Sygn. akt I ACa 122/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 czerwca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Anna Kowacz-Braun (spr.) Sędziowie: SSA Józef Wąsik SSA Regina Kurek Protokolant: sekr.sądowy Marta Matys po rozpoznaniu w dniu 9 czerwca 2017 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa W. P. przeciwko Szpitalowi (...) (...)w Z. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 23 listopada 2016 r. sygn. akt I C 848/14 1. oddala apelację; 2. przyznaje od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie na rzecz radcy prawnego B. Ś. kwotę 3.321 zł (trzy tysiące trzysta dwadzieścia jeden złotych), w tym 621 zł podatku od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. SSA Józef Wąsik SSA Anna Kowacz-Braun SSA Regina Kurek Sygn. akt I ACa 122/17 UZASADNIENIE wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 9 czerwca 2017 r. W ostatecznie sprecyzowanym żądaniu pozwu z dnia 5 marca 2014 r. skierowanego przeciwko Szpitalowi (...) (...)w Z., powódka W. P. wniosła o zasądzenie kwoty 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na podstawie art. 445 § 1 k.c. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty, zasądzenie kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za zawinione naruszenie dóbr osobistych na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty, zasądzenie kwoty 11.000 zł tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pisma z dnia 29 października 2015 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie renty w kwotach po 1.809,92 zł miesięcznie z tytułu zwiększonych potrzeb od dnia 1 listopada 2012 r. płatnej do dnia 10-tego każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi w razie opóźnienia w zapłacie liczonymi od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pisma z dnia 29 października 2015 r. do dnia zapłaty. Nadto powódka domagała się ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za szkody jakich doznała w wyniku zdarzenia z dnia 30 kwietnia 2010 r. Poza tym powódka wniosła o zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając swoje żądania powódka podała, że w dniu 30 kwietnia 2010 r. zgłosiła się na SOR Szpitala (...) (...)w Z. w związku z urazem przebytym w dniu 27 kwietnia 2010 r. w Wojewódzkim Szpitalu (...) (...)w Z.. Na SOR powódka została przyjęta przez lekarza R. D., któremu opisała przebieg zdarzenia oraz opisała swoje dolegliwości bólowe jakie powstały wskutek upadku na urządzenie pionizujące. Mimo tego lekarz nie przeprowadził żadnego badania fizykalnego, żadnych oględzin ciała i nie zlecił wykonania badań diagnostycznych. Nadto bagatelizował sygnały płynące od powódki i szydził z niej pytając, czy teraz sobie przypomniała, że ją boli. Po opuszczeniu szpitala i powrocie do domu powódka podjęła diagnostykę we własnym zakresie. Ze względu na opóźnienie w wykonaniu badań diagnostycznych przez pozwanego, doszło u powódki do znacznego opóźnienia w leczeniu i wskutek tego została poddana zabiegowi operacyjnemu w maju 2011 r. Ponieważ jednak zniszczenia nerwowe i mięśniowe były znaczne, powódka nie odzyskała sprawności w lewej ręce. W jej ocenie to zaniechania personelu pozwanego szpitala spowodowały u niej rozwój cieśni nadgarstka oraz trwałe uszkodzenie barku, co skutkuje obecnie jej trwałym inwalidztwem. Wszystko to rodzi odpowiedzialność pozwanego na mocy art. 445 k.c. Poza tym skoro doszło do naruszenia dobra powódki w postaci zdrowia, to odpowiedzialność pozwanego opiera się także na art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. Co się zaś tyczy żądania odszkodowania w kwocie 11.000 zł to wynika ono z konieczności zakupu wózka inwalidzkiego z napędem elektrycznym, jeśli zaś chodzi o rentę to wynika ona