Sygn. akt I ACa 314/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 września 2017 r. Sąd Apelacyjny w (...) I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Jacek Nowicki Sędziowie: SA Małgorzata Kaźmierczak /spr./ SA Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga Protokolant: st. sekr. sąd. (...) po rozpoznaniu w dniu 7 września 2017 r. w (...) na rozprawie sprawy z powództwa M. L. przeciwko (...) Spółce jawnej w P. przy uczestnictwie interwenienta ubocznego (...) spółce z o.o. w P. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego i interwenienta ubocznego od wyroku Sądu Okręgowego w (...) z dnia 25 października 2016 r. sygn. akt IX GC 140/16 I. z mienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: 1. powództwo oddala, 2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego 7.217 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, I. z asądza od powoda na rzecz pozwanego 9.398 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego , II. z asądza od powoda na rzecz interwenienta ubocznego 10.468 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego . Małgorzata Kaźmierczak Jacek Nowicki Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga UZASADNIENIE Pozwem wniesionym do Sądu Okręgowego w (...) w dniu 3 lutego 2016 r. powód M. L. domagał się zasądzenia od pozwanego (...) spółki jawnej” z siedzibą w P. kwoty 106.950 zł wraz z ustawowymi odsetkami w wysokości określonej w art. 481 § 2 k.c. od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, ewentualnie nakazanie pozwanemu wymiany powodowi pojazdu o numerze VIN (...) na fabrycznie nowy pojazd tej samej marki i tego samego modelu tj. V. (...) z wyposażeniem dodatkowym identycznym albo bogatszym od wyposażenia pojazdu o numerze VIN (...), a także o prawidłowej zgodnej z obowiązującymi przepisami wartości emisji spalin oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 25 października 2016 r., sygn. akt IX Gc 140/16, Sąd Okręgowy w (...) zasądził od pozwanego (...) spółka jawna" z siedzibą w P. na rzecz powoda M. L. kwotę 106.950 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 3 lutego 2016 r. do dnia zapłaty, a także kwotę 13.199,92 zł tytułem zwrotu koszów procesu. Podstawę powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne Sądu I instancji. Powód M. L. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) – adwokat kancelaria adwokacka. Z kolei pozwany (...) spółka jawna” z siedzibą w P. prowadzi działalność gospodarczą wpisaną do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego pod numerem (...). W lutym 2013 r. powód wykazał zainteresowanie zakupem samochodu osobowego V. (...) i w tym celu odwiedził prowadzony przez pozwaną spółkę salon sprzedaży w P. przy ul. (...). Pozwany jako dealer V. przekazał powodowi ofertę, w której wskazał, że pojazd spełnia normę emisji spalin Euro 5. W dniu 5 lutego 2013 r. powód złożył zamówienie na wybrany pojazd. Cenę strony ustaliły na kwotę 106.950 zł, przy czym 10% ceny (zaliczka) zostało przez powoda wpłacone przy zawarciu umowy. Powód w dniu 10 kwietnia 2013 r. odebrał pojazd o pojemności silnika 2.0 typu EA 189 wpłacając uprzednio pozostałą do zapłaty resztę ceny tj. kwotę 96.255 zł. Otrzymał od pozwanego dokumenty związane z pojazdem, w szczególności świadectwo zgodności WE, w którym wskazane były m.in. konkretne wartości emisji tlenków azotu. Powód nie mógł kupić samochodu bezpośrednio od producenta, którego przedstawicielem jest importer - (...) sp. z o.o. W dniu 8 października 2015 r. na stronie internetowej urzędu sprawującego nadzór nad homologacją pojazdów tj. Transportowego Dozoru (...) został umieszczony komunikat, z którego wynikało, że pojazd powoda jest jednym z 66.870 pojazdów marki V., które trafiły na rynek polski, a których dotyczy problem manipulacji poziomem emisji spalin. W dniu 14 października 2015 r. K.-B. ( (...)) – Federalny Urząd ds. Zmotoryzowanego Ruchu Drogowego skierował pismo do europejskich władz homologacyjnych, w którym stwierdził, że niezgodność w pojazdach koncernu V. dotyczy zastosowania niedozwolonego urządzenia odcinającego w rozumieniu art. 5 Rozporządzenia(...) w pojazdach produkowanych przez V.. (...) co do zasady zatwierdził i zarządził wdrożenie harmonogramu i katalogu działań mających na celu przywrócenie zgodności pojazdów. Wskazał, że szczegóły dotyczące działań technicznych oraz harmonogramu wymagają jeszcze sprawdzenia i po zatwierdzeniu przez (...) zostaną niezwłocznie przekazane europejskim władzom homologacyjnym. W kolejnym komunikacie z dnia 15 października 2015 r. Transportowy Dozór Techniczny poinformował, że producenci pojazdów na swoich stronach internetowych umieścili wyszukiwarki umożliwiające sprawdzenie, czy w danym pojeździe jest zainstalowane oprogramowanie manipulujące wynikami emisji spalin. W pojeździe powoda zostało zainstalowane to oprogramowanie. W dniu 3 listopada 2015 r. Transportowy Dozór Techniczny poinformował, że V. (...) zakończył wysyłanie pism skierowanych do klientów, których przedmiotowy problem dotyczy. W dniu 17 grudnia 2015 r. Transportowy Dozór Techniczny otrzymał kolejne pismo od V. (...), w którym producent poinformował o środkach technicznych zastosowanych w stosunku do pojazdów, których dotyczą nieprawidłowości związane z emisją NOx. Wskazał, że w jednostkach o pojemnościach 1.2 i 2.0 zostanie zaktualizowane oprogramowanie, co spowoduje, że pojazd powoda spełni wymagania ze względu na poziom emisji spalin. Poinformował również, że celem jest, aby dokonane zabiegi nie wpływały negatywnie na moc silnika, zużycie paliwa ani na osiągi. Pismem z dnia (...)