Podniosła, że pozwem dochodzi kwot nienależnie pobranych przez pozwaną na podstawie bezskutecznego zapisu umownego, które wyniosły 9.312,16 zł w okresie do października 2012 r. oraz 1.062,14 CHF w okresie od listopada 2012 r. do lutego 2015 r. Wskazała ponadto, że klauzulę abuzywaną stanowi również § 3 ust. 4 umowy, ustanawiający zabezpieczenie w postaci ubezpieczenie niskiego wkładu własnego kredytu, a powódce nie okazano umowy z ubezpieczycielem oraz nie informowano jej o uprawnieniach, obowiązkach i ewentualnych skutkach tej umowy. Podała przy tym, że z przedmiotowy zapis był sformułowany w taki sposób, że sugerował, iż to powódka jest chroniona ubezpieczeniem kiedy w rzeczywistości chroniło ono pozwaną. Z uzasadnienia pozwu wynika, że żądana kwota 3.333,78 zł stanowi sumę nienależnie pobranych kwot z tytułu ww. ubezpieczenia. /pozew- k. 2-14/ W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zakwestionowała powództwo zarówno co do zasady jak i co do wysokości. Podniosła zarzut przedawnienia co do nadpłaconych odsetek i kapitału kredytu za okres od 2 października 2006 r. do 2 kwietnia 2012 r. oraz zarzut przedawnienia części roszczenia powódki w kwocie 2.596,77 zł z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu. Wskazała, że strony umówiły się na oprocentowanie zmienne, a sąd powinien dokonać badania § 10 ust. 2 umowy w ramach kontroli indywidualnej, zaś orzecznictwo przywołane przez powódkę nie ma przełożenia na grunt niniejszej sprawy. Podała też, że strony łączyła umowa co wyłącza możliwość zastosowania art. 410 § 2 k.c., a nawet gdyby uznać taką możliwość to stosownie do art. 411 pkt 1 k.c. powódka nie mogłaby żądać zwrotu uiszczonych kwot. Uzasadniając zarzut przedawnienia podniosła, że żądania dotyczą świadczeń o charakterze okresowym. Co się tyczy żądania w zakresie kwot uiszczonych na poczet ubezpieczenia niskiego wkładu własnego pozwana wskazała, że powódka składając wniosek o udzielenie kredytu została zapoznana z informacjami o wymaganym przez bank zabezpieczeniu, a przy braku przedmiotowego zabezpieczenia bank nie udzieliłby powódce kredytu chyba, że wniosłaby wymagany wkład własny. Zakwestionowała, że postanowienie umowne z § 3 ust. 4 umowy kredytu stanowi klauzulę abuzywną. /odpowiedź na pozew- k. 64-81/ Pismem z dnia 2 lutego 2017 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajął w sprawie stanowisko zawierające istotny pogląd dla sprawy, w którym wskazał, że § 10 ust. 2 umowy kredytowej łączącej strony stanowi klauzulę abuzywną w rozumieniu art.
K- k. 403-413/ Pismem z dnia 6 lutego 2017 r. Rzecznik (...) zajął w sprawie stanowisko zawierające istotny pogląd dla sprawy, w którym wskazał, że zawarte w umowie łączącej strony klauzule modyfikacyjna oraz ubezpieczenia niskiego wkładu własnego są klauzulami abuzywnymi w rozumieniu art.
