← Polska

X GC 953/14

Sygn. akt 953/14 UZASADNIENIE Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą w P. wniósł o zasądzenie od M. R. (1), prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...) tytułem odszkodowania kwoty 6.079.368,00 zł

, który zgodnie z art. 2 ustawy z 16.2.2007 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 80, poz. 538) ma zastosowanie także do roszczeń powstałych przed 10.8.2007 r., a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych. Aktualnie ma zatem zastosowanie art.

k.c. . Czyny nieuczciwej konkurencji są czynami niedozwolonymi sensu largo, co uzasadnia poddanie przedawnienia roszczeń z nich płynących ogólnym zasadom przedawnienia roszczeń z czynów niedozwolonych. Do roszczeń z (...) stosuje się więc dwa terminy przedawnienia, pierwszy trzyletni a tempore scientiae, drugi dziesięcioletni a tempore facti (por. B. K. , w: (...), t. 2, s. 596, Nb 59. Powyższy pogląd wyraził również SA w W. w uzasadnieniu wyroku z 29.4.2010 r. (I ACa 1270/09, niepubl.), uznając, że reguły wynikające z art. 442 k.c.(obecnie art.

) należy odnieść do wszystkich roszczeń, o których mowa w art. 18 ust. 1 (...). Stanowisko, że art.

k.c. per analogiam stosuje się do wszystkich roszczeń majątkowych przewidzianych w (...), bez ograniczenia do roszczenia o naprawienie szkody zajęła również J. R. (w: Zdyb, Sieradzka, Komentarz ZNKU, s. 809). W razie spełnienia przesłanek przewidzianych w art.

§ 1zd.

1 k.c. roszczenie z (...) przedawnia się z upływem trzech lat, chyba że zachodzi jeden z przypadków przedawnienia dziesięcioletniego, przewidziany w art.

§ 1zd.

2 lub art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 20 zd. 3 (...). Roszczenia z (...) ulegają przedawnieniu w zasadzie z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o czynie nieuczciwej konkurencji i o osobie za niego odpowiedzialnej (art.

§ 1zd.

1 k.c. per analogiam w zw. z art. 20 (...)). Termin przedawnienia zaczyna biec z momentem łącznego (kumulatywnego) spełnienia obydwu wymienionych przesłanek. Wystarczy, ażeby poszkodowany powziął wiadomość o naruszeniu lub zagrożeniu jego interesu i o tym, że jest ono wynikiem czynu nieuczciwej konkurencji, natomiast nie jest niezbędne, aby orientował się w rozmiarach naruszenia i trwałości jego następstw (por. uchw. SN

(7)z 11.2.1963 r., III PO 6/62, OSN 1964, Nr 5, poz. 87; wyr. SN z 17.11.1967 r., I PR 354/67, OSN 1968, Nr 8–9, poz. 146; wyr. SN z 24.11.1971 r., I CR 491/71, OSN 1972, Nr 5, poz. 95). W wyroku z 20.1.2005 r. (II CK 358/04, L. ) SN wyraził pogląd, że: "Przesłankę wiadomości wystarczającej według art. 442 k.c. do rozpoczęcia biegu przedawnienia stanowi już sama świadomość dokonanej szkody, a nie dowiedzenie się o wysokości należnego z powodu doznanej szkody odszkodowania". Nieco odmiennie, bardziej restrykcyjnie, wypowiedział się SN w wyroku z 13.1.2004 r. (V CK 172/03, L.), twierdząc, że wiedza poszkodowanego o szkodzie musi być "na tyle dokładna, by mógł on, wytaczając powództwo o jej naprawienie, sprostać ustawowemu wymaganiu zawartemu w art. 187 § 1 k.p.c., zgodnie z którym pozew powinien zawierać dokładne określenie żądania oraz przytoczenie uzasadniających je okoliczności faktycznych". Ta ostatnia teza wydaje się trafniejsza w świetle regulacji art. 207 i 217 k.p.c. Za dzień, w którym nastąpił czyn nieuczciwej konkurencji należy przyjąć dzień wypełnienia koniecznych elementów stanu faktycznego, np. jednego ze stanów stypizowanych w rozdziale drugim (...), decydującego o uznaniu go za czyn nieuczciwej konkurencji (por. wyr. SN z 12.2.1991 r., III CRN 500/90, OSN 1992, Nr 7–8, poz. 137). Dowiedzenie się przez poszkodowanego o osobie odpowiedzialnej za czyn nieuczciwej konkurencji następuje wówczas, gdy została ona w taki sposób sprecyzowana, że można przeciwko niej wytoczyć powództwo. Jeżeli poszkodowany dowie się o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody później niż o samej szkodzie, to ta późniejsza data wyznacza początek biegu przedawnienia (tak SN w wyr. z 27.10.2010 r., V CSK 107/10, L.). Jeżeli poszkodowanym jest osoba prawna wystarcza powzięcie wiadomości przez jej organ. Jeżeli trzyletni termin przedawnienia, przewidziany w art. 442 § 1 zd. 1 k.c. (w drodze analogii art.

