k.p.c. Zgodnie z art. 123 pkt 1 kc bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Wytoczenie powództwa także w elektronicznym postępowaniu upominawczym z pewnością przesłanki z tego przepisu spełnia. Kodeks cywilny bowiem wymaga, aby czynność była podjęta „bezpośrednio w celu" dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia oznaczonego roszczenia. Wniesienie pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym jest czynnością powziętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia, jednak nie zawsze jest on skuteczny. Tymczasem art. 123 § 1 pkt 1 kc zakłada obiektywną skuteczność, to znaczy zdolność czynności do osiągnięcia tego celu, np. zgłoszenie w procesie uzasadnionego zarzutu potrącenia albo złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej przed wniesieniem pozwu (art. 184 - 186 k.p.c.). Pozew jako czynność, o której mowa w art. 123 § 1 pkt 1, przerywa przedawnienie tylko wtedy, gdy został wniesiony skutecznie, to znaczy przez osobę, której przysługuje czynna legitymacja prawnomaterialna oraz zdolność sądowa i procesowa, a stroną przeciwną jest osoba mająca bierną legitymację prawnomaterialną: obie strony muszą więc być podmiotami stosunku prawnego, którego pozew dotyczy. W niniejszej sprawie powódka wprawdzie wniosła pozew i otrzymała nakaz zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym, jednak pozwany wniósł skutecznie przeciw od tego nakazu zapłaty, co spowodowało jego utratę mocy i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie do postępowania zwyczajnego. Aby w tej sytuacji wniesiony w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozew mógł odnieść zakładany skutek tzn. nastąpiło rozpoznanie sprawy i rozstrzygnięcie powódka winna usunąć braki formalne pozwu w trybie art.
kpc, czego jednak - jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego - nie zrobiła. Bezczynność powódki spowodowała umorzenie postępowania zamiast jego merytorycznego rozstrzygnięcia dlatego też nie można uznać, że wniesienie pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym stanowiło w tym konkretnym przypadku czynność przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia. Powódka powołała się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 21 listopada 2013 roku III CZP 66/13, wskazując, że zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c., bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez każdą czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia. Taką czynnością procesową jest wniesienie przez powódkę pozwu co do roszczenia nim objętego, a zatem także pozwu nakazowego w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Postępowanie elektroniczne jest odmianą postępowania upominawczego; odróżnia je wprowadzenie formy elektronicznej dokonywania czynności procesowych zarówno przez sąd, jak i przez powódkę, a w ograniczonym zakresie także pozwanego (…) w tym wypadku, w przeciwieństwie do uregulowania dotyczącego zwrotu nieuzupełnionego pozwu (art. 130 § 2 k.p.c.), umorzenia postępowania zawieszonego (art. 182 § 2 k.p.c.) i cofnięcia pozwu (art. 203 § 2 k.p.c.), brak zastrzeżenia, że pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Skoro więc wniesienie pozwu nakazowego w elektronicznym postępowaniu nakazowym wywołuje przerwę biegu przedawnienia i brak unormowania, że w razie umorzenia tego postępowania na podstawie art.
pozew wniesiony nie wywołuje skutków materialnych, to istnieje podstawa do przyjęcia a contrario wniosku, że przez umorzenie postępowania materialne skutki jego wniesienia nie zostają unicestwione. Poza tym przepisy kodeksu postępowania cywilnego stanowiące, że pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa, mają charakter wyjątkowy, gdyż wprowadzają odstępstwa od generalnej zasady, że pozew wywołuje wszystkie skutki prawne, które wynikają z ustawy, a więc także przerwanie biegu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.). Skoro w omawianej regulacji ustawodawca nie przewidział kolejnego wyjątku, to nie można go tworzyć w ramach zabiegów interpretacyjnych opartych na wykładni funkcjonalnej, pozostających w opozycji do wykładni językowej i systemowej art.
(…) przyczyny umorzenia postępowania na podstawie art.
k.p.c. nie są identyczne, jak w przypadku zwrotu pozwu na podstawie art. 130 § 2 k.p.c. Wezwanie na podstawie art.