/stanowisko Rzecznika (...) k. 418-460/ Na poprzedzającym wyrokowanie terminie rozprawy w dniu 16 lutego 2017 r. strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska procesowe. /protokół- k. 465/ Sąd ustalił: Powódka J. L. w dniu 10 sierpnia 2006 r. zawarła z pozwanym bankiem (funkcjonujący wówczas pod (...) Bank S.A.) umowę kredytu hipotecznego dla osób fizycznych (...) waloryzowanego kursem (...) w kwocie 217.500 zł na okres 30 lat na zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym. /umowa- k.18-25, wniosek o udzielenie kredytu- k. 89-91, decyzja kredytowa- k. 152-153/ Oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym w dniu zawarcia umowy wynosiło 2,65%, a w okresie ubezpieczenia kredytu dokonanego zgodnie z § 1 ust. 8 w zw. z § 3 ust.6 pkt 1 przedmiotowej umowy kredytu oprocentowanie to ulegało podwyższeniu o 1,00 punkt procentowy i wynosiło 3,65%. Po zakończeniu okresu ubezpieczenia obniżenie oprocentowania kredytu o 1,00 punkt procentowy następowało od daty spłaty najbliższej raty. /umowa- k.18-25/ Zgodnie z § 10 ust. 1-2, 4 i 6 umowy, kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, która w dniu zawarcia umowy została ustalona w wysokości określonej w powołanym § 1 ust.
Zgodnie z art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak następnie stanowi art.
-4 k.c., jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Postanowienia umowy nie są uzgodnione indywidualnie, jeżeli na ich treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Według art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Stosownie do art. 385 3 pkt 7 k.c., w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności uzależniają zawarcie, treść lub wykonanie umowy od zawarcia innej umowy, niemającej bezpośredniego związku z umową zawierającą oceniane postanowienie. Natomiast bezpośrednią podstawą prawną zgłoszonych roszczeń był art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., który reguluje obowiązek zwrotu świadczenia nienależnego, co mogłoby mieć miejsce w zakresie kwot pobranych przez pozwaną w oparciu o klauzule niedozwolone i tym samym nie wywołujące skutków prawnych. Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, należało rozstrzygnąć w ramach kontroli in concreto, czy powołane wyżej umowy mają charakter klauzul abuzywnych. Jeśli chodzi o klauzulę modyfikacyjną zawartą w § 10 ust. 2 umowy to po dokładnym przeanalizowaniu całokształtu okoliczności sprawy i przedstawionych dowodów należy stwierdzić, że wprawdzie w ramach kontroli abstrakcyjnej postanowienie to z uwagi na nieprecyzyjność i fakultatywność zmiany oprocentowania posiada niektóre cechy klauzuli abuzywnej, to jednak nie zostało wykazane, aby postanowienie to nie było uzgodnione indywidualnie, a jego stosowanie prowadziło do ukształtowania praw i obowiązków powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Odmiennie przedstawia się ocena klauzuli ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, która w ocenie Sądu zarówno na gruncie kontroli abstrakcyjnej, jak i kontroli indywidualnej powinna być uznana w całości za klauzulę abuzywną, Kwestionowane postanowienie umowne obejmujące klauzulę modyfikacji oprocentowania dotychczas nie zostało ujęte w rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone prowadzonym przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeżeli chodzi o wzorce umowne odwołujące się do parametrów rynku pieniężnego i kapitałowego wskazać należy na wpisy pod poz. 4107 i 4704 rejestru, przy czym jedynie wpis pod poz. 4704 dotyczy pozwanego banku. Postanowieniem wzorca umowy uznanym za niedozwolone jest postanowienie „Zmiana wysokości oprocentowania może następować także w przypadku zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w UE), którego waluta jest podstawą indeksacji" (nr wpisu (...); wzorzec stosowany przez (...) Bank S.A. we W.) oraz „Stopa procentowa Kredytu może ulegać zmianom w okresie trwania Umowy w przypadku zmiany, co najmniej jednego z następujących parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego:
Fakultatywność decydowania o zmianie oprocentowania, np. tylko w określonym jej kierunku, może pozostawać w sprzeczności z treścią standardowej umowy kredytu hipotecznego, w której mógł być przyjęty odpowiedni podział między strony ryzyka wystąpienia zmiany stopy procentowej odsetek kapitałowych (podział symetryczny, proporcjonalny lub inny). Oznacza to wystąpienie przesłanek incydentalnej kontroli przewidzianych w art.
