k.c. a ponadto z uwagi na wielkość zmniejszonego wynagrodzenia uznał, iż zachodzi sprzeczność z zasadami współżycia społecznego i znajduje zastosowanie art. 58 k.c. (wyrok i uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 listopada 2016 r. w sprawie I ACa 608/16, k-318-328). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy w postaci dokumentów, których prawdziwości żadna ze stron nie kwestionowała oraz uzupełniająco w oparciu o zeznania świadków i przesłuchanie pozwanego, które w sposób logiczny i spójny uzupełniły materiał dowodowy oparty na dokumentach. Sąd pominął dowód z przesłuchania powoda z uwagi na to, iż strona powodowa (pomimo zgłoszonego o jej przesłuchanie wniosku), kilkakrotnie wzywana do obowiązkowego stawiennictwa pod rygorem pominięcia dowodu z jej przesłuchania, nie stawiła się na żaden z tych terminów (odraczanych ze względu na niestawiennictwo pozostałych dwóch zgłoszonych przez powoda świadków, tj. M. B.
Spór między stronami nie dotyczył zaś samego przekazu (samo umorzenie długu Spółki (...) wobec powódki na skutek spełnienia świadczenia przez Spółkę (...) [por. art. 921 5 k.c] i tylko w tej części, było między stronami bezsporne), lecz właśnie tego oświadczenia o wyczerpaniu jej wszystkich roszczeń. Oświadczenie to można potencjalnie traktować jako zwolnienie z długu (art. 508 k.c.), lecz – w ocenie Sądu – realia sprawy nakazywały traktować je raczej jako element ugody, o czym świadczą niżej przedstawione okoliczności. Zgodnie z art. 917 k.c., przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo aby uchylić spór istniejący lub mogący powstać. Orzecznictwo wskazuje, że przedmiotowo istotnym elementem ugody są wzajemne ustępstwa, które mogą wynikać z niepewności lub sporu co do roszczeń, ale również mogą mieć na celu zapewnienie wykonania roszczeń (vide teza z uzasadnienia wyroku SN z 24 lipca 2002 r. I CKN 915/00, Lex 56895). W niniejszej zaś sprawie w celu uchylenia niepewności (wynikającej ze sporu co do wysokości należnego powódce wynagrodzenia) i zapewnienia ich wykonania (zapłaty przez Spółkę (...), jako przekazanego), ustępstwo to polegało na rezygnacji powódki z części wierzytelności. Mając na uwadze powyższe należy przypomnieć, że w sposób szczególny w odniesieniu do ugody zastała uregulowana problematyka możności uchylenia się od skutków prawnych ugody zawartej pod wpływem błędu; tym samym zagadnienie to w sposób całościowy i wyczerpujący reguluje art. 918 k.c., wyłączając w tym zakresie stosowanie art. 84 k.c. (por. teza 1 do art. 918 [w:] A. Kidyba {red.}, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, stan prawny: 2014.08.01, Lex 2014). Zgodnie zaś z art. 918 § 1 k.c., uchylenie się od skutków prawnych ugody zawartej pod wpływem błędu jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy błąd dotyczy stanu faktycznego, który według treści ugody obie strony uważały za niewątpliwy, a spór albo niepewność nie byłyby powstały, gdyby w chwili zawarcia ugody strony wiedziały o prawdziwym stanie rzeczy (przedmiotowymi granicami sprawy nie są objęte jakiekolwiek twierdzenia dotyczące odnalezienia dowodów – por. § 2 przywołanego przepisu). Oznacza to, że z punktu widzenia uchylenia się od skutków prawnych ugody prawnie indyferentne jest objęcie przez strony swoją świadomością pewności rzeczywistego stanu rzeczy; przesłanką uchylenia się od skutków ugody jest natomiast tylko zgodne przyjmowanie przez strony, że stan ten jest niewątpliwy i późniejsze okazanie się, że obiektywnie stan ten był inny i że w tym innym stanie do ugody by nie doszło, mogłoby uczynić skutecznym uchylenie się (vide teza z uzasadnienia wyroku SN z 9 listopada 2004 