Nadto zdaniem strony pozwanej umowa nie naruszała interesu powódki i była ona transparentna i zrozumiała. Co więcej powódka w niniejszej sprawie nie mogła być uznana za konsumenta, bowiem w momencie zawarcia umowy ubezpieczenia prowadziła ona działalność gospodarczą. W niniejszym wypadku powódka jeszcze przed podjęciem decyzji inwestycyjnej miała otrzymać tabelaryczne zestawienie określające wartość wykupu w stosunku do roku polisowego, w którym ubezpieczyciel miał uwypuklić wszelkie istotne elementy stosunku łączącego strony. Działanie strony pozwanej nie było zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami. Dalej strona pozwana wyjaśniała, iż sposób obliczania wartości wykupu ubezpieczenia nie stanowi wbrew stanowisku powódki sankcji za rezygnację z kontynuowania ubezpieczenia, lecz pozostaje w relacji z kosztami jakie ubezpieczyciel ponosi w związku z prowadzoną działalnością ubezpieczeniową, z kolei sama składka ubezpieczeniowa ma służyć ochronie wypłacalności zakładu ubezpieczeń, co w istocie ma charakter prokonsumencki. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: A. K.
2 k.c. W tym względzie należy odróżnić świadczenie główne spełniane w związku z trwaniem umowy, od świadczenia spełnianego wskutek tego, że umowa ustała. Charakter umowy łączącej strony tj. tzw. polisolokaty należy oceniać przez pryzmat art. 805 k.c. oraz ogólnych warunków umowy zwanych dalej OWU. W myśl § 3 – OWU, strona pozwana zobowiązała się do spełnienia świadczenia w razie zajścia zdarzenia objętego zakresem ubezpieczenia w trakcie trwania okresu ubezpieczenia. Zgodnie z § 5 OWU objęcie ubezpieczonego ochroną ubezpieczeniową miało nastąpić po złożeniu podpisanej deklaracji przystąpienia oraz zapłaceniu pierwszej składki zadeklarowanej w deklaracji przystąpienia. W § 3 pkt. 3 OWU wyraźnie wskazano, iż zakres ubezpieczenia obejmuje następujące zdarzenia w życiu ubezpieczonego zaistniałe w okresie odpowiedzialności tj. śmierć ubezpieczonego, lub dożycie przez ubezpieczonego do pewnego konkretnego dnia. Z tych zapisów nie wynika, aby świadczeniem głównym, którejkolwiek ze stron miało być uiszczanie wartości wykupu całkowitego. Są one natomiast tożsame ze świadczeniami określonymi w art. 805 k.c. Co prawda w pkt. 5 § 3 OWU odnaleźć można informację, iż w przypadku złożenia dyspozycji całkowitej wypłaty wartości wykupu, lub rezygnacji w okresie ubezpieczenia Towarzystwo (...) wypłaca ubezpieczonemu wartość wykupu o której mowa w § 18 OWU – niemniej jednak wciąż pozostaje ono nie tylko kompletnie nieczytelne, co także odnosi się ono do częściowej lub całkowitej rezygnacji w kontynuacji umowy. W powyższym kontekście Sąd nie podziela także twierdzeń strony pozwanej co do tego, iż wysokość wartości wykupu, nie stanowi opłaty likwidacyjnej. Nie ulega wątpliwości, iż opłata z tytułu wykupu całkowitego, pomimo odmiennej nazwy w niniejszej sprawie oraz wbrew twierdzeniom pozwanego Towarzystwa (...), w istocie jest jedynie ukrytą opłatą likwidacyjną mającą na celu zdjęcie z ubezpieczyciela ryzyka finansowego związanego z uruchomieniem programu inwestycyjnego. Należy także dodać, że tzw. opłata likwidacyjna ma charakter zbliżony do odstępnego, czy procentowej kary umownej, która w żadnym stosunku prawnym nie stanowi świadczenia głównego. Zauważyć też należy, że art. 385 3 pkt. 17 k.c. stanowi, iż w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. Zdaniem Sądu opłata, o której mowa w tabeli umieszczonej w załączniku do wniosku ma taki właśnie charakter i tym samym nie może być uznana za świadczenie główne. Zawarta pomiędzy stronami umowa, nawet gdyby w ogóle nie regulowała kwestii wykupu całkowitego nadal byłaby tzw. umową o polisolokatę, bowiem essentialia negotii tego stosunku prawnego są inne. Głównym świadczeniem stron w przypadku umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest po stronie pozwanego przedsiębiorcy udzielanie ochrony ubezpieczeniowej, zaś po stronie konsumenta zapłata składki ubezpieczeniowej. Fundusz jest niejako przy okazji, w związku z możliwością zaoszczędzenia dodatkowych środków na przyszłość. Skoro zatem „wartość wykupu” nie może być uznana za świadczenie głownie, zatrzymane przez stronę pozwaną świadczenie ma charakter uboczny i podlega tym samym ocenie przez pryzmat przepisu art.
