k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i dokonanie kontroli indywidualnej kontroli postanowienia umowy bez uwzględnienia wszystkich przesłanek wymienionych w ww. przepisie tj. zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami wg stanu z chwili zawarcia umowy, przy braku regulaminu (...) i Wykazu (...) oraz przesłuchania świadka- ubezpieczającego; 9. naruszenie art.
zd. 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie poprzez przyjęcie, że przedmiotem sporu nie jest świadczenie główne, podczas gdy świadczenie z tytułu wykupu jest świadczeniem głównym i zostało sformułowane w sposób jednoznaczny, a w związku z tym nie podlega ocenie pod kątem jego niedozwolonego charakteru;
k.c.). Ze stanowiskiem tym nie zgodziła się strona pozwana, podnosząc szereg zarzutów naruszenia tak regulacji procesowych jak i prawa materialnego, których jednak Sąd II instancji nie podzielił. W pierwszym rzędzie wskazać należy, iż w ocenie Sądu Okręgowego nietrafny był zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., bowiem strona skarżąca nie zdołała skutecznie zdyskwalifikować wyników przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy postępowania dowodowego, by móc następnie oczekiwać odmiennej oceny roszczenia strony powodowej. Brak przedstawienia przekonujących argumentów na okoliczność dopuszczenia się przez Sąd I instancji zarzucanego uchybienia rygorom art. 233 § 1 k.p.c. co do sposobu gromadzenia i oceny materiału dowodowego, w tym brak określenia kryteriów oceny, które Sąd ten naruszył przy ocenie wiarygodności poszczególnych dowodów, przekładał się na bezzasadność omawianego zarzutu, pozwalając jedynie na uznanie, że zarzut ten był wyrazem dezaprobaty ustalonego przez Sąd I instancji stanu faktycznego wyłącznie z tej przyczyny, że zgromadzony materiał dowodowy nie wspierał twierdzeń strony pozwanej zgodnych z jej stanowiskiem w procesie. Samo zaś przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd doniosłości poszczególnych dowodów lub ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu nie jest wystarczające do podniesienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. . Pamiętać należało, że ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczają wymagania prawa procesowego, zasady doświadczenia życiowego, reguły logicznego rozumowania, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych, a rozważając ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyrok SN z 2005.06.24, V CK 806/04 LEX nr 152459). W przekonaniu Sądu Okręgowego ocena wyrażona przez Sąd Rejonowy została dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, przy uwzględnieniu wszystkich przeprowadzonych dowodów, i okoliczności mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Wyprowadzone przez Sąd wnioski mają należyte umocowanie w zebranym materiale dowodowym, układają się w logiczną całość, pozostającą w pełnej zgodzie z doświadczeniem życiowym. Analiza skonkretyzowanych zarzutów apelacji dotyczących naruszenia art. 233 k.p.c. nie pozwala na przyjęcie twierdzenia strony pozwanej o bezzasadnym ustaleniu, że wysokość zatrzymanych środków z tytułu świadczenia wykupu (98%) przez stronę pozwaną, jakimi obciążono ubezpieczającego, nie odpowiada rzeczywiście poniesionym kosztom w związku z przedterminowym zakończeniem umowy. Skoro strona pozwana jedynie w sposób ryczałtowy określiła wartość części wypłacanego świadczenia wykupu bez wskazania celu zatrzymanych środków, takich jak np. pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez ubezpieczyciela w związku z zawartą umową, to w takiej sytuacji trudno uznać by Sąd miał podstawy dla poczynienia ustaleń faktycznych w tym zakresie oczekiwanych przez stronę apelującą. Samo stwierdzenie strony pozwanej, iż przy wyliczaniu świadczenia wykupu uwzględniła koszty związane z likwidacją polisy trudno przyjąć za podstawę takich ustaleń. Dowody zaoferowane przez stronę pozwaną w toku postępowania pierwszoinstnacyjnego, a powołane w apelacji – tj. z zestawienie prowizji, faktury, potwierdzenia zapłaty oraz zestawienia kosztów dla polisy świadczących o wypłacie prowizji za czynności pośrednictwa ubezpieczeniowego, z zeznań świadka B. W. oraz opinii