- jak podniesiono w literaturze - jest także związane z wymaganiem (ciężarem procesowym) przedstawienia przez powoda wszystkich twierdzeń i dowodów pod rygorem utraty prawa ich powoływania w toku dalszego postępowania. Poza tym w piśmiennictwie dominuje pogląd, że postępowanie przed sądem właściwości ogólnej jest kontynuacją postępowania w sprawie, skoro więc elektroniczny pozew otrzymał bieg, to można przyjąć, że czynność ta jako zmierzająca bezpośrednio do dochodzenia roszczenia zachowała swą skuteczność. Przekonuje także wyrażony w literaturze pogląd, że umorzenie postępowania ze względu na niewykonanie przez powoda wezwania do uzupełnienia pozwu wniesionego w elektronicznym postępowaniu upominawczym dokonane po przekazaniu sprawy sądowi właściwości ogólnej nie powoduje ustania materialnoprawnych skutków związanych z jego wniesieniem. W ocenie powódki w ślad za Sądem Najwyższym wytoczenie powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym zakończonym umorzeniem postępowania na podstawie art.
przerywa bieg terminu przedawnienia. Nie sposób zgodzić się z tym stanowiskiem. Jak słusznie wskazał T. P. w glosie krytycznej do tego orzeczenia elektroniczne postępowanie upominawcze, jakkolwiek stanowiące jedno z kodeksowych szczególnych postępowań procesowych, z racji swojej formy oraz szczególnych odrębności proceduralnych, cechuje się znaczącymi odrębnościami od innych postępowań wpisujących się tradycyjny nurt postępowań cywilnych. Nie przytaczając obszernej treści uzasadnienia glosy, z którą w całości Sąd w składzie rozpoznającym sprawę się zgadza należy podnieść za glosatorem, że w aktualnie obowiązującym stanie prawnym podstawą umorzenia postępowania w trybie art.
z przyczyn formalnych jest niewykazanie przez wnoszącego pozew umocowania i nieprzedłożenie pełnomocnictwa pochodzącego od powoda. Niewykazanie zaś umocowania lub nienależyte pełnomocnictwo oznaczają, że pozew wniosła osoba nieuprawniona. Jest to okoliczność skutkująca nieważnością postępowania (art. 379 pkt 2 k.p.c.) oraz ustawowa przesłanka wznowienia postępowania (art. 401 pkt 2 k.p.c.). Obecnie podstawę umorzenia postępowania w trybie art.
stanowi – po przekazaniu sprawy na podstawie art. 505 33 § 1 oraz art. 505 34 § 1 – nieuiszczenie opłaty uzupełniającej od pozwu. Na gruncie zaś art. 126 2 § 1 k.p.c. sądowi nie wolno podjąć żadnej czynności na skutek pisma, od którego nie została uiszczona należna opłata. W obowiązującym stanie prawnym ustawodawca przewiduje zatem umorzenie postępowania w trybie art.
w tych przypadkach, w których postępowanie sądowe toczyć się nie może, bo byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami proceduralnymi. Innymi słowy, na gruncie obecnego art.
do umorzenia postępowania dochodzi z powodu takich braków pozwu, które w sposób bezwzględny uniemożliwiają podejmowanie przez sąd czynności w sprawie – z racji braku fiskalnego pozwu lub niewykazania umocowania. Nie są to więc nawet tylko odpowiedniki określonych w art. 130 § 1 k.p.c. braków formalnych pisma, które uniemożliwiają nadanie sprawie dalszego biegu, lecz zwłaszcza brak należytego umocowania stanowi wręcz kwalifikowany mankament pozwu, którego nieusunięcie musi skutkować niemożnością przeprowadzenia postępowania, a gdyby do tego doszło, to postępowanie to byłoby nieważne. Dlatego też tym bardziej należy przyjąć, że umorzenie postępowania w trybie art.
jest surogatem zwrotu pozwu w trybie art. 130 § 1 i 2 k.p.c., a zatem w drodze analogii legis zastosowanie powinien znajdywać tu skutek w postaci niewywoływania przez niego żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Ustawa przewiduje, poza art.
