podniósł, że nie ulega wątpliwości, iż A. B. pomimo pełnoletniości nie jest zdolny do samodzielnego utrzymania. Kontynuuje on bowiem naukę zgodnie ze swoimi zdolnościami i predyspozycjami w szkole ponadgimnazjalnej, zaś dzięki swoim dobrym osiągnięciom w nauce ma szanse uzyskać zawód technika logistyka, co da mu dobrą pozycję na rynku pracy. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że zasadniczy ciężar opieki nad powodem spoczywa na jego matce, która pokrywa większość wydatków związanych z utrzymaniem syna. Powód w miarę możliwości w okresie wakacji stara się zarabiać na swoje potrzeby, aby odciążyć ciężko chorą matkę. Pomimo tych starań nie jest w stanie zaspokoić swoich wszystkich usprawiedliwionych potrzeb przez 10 miesięczny okres nauki w szkole. Wskazane przez powoda koszty utrzymania nie są wygórowane, a brak możliwości ich zaspokojenia przesądza o niedostatku A. B.. W tej sytuacji Sąd Rejonowy uznał za zasadne żądanie wsparcia finansowego ze strony babki powoda na wspomniane wydatki zaznaczając, że kwota 100 zł miesięcznie będzie sumą adekwatną do zaspokojenia potrzeb powoda i oddalił powództwo w pozostałym zakresie jako zbyt wygórowane z uwagi na sytuację w jakiej znajduje się pozwana podkreślając, iż w kosztach utrzymania powoda w pierwszej kolejności powinna uczestniczyć jego matka. Oceniając sytuację pozwanej Sąd Rejonowy wskazał, że dochody osiągane przez pozwaną wynoszą wprawdzie około 750 zł miesięcznie, jednakże jest ona współwłaścicielką nieruchomości rolnej i leśnej nie czerpiąc żadnych dochodów z gospodarstwa rolnego, które uprawia jej córka. Pozwana nie ubiega się także o zasiłek pielęgnacyjny na swoją rzecz. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że sytuacja obu stron jest trudna pod względem materialnym, jednak stan ten pogłębia opieszałość pozwanej w uregulowaniu sytuacji majątkowej, a w szczególności przeprowadzenia sprawy o podział spadku po zmarłym J. D., dzięki czemu sama dysponowałaby majątkiem nieruchomym, zaś 1/6 udziału w nim przypadłaby powodowi, co ułatwiłoby mu zaspokojenie swoich usprawiedliwionych potrzeb do czasu usamodzielnienia się. Nadto Sąd Rejonowy podniósł, że okolicznością przemawiającą za zasądzeniem alimentów w kwocie po 100 zł miesięcznie na rzecz powoda była okoliczność, że taką samą kwotę od kilku lat pozwana łoży na swoją wnuczkę M. D.
poprzez ich wadliwe zastosowanie. Konkludując pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa ponad uznaną kwotę 50 zł miesięcznie za okres od dnia 5 listopada 2015 roku oraz o oddalenie powództwa w całości za okres od dnia 27 lutego 2012 roku do dnia 4 listopada 2015 roku. Na rozprawie przed Sądem Okręgowym pełnomocnik pozwanej popierał apelację wnosząc o oddalenie powództwa w całości. Sąd Okręgowy zważył co następuje : Apelacja jest bezzasadna. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Rejonowy opierając się na zebranym materiale dowodowym wydał prawidłowe rozstrzygnięcie. Sąd pierwszej instancji przeprowadził wnikliwe i obszerne postępowanie dowodowe, a zgromadzone dowody szczegółowo omówił i dokonał ich prawidłowej oceny, którą podziela również Sąd Okręgowy. Rozważania Sądu Rejonowego są logiczne, a materiał dowodowy jakim dysponował Sąd został szczegółowo omówiony zarówno pod względem jego wiarygodności, jak i przydatności w ustaleniu stanu faktycznego. Przede wszystkim należy stwierdzić, że nietrafne są zarzuty apelacyjne dotyczące naruszenia art.
Pozostaje poza sporem, że pozwana jako babka A. B. ze strony nieżyjącego ojca, jest osobą zobowiązaną do jego alimentacji zgodnie z art. 132 k.r.o. Nie ulega wątpliwości, że powód z uwagi na śmierć ojca, brak po nim renty i niską rentę chorobową poważnie chorej matki znajduje się w niedostatku. Powyższa okoliczność nie była zresztą kwestionowana w toku postępowania przez pozwaną, która nawet częściowo uznawała powództwo. Kwota 970 zł miesięcznie, na którą wyliczono koszty utrzymania powoda nie może w żadnym wypadku być uznana za wygórowaną mając na względzie, iż odnosi się ona do nadal uczącego się, obecnie już pełnoletniego mężczyzny. Pozwana otrzymuje wprawdzie niską emeryturę, lecz płaci z niej alimenty na wnuczkę w kwocie po 100 zł i nie czyni żadnych starań w celu zwiększenia swoich dochodów z nieruchomości rolnej i leśnej. Powyższe zaniechanie pozwanej uniemożliwia również zaspokojenie się powoda z należnego mu udziału w spadku. Nie jest również trafny zarzut podniesiony w apelacji, że alimenty winny być zasądzone nie od daty doręczenia odpisu pozwu, lecz dopiero od daty wydania wyroku. Fakt posiadania lub nieposiadania oszczędności przez stronę pozwaną w sprawie o zasądzenie alimentów nie stanowi bowiem przesłanki przesądzającej o ustaleniu daty płatności alimentów dopiero od daty wydania wyroku. Nie jest także zasadny zarzut, że na pozwaną przerzucono obowiązek alimentacyjny zmarłego ojca powoda, gdyż zmarły T. D. był zobowiązany do alimentacji powoda kwotą 400 zł miesięcznie, zaś Sąd Rejonowy zasądził od pozwanej alimenty w kwocie stanowiącej jedynie 25 % powyższej kwoty i oddalił powództwo w pozostałej części. Wreszcie apelująca nie przedstawiła żadnego uzasadnienia na okoliczność, że wbrew twierdzeniu Sądu Rejonowego, nie zwleka z uregulowaniem stanu masy spadkowej po mężu. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. apelację jako bezzasadną oddalił.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.