biegłego sądowego aktuariusza, nie mogły również dać podstawy dla poczynienia wskazanych ustaleń, wbrew twierdzeniom strony apelującej, tym samym zasadnie częściowo oddalił je Sąd Rejonowy, a częściowo nie uznał za podstawę ustaleń faktycznych. Za chybione uznać należało podniesione przez stronę pozwaną zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie przez Sąd wskazanych wyżej dowodów z zeznań świadka i opinii biegłego aktuariusza, bowiem okoliczności jakie miały wykazać, pozbawione były waloru istotności. Wskazać w tym miejscu trzeba, iż źródłem określenia obowiązków stron i uprawnienia sądu w odniesieniu do zasad gromadzenia materiału dowodowego jest przepis art. 232 zd.1 k.p.c., który stanowi, iż to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd decydując o dopuszczeniu dowodu przedstawionego przez stronę, rozważa przede wszystkim, czy dany fakt ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 k.p.c.), czy fakt ten wymaga udowodnienia (art. 228, 229 i 230 k.p.c.), czy dany środek dowodowy nie jest wykluczony (art. 246 i 247 k.p.c.), wreszcie czy okoliczność, na którą dowód został zgłoszony, nie została już dostatecznie wyjaśniona (art. 217 § 2 k.p.c.). Stosownie do treści art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Fakt jest istotny w rozumieniu art. 227 k.p.c., jeżeli dotyczy przedmiotu procesu oraz ma znaczenie prawne w tym sensie, że jego ustalenie jest konieczne z punktu widzenia normy prawnej, która miałaby zastosowanie do stanu faktycznego przedstawionego przez strony. Oznacza to, że jeżeli powoływane fakty nie mają takiego znaczenia, nie powinny być przedmiotem badania w toku postępowania dowodowego. Powołane przez stronę pozwaną ww. dowody zmierzały do wykazania związku wysokości świadczenia wykupu z kosztami poniesionymi przez pozwanego, wyrażającymi się w szczególności wysoką prowizją wypłacaną pośrednikowi ubezpieczeniowemu, który doprowadził do zawarcia umowy, co miało zdaniem strony pozwanej, istotne znaczenie dla oceny, czy postanowienia Ogólnych Warunków Ubezpieczeń stanowią klauzulę niedozwoloną. Jednakże, ani we wzorcu umowy, ani w jej warunkach, nie przewidziano powiązania pomniejszenia świadczenia wykupu z ekwiwalentem poniesionych przez pozwanego całościowych kosztów związanych z zawartą umową. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie miało zatem znaczenia to, jakie koszty całościowo poniosła strona pozwana w związku z zawarciem umowy, a jedynie - jakie koszty poniosła w związku z rozwiązaniem tej konkretnej umowy, do wykazania czego zgłoszone wnioski dowodowe nie zmierzały. W kontekście art.
k.c. istotnym pozostawało, iż strona pozwana, jedynie w sposób w istocie ryczałtowy określiła wartość potrącanej części świadczenia wykupu, bez wskazania celu tej opłaty, w szczególności, iż ma ona służyć pokryciu konkretnych kosztów ponoszonych przez ubezpieczyciela w związku z wcześniejszym rozwiązaniem umowy. Taka sytuacja powoduje, że konsument dopiero na etapie ewentualnego sporu sądowego dowiaduje się za co opłata likwidacyjna jest pobierana i jakie koszty Towarzystwa (...) miałaby pokryć. Zatem, próba dowodzenia - dopiero na etapie postępowania sądowego, wskazywanymi dowodami, w tym opinią biegłego celu tych opłat i zasadności określenia ich wysokości, nie może w istocie wpłynąć na zmianę oceny spornego postanowienia umownego, jako abuzywnego. Odnosząc się z kolei do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego Sąd Okręgowy wskazuje, że podziela w całości ocenę prawną dochodzonego pozwem roszczenia dokonaną przez ten Sąd, zarówno co do przyjętej podstawy prawnej, jak i ostatecznych wyników tej oceny. W realiach badanej sprawy poza sporem jest, że B. W. – zbywcę wierzytelności, łączyła ze stroną pozwaną umowa ubezpieczenia na życie oraz że B. W., jako osoba fizyczna, był konsumentem w dacie zawierania umowy, zaś strona pozwana jest przedsiębiorcą i prowadzi działalność gospodarczą w zakresie m.in. ubezpieczeń na życie. Uwzględniając podstawę faktyczną oraz treść roszczenia strony powodowej, należało zbadać, czy postanowienia ww. umowy ubezpieczenia na życie były dla obu ich stron wiążące. W tym celu Sąd I instancji trafnie zastosował przepis art.