., które został doręczone powodowi w dniu (...). powód został poinformowany przez V. (...), że w kupionym przez niego pojeździe zostało zamontowane oprogramowanie optymalizujące emisję tlenków azotu na stawisku badawczym ( (...)). V. (...) jednocześnie zapewnił, że samochód jest w pełni bezpieczny i sprawny pod względem technicznym. Pismem z dnia (...). powód w związku z tym, że pozwany nie wywiązał się z zawartej umowy sprzedaży samochodu marki V. (...), wyznaczył pozwanemu dodatkowy dwutygodniowy termin do wykonania obowiązków wynikających z umowy poprzez doręczenie pisemnej informacji, która będzie wskazywała jakimi parametrami cechuje się obecnie silnik pojazdu powoda w zakresie poziomu NOx. W przypadku gdy parametry te rzeczywiście będą niższe od zadeklarowanych, powód wezwał pozwanego do niezwłocznego usunięcia niezgodności. W braku dostosowania się do prośby, powód wskazał, że odstąpi od umowy i zażąda zwrotu ceny przekazując samochód. W odpowiedzi na powyższe pismo, w dniu (...). wspólnik pozwanej spółki (...) samodzielnie sformułował pismo, w którym nie uznał żądania zgłoszonego przez powoda wskazując, że silniki są bezpieczne z technicznego punktu widzenia i nadają się do użytku. Pozwany podał, że nie posiada wiedzy na temat dokładnych wartości emisji NOx w samochodzie powoda. Poinformował, że aktualnie przygotowywana jest akcja serwisowa, która rozpocznie się w przyszłym roku. Po jej przeprowadzeniu emisje w samochodzie będą zgodne z normami prawnymi i środowiskowymi, a koszty przeprowadzenia akcji serwisowej pokryje V.. Pismem z dnia (...). powód odstąpił od umowy, ponieważ pozwany nie dostarczył dokumentów dotyczących pojazdu zawierających prawidłowe dane dotyczące emisji spalin. Powód zadeklarował zwrot samochodu, zaraz po zwrocie mu przez pozwanego ceny samochodu. Pozwany otrzymał niniejsze pismo w dniu (...) W odpowiedzi na powyższe pismo, pozwany wskazał, że w niniejszej sprawie doszło do przedawnienia roszczenia. Podkreślił, że powód utracił uprawnienia z tytułu rękojmi wraz z upływem terminów reklamacyjnych, które zgodnie z art. 568 § 1 k.c. wynoszą 2 lata od dnia wydania rzeczy. Podkreślił, że pojazd został wydany w dniu 12 kwietnia 2013 r. a zgłoszenie wad nastąpiło w dniu (...)Zdaniem pozwanego, odstąpienie od umowy powoda było bezskuteczne, a pozwany nie zataił wady. Ponadto, poinformował, że V. planuje w najbliższym czasie prawdopodobnie od początku (...) przeprowadzenie akcji serwisowej polegającej na aktualizacji oprogramowania komputera sterującego silnikiem. Zapewnił, że aktualizacja nie wpłynie na parametry pojazdu powoda, w szczególności na moc silnika ani moment obrotowy. W piśmie z dnia (...). V. (...) wskazał, że w najbliższym czasie skontaktuje się z powodem przedstawiciel marki V. w celu ustalenia szczegółów przeprowadzenia aktualizacji oprogramowania. Przechodząc do merytorycznej oceny powództwa, Sąd Okręgowy zaznaczył, iż bezsporne było, że strony w dniu 10 kwietnia 2013 r. zawarły umowę sprzedaży samochodu V. (...) o numerze VIN (...), a powód otrzymał od pozwanego dokumenty związane z pojazdem, w szczególności świadectwo zgodności WE, w którym wskazane były m.in. konkretne wartości emisji tlenków azotu. Powód pismem z dnia (...). dowiedział się od V. (...), że silnik zamontowany w kupionym od pozwanego samochodzie jest wyposażony w oprogramowanie optymalizujące emisję tlenków azotu NOx na stanowisku badawczym. Sąd Okręgowy uznał, że z przedstawionych dokumentów jednoznacznie wynikało, że oprogramowanie to spowodowało, że pojazd kupiony przez powoda nie spełniał normy Euro 5 wskazanej zarówno w ofercie przedstawionej powodowi przez pozwanego, jak i świadectwie zgodności WE. Pozwany w piśmie z dnia 10 listopada 2015 r. zapewnił, że po przeprowadzeniu akcji serwisowej emisje spalin będą zgodne z normami prawnymi i środowiskowymi. Oznacza to, że pozwany przyznał, że samochód bez przeprowadzenia naprawy produkuje spaliny niezgodne z normami prawnymi i środowiskowymi. Sąd Okręgowy uznał za niewiarygodne zeznania wspólnika pozwanej spółki (...), z których wynikało, że w powyższym piśmie powinno znaleźć się słowo „też” będą zgodne z normami prawnymi i środowiskowymi. Sąd Okręgowy uznał, że powyższe twierdzenie stanowi jedynie przyjętą linę obrony. Powód był wielokrotnie zapewniany o konieczności przeprowadzenia akcji serwisowej, która sprawi, że pojazd powoda spełni wymagania co do poziomu emisji spalin. W świetle powyższych okoliczności za bezpodstawne należy zdaniem Sądu Okręgowego uznać twierdzenia pozwanego, z których wynikało, że: - w sprzedanym powodowi pojeździe nie było zainstalowane jakiekolwiek oprogramowanie optymalizujące emisję tlenków azotu, które wprowadzałoby w błąd organy badające pojazd, - pojazd sprzedany przez pozwanego miał właściwości, co do których powód został zapewniony na piśmie oraz - pojazd spełniał normy emisji spalin wskazane w świadectwie zgodności WE lub w przepisach prawa. W ocenie Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że celem zainstalowania oprogramowania było zafałszowanie wyników emisji spalin. W przeciwnym razie nie byłoby racjonalnego uzasadnienia wprowadzania przez producenta takiego oprogramowania. Oznacza to, że poza stanowiskiem badawczym samochód powoda emitował spaliny przekraczające dopuszczalne normy. Bezpodstawne jest zatem twierdzenie pozwanego, z którego wynikało, że pojazd sprzedany powodowi nie zatruwa środowiska bardziej niż inne pojazdy i jest bezpieczny dla środowiska. Zdaniem Sądu Okręgowego należy zwrócić również uwagę na fakt, że brak spełnienia przez samochód powoda normy Euro 5 powoduje, że utrudniona byłaby ewentualna sprzedaż tego pojazdu. Samochód bez spełniania tej normy nie zostałby dopuszczony do ruchu za granicą np. w Niemczech (co potwierdził wspólnik pozwanej spółki (...)). Taka wada pojazdu znacznie ogranicza jego użyteczność. Ponadto, z przedłożonych dokumentów wynikało, że przeprowadzenie akcji serwisowej nie gwarantuje, że samochód będzie spełniał wszystkie normy. V. (...) zapewniał, że normy te zostaną spełnione, ale z pisma Federalnego (...) ds. Zmotoryzowanego Ruchu Drogowego ( (...)) z dnia (...), wynikało, że szczegóły dotyczące działań technicznych oraz harmonogramu wymagają jeszcze sprawdzenia i dopiero po zatwierdzeniu przez (...) zostaną niezwłocznie przekazane europejskim władzom homologacyjnym. Podsumowując poczynione rozważania, Sąd Okręgowy uznał, iż powód wykazał, że pozwany sprzedał mu samochód, który nie spełniał normy emisji spalin Euro 5. Sąd Okręgowy przypomniał, iż w wyniku uchwalenia ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. 