w zw. z art. 444 § 2 k.c. Sąd pierwszej instancji uznał, że wniosek powódki nie mógł być uznany za zasadny. Zdaniem Sądu meriti oceniając zasadność zgłoszonego wniosku uwzględnić należy w pierwszej kolejności argumentację przedstawioną przez powódkę w uzasadnieniu zgłoszonych roszczeń, a w szczególności roszczenia o rentę - opartą na twierdzeniu o trwałej niemożności świadczenia pracy zawodowej. W konsekwencji sąd pierwszej instancji uznał, że w realiach sprawy - aby móc procesowo stwierdzić - iż roszczenie o rentę zostało uprawdopodobnione przez powódkę, zarówno co do zasady jak i co do wysokości (powódka określa wysokość dochodzonej miesięcznej renty poziomie osiąganego wynagrodzenia), konieczna jest możność postawienia tezy, iż powódka uprawdopodobniła, że trwale utraciła zdolność do pracy zarobkowej w określonym stopniu - odpowiadającym całkowitej niezdolności do pracy. Sąd ten ocenił, że postawienie takiej tezy nie odpowiada zaś aktualnemu stanowi sprawy. Argumentował, że na podstawie dokumentacji medycznej dołączonej do pozwu i pisma z 19 czerwca 2017 roku nie można stwierdzić czy powódka utraciła zdolność do pracy choćby częściowo, a jeżeli tak to na jaki okres. Powódka nie dysponuje bowiem orzeczeniem lekarskim stwierdzającym tę okoliczność (orzeczeniem Lekarza Orzecznika bądź Komisji Lekarskiej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych). Przedłożone przez M. B. orzeczenie lekarza medycyny pracy z 6 maja 2016 roku oraz orzeczenie (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności w K. z 9 grudnia 2016 roku nie mają waloru orzeczeń stwierdzających istnienie po stronie powódki niezdolności do pracy w rozumieniu ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W uzasadnieniu orzeczenia z 9 grudnia 2016 roku zawarto zaś zapis „Orzekanej wskazane jest odpowiednie zatrudnienie na otwartym rynku pracy”. Sąd Okręgowy wskazał, że definicja niezdolności do pracy została zawarta w art. 12 cytowanej ustawy. Wobec braku orzeczenia stwierdzającego istnienie po stronie powódki niezdolności do pracy, ocena czy stan zdrowia M. B. czyni ją niezdolną do pracy w związku z wypadkiem przy pracy, a jeżeli tak to na jaki okres i w jakim stopniu, wymaga wiadomości specjalnych z zakresu medycyny, a w konsekwencji przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych lekarzy sądowych, specjalistów właściwych do schorzeń, na które cierpi powódka. Przed przeprowadzeniem tych dowodów ocena twierdzeń faktycznych powódki w omawianym zakresie jako prawdopodobnych jest przedwczesna. Zdaniem