W szczególności zgodnie z § 30 ust. 1 dopiero począwszy od drugiej rocznicy polisy ubezpieczający ma prawo dokonać wypłaty wartości wykupu. Jego zdaniem zapisy te nie dotyczą świadczenia głównego, a o abuzywności tego rodzaju zapisów umownych świadczy orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W ocenie powoda przenoszenie kosztów działalności gospodarczej pozwanego na ubezpieczającego, w tym kosztów akwizycji, nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia. W konsekwencji zakwestionowane zapisy umowne nie wiążą go, a świadczenie pobrane przez zakład ubezpieczeń, jest nienależne i podlega zwrotowi. Uzasadniając żądanie odsetkowe powód powołał się na art. 481 k.c. i art. 455 k.c. oraz na upływ terminu 7 dni wskazanego w wezwaniu do zapłaty doręczonym pozwanemu w dniu 01 czerwca 2015 roku (pozew k. 2-8) W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Pozwany wskazał, że wzorzec umowny w zakresie kwestionowanym przez powoda, nie zawierał klauzul niedozwolonych, odnosząc się w tej mierze do § 28 i 40 OWU. Powód zaś przed zawarciem umowy posiadał pełną wiedzę o jej treści, został mu również zapewniony kontakt z profesjonalnym doradcą finansowym, który wyjaśnił powodowi wszelkie okoliczności związane z zawarciem i wykonaniem umowy. Tym samym L. L. przed podpisaniem umowy znał w pełni jej treść, a ponadto mógł od niej odstąpić bezkosztowo w ciągu 45 dni, czego nie zrobił. Dodał, iż powód naruszył postanowienia umowy, gdyż z jego winy doszło do jej rozwiązania. Pozwany wskazał, iż sposób wyliczenia wartości wykupu wynika z konstrukcji produktu ubezpieczeniowego, a w szczególności ze sposobu rozliczenia kosztów związanych z zawarciem i wykonywaniem umowy ubezpieczenia, w tym zwłaszcza prowizji wypłacanej pośrednikowi ubezpieczeniowemu, na podstawie rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 roku w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji (Dz.U. nr 226, poz. 1825). Powołał się także na normę z art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2002 roku o działalności ubezpieczeniowej stanowiącej, że składka ubezpieczeniowa ma zapewnić wykonanie wszystkich zobowiązań z umowy i pokrycie kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń. Argumentował, iż kwestionowane przez powoda postanowienia umowy nie stanowią klauzul abuzywnych, gdyż nie dotyczą świadczenia głównego, zaś orzecznictwo SOKiK nie ma przymiotu rozszerzonej prawomocności. Ponadto, strony mogły zawrzeć umowę w drodze negocjacji. (odpowiedź na pozew k. 46-50) W piśmie procesowym datowanym na 06 czerwca 2016 roku a złożonym na rozprawie w dniu 07 lipca 2016 r. L. L. wniósł w pierwszej kolejności o stwierdzenie nieważności umowy zawartej pomiędzy nim a pozwanym z uwagi na wprowadzenie powoda w błąd co do istotnych elementów tej umowy, zaś w drugiej kolejności – o uznanie kwestionowanych postanowień umownych za nieobowiązujące powoda. Powołując się na błąd wskazał, że przedstawiciel finansowy pozwanej na każdej z wizyt u powoda przedstawiał jedynie broszury i ulotki a nie zostawił OWU ani treści polisy, które powód dostał dopiero przy podpisaniu umowy, wobec czego nie mógł się z nimi zapoznać. Na wyraźne pytanie powoda „ czy będzie mógł wpłacać środki na polisę wyłącznie jak będzie miał pieniądze” agent miał odpowiedzieć twierdząco. To zaś utwierdziło powoda w przekonaniu, że polisa ma charakter lokaty, zwłaszcza, że agent zapewniał, że produkt ten jest trochę korzystniejszy niż lokata, zaś powód uniknie płacenia podatku Belki. Powód podkreślił, że w dacie zawarcia umowy miał skończone 60 lat i chciał oszczędzać na emeryturę, zaś polisa nie była dopasowania do jego sytuacji a agent w złej