r. IV CK 172/04, Lex 277125). Mając powyższe na uwadze podkreślić należy, że powódka w ogóle nie powoływała się na wadę oświadczenia woli, a więc nie podnosiła w sprawie faktu wystąpienia po jej stronie błędu przy zawieraniu z pozwanym umowy w dniu 31 października 2012 roku, który to błąd dawałby jej prawo do uchylenia się od skutków prawnych tej ugody. Przede wszystkim wskazać należy, że nie można mylić stanu faktycznego (będącego źródłem ugody) z częścią dyspozytywną ugody, w ramach której strony czynią sobie wzajemne ustępstwa. „Stan faktyczny” – w rozumieniu art. 918 § 1 k.c. – to zespół zdarzeń prawnych decydujących o powstaniu i istnieniu oraz wyznaczających treść i zakres stosunku prawnego, którego ugoda dotyczy (por. teza 3 do art. 918 [w:] A. Kidyba {red.}, Kodeks…). W ocenie Sądu oznacza to, że dla przyjęcia błędu w rozumieniu art. 918 § 1 k.c. konieczne byłoby wykazanie, że w chwili podpisywania umowy przekazu strony, a szczególności - powódka pozostawała w błędnym przekonaniu, że jest wierzycielką spółki (...) jedynie co do kwoty 377.358,80 złotych. Do powyższej konkluzji w sprawie jednak brak jest podstaw. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego (np. z zeznań świadka A. A.) wynika, że na dzień 31 października 2012 roku wszystkie prace powódki wykonywane na podstawie umowy z dnia 28 maja 2012 roku zostały zakończone, w tym również prace dodatkowe, choć powódka nie wystawiła jeszcze faktury za te prace dodatkowe (i nie dokonano odbioru). Powódce przysługiwało także roszczenie o zwrot kaucji, o której mowa w pkt 9.11.1 Ogólnych Warunków Umowy. W ocenie sądu jednoznacznie przemawia to przeciwko uznaniu, że w dniu podpisania umowy określonej jako przekaz strony zgodnie uważały, że wszelkie wierzytelności powódki wobec Spółki (...) zamykały się 377.358,80 złotych. Oczywiście, Sąd dostrzega, że w samych umowach przekazu wskazano, że z tytułu wykonania określonych robót budowlanych powódce przysługują wobec spółki (...) wymagalna wierzytelność w kwocie 377.358,80 złotych. Jednakże – w ocenie Sądu – brak jest podstaw do przyjęcia, że w ramach tego zapisu strony wskazywały globalnie wszelkie wierzytelności powódki. Gdyby bowiem tak przyjąć, zapisy § 1 ust. 1 lit. b oraz ust. 4 traciłyby jakikolwiek sens. W tych zapisach powódka oświadczyła bowiem, że wierzytelności te wyczerpują jej wszystkie roszczenia i zapłata tych kwot wyczerpie jej wszystkie roszczenia. Oczywistym jest, że powyższe zapisy umowy byłyby zbędne, gdyby strony umowy miały na myśli globalnie wszelkie wierzytelności powódki. Zapisy te zachowują zaś sens i nie są zbędne, jeśli przyjąć, że w przekazach strony przywołały tylko tę część wierzytelności powódki, których zapłata wyczerpywała jej roszczenia (co było elementem ugody). Wynika to zresztą także z wyliczeń matematycznych, bowiem na dzień 31 października 2012 r. powódce przysługiwało wymagalne roszczenie co najmniej na kwotę 473.623,80 złotych (stanowiącą całość wynagrodzenia wynikającego z zawartej umowy i objętego trzema już wystawionymi i wymagalnymi na ten dzień fakturami), zaś roszczenie o roboty dodatkowe również już istniało natomiast co najwyżej nie było jeszcze wymagalne z uwagi na brak protokołu odbioru i wystawienia faktury. Podkreślić także należy, iż przedmiotowe umowy zostały sformułowane w sposób jasny i precyzyjny, zrozumiały nie tylko dla osoby posiadającej wykształcenie prawnicze. Nie tylko w języku prawnym ale także potocznym rozumienie sformułowania „wyczerpuje wszystkie roszczenia (…) związane z Inwestycją” jest jak się wydaje jednoznaczne. Podkreślić także należy, iż powódki w rozmowach z V. była reprezentowana przez prawnika M. B.