Materialnoprawne reguły ochrony konsumentów przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi, które znajdują zastosowanie w ramach sądowej kontroli wzorców umownych określają przepisy art.
– 385 3 k.c. Przepisy te znajdują zastosowanie do umów obligacyjnych zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami, z użyciem lub bez użycia wzorców, ale także do klauzul wzorców umownych używanych przy zawieraniu umów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2003 r., V CK 277/02, OSNC 2004, nr 11, poz. 184 oraz z dnia 7 grudnia 2006 r., III CSK 266/06, LEX nr 238949). Klauzulą niedozwoloną jest postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego), które spełnia łącznie wszystkie przesłanki określone w przepisie art.
k.c.: 1) nie jest postanowieniem uzgodnionym indywidualnie; 2) nie jest postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron; 3) kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zgodnie z art.
kryterium oceny decydującym o uznaniu klauzuli za niedozwoloną jest kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga, więc stwierdzenia łącznego wystąpienia obu przesłanek – „sprzeczności z dobrymi obyczajami" oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133). Tak też w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych. Dla uznania klauzuli za niedozwoloną, zgodnie z przepisem art.
k.c., poza kształtowaniem praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, musi ona rażąco naruszać jego interesy. Należy przy tym uwzględnić nie tylko interesy o wymiarze ekonomicznym, ale inne, zasługujące na ochronę dobra konsumenta, w tym również satysfakcję z zawarcia umowy o określonej treści (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 768–769; E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, s. 341). Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04) Sąd Najwyższy stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Ocena stopnia naruszenia powinna być dokonywana z uwzględnieniem kryteriów przedmiotowych (np. dotyczących wielkości świadczeń), jak i podmiotowych (np. profesjonalista-lider w branży, konsument). Sąd Odwoławczy całkowicie podzielił stanowisko Sądu Instancji uznające sporne postanowienia umowy ubezpieczenia (określające wysokość opłaty likwidacyjnej) jako kształtujące prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszające interesy. Wprawdzie strony przedmiotowej umowy łączył stosunek zobowiązaniowy o charakterze dobrowolnym i to strony autonomicznie decydowały, na jakich warunkach ma zostać zawarta umowa między nimi, jednakże niedopuszczalna - w ocenie Sądu Okręgowego - jest sytuacja, w której jedna ze stron, wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej ze stron stosunku prawnego - w tym wypadku konsumenta. W szczególności nie może mieć miejsca przypadek, w którym konsument w trakcie wykonywania umowy lub w związku z jej rozwiązaniem zostaje obciążony na rzecz profesjonalnego kontrahenta nadmiernymi, a wręcz nawet rażąco wygórowanymi kosztami nie przystającymi do rzeczywistych wydatków ponoszonych w tym zakresie. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2005 r. (sygn. I CK 586/04), dopuszczalność umownego zobowiązania się nabywcy na wypadek odstąpienia od umowy do zwrotu kosztów niezbędnych do jej zawarcia, nie oznacza dopuszczalności zobowiązania do zwrotu dowolnie oznaczonej kwoty. Koszt niezbędny do zawarcia umowy może być określony kwotowo bądź procentowo, ale nie zwalnia to przedsiębiorcy od wykazania, że poniósł koszty w kwocie określonej w umowie, że pozostają one w normalnym związku przyczynowym z zawarciem umowy i były niezbędne do jej zawarcia, czego pozwany nie wykazał. Umowa ubezpieczenia jest bowiem umową wzajemnie zobowiązującą, a zatem świadczenia stron winny być ekwiwalentne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2013 r., VI ACa 1324/12). Mając na uwadze powyższe, podzielić należało konstatację Sądu I instancji, że postanowienia Ogólnych Warunków Ubezpieczenia na Życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym ze Składką Regularną (...) jako że stanowią wzorzec umowny zaproponowany konsumentowi i nieuzgodniony z nim indywidualnie, bowiem nie miał on rzeczywistego wpływu na jego treść, podlegają sądowej ocenie przewidzianej w art.