wierze zapewnił go o doskonałych wynikach finansowych funduszu (...) lokacyjny. Nadto agent przybył do powoda z wypełnionym wnioskiem a powód nie miał możliwości negocjowania polisy. L. L. twierdził przy tym, że nie został pouczony, że w razie wcześniejszej rezygnacji z produktu pozwany potrąci 100 % kapitału zgromadzonego na koncie. Podniósł, że gdyby wiedział, iż polisa zakłada cykliczność składek to nigdy by do niej nie przystąpił. W przedmiotowym piśmie powód zarzucił też pozwanemu naruszenie art. 830 § 1 k.c. oraz rozwinął dotychczasową argumentację ustosunkowując się do odpowiedzi na pozew i powołując się na Raport Rzecznika Finansowego z marca 2016 roku. (pismo k. 105 – 111) W dalszym toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Swój pogląd w sprawie wyraził również Rzecznik Finansowy w piśmie z dnia 30 listopada 2016 roku, podzielając argumentację przedstawioną przez powoda w niniejszej sprawie w zakresie abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. (pismo – k. 301) Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 25 września 2013 r. L. L. zawarł z (...) S.A. z siedzibą w W. umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) ze składką regularną w wysokości 20.000 zł rocznie, tj. w Wariancie
kodeksu cywilnego postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Na podstawie art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. By określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne, spełnione muszą zostać cztery warunki: umowa musi być zawarta z konsumentem, postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie, postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy „głównych świadczeń stron". Jeśli chodzi o pojęcie „interesu konsumenta”, to obejmuje ono elementy ekonomiczne (przede wszystkim związane z zachowaniem ekwiwalentności świadczeń oraz proporcjonalności obciążeń nałożonych na konsumenta do realnych kosztów związanych z umową i wartości świadczeń uzyskanych przez konsumenta), ale również pozaekonomiczne, takie jak pewność obrotu, zaufanie, czas poświęcony na realizację swoich uprawnień, przekonanie o rzetelnym potraktowaniu przez drugą stronę umowy. Ustawodawca wymaga, by naruszenie interesów konsumenta przez klauzulę abuzywną nastąpiło w stopniu „rażącym”, a zatem musi być to naruszenie znaczne, polegające na drastycznym odejściu od zasad uczciwego obrotu, lojalności, szacunku dla drugiej strony umowy. Działanie wbrew „dobrym obyczajom” w rozumieniu art.
w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13.09.2012 r., VI ACa 461/12, Lex nr 1223500). Rażące naruszenie interesów konsumentów polega w tym kontekście na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 13.07.2005 r., I CK 832/04, Lex nr 159111). Niewątpliwie podkreślenia wymaga, że choć art.
odwołuje się do „postanowień umowy”, dotyczy również postanowień wzorców umowy, które kształtują treść stosunku zobowiązaniowego, stanowią zatem w większości przypadków integralną część umowy. Zgodnie z art. 43 1 k.c. przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 33 1 § 1 k.c., prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową. Strona pozwana (...) S.A. jako osoba prawna prowadząca działalność ubezpieczeniową bez wątpienia jest przedsiębiorcą w rozumieniu cytowanego przepisu. Jak stanowi natomiast art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. W niniejszej sprawie powód zawierał przedmiotową umowę na swoje imię i nazwisko, jako osoba fizyczna, bez związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, zatem należy zaliczyć go do grona konsumentów i to przeciętnych, albowiem z faktu bycia przedsiębiorcą w branży samochodowej nie można w