647 k.c., zawartej pomiędzy inwestorem, a wykonawcą (generalnym wykonawcą), strony ustalają zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał osobiście lub za pomocą podwykonawców. Z kolei jak wynika z art.
k.c., do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora (zdanie pierwsze); jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy (zdanie drugie). Zgodnie z art.
umowy o których mowa m.in. w art. 647 § 2 k.c., winny być dokonane w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Stosownie do art.
k.c., zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Z kolei regulacja art.
k.c., wskazuje, że odmienne postanowienia umów, o których mowa we wszystkich paragrafach art.
k.c., są nieważne. Przewidziane w § 2 pkt 4 umów przekazu wyłączenie wynikającej z art.
solidarnej odpowiedzialności wykonawców i inwestora dotknięte jest nieważnością wynikająca z art.
Z cytowanego przepisu wynika, że regulacja zawarta w art.
k.c. ma charakter imperatywny. Zgodnie bowiem z art.
odmienne postanowienia umów, o których mowa w art.
k.c., są nieważne. Przepis ten odnosi się wprost do umów o generalne wykonawstwo oraz do umów o podwykonawstwo. Wynikający z niego zakaz ma jednak zastosowanie również do czynności prawnych ukierunkowanych na zmianę umów o roboty budowlane, których skutkiem lub celem byłoby wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności wynikającej z art.
k.c., a za taki charakter ma § 2 pkt 4 umów przekazu. Z art.
nie wynika generalny zakaz dokonywania przez podwykonawcę czynności prawnych, których skutkiem byłoby wygaśnięcie odpowiedzialności podmiotów wskazanych w art.
506-507 k.c.) czy zwolnienie z długu (art. 508 k.c.). Należy jednak podkreślić, że nie można wykluczyć in concreto uznania takich czynności za mające na celu obejście art.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego wskazana wyżej, a zawarta umowach przekazu regulacja § 1 pkt 4, w ewidentny sposób wyłączała stosowanie art.
Artykuł
wprowadza jako regułę solidarną odpowiedzialność inwestora, generalnego wykonawcy i podmiotu zawierającego umowę z podwykonawcą za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane na rzecz podwykonawców i dalszych podwykonawców. Powyższa konstrukcja zakłada istnienie odpowiedzialność solidarnej ex lege za cudzy dług. Oczywiście odpowiedzialność solidarna inwestora i wykonawcy obejmuje roszczenie podwykonawcy o należne mu wynagrodzenie, w tym ewentualne odsetki za opóźnienie, choć z tego rodzaju zastrzeżeniem, że zakres odpowiedzialności inwestora jest ograniczony do rozmiaru wynagrodzenia podwykonawcy wynikającego z umowy, na której zawarcie inwestor udzielił zgody, według stanu z chwili wyrażenia zgody (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 21 kwietnia 2016 roku, I ACa 1548/15, L.). Prawidłowe jest ustalenie Sądu Okręgowego, że pozwany nie był uprawniony do obniżenia wynagrodzenia powoda, gdyż nie zachodziły jakiekolwiek obiektywne okoliczności, które pozwalałyby to wynagrodzenie obniżyć. W szczególności strona pozwana w jakikolwiek sposób nie wykazała nienależytego wykonania zobowiązania przez Spółkę (...). W świetle art.