k.p.c., możliwość formalnego umorzenia postępowania pierwszoinstancyjnego w trzech zasadniczych przypadkach: cofnięcia ze skutkiem prawnym pozwu (art. 203 § 1 k.p.c. w zw. z art. 355 § 1 k.p.c., art. 332 § 2 k.p.c.), niedopuszczalności lub zbędności wyrokowania (art. 355 § 1 in fine k.p.c.) oraz niepodjęcia zawieszonego postępowania (art. 182 § 1 k.p.c., art. 428 § 2 k.p.c.). W przypadkach umorzenia postępowania z powodu cofnięcia pozwu i niepodjęcia zawieszonego postępowania kodeks postępowania cywilnego wprost statuuje skutek prawny w postaci niewywoływania przez pozew skutków, jakie ustawa z tym faktem wiąże (art. 182 § 2 k.p.c., art. 203 § 2 k.p.c., art. 428 § 2 k.p.c.). Należy więc postawić tezę, że ustawodawca uznaje niewywoływanie przez pozew skutków prawnych za normalne, typowe następstwo umorzenia postępowania, zwłaszcza wówczas, gdy jest to zależne od postępowania samych stron. Jest przy tym niewątpliwe, że nieusunięcie braków formalnych lub fiskalnych pozwu wniesionego w elektronicznym postępowaniu upominawczym jest okolicznością zależną od powódki. Glosator podkreślił, że podobny jest skutek prawny odrzucenia pozwu. W literaturze przyjmuje się również, mimo braku wprost uregulowania ustawowego w tym zakresie, że „odrzucenie pozwu niweczy przerwanie biegu przedawnienia będące skutkiem wniesienia powództwa. Zwraca się przy tym uwagę, że to nie sam fakt odrzucenia, lecz przyczyny, dla których odrzucenie jest przewidziane, decydują o niedopuszczalności przypisania skutku czynności wierzyciela i – w konsekwencji – niezakłóconym biegu przedawnienia (P. Machnikowski (w:) Kodeks cywilny.., red. E. Gniewek, t. I, s. 426; podobnie B. Kordasiewicz [w:] System Prawa Prywatnego, t. II, s. 613, 614)" (cyt. M. Szafnicka-Pyziak, Komentarz do art. 123 k.c., LEX 2009). Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w istocie każdy przypadek formalnego zakończenia postępowania, wywołanego powództwem obejmującym określone roszczenie, a więc zwrot pozwu, odrzucenie pozwu oraz umorzenie postępowania, prowadzą do nieistnienia skutku materialnoprawnego w postaci przerwania biegu przedawnienia tego roszczenia w trybie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. Można wręcz postawić tezę, że z systemowego punktu widzenia istnieje swoiste domniemanie, iż jedynie prawidłowe z formalnego punktu widzenia wytoczenie powództwa może prowadzić do uznania go za czynność skutecznie prowadzącą do przerwy biegu przedawnienia. Zaprezentowane, dominujące poglądy przedstawicieli doktryny prawniczej wyrażają jednocześnie „intuicyjne", powszechne poczucie, że nawet w braku wyraźnego uregulowania prawnego w tym zakresie, nie sposób przyjąć odmiennego toku rozumowania. Reasumując powyższe rozważania, stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale III CZP 66/13 jakoby brak unormowania wprost, że w razie umorzenia postępowania na podstawie art.
pozew wniesiony nie wywołuje skutków materialnych nie może się zatem ostać już choćby dlatego, że ustawa nie określa wprost skutków czy też braku skutków pozwu odrzuconego a pomimo to powszechnie uważa się, iż pozew taki skutków nie wywołuje. Dlatego też mając na uwadze powyższą argumentację należy przyjąć, że wytoczenie powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym, zakończonym umorzeniem postępowania na podstawie art.
Tym samym zarzut przedawnienia podniesiony przez stronę pozwaną należało uznać za skuteczny w części dotyczącej zaliczek od listopada 2011r. do kwietnia 2013r. Uwzględniając ponadto fakt, iż świadczeniem okresowym są również odsetki, uznać należy, że przedawnieniu uległy nie tylko należności główne wyżej wymienione, lecz także odsetki za opóźnienie w zapłacie poszczególnych kwot. W wyroku z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 619/04, Sąd Najwyższy wskazał, ze odsetki za opóźnienie traktować należy jako świadczenie okresowe w rozumieniu art. 118 k.c., a z upływem trzyletniego terminu przedawnienia, w tym przepisie ustanowionego, przedawniają się wszystkie roszczenia o odsetki za opóźnienie, zarówno wykazujące związek z prowadzeniem działalności gospodarczej, jak i związku takiego nie wykazujące. Z kolei w wyroku z dnia 24 maja 2005r., V CK 655/04 , LEX nr 152449, Sąd Najwyższy wskazał, że roszczenie o odsetki za opóźnienie przedawnia się najpóźniej z chwilą przedawnienia roszczenia głównego. Reasumując przedawnieniu uległo żądanie zapłaty zaliczek za okres od listopada 2011 r. do