przypadku powoda wywieźć tego, że miał on większe rozeznanie w temacie ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Powód zresztą w trakcie przesłuchania przed Sądem dał się poznać jako osoba prostolinijna, mało zorientowana i mająca problem z udzielaniu odpowiedzi na pytania Sądu, a skupiona na powtarzaniu pewnych twierdzeń, które jego zdaniem miały decydujące znaczenie w sprawie. W konsekwencji, ponieważ postanowienia umowne będące przedmiotem analizy na gruncie rozpoznawanej sprawy stanowią postanowienia wzorca umownego, to obejmuje je domniemanie, iż nie zostały uzgodnione indywidualnie, którego to domniemania pozwany nie wzruszył. Nie zasługiwała przy tym na uwzględnienie argumentacja strony pozwanej dotycząca możliwości zawarcia umowy w drodze negocjacji, gdyż była to tylko możliwość potencjalna, z której strony w stanie faktycznym niniejszej sprawy nie skorzystały. Ponadto pozwany nie wskazał, czy a jeżeli tak to w jaki ewentualnie sposób powód mógł mieć wpływ na treść postanowień umownych dotyczących wcześniejszego rozwiązania umowy, wartości wykupu i wskaźnika wykupu. Przechodząc do dalszych rozważań wskazać należy, iż z umowy ubezpieczenia stwierdzonej polisą nr (...) jednoznacznie wynika, że istotnym elementem tejże umowy jest długość trwania umowy, a ponadto z analizy treści ogółu łączących strony postanowień, tj. zarówno OWU, jak też z Tabeli Opłat i Limitów wynika, iż przedmiotowa umowa miała konstrukcję tzw. polisolokaty. Niewątpliwie działalność prowadzona przez pozwanego wiąże się z ponoszeniem znacznych kosztów, które jednak nie powinny być zdaniem Sądu w całości przerzucane na konsumenta, także w razie wcześniejszego rozwiązania umowy. Kwestionowane przez powoda postanowienia umowy odnoszą się do zasad wypłaty środków z rachunku ubezpieczonego w przypadku rozwiązania umowy w określonym roku polisowym, a zatem nie dotyczą głównego świadczenia stron umowy. Wprawdzie ustawodawca nie określił, co należy rozumieć przez sformułowanie "główne świadczenia stron", ale należy przyjąć, że z reguły są to takie elementy konstrukcyjne umowy, bez których uzgodnienia nie doszłoby do jej zawarcia, czyli tzw. essentialia negotii. Pojęcie "głównego świadczenia stron" należy rozumieć wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów przedmiotowo istotnych umowy. Zgodnie z art. 805 § 1 k.c. – określającym essentialia negotii umowy ubezpieczenia osobowego, w tym ubezpieczenia na życie – przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Głównym świadczeniem ubezpieczającego jest zatem zapłata składki. W sprawie mamy do czynienia z umową ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. W umowie tej zobowiązanie ubezpieczyciela obejmuje dwa świadczenia główne: wypłatę sumy ubezpieczenia powiększonej o wartość polisy na wypadek śmierci osoby ubezpieczonej oraz alokację składki w aktywa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego w trakcie trwania umowy. Świadczeniom tym odpowiadają dwa główne świadczenia ubezpieczającego: zapłata składki oraz zapłata wynagrodzenia za zarządzanie środkami pieniężnymi pochodzącymi z wpłaconych składek poprzez ich alokowanie w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. W razie złożenia dyspozycji całkowitej wypłaty wartości wykupu przed upływem okresu ubezpieczenia, na rzecz ubezpieczonego wypłacana jest kwota stanowiąca iloczyn wartości podstawowej polisy i wskaźnika wykupu oraz ewentualnie kwota odpowiadająca wartości dodatkowej polisy, z tym zastrzeżeniem, że zgodnie z § 30 ust. 1 dopiero począwszy od drugiej rocznicy polisy ubezpieczający ma prawo dokonać wypłaty wartości wykupu. Ponadto po upływie 2 lat trwania umowy