SN wprost przy tym wyraził pogląd, że postanowienie uznane za abuzywne staje się bezskuteczne ex lege i ex tunc. W kontekście przesądzenia odpowiedzialności kontraktowej pozwanego SN zaznaczył jednak, że eliminacja danej klauzuli umownej nie może prowadzić do zmiany prawnego charakteru stosunku obligacyjnego i należy określić, czy bank był uprawniony do pobierania zmiennego oprocentowania, a jeżeli tak to czy jego wynagrodzenie miało charakter odpowiedni. Uwagi SN mają walor uniwersalny także w kontekście rozważania zwrotu pobranego oprocentowania na gruncie przepisów o nienależnym świadczeniu (art. 410 k.c.). Także bowiem i w tym przypadku decydujące znaczenie ma określenie, czy zmiany oprocentowania kredytu powodów w oparciu o kwestionowaną klauzulę kształtowały ich prawa i obowiązki sprzecznie z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. W tej sprawie powódka nie wykazała natomiast, na czym polegało rażące naruszenie jej interesów, ani ukształtowanie jej praw i obowiązków z dobrymi obyczajami, zwłaszcza w kontekście stosowanych zmian oprocentowania i pobieranej marży, która nie powinna przekraczać gwarantowanego, minimalnego wynagrodzenia banku w uczciwym obrocie. Wprawdzie nie są to przesłanki uznania świadczenia za nienależne, ale ich spełnienie jest konieczne dla uznania danej klauzuli umownej za abuzywaną i ewentualnego niezwiązania nią stron umowy z analogicznym skutkiem obowiązku zwrotu świadczenia. Sąd ponadto podziela pogląd SN, zgodnie z którym eliminacja spornej klauzuli z treści umowy nie może prowadzić do zmiany jej charakteru prawnego (umowa nie staje się umową kredytu z oprocentowaniem stałym), tymczasem odwołanie się przez powodów do oprocentowania z dnia podpisania umowy (podwyższonego w 3-miesięcznym okresie ubezpieczenia kredytu) całkowicie abstrahuje od nadal wynikającej z umowy zmienności oprocentowania takiego rodzaju kredytu, jak również opiera się na niekonsekwentnym założeniu, że na wysokość oprocentowania miały jednak wpływ zmiany takich współczynników jak stopa LIBOR 3M (...) lub kurs waluty, a także wysokość marży banku. Tymczasem w umowie nie znalazło się odwołanie wprost do tych czynników oraz marży banku. Ustalenie, czy i w jakim zakresie oprocentowanie ustalone przez bank było niezgodne z umową (ze skutkiem w postaci niezgodności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia ich interesów) wymagało zatem pogłębionego postępowania dowodowego, w tym poprzez zasięgnięcie opinii z zakresu finansów i bankowości, czy ekonomii. Bank niewątpliwie kształtował oprocentowanie na podstawie ogólnej klauzuli umownej obiektywnie spełniającej kryteria uznania jej za abuzywną (zwłaszcza w kontekście fakultatywności zmiany oprocentowania), nie zostało jednak wykazane, że oprocentowanie to np. było rażąco wyższe w stosunku do ofert innych banków w tym samym okresie. Tylko ustalenie tej i zbliżonych okoliczności mogłoby doprowadzić do wykazania, że oprocentowanie pobrane przez bank w określonej części zostało pobrane nienależnie jako naruszające (i to rażąco) interes powódki. Przeprowadzenie takiej analizy mogłoby bowiem doprowadzić do wniosku, że tak ukształtowane oprocentowanie było znacznie korzystniejsze aniżeli w przypadku kredytu o tych samych parametrach, ale zaciągniętego w innym banku. Zupełnie innym problemem jest natomiast wzrost kursu waluty jako podstawowego czynnika ryzyka związanego z kredytem indeksowanym w tej walucie, a niezależnego od żadnej ze stron. Skutkiem wahań kursowych było bowiem m.in. zwiększenie się wysokości kredytu do wartości