w związku z art. 376 k.c. nie może budzić wątpliwości, że po spełnieniu świadczenia na rzecz podwykonawcy własnego podwykonawcy, generalny wykonawca jako współdłużnik solidarny ma własne roszczenie odszkodowawcze (regresowe) wobec współodpowiedzialnego solidarnie własnego podwykonawcy, które może być potrącone z wierzytelnością tego podwykonawcy z tytułu wynagrodzenia za roboty budowlane. Dodatkowo należy wskazać, że część roszczeń powoda to kaucje zatrzymane przez pozwanego zabezpieczające usuwanie ewentualnych usterek, który termin zwrotu już nastąpił. Umowa kaucji gwarancyjnej nie została ustawowo zdefiniowana, ale orzecznictwo wypracowało jej istotne elementy, przewidując przy tym, że tego rodzaju umowa ma odrębny charakter względem umowy o roboty budowlane, sama zaś kaucja nie mieści się w pojęciu wynagrodzenia. Głównymi cechami umowy kaucji są kauzalność, jako prawna przyczyna przysporzenia oraz realność, jako konieczność przeniesienia własności przedmiotu kaucji wraz z jego posiadaniem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2011 r., V CSK 204/10). Oznacza to przede wszystkim, że przedmiot kaucji powinien zostać przekazany już w momencie zawierania umowy, by umowa kaucji mogła dojść do skutku. W okolicznościach niniejszej sprawy omawiany warunek nie został spełniony, bowiem kwoty służące zabezpieczeniu należytego wykonania umów oraz roszczeń wynikających z rękojmi za wady i gwarancji jakości zostały zatrzymane przez stronę pozwaną po wystawieniu poszczególnych faktur, a więc w toku realizacji umowy. Tym samym działanie polegające na zatrzymaniu części zafakturowanych przez podwykonawcę kwot nie nadawało cech realności powyższej umowie i nie świadczyło o zawarciu oddzielnej umowy kaucji. W tej sytuacji zatrzymane kwoty, których cel był de facto tożsamy z tym, jaki przyświeca zabezpieczeniu w drodze kaucji gwarancyjnej, mogły uchodzić jedynie za część należnego powodowi wynagrodzenia za wykonane w ramach podwykonawstwa roboty budowlane. (…) (…) Odnosząc się do wskazanego w apelacji zarzutu naruszenia zasad wykładni oświadczeń woli wyrażonych w art. 65 § 2 k.c. wskazać należy, iż - zgodnie z zasadą clara non sunt interpretanda - nie podlegają oświadczenia jasne, niebudzące wątpliwości i że dla oceny ich skutków prawnych zastosowanie ma reguła interpretacyjna przewidziana w art. 56 k.c., która łączy z czynnością prawną między innymi skutki wynikające z ustaw. Jednocześnie art. 58 k.c. wskazuje na jakie czynności prawne są w świetle prawa polskiego niedopuszczalne i nie wywołują zamierzonych przez strony skutków prawnych. Art. 58 k.c. jest normą sankcjonującą naruszenie innych przepisów, a w tym art.
353 1 k.c. Tym samym wyłączenie solidarnej odpowiedzialności inwestora oraz wykonawcy powoduje nieważność zawartego w umowach przekazu wyłączenia stosowania art.
k.c. Nie budzi bowiem wątpliwości twierdzenie, że skutek taki powoduje sprzeczność z normą bezwzględnie wiążącą - ius cogens (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1961 r., I CO 16/61, OSN 1963, Nr 9, poz. 187; A. Janiak, [w:] Kidyba, Komentarz 2012, t. I, s. 337; M. Łemkowski, [w:] J. Grykiel, M. Łemkowski, Czynności prawne, s. 52) albo normą jednostronnie bezwzględnie wiążącą (semiimperatywną) (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2006 r. II CSK 101/05, L.). Zapisy § 2 ust. 4 umów przekazu należy zatem traktować jako nieistniejące, albo stosownie do art. 58 § 3 k.c. uznać w pozostałym zakresie . moc wiążącą, a zatem, " Odbiorca przekazu oświadcza, że zapłata na jego rzecz kwoty równej Wierzytelności wyczerpuje wszystkie roszczenia Odbiorcy". (...) została jednak zdefiniowana w § 1 ust. 1 lit a. umów przekazu jako wierzytelność wymagalna, a tym samym zasadne stają się wywody zawarte w tym przedmiocie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. (…) Powołane wyżej argumenty nie pozwalają uznać za uzasadniony zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c., gdyż stanowisko prezentowane przez pozwaną w istocie sprowadza się do zmniejszenia za potencjalną zgodą powoda wielotysięcznego wynagrodzenia blisko o połowę, przy wykonaniu przez Spółkę (...) pełnego zakresu prac budowlanych. Takie okoliczności są całkowicie nieracjonalne i wskazują na wykorzystanie ich