2014, poz. 827), która weszła w życie 25 grudnia 2014 r. uległy zmianie przepisy dotyczące umowy sprzedaży. Zgodnie z art. 51 ww. ustawy zmieniającej do umów zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Skoro umowa sprzedaży pomiędzy powodem a pozwanym została zawarta w 2013 r., w niniejszej sprawie znajdą zastosowanie przepisy w brzmieniu sprzed wskazanej nowelizacji. Zgodnie z art. 546 § 1 k.c. sprzedawca obowiązany jest udzielić kupującemu potrzebnych wyjaśnień o stosunkach prawnych i faktycznych dotyczących rzeczy sprzedanej oraz wydać posiadane przez siebie dokumenty, które jej dotyczą. Jeżeli treść takiego dokumentu dotyczy także innych rzeczy, sprzedawca obowiązany jest wydać uwierzytelniony wyciąg z dokumentu. Uregulowania zawarte w powyższym artykule, jak zaznaczył Sąd Okręgowy, precyzują dodatkowe obowiązki sprzedającego w zakresie informacji, jakich winien udzielić kupującemu, oraz obowiązki wydania dokumentacji związanej z przedmiotem sprzedaży. Rozmiar wspomnianych obowiązków jest zasadniczo pochodną kategorii rzeczy będącej przedmiotem umowy, okoliczności towarzyszących zawarciu umowy oraz jej stanu faktycznego. Nałożenie na sprzedawcę tych obowiązków wynika z konieczności zbudowania systemu ochrony kupującego, który nie zawsze musi zdawać sobie sprawę ze stanu prawnego i faktycznego przedmiotu umowy, najczęściej dlatego, że dostęp do pewnych informacji jest dla niego ograniczony. Ponadto kupujący w momencie zawarcia umowy może nie zawsze zdawać sobie sprawę ze skali i rozmiaru informacji potrzebnych do pełnego korzystania z rzeczy. Stosunki faktyczne, o których mowa w powyższym przepisie, obejmują wszelkie stany związane z samym istnieniem rzeczy, zachowaniem bezpieczeństwa rzeczy i otoczenia, w którym rzecz może być utrzymywana i używana, a także informacje związane z jej funkcjonalnością. Z kolei pojęcie dokumentu ma charakter umowny i obejmuje wszelkie zmaterializowane informacje dowodzące stanu prawnego lub faktycznego przedmiotu umowy – por. J. J. (w:) E. G., P. M., Komentarz, 2013, s. (...). W grupie takich dokumentów znajdują się wszelkie certyfikaty, czy świadectwa zgodności dotyczące jakości rzeczy. Zakres wspomnianego obowiązku jest pochodną rodzaju przedmiotu sprzedaży. Zakładać należy, że im bardziej przedmiot sprzedaży będzie skomplikowany czy innowacyjny, tym większy będzie zakres obowiązków związanych z potrzebą dostarczenia wiedzy związanej z przedmiotem sprzedaży. Niewywiązanie się przez sprzedawcę z obowiązków, o których mowa w przedmiotowym przepisie, jest nienależytym wykonaniem zobowiązania i może skutkować odpowiedzialnością, o której mowa w art. 471 k.c. Sprzedawca nie może zwolnić się z obowiązków przewidzianych komentowanym przepisem. Pozwany pomimo ciążącego na nim obowiązku nie udzielił powodowi informacji na temat wartości emisji NOx w samochodzie kupionym od pozwanego ani nie wydał powodowi odpowiedniej dokumentacji związanej z przedmiotem sprzedaży. Informacja dotycząca wartości emisji NOx była istotna dla kupującego, albowiem dotyczyła zachowania bezpieczeństwa użytkowania samochodu jak i bezpieczeństwa innych osób. Pozwany w piśmie (...) jedynie wskazał, że nie posiada wiedzy na ten temat. Pozwany nie wykazał, że poczynił jakiekolwiek starania, aby uzyskać takie informacje np. poprzez zwrócenie się do odpowiednich instytucji o podanie takich danych. Sprzedawca jest odpowiedzialny za sprzedawany towar, w związku z tym powinien uczynić wszystko, aby uzyskać informacje na temat sprzedawanego produktu. Nie może zasłaniać się niewiedzą. W takiej sytuacji, sprzedawca zawsze mógłby pozbawić kupującego możliwości uzyskania informacji o produkcie. Pozwany przyznał w odpowiedzi na pozew, że nie posiadał wiedzy co to tego czy w sprzedanym powodowi pojeździe rzeczywiście zainstalowano oprogramowanie optymalizujące emisję tlenków azotu ani w jaki sposób oprogramowanie to miałoby funkcjonować, ani też co do tego, jaki wpływ na parametry pojazdu powoda miałaby instalacja takiego oprogramowania. W Polsce została tak ukształtowana sieć sprzedaży samochodów marki V., że powód nie mógł kupić pojazdu bezpośrednio od producenta. Pozwany jako dealer powinien w taki sposób zorganizować swoją działalność, aby mieć możliwość zbadania rzeczy, które oferuje do sprzedaży i udzielenia odpowiednich informacji. Sprzedawca zapewnił powoda o posiadaniu określonych cech przez sprzedawany przez niego produkt, w związku z tym jest odpowiedzialny za prawdziwość przekazywanych danych. W ocenie Sądu Okręgowego, skoro pozwany nie posiada odpowiedniego sprzętu do badania sprzedawanych pojazdów, czyni to na własne ryzyko i nie może przerzucać odpowiedzialności za przekazywanie nieprawdziwych danych na kupującego. Powód kupił samochód komfortowy, który był produkowany na zamówienie i powinien posiadać wszystkie cechy, o których sprzedawca