–385 3 k.c., którym to normom Sąd Rejonowy wbrew zarzutom strony skarżącej nie uchybił. Strona skarżąca w kontekście podniesionego zarzutu naruszenia prawa materialnego art.
k.c., zasadniczą część argumentacji skoncentrowała na tym, że - wbrew ocenie prawnej dokonanej przez Sąd I instancji - świadczenie wykupu jest głównym świadczeniem zakładu ubezpieczeń, wynikającym z umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Stanowiska tego nie sposób było jednak podzielić. Jak jednoznacznie bowiem wynika z § 1 OWU, strony zawarły umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Świadczenie główne stron umowy (...) z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym należało zatem ocenić przez pryzmat łączącej strony umowy, tj. na podstawie art. 805 § 1 i § 2 pkt 2 k.c. w zw. z art. 829 § 1 pkt 1 k.c. W rozpoznawanej sprawie głównym świadczeniem w ramach umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, po stronie ubezpieczającego była zapłata składki ubezpieczeniowej, zaś po stronie pozwanej, wypłata świadczenia ubezpieczeniowego (określonej sumy pieniężnej) w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego. Tożsame postanowienia zawierają również postanowienia Ogólnych Warunków Ubezpieczenia OWU (...), obowiązujących w dacie zawarcia spornej umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ze składką regularną, stwierdzonej polisą nr (...). Jak wynika z treści umowy, jej przedmiotem było dożycie ubezpieczonego lub śmierć (§ 3 o.w.u.). Jakkolwiek sporna umowa miała także charakter inwestycyjny, to jednak jej istotą pozostaje ubezpieczenie od określonych ryzyk ubezpieczeniowych. Odpowiedzialność strony pozwanej ograniczona do kwoty Wartości Wykupu dotyczy jedynie przypadków wygaśnięcia umowy z innych przyczyn niż zajście zdarzenia ubezpieczeniowego (§ 9 ust 2 w zw. z § 10 OWU). Nadto, sporna umowa ubezpieczenia, związana była z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, której elementy istotne zostały określone w art. 13 ust. 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej. Zgodnie z tym uregulowaniem Towarzystwo (...) było obowiązane do określenia lub zawarcia w umowie ubezpieczenia: 1) wykazu oferowanych ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych; 2) zasad ustalania wartości świadczeń oraz wartości wykupu ubezpieczenia, w tym również zasad umarzania jednostek ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego i terminów ich zamiany na środki pieniężne i wypłaty świadczenia; 3) regulaminu lokowania środków ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego obejmującego w szczególności charakterystykę aktywów wchodzących w skład tego funduszu, kryteria doboru aktywów oraz zasady ich dywersyfikacji i inne ograniczenia inwestycyjne; 4) zasad i terminów wyceny jednostek ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego; 5) zasad ustalania wysokości kosztów oraz wszelkich innych obciążeń potrącanych ze składek ubezpieczeniowych lub z ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego oraz zasad alokacji składek ubezpieczeniowych w jednostki ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, w szczególności w zakresie określonym w pkt 4 i 5, oraz terminu zamiany składek na jednostki tego funduszu ( art. 13 ust.1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej. A zatem, już z literalnego brzmienia art. 13 ust. 4 pkt.2 i pkt 5 omawianej ustawy wynika, iż możliwość pobrania opłat tzw. „likwidacyjnych” należy do kategorii kosztów i wszelkich obciążeń potrącanych ze składek ubezpieczeniowych lub z ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, a nie do świadczeń głównych wskazanych w art. 13 