k.c. oraz art. 805 k.c. w związku z art. 829 § 1 k.c. i z art. 2 ust. 1 pkt. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (tekst jednolity Dz. U. z 2010 roku nr 11 poz. 66 z późn. zm.) poprzez jego błędną interpretację i uznanie, że:
1 k.c. Zarzut naruszenia art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. okazał się również chybiony. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak słusznie zauważył Sąd Rejonowy, postanowienia umowne kwestionowane przez powoda pochodzą ze wzorca umowy, jakim są Warunki (...) oraz Tabela Opłat i Limitów Składek. Strona pozwana nie wykazała zaś, że były one przedmiotem indywidualnego uzgodnienia. Zważyć należy, że ciężar dowodu, iż postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Wobec jednoznacznego stanowiska powódki, to na stronie pozwanej spoczywał ciężar wykazania, że w istocie było inaczej. Zarzuty naruszenia art. art.
k.c. oraz art. 805 k.c. w związku z art. 829 § 1 k.c. i z art. 2 ust. 1 pkt. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej, art.
k.c. oraz art. 385 2 k.c. w związku z art. 65 § 2 k.c., okazały się także bezzasadne. Sąd Okręgowy odniósł się już do nich częściowo. Dodatkowo wskazać należy, że nie sposób uznać, aby powód nie mógł dochodzić swoich roszczeń w niniejszym postępowaniu. Sąd Okręgowy podziela stanowisko Sądu w tej materii. Zważyć przy tym należy, że to Ubezpieczyciel, a nie Ubezpieczający, dokonywał m.in. czynności związanych z wypłaceniem Całkowitego Wykupu. W myśl rozdziału 14 to Ubezpieczyciel, nie zaś Ubezpieczający, w razie Całkowitego Wykupu, wypłaca Ubezpieczonemu (nie zaś Ubezpieczającemu) określone należności. Jak już wskazano, zawarta umowa miała charakter mieszany i z uwagi na jej specyfikę, nie można wprost i bezkrytycznie stosować do niej zasad, które odnoszą się do „klasycznych” umów ubezpieczenia. Stosownie do treści art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Postanowienia zawarte w §14 Warunków Ubezpieczenia w powiązaniu z Tabelą Opłat i Limitów Składek, zgodnie z art.
k.c., podlegają zatem kontroli pod względem zgodności z dobrymi obyczajami oraz interesami konsumentów. Postanowienia umów sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszające interesy konsumenta nie wiążą go. W myśl art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść. Klauzulę generalną zawartą w art.
k.c. uzupełnia przykładowa lista „niedozwolonych postanowień umownych” zawarta w art. 385 3 k.c. Ich wspólną cechą jest nierównomierne rozłożenie praw, obowiązków i ryzyka między stronami, prowadzące do zachwiania równowagi kontraktowej. Chodzi tu o takie klauzule, które jedną ze stron (konsumenta), z góry, w oderwaniu od konkretnych okoliczności, stawiają w trudniejszym położeniu. Zamieszczenie w umowie któregoś z postanowień objętych wyliczeniem znacząco ułatwia wykazanie, że wypełnia ono przesłanki niedozwolonego postanowienia umownego. W art. 385 3 k.c. ustanowiono domniemanie, że klauzula umowna o określonej treści jest „zakazanym postanowieniem umownym”. Powyższe domniemanie ma zastosowanie w razie wątpliwości. Wątpliwości te należy przesądzić, zgodnie z art. 385 3 k.c., na rzecz uznania danego postanowienia za niedozwolone. W innych przypadkach przedsiębiorca musi wykazać, że wprowadzona do umowy klauzula, chociaż o „niedozwolonym” brzmieniu, nie kształtuje praw (obowiązków) konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04) Sąd Najwyższy stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Ocena stopnia naruszenia powinna być dokonywana z uwzględnieniem kryteriów przedmiotowych (np. dotyczących wielkości świadczeń), jak i podmiotowych (np. profesjonalista-lider w branży, konsument). Wprawdzie strony przedmiotowej umowy łączył stosunek zobowiązaniowy