postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W świetle powołanych powyżej przepisów do uznania konkretnego postanowienia za abuzywne muszą zostać spełnione następujące przesłanki: 1) umowa musi być zawarta z konsumentem; 2) postanowienie umowy nie może być uzgodnione indywidualnie; 3) postanowienie winno kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; 4) postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron określonych w sposób jednoznaczny. Umowa zawarta z powodem, bez wątpienia jest umową jednostronnie profesjonalną. Powód bowiem nie zawierał jej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, lecz występował jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. W judykaturze podnosi się, że okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Konieczne byłoby wykazanie, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego. Przyjęcie takiego wpływu byłoby możliwe przede wszystkim wówczas, gdyby konkretny zapis był z nim negocjowany (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 kwietnia 2011r., I ACa 232/11, L.). Wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (por. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa 1276/11, L.). Podkreślić należy, iż przedmiotowa umowa jest umową adhezyjną, przygotowaną jednostronnie przez pozwanego. W ocenie Sądu, na gruncie przeprowadzonych w sprawie dowodów, nie ulegało wątpliwości, iż postanowienia dotyczące opłaty likwidacyjnej i opłaty wykupu nie były z powodem uzgadniane indywidualnie, co jasno wynikało z przedstawionych przez powoda i świadka okoliczności zawarcia umowy. Nadto pozwany sam nie zaprzeczył by postanowienia te nie stanowiły części przejętego do umowy wzorca, sam fakt zaś, że konsument ma czas na przeczytanie warunków umowy nie daje podstaw do stwierdzenia, iż warunki te są z nim uzgadniane indywidualnie, jeśli nie ma na ich ukształtowanie realnego wpływu. Podkreślić przy tym należy, iż w ocenie Sądu oczywiste jest także, iż opłata likwidacyjna, jak i opłata wykupu nie stanowią głównych świadczeń stron wynikających z umowy ubezpieczenia z funduszem kapitałowym. Umowa, która łączyła strony była bowiem umową mieszaną – zawierającą w części elementy umowy ubezpieczenia na życie i w części elementy umowy inwestycyjnej. Wskazać należy bowiem, iż zgodnie z poglądem prawnym Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 18 grudnia 2013r., I CSK 149/13, L., który Sąd w niniejszym składzie podziela, umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi jest „umową mieszaną z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Wobec powyższego, a także wobec szerokiej definicji umowy ubezpieczenia określonej w art. 805 § 1 i 2 k.c., należy przyjąć, że świadczeniami głównymi ubezpieczyciela są wypłata odszkodowania na wypadek śmierci lub dożycia 100 lat, a także zarządzanie (inwestowanie) środkami finansowymi zgromadzonymi na funduszu kapitałowym na zlecenie osoby ubezpieczonej, natomiast świadczeniem ubezpieczającego jest opłacanie składki w terminach i w wysokości określonych w umowie i OWU. Natomiast opłaty za częściową lub całkowitą wypłatę środków, w żaden sposób nie mogą uchodzić za główne świadczenie, albowiem w rzeczywistości stanowią one rozliczenie wpłaconych przez ubezpieczonego środków finansowych z uwagi na wygaśnięcie umowy. Opłata za wykup i opłata likwidacyjna nie mogą zostać w żaden sposób zaliczona do essentialia negotii przedmiotowej umowy, albowiem umowa może być równie dobrze zawarta bez zastrzeżenia opłaty wykupu i opłaty likwidacyjnej, a zawarcie umowy bez takiego zastrzeżenia nie miałoby żadnego wpływu na ważność takiej umowy”. Sąd uznał także, że kwestionowane postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda, jako konsumenta. Jak wskazuje się w doktrynie, w stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do wartości takich jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, będą uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. W szczególności w taki sposób kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy (por. M. Bednarek [w:] E. Łętowska (red.) System prawa prywatnego, t. 5, Warszawa 2006, s. 662-663; W. Popiołek [w:] K. Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, t. I, 2005, art. 3851, nb 7; K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008, art. 3851, nb 9). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą także działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności (por. I. Wesołowska [w:] C. Banasiński (red.) Niedozwolone postanowienia umowne, w: Standardy wspólnotowe w polskim prawie ochrony konsumenta, Warszawa 2004, s. 180). Postanowienia umowy lub wzorca umownego rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Pojęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta nie może być sprowadzane tylko do wymiaru czysto ekonomicznego; należy też uwzględniać niewygodę organizacyjną, nierzetelność traktowania, wprowadzenie w błąd, naruszenie prywatności konsumenta (por. wyrok SN z 6 października 2004 r., I CK 162/04, (...) 2005, Nr 12, poz. 136; wyrok SN z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, B. (...), Nr 11). W wyroku z 13 lipca 2005r. Sąd Najwyższy stwierdził, że "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Odnosząc powyższe rozważania do niniejszego stanu faktycznego należy stwierdzić, że sporne postanowienia umowy bez wątpienia naruszały zasadę równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między ubezpieczycielem a ubezpieczającym, a także naruszały zasadę lojalności i zaufania. Przede wszystkim zauważyć należy, iż zgodnie z treścią umowy i OWU wysokość opłaty za częściowy lub całkowity wykup polisy – którą ubezpieczający ponosił w razie rezygnacji z ubezpieczenia – została określona jako procent wypłacanej wartości polisy powstałej ze składek regularnych. W ramach zawartej z powodem umowy pozwany potrącił znaczną cześć środków zgromadzonych na rachunku powoda, nie wskazując zasadności tego potwierdzenia. Pozwany nie wykazał żadnych okoliczności, które uzasadniałyby takie ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta będącego drugą stroną umowy, które uzasadnia potrącenie prawie połowy środków zgromadzonych przez ubezpieczonego. Pozwany nie wyjaśnił powodowi dlaczego pobiera opłatę likwidacyjna oraz opłatę wykupu oraz nie dał powodowi realnej możliwości wpływu na to postanowienie umowne. W oparciu o przeprowadzone w sprawie dowody należy uznać także, iż pozwany nie wykazał rzeczywistego poniesienia kosztów w wysokości opłaty likwidacyjnej i opłaty wykupu. Przedstawione przez pozwanego oświadczenia nie wykazują bowiem poniesienia tych kosztów, a załączone faktury wskazują jedynie zbiorcze kwoty przelewów bez wyszczególnienia jakie kwoty i z jakiego tytułu wchodzą w ich skład. Nadto, z zeznań powoda nie wynika, aby powód został zachęcony do tego produktu jakimiś kosztownymi sposobami akwizycji (np. koszty reklam telewizyjnych, zewnętrznych, prasowych), a w trakcie rozmowy z pośrednikiem powód nie otrzymał żadnych dodatkowych, zwyczajowych świadczeń wymagających uprzedniego poniesienia kosztów (np. poczęstunek kawą, drobny upominek itp.). W takim układzie, jeżeli zakład ubezpieczeń rzeczywiście poniósł w stosunku do sprzedaży tego konkretnego produktu wysokie koszty akwizycji, to oznacza, że rażąco niekorzystnie dla siebie sformułował z pośrednikiem zasady rozliczeń tych kosztów. Powód jako konsument natomiast nie może ponosić negatywnych tego konsekwencji. Nadto, należy zauważyć, że w treści umowy nie wskazano również, aby powód zobowiązany był pokrywać koszty wynagrodzenia, akwizycji czy inne koszty techniczne związane z przygotowaniem produktu, o jakich mowa w odpowiedzi na pozew. Pozwany nie wykazał więc racjonalnego i dającego się zaakceptować powiązania kosztów i ryzyka ubezpieczyciela z wysokością opłaty likwidacyjnej i opłaty za wykup. Brak należytego poinformowania powoda przez pozwanego o ponoszonych kosztach (w szczególności kosztach akwizycji), sprawia, że nałożenie na powoda obowiązku uiszczenia opłaty za wykup i opłaty likwidacyjnej uzasadnionych kosztami ubezpieczyciela jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, narusza bowiem wymóg konstruowania w umowie jasnych postanowień oraz zasadę lojalności przedsiębiorcy wobec konsumenta. Zastrzegając takie opłaty