ze zwiększonych potrzeb powódki na: odbywanie wizyt lekarskich, zakup lekarstw, podjęcie prywatnej rehabilitacji i udział w turnusach rehabilitacyjnych. Na koniec powódka podała, że ustalenie odpowiedzialności na przyszłość wynika z tego, że obecnie nie jest w stanie przewidzieć wszystkich skutków przedmiotowego zdarzenia, którego mogą się ujawnić w przyszłości. W odpowiedzi na powyższe żądania, pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu w pierwszej kolejności pozwany podniósł zarzut przedawnienia wskazując, że trzyletni termin upłynął z dniem 30 kwietnia 2013 r. lub 21 czerwca 2013 r., wtedy to bowiem minęły 3 lata od wykonania przez powódkę badań EMG nadgarstka oraz USG cieśni nadgarstka. W dalszej kolejności pozwany wskazał, że zarzut zaniechania diagnostyki nie polega na prawdzie, gdyż badania nie wykazały obrażeń kostnych, lecz zmiany zwyrodnieniowe, co nie było wskazaniem do leczenia operacyjnego. W ocenie pozwanego uszkodzenie stożka rotatorów i zespołu cieśni kanałów nadgarstka nie jest wynikiem zdarzenia na które powołuje się powódka, bowiem nie wykazała na to dowodów. Zatem powódka nie wykazała ani tego, że doznała szkody ani związku przyczynowego między działaniem personelu pozwanego a swoją hipotetyczną szkodą, ani bezprawności działania pozwanego szpitala. Z tej przyczyny powództwo winno zostać oddalone w całości. Wyrokiem z dnia 23 listopada 2016 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu: w pkt I oddalił powództwo; w pkt II zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 3600,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego; w pkt III przyznał ze środków Skarbu Państwa Szpitalowi (...) (...)w Z. kwotę 10,95 zł tytułem poniesionych wydatków; w pkt IV kosztami postępowania od uiszczenia których powódka była zwolniona obciążył Skarb Państwa. Rozstrzygnięcie wydał Sąd w oparciu o następująco ustalony stan faktyczny: W 1997 r. powódka przebyła udar mózgu z porażeniem połowicznym prawostronnym. Poruszała się o kuli którą trzymała w lewej ręce, a nadto miała założony na nodze stabilizator, który służył do usztywnienia kończyny dolnej prawej. Jedynie sporadycznie korzystała z wózka inwalidzkiego. Zażywała leki: A. (nadciśnienie), potas, A. (zapalenie jelita grubego) oraz F. (odwodnienie). Powódka miała także problemy z kręgosłupem, a nadto bolała ją ręka, w której trzymała kulę. Okresowo od około 2007 r. pozostawała w leczeniu ortopedycznym u dr S. K.. W związku z prawostronnym porażeniem, powódka która była dotąd osobą praworęczną zaczęła posługiwać się lewą ręką i udało się jej opanować posługiwanie się tą ręką w sposób taki jak wcześniej posługiwała się ręką prawą. W związku z powyższymi dolegliwościami, chcąc uzyskać sprawność pozwalającą na samodzielne funkcjonowanie, powódka w kwietniu 2010 r. rozpoczęła turnus rehabilitacyjny w Wojewódzkim Szpitalu (...) (...)w Z.. W trakcie pobytu, w dniu 27 kwietnia 2010 r. powódka na terenie szpitala przewróciła się na wyciągniętą lewą rękę, którą próbowała bronić się przed upadkiem. Upadek ten spowodował ból w jej ręce. Następnie powódka zwróciła się do dyrektora szpitala o przeprowadzenie badań w skutek czego w dniu 30 kwietnia 2010 r. lekarz A. S. wystawiła W. P. skierowanie do pozwanego szpitala, w którym wskazała: „stan po urazie w okolicy biodra, barku i szyi (strona lewa), uraz sprzed około tygodnia, dzisiaj wybitne nasilenie dolegliwości bólowych”. W tym samym dniu powódka została przewieziona do pozwanego szpitala i tam J. G. z którym powódka podróżowała osobowym samochodem, udał się z jej skierowaniem do rejestracji i oznajmił pracującej tam kobiecie, że ustalone zostało, że powódka zostanie zbadana przez lekarza R. D.. Następnie J. G. pomógł powódce przejść