) w zw. z art. 20 zd. 3 (...), jeszcze nie upłynął albo nawet nie rozpoczął biegu ze względu na niespełnienie jednej lub obu przesłanek, to i tak roszczenie z (...) przedawnia się najpóźniej z upływem dziesięciu lat od popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji (w drodze analogii art.

§ 1zd.

2 k.c. w zw. z art. 20 zd. 3 (...)). Jeżeli zagrożenie lub naruszenie interesu przedsiębiorcy wynika z czynu nieuczciwej konkurencji będącego występkiem, o którym mowa w art. 23, 24 i 24a (...), roszczenia ulegają zgodnie z art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 20 zd. 3 (...) przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o czynie i o osobie za nie odpowiedzialnej (tak również N., du V. , Komentarz (...), 2013, kom. do art. 20, teza 3). Warto w tym miejscu przypomnieć, że w doktrynie wyrażono dyskusyjny pogląd, że przewidziany w art. 20 (...) trzyletni termin przedawnienia jest terminem szczególnym, wyłączającym stosowanie jakichkolwiek innych terminów przedawnienia przewidzianych w przepisach KC, w tym również dziesięcio- i dwudziestoletniego terminu wynikającego z art.

§ 1i 2 k.c.

( J. Rasiewicz, w: Zdyb, Sieradzka, Komentarz ZNKU, s. 812). Występkiem jest czyn zabroniony zagrożony grzywną powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc (art. 7 § 3 k.k.). Dla zastosowania dziesięcioletniego terminu przedawnienia nie ma znaczenia, w jakiej ustawie znajduje się przepis uznający dany czyn za zbrodnię lub występek, w samej (...) (np. art. 23, 24 i 24a), w Kodeksie karnym lub ustawie szczególnej. Ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym (art. 11 zd. 1 k.p.c.). W zakresie zawartych w nim ustaleń faktycznych, które mogą mieć znaczenie dla orzekającego w przedmiocie naruszenia prawa wyłącznego sądu cywilnego, wyrok sądu karnego ma więc wiążącą moc dowodową. Już z treści powołanego przepisu wynika, że mocy wiążącej nie ma wyrok uniewinniający, umarzający postępowanie z powodu okoliczności wyłączających dopuszczalność postępowania karnego oraz warunkowo umarzający postępowanie; sądu cywilnego nie wiążą również orzeczenia stwierdzające popełnienie wykroczenia . Jeśli nie doszło do wydania wyroku skazującego sąd cywilny może samodzielnie ustalić, w uzasadnieniu swego wyroku, że czyn którego dopuścił się naruszyciel stanowi zbrodnię lub występek (por. uchw. SN

(7)z 21.11.1967 r., III PZP 34/67, OSN 1968, Nr 6, poz. 94). W praktyce zdarzają się wypadki powtarzania takich samych czynów nieuczciwej konkurencji naruszających interes tego samego przedsiębiorcy. Z art. 20 zd. 2 (...) stanowiącego, że przedawnienie rozpoczyna się oddzielnie co do każdego naruszenia, wynika, iż każdy taki czyn należy traktować jako odrębne zdarzenie prawne. Nie stoi temu na przeszkodzie okoliczność, że popełnione czyny były objęte jednym zamiarem naruszyciela. W konsekwencji każdy z tych czynów należy ocenić w świetle przepisów (...) oraz ustalić, czy stanowił on czyn nieuczciwej konkurencji i pociągał za sobą odpowiedzialność sprawcy. Okres przedawnienia biegnie oddzielnie co do każdego z tych czynów, co oznacza, że zarówno początek, jak i koniec terminu przedawnienia roszczeń z powodu konkretnego czynu przypadnie w innym dniu. Także oddzielnie dla każdego z czynów należy ocenić takie zdarzenia jak zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, zawieszenie biegu przedawnienia, przerwanie przedawnienia. Bardziej skomplikowana jest sytuacja, jeżeli zdarzenie będące czynem nieuczciwej konkurencji ma charakter ciągły. Powstaje wówczas wątpliwość czy zdarzenie to należy traktować jako jeden czyn nieuczciwej konkurencji o charakterze ciągłym, czy też jako serię identycznych czynów popełnionych dzień po dniu. Przepis art. 20 zd. 2 (...) nie daje jasnej odpowiedzi. W judykaturze wyrażono pogląd, że "Przez pojęcie każdego naruszenia w rozumieniu art. 20 (...) należy rozumieć odrębne rodzajowo akty naruszeń. Stała sprzedaż przypraw w opakowaniach naśladujących opakowania stosowane przez powódkę stanowiła czyn ciągły" (tak SA w W. w uzasadnieniu wyroku z 29.4.2010 r., I ACa 1270/09, niepubl.). Odnosząc powyższe uwagi do przedmiotowej sprawy należy wskazać, że materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie pozwala przyjąć, że termin przedawnienia roszczenia powoda w niniejszej sprawie nie wynosi 3 lata, lecz 20 lat a tempore facti (art. 20 uznk w zw. z art.