zapewniał w ofercie a w szczególności w zakresie spełniania normy Euro 5. Bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy powód troszczy się o środowisko naturalne, albowiem każdy kupujący powinien otrzymać pojazd, który spełnia wszystkie kryteria, które zostały wskazane w specyfikacji samochodu. Na sprzedawcy ciąży obowiązek przekazania kupującemu rzetelnej i pełnej informacji na temat cech kupowanego towaru i usunięcia zaistniałych nieprawidłowości. Ponadto, pozwany nie wydał powodowi odpowiedniej dokumentacji dotyczącej samochodu. Jak zostało wskazane wyżej, świadectwo zgodności WE, które zostało dostarczone przez pozwanego zawierało nieprawdziwą informację, że przedmiot sprzedaży spełnia normę poziomu emisji spalin Euro 5. W ofercie kierowanej do powoda również znajdowała się informacja, że samochód spełnia normę Euro 5. Sąd Okręgowy uznał, że powód wykazał, iż rzecz, która została mu wydana nie zawierała cech, o których zapewniał sprzedający. Pozwany nie podjął żadnych czynności, aby sprawdzić czy dane wskazane w dokumentach są prawdziwe. Nawet po otrzymaniu informacji, że świadectwo zgodności nie zawiera prawidłowych danych, nie podjął żadnych starań, aby uzyskać odpowiednią dokumentację. Jedynie poinformował powoda, że nie posiada wiedzy na temat emisji tlenku azotu a w kolejnym piśmie wskazał, że roszczenie powoda jest przedawnione nie odnosząc się merytorycznie do podnoszonych przez powoda twierdzeń. Jak wskazał Sąd Okręgowy, w pierwszej kolejności należało rozważyć, czy sprzedany przez pozwanego samochód posiada wady i czy powodowi przysługiwało prawo do odstąpienia od umowy. Zgodnie z art. 556 § 1 k.p.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). Sąd Okręgowy stwierdził, że samochód, który został wydany przez pozwanego posiadał wadę zmniejszającą jego wartość oraz użyteczność wynikającą z przeznaczenia rzeczy oraz nie posiadał właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego. Wada samochodu polegająca na tym, że przekracza on normy prawne i środowiskowe emisji spalin z pewnością zmniejsza jego wartość oraz użyteczność. W razie ujawnienia się wady przedmiotu sprzedanego, sprzedawca staje się odpowiedzialny wobec kupującego za istnienie wady. W literaturze prezentowany jest pogląd, iż ustawowa odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady sprzedanej rzeczy ma charakter absolutny, tzn. sprzedawca nie może się z niej zwolnić, obciąża go ona niezależnie od tego, czy to on spowodował wadliwość rzeczy, czy ponosi w tym zakresie jakąkolwiek winę, a nawet czy w ogóle wiedział lub mógł wiedzieć o tym, że sprzedawana rzecz jest wadliwa. Brak wiedzy, choćby nawet elementarnej, czy nawet podejrzeń w żaden sposób nie wpływają na wyłączenie odpowiedzialności czy nawet jej ograniczenie. Ś. mówiąc, wystarczającą przesłanką faktyczną tego rodzaju odpowiedzialności, która powstaje już po wykonaniu świadczenia z umowy przez sprzedawcę, jest ustalenie, że wydana i odebrana przez kupującego rzecz wykazuje cechy kwalifikujące ją w danym stosunku prawnym jako rzecz wadliwą . W związku z powyższym, twierdzenia pozwanego, z których wynikało, że nie posiadał wiedzy, czy w sprzedanym powodowi pojeździe rzeczywiście zainstalowano oprogramowanie optymalizujące emisję tlenków azotu ani w jaki sposób oprogramowanie to miałoby funkcjonować ani też co do tego jaki wpływ na parametry pojazdu powoda miałaby instalacja takiego oprogramowania należało zdaniem Sądu Okręgowego uznać za pozostające bez znaczenia dla odpowiedzialności pozwanego za wady pojazdu. Zgodnie z art. 568 § 1 i 2 k.c. uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne wygasają po upływie roku, a gdy chodzi o wady budynku - po upływie lat trzech, licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana. Upływ powyższych terminów nie wyłącza wykonania uprawnień z tytułu rękojmi, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił. Pozwany podniósł, że uprawnienia z tytułu rękojmi wygasły w dniu 10 kwietnia 2014 r. tj. po upływie roku, od dnia kiedy rzecz została kupującemu wydana (art. 568 § 1 k.c.). Sąd Okręgowy nie podzielił powyższego stanowiska uznając, że pozwany wadę podstępnie zataił, w związku z tym powoda nie wiąże roczny termin wskazany w powyższym przepisie. Sąd ten podniósł, że w wyroku z dnia 7 listopada 2013 r. Sąd Najwyższy ((...)wskazał, że podstępne zatajenie wymaga umyślności, działania sprzedawcy, które może przejawiać się w maskowaniu wady lub udzielaniu kupującemu zapewnienia. Wina umyślna występuje w zamiarze bezpośrednim, tj. gdy sprawca czynu dąży do wyrządzenia szkody swoim bezprawnym działaniem oraz w zamiarze ewentualnym, gdy sprawca czynu świadomie godzi się na to, że jego zachowanie może wyrządzić szkodę innej osobie. Sąd Okręgowy uznał, że w niniejszej sprawie pozwany działał w zamiarze ewentualnym. Oznacza to, że świadomie godził się na to, że sprzedawany przez niego samochód może posiadać wady. Pozwany chcąc kupić pojazd marki V., musiał skorzystać z pośrednictwa dealera, ponieważ nie jest możliwe dokonanie zakupu bezpośrednio od producenta. Pozwany ponosi zatem odpowiedzialność za sprzedany towar i powinien dokonać wszelkich czynności, aby sprzedawane przez niego produkty posiadały cechy, o których istnieniu zapewnił klienta. Tak ukształtowany system sprzedaży nie może polegać na tym, że dealer nie będzie podejmował żadnych działań kontrolnych i będzie jedynie podmiotem wydającym pojazdy. Pozwany nie może zwolnić się z odpowiedzialności za wady towaru wskazując, że nie miał wiedzy na temat ich istnienia. Akceptacja takiej postawy pozwanego oznaczałaby, że zawsze mógłby on zasłaniać się swoją niewiedzą w stosunku do zaistniałych wad. Pozwany jest