do gabinetu lekarskiego i tam W. P. opisała R. D., co się wydarzyło i co ją boli. Lekarz przeprowadził następnie badanie fizykalne i stwierdził brak obrażeń zewnętrznych (otarć, krwiaków, obrzęków itd.) oraz uznał, że powódka nie wymaga leczenia oraz, że brak jest wskazań do wykonania radiogramów. Po opuszczeniu gabinetu powódka zwróciła się do ordynatora SOR z prośbą o wykonanie badania rentgenowskiego ręki, jednakże otrzymała odpowiedź, że kwestia skierowania na badanie należy do lekarza. W pozwanym szpitalu w dacie przedmiotowego zdarzenia nie było urządzeń do wykonywania badań EMG, a R. D. pracował w nim od około 30 lat. W dniu 5 maja 2010 r. powódka planowo zakończyła pobyt w sanatorium w Z. i powróciła do swojego miejsca zamieszkania w K.. W tym samym dniu skontaktowała się z Centrum Medycznym (...) przy ul. (...) w K. i tam zarejestrowała się do neurologa na 25 maja 2010 r. W dniu 25 maja 2010 r. podczas konsultacji neurologicznej powódka została skierowana na badanie EMG, które odbyło się w dniu 21 czerwca 2010 r. i w wyniku którego zdiagnozowano u niej zespół cieśni nadgarstka. Następnie powódka w dniu 8 grudnia 2010 r. miała wykonany zabieg USG, a potem w marcu 2011 r. odbyła kolejną konsultację lekarską. Po zgromadzeniu wyników badań, w maju 2011 r. powódka poddała się operacji zespołu cieśni nadgarstka. Zabieg ten nie przyniósł poprawy sprawności lewej ręki powódki i dlatego W. P. została skierowana na rehabilitacje. Także ta rehabilitacja nie przyniosła spodziewanych efektów i dlatego powódka została skierowana na konsultacje ortopedyczną. W okresie po operacji zespołu cieśni nadgarstka powódka w rozmowie z lekarzem K. dowiedziała się, że gdyby operacja odbyła się wcześniej to mogłaby przynieść skutki terapeutyczne. We wrześniu 2011 r. zdiagnozowano u powódki uszkodzenie stożka rotatorów stawu barkowego, co zostało następnie potwierdzono także w badaniu z października 2012 r. Powódka W. P. ma 68 lat, mieszka w K. i porusza się na wózku inwalidzkim. Jej samodzielność jest znacznie ograniczona, gdyż nie może swobodnie jeść, ma problemy z ubraniem się, ciężko jej utrzymać szklankę i podpisać się. Pozostaje w leczeniu ortopedycznym i podczas ostatniej konsultacji lekarz stwierdził, że uszkodzenie barku jest uszkodzeniem IV stopnia i ewentualna operacja nie przyniesie pozytywnego skutku. Powódka pobiera emeryturę wynoszącą około 1.000 zł. W. P. wymaga wizyt w poradniach specjalistycznych: ortopedycznej, neurologicznej, neurochirurgicznej i rehabilitacyjnej, co jest związane z przebytym urazem lewej kończyny górnej oraz z konsekwencjami przebytego w 1997 r. udaru mózgu z towarzyszącym niedowładem prawostronnym. Wizyty te mogą odbywać się w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. W opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii ogólnej i urazowo-ortopedycznej J. Ś., postępowanie personelu pozwanego szpitala nie miało wpływu na powstanie zmian w zakresie lewego kanału nadgarstka i nerwu pośrodkowego. W dokumentacji medycznej powódki brak jest informacji o odchyleniach od normy w badaniu ortopedycznym i neurologicznym. Samo skierowanie wystawione powódce miało na celu wykonanie konsultacji specjalistycznej (ortopedycznej) w następstwie której konsultujący lekarz miał zdecydować o konieczności wykonania dodatkowych badań. Dalej biegły podał, że niewykonanie u powódki w pozwanym szpitalu badania radiologicznego jest prostą konsekwencją przeprowadzonego badania fizykalnego. Przy braku ewidentnych objawów zewnętrznych obrażeń badanie to nie jest postępowaniem standardowym. Niezastosowanie unieruchomienia również było konsekwencją nie stwierdzenia odchyleń od normy w badaniu fizykalnym. Nadto biegły wskazał, że badanie radiologiczne