kwietnia 2013 r., nie przedawniły się zaś roszczenia zaliczkowe za okresy od listopada 2010 r. do października 2011 r. oraz od maja 2013 r. do lipca 2016 r. Powodowa wspólnota mieszkaniowa podnosiła również zarzut wystąpienia w niniejszym postępowaniu zawieszenia biegu przedawnienia z uwagi na śmierć pozwanego R. W. – na okres od śmierci tegoż do dnia ustanowienia kuratora nieobjętego spadku po nim - powołując się na art. 121 pkt 4 k.c. Stosownie do treści art. 121 pkt 4 k.c. bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu m.in. co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju - przez czas trwania przeszkody. W doktrynie i judykaturze przyjmuje się, że siłę wyższą odróżnia od zwykłego przypadku (casus) to, że jest to zdarzenie nadzwyczajne, zewnętrzne i niemożliwe do zapobieżenia. Należą tu zwłaszcza zdarzenia o charakterze katastrofalnych działań przyrody i zdarzenia nadzwyczajne w postaci zaburzeń życia zbiorowego, jak wojna, zamieszki krajowe itp., a także w pewnych przypadkach akty władzy publicznej, którym nie może przeciwstawić się jednostka (tak W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania - zarys wykładu, Warszawa 2002, s. 247). Okoliczności wskazanych przez powódkę nie można uznać za siłę wyższą nie jest nią bowiem śmierć dłużnika i oczekiwanie na ustalenie kręgu spadkobierców. Powódka miała świadomość śmierci R. W. właściwie od chwili jego faktycznego zgonu (vide zeznania świadka H. G., I. P.), wiedziała również, że nikt nie objął spadku po nim. Powódka nie musiała zatem czekać z wnioskiem o ustanowienie kuratora spadku po tymże, aż do chwili ustalenia, że R. W. nie pozostawił po sobie spadkobierców. Podkreślić należy również, że kurator nieobjętego spadku po pozwanym został ustanowiony postanowieniem z dnia 30 maja 2014 r., zaś pozew w (...) został wniesiony dopiero w listopadzie 2015 roku. W ocenie Sądu nie ma zatem racji powódka twierdząc, że bieg przedawnienia w niniejszym postępowaniu uległ zawieszeniu. Przesądzenie powyższej kwestii otwiera drogę do rozważań na temat wysokości uzasadnionych roszczeń powodowej wspólnoty mieszkaniowej. Na przedpolu tychże rozważań należy zaznaczyć, że samo istnienie i treść uchwał Wspólnoty Mieszkaniowej z lat 2010 – 2016 ustalających wysokość stawek, na podstawie których była następnie szacowana wysokość miesięcznych zaliczek obciążających właścicieli lokali z tytułu kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej nie były w niniejszej sprawie objęte sporem. Nadto strona pozwana nie kwestionowała samego matematycznego wyliczenia, którego wynikiem jest obciążenie pozwanej obowiązkiem zapłaty określonych kwot tytułem miesięcznych zaliczek (pozwana zakwestionowała ich wysokość po raz pierwszy w załączniku do protokołu rozprawy z dnia 14 lutego 2017 r., jednakże z uwagi na złożenie tegoż już po zamknięciu rozprawy Sąd – zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. – stanowisko to pominął). Ze zgromadzonych w sprawie dokumentów, w szczególności stawek określanych w uchwałach właścicieli lokali oraz rozliczeń konta lokalu nr (...) wynika, że pozwany w okresie od 1 listopada 2010 roku do lipca 2016 r. nie wnosił zaliczek na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną na rzecz wspólnoty mieszkaniowej, zaś od grudnia 2011 roku nikt nie czynił tego w jego imieniu bądź w imieniu spadkobierców. Z dokumentów złożonych do akt sprawy, popartych zeznaniami świadków wynika, że wysokość zaliczek za zarząd, za świadczenia oraz na fundusz remontowy wynosiła w tamtych okresach: - od listopada 2010 r. do czerwca 2011 r. – kwotę 730,02 zł (plus niedopłata za rok 2010 w wysokości 16,84 zł; - od czerwca 2011 r. do listopada 2011 r. – kwotę 729,04 zł; - od grudnia 2011 r. do lipca 2016 r. – kwotę 629,22 zł (minus 26,05 zł nadpłaty za 2011 r., minus 269,93 zł nadpłaty za 2012 r., plus 123,30 zł niedopłaty za 2013 r., minus 67,69 zł nadpłaty za 2014 r., plus 34,41 zł niedopłaty za 2015 r.). W tej sytuacji, wobec nie uiszczania powyższych należności przez pozwanego, powstała odpowiedzialność finansowa tegoż względem powodowej wspólnoty mieszkaniowej, który zgodnie z powołanymi przepisami ustawy o własności lokali jest zobowiązany do uczestniczenia w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, w tym ponoszenia wydatków i ciężarów związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej oraz kosztów użytkowania lokalu. Niezasadny okazał się tym samym zarzut pozwanej o