Sąd Najwyższy - za wyjątkiem nieważności postępowania apelacyjnego, którą w postępowaniu kasacyjnym bierze się pod rozwagę z urzędu w granicach zaskarżenia - rozpoznaje skargę kasacyjną tylko w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw skargowych. W niniejszej skardze organ rentowy kwestionuował prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego tylko w zakresie obejmującym ziszczenie się przesłanki nabycia przez ubezpieczonego prawa do emerytury określonej przez art. 184 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Konkretnie rzecz ujmując, organ rentowy podważył ustalenie Sądu drugiej instancji odnośnie do tego, że ubezpieczony na dzień 1 stycznia 1999 r. legitymował się co najmniej 25-letnim stażem emerytalnym (okresami składkowymi i nieskładkowymi). Jednocześnie na obecnym etapie sporu (inaczej, niż to miało miejsce w postępowaniu przed Sądami meriti) organ rentowy nie kwestionował już ustalenia, że ubezpieczony w dniu 1 stycznia 1999 r. posiadał co najmniej 15-letni staż zatrudnienia w warunkach szczególnych. W związku z powyższym ta ostatnia okoliczność - w świetle dyrektywy wyrażonej w art.
- nie podlegała ocenie kasacyjnej Sądu Najwyższego w ramach niniejszego postępowania. Jak zauważył Sąd Najwyższy, nie zmienia to jednak faktu, że nabycie przez ubezpieczonego prawa do emerytury w obniżonym wieku (60 lat) na zasadach określonych w art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z FUS wymaga kumulatywnego spełnienia wszystkich przesłanek wymienionych w przedmiotowej regulacji. Prowadzi to do wniosku, że ubezpieczony uzyskuje ( ex lege - art. 100 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach FUS) prawo do emerytury z dniem ukończenia 60 roku życia tylko wtedy, gdy zostanie udowodnione, że w dniu 1 stycznia 1999 r. legitymował się nie tylko 15-letnim stażem zatrudnienia w warunkach szczególnych, ale również 25-letnim (ogólnym) stażem ubezpieczeniowym. Odnośnie spornej na etapie postępowania kasacyjnego przesłanki posiadania przez ubezpieczonego - według stanu na dzień 1 stycznia 1999 r. - ogólnego stażu emerytalnego wynoszącego co najmniej 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych, Sąd przypomniał, że Sąd odwoławczy w wyroku objętym niniejszą skargą przyjął założenie, zgodnie z którym w okolicznościach rozpoznawanej sprawy ten warunek został spełniony, bo "z karty przebiegu zatrudnienia (...) wynika niezbicie, iż wnioskodawca posiadał wymagany ogólny staż ubezpieczeniowy, wynoszący ponad 25 lat, tj. 25 lat 2 miesiące i 12 dni", a poczynione w tej materii przez Sąd pierwszej instancji (a wcześniej - przez organ rentowy) "przeciwne ustalenie" jest jedynie konsekwencją "błędu w sumowaniu tych okresów". Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że Sąd Apelacyjny prezentując takie stanowisko w tym względzie, w ogóle nie wyjaśnił, które z poszczególnych (cząstkowych) okresów zatrudnienia wymienionych w przywołanym przez niego dokumencie podlegają sumowaniu, w efekcie czego - zdaniem tego Sądu - łączny staż emerytalny ubezpieczonego miałby przekraczać ustawowy próg co najmniej 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych. Tymczasem, w postępowaniu odwoławczym potrzeba precyzyjnego wyjaśnienia okoliczności odnośnie do tego, które konkretne okresy składkowe i nieskładkowe należy uwzględnić przy ustalaniu łącznego stażu emerytalnego wnioskodawcy wynikała z faktu, że według organu rentowego ten staż na dzień 1 stycznia 1999 r. wynosił jedynie 24 lata, 9 miesięcy i 16 dni. Z tej perspektywy Sąd Najwyższy stwierdził, że ustalenia poczynione przez Sąd Apelacyjny są niepełne, a rozstrzygnięcie sprawy, opierające się na takich niepełnych ustaleniach, co najmniej przedwczesne. Z tej przyczyny zachodzi więc konieczność uchylenia przez Sąd Najwyższy orzeczenia objętego skargą i przekazania sprawy Sądowi odwoławczemu celem dokonania