dealerem sprzedającym drogie samochody. Nie podjął żadnych czynności, aby sprawdzić czy dokumenty dotyczące sprzedawanego samochodu są zgodne z prawdą. Oczywiście nie jest możliwe dokonanie szczegółowej weryfikacji każdego pojazdu, ale pozwany nie dokonywał również żadnych chociażby wyrywkowych kontroli. Nie przedstawił również dowodów, które wskazywałyby, że dołożył jakichkolwiek starań, aby zweryfikować, czy sprzedawany samochód posiada cechy wskazane w dołączonych do niego dokumentach. Sąd Okręgowy podniósł, iż na cenę sprzedawanego przez pozwanego samochodu wpływał również fakt, że pojazd ten spełnia normę Euro 5. Pozwany nie podejmując żadnych kroków w celu weryfikacji cech sprzedawanego pojazdu, świadomie godził się na to, że samochód powoda może posiadać wady. Również późniejsza postawa pozwanego świadczy o tym, że nie dążył on do naprawienia zaistniałych nieprawidłowości. Pozwany pomimo tego, że wcześniej przyznał, że w samochodzie powoda znajduje się oprogramowanie optymalizujące emisję tlenków azotu, w toku postępowania zaprzeczył tej okoliczności, aż w końcu na rozprawie wspólnik pozwanej spółki stwierdził, że sprzedany samochód spełnia normę Euro 5. Oznacza to, że wbrew twierdzeniu pozwanego, pojazd sprzedany powodowi został dotknięty wadą, która została przed powodem podstępnie zatajona. Zgodnie z art. 563 § 2 k.c. przy sprzedaży między osobami prowadzącymi działalność gospodarczą utrata uprawnień z tytułu rękojmi następuje, jeżeli kupujący nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o dostrzeżonej wadzie, a w wypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później - jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej wykryciu. Powód pismem z dnia (...), które otrzymał w dniu (...)dowiedział się o wadzie istniejącej w pojeździe i pismem z dnia (...)zawiadomił sprzedawcę o wadzie. N. oznacza konieczność dokonania zawiadomienia bez zbędnej zwłoki. Przyjmuje się, że zawiadomienie to nie powinno nastąpić później niż w ciągu 14 dni – por. W. J. K. (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2011, s. 146. Skoro powód zawiadomił pozwanego o wadzie po upływie 12 dni, należy w ocenie Sądu Okręgowego uznać, że zachował powyższy termin. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż pozwany twierdził, że nie ponosi odpowiedzialności za powstałą wadę, ponieważ nie jest możliwe ustalenie, że wada ta istniała już w momencie sprzedaży. Twierdzenie to Sąd Okręgowy uznał za bezpodstawne. Artykuł 559 k.c. stanowi, że sprzedawca nie jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które powstały po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej. Powyższa regulacja modyfikuje rozkład ciężaru dowodu - jako przepis w tym zakresie szczególny w stosunku do art. 6 k.c. - w razie dochodzenia przez kupującego od sprzedawcy roszczeń z tytułu rękojmi. Treść normy prawnej zawartej w art. 559 k.c. uzasadnia bowiem posługiwanie się domniemaniem, że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej. Oznacza to, że na kupującym nie spoczywa ciężar dowodu, iż wada powstała z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy. Ryzyka wadliwej produkcji i ryzyka związanego ze sprzedażą rzeczy wadliwych nie może bowiem ponosić kupujący. Na sprzedawcy spoczywa zatem obowiązek kontroli dostarczonego towaru w celu stwierdzenia, czy w dacie wydania kupującemu przedmiotu sprzedaży nie ma on wad fizycznych. Natomiast kupujący nie ma obowiązku badania rzeczy, a ujemne dla niego skutki prawne wywołują jedynie dwa elementy: świadomość, że rzecz zaoferowana do sprzedaży ma wadę i świadome w takiej sytuacji nabycie rzeczy wadliwej – por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia (...) (...) nr (...), L..pl nr (...). W związku z powyższym, wbrew twierdzeniu pozwanego, to na nim a nie na powodzie ciążył obowiązek wykazania, że wada pojazdu nie powstała z przyczyny tkwiącej poprzednio w rzeczy sprzedanej. Pozwany jedynie sugerował, że powód mógł dokonywać nieautoryzowanych przez sprzedawcę pojazdu zmian lub korekt oprogramowania, ale nie przedstawił na tę okoliczność żadnych dowodów. Ponadto, w kontekście skali występowania problemu z zainstalowanym oprogramowaniem w samochodach marki V., powyższe twierdzenia pozwanego są zupełnie bezpodstawne. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy uznał, że powód był uprawniony do odstąpienia od umowy na podstawie art. 560 § 1 i 2 k.c., zgodnie z którym, jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej. W tej sytuacji, znajdą zatem zastosowanie przepisy o odstąpieniu od umowy wzajemnej (art. 494 k.c.). W niniejszej sprawie bezsporne było, że pozwany nie wymienił samochodu. Powód wykazał również, że pozwany niezwłocznie nie usunął wad pojazdu. Niezwłoczne usunięcie wady, które tamuje uprawnienie kupującego do odstąpienia od umowy, oznacza naprawę w krótkim czasie. Ramy czasu, w których kontruprawnienie sprzedawcy powinno być zrealizowane, wyznaczają okoliczności konkretnego przypadku – por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 564/99, OSP 2002, z. 11, poz. 144, z glosą B. G.. Niewątpliwie ustawa posługuje się terminem elastycznym, ale – jak wskazał Sąd Okręgowy - trudno sobie wyobrazić, by było inaczej, biorąc pod uwagę różnorodność rzeczy będących przedmiotem obrotu i samą złożoność tego obrotu. Jak wspomniano, wiele wątpliwości na tle tak sformułowanego kontruprawnienia sprzedawcy zostało uprzednio wskazanych przez nieobowiązujące już przepisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, która wskazywała czternastodniowy termin na ustosunkowanie się sprzedawcy co do żądań kupującego. Wydaje się, iż termin można traktować jako instrukcyjny dla oceny zachowań