o charakterze dobrowolnym i to strony autonomicznie decydowały, na jakich warunkach ma zostać zawarta umowa między nimi, jednakże niedopuszczalna - w ocenie Sądu Okręgowego - jest sytuacja, w której jedna ze stron, wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej ze stron stosunku prawnego - w tym wypadku konsumenta. W szczególności nie może mieć miejsca przypadek, w którym konsument w trakcie wykonywania umowy lub w związku z jej rozwiązaniem zostaje obciążony na rzecz profesjonalnego kontrahenta nadmiernymi, a wręcz nawet rażąco wygórowanymi kosztami, nijak nie przystającymi do rzeczywistych wydatków ponoszonych w tym zakresie. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2005 r. (sygn. I CK 586/04), dopuszczalność umownego zobowiązania się nabywcy na wypadek odstąpienia od umowy do zwrotu kosztów niezbędnych do jej zawarcia, nie oznacza dopuszczalności zobowiązania do zwrotu dowolnie oznaczonej kwoty. Koszt niezbędny do zawarcia umowy może być określony kwotowo bądź procentowo, ale nie zwalnia to przedsiębiorcy od wykazania, że poniósł koszty w kwocie określonej w umowie, że pozostają one w normalnym związku przyczynowym z zawarciem umowy i były niezbędne do jej zawarcia, czego pozwany nie wykazał. Umowa ubezpieczenia jest bowiem umową wzajemnie zobowiązującą, a zatem świadczenia stron winny być ekwiwalentne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2013 r., VI ACa 1324/12). Zakwestionowane w sprawie postanowienie umowne nakłada na konsumenta obowiązek poniesienia - w przypadku ustania stosunku łączącego strony – opłaty likwidacyjnej, pochłaniającej znaczną część środków zgromadzonych na jego rachunku i to bez względu na wysokość uiszczanej przez konsumenta składki oraz bez względu na przyczyny rezygnacji z umowy. Składka zaś obciążająca powódkę była znaczna, kształtując się na poziomie 1.357 zł miesięcznie, przy czym powódka wpłaciła pierwszą składkę w wysokości 51.750 zł. Ukształtowanie instytucji Całkowitego Wykupu i Opłaty Likwidacyjnej w sposób, który w realiach niniejszej sprawy pozwolił stronie pozwanej na zatrzymanie 30% środków wpłaconych przez nią, było sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało interesy ubezpieczonego. W istocie rzeczy bowiem regulacja ta stanowiła sankcję za rezygnację z kontynuowania umowy bez odniesienia do realnie poniesionych przez stronę pozwaną wydatków. Zdaniem Sądu Odwoławczego kwestionowane postanowienia (zważywszy na jego wysokość), stanowiło nie tylko niczym nie uzasadnioną dolegliwość dla konsumenta, ale przede wszystkim zostało pomyślane jako źródło dodatkowego zarobkowania dla skarżącej, a nie pokrycia rzeczywiście poniesionych przez ubezpieczyciela kosztów. Skarżąca ani w toku postępowania rozpoznawczego, ani w postępowaniu apelacyjnym, nie zdołała wykazać realnego związku powyższej opłaty z ponoszonymi przez siebie wydatkami związanymi z zawarciem i wykonywaniem tej konkretnej umowy ubezpieczenia. Szeroką analizę postanowień umownych o charakterze takim jak w niniejszej sprawie przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 r. (I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103,). Sąd Najwyższy wskazał, że mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy w dłuższym horyzoncie czasowym nie może jednak polegać na obciążaniu ich, w przypadku wypowiedzenia przez nich umowy przed upływem jej trwania, opłatami likwidacyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. W niniejszej sprawie kwestie dotyczące Całkowitego Wykupu zostały opisane według nieczytelnego dla zwykłego konsumenta wzoru, niepozwalającego na oszacowanie prawdopodobnej kwoty wykupu. Należy podkreślić, że mechanizm ustalania Całkowitego Wykupu ustalony został arbitralnie i abstrahuje