ust. 4 pkt. 2 ustawy. Tym samym, świadczenia główne ze spornej umowy ubezpieczenia na życie z (...), to niewątpliwie ze strony konsumenta obowiązek uiszczenia składki ubezpieczeniowej, a ze strony Towarzystwa (...) - wypłata środków pieniężnych na skutek zamiany jednostek uczestnictwa. Zatem ewentualne obciążenia czy koszty związane z realizacją umowy – choć ostatecznie wpływają na wysokość świadczenia głównego zakładu ubezpieczeń - mają charakter uboczny. Z powyższych unormowań jednoznacznie wynika, że świadczeniem głównym B. W., jako ubezpieczającego, było opłacanie składki ubezpieczeniowej, zaś świadczeniem głównym skarżącego ubezpieczyciela - wypłacenie określonego świadczenia pieniężnego w przypadku zajścia przewidzianego w umowie zdarzenia (dożycie, śmierć). Powyższe świadczenia stron odpowiadają elementom przedmiotowo istotnym ( essentialia negotii) umowy ubezpieczenia. Kwestionowane przez stronę powodową postanowienia OWU dotyczą natomiast wysokości ustalonej przez skarżącą opłaty związanej z wykupem polisy, o którą pomniejszana jest wysokość należnego ubezpieczającemu lub uposażonemu świadczenia odpowiadającego sumie ubezpieczenia powiększonej o wartość dodatkową. W kontekście powyższego, za trafne uznać należy stanowisko Sądu I instancji, że opłata od wykupu polisy nie jest świadczeniem głównym zawartej pomiędzy stronami umowy ubezpieczenia na życie, co oznacza spełnienie przewidzianej w art.
przesłanki warunkującej dopuszczalność przeprowadzenia indywidualnej kontroli spornego postanowienia umowy pod kątem jego ewentualnej abuzywności. Sąd Odwoławczy całkowicie podziela również stanowisko Sądu Instancji, uznające sporne postanowienia umowy ubezpieczenia określające wysokość opłaty z tytułu wykupu polisy, jako kształtujące prawa i obowiązki ubezpieczającego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszające jego interesy. Niedopuszczalna jest bowiem sytuacja, w której jedna ze stron, wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej ze stron stosunku prawnego - w tym wypadku konsumenta. W szczególności nie może mieć miejsca przypadek, w którym konsument w trakcie wykonywania umowy lub w związku z jej rozwiązaniem zostaje obciążony na rzecz profesjonalnego kontrahenta rażąco wygórowanymi kosztami, nie przystającymi do rzeczywistych wydatków ponoszonych w tym zakresie. W niniejszej sprawie strona pozwana arbitralnie narzuciła ubezpieczającemu zawyżony taryfikator opłat, kierując się w tej sferze wyłącznie własnym interesem. Zdaniem Sądu Odwoławczego, kwestionowana opłata z tytułu całkowitego wykupu wartości polisy po drugim roku trwania umowy wyrażona wartością 2% świadczenia została pomyślana jako źródło dodatkowego zarobkowania dla strony pozwanej. Wprowadzenie przez stronę pozwaną opłat na wskazanym poziomie, co doprowadziło do wypłaty ubezpieczającemu jedynie 106,18 zł i zatrzymaniu 5.202,88 zł, godziło w dobre obyczaje i uczciwe praktyki kupieckie oraz naruszało jego interes konsumenta w sposób rażący. Również zarzut naruszenia. (...) k.c. w zw. z art.
k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i dokonanie kontroli indywidualnej kontroli postanowienia umowy bez uwzględnienia wszystkich przesłanek wymienionych w ww. przepisie tj. zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami wg stanu z chwili zawarcia umowy, przy braku regulaminu (...) i Wykazu (...) oraz przesłuchania świadka- ubezpieczającego, jest chybiony. Do indywidualnej kontroli wzorca umownego wystarczał bowiem materiał dowodowy analizowany przez Sąd I instancji, a w szczególności dowody z dokumentów, w tym głównie z treści OWU i treści polisy. Także zarzut apelującego naruszenia art.