precyzyjnych ustaleń w zakresie tego, czy suma poszczególnych okresów składkowych i nieskładkowych ubezpieczonego na dzień 1 stycznia 1999 r. rzeczywiście wynosiła co najmniej 25 lat, czy też nie przekraczała tego progu. Wedle skarżącego organu, Sąd Apelacyjny dokonując sumowania okresów składkowych i nieskładkowych wykazanych przez ubezpieczonego wadliwie (podwójnie) zaliczył następujące okresy: 1) 31 stycznia 1992 r. (1 dzień); 2) od 17 do 28 lutego 1994 r. (12 dni); 3) od 1 listopada 1995 r. do 29 lutego 1996 r. (4 miesiące) oraz 4) od 21 do 31 października 1998 r. (11 dni). Gdyby zgodzić się z twierdzeniami organu rentowego, to w konsekwencji okazałoby się, że ubezpieczony przed 1 stycznia 1999 r. nie zdołał "wypracować" ogólnego stażu emerytalnego i w ten sposób nie uzyskał uprawnień emerytalnych w obniżonym wieku. Logicznym bowiem jest, że konkretnie oznaczony przedział czasu - z założenia - może być zaliczony osobie ubiegającej się o emeryturę tylko jednokrotnie. Inaczej mówiąc, podwójne (wielokrotne) wliczanie tego samego okresu do celów związanych z ustaleniem uprawnień emerytalnych nie jest prawnie możliwe, chyba że taką ewentualność przewidują regulacje o charakterze szczególnym, przy czym w odniesieniu do sytuacji prawnej ubezpieczonego takowe unormowania nie istnieją. Sąd Najwyższy miał na uwadze, że w postępowaniu kasacyjnym nie jest dopuszczalne powołanie nowych faktów i dowodów, a Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art.
k.p.c.), tym niemniej już choćby na podstawie pobieżnej analizy materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w tym "karty przebiegu zatrudnienia" (k. 128 tomu IV akt rentowych), nie sposób nie zauważyć, że w ramach procedury sumowania stażu emerytalnego "wypracowanego" przez ubezpieczonego przed 1 stycznia 1999 r. okresy, o których wspomina skarżący organ, zostały najpewniej policzone dwukrotnie: najpierw jako okresy składkowe (okresy zatrudnienia - oznaczone kodem 11), a następnie - jako okresy nieskładkowe (okresy pobierania zasiłku chorobowego w trakcie trwania stosunku pracy - kod 47). W płaszczyźnie normatywnej takie podwójne zaliczenie nie jest dopuszczalne, bo przy ustalaniu stażu emerytalnego nie można uwzględnić okresu, który już został "skonsumowany" przez inny okres. W okolicznościach faktycznych sprawy nietrudno więc zauważyć, że wszystkie 4 sporne okresy pokrywają się z innymi okresami, które były (mogły być) brane pod uwagę przy liczeniu stażu emerytalnego ubezpieczonego. Konkretnie rzecz ujmując, Sąd wskazał, że data 31 stycznia 1992 r. pokrywa się z okresem przypadającym od 1 października 1991 r. do 31 stycznia 1992 r. Natomiast okresy trwające od 17 do 28 lutego 1994 r., od 1 listopada 1995 r. do 29 lutego 1996 r. i od 21 do 31 października 1998 r. są "konsumowane" przez okresy przypadające - odpowiednio - od 15 listopada 1993 r. do 28 lutego 1994 r., od 1 stycznia 1995 r. do 31 lipca 1996 r. i od 2 kwietnia 1997 r. do 31 grudnia 1998 r. Sąd Najwyższy wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu niniejszej sprawy Sąd odwoławczy w sposób kategoryczny powinien zatem wyjaśnić, które z "zazębiających się" okresów wymienionych w "karcie przebiegu zatrudnienia" należy uznać za okresy miarodajne w procedurze ustalenia stażu emerytalnego ubezpieczonego na dzień 1 stycznia 1999 r. Dopiero po przeprowadzeniu takiej dogłębnej analizy będzie możliwe zsumowanie wszystkich poszczególnych okresów składkowych i nieskładkowych, a w konsekwencji poczynienie stanowczego ustalenia, czy w dniu 1 stycznia 1999 r. ubezpieczony rzeczywiście legitymował się łącznym stażem emerytalnym wynoszącym co najmniej 25 lat. Z powołanych wyżej względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c., uwzględnił skargę organu rentowego i pozostawił Sądowi drugiej instancji rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego, stosownie do treści art. 108 § 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny, po ponownym rozpoznaniu sprawy, zważył, co następuje: Apelacja ubezpieczonego nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie rozważań Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że stosownie do treści art. 398 20 zd. 1 k.p.c. Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w sprawie przez Sąd Najwyższy. Oznacza to, iż Sąd drugiej instancji, rozpoznając ponownie sprawę, nie może interpretować ani przepisów prawa procesowego, ani przepisów prawa materialnego odmiennie niż to wynika z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego. Związanie to nie obejmuje jednak wskazań co do dalszego postępowania, a w związku z tym Sąd w toku ponownego rozpoznania sprawy kieruje się ogólnymi regułami postępowania apelacyjnego (tak np. wyroki SN: z dnia 13 stycznia 2010 r., II CSK 374/09, LEX nr 677771; z dnia 6 maja 2009 r., II CSK 668/08, LEX nr 510961; z dnia 25 listopada 2008 r., II CSK 335/08, LEX nr 484701). Przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie było prawo ubezpieczonego R. R. do emerytury wcześniejszej z tytułu wykonywania pracy w warunkach szczególnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zaskarżony wyrok Sądu I instancji odpowiada prawu. Nie znalazł potwierdzenia zarzut błędnego ustalenia przez Sąd Okręgowy, iż suma okresów składkowych i nieskładkowych R. R. nie przekracza wymaganych ustawowo 25 lat. Rozpoznając sprawę ponownie, po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy, Sąd Apelacyjny zobowiązał pozwany organ do sporządzenia zestawienia stażu emerytalnego ubezpieczonego na dzień 1 stycznia 1999 r., obejmującego odrębnie wyliczony i zsumowany okres składkowy i nieskładkowy, z zsumowaniem okresów składkowych i nieskładkowych, w oparciu o akta rentowe. Z przedłożonego przez pozwanego wykazu wynika, iż wnioskodawca legitymuje się 24 latami, 3 miesiącami i 16 dniami okresów składkowych oraz 6 miesiącami okresów nieskładkowych, co daje łącznie 24 lata, 9 miesięcy i 16 dni stażu ubezpieczeniowego (k. 147 a.s.). Ustosunkowując się do przedmiotowego wyliczenia ubezpieczony podniósł, że pomija ono wskazane okresy przypadające w latach 1989 – 1991, kiedy to w trakcie zatrudnienia w Spółdzielni Mieszkaniowej (...) przebywał na urlopie bezpłatnym, a które, w jego ocenie, są okresami nieskładkowymi. Wskazał ponadto, że w latach 1989, 1990, 1991 i 1994 przez kilka miesięcy w każdym roku zatrudniony był w Norwegii. Ubezpieczony nie kwestionował natomiast przedstawionych obliczeń organu pod względem matematycznym. Mając na uwadze powyższe po pierwsze wyjaśnić należy, że urlop bezpłatny w świetle treści art. 6 i 7 ustawy emerytalnej nie jest ani okresem składkowym, ani okresem nieskładkowym. Okres urlopu bezpłatnego nie jest okresem świadczenia pracy w wąskim rozumieniu tego pojęcia, gdyż mimo tego, że w czasie urlopu bezpłatnego umowa o pracę trwa nadal, obowiązki stron - świadczenie pracy i wypłata wynagrodzenia - ulegają zawieszeniu. Zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt 1 oraz art. 13 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Stosownie jednak do art. 174 § 2 Kodeksu pracy okresu urlopu bezpłatnego nie wlicza się do okresu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze. Innymi słowy, okres urlopu bezpłatnego stanowi przerwę w realizacji obowiązków i praw pracowniczych u pracodawcy, a pracodawca nie ma obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne za pracownika, a co za tym idzie okres ten nie jest ani okresem składkowym, ani okresem nieskładkowym wedle ustawy emerytalnej. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 1973 r. I PR 408/73, OSNCP 1974 z. 5, poz. 96; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 4 października 2005 r., III AUa 1383/04, OSA 2006/10/33). Nie ulega zatem wątpliwości, że wskazane przez wnioskodawcę okresy urlopów bezpłatnych, potwierdzone w wystawionym przez Spółdzielnię Mieszkaniową (...) Osiedla (...) w G. zaświadczeniu o zatrudnieniu i wynagrodzeniu z dnia 27 maja 2002 r. (k. 39 akt ZUS), nie podlegają wliczeniu do jest stażu emerytalnego. To samo dotyczy wskazanego w apelacji okresu urlopu bezpłatnego udzielonego przez Zarządu (...) ( vide: świadectwo pracy z dnia 23 stycznia 2014 r., k. 17 akt ZUS). Jeśli chodzi o okresy zatrudnienia R. R. w Norwegii, przypomnieć należy, że we wniosku o emeryturę i załączonych do niego informacjach dotyczących okresów składkowych i nieskładkowych ubezpieczony wnioskodawca nie ujawnił faktu zatrudnienia za granicą. Co więcej, wyraźnie oświadczył, że nie posiada okresów ubezpieczenia / zamieszkania za granicą w państwach członkowskich Unii Europejskiej / Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii ( vide: poz. II, pkt 10 wniosku o emeryturę – k. 3 verte akt ZUS). Na przedmiotowe okoliczności wnioskodawca powołał się dopiero na etapie ponownego rozpoznawania sprawy przed Sądem drugiej instancji. W związku z powyższym Sąd odwoławczy zwraca uwagę, że przesłanki prawa do żądanego świadczenia wnioskodawca obowiązany jest wykazać najpóźniej na dzień wydania przez organ rentowy decyzji. W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych obowiązuje zasada oceny prawidłowości decyzji według stanu istniejącego w dacie jej wydania. Mimo że sąd ubezpieczeń społecznych rozpoznaje sprawę merytorycznie na nowo, to jednak jako organ kontrolny wobec organu rentowego ma obowiązek odniesienia się do stanu rzeczy istniejącego w dacie wydania decyzji. Z tej przyczyny obowiązująca w "klasycznym" procesie cywilnym reguła wyrażona w art. 316 § 1 k.p.c., zgodnie z którą sąd bierze pod uwagę stan rzeczy z chwili zamknięcia rozprawy, doznaje wyjątku w postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, ze względu na jego szczególny, odwoławczy charakter. Na podstawie art. 316 § 1 k.p.c. sąd ubezpieczeń społecznych - kierując się względami ekonomii procesowej - może wyjątkowo zmienić decyzję organu rentowego i przyznać prawo do świadczeń z ubezpieczeń społecznych, jeżeli podstawą odmowy przyznania świadczenia w postępowaniu przed organem rentowym było niespełnienie któregoś z wymaganych prawem warunków, a w toku postępowania sądowego warunek ten został niewątpliwie spełniony (przykładowo, gdy ubezpieczony ubiegający się o emeryturę osiągnął wiek emerytalny po wniesieniu odwołania do sądu). O naruszeniu art. 316 § 1 k.p.c. w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych (w ramach wyjątku od reguły) można zatem mówić tylko wtedy, gdy jest oczywiste, że przy zastosowaniu procedury obowiązującej w tych sprawach świadczenie bez żadnych wątpliwości zostałoby przyznane (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20 lipca 2016 r., III AUa 942/15, LEX nr 212870; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 18 sierpnia 2016 r., III AUa 1338/15, LEX nr 2112371; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 14 września 2016 r., III AUa 582/16, LEX nr 2151541). W okolicznościach rozpoznawanej sprawy oczywistym jest, że okresy ewentualnego ubezpieczenia R. R. w Norwegii nie zostały wykazane w sposób pewny, a co więcej, nie zostały potwierdzone przez norweską instytucję do spraw ubezpieczeń społecznych, a zatem brak jest podstaw do ich uwzględnienia w niniejszym postępowaniu. Z tych samych względów, w ocenie Sądu Apelacyjnego, brak było podstaw do zawieszenia postępowania. Rozstrzygnięcie niniejszej sprawy nie zależy bowiem od uprzedniej decyzji organu. W sytuacji natomiast, gdy wnioskodawca uzyska potwierdzenie zagranicznych okresów ubezpieczenia, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zainicjował on kolejne postępowanie w przedmiocie prawa do emerytury. Odnosząc się na zakończenie do wskazanego w apelacji okresu prowadzenia