sprzedawcy podejmującego zamiar tamowania uprawnień kupującego. W związku z powyższym, skoro pozwany przez okres ponad 3 miesięcy nie usunął wady, oznacza to zdaniem Sądu Okręgowego, że pozwany nie dokonał naprawy pojazdu w krótkim czasie. Możliwość skorzystania z uprawnień wynikających z rękojmi za wady fizyczne, w szczególności z odstąpienia od umowy, nie jest uzależniona od tego, czy wady są istotne. Okoliczność, czy wady są istotne czy nieistotne, ma znaczenie tylko wówczas, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana, a wady występują nadal - por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia (...) W niniejszej sprawie rzecz nie została wymieniona ani naprawiana, więc niezależnie od tego czy wada pojazdu była istotna, powód był uprawniony do odstąpienia od umowy. Dotychczasowe rozbieżności w orzecznictwie dotyczące skutków odstąpienia od umowy sprzedaży ruchomości, jak wyjaśnił Sąd Okręgowy, usunęła uchwała składu siedmiu sędziów z dnia (...)z której jednoznacznie wynika, że odstąpienie od sprzedaży rzeczy ruchomej powoduje przejście własności tej rzeczy z powrotem na zbywcę. Uchwale tej nie nadano co prawda mocy zasady prawnej, ale Sąd Najwyższy w późniejszych orzeczeniach tj. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia (...) podzielił pogląd wyrażony w przytoczonej uchwale. Przepis art. 560 k.c. nie reguluje rzeczowych skutków odstąpienia od umowy, natomiast art. 395 § 2 k.c. dotyczy tylko umownego prawa odstąpienia. W związku z tym należy w ocenie Sądu Okręgowego stwierdzić istnienie luki w prawie i wypełnić ją przez zastosowanie wymienionego art. 395 § 2 k.c. do odstąpienia od umowy wzajemnej (sprzedaży) ze względu na ustawową podstawę, to jest wady sprzedanej rzeczy. Niezaprzeczalne podobieństwo odstąpienia w ramach podstawy umownej i ustawowej uzasadnia rodzaj wykładni znanej w doktrynie jako analogia iuirs. Zgodnie z art. 395 § 2 k.c., w razie wykonania prawa odstąpienia, umowa uważana jest za nie zawartą. Ustawodawca dopuścił fikcję prawną pozwalającą w prosty sposób rozwikłać skomplikowany splot czynności prawnych występujących w razie sprzedaży rzeczy wadliwej. Przez dokonanie wyboru roszczenia i skuteczne jednostronne oświadczenie woli kupującego, sytuacja prawna wraca do stanu sprzed sprzedaży. W wypadkach gdy sprzedaż miała skutek podwójny - zobowiązujący i rozporządzający - "upadek" sprzedaży niweczy jej skutek rozporządzający. Od chwili złożenia oświadczenia o odstąpieniu (z uwzględnieniem wymagań przewidzianych w art. 61 k.c.) własność rzeczy należy do sprzedającego z mocy ustawy, a strony podlegają stosunkom obligacyjnym wynikającym z art. 494 k.c. w zw. z art. 560 § 2 k.c. Opowiadanie się za skutkami obligacyjnymi ustawowego prawa odstąpienia prowadzi do konfliktu z zasadą, która głosi, że przejście własności następuje z chwilą zawarcia umowy zobowiązującej. Zgodnie z tą zasadą, wszelkie zdarzenia, które dotykają czynności zobowiązującej odnoszą się także do czynności zobowiązująco- rozporządzającej. Oznacza to, że odstąpienie przez powoda od umowy sprzedaży samochodu, spowodowało przejście własności pojazdu z powrotem na pozwanego. W świetle przytoczonych okoliczności Sąd Okręgowy uznał, że powód skutecznie odstąpił od umowy ze względu na istniejące wady pojazdu. Skutkiem skorzystania przez kupującego z najdalej idącego uprawnienia, jakie w ramach rękojmi jest mu przyznane, jest obowiązek zwrotu otrzymanych świadczeń. Kupującemu przysługuje zwrot zapłaconej ceny, sprzedawcy zaś zwrot rzeczy. Skutek, jaki wywiera skorzystanie z uprawnienia, jest określany mianem ex tunc. Powód odstępując od umowy wyraźnie zadeklarował zwrot pojazdu, jednakże skoro pozwany nie zaoferował zwrotu ceny ani nie zabezpieczył roszczenia o zwrot, powód mógł skorzystać z prawa zatrzymania rzeczy (art. 496 k.c.). Prawo zatrzymania powstaje w sytuacji, gdy skutkiem odstąpienia od umowy, każdej ze stron zobowiązania, które wynika z umowy wzajemnej, służy uprawnienie do zwrotu spełnionego świadczenia. Podmiot, który korzysta z prawa zatrzymania, nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie obowiązku świadczenia - por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00, OSN 2002, nr 12, poz. 155, z glosą M.H. K., (...) Z art. 496 k.c. wynika, że do wzajemnego zwrotu świadczeń po złożeniu oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy powinno dojść jednocześnie, a ten, kto składa oświadczenie o odstąpieniu od umowy wzajemnej na podstawie art. 491 k.c. powinien być gotów do zwrotu tego, co otrzymał na jej podstawie już w momencie, gdy składa oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Przepis art. 494 k.c. kreuje zarazem obowiązek drugiej strony przyjęcia świadczenia zwrotnego. Prawo zatrzymania powstaje w drodze jednostronnego oświadczenia woli złożonego przez dłużnika. Oświadczenie to ma charakter kształtujący, ponieważ doprowadza do zmiany dotychczasowej sytuacji wierzyciela i dłużnika. Jego skuteczność nie jest uzależniona od zachowania jakiejś szczególnej formy. Powód wyraźnie zaznaczył w oświadczeniu o odstąpieniu od umowy, że jest gotów zwrócić pozwanemu samochód po otrzymaniu zwrotu jego ceny. Oznacza to zdaniem Sądu Okręgowego, że powód skutecznie skorzystał z prawa zatrzymania. Pozwany w odpowiedzi na pozew stwierdził, że powód nie mógł odstąpić od umowy również na podstawie art. 491 § 1 k.c., albowiem przepis ten dotyczy zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej a pozwany, czemu również zaprzecza, mógłby ewentualnie wykonać zobowiązanie sposób nienależyty. Zgodnie z art. 491 § 1 zd. 1 k.c. jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej, druga strona może wyznaczyć jej odpowiedni dodatkowy