stawu barkowego nie uwidacznia jakichkolwiek uszkodzeń aparatu mięśniowo-więzadłowego, a ocenia jedynie uszkodzenia kostne których u powódki w trakcie wykonywanych później badań nie stwierdzono. Brak wykonanego badania radiologicznego nie opóźnił więc diagnostyki uszkodzonego stożka rotatorów barku lewego. Uszkodzenie nerwu pośrodkowego lewego, którego konsekwencją był rozpoznany w badaniu EMG z dnia 21 czerwca 2010 r. zespół cieśni nadgarstka o znacznym stopniu nasilenia nie mógł być również rozpoznany w warunkach SOR, gdyż oddziały te nie dysponują sprzętem do wykonywania tego typu badań. Zespół cieśni nadgarstka jest schorzeniem najczęściej rozwijającym się w ciągu miesięcy i lat i najczęściej wynika ze zmian pozapalnych, przeciążeniowych, zwyrodnieniowych oraz niezwykle rzadko powstaje w wyniku świeżych zmian pourazowych. Pourazowe uszkodzenia nerwu pośrodkowego z takim zaawansowaniem zmian musiałyby wiązać się ze złamaniem lub zwichnięciem w zakresie kości tworzących stawy nadgarstka. W przypadku powódki do takich uszkodzeń w zakresie nadgarstka nie doszło. W ocenie biegłego to przeciążenie lewej ręki, w której powódka trzymała kulę o której się poruszała od 1997 r. mogło spowodować zmiany degeneracyjne w zakresie kanału nadgarstka i przebiegającego w nim nerwu pośrodkowego. Jeśli zaś chodzi zmiany w zakresie stożka rotatorów stawu barkowego lewego oraz łokcia lewego, to one również mogły rozwijać się latami w związku ze stałym narażeniem lewej kończyny górnej na przeciążenia. Znajduje to odzwierciedlenie w dostępnych wynikach badań obrazowych w których opisywane są zmiany degeneracyjno-zwyrodnieniowo-pourazowe. Upadek na wyprostowaną kończynę górną lewą mógł jedynie przyspieszyć powstanie tych uszkodzeń. Dolegliwości bólowe których powódka doznała mogły być skutkiem stłuczenia nadgarstka lewego, łokcia lewego i barku lewego. W tej sytuacji niewykonanie badania radiologicznego nie opóźniło w jakikolwiek sposób diagnostyki uszkodzenia tego nerwu. Podobnie w przypadku stawu barkowego kliniczna ocena jego ruchomości oraz obecności zewnętrznych śladów obrażeń była wystarczająca. Powyższe ustalenia faktyczne Sąd I instancji poczynił na podstawie przedłożonych w toku sprawy dokumentów, których wiarygodność i autentyczność nie zostały przez strony podważone, nie wzbudziły także podejrzeń Sądu oraz na podstawie opinii biegłego z zakresu chirurgii ogólnej i urazowo-ortopedycznej J. Ś., zeznań świadka R. D. i zeznań powódki. Sporządzona przez biegłego opinia wraz z opiniami uzupełniającymi były fachowe, rzeczowe i kompletne i jako takie zasługiwały na pełna wiarę Sądu Okręgowego. Opinia odpowiadała na postawione pytania i wskazała, że postępowanie personelu pozwanego szpitala nie miało wpływu na powstanie zmian w zakresie lewego kanału nadgarstka i nerwu pośrodkowego. Nie zachodziła potrzeba dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego ortopedy, gdyż sam fakt niezadowolenia powódki z wniosków zawartych w opinii nie uzasadniał dopuszczenia dowodu z kolejnej opinii. Sąd Okręgowy dał pełną wiarę zeznaniom świadka R. D., gdyż jego zeznania były logiczne i pokrywały się z dowodami z dokumentów zgromadzonymi w sprawie. Zeznania powódki Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne w części, w której opisała swój stan zdrowia przed wypadkiem. Sąd Okręgowy nie podzielił natomiast zeznań W. P. co do tego, że podczas konsultacji medycznej w dniu 30 kwietnia 2010 r. lekarz zaniechał przeprowadzenia jej jakichkolwiek badań. Należy bowiem zauważyć, że powódka zeznała, iż lekarz dotykał jej ręki. Także z wiarygodnych zeznań R. D. wynika, iż palpacyjnie zbadał powódkę, a ich efektem były wnioski zawarte na karcie pobytu na SOR. W tej sytuacji Sąd Okręgowy