kc). Szkoda będąca przedmiotem roszczenia została bowiem w tej sprawie wyrządzona czynem niedozwolonym, które stanowi, nawet zakładając możliwość załagodzenia kwalifikacji materialnoprawnej przynajmniej występek. W tej sprawie toczy się karne postępowanie w Sądzie Rejonowym w Piasecznie, gdzie akt oskarżenia obejmuje pozwanego oraz P. R.

(1)(przestępstwo przeciwko obrotowi gospodarczemu). Nawet, gdyby nie podzielić powyższej oceny, to podjęta przez stronę powodową próba pojednawcza skutecznie zapobiegła przedawnieniu. Przepis art. 20 (...) nie określa zdarzeń powodujących przerwanie biegu przedawnienia ani skutków przerwania przedawnienia roszczeń z (...). Zastosować więc należy właściwe postanowienia kodeksu cywilnego, a w szczególności art. 123–124 k.c. Do zawieszenia biegu oraz wstrzymania zakończenia przedawnienia stosuje się art. 121–122 k.c. Bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.). Przedawnienie przerywają czynnościami przedsięwziętymi w celu dochodzenia lub ustalenia roszczenia, w tym zawezwanie do próby ugodowej (art. 184 i nast. k.p.c.) – (por. M. Jędrzejewska, Możliwość przerwania biegu przedawnienia przez czynności poprzedzające wniesienie pozwu oraz w drodze przypozwania, PUG 1966, Nr 3, s. 121; por. również orz. SN z 3.6.1964 r., II CR 675/63, OSNCP 1964, Nr 2, poz. 34, uchw. SN z 28.6.2006 r., III CZP 42/06, OSNC 2007, Nr 4, poz. 54 z glosą krytyczną J. Pisulińskiego i J. Karasek, PS 2007, Nr 7–8, s. 180, z 10.8.2006 r., V CSK 238/06, OSG 2007, Nr 3, poz. 29). Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 17 czerwca 2014 r. (V CSK 586/13), zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c., ale jedynie co do wierzytelności w zawezwaniu tym precyzyjnie określonej zarówno co do przedmiotu, jak i jej wysokości. Takiemu podejściu nie sprzeciwia się wynikający z art. 185 § 1 k.p.c. obowiązek zwięzłego oznaczenia sprawy. W zawezwaniu do próby ugodowej, zgodnie z art. 185 § 1 k.p.c., należy wprawdzie zwięźle oznaczyć sprawę, to jednak wymóg ten należy przede wszystkim wiązać z obowiązkiem przedstawienia argumentacji uzasadniającej żądanie oraz przytaczania dowodów na jego poparcie. Problem wymogów, jakie powinno spełniać zawezwanie do próby ugodowej, aby mogło stanowić zdarzenie przerywające bieg terminu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.), w tym, w kontekście stopnia sprecyzowania roszczenia, był przedmiotem analizy Sądu Najwyższego m.in. w wyroku z dnia 10 sierpnia 2006 r., sygn. akt V CSK 238/06 oraz wyroku z dnia 25 listopada 2009 r., sygn. akt II CSK 259/
  1. W judykatach tych wyrażono zasadne zapatrywanie, że zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c., ale jedynie co do wierzytelności w zawezwaniu tym precyzyjnie określonej zarówno co do przedmiotu, jak i jej wysokości. Takiemu podejściu, jak argumentuje się, nie sprzeciwia się wynikający z art. 185 § 1 k.p.c. obowiązek zwięzłego oznaczenia sprawy. W zawezwaniu do próby ugodowej, zgodnie z art. 185 § 1 k.p.c., należy wprawdzie zwięźle oznaczyć sprawę, to jednak wymóg ten należy przede wszystkim wiązać z obowiązkiem przedstawienia argumentacji uzasadniającej żądanie oraz przytaczania dowodów na jego poparcie. Nie budzi też wątpliwości, że przerwanie biegu przedawnienia na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. przez wniesienie pozwu, następuje w granicach żądania pozwu. Bieg przedawnienia roszczenia dochodzonego pozwem został przerwany przez zawezwanie pozwanego do próby ugodowej z dnia 2 grudnia 2011 r. Wniosek został szczegółowo przytoczony w stanie faktycznym sprawy, bowiem nie ulega zawezwanie do próby ugodowej na podstawie art. 185 § 1 k.p.c. przerywa bieg przedawnienia w odniesieniu do wierzytelności określonych w tym wezwaniu, tak co do przedmiotu żądania jak i co do wysokości. Oznacza to, iż dla wywołania skutku w postaci przerwy biegu przedawnienia zawezwanie do próby