kredytowanych nieruchomości, co w płaszczyźnie ekonomicznej najbardziej dotknęło kredytobiorców. Powyższy kierunek wykładni prezentowany jest w najnowszym orzecznictwie Sądu Okręgowego w Łodzi wypracowywanym zwłaszcza z uwzględnieniem wskazanego już wyroku SN zapadłego w sprawie II CSK 768/14 (m.in. orzeczenia Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawach o sygn. akt III Ca 10/15, III Ca 967/15, III Ca 985/15 i III Ca 1046/15, III Ca 775/16, III Ca 1395/16). W tym kontekście nie może też umknąć uwadze fakt, że powódka sama przyznała, że bank proponował jej zastosowanie stałego oprocentowania w miejsce oprocentowania zmiennego, uznała to jednak za niekorzystne i nie wyraziła na to zgody. Co tylko wzmacnia przekonanie o braku rażącego naruszenia jej interesów na skutek zastosowania przedmiotowej klauzuli modyfikacyjnej przez bank. Tym samym roszczenie co do zwrotu kwot pobrany przez pozwaną na podstawie § 10 ust. 2 umowy kredytowej podlegało oddaleniu. Inaczej należało zakwalifikować postanowienie zawarte w § 3 ust. 4 umowy kredytu dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Wypada podkreślić, że treść przedmiotowego postanowienia umownego jest niejednoznaczna i nie poddaje się weryfikacji na poziomie przeciętnego konsumenta, jak również nie została uzgodniona indywidualnie z powódką. Przedmiotowe ubezpieczenie jest skonstruowane w ten sposób, że zapewnia ochronę jedynie pozwanej przerzucając jego koszt w całości na powódkę, a co więcej dopuszcza możliwość dochodzenia od powódki roszczeń regresowych przez ubezpieczyciela. W konsekwencji obowiązki powódki są kształtowane przez pozwaną na podstawie i w związku z treścią umowy ubezpieczenia, której powódka nie jest stroną; na powódkę zostaje także przerzucony ciężar finansowania kosztów tego ubezpieczenia (por. wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia z dnia 6 marca 2012 r., I C 494/11, Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych; por. wyroki Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie XVIII C 1500/13 i Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawie III Ca 576/14). W ocenie Sądu nie ma wobec tego wątpliwości, że narusza to rażąco interesy powódki. Tym samym sąd w pełni podziela również pogląd wyrażony w tej kwestii przez Prezesa UOKiK w niniejszej sprawie. Zagadnienie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jako dodatkowego zabezpieczenia wierzytelności banków jest częścią szerszej problematyki ubezpieczeń wykorzystywanych w działalności bankowej ( bancassurance). W tym zakresie najwięcej wątpliwości budzi rola, w jakiej występuje bank w stosunku ubezpieczenia (np. agent, broker, ubezpieczony, ubezpieczający, uposażony), a także możliwość pozyskania przez bank korzyści ukrytych w kosztach ubezpieczenia (por. A. M. K., Umowa ubezpieczenia na rzecz osoby trzeciej i na cudzy rachunek, B.-P. 2008, s. 88 i n.; M. O., Pozycja prawna banku w ubezpieczeniach bancassurance, Rozprawy Ubezpieczeniowe (...), s. 67; M. W., Umowa ubezpieczenia jako zabezpieczenie wierzytelności banku, Rozprawy Ubezpieczeniowe (...), s. 19-35). Warto podkreślić, że postanowienia umowne przewidujące obowiązek kredytobiorcy ustanowienia ubezpieczenia niskiego wkładu kredytów ubezpieczeniowych – zwłaszcza w przypadku braku obowiązku zwrotu składki na rzecz konsumenta w razie spłaty części kredytu zakwalifikowanej jako niski wkład własny (art. 813 § 1 k.c.) – zostało zakwestionowane i uznane za abuzywne przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 6 sierpnia 2009 r. (XVII AmC 