ustalił, że podczas przedmiotowej konsultacji medycznej, wobec powódki przeprowadzono badanie fizykalne czego efektem było stwierdzenie lekarza, że W. P. nie wymaga dalszego leczenia. Na wiarę nie zasługiwały także zeznania powódki o tym, że podczas konsultacji lekarz odnosił się do niej w sposób niewłaściwy, a to dlatego że zeznania te były odosobnione. W ustalonym przez siebie stanie faktycznym, po dokonaniu analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, Sąd Okręgowy uznał powództwo za nieuzasadnione. W ocenie Sądu Okręgowego zarzut przedawnienia roszczenia nie zasługiwał na uwzględnienie w świetle art. art. 442 1 § 1 k.c. Ponadto Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że pozwany, jako osoba prawna, związany jest węzłem prawnym z lekarzem, któremu powódka zarzuca wyrządzenie szkody. Odpowiedzialność pozwanego oparta jest na zasadzie ryzyka bez względu na to czy wynika z czynów podwładnego - art. 430 k.c. - czy z powierzenia czynności osobom, którym pozwany się posługuje - art. 474 k.c. W niniejszej sprawie w ocenie Sądu Okręgowego, powódka nie wykazała żadnej z przesłanek odpowiedzialności pozwanego szpitala. W. P. źródła szkody upatrywała w zdarzeniu z dnia 30 kwietnia 2010 r., kiedy to zgłosiła się na SOR pozwanego szpitala i podczas konsultacji lekarskiej mimo zgłaszanych dolegliwości, lekarz – jak twierdzi powódka - nie przeprowadził żadnych badań, co skutkowało opóźnieniem podjęcia leczenia i doprowadziło do rozwoju cieśni nadgarstka oraz trwałego uszkodzenia barku. Tymczasem jak wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd, postępowanie personelu pozwanego szpitala nie miało na to wpływu, bowiem było prawidłowe. Lekarz R. D. przeprowadził u powódki badanie fizykalne i wobec braku ewidentnych objawów zewnętrznych obrażeń uznał, że nie ma konieczności wykonywania badania radiologicznego, które to badanie nie jest elementem postępowania standardowego, a więc aby go wykonać muszą zostać stwierdzone ku temu podstawy. Skoro więc lekarz w wyniku badania stwierdził, że u powódki brak jest obrażeń zewnętrznych, to zasadnie mógł uznać, że przeprowadzenie badania radiologicznego jest zbędne. Podobnie sytuacja przedstawia się z niezastosowaniem u powódki unieruchomienia, skoro bowiem lekarz w wyniku badania fizykalnego – które było prawidłowe - nie stwierdził ku temu podstaw to nie można mu z tego powodu czynić zarzutu. W tym miejscu należy także zauważyć, że badanie radiologiczne stawu barkowego nie uwidacznia jakichkolwiek uszkodzeń aparatu mięśniowo-więzadłowego a ocenia jedynie uszkodzenia kostne których u powódki w trakcie wykonywanych później badań nie stwierdzono. Brak wykonanego badania radiologicznego nie opóźnił więc diagnostyki uszkodzonego stożka rotatorów barku lewego. Co się zaś tyczy uszkodzenia nerwu pośrodkowego lewego, którego konsekwencją był rozpoznany zespół cieśni nadgarstka o znacznym stopniu nasilenia, nie mógł być również rozpoznany w warunkach SOR, gdyż oddziały te nie dysponują sprzętem do wykonywania tego typu badań. W tej sytuacji należało uznać, że powódka nie wykazała, aby działanie lub zaniechanie (przeprowadzenia badania radiologicznego) pozwanego miało charakter zawiniony. Odnosząc się do przesłanki powstania szkody, zdaniem Sądu Okręgowego należy wskazać, że zespół cieśni nadgarstka jest schorzeniem najczęściej rozwijającym się w ciągu miesięcy i lat i najczęściej wynika ze zmian pozapalnych, przeciążeniowych, zwyrodnieniowych. Pourazowe uszkodzenia nerwu pośrodkowego z takim zaawansowaniem zmian jak u powódki musiałyby wiązać się ze złamaniem lub zwichnięciem w zakresie kości tworzących stawy nadgarstka, a u W. P. do takich uszkodzeń w zakresie nadgarstka nie doszło. To przeciążenie lewej ręki w