ugodowej musi odpowiadać podmiotowo i przedmiotowo żądaniu zgłoszonemu następnie w pozwie. Wierzytelność opisana pod względem podstawy faktycznej we wniosku powoda o zawezwanie do próby ugodowej mieściła się w zakresie podstawy faktycznej roszczenia dochodzonego niniejszym pozwem, bowiem kwalifikację materialnoprawną i tak ostatecznie określa Sąd przy wyrokowaniu. Różnica kwot nie ma znaczenia, skoro w wezwaniu do próby ugodowej została ona określona na większym poziomie, niż w niniejszym pozwie. W zawezwaniu do próby ugodowej na tyle zwięźle określono stan sprawy tożsamy z niniejszą sprawą opisaną w pozwie art. 185 § 1 in fine k .p .c . ), by doszło do przerwania biegu przedawnienia.
  2. Co do podstaw prawnych odpowiedzialności pozwanego Zgodnie z ustawą z dnia 16 kwietnia 1993r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U.2003.153.1503 j.t.) - art. 3 ust.
  3. czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama, organizowanie systemu sprzedaży lawinowej oraz prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym ( art. 3 ust.1 ustawy). Wskazany przepis stanowi on mianowicie wskazówkę definicyjną dla czynów uznawanych za nieuczciwe (funkcja definiująca) oraz uzupełnia katalog czynów niedozwolonych wyliczonych w części szczegółowej ustawy w ten sposób, iż w przypadku, gdy przy wykonywaniu działalności gospodarczej dojdzie do popełnienia czynu nieujętego przepisami, a jednocześnie zakłócającego uczciwe stosunki rynkowe, wówczas podstawę jego oceny stanowić może samodzielnie art. 3 ust. 1 (funkcja uzupełniająca; funkcja ta jest szeroko wykorzystywana w orzecznictwie - por. np. wyrok SA w Lublinie z 30 września 1998 r., I ACa 281/98, LexPolonica nr 2133606, Apel.-Lub. 1999, nr 1, s. 45; wyrok SN z 11 lipca 2002 r., I CKN 1319/00, OSNC 2004, nr 5, poz. 73; wyrok SN z 9 stycznia 2008 r., II CSK 363/07, LexPolonica nr 1798171). Istotne jest stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w orzeczeniu z 22 października 2002 r. (III CKN 271/01, LexPolonica nr 361044, OSNC 2004, nr 2, poz. 26), w którym m.in. podkreślono, iż uznanie konkretnego czynu za akt nieuczciwej konkurencji wymaga ustalenia, na czym określone działanie polegało, oraz zakwalifikowania go pod względem prawnym przez przypisanie mu konkretnego deliktu szczegółowego ujętego w rozdziale 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji lub deliktu w nim nieujętego, lecz odpowiadającego hipotezie art. 3 ust.
  4. Przepis ten pozwala również na korygowanie oceny w sytuacji, gdy dany stan faktyczny formalnie spełnia przesłanki wskazane przepisami części szczegółowej ustawy, ale ze względu np. na niewielkie natężenie nieuczciwości lub minimalny stopień zagrożenia czy naruszenia interesów innego uczestnika rynku uzasadnione jest odstąpienie od negatywnej oceny danego czynu (funkcja korygująca). Jako przykład podaje się sytuację, w której używanie danego oznaczenia indywidualizującego przedsiębiorcę realizuje wprawdzie przesłanki art. 5, jednak ze względu na to, iż nie została wyrządzona szkoda lub interes innego przedsiębiorcy nie został zagrożony, nie naruszono reguł uczciwej konkurencji (por. J. Szwaja, w: Szwaja, Komentarz 2006, s. 138; por. także G. Tylec, Relacja klauzuli generalnej z art. 3 ust. 1..., s. 57 i n.). W wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2011 r. (I CSK 796/10, LexPolonica nr 3882091 z aprobującą glosą M. Sieradzkiej, Lex/el. 2012), w wskazano, że art. 3 u.z.n.k. pełni zarówno funkcję uzupełniającą, jak i korygującą. Oznacza to, że czynem nieuczciwej konkurencji jest zachowanie, którego nie można zakwalifikować zgodnie z art. 5-17 u.z.n.k., jeżeli jest sprzeczne z prawem lub z dobrymi obyczajami, a ponadto narusza interes przedsiębiorcy lub klienta, bądź mu zagraża. Może to być też zachowanie określone w art. 5-17 u.z.n.k. (co samo w sobie oznacza sprzeczność z prawem lub dobrymi obyczajami) i które ponadto stanowi zagrożenie, bądź naruszenie interesu przedsiębiorcy. Konsekwencją przyjęcia, iż klauzula generalna spełnia funkcję korygującą, jest jej relacja do czynów wskazanych w dalszej części ustawy: w konkretnym przypadku działanie sprawcy spełniające hipotezę jednego z deliktów części szczególnej ustawy nie będzie naganne, jeśli zachodzi brak przesłanek ujętych w art. 3 ust.
