postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Powyższe przepisy znajdują zastosowanie do umów obligacyjnych zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami, z użyciem lub bez użycia wzorców, ale także do klauzul wzorców umownych używanych przy zawieraniu umów (por. wyrok SN z 9 października 2003 r., V CK 277/02, OSNC 2004, nr 11, poz. 184 oraz wyrok SN z 7 grudnia 2006 r., III CSK 266/06, LEX nr 238949). Pozwany w pierwszej kolejności bronił się zarzutem, że kwestionowane przez powoda postanowienie OWU dotyczy świadczenia głównego wynikającego z umowy, a zatem nie podlega w ogóle kontroli z punktu widzenia jego ewentualnej abuzywności. W ocenie sądu, stanowisko pozwanego w tym zakresie nie jest zasadne. Pojęcie „głównych świadczeń stron” należy - co podkreśla się w literaturze przedmiotu - interpretować raczej wąsko, w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy. Przemawia za tym treść przepisu: ustawodawca posłużył się terminem „postanowienia określające główne świadczenia stron”, a nie zwrotem „dotyczące” takiego świadczenia, który ma szerszy zakres. (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r. I CK 635/03) Przez główne świadczenia stron należy rozumieć – tak co do umów nazwanych, jak i nienazwanych – postanowienia o charakterze konstytutywnym dla danego typu czynności prawnych, a zatem w przypadku umów nazwanych – dotyczące essentialium negotii umowy. Jako elementy konstrukcyjne umowy muszą być one przedmiotem uzgodnień stron. W przeciwnym razie w ogóle nie doszłoby do zawarcia umowy(System Prawa Prywatnego T. 5 red. Łętowska 2013, wyd. 2). Przenosząc powyższe rozważania na grunt sprawy niniejszej, nie sposób, w przekonaniu sądu uznać, aby postanowienie określające wartość kwoty zatrzymywanej przez pozwanego w razie wcześniejszego rozwiązania umowy ubezpieczenia., stanowiło świadczenie główne w umowie ubezpieczenia. Niewątpliwie bowiem eliminacja wskazanego postanowienia z umowy nie miałaby żadnego wpływu na możliwość jej zawarcia i realizacji, ponieważ świadczenie to nie należy do istoty umów ubezpieczenia. Świadczeniami głównymi umowie ubezpieczenia jest składka ubezpieczeniowa ze strony ubezpieczającego i świadczenie wypłacane przez ubezpieczyciela na wypadek zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego. Oceniając kwestionowana przez powoda klauzulę wzorca umownego przez pryzmat kolejnych przesłanek określonych w powyżej przywołanych przepisach, w pierwszej kolejności ustalić należało, czy powyższe postanowienie OWU zostało uzgodnione indywidualnie przez strony. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. Jak podnosi się w doktrynie prawa cywilnego najczęściej będą to sytuacje, gdy umowa zawierana była z użyciem wzorca umownego albo jest tylko elementem tego wzorca, albo zostało przejęte do umowy (w całości lub części) z wzorca umownego. Wykładnia przepisu art.
k.c., posiłkując się regułą interpretacyjną a fortiori, nakazuje przyjąć, że skoro ustawodawca zwraca szczególną uwagę na przypadki przejęcia postanowień wzorca przez umowę, to tym bardziej rozciąga ochronę konsumenta na sytuacje, gdy postanowienia wzorca wiążą konsumenta na mocy art. 384 k.c., nie zostały bowiem objęte konsensem. Za nieuzgodnione indywidualnie należy także uznać postanowienia umów niezawieranych przy użyciu wzorca, jeżeli nie były one przedmiotem pertraktacji między stronami (klauzule narzucone) (por. A. Olejniczak [w:] A. Kidyba (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III, Zobowiązania – część ogólna, LEX 2014). Wedle przedstawionych powyżej okoliczności kwestionowanej przez powoda klauzuli wzorca umownego w żaden sposób nie można uznać za indywidulanie uzgodnioną. Przede wszystkim strona pozwana nie wykazała w żaden sposób, że sporne postanowienie OWU przyznające jej uprawnienie do zatrzymania części środków zgromadzonych na rachunku powoda było przedmiotem negocjacji stron. Mało tego, jak wynika z zeznań świadka R. M., nie istniała w ogóle możliwość negocjowania kwestionowanego postanowienia.. Bez wątpienia szczegółowe regulacje dotyczące praw i obowiązków ubezpieczonych zawarte w OWU i załączniku zawierającym wysokość poszczególnych opłat zostały ukształtowane jeszcze przed przystąpieniem powoda do i z tej przyczyny powód nie miał żadnego wpływu na ich treść. Natomiast sama wiedza powoda o możliwości zapoznania się z OWU przed zawarciem umowy, a nawet zrozumienie ich treści nie stanowią okoliczności wyłączającej uznanie tych klauzul za narzucone – kryterium istotnym jest tu bowiem możliwość wpływania czy oddziaływania na kształtowanie ich treści, a takiej możliwości bez wątpienia powód nie miał. Niewątpliwie nie zasługuje na aprobatę dość swobodne podejście powoda do zapoznania się z treścią umowy i dołączonych do niej dokumentów (powód wprost przyznał, ze nie czytał ich), nie mniej jednak okoliczność ta nie wpływa na ocenę kwestionowanego postanowienia umownego jako nieuzgodnionego indywidualnie z powodem. Za uzgodnione indywidualnie uznaje się bowiem, tylko te postanowienia, na które konsument miła rzeczywisty wpływ. Fakt, że negocjować mógł inne postanowienia, nie pozbawia charakteru abuzywnego innych postanowień, na które konsument wpływu nie miał. Do uznania postanowienia umownego za abuzywne konieczne jest również, by niedozwolone postanowienie zawarte we wzorcu umownym lub umowie kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało jego interesy. Jak wskazuje się w doktrynie w stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do wartości takich jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, będą uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. W szczególności w taki sposób kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy (por. M. Bednarek [w:] E. Łętowska (red.) System prawa prywatnego, t. 5, Warszawa 2006, s. 662-663; W. Popiołek [w:] K. Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, t. I, 2005, art. 3851, nb 7; K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008, art. 3851, nb 9). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą także działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności (por. I. Wesołowska [w:] C. Banasiński (red.) Niedozwolone postanowienia umowne, w: Standardy wspólnotowe w polskim prawie ochrony konsumenta, Warszawa 2004, s. 180). Postanowienia umowy lub wzorca umownego rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Pojęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta nie może być sprowadzane tylko do wymiaru czysto ekonomicznego; należy też uwzględniać niewygodę organizacyjną, nierzetelność traktowania, wprowadzenie w błąd, naruszenie prywatności konsumenta (por. wyrok SN z 6 października 2004 r., I CK 162/04, (...) 2005, Nr 12, poz. 136; wyrok SN z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, B. (...), Nr 11). W wyroku z 13 lipca 2005 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Odnosząc powyższe rozważania natury ogólnej do niniejszej sprawy należy stwierdzić, że sporne postanowienia wzorca umownego przewidujące uprawnienie pozwanego do zatrzymania 50 % środków zgromadzonych na rachunku powoda w razie rezygnacji z ubezpieczenia przed upływem okresu, na jaki umowa została zawarta bez wątpienia naruszały zasadę równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między ubezpieczycielem a ubezpieczonym. Przede wszystkim – w ocenie Sądu – kwestionowana przez powoda klauzula wzorca umownego w ogóle uniemożliwia konsumentowi bezkosztowe odstąpienie od umowy. Zgodnie z art. 812 § 4 k.c., jeżeli umowa ubezpieczenia jest zawarta na okres dłuższy niż 6 miesięcy ubezpieczający ma prawo odstąpienia od umowy ubezpieczenia, w terminie 30 dni, a w przypadku gdy ubezpieczający jest przedsiębiorcą, w terminie 7 dni, od dnia zawarcia umowy. Sąd miał na względzie, iż co prawda regulacje dotyczące świadczenia wykupu w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia zawarte w OWU nie wskazują wprost o odstępnym, a wręcz stwierdzają, że pobierana kwota nie stanowi kary umownej ani odstępnego, to jednak taki właśnie charakter ma przedmiotowe świadczenie.. Zważyć należy, iż zgodnie z treścią OWU wysokość świadczenia wykupu – do uiszczenia której ubezpieczony jest zobowiązany w razie rezygnacji z ubezpieczenia – została określona według stawki procentowej od wartości rachunku ubezpieczonego, przy czym stawka procentowa jest różna w poszczególnych latach. Jak wynika ze wzorca umownego w postaci Załącznika do OWU w pierwszym i drugim roku ubezpieczyciel zatrzymuje i 100 % wartości rachunku, w trzecim roku – 80 %, czwartym roku – 70 %, piątym roku – 60 %, szóstym roku – 50 %, siódmym roku – 40 %, ósmym roku – 30 %, dziewiątym roku – 21 %, a w dziesiątym roku – 18 % i tak dalej, aż do 4 % w roku
k.c. ma ten skutek, że takie postanowienie nie wiąże konsumenta. W konsekwencji powód jest uprawniony do żądania zwrotu całości środków zgromadzonych na jego rachunku na mocy art. 410 § 1 i § 2 k.c., gdyż podstawa do zatrzymania znacznej części świadczenia odpadła. Z uwagi na powyższe – na podstawie art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz art.
– Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę stanowiąca różnice pomiędzy środkami zgromadzonymi na jego rachunku a kwota wypłacona przez pozwanego. Ponadto, na mocy art. 481 § 1 i 2 k.c. od tej kwoty Sąd zasądził odsetki ustawowe od dnia 15 kwietnia 2016r. do dnia zapłaty zgodnie z żądaniem pozwu. Sąd nie znalazł jednak podstaw do zasądzenia na rzecz powoda kwoty dochodzonej pozwem w całości, ponieważ została ona przez powoda obliczona jako różnica sumy wpłaconych składek i kwoty zwróconej przez ubezpieczyciela. Jak bowiem zaznaczono na początku zawarta przez powoda umowa była umową ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym, a więc zawierając ją powód przyjął na siebie ryzyko ewentualnego niepowodzenia inwestycji i tym samym realnego zmniejszenia wartości środków, które powierzył ubezpieczycielowi. Z treści umowy wynikało, iż na koniec jej trwania pozwany wypłaci powodowi wartość środków zgromadzonych na rachunku, a nie sumę wpłaconych składek. Umowa dopuszczała zatem możliwość wypłaty kwoty mniejszej od wpłaconej, a ryzyko w tym zakresie obciążało powoda Na zakończenie należy wskazać, iż określając kwotę podlegającą zasądzeniu na rzecz powoda, Sąd nie uwzględnił argumentacji pozwanego o konieczności pomniejszenia roszczenia powoda o kwotę wynikająca z dodatkowej alokacji środków w postaci 10 % składki (łącznie 420 zł). Niewątpliwie bowiem prze okres trwania umowy pozwany obracał składkami powoda i inwestował je, zaś wartość rachunku powoda w dacie rozwiązania umowy była mniejsza od sumy wpłaconych przez niego składek , nawet z uwzględnieniem dodatkowej alokacji. Pozwany nie wykazał przy tym., a to jego obciążał ciężar dowodu w tym zakresie, w jakim stopniu dodatkowa alokacja kwoty 420 zł przełożyła się na późniejszą wartość rachunku powoda O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. § 2 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku o opłatach za czynności radców prawnych i zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów postępowania zasądził od przegrywającego sprawę pozwanego na rzecz powoda kwotę 4115 zł, na którą składa się opłata sądowa od pozwu (633 zł), opłata za czynności zawodowego pełnomocnika powoda – radcy prawnego (4800 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Powód wygrał sprawę w 87 %, zaś pozwany w 13 %, przy czym pozwany poniósł koszty postępowania w kwocie 4817 zł .
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.