której powódka trzymała kulę o której się poruszała od 1997 r. mogło spowodować zmiany degeneracyjne w zakresie kanału nadgarstka i przebiegającego w nim nerwu pośrodkowego oraz w zakresie stożka rotatorów stawu barkowego lewego oraz łokcia lewego. Odnosząc się jeszcze do wystawionego powódce skierowania, należy zauważyć, że wbrew jej twierdzeniom, miało ono na celu tylko wykonanie konsultacji specjalistycznej (ortopedycznej) w następstwie której to konsultujący lekarz miał zdecydować o konieczności wykonania dodatkowych badań. Niewątpliwie zatem powstanie u powódki zespołu cieśni nadgarstka oraz trwałego uszkodzenia barku nie nastąpiło w skutek zachowania personelu pozwanego. Nadto W. P. – jak już wyżej wskazano – nie wykazała, aby zachowanie konsultującego ją lekarza miało doprowadzić do opóźnienia w podjęciu leczenia tych schorzeń. W tej sytuacji należało stwierdzić, że powódka nie wykazała, aby w skutek działań pozwanego szpitala doznała szkody. Konsekwencją powyższych ustaleń braku zawinienia po stronie pozwanej oraz braku szkody u powódki, było oczywiste stwierdzenie braku związku przyczynowego między tymi dwoma przesłankami. W tej sytuacji nie można przyjąć, aby pozwany szpital dopuścił się wobec powódki naruszenia przysługujących jej praw, a zwłaszcza praw opisanych w art. 6 – 8 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. W. P. po przewiezieniu na SOR udzielono pomocy według aktualnej wiedzy medycznej i przy tym dochowano należytej staranności. W tej sytuacji roszczenie powódki o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę - jako oparte na odpowiedzialności deliktowej strony pozwanej nie zasługiwało na uwzględnienie w żadnej części i dlatego podlegało oddaleniu. Poza powyższym roszczeniem, W. P. swoje żądanie wywodziła także z faktu, że w skutek działania personelu pozwanego szpitala zostało naruszone jej dobro osobiste w postaci prawa do zdrowia. Niewątpliwie żądanie to należało ocenić na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych, to jest przepisów art. 448 k.c. w związku z art. 24 k.c. Ciężar dowodu wykazania, że doszło do naruszenia dobra osobistego spoczywał na powódce i w ocenie Sądu nie sprostała ona temu obowiązkowi. Jak wynika z poczynionych ustaleń oraz powyższych rozważań zachowanie strony pozwanej w stosunku do W. P. było prawidłowe i żaden sposób nie godziło w jej prawo do zdrowia. Powódce po przewiezieniu na SOR udzielono pomocy według aktualnej wiedzy medycznej i przy tym dochowano należytej staranności. Lekarz R. D. przeprowadził u powódki badanie fizykalne i wobec braku ewidentnych objawów zewnętrznych obrażeń uznał, że nie ma konieczności wykonywania badania radiologicznego, które to badanie nie jest elementem postępowania standardowego, a więc aby go wykonać muszą zostać stwierdzone ku temu podstawy. Skoro więc lekarz w wyniku badania stwierdził, że u powódki brak jest obrażeń zewnętrznych, to zasadnie mógł uznać, że przeprowadzenie badania radiologicznego jest zbędne. Wobec W. P. nie doszło więc do zaniechania udzielenia niezbędnych świadczeń medycznych. W tej sytuacji powódka nie wykazała, aby zachowanie strony pozwanej miało wpływ na jej późniejszy stan zdrowia i aby przez to doszło do naruszenia jej dobra osobistego. Podobnie niewykazane zostało, aby lekarz R. D. miał w sposób niewłaściwy odnosić się do powódki czym miał naruszyć jej dobro osobiste w postaci prawa do godności. W tej sytuacji brak było podstaw do dochodzenia przez powódkę zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych na podstawie art. 448 k.c. Na uwzględnienie nie zasługiwało także żądanie ustalenia na podstawie art. 189 k.p.c. odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za szkody jakich powódka doznała w