  5. Okoliczność tę potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z 30 maja 2006 r. (I CSK 85/06, LexPolonica nr 1343984, OSP 2008, nr 5, poz. 55), w którym czytamy m.in., iż w każdym przypadku, także w razie stosowania przepisów rozdziału 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, niezbędne jest wykazanie ogólnych przesłanek odpowiedzialności za czyn nieuczciwej konkurencji, które są określone w art. 3 ust. 1 ustawy. Brak podstaw do uznania, że pomiędzy przepisami rozdziału 2 a art. 3 u.z.n.k. zachodzi relacja leges specialis - lex generalis i że dopiero w braku możliwości zakwalifikowania zachowania sprawcy jako nazwanego czynu nieuczciwej konkurencji istnieje możliwość oceny tego zachowania przez pryzmat klauzuli generalnej z art. 3 ust. 1 ustawy. Aby doszło do czynu z zakresu nieuczciwej konkurencji: -działanie musi zostać podjęte w związku z działalnością gospodarczą, - czyn ten musi być sprzeczny z prawem lub dobrymi obyczajami, - działanie to musi zagrażać lub naruszać interes innego przedsiębiorcy lub klienta. W celu przyjęcia, iż doszło do popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji, wystarczy bezprawność działania (por. wyrok SA w Poznaniu z 24 czerwca 1992 r., I ACr 204/92, LexPolonica nr 315401, „Wokanda" 1993, nr 2, s. 30). Bezprawność jest cechą działania polegającą na jego sprzeczności z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego. Tak więc nie jest konieczny zamiar wprowadzania w błąd lub wdarcia się w cudzą klientelę (tak SN w wyroku z 1 grudnia 2004 r., III CK 15/04, LexPolonica nr 370757, MoP 2005, nr 1, s. 10). Do kwalifikacji czynu nieuczciwej konkurencji nie jest także konieczne istnienie winy w sensie umyślnego działania czy niedbalstwa sprawcy. Istotne jest również stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu wyroku z 2 lutego 2001 r. (IV CKN 255/00, LexPolonica nr 351456, OSNC 2001, nr 9, poz. 137), w którym sąd podkreślił, iż nie można przyjąć, aby art. 3 miał służyć wzmacnianiu czy ochronie przejawów tendencji monopolistycznych. Nie jest bowiem równoznaczne z zagrożeniem lub naruszeniem interesu innego przedsiębiorcy podejmowanie takich samych podmiotowo działań na tożsamym terytorium, jeśli nie mają one zarazem cech dumpingu, bojkotu ani nie są przejawem dyskryminacji innego uczestnika rynku, których celem byłoby doprowadzenie do wyeliminowania go z rynku. Czyny nieuczciwej konkurencji stanowią czyny niedozwolone (delikty) w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, przy czym odpowiedzialność wynikająca z naruszenia reguł właściwych dla uczciwej konkurencji oparta jest bądź na zasadzie winy, bądź jest od winy niezależna. Skutkiem czynu nieuczciwej konkurencji, podjętego w ramach działalności gospodarczej, musi być naruszenie lub zagrożenie interesu innego przedsiębiorcy lub klienta. W wyroku z 4 listopada 2011 r. (przywołanym powyżej) Sąd Najwyższy podkreślił, że ustawa nie definiuje ani pojęcia „interes", ani „zagrożenie". W związku z tym Sąd ten przyjął, że jest to określony stan korzystnie już ukształtowany albo taki, który w przyszłości może dla przedsiębiorcy stanowić źródło korzyści rzeczywistych albo tylko oczekiwanych. Istnienie takiego interesu należy wykazać. Należy również ustalić, czy przez określone nieuczciwe działanie została zakłócona (a jeżeli tak, to w jakim stopniu) równowaga na wolnokonkurencyjnym rynku. Dopiero biorąc te wszystkie elementy pod uwagę, można wskazać istnienie związku między naruszaną normą a interesami chronionymi