na wypadek wcześniejszego rozwiązania umowy pozwany de facto przerzuca całe ryzyko oraz koszty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej na konsumenta, sam zaś przejmując znaczne środki finansowe zgromadzone na rachunku konsumenta w chwili rozwiązania umowy i tym samym nie podnosi żadnego ryzyka związanego z tą inwestycją. Tak skonstruowana opłata za wykup i opłata likwidacyjna, bez odniesienia jej wysokości do rzeczywiście ponoszonych przez pozwanego kosztów, stanowi w istocie swoistą „karę” za rozwiązanie umowy przed upływem okresu na jaki została zawarta. Powód winien mieć swobodę rozwiązania danego stosunku prawnego w każdej chwili ponosząc jednak rzeczywiste i adekwatne koszty do poniesionych przez pozwanego w związku z zawarciem i obsługą tej umowy oraz zaistniałym ryzykiem. Nie stanowi też dostatecznego usprawiedliwienia dla stosowania tak rygorystycznego automatyzmu okoliczność, że umowy ubezpieczenia na życie mają ze swej natury długoterminowy charakter. Znaczna część kosztów funkcjonowania pozwanego ubezpieczyciela jak również ryzyko jest bowiem pokrywana przez konsumenta z opłaty administracyjnej czy innych opłat. W tym stanie rzeczy wysokość opłaty za wykup powinna być uzależniona jedynie od kosztów jakie pozwany ponosi w związku z wygaśnięciem umowy ubezpieczenia i wykupem jednostek uczestnictwa. Mając na uwadze powyższe, należy podkreślić, opłata likwidacyjna i opłata wykupu nie stanowią głównych świadczeń stron wynikających z zawartej pomiędzy stronami postępowania umowy ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym, a postanowienia dotyczące tych opłat wchodzące w skład umowy nie zostały z powodem (konsumentem) uzgodnione indywidualnie. Ponadto należy uznać, iż postanowienia o prawie potrącenia środków zgromadzonych na polisie powoda należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż w sposób nieuzasadniony kształtujące prawa i obowiązki stron umowy w sposób nierówny i nieekwiwalentny, uprzywilejowujące jedną – silniejszą stronę umowy, tj. przedsiębiorcę i prowadzące do zubożenia konsumenta. Mając na względzie powyższe, skoro uregulowania dotyczące ustalenia opłaty za wykup wartości polisy stanowią niedozwolone postanowienia umowne, to nie wiążą one powoda w tym zakresie, a tym samym powód jest uprawniony do żądania zwrotu zgromadzonych środków, gdyż podstawa tego świadczenia odpadła. Sąd uznał przy tym, że roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i staje się wymagalne stosownie do art. 455 k.c. (por. wyrok SN z dnia 26 listopada 2009r., III CZP 102/09, OSNC 2010, Nr 5, poz. 75. W ocenie Sąd za niezasadny uznać należy zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia. W niniejszej sprawie zastosowanie znajduje 10-letni termin przedawnienia zgodnie z treścią art. 118 kc, roszczenia powoda nie były bowiem związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, a wskazane w pozwie roszczenie nie stanowi roszczenia z umowy ubezpieczenia w rozumieniu art. 819§1 kc ani roszczenia o świadczenie okresowe. Z tych też względów Sąd w punkcie I wyroku na podstawie art. 410§ 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.229,87 zł, na którą składały się równowartość pobranej od powoda opłaty likwidacyjnej (7 873.05 zł.), opłaty wykupu (173,19 zł.), a także skapitalizowane odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od dnia 22 marca 2016r tj. od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu wezwaniu do zapłaty - do dnia poprzedzającego wniesienie pozwu to jest 19.07.2016r (183,63 zł.). Ponadto od tak przyznanej kwoty na mocy art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie tj. co do żądania odsetek za okres sprzed 22 marca 2016 r. Sąd powództwo oddalił. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804) i przyjmując, że powód uległ tylko w nieznacznym zakresie (co do odsetek) zasądził od przegrywającego niniejsze postępowanie pozwanego na rzecz powoda całość kosztów procesu w kwocie 4.144 zł, na którą składają się: opłata sądowa od pozwu (527 zł), opłata za czynności profesjonalnego pełnomocnika powoda (3.600 zł) i opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.