624/09; por. wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 24 sierpnia 2012 r., XVII AmC 2600/11 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 listopada 2013 r., VI ACa 1521/12, LEX nr 1448647). W tej sprawie wątpliwości budzi jednak już sam niejasny sposób sformułowania postanowienia umownego, brak jednoznacznych informacji przed zawarciem umowy o sposobie jego wykonywania, jak również brak możliwości sprawdzenia metody ustalenia i zmiany kosztów ubezpieczenia i składki. W § 3 ust. 4 wskazuje się, że oprócz spłaty zadłużenia objętego ubezpieczeniem, możliwe jest wystąpienie innych zdarzeń kończących ubezpieczenie, umowa jednak nie precyzuje o jakie zdarzenia chodzi. Należy podkreślić, że sama umowa kredytu nie zawiera wzoru wyliczenia składki ubezpieczeniowej. Z oczywistych względów przedmiotem uzgodnień były przede wszystkim kwota kredytu i jego oprocentowanie, natomiast ubezpieczenie niskiego wkładu było opisane jako konieczna, a jednocześnie przejściowa forma dodatkowego zabezpieczenia. W ocenie Sądu powyższe postępowanie banku świadczy o narzuceniu powódce postanowienia umownego naruszającego jej interesy i sprzecznego z dobrymi obyczajami. Nie są bowiem znane ramy i treść stosunku ubezpieczeniowego, a zwłaszcza to, czy powódce gwarantowana jest jakakolwiek ochrona ubezpieczeniowa. Brak możliwości weryfikacji sposobu wyliczenia składki ubezpieczeniowej w kontekście realnej ochrony ubezpieczeniowej, uniemożliwia ustalenie, czy jedynymi beneficjentami ubezpieczenia są bank i ubezpieczyciel, czy także powódka. Wątpliwe jest zatem, czy faktycznie ubezpieczenie to niweluje ekspozycję banku na ryzyko braku spłaty kredytu, czy też stanowi ukrytą prowizję dodatkową za brak zażądania od konsumenta uiszczenia wkładu własnego lub jego potrącenia z kwoty kredytu. Ten kierunek wykładni jest prezentowany także w orzecznictwie Sądu Okręgowego w Łodzi m.in. w sprawach o sygn. akt III Ca 1073/14, III Ca 553/15, III Ca 931/15, III Ca 1274/15, III Ca 188/16, III Ca 189/16, III Ca 391/16 i III Ca 927/16. Z tych wszystkich względów sporna klauzula umowy kredytowej przewidująca konieczność zapłaty za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego ma charakter abuzywny i jako taka nie wiąże powódki, a zatem jest wobec niej bezskuteczna (M. Gutowski, Materialnoprawne i procesowe aspekty bezskuteczności klauzul abuzywnych w umowach konsumenckich /w:/ Proces cywilny. Nauka-Kodyfikacja-Praktyka. Księga jubileuszowa dedykowana Prof. Feliksowi Zedlerowi, pod red. P. Grzegorczyka, K. Knoppka i M. Walasika, Warszawa 2012, s. 1121). W tym stanie rzeczy pobrane przez pozwaną składki w łącznej kwocie 3.333,78 zł podlegają zwrotowi na rzecz powódki jako świadczenie nienależne (por. wyroki Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie XVIII C 1500/13 i Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawie III Ca 576/14) na podstawie art. 410 § 1 i 2 w zw. z art. 405 k.c. bez uprzedniego zastrzeżenia zwrotu świadczenia. Samo spełnienie świadczenia na podstawie klauzuli uznanej następnie za abuzywną, a więc bezskutecznej wobec konsumenta, spełnia przesłanki świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej ( per analogiam także bezskutecznej) czynności prawnej (kondykcji sine causa), jak i świadczenia w przypadku braku obowiązku świadczenia (kondykcji indebiti – M. Gutowski, Bezskuteczność czynności prawnej, Warszawa 2013, s. 372 i n.). Zachodzi zatem zbieg kondykcji skutkujący obowiązkiem zwrotu świadczeń pobieranych z rachunku powódki przez bank. Rozwiązanie to stanowi techniczne określenie sposobu