omawianą ustawą. Z tego względu nie każde naruszenie prawa przez przedsiębiorcę będzie tożsame z popełnieniem przez niego czynu nieuczciwej konkurencji. Rozważając tę kwestię, M. K. podniósł, że art. 3 u.z.n.k. znajduje zastosowanie wówczas, gdy naruszenie przepisów daje naruszającemu przewagę konkurencyjną nad innymi osobami (por.M. K., Problemy..., s. 5; J. Szwaja, w: Szwaja, Komentarz 2006, s. 146; nieco inaczej - węziej - przesłankę tę interpretuje W. Rakoczy, Sprzeczność z prawem..., s. 155). Tak więc przekroczenie pewnych norm porządkowych (np. dotyczących obowiązku zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej) nie będzie naruszało komentowanego przepisu (por. orzeczenie SN z 2 lutego 2001 r., IV CKN 255/00, LexPolonica nr 351456, OSNC 2001, nr 9, poz. 137, w którym Sąd przyjął, iż prowadzenie działalności gospodarczej bez wymaganej koncesji nie stanowi wystarczającej przesłanki do uznania jej za czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 3 komentowanej ustawy). Jednakże już niepłacenie ceł czy podatków, umożliwiające przedsiębiorcy ustalenie niższej ceny, pozwoli postawić zarzut na podstawie art.
  6. Konieczne jest więc, aby naruszony przepis regulował stosunki z zakresu konkurencji lub aby jego naruszenie dało sprawcy przewagę wobec konkurentów postępujących zgodnie z prawem. W konkretnych przypadkach powinno się zatem poszukiwać związku między naruszeniem normy prawnej a stosunkami rynkowymi powstałymi w wyniku podjęcia określonych działań - z punktu widzenia reguł, jakie powinny towarzyszyć uczciwej walce konkurencyjnej. Istotne jest przy tym, że naruszenie prawa nie musi dotyczyć praw przysługujących temu przedsiębiorcy, którego interesy zostały zagrożone lub naruszone takim działaniem. Kolejną przesłanką ocenną, zawartą w art. 3 ust. 1 u.z.n.k ., są dobre obyczaje stanowiące klauzulę generalną ustawy. W literaturze wskazuje się, iż dobre obyczaje nie są normami prawnymi, lecz normami postępowania, podobnie jak zasady współżycia społecznego (por. art. 5, 58, 65, 140 i 354 k.c.) oraz ustalone zwyczaje (por. art. 56, 65, 69 i 354 k.c.), które powinny być przestrzegane zarówno przez osoby fizyczne, jak i podmioty (jednostki organizacyjne) prowadzące działalność gospodarczą (por. J. Szwaja, w: Szwaja, Komentarz 2006, s. 155 i n.; R. Skubisz, Das Recht..., s. 681 i n.; C. Kosikowski, T. Ławicki, Ochrona prawna..., s. 158; M. Tadeusiak, Zwalczanie nieuczciwej..., s. 45 i n.; W. Masewicz, Zwalczanie nieuczciwej..., s. 22; E. Nowińska, Zwalczanie nieuczciwej..., s. 44 i n.; T. Knypl, K. Trzciński, Znaczenie zwyczajów..., s. 15 i n.; R. Stefanicki, Dobre obyczaje..., s. 23 i n.; P. Sokal, Czyn nieuczciwej konkurencji..., nr 24, s. 1318 i n.; zob. także omówienie porównawcze A. Dietza, Die Einführung..., s. 649 i n.). Dobre obyczaje nie zostały zdefiniowane w art. 3 ust. 1 u.z.n.k., dlatego przybliżenie znaczenia tej klauzuli generalnej jest zadaniem zarówno judykatury, jak i doktryny. Od czasu ujęcia tej klauzuli w przepisach ustaw o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, rozumienie tego pojęcia ewaluowało od ocen etycznych, po obecnie rozpowszechniane podejście określane mianem ekonomiczno-funkcjonalnego (por. M. Zdyb, M. Sieradzka, Interpretacja treści..., s. 19 i n.). Podkreśla się, że nie chodzi o przestrzeganie dobrych obyczajów w ogóle, lecz o zachowanie przedsiębiorców w działalności gospodarczej. Istotne z tego punktu widzenia będzie zatem nie „klasyczne" kryterium odwołujące się do poglądów uczciwego, przeciętnego członka danej społeczności, lecz oceny zorientowane na zapewnienie niezakłóconego funkcjonowania konkurencji przez rzetelne i niezafałszowane współzawodnictwo jakością, ceną i innymi pożądanymi przez klientów cechami oferowanych towarów i usług. Stanowisko to zaakceptowane zostało także przez doktrynę polską (por. J. Szwaja, w: Szwaja, Komentarz 2006, s. 