nadużycie przez powódkę przysługującego jej prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c.. Zgodnie z tym artykułem, nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego, a takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. W niniejszej sprawie nie można uznać, iż dochodzenie przez powódkę należności związanych z eksploatacją lokalu mieszkalnego stanowi nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c., tj. że jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem przysługującego jej prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Niewątpliwie wszelkie rozstrzygnięcia prowadzące do redukcji bądź unicestwienia praw podmiotowych z uwagi na treść art. 5 k.c. wymagają ostrożności i bardzo wnikliwego rozważenia wszystkich aspektów rozpoznawanego wypadku. Dlatego dla zastosowania cytowanego artykułu konieczna jest ocena całokształtu szczególnych okoliczności danego wypadku w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym. W niniejszej sprawie nie istnieją podstawy do zastosowania art. 5 k.c. i w konsekwencji oddalenia powództwa w zakresie naliczania opłat. Obciążenie pozwanej kosztami opłat związanymi z eksploatacją i utrzymaniem mieszkania należącego do R. W. było zasadne. Co prawda od 21 listopada 2011 roku mieszkanie pozostawało niezamieszkałe, jednak nie ma to znaczenia dla obowiązku ponoszenia kosztów związanych z lokalem. Obowiązek właściciela lokalu uiszczania opłat eksploatacyjnych jest obowiązkiem wynikającym wprost z ustawy i jest związany z własnością danego lokalu – niezależnie od faktu zamieszkiwania w nim, czy też nie. Bezpodstawnym jest obciążanie wspólnoty mieszkaniowej, czy też poszczególnych jej mieszkańców - opłatami za lokal stanowiący odrębną własność, którego właściciel tych opłat nie uiszcza. Zaległości w opłacaniu opłat czynszowych stanowią po śmierci właściciela bowiem dług spadkowy (w ujęciu art. 922 § 1 kc). Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania art. 5 kc również z uwagi na okoliczności śmierci R. W. czy jego sytuacji majątkowej. Kurator oraz świadek I. P. podnosiły, że R. W. zmarł na skutek samobójstwa. Nie jest to jednak wystarczająca przesłanka do uznania, że w niniejszej sprawie należy zastosować art. 5 kc. Nie są bowiem znane przyczyny, dla których R. W. targnął się na własne życie. Nie sposób domniemywać też tych przyczyn. Świadkowie i strony tak naprawdę nie znali sytuacji życiowej, zdrowotnej i finansowej R. W., mogli jedynie przypuszczać na podstawie sporadycznych rozmów, że była taka czy inna. Żaden ze świadków, jak również strony nie znały R. W. bliżej. Poza tym należności dochodzone w niniejszym postępowaniu wynikają z utrzymania nieruchomości wchodzącej w skład spadku po R. W.. Nie sposób przyjąć, że w sytuacji, w której zmarły pozostawił majątek spadkowy, koszty utrzymania tego majątku nie mogą obciążać tego spadku z uwagi na sprzeczność ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem prawa lub zasadami współżycia społecznego. Przeciwnie, w okolicznościach niniejszej sprawy sprzeczne z ww. zasadami wydaje się pokrycie należności związanych z lokalem wchodzącym w skład spadku przez pozostałych członków wspólnoty mieszkaniowej, podczas gdy spadek, bez tych obciążeń przypadnie komuś innemu. Należy też podkreślić, że z samej istoty instytucji nadużycia prawa podmiotowego wynika, że dokonuje go strona, która wykonując swoje prawo czyni to niezgodnie z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa. Jej zachowanie powinno więc być w pierwszej kolejności i ze szczególną starannością zbadane przez sąd w celu ustalenia, czy zarzucane przez drugą stronę nadużycie prawa wystąpiło (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10 lipca 2014 r. I ACa 314/14 LEX nr 1498918). Artykuł 5 k.c. ma na celu zapobieganie stosowaniu prawa w sposób, który prowadzi do wywarcia skutków niemoralnych albo rozmijających się zasadniczo z założeniem jego ustanowienia (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 maja 2014 r. I ACa 221/14 LEX nr 1466886 ). W okolicznościach rozpoznawanej sprawy, pozwana nie wykazała, iż zachodzą owe wyjątkowe okoliczności uzasadniające przyjęcie, iż strona powodowa nadużywa prawa, dochodząc zapłaty należności za lokal. Powódka dochodziła zapłaty kwoty 9.356,16 zł tytułem zaliczek należnych za okres od 1 listopada 2010 r. do 30 października 2011 r. Na kwotę tą składała się kwota:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.