działalności gospodarczej od 1 sierpnia 1996 r. do 31 października 1996 r., Sąd odwoławczy stwierdza, iż ubezpieczony nie wykazał, aby za przedmiotowy okres zostały opłacone składki na ubezpieczenia społeczne. Wniosek taki wynika z analizy dokumentu – Potwierdzenia ubezpieczenia osób opłacających składki na własne ubezpieczenia oraz osób z nimi współpracujących z dnia 17 grudnia 2014 r. (k. 139 akt ZUS), którego ubezpieczony nie kwestionował i nie podjął nawet próby dowodzenia okoliczności przeciwnej. Mając zatem na względzie treść art. 5 ust. 4 i 5 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, brak było podstaw do zaliczenia również ww. okresu do stażu ubezpieczeniowego wnioskodawcy. Reasumując, stwierdzić należy, że na dzień wydania zaskarżonej decyzji R. R. wykazał 24 lata, 9 miesięcy i 16 dni okresów składkowych i nieskładkowych, zamiast wymaganych 25 lat. Sąd Apelacyjny podkreśla, że w sytuacji, gdy ubezpieczony nie legitymuje się jedną z kumulatywnych przesłanek przyznania prawa do świadczenia, zbędne jest badanie spełnienia przez niego pozostałych przesłanek. W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych przedmiot żądania jest bowiem określony treścią decyzji organu rentowego, od której odwołanie wszczyna postępowanie przed sądem pracy i ubezpieczeń społecznych, co oznacza, że przedmiotem oceny sądu w sprawie dotyczącej przyznania prawa do emerytury jest prawo do tego świadczenia, nie zaś poszczególne przesłanki, od spełnienia których przepisy prawa uzależniają przyznanie tego świadczenia. Wobec nieudowodnienia przez ubezpieczonego posiadania 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych, kwestia wykonywania przez niego pracy w szczególnych warunkach stała się zatem bezprzedmiotowa. Ewentualne wydanie wyroku ustalającego posiadanie wymaganego stażu pracy w szczególnych warunkach jako jednej z kilku przesłanek prawa do emerytury, które muszą być spełnione łącznie, jest niedopuszczalne. Jak już wyżej wskazano, istota decyzji organu rentowego polega na rozstrzygnięciu o prawie do konkretnego świadczenia (lub o jego wysokości) jako całości, a nie o poszczególnych elementach składających się na to prawo. Sąd stwierdzający spełnienie przez ubezpieczonego jednego lub więcej warunków powstania prawa do świadczenia, nie może ustalić tego w sentencji wyroku, przy jednoczesnym oddaleniu odwołania ubezpieczonego od niekorzystnej dla niego decyzji organu rentowego (tak: wyrok SN z 15 grudnia 2000 r. II UKN 147/00, OSNP 2002/16/389, Legalis numer 54308, zob. też: postanowienie Sądu Najwyższego z 13 maja 1999 r., II UZ 52/99 - OSNP 2000, nr 15, poz. 601; wyrok Sądu Najwyższego z 6 września 2000 r., II UKN 685/99 - OSNP 2000, nr 5, poz. 121; postanowienie Sądu Najwyższego z 13 października 2009 r., II UK 234/08 - LEX nr 553692 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 2 marca 2011 r., II UZ 1/11 - LEX nr 844747). W tym stanie rzeczy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia apelacji ubezpieczonego, Sąd Apelacyjny, działając na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację, jak w pkt 1 wyroku. W pkt 2 wyroku Sąd Apelacyjny zasądził od R. R. na rzecz pozwanego organu kwotę 270,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w oparciu o art. 98 § 1 i 3, art. 99, art. 108 ust. 1 zd. 1 k.p.c. w związku z § 9 ust. 2 oraz § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.) w zw. z art. 36 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 623 ze zm.). Orzekając o kosztach postępowania Sąd odwoławczy miał na względzie, że w postępowaniu przed Sądem I instancji pozwany nie był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, a w postępowaniu przez Sądem II instancji – nie złożył wniosku o zwrot kosztów postępowania. SSA Lucyna Ramlo SSA Małgorzata Gerszewska SSA Iwona Krzeczowska - Lasoń
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.