157 i n. Autor ten podkreśla, że kryterium to nie eliminuje ocen moralno-etycznych, s. 159-160; krytycznie J. Preussner-Zamorska, Problematyka funkcjonowania..., s. 113 wraz ze wskazaną tam literaturą; J. Preussner-Zamorska, Problematyka klauzul..., s. 645 i n.; podobnie A. Tomaszek, Dobre obyczaje..., s. 8; M. Grabowski, W sprawie przesłanek czynu..., s. 21). Przedstawione stanowisko zaaprobowano również w orzecznictwie. Przykładowo, Sąd Apelacyjny w Łodzi przyjął, że współzawodnictwo w zakresie przewozów pasażerskich, mimo że narusza w pewnym stopniu interes innego przedsiębiorcy, zasługuje jednak na pozytywną ocenę, ponieważ prowadzi do współzawodnictwa jakością, ceną i innymi pożądanymi przez klientów cechami oferowanych usług (wyrok z 31 lipca 1995 r., I ACr 308/95, LexPolonica nr 307885, OSA 1995, nr 7-8, poz. 52). Z kolei Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 25 marca 1997 r. (III CKN 11/97, LexPolonica nr 324229, OSP 1997, nr 12, poz. 229) wskazał, iż „z zasady wolności i równości gospodarczej wyrastają reguły mające zapewnić godziwość i uczciwość postępowania każdego podmiotu gospodarczego". Przyjmując, iż uczciwe konkurowanie (tj. zgodne z dobrymi obyczajami) polega na kierowaniu się w obrocie akceptowanymi społecznie zasadami etycznymi, do których ze względu na gospodarczą sferę działalności należy także konkurowanie jakością i innymi cechami własnej oferty (w tym także jej ceną), należy zauważyć, iż obie interpretacje klauzuli generalnej wzajemnie się uzupełniają. Wobec takich odniesień oczywiste jest, że treść pojęcia dobrych obyczajów jest dynamiczna, zmienna (oczywiście z pewnymi elementami stałymi) wraz ze zmieniającymi się ocenami społecznymi (o czym niżej). Oczywiste jest, że pojęcie „dobrych obyczajów" jest nieostre (jak zresztą każdej klauzuli generalnej) i dopiero w konkretnych sytuacjach można mu przypisać określoną treść (zob. R. Stefanicki, Klauzula dobrych..., s. 56 i n.). Sprecyzowanie treści naruszonego obyczaju należy do sądu. Kierowanie się tym kryterium wymaga rozważenia wielu okoliczności, które sąd powinien wziąć pod uwagę. Tak więc, aby rozstrzygnąć spór, uwzględnić należy wszystkie elementy stanu faktycznego konkretnego przypadku, przede wszystkim gospodarcze oraz prawne. Okoliczność tę podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 26 września 2002 r. (III CKN 213/01, LexPolonica nr 357577, OSNC 2003, nr 12, s. 169) wskazując, że pojęcie dobrych obyczajów, podobnie jak pojęcia zasad współżycia społecznego czy ustalonych zwyczajów, nabiera określonego, normatywnego znaczenia dopiero w konkretnych sytuacjach, a więc przy indywidualizacji normy prawnej. Przed udzieleniem ochrony należy wyważyć i rozważyć interesy stron, a także interes publiczny oraz ogólne interesy przedsiębiorców i klientów. Należy uwzględnić także, jakie skutki przyniesie w przyszłości potraktowanie pewnego obyczaju, który znalazł odbicie w zachowaniu stron, jako zgodnego z dobrymi obyczajami albo jako z nim sprzecznego, co w konsekwencji przyczyni się do jego rozpowszechnienia. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 2 stycznia 2007 r. (V CSK 311/06, LexPolonica nr 1086749, Biul. SN 2007, nr 5, poz. 11), wskazując m.in., iż treści dobrych obyczajów nie da się określić wiążąco w sposób wyczerpujący, ponieważ kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi i związanymi z tym praktykami życia gospodarczego. Wszystkie one podlegają zmianom w ślad za zmieniającymi się ideologiami politycznymi i społeczno-gospodarczymi oraz przewartościowaniami moralnymi. Istotą działalności gospodarczej jest zabieganie o korzyści ekonomiczne. Pojawienie się na rynku konkurenta z reguły wiąże się z poniesieniem przez innego przedsiębiorcę uszczerbku w postaci mniejszego zysku, a w każdym razie - ryzyka utraty dotychczasowej pozycji i jest to wpisane w samą zasadę konkurencyjności. Zatem, nie sam