termin do wykonania z zagrożeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Sąd Okręgowy uznał, że pozwany dopuścił się zwłoki w wykonaniu zobowiązania. Pozwany nie wydał powodowi pojazdu, który spełniał normę emisji spalin Euro 5. Wbrew twierdzeniu pozwanego, powodowi nie został wydany pojazd, który mógł być normalnie eksploatowany przez powoda. Pojazd ten nie posiadał cech, o których zapewniał pozwany i naruszał normy prawne i środowiskowe. Ponadto, jak zostało wspomniane wyższej, niewykonanie umowy było spowodowane zawinionym działaniem pozwanego, który nie podjął żadnych czynności kontrolnych, które umożliwiłyby prawidłowe wykonanie umowy. Bezpodstawne jest zatem twierdzenie pozwanego, że umowa sprzedaży pojazdu została wykonana. Warto wskazać, że dłużnik dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Nie dotyczy to wypadku, gdy opóźnienie w spełnieniu świadczenia jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 476 k.c.) Pozwany powinien wydać towar zgodny z umową. Skoro nigdy nie wykonał prawidłowo zobowiązania tj. nie wydał samochodu spełniającego wszystkie kryteria zgodnie ze złożonym zamówieniem wraz z prawidłową dokumentacją, pozwany pozostawał w zwłoce od momentu wydania towaru tj. od dnia 10 kwietnia 2013 r. Dodatkowy termin wyznaczony dłużnikowi powinien być odpowiedni. Uważa się, że chodzi o termin realny, uwzględniając należne wierzycielowi świadczenie, oraz fakt, że dłużnik opóźnia się już z jego spełnieniem. Sąd Okręgowy podziela pogląd, że jeżeli wyznaczony termin jest nieodpowiedni, wierzyciel może skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy dopiero po upływie terminu odpowiedniego i do tego czasu ma obowiązek przyjąć świadczenie od dłużnika, inaczej narazi się na zwłokę por. W. P. (w:) K. P., Komentarz, t. II, 2011, art. 491, nb 5; K. Z. (w:) E. G., P. M., Komentarz, 2013, art. 491, nb 8; T. W. (w:) G. B.,(...) Termin wyznaczony przez powoda był w rzeczywistości dłuższy niż dwa tygodnie, ponieważ powód odstąpił od umowy dopiero w dniu (...)., czyli po upływie ponad 3 miesięcy od wyznaczenia przez powoda tego terminu. W ocenie Sądu Okręgowego, był to termin wystarczający do dostarczenia powodowi informacji na temat poziomu emitowanego przez jego samochód tlenku azotu oraz do usunięcia wad pojazdu. Powód był zapewniany, że akcja serwisowa nastąpi w jak najszybszym terminie. Skoro pozwany dopuścił się zwłoki w wykonaniu zobowiązania i nie wykonał umowy pomimo upływu wyznaczonego przez powoda terminu, powód również na podstawie art. 491 § 1 k.c. skutecznie odstąpił od umowy. Sąd Okręgowy wskazał, iż powód nie był uprawiony do odstąpienia od umowy na podstawie art. 394 § 1 k.c., który stanowi, że w braku odmiennego zastrzeżenia umownego albo zwyczaju zadatek dany przy zawarciu umowy ma to znaczenie, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Z przedłożonych przez strony dokumentów jednoznacznie wynikało, że powód wpłacił pozwanemu zaliczkę o wartości 10 % ceny. W zamówieniu został określony termin wpłaty zaliczki i w tytule przelewu powód również wskazał, że w dniu 6 lutego 2016 r. wpłacił zaliczkę. Brak było zatem podstaw do przyjęcia, że powód wpłacił pozwanemu zadatek. W związku z powyższym Sąd Okręgowy uznał, że skoro powód skutecznie odstąpił od umowy, pozwany jest zobowiązany do zwrotu powodowi ceny samochodu. Sąd nie orzekł o obowiązku wydania pojazdu przez powoda, ponieważ powód zaoferował jego zwrot a pozwany nie odebrał samochodu i w związku z tym pozostaje w zwłoce. Powód zgłosił w pozwie również żądanie ewentualne na wypadek nieuwzględnienia żądania sformułowanego jako podstawowe. Sąd może orzec o roszczeniu ewentualnym tylko wtedy, gdy nie przyjmuje za uzasadnione żądania pierwszego. Skoro zatem Sąd Okręgowy uwzględnił w całości pierwotne roszczenie powoda, brak było podstaw, aby rozważać zasadność roszczenia ewentualnego. Sąd Okręgowy nie orzekł o obowiązku wydania przez powoda spornego samochodu, albowiem powód zaoferował pozwanemu jego wydanie, a to pozwany pozostaje w zwłoce z jego odbiorem. Zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Sąd Okręgowy przyjął, że powód mógł domagać się odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu tj. od dnia 3 lutego 2016 r. do dnia zapłaty. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w punkcie II wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 13.199,92 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, na którą składała opłata od pozwu w wysokości 5.348 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 7.200 zł wynikające z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015, poz. 1804), opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz koszty dojazdu na terminy rozpraw w dniu 6 września 2016 r. oraz 13 października 2016 r., w tym koszty przejazdu autostradą w łącznej kwocie 634,92 zł. Powyższy wyrok zaskarżył pozwany oraz interwenient uboczny, który przystąpił do strony pozwanej na etapie postępowania odwoławczego. W swej apelacji pozwany zaskarżył orzeczenie w całości, zarzucając Sądowi I instancji: 1) naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w odniesieniu do dowodów z dokumentów w postaci pisma (...) Sp. z o.o. z dnia 21 października 2016 r. skierowanego do powoda oraz pism z dnia 10 listopada 2015 r. i 5 lutego 2016 r. wystosowanych z ramienia pozwanej spółki i wyprowadzenie z nich wniosków o istnieniu wady w samochodzie powoda, podczas gdy treść przedmiotowych dokumentów nie pozwala na wysuwanie tego typu domniemań, co w efekcie prowadziło do uznania dokonanej oceny dowodów za ocenę dowolną, niepopartą materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy, 2) naruszenie art. 229 kpc poprzez