogranicza się do jego własnej zwłoki w spełnieniu świadczenia i nie obejmuje odsetek należnych za opóźnienie generalnego wykonawcy. Uwzględniając bezterminowy charakter zobowiązania inwestora do zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy podzielić należy również zapatrywanie Sądu I instancji o potrzebie zastosowania w niniejszej sprawie art. 455 k.c. i ustalenia końcowego terminu spełnienia świadczenia przez pozwany Skarb Państwa w powiązaniu z wystosowanym przez powoda wezwaniem do zapłaty. Sąd Okręgowy błędnie jednak przyjął, że końcowy termin realizacji roszczeń przez w/w pozwanego określony został finalnie w wezwaniu do zapłaty z dnia 28 maja 2012 r. i został przez powoda wyznaczony na 1 czerwca 2012 r. (k. 128). Zauważyć bowiem trzeba, że po doręczeniu tego pisma strony prowadziły dalszą korespondencję i dnia 25 czerwca 2012 r. powód wyznaczył pozwanemu Skarbowi Państwa późniejszy termin realizacji świadczenia – tj. 2 lipca 2012 r. (k. 297). Z tej przyczyny należało więc przyjąć, że pozwany pozostawał w zwłoce dopiero od dnia 3 lipca 2012 r., co skutkowało modyfikacją zaskarżonego rozstrzygnięcia również w tej części (1 a)). W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny stwierdził, że powód wygrał proces w około 85 % i uległ w pozostałych 15 %. Stosownie do tej proporcji zasądzono na jego rzecz kwotę 13.764,25 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w pierwszej instancji (art. 100 k.p.c.) przyjmując wynagrodzenie obu pełnomocników w wysokości trzykrotności stawki minimalnej określonej w odrębnych przepisach. Za chybione w tym zakresie Sąd II instancji uznał zarzuty apelacji kwestionujące zwiększenie wynagrodzenia pełnomocnika powoda oraz prawidłowość wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku okoliczności warunkujących celowość takiego zabiegu w kontekście wymagań art. 328 § 2 k.p.c. Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd Okręgowy wyraźnie określił jakie okoliczności rozpoznawanego postępowania przemawiały za zwiększeniem stawki wynagrodzenia pełnomocnika powoda. Argumentacja Sądu Okręgowego jest wprawdzie w tej części lakoniczna, ale nie narusza dyspozycji art. 328 § 2 k.p.c., ponieważ poddaje się kontroli instancyjnej. Mając na względzie okoliczności przedmiotowej sprawy nie sposób również zaprzeczyć temu, że postępowanie w niej było długotrwałe, skoro pozew złożono w dniu 1 sierpnia 2012 r. (k. 6), a więc ponad 5 lat temu. Zauważyć także trzeba, że w toku jej rozpoznawania skasowano pierwsze rozstrzygnięcie (wyrokiem z dnia 22 lipca 2015 r. w sprawie o sygn. akt.: I A Ca 270/15 Sąd Apelacyjny uchylił wyrok Sądu Okręgowego z dnia 29 grudnia 2014 r., sygn. akt: 1556/14 pozostawiając temu ostatniemu rozstrzygnięcie o kosztach procesu apelacyjnego). Powyższe zaś przekłada się nie tylko na ocenę długotrwałości postępowania, ale również stopnia jej złożoności. W tych warunkach przewidziana w § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.461 j.t.) pojedyncza stawka minimalna jest nieadekwatna do rzeczywistego niezbędnego nakładu pracy pełnomocników stron. Dlatego też Sąd Okręgowy słusznie uznał, że w realiach przedmiotowej sprawy uzasadnione jest ustalenie wynagrodzeń reprezentantów stron w wysokości trzech stawek minimalnych, z których jedna została zredukowana do 0,75 ( stawka należna za pierwszy etap postępowania apelacyjnego ). O rozdzieleniu kosztów procesu na etapie pierwszej instancji postanowiono zgodnie z art. 100 k.p.c.; w ich skład zostały zaliczone wynagrodzenia pełnomocników, opłata od pozwu i zaliczka poniesiona przez powoda na opinię biegłego, co dało sumarycznie 27.625 zł. Udział powoda w tej kwocie wynikający z zakresu jego przegranej ( 0,15 ) wyniósł 4.143,75 zł, a więc zasądzeniu na jego rzecz podlegała różnica między kosztami przez niego poniesionymi a powyższą sumą. W niniejszej sprawie zmianie podlegało również rozstrzygnięcie zwarte w pkt IV orzeczenia Sądu I Instancji. Zauważyć bowiem trzeba, że zgodnie z art. 34 k.c. Skarb Państwa w stosunkach cywilnoprawnych jest szczególnym podmiotem praw i obowiązków, działającym przez swoje jednostki organizacyjne i zastępowanym w określonym ustawą zakresie przez Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej (art. 67 § 2 k.p.c.) . Nie ulega przy tym wątpliwości, że Skarb Państwa jest podmiotem jednolitym (zob. wyr. Sądu Najwyższego z 11 maja 1999 r., sygn. akt: I CKN 1148/97, L.: Nr (...)) i dlatego niedopuszczalne było zasądzenie od pozwanego jako statio fisci Skarbu Państwa na rzecz innej jednostki Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego w Białymstoku należności z tytułu kosztów sądowych. Uzasadnione było z kolei pobranie od powoda na rzecz w/w Sądu tytułem brakujących kosztów sądowych, stosownie do art. 113 ust. 1 u.ok.s.c., kwoty 256,10 zł odpowiadającej zakresowi przegranej powoda w sprawie (pkt 1 c)) Kierując się powyższymi przesłankami Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt 1. sentencji na mocy art. 386 § 1 k.p.c., oddalając apelację pozwanego w pozostałym zakresie na zasadzie art. 385 k.p.c. (pkt 2). O kosztach procesu za instancję odwoławczą Sąd Apelacyjny rozstrzygnął na zasadzie art. 100 k.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz w oparciu o § 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.461 j.t.). Uwzględnił przy tym zakres wygranej i przegranej każdej ze stron w sposób tożsamy z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania przed sądem I instancji (pkt 3). Z uwagi na zwolnienie pozwanego Skarbu Państwa od obowiązku uiszczenia opłat od złożonych apelacji nakazano pobrać od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Białymstoku kwotę 1.707,30 zł odpowiadającą jego przegranej w sprawie (11.382 zł x 0,15) (pkt 4). D. J. M. G. W.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.