całkowicie od wskazania faktycznie poniesionych kosztów związanych z konkretną umową. Analiza warunków przedmiotowej umowy nie pozwala natomiast na uznanie, że ubezpieczyciel zawarł w niej zasadę ustalania wysokości kosztów w sposób zapewniający konsumentowi możliwość weryfikacji ich wysokości i poprawności ich wyliczenia oraz ustalenia już na etapie zawierania umowy, czy takie warunki (konieczność poniesienia szczegółowo stypizowanych i określonych kwotowo kosztów) w przypadku rozwiązania umowy są dla niego opłacalne. Co więcej warunki łączącej strony umowy nie definiowały przecież Całkowitego Wykupu, jako ekwiwalentu poniesionych przez stronę kosztów, co przemawia za sankcyjnym charakterem tej opłaty, która pozwalała na przejęcie przez ubezpieczyciela znacznej części wykupionych środków w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ubezpieczyciela wydatków, stanowiąc w istocie rodzaj rażąco wygórowanej kary umownej. O powyższym świadczy również uregulowanie w odrębnych postanowieniach umownych zagadnienia opłat (rozdział 8). Z tej perspektywy nie ulega wątpliwości, że zarzuty naruszenia art. 18 ust. 2 i art. 153 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej oraz §2 ust. 1 pkt 19-21 i §16 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji, okazały się bezzasadne. Sąd Odwoławczy wskazuje, że nie neguje faktu, iż strona pozwana ma możliwość pobrania określonych należności w związku z zakończeniem stosunku prawnego. Postanowienie umowy i jej ogólnych warunków przewidujące opłaty z tego tytułu, samo w sobie nie jest niedozwolone czy też sprzeczne z interesem konsumenta. Skoro strony zawierając umowę założyły związanie tą umową przez dłuższy okres czasu, to rezygnacja z umowy przez jedną ze stron może pociągać za sobą dla tej właśnie strony określone, także negatywne, konsekwencje finansowe. Strona pozwana mogła oczekiwać, że przez cały okres ubezpieczenia będzie mogła obracać powierzonymi środkami i od tego mogła być uzależniona jej polityka inwestycyjna, która z pewnością różni się w zależności od przewidywanej długości okresu ubezpieczenia. Tracąc przed założonym terminem środki pochodzące od kontrahenta, pozwany znajduje się w trudniejszej sytuacji, czego swoistą rekompensatą może być pobranie określonych należności. Jednakże wskazana opłata nie może zostać ustalona arbitralnie i to na tak zawyżonym poziomie. Usprawiedliwieniem takiej praktyki nie mogą być regulacje, w których mowa jest o polityce finansowej zakładów ubezpieczeń. W ocenie Sądu Odwoławczego, Sąd Rejonowy zasadnie zatem uznał, że postanowienia umowne, na podstawie których strona pozwana pobrała należność dochodzoną pozwem, są klauzulami niedozwolonymi. Nie ulega wątpliwości, że wysokość Całkowitego Wykupu powinna być uzależniona jedynie od kosztów, jakie ponosi ubezpieczyciel w związku z wygaśnięciem umowy ubezpieczenia. Jakiekolwiek dalsze potrącanie wartości środków wypłaconych z rachunku jest niedozwolone, niezależnie od poniesionych przez stronę pozwaną kosztów, nadmiernie obciążają konsumenta i rażąco naruszają jego interesy. Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako całkowicie bezzasadną. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto na przepisie art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Sąd Okręgowy wobec oddalenia apelacji strony pozwanej, zasądził od niej – jako strony przegrywającej – na rzecz powoda 900 zł kosztów postępowania apelacyjnego. Powyższa kwota, obejmująca koszty zastępstwa procesowego, ustalona została na mocy § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, w brzmieniu obecnie obowiązującym. SSO Grzegorz Karaś SSO Małgorzata Brulińska SSR del. Agnieszka Karpowicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.