przeciwko powodowej Spółce, celem zawarcia umowy uchybiającej dyspozycji także art. 58 § 2 k.c. Sąd Apelacyjny dostrzega, że dopuszczalne jest przyjęcie takich uregulowań umownych w stosunkach inwestor - generalny wykonawca i wykonawca - dalsi podwykonawca, które pozwoliłyby w pełni kontrolować przepływy wynagrodzenia pomiędzy tymi podmiotami w celu wyeliminowania lub zredukowania zagrożenia polegającego na ty generalnemu wykonawcy pełne wynagrodzenie za wykonane roboty, a zobowiązań wobec podwykonawców lub podwykonawcy nie spełnią obciążających ich świadczeń wobec dalszych podwykonawców. Takie rozliczenia nie mogą jednak polegać na bezpodstawnej, czy wymuszonej redukcji wynagrodzeń należnych dalszym podmiotom realizującym w ramach konkretnej inwestycji określone roboty budowlane, gdyż takie działania stanowią ewidentne naruszenie prawa.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi k-318 i fragmenty uzasadnienia k-325v-328v). Biorąc pod uwagę, iż wydany wyrok oraz dokonana przez Sąd Apelacyjny ocena prawna zawartych w dniu 31 października 2012 r. umów przekazu dotyczy takich samych roszczeń zgłoszonych pomiędzy tymi stronami w tym postępowaniu Sąd w niniejszej sprawie uznaje się za związanym dokonaną w tamtej sprawie oceną prawną w oparciu o treść art. 365 § 1 k.p.c. Zgodnie z treścią art. 365 § 1 k.p.c. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Z przywołanej normy prawnej wynika zatem tzw. prawomocność materialna orzeczenia wydanego w innej sprawie. Kodeks postępowania cywilnego kształtuje prawomocność materialną jako instytucję wyłącznie procesową, zakazującą odmiennego (moc wiążąca) lub ponownego (res iudicata) orzekania co do tej samej kwestii, niezależnie od zgodności uprzedniego rozstrzygnięcia z prawem materialnym lub procesowym. W interesie publicznym oba aspekty prawomocności materialnej muszą być uwzględniane przez sąd z urzędu i uchylają się od dyspozycji stron (zob. P. Grzegorczyk, komentarz do art. 365 [w:] T. Ereciński (red.), P. Grzegorczyk, J. Gudowski, M. Jędrzejewska, K. Weitz, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom II. Postępowanie rozpoznawcze, WK 2016 oraz W. Siedlecki, Postępowanie cywilne. Część szczegółowa, Warszawa 1959, s. 193). Z punktu widzenia treści rozstrzygnięcia prawomocność materialna odnosi się do wyroków zasądzających świadczenie, ustalających istnienie albo nieistnienie stosunku prawnego lub prawa oraz kształtujących. Docelowo należy dążyć do sytuacji, w której prawomocność materialna (w obu aspektach) przysługiwałaby tym rozstrzygnięciom, niezależnie od ich postaci, których stabilność z racji ich treści jest niezbędna z punktu widzenia interesu stron i wymiaru sprawiedliwości (P. Grzegorczyk, komentarz do art. 365). Sąd rozpoznający nową sprawę między tymi samymi stronami zobowiązany jest przyjąć, że dana kwestia prawna kształtuje się tak jak wynika to z wcześniejszego prawomocnego wyroku (wyrok SN z dnia 15 lutego 2007 r., II CSK 452/06, Lex, wyrok SN z dnia 8 czerwca 2005 r., V CK 702/04, Lex, wyrok SN z dnia 12 maja 2006 r., V CSK 59/06, Lex, wyrok SN z dnia 13 kwietnia 2005 r., IV CK 663/04, Lex, wyrok SN z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 12/09, Lex). Jeżeli kwestia ta pojawia się w kolejnej sprawie nie podlega ona ponownemu badaniu. Pozytywny skutek rzeczy osądzonej stwarza więc nie tylko zakaz dokonywania ustaleń sprzecznych z wcześniej osądzoną kwestią, ale także zakaz prowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego. Z tych też względów, w razie prawomocnego uwzględnienia części roszczenia o spełnienia świadczenia z tego samego stosunku prawnego w procesie dotyczącym spełnienia reszty świadczenia sąd nie może w tych samych okolicznościach prawnych i faktycznych orzec odmiennie o zasadzie odpowiedzialności pozwanego. Sprzeciwia się temu bowiem przepis art. 365 § 1 k.c., ustanawiający stan związania prawomocnym orzeczeniem nie tylko stron i sądu który je wydał, lecz również innych sądów (wyrok SN z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 263/01, IC 2004, nr 3, s. 45, uchwała SN z 5 lipca 1995 r., III CZP 81/95, OSNC 19 96, Nr 11, poz. 195). Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 29 marca 1994 r., III CZP 29/94, (Lex) istnienie prawomocnego wyroku, co do udzielenia ochrony prawnej określonemu prawu podmiotowemu, przekreśla możliwość rozbieżnego ocenienia zasadności roszczenia wynikającego z tego prawa, jeżeli występują te same okoliczności. Odmienne stanowisko, a zatem dopuszczające rozbieżność orzeczeń sądowych, byłoby zaprzeczeniem społecznie pożądanych i oczekiwanych reguł ochrony prawnej i naruszeniem zasady zaufania do organów wymiaru sprawiedliwości. Moc wiążąca orzeczenia merytorycznego, określona w art. 365 § 1 k.p.c., brana pod uwagę w kolejnym postępowaniu, w którym pojawia się dana kwestia, nie podlega już ponownemu badaniu. Związanie orzeczeniem oznacza niedopuszczalność nie tylko dokonywania ustaleń sprzecznych z nim, ale nawet przeprowadzania postępowania dowodowego w tym zakresie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., I UK 239/10, Lex). W razie prawomocnego uwzględnienia części roszczenia o spełnienie świadczenia z tego samego stosunku prawnego w procesie dotyczącym spełnienia reszty świadczenia sąd nie może w tych samych okolicznościach prawnych i faktycznych orzec odmiennie o zasadzie odpowiedzialności pozwanego. Sprzeciwia się temu bowiem przepis art. 365 § 1 k.c., ustanawiający stan związania prawomocnym orzeczeniem nie tylko stron i sądu, który je wydał, lecz również innych sądów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2013 r., IV CSK 62/13, Lex). Co prawda zgodzić należy się z tezą, że nie wiążą sądu cywilnego ustalenia i oceny dokonane w uzasadnieniu wyroku innego sądu cywilnego, jednakże nie uzasadnia to ignorowania stanowiska zajętego przez sąd cywilny w uzasadnieniu sprawy, lecz oznacza, że uwzględniając je sąd powinien dokonać własnych, wszechstronnych ustaleń i samodzielnych ocen. Niemniej jednak, w procesie o dalszą - ponad prawomocnie uwzględnioną - część świadczenia z tego samego stosunku prawnego sąd nie może w niezmienionych okolicznościach odmiennie orzec o zasadzie odpowiedzialności pozwanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2008 r., I PK 301/07, Lex). Sąd ma przy tym obowiązek uznać, że kwestia prawna, która była już przedmiotem rozstrzygnięcia w innej sprawie, a która ma znaczenie prejudycjalne w sprawie przez niego rozpoznawanej, kształtuje się tak, jak to przyjęto w prawomocnym wcześniejszym wyroku. W przeciwnym razie wyroki sądowe miałyby walor jedynie opiniujący, a nie stanowczy i imperatywny (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 263/01, Lex). Przyjmuje się przy tym, iż Sąd nie jest związany ustaleniami wynikającymi z uzasadnienia orzeczenia w takim zakresie, w jakim nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia zawartego w wyroku, natomiast jest związany wskazanymi w uzasadnieniu ustaleniami mającymi wpływ na końcowe rozstrzygnięcie, w szczególności ustaleniami prejudycjalnymi, których skutkiem było wydanie określonego wyroku lub postanowienia orzekającego co do istoty sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2012 r., V CSK 485/11, Lex). Mając zatem na względzie dokonaną przez Sąd Apelacyjny, pomiędzy tymi samymi stronami, ocenę prawną zawartych w dniu 31 października 2012 r. umów przekazu i treść art. 365 § 1 k.p.c. uznać należało, iż zawarte w nich zrzeczenie się roszczenia w zakresie przekraczającym kwotę wypłaconą nie było skuteczne (częściowo z uwagi na brak wymagalności niektórych roszczeń w dacie zawarcia tych umów) jako sprzeczne z normą art. 347 1 § 5 k.c. a zatem również z art. 58 k.c. i z tego względu Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda całość dochodzonych w niniejszym postępowaniu roszczeń na podstawie art. 647 k.c. w zw. z art. 629 k.c. i art. 481 k.c. W ocenie Sądu niewątpliwie strona powodowa wykonała swoje świadczenie w całości, a pozwany nie wykazał aby były jakiekolwiek (poza względami ekonomicznymi i sytuacją majątkową pozwanej spółki) okoliczności pozwalające na zmniejszenie tego wynagrodzenia. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. uznając, iż pozwany uległ w całości, pozostawiając jednocześnie szczegółowe wyliczenie kosztów procesu referendarzowi sądowemu na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. Z/ odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełn. powoda
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.