fakt zagrożenia lub powstania straty po stronie innego przedsiębiorcy, lecz sposób realizacji mechanizmu rywalizacji pomiędzy konkurentami podlegać musi rozważeniu przy ocenianiu działań konkurencyjnych pod kątem sprzeczności z dobrymi obyczajami (art. 3 ust. 1 u.z.n.k.). Sposób ten powinien być weryfikowany każdorazowo w okolicznościach konkretnego miejsca i czasu przy uwzględnieniu, zasługujących na aprobatę w świetle norm moralnych, zwyczajów dochodzenia przez przedsiębiorców do osiągania korzyści gospodarczych. Jeżeli chodzi o dokonywanie stosownych ocen, szczególnie na gruncie przepisów zakazujących działań (zaniechań) wprowadzających w błąd, przyjmuje się, w Unii Europejskiej wzorzec przeciętnego konsumenta, określony w dyrektywie 2005/29/WE, a mianowicie jest to osoba przeciętnie (dostatecznie) uważna, ostrożna i poinformowana. Nie jest to model statyczny, należy go zatem budować z uwzględnieniem zmieniającego się otoczenia gospodarczego i informacyjnego, dostosowywać do warunków danego segmentu rynku i grupy tzw. konsumentów wrażliwych, tj. osób niepełnosprawnych fizycznie lub umysłowo (por. R. Stefanicki, Ustawa o przeciwdziałaniu..., s. 136 i n.). Oznacza to, iż model przeciętnego konsumenta powinien być kształtowany w konkretnym przypadku z uwzględnieniem takich okoliczności, jak np. rodzaj towaru, zasięg kampanii reklamowej, zakres obowiązków informacyjnych przedsiębiorcy, sposób sprzedaży oraz - co istotne - poziomu percepcji grupy, do której dane działanie dociera bądź może dotrzeć. W wielu przypadkach ważne będą warunki obrotu, w których jest stosowana oceniana praktyka rynkowa. W praktyce „test przeciętnego konsumenta" krajowego nie będzie musiał być drastycznie zmieniony, gdyż zarówno dyrektywa, jak i orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie tworzą jednolitego modelu, pozostawiając jego ustalenie ustawodawstwu i orzecznictwu krajowemu. Istotna i warta podkreślenia jest okoliczność, iż na gruncie art. 3 ust. 1 ustawy chronione są aktualnie zagrożone lub naruszone interesy przedsiębiorców. W tym kontekście istotna jest teza wyroku Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2004 r. (V CK 550/03, LexPolonica nr 367159, MoP 2004, nr 14, s. 631), zgodnie z którą przedsiębiorca może dopuścić się czynu nieuczciwej konkurencji również wtedy, gdy działa w innej dziedzinie niż konkurent. Oznacza to, że nawet jeśli nie ma między przedsiębiorcami dosłownie rozumianej konkurencyjności, to np. posługiwanie się przez jednego z nich podobnym znakiem towarowym czy też podobnym oznaczeniem firmy może się wiązać z nieuczciwym wykorzystywaniem renomy drugiego przedsiębiorcy czy naruszać inne jego interesy. W wyroku z 20 października 2005 r. (II CK 154/05, LexPolonica nr 391485) Sąd Najwyższy wskazał m.in., że dla uznania, iż doszło do czynu nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k., nie jest wymagane, żeby wynikiem podobieństwa między znakami używanymi przez pozwanego a znakami zarejestrowanymi na rzecz powoda była możliwość wprowadzenia klientów w błąd. Wystarczy samo podobieństwo między znakami, jeżeli zagraża lub narusza interes powoda lub klientów. Nie jest konieczne, aby sprawca czynu pozostawał z przedsiębiorcą, którego interes został naruszony w stosunku konkurencji. Zajęcie przeciwnego stanowiska jest z punktu widzenia art. 3 ust. 1 nieprawidłowe. Podobnie w wyroku z 9 stycznia 2008 r., II CSK 363/07, LexPolonica nr 1798171, Lex nr 432207, Sąd Najwyższy wskazał, że art. 3 ustawy może być samodzielną podstawą uznania jako czynu nieuczciwej konkurencji, i to bez względu na to, czy zachowanie to stwarza możliwość wprowadzenia konsumenta w błąd, m.in. co do pochodzenia towarów. Ustawodawca, dostrzegając rzecz oczywistą, a mianowicie, iż nie da się wyczerpująco określić działań, które są sprzeczne z uczciwą rywalizacją rynkową

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.