wyniku zdarzenia z dnia 30 kwietnia 2010 r. W toku sprawy W. P. nie wykazała bowiem nie tylko, że nie poniosła szkody w związku z tym zdarzeniem, ale także nie wykazała przesłanki zawinionego działania personelu pozwanego za który on odpowiada. W tej sytuacji również to żądanie podlegało oddaleniu. Kierując się powyższymi przesłankami powództwo jako bezzasadne podlegało oddaleniu, o czym Sąd orzekł w pkt I sentencji wyroku. Mając na uwadze wynik postępowania, o kosztach orzeczono na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy wyrażonej w ar. 98 § 1 i 3 k.p.c. i na tej podstawie Sąd Okręgowy zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, zgodnie z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.). Co prawda art. 102 k.p.c. statuujący zasadę słuszności pozwala sądowi w szczególnie uzasadnionych wypadkach na obciążenie strony przegrywającej tylko kosztami w części albo nieobciążenie jej tymi kosztami w ogóle, jednakże w ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie nie zaistniał taki szczególnie uzasadniony wypadek. Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c. w niniejszej sprawie i orzekł jak w pkt II sentencji wyroku. W. P. była zwolniona od kosztów sądowych i dlatego kwotę 10,95 zł tytułem wydatków Sąd przyznał stronie pozwanej ze środków Skarbu Państwa, o czym orzekł w pkt III sentencji wyroku. Także z tej przyczyny kosztami postępowania od uiszczenia których powódka była zwolniona obciążony został Skarb Państwa, co zostało wyrzeczone w pkt III sentencji. Powódka wniosła apelację od powyższego wyroku i zaskarżyła go w części, tj. w zakresie pkt I i II wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie: 1. art. 6 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta poprzez przyjęcie, że nie naruszono prawa powódki do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej; 2. art. 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta poprzez przyjęcie, że nie naruszono prawa powódki do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością; 3. art. 7 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta poprzez przyjęcie, że nie naruszono prawa powódki do natychmiastowego udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie zdrowia lub życia; 4. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 k.p.c. i art. 278 k.p.c. wskutek oddalenia zgłoszonego prawidłowo przez powódkę dowodu z opinii kolejnego biegłego sądowego jako wniosku bezzasadnego – chociaż mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy, brak jego wiarygodności w szczególnie w odniesieniu do poprzedniej opinii biegłego i znaczne wynikające z tego materiału rozbieżności, dopuszczenie tego wniosku było zasadne i konieczne; 5. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 361 k.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów poprzez dowolną i nieodpowiadającą zasadom doświadczenia życiowego ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, które doprowadziły do przyjęcia, że nie udowodniono naruszenia praw powódki oraz związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem praw powódki a doznaną przez nią szkodą; 6. art. 189 k.c. poprzez jego niezastosowanie; 7. art. 102 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, pomimo że w sprawie wystąpiły uzasadnione okoliczności odstąpienia od obciążania powódki kosztami w ogóle albo w części, w szczególności powódka nie posiadając wiedzy specjalistycznej nie mogła z pewnością ustalić przyczyny doznanej szkody, a ponadto jej sytuacja życiowa uniemożliwia uiszczenie tak wysokich kosztów procesu. Powódka wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części w ten sposób, że: - w zakresie pkt I
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.