zastosowanie znajduje tzw. wskaźnik wykupu ograniczający wartość wypłacanych ubezpieczającemu środków, przy czym z biegiem lat jest on coraz niższy i przestaje mieć zastosowanie w razie wypłaty wartości wykupu po upływie 20 lat związania umową. W razie śmierci Ubezpieczonego lub dożycia przez niego ostatniego dnia okresu ubezpieczenia Towarzystwo wypłaca natomiast świadczenie ubezpieczeniowe (§ 35 ust. 1 OWU). W świetle powyższego, świadczenie w postaci wypłaty wartości wykupu nie zawsze się aktualizuje – nie jest bowiem wypłacane w okresie pierwszych dwóch lat trwania umowy, zaś w razie śmierci bądź dożycia określonego wieku przez ubezpieczającego wypłacane jest świadczenie ubezpieczeniowe, a nie wartość wykupu. Trudno ponadto uznać, że celem umowy ubezpieczenia z UFK jest jej wcześniejsze rozwiązanie, tym bardziej jeśli następuje to na skutek zaprzestania opłacania składek, albowiem prowadzi to do zniweczenia celu umowy ubezpieczenia na życie, a nie do jego realizacji. Mając zatem na uwadze powyższe argumenty, kwestionowane postanowienia umowne jako dotyczące świadczenia ubocznego i zawarte we wzorcu umownym, podlegały w ocenie Sądu kontroli pod kątem ich abuzywności. Po pierwsze wskazać należy, że zapis § 30 ust. 1 OWU przewidujący brak możliwości dokonania wypłaty wartości wykupu w ciągu dwóch pierwszych lat trwania umowy, stanowi ograniczenie uprawnienia ubezpieczającego wynikającego z art. 830 § 1 k.c. Zgodnie bowiem z art. 830 § 1 k.c. przy ubezpieczeniu osobowym ubezpieczający może wypowiedzieć umowę w każdym czasie z zachowaniem terminu określonego w umowie lub ogólnych warunkach ubezpieczenia, a w razie jego braku - ze skutkiem natychmiastowym. W dacie zawarcia przez strony umowy nie obowiązywała jeszcze ustawa z dnia 11 września 2015 roku o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. z 2015 r., poz. 1844 ze zm.), a w szczególności jej art. 17 ust. 1 pkt 4) przewidującego możliwość zastrzeżenia w OWU okresu, w którym roszczenie o wypłatę wartości wykupu nie przysługuje. W poprzednio obowiązującej ustawie z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. z 2003 r., nr 124, poz. 1151 ze zm.) taka możliwość nie była natomiast przewidziana. Co istotne, wynik finansowy na polisie w dacie rozwiązania umowy wskazywał na poniesienie straty, albowiem wysokość środków była niższa od sumy uiszczonej składki i premii. Brak było przy tym również podstaw do odjęcia od należności dochodzonej pozwem uzyskanej przez powoda premii w kwocie 5.000 zł. O ile bowiem zapisy OWU przewidują przyznanie premii w pierwszym roku polisy (§ 16), to nie zawierają one żadnej regulacji odnośnie istnienia po stronie konsumenta obowiązku zwrotu tej premii w razie wcześniejszego rozwiązania umowy. Wskazać przy tym trzeba, że premia jest doliczania do składek podstawowych przed ich alokowaniem w UFK, a zatem może zaistnieć sytuacja, że premia ta zostanie utracona, jeżeli UFK będą ponosić straty i wówczas również ubezpieczający nie ma obowiązku jej zwracania (w stanie faktycznym niniejszej sprawy doszło właśnie do takiej częściowej straty). Tym samym w ocenie Sądu nie zachodziły żadne przesłanki do oddalenia powództwa w części obejmującej tą kwotę. W ocenie Sądu brak możliwości dokonania wypłaty wartości wykupu w ciągu pierwszych 2 lat trwania umowy, stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta oraz godzi w dobre obyczaje. Pozwany bowiem nie dość, że dzięki takiemu postanowieniu umownemu pokrywa własne koszty związane z zawarciem umowy a nawet i inne koszty własnej działalności przypisane do danej polisy jedynie ryczałtowo, to uzyskuje korzyść w razie dodatniego wyniku finansowego na rachunku ubezpieczającego. Świadczy to o dysproporcji praw i obowiązków stron umowy. Tego rodzaju sankcja za przedwczesne rozwiązanie umowy na skutek zaprzestania opłacania składki jest zbyt dotkliwa dla konsumenta, który traci całość zgromadzonych środków w sytuacji gdy jedynym świadczeniem wykonanym na jego rzecz przez pozwanego była ochrona ubezpieczeniowa przez niepełne dwa lata z sumą ubezpieczenia określoną na 100 zł oraz pośredniczenie w alokacji składek. Co prawda w § 28 ust. 1 i 2 OWU wskazano, że zawarcie umowy ubezpieczenia wiąże się ze znacznymi kosztami, na które składają się koszty wdrożenia produktu i koszty akwizycji, a koszty zawarcia i wykonania umowy oraz marża Towarzystwa są uwzględnione w wysokości wskaźnika wykupu, to nie znajduje uzasadnienia w ocenie Sądu przerzucanie na konsumenta ciężaru ponoszenia całości kosztów ponoszonych przez ubezpieczyciela, w tym w szczególności prowizji dla agenta ubezpieczeniowego, pochłaniającej większą część tych kosztów, i na której wysokość konsument nie ma żadnego wpływu. Konsument nie ma ponadto świadomości, że koszty akwizycji obejmują głownie przedmiotową prowizję. Ponoszenie kosztów prowadzonej działalności jest związane z ryzykiem gospodarczym powoda i nie powinno być rekompensowane poprzez wprowadzanie do oferowanych produktów takich zasad, których zastosowanie zmierza do pokrycia tych kosztów przez konsumenta pod postacią zatrzymania zgromadzonych przez niego środków, wyłączając lub ograniczając wypłatę wartości wykupu. Wniosku takiego nie zmienia treść art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej, albowiem w przepisie tym jest mowa o tym tylko, że koszty ponoszone przez ubezpieczyciela mogą być częściowo pokrywane ze składki ubezpieczeniowej, co w przypadku realizacji umowy zawartej przez strony niniejszego postępowania znalazło w sposób dozwolony wyraz w potrącaniu opłat administracyjnych i opłat za zarządzanie. Należy także zwrócić uwagę na automatyzm zastosowania zapisów dotyczących wskaźnika wykupu, który jest określony w sposób sztywny – procentowy, niezależnie od wysokości uiszczanej składki ubezpieczeniowej oraz niezależnie od wyniku osiąganego na skutek alokacji środków w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. W § 28 ust. 2 OWU powiązano zresztą koszty zawarcia i wykonania umowy ze wskaźnikiem wykupu (który w niniejszej sprawie nie znalazł zastosowania z uwagi na rozwiązanie umowy w 2. roku), a nie z zakazem wypłaty wartości wykupu w pierwszych dwóch latach trwania umowy. Jak wynika z § 28 ust. 3 rozliczenie kosztów zawarcia i wykonania umowy jest rozłożone w czasie w związku z sukcesywnym pobieraniem opłaty administracyjnej i opłaty za zarządzanie. To zatem te opłaty powinny pokrywać ewentualne koszty operacyjne pozwanego związane z zawarciem i obsługą konkretnej umowy i tak też mógł rozumieć cel ich pobierania powód. Ograniczenie możliwości wypłaty wartości wykupu w ciągu dwóch pierwszych lat trwania umowy oraz wprowadzenie wskaźnika wykupu w kolejnych latach, jest w swej istocie zbliżone do konstrukcji opłaty likwidacyjnej stosowanej również w umowach ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 roku, sygn. akt I CSK 149/13 stwierdził, że „postanowienie ogólnych warunków umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, przewidujące, że w razie wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego przed upływem 10 lat od daty zawarcia umowy, ubezpieczyciel pobiera opłatę likwidacyjną powodującą utratę wszystkich lub znacznej części zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego środków finansowych, rażąco narusza interesy konsumenta i stanowi niedozwolone postanowienie umowne w świetle art.
zdanie pierwsze k.c.”. W uzasadnieniu swego orzeczenia Sąd ten podkreślił, że „wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach ogólnych warunków umów mechanizmu wyliczania opłaty likwidacyjnej pozwoliłoby ubezpieczającemu realnie ocenić wszystkie aspekty proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości i skłonić go do ewentualnego wcześniejszego rozwiązania tej umowy”. Co prawda, nie zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa UOKiK zapisy umowne stosowane przez (...) S.A. w umowach takich jak ta zawarta z S. W., to jednak Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w W. wielokrotnie już orzekał w sprawach z udziałem innych zakładów ubezpieczeń o abuzywnym charakterze zbliżonych postanowień umownych dotyczących opłat likwidacyjnych, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Tytułem przykładu można powołać się na wyroki tego Sądu z dnia 04 czerwca 2012 roku, sygn. akt XVII Amc 974/11 (MSiG 2013/120/8945), czy z dnia 09 stycznia 2011 roku, sygn. akt XVII Amc 355/11 (MSiG 2014/86/5574) oraz na wpisy do rejestru klauzul niedozwolonych nr 4632, czy nr 4633. O ile abuzywność klauzul wpisanych do rejestru jest skuteczna erga omnes tylko w odniesieniu do konkretnych klauzul stosowanych przez konkretnych przedsiębiorców (co ostatnio stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 20 listopada 2015 r., sygn. akt III CZP 17/15), to jednak stwierdzenie tej abuzywności nie może pozostawać obojętne dla oceny innych, ale zbliżonych w swej treści i założeniach postanowień umownych wykorzystywanych we wzorcach umownych przez inne podmioty funkcjonujące na rynku – w szczególności oferujące umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Nie ma przeszkód, aby Sąd mógł się do nich pośrednio odwoływać dokonując tzw. indywidualnej kontroli wzorca umownego w danej sprawie. W świetle powyższego Sąd uznał przedmiotowe postanowienia za niezgodne z dobrymi obyczajami, gdyż naruszały one zasadę lojalności przedsiębiorcy wobec konsumenta wymagającą konstruowania jasnych i przejrzystych postanowień umownych bez zatajania okoliczności wpływających na prawną i ekonomiczną sytuację klienta przy zawieraniu umowy. Wskazane postanowienia umowne prowadzą do zachwiania równowagi kontraktowej stron poprzez nierówne rozłożenie obowiązków, powodując zatrzymanie przez pozwanego środków zgromadzonych na rachunku. Postanowienia OWU regulujące świadczenie wykupu faktycznie stanowią zabezpieczenie trwania umowy, a co za tym idzie długotrwałe i regularne uiszczanie składek przez ubezpieczonego w celu ich inwestowania przez pozwanego. Tymczasem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 roku trafnie zauważył iż „mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy nie może polegać na obciążaniu ich, w przypadku wypowiedzenia przez nich umowy, opłatami likwidacyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione”. (por wyrok SN z dnia 18 grudnia 2013 roku, sygn. akt I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103). Wobec tych rozważań Sąd podzielił stanowisko powoda, że postanowienia OWU, w oparciu o które strona pozwana zatrzymała dla siebie całość kwoty znajdującej się na rachunku podstawowym polisy, są krzywdzące dla strony powodowej. W ocenie Sądu, mając na względzie powyższe, kwestionowane postanowienia umowne należało uznać za klauzule niedozwolone w rozumieniu art.
k.c., zatem nie wiązały one powoda zgodnie z art.
Wyrugowanie paragrafu 30 ust. 1, 2, 3 i 4 OWU skutkuje tym, że należy zastosować pozostałe ustępy tego paragrafu, a nie sięgać do przepisów o nienależnym świadczeniu. W związku z rozwiązaniem umowy po stronie ubezpieczającego powstaje uprawnienie do wypłaty wartości wykupu, które pozwany winien był zrealizować w ciągu 21 dni roboczych od dnia doręczenia mu wniosku przez powoda, po uprzednim umorzeniu jednostek uczestnictwa. Obowiązek wykonania umowy przez ubezpieczyciela wynika w ogólności z art. 353 § 1 k.c., który to przepis kreuje po stronie powoda jako konsumenta roszczenie o wykonanie umowy. Nie chodzi w tym przypadku o roszczenia stron w razie odstąpienia od umowy wzajemnej, określone w art. 494 k.c., czyli o wzajemny zwrot świadczeń, albowiem sama umowa zawarta przez strony zawiera uregulowania przewidziane na wypadek jej rozwiązania. Wypowiedzenie umowy (i traktowane z nim na równi zaprzestanie opłacania składek) nie powoduje, że przestaje ona wiązać strony w całej rozciągłości – nadal bowiem wykonaniu podlegają te jej postanowienia, które dotyczą rozwiązania umowy. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., mając na uwadze zmianę w zakresie nazewnictwa i wysokości odsetek jaka weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. W myśl § 30 ust
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.