uznanie za przyznany przez pozwaną w treści pism z dnia (...)fakt istnienia wady w pojeździe powoda, podczas gdy z treści przedmiotowych pism, nie sposób wyciągnąć tak daleko idących wniosków, a w każdym razie w okolicznościach niniejszej sprawy nie doszło do „niebudzącego wątpliwości” przyznania faktu, a zatem nie zaktualizowały się przesłanki pozwalające na pominięcie przeprowadzenia dowodów w zakresie konieczności wykazania przez powoda wystąpienia wady, 3) naruszenie art. 231 kpc w zw. z art. 278 § 1 kpc poprzez zastosowanie domniemań faktycznych w materii wymagającej wiadomości specjalnych, w dodatku domniemań nieuprawnionych w świetle materiału dowodowego będącego ich źródłem, to jest pisma V. (...). z 0.0. z dnia (...)wystosowanych z ramienia pozwanej spółki, 4) sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego sprowadzająca się do uznania, iż w niniejszej sprawie powód udowodnił w toku procesu istnienie wady pojazd w rozumieniu art. 556 § 1 kc oraz sprostał ciążącemu na nim w tym zakresie ciężarowi dowodowemu, statuowanemu w art. 6 kc, co stanowi naruszenie art. 233 § 1 kpc, 5) naruszenie art. 233 § l kpc poprzez pominięcie dowodu z wydruku z systemu informatycznego E. P. (k. 258 oraz 259 akt sprawy) oraz z systemu informatycznego (...) podczas gdy z dokumentów tych wynikały okoliczności istotne z perspektywy przedmiotu niniejszego procesu, pominięcie zaś informacji z nich wynikających doprowadziło do naruszenia zasad swobodnej oceny dowodów z uwagi na wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o wybiórczo, a nie wszechstronnie rozważony materiał zgromadzony w aktach sprawy, 6) naruszenie art. 252 kpc w zw z art. 6 kc poprzez nieuprawnione uznanie, iż dla zniwelowania skutków wynikających z chęci podważenia treści zawartych w dokumencie urzędowym, wystarczające jest oparcie twierdzeń w tym zakresie na domniemaniach faktycznych, względnie uprawdopodobnienie, iż treść dokumentu urzędowego jest niezgodna z prawdą, podczas gdy z wyraźnego brzmienia przepisu wynika, iż dla uchylenia skutków oświadczeń zawartych w treści dokumentu urzędowego, konieczne jest udowodnienie niezgodności treści dokumentu z prawdą, jak również poprzez nieuwzględnienie wynikającego z przedmiotowego przepisu rozkładu ciężaru dowodowego i w konsekwencji uznanie, iż powód w należyty sposób udowodnił zasadność wniesionego w sprawie powództwa oraz był uprawniony do de facto przeniesienia ciężaru dowodowego w zakresie wykazania istnienia niezgodności między danymi zawartymi w dokumencie urzędowym a rzeczywistym stanem rzeczy na stronę pozwaną, 7) naruszenie art. 568 § 1 i 2 kc poprzez nieuwzględnienie wygaśnięcia po stronie powodowej uprawnień z tytułu rękojmi, będące wynikiem nieuprawnionego w świetle okoliczności niniejszej sprawy stanowiska co do podstępnego zatajenia wady przez pozwaną, 8) naruszenie art. 491 § 1 kpc poprzez jego zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy mimo braku spełnienia przesłanek koniecznych do jego zastosowania, przejawiające się w uznaniu, że pozwana pozostawała w zwłoce w wykonaniu zobowiązania wynikającego z umowy wzajemnej oraz, iż wyznaczony przez powoda w piśmie z dnia 4 listopada 2015 r. termin do wykonania zobowiązań w nim wskazanych, był terminem odpowiednim, 9) naruszenie art. 5 kc poprzez jego niezastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy, mimo wystąpienia przesłanek uzasadniających oddalenie powództwa w oparciu o wskazaną podstawę Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o: 1) zmianę przedmiotowego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych, 2) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. W odpowiedzi na powyższą apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych. Z kolei interwenient uboczny we wniesionej apelacji zaskarżył wyrok w całości. Sądowi I instancji zarzucił: 1. naruszenie przepisu art. 232 k.p.c. zd. pierwsze, poprzez uznanie, że powód udowodnił, iż jego samochód jest dotknięty wadą polegającą na niespełnieniu normy Euro 5, która zmniejsza wartość i użyteczność rzeczy oraz że pozwana popadła w zwłokę w wykonaniu zobowiązania z umowy sprzedaży, podczas gdy zaoferowany w sprawie materiał dowodzi jedynie faktu zainstalowania w samochodzie powoda oprogramowania optymalizującego, ale już nie jego wpływu na wynik emisji spalin i spełnianie normy Euro 5, i to w sytuacji, gdy świadectwo homologacji typu WE, którego dane pozwalają zakwalifikować samochód powoda jako spełniający tę normę nie zostało cofnięte, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem doprowadziło Sad meriti do uznania, że wykorzystanie oprogramowania optymalizującego skutkuje niespełnianiem normy Euro 5 przez samochód powoda, co stanowi wadę zmniejszającą jego wartość i użyteczność, podstępnie zatajoną przez pozwaną, a nadto, że pozwana pozostawała w zwłoce w wykonaniu zobowiązania z umowy sprzedaży; 2. naruszenie przepisu art. 244 § 1 k.p.c. w zw. z art. 250 § 1 k.p.c. w zw. z art. 1138 k.p.c. poprzez ustalenie okoliczności faktycznych sprawy - niespełnienia przez samochód powoda normy Euro 5, uznania spornego oprogramowania za wadę zmniejszającą wartość i użyteczność rzeczy, zaniechania niezwłocznego wykonania naprawy przez pozwaną, popadnięcia przez pozwaną w zwłokę w wykonaniu zobowiązania, braku pewności co do możliwości skutecznego przeprowadzenia akcji serwisowej - W sposób sprzeczny z decyzjami K.-B. ( (...)) z dnia (...) (k.163-167, 253-254), (...) (k.189-193) oraz(...)r. (k.197-200) wydanymi zgodnie z § 37 ust. 2 w zw. z § 37 ust. 3 ustawy o postępowaniu administracyjnym (V.), stanowiącymi w swej treści urzędowe zaświadczenie: (
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.