zd. 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie poprzez przyjęcie, że świadczenie z tytułu wykupu zostało sformułowane w sposób jednoznaczny, a w związku z tym nie podlega ocenie pod kątem jego niedozwolonego charakteru, nie może się ostać. Wbrew twierdzeniom apelacji, informacja o wysokości świadczenia wykupu w zakresie Części Bazowej, wymieniona w załączniku do OWU (...), nie jest określona jednoznacznie, gdyż kwota, która zgodnie z algorytmem jest wypłacana w części lub nawet nie jest niewypłacana w ogóle, nie jest znana w chwili podpisania umowy a uzależniona jest ściśle od wartości jednostek wynikających z wycen związanych z funkcjonowaniem rynku inwestycyjnego. W niniejszej sprawie ubezpieczający, jak każdy konsument, miał prawo do otrzymania pełnych, rzetelnych, niewprowadzających ją w błąd i pozwalających na prostą ocenę ryzyka informacji o cechach oferowanego produktu. Takie z OWU spornej umowy zaś nie wynikają. W kontekście wyżej przedstawionych uwag dotyczących uznania, iż pobranie części świadczenia wykupu, inaczej mówiąc, opłata tzw. „likwidacyjna”, nie stanowiła świadczenia głównego stron, za bezzasadny ocenić należało również zarzut niezastosowania art. 509 § 2 k.c. poprzez pominięcie, że umowa cesji roszczeń objętych pozwem była nieważna wobec zastrzeżenia umownego, zgodnie z którym przelew praw z umowy ubezpieczenia wymagał zgody pozwanego, której ten nie wyraził, albowiem przedmiotem roszczenia nie było świadczenie wynikające z umowy stron lecz świadczenie nienależne podlegające zwrotowi na podstawie przepisu art. 410 § 2 k.c. Jak wskazała strona pozwana, Sąd Rejonowy pominął w swych ustaleniach i rozważaniach, że przy określeniu wysokości świadczenia wykupu ubezpieczyciel musi brać pod uwagę wszystkie koszty swej działalności. Zwrócić należy jednak uwagę, że ubezpieczyciel w czasie trwania umowy pobiera inne opłaty, o różnym charakterze, w tym opłatę wstępną, opłatę za udzielenie tymczasowej ochrony ubezpieczeniowej, opłatę za ryzyko, opłatę administracyjną, opłatę od aktywów, opłaty za zarządzanie aktywami, opłatę operacyjną (par. 25 OWU). Nie sposób zatem przyjąć, iż strona pozwana wykazała, że wiążący strony stosunek umowny pozwala na przyjęcie, iż wszystkie koszty umowy pokrywane są ze świadczenia wykupu, do czego wykazania zdaje się zmierzać apelacja. Podstawy do takich wniosków nie wynikają niewątpliwie z zapisów umowy, a zatem zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. uznać należy za całkowicie chybiony. Argumentacja, zgodnie z którą opłata likwidacyjna ma służyć skompensowaniu kosztów poniesionych przez stronę m.in. kosztów akwizycji i wynagrodzenia pośrednika nie znajduje więc uzasadnienia. Nadmienić przy tym trzeba, iż koszty prowizji pośrednika trudno uznać za koszty ubezpieczyciela powstałe w wyniku rezygnacji z ubezpieczenia. Są bowiem kosztami ponoszonymi przez ubezpieczyciela jeszcze przed zawarciem umowy na mocy umowy łączącej ubezpieczyciela z ubezpieczającym, na których ustalenie ubezpieczony nie ma żadnego wpływu i jeśli o konieczności ich poniesienia, nie został poinformowany przy zawarciu umowy, to brak jest podstaw do obciążania nimi przy wcześniejszej rezygnacji z umowy. Tym samym również zarzuty naruszenia art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, art. 33 ust. 2 obowiązującej od dnia 1 stycznia 2016r. ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej oraz art. 2 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym poprzez ich niezastosowanie, nie zasługiwały na uwzględnienie. Dodać trzeba, że mimo, iż strona pozwana miała prawo zagwarantować sobie zabezpieczenia na wypadek odstąpienia od umowy przez ubezpieczonego, nie można przyjąć, jakoby uczyniła to w sposób zgodny z dobrymi obyczajami. Pozwany, jako profesjonalista, powinien bowiem skonstruować warunki umowy w taki sposób, aby jak najbardziej jasno i przejrzyście wskazywały konsumentowi, jakie będą realne koszty związane z funkcjonowaniem umowy, a także, jakie będą realne koszty związane z wcześniejszym jej rozwiązaniem. Wówczas rzeczywiście mogłaby to być podstawa do tego, aby pewne kwoty potrącić ze zwracanego świadczenia, tym bardziej, że konsument znając te kwoty, mógłby ocenić ryzyko, jakie wiązałoby się z wycofaniem się z umowy. O tym wszystkim powinien być jednak powiadomiony już na etapie zawierania umowy. W świetle powyższego bezprzedmiotowe są powoływane w uzasadnieniu apelacji zapisy art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2013 r. o działalności ubezpieczeniowej. Jak wyżej wskazano, pozwanemu nie odmawia się prawa do rozliczenia kosztów poniesionych w związku z przedterminowym rozwiązaniem umowy. Podkreślić jednak trzeba konieczność ich konkretyzacji i rzetelnego poinformowania klienta przed zawarciem umowy, czego pozwany w realiach niniejszej sprawy nie dopełnił. Dla wykazania, że pozwany poniósł określone koszty działalności pozostające w związku ze stosunkiem ubezpieczenia nawiązanym i przedterminowo rozwiązanym z powodem, nie jest wystarczające samo przywołanie treści wzmiankowanego wyżej rozporządzenia, które określa jedynie ogólnie poszczególne kategorie kosztów ponoszonych przez ubezpieczyciela w związku z prowadzoną przez niego działalnością. Ustawowe warunki prowadzenia działalności ubezpieczeniowej nie mogą być realizowane z uszczerbkiem dla uregulowań dotyczących ochrony konsumenckiej. Wyżej przywołane przepisy regulujące działalność ubezpieczeniową nie mogą natomiast uzasadniać przerzucenia ryzyka związanego z prowadzoną przez pozwanego działalnością gospodarczą na konsumenta. W świetle powyższego, przyjęte w umowie, co doświadczenia wykupu, ukształtowanie obowiązku nałożonego na konsumenta jest niezgodne z dobrymi obyczajami, wymagającymi lojalności przedsiębiorcy wobec konsumenta oraz jasnych i przejrzystych postanowień umownych bez zatajania jakichkolwiek okoliczności wpływających na prawną i ekonomiczną sytuację konsumenta w razie zawarcia umowy. W konsekwencji trzeba stwierdzić za Sądem I instancji, że postanowienia umowy ubezpieczenia na życie, określające wysokość opłaty z tytułu wykupu przedmiotowej polisy na poziomie 98 % części bazowej rachunku, stanowią klauzulę abuzywną (nadużycia), wyczerpującą przesłanki określone w
k.c., w związku z czym nie wiążą ubezpieczającego, a przez to pobrane zostały przez skarżącą bez podstawy prawnej, w związku z czym stanowią świadczenie nienależne podlegające zwrotowi na podstawie przepisów o świadczeniu nienależnym. Z tych przyczyn również zarzuty naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c., nie mogły zostać uwzględnione. Mając powyższe na uwadze, apelacja podlegała ona oddaleniu zgodnie z art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. zasądzając od pozwanego ubezpieczyciela na rzecz strony powodowej kwotę 1.350 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego (§ 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych - Dz. U. z 2015 r. poz. 1804.) Wyjaśniając zastosowanie § 10 ust. 1 pkt 1 wskazanego wyżej rozporządzenia podać należy, że na etapie postępowania apelacyjnego strona powodowa była reprezentowana przez innego pełnomocnika niż w postępowaniu przed sądem I instancji. SSO Monika Kuźniar SSO Katarzyna Wręczycka SSR del. Tomasz Klimko . ZARZĄDZENIE 1. odnotować uzasadnienie; 2. odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda; 3. kal. 7 dni. Wrocław, dnia 25.10.2017r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.