k.c. Zgodnie z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Ponadto zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuję. Wreszcie nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone jest możliwe wyłącznie w razie kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek: kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia jego interesów. W ocenie Sądu powódka zasadnie zarzuciła abuzywności postanowień umowy łączącej ją ze stroną pozwaną w zakresie problematyki wartości wykupu całkowitego. Już na wstępie zaznaczenia wymaga, iż zarzut strony pozwanej, aby powódki nie można uznać za konsumenta w niniejszym przypadku okazał się całkowicie chybiony. Fakt, iż powódka w momencie zawarcia umowy ubezpieczenia prowadziła działalność gospodarczą w żaden sposób nie implikuje automatycznego uznania, iż umowa została zawarta w związku z prowadzoną przez powódkę działalnością gospodarczą. Nie tylko przedmiot prowadzonej działalności przez powódkę nie koresponduję z usługami finansowymi i inwestycyjnymi, co dodatkowo strona pozwana nie wykazała w żaden sposób aby powódka działała w tym wypadku jako podmiot gospodarczy. Wreszcie co szczególnie znamienne powódka zawarła przecież umowę ubezpieczenia na życie i dożycie co oczywiście wiąże się z jej sferą życia prywatnego. Jak ustalono powódka nie miała możliwości podjęcia oraz prowadzenia negocjacji zarówno odnosząc się do treści i zasad funkcjonowania umowy zaoferowanej przez stronę pozwaną jak i w zakresie warunków zakończenia umowy. Sam fakt, że powódka, potwierdziła otrzymanie sporządzonego przez stronę pozwaną wzorca przedmiotowej umowy i podpisania oświadczenia dołączonego do deklaracji przystąpienia do umowy nie przesądza, że wzorzec miał decydujący wpływ na treść umowy. Strona pozwana powinna udowodnić bowiem, że między stronami toczyły się negocjacje co do ostatecznej treści zawartej umowy, a przede wszystkim, że powódka miała wpływ na treść zapisów dotyczących opłaty likwidacyjnej, lub świadczenia wykupu. Skoro strona pozwana nie obaliła domniemania nieuzgodnienia indywidualnego kwestionowanych przez powoda postanowień umownych zasadne jest przyjęcie, iż postanowienia umowy nie zostały one indywidualnie uzgodnione. Ciężar dowodu wynika w tym wypadku z treści powołanego przepisu art.
Zdaniem Sądu regulacja umowna dotycząca „świadczenia wykupu”, czy też jak określono ją w OWU „wartości wykupu” rażąco naruszała także interesy powódki. Niewątpliwie bowiem strona pozwana mogła obracać środkami wpłaconymi przez powódkę, osiągając w ten sposób zysk. Oczywisty fakt, iż Towarzystwo (...) ponosi koszty związane z prowadzoną działalnością nie uprawnia do tak wysokiego obciążenia kosztami tej działalności swojego kontrahenta. Przyjmuje się bowiem, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W ocenie Sądu ustalenie wartości wykupu na poziomie ostatecznie 20 % zgromadzonych środków, nakazuje oceniać je w kategoriach bezzasadnej sankcji za utratę przez Towarzystwo (...) możliwości dysponowania środkami finansowymi powódki. Jednocześnie stwierdzić należy, że przerzucenie tak wysokich kosztów obsługi umowy ubezpieczenia na powódkę, przy jednoczesnym uzyskiwaniu dochodu przez stronę pozwaną z obrotu środkami wpłacanymi regularnie w trakcie trwania umowy, ewidentnie kształtuje prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Odnosząc się do wysokości ustalonej przez pozwaną wartości wykupu, która w ocenie Sądu w istocie była opłatą likwidacyjną, warto odwołać się wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 26 czerwca 2012 roku, który wydano w sprawie VI ACa 87/12, a w którym stwierdzono, że nie można tłumaczyć żadną miarą konieczności pobierania opłaty likwidacyjnej wskutek wcześniejszego rozwiązania umowy, gdyż ubezpieczyciel utracił spodziewane, związane z długim okresem inwestowania środków przez ubezpieczającego, korzyści. Tym samym takie zapisy umowy są swoistą sankcją dla powoda za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy. Powyższe stanowisko, w całości podzielane przez tutejszy Sąd, potwierdza tylko, że takie postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje, gdyż sankcjonują przyjęcie przez ubezpieczyciela w pierwszych latach trwania umowy ponad połowy wykupionych środków, a tym samym pozbawienie w wyniku pobierania „opłaty likwidacyjnej” ubezpieczającego ponad trzech czwartych wpłaconych przez niego środków, co rażąco narusza jego interesy. Nie można również tracić z pola widzenia, że pozwana z jednej strony uzyskiwała dochód obracając środkami powoda, a z drugiej strony wszelkie