świadczenia na rzecz banku, ale jednocześnie wykluczało możliwość kontroli przez powódkę zasadności naliczenia składki. Sąd nie podziela przy tym stanowiska pozwanej, jakoby w sprawie miał zastosowanie art. 411 pkt 1 k.c. tj., że powódka od początku wiedziała, że nie była do świadczenia zobowiązana. Powódka nie zapewniając pokrycia na rachunku celem pobrania składki przez bank naraziłaby się na wypowiedzenie umowy przez bank i konieczność znoszenia egzekucji komorniczej. Nie można także wymagać od powódki jako osoby bez wykształcenia prawniczego i ekonomicznego poczynienia apriorycznej analizy charakteru klauzuli oraz powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia lub choćby zastrzegania jego zwrotu. W tym stanie rzeczy powództwo w zakresie żądania zwrotu kwot pobranych przez pozwaną na poczet składek ubezpieczeniowych podlegało uwzględnieniu w całości. W zakresie żądanych odsetek sąd z urzędu uwzględnił obowiązującą w dacie zamknięcia rozprawy zmianę stanu prawnego w zakresie prawa materialnego wynikającą z art. 2 w zw. z art. 56 ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1830), która nadała art. 481 § 2 k.c. od dnia 1 stycznia 2016 r. następujące brzmienie: „Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże, gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy”. Przepis ten określa zatem nową kategorię odsetek ustawowych za opóźnienie naliczanych według innej stopy niż inne odsetki ustawowe (art. 359 § 2 k.c.). Zgodnie z art. 56 ustawy nowelizującej, do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Z tej przyczyny rozstrzygnięcie o odsetkach ustawowych (w tej sprawie służących wynagrodzeniu opóźnienia dłużnika) wymagało rozróżnienia okresów naliczania odsetek według innych stóp przed i po dniu 1 stycznia 2016 r. Ustalając termin początkowy odsetek należało wziąć pod uwagę art. 455 k.c. stanowiący, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Ponieważ powódka nie wzywała pozwanej do zwrotu kwoty nienależnie pobranych składek na ubezpieczenie niskiego wkładu, za wezwanie takie można było potraktować dopiero pozew wniesiony w niniejszej sprawie. Pozew doręczono pozwanej z dniem 25 czerwca 2015 r. zatem żądanie odsetek było zasadne od dnia 26 czerwca 2015 r. Mając powyższe na uwadze należało orzec jak w pkt 1 i 2 sentencji. Ponieważ żadna ze stron nie wygrała sprawy w całości Sąd jako zasadę poniesienia kosztów procesu wskazuje wyrażoną w art. 100 k.p.c. zasadę ich stosunkowego rozdzielenia. Ponieważ powódka żądała zapłaty kwoty 16.978 zł a zasądzono na jej rzecz kwotę 3.333,78 zł, to stwierdzić należy, że strona powodowa wygrała proces w 19,85%. Określając powyższą zasadę i opierając się na treści art. 108 § 1 k.p.c. Sąd szczegółowe wyliczenie kosztów procesu oraz ich zasądzenie pozostawił referendarzowi sądowemu. Należy wskazać, że w tej sprawie Sąd nie zastosował art. 102 k.p.c. umożliwiającego nieobciążenie strony przegrywającej kosztami procesu przeciwnika, jednak wynika to przede wszystkim z tego, że powódka nie ostała się ze swoim roszczeniem jedynie w części i nie zostało przesądzone, która strona jest obowiązana do zwrotu części kosztów na rzecz drugiej. Porównanie kwot kosztów procesu stron wskazuje, że koszty poniesione przez powódkę mogą okazać się większe niż winna ona ponosić zgodnie z proporcją przegrania sprawy, tym niemniej szczegółowe wyliczenia (uwzględniające m.in. prawidłowość rozliczenia biegłej i rozdysponowania zaliczki na jej wynagrodzenie) należą do referendarza sądowego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.