koszty z tym związane pokrywała ze składek uiszczonych przez powódkę. Mówiąc wprost, strona pozwana nie widzi przeszkód w obracaniu środkami swojego klienta, uzyskując możliwości osiągania zysku, o tyle widzi przeszkody w ponoszeniu kosztów wynikających z rozwiązania umowy, a konkretnie z utraty możliwości obracania tymi środkami. Takie postanowienie umowne ewidentnie kształtuje obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Niewątpliwie nie godzi się także aby cały ciężar rezygnacji z umowy obciążał powódkę, która przecież nie miała wpływu na koszty zawarcia umowy. W analizowanym przypadku - OWU o kodzie UB_ (...) - nie określają, aby opłata z tytułu wykupu całkowitego służyła pokryciu kosztów i obciążeń jakie poniosło Towarzystwo (...) w związku z zawieraną umową, a tym bardziej w związku z całą działalnością akwizycyjną pozwanego Towarzystwa (...). Relacje konsument-profesjonalista, powinny być ukształtowane na zasadzie przejrzystości, lojalności oraz jasności, bez pomijania jakichkolwiek okoliczności mających wpływ na prawną i ekonomiczną pozycję konsumenta. Dlatego też Sąd jest przekonany, iż w dacie podpisania wniosku o zawarcie umowy w ramach produktu grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym powódka nie wiedziała jakie koszty i w jakiej wysokości będzie ponosić w przypadku wypowiedzenia umowy. Co więcej powódka nie wiedziałaby tego nawet po wnikliwej analizie dokumentów. Ubezpieczającej nie były również wiadome jakie elementy składowe wchodzić będą w globalną ilość kosztów obarczających ją. Nieznana była również chociażby ich szacunkowa wysokość. Zwrócić należy także uwagę, iż zakres opłat należnych w związku z umową określono w § 14 ogólnych warunków umowy w myśl którego, Towarzystwo (...) ma prawo do pobrania opłaty za zarządzenie obejmującej opłatę za ryzyko oraz opłaty administracyjnej. Po pierwsze zatem działalność Towarzystwa (...) nie była działalnością nieodpłatną (charytatywną), a po drugie na próżno tutaj szukać informacji na temat opłaty za przedterminowe zakończenie umowy. Sama z kolei regulacja dotycząca wartości wykupu zawarta w § 18 OWU nie jest transparentna i nawet jej uważna analiza nie nasuwa wprost wniosków o wysokim obciążeniu opłatą za przedterminowe zakończenie umowy. Zasada lojalności pomiędzy kontrahentami i dobre obyczaje wymagały natomiast, by przedsiębiorca wyjaśnił i uzasadnił dlaczego w poszczególnych latach obowiązywania umowy opłata z tytułu wykupu całkowitego wynosić będzie taki a nie inny procent. Niemniej w niniejszej sprawie brak podstaw aby przyjąć iż rzeczywiście miało to miejsce. Z powyższych względów regulacje dotyczące wartości wykupu, zawarte w ogólnych warunkach ubezpieczenia oraz tabeli wartości wykupu w poszczególnych latach polisowych zawarte w załączniku nr 1 do deklaracji przystąpienia określające wartość wykupu w trzecim roku polisowym na 20% wartości rachunku udziałów, oznaczające w istocie możliwość pobrania przez Towarzystwo (...) 80% wartości zgromadzonych środków, stanowiły niedozwolone klauzule umowne, bez względu na to czy zostały wpisane do rejestru niedozwolonych postanowień umownych i wymienione w katalogu klauzul abuzywnych z art. 385 3 k.c. Zapis umowy, przewidujący obowiązek zapłaty takiej „opłaty za wykup” przed upływem terminu zakończenia umowy, z uwagi na jej obiektywnie nadmierną wysokość w połączeniu z obciążeniem nią wyłącznie powódki, stanowi, według Sądu, niedozwolone postanowienie umowne, a w swej istocie jest równy ukształtowaniu opłaty likwidacyjnej w niczym nieuzasadnionej wysokości. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, iż zapisy umowy odnoszące się do „wartości wykupu” nie wiązały powódki, stąd też powództwo było zasadne w całości. Strona pozwana nie posiadała bowiem uprawnienia do zatrzymania wpłaconego świadczenia w zakresie kwoty 4 770,09 zł, zgromadzonej na koncie powódki. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 476 k.c. Zgodnie z art. 481 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli natomiast stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 § 2 k.c.). Dłużnik dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Nie dotyczy to wypadku, gdy opóźnienie w spełnieniu świadczenia jest następstwem okoliczności za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności (art. 476 k.c.). W ocenie Sądu zasadne było przyjęcie za datę początkową terminu wymagalności roszczenia dnia - 20 października 2014 r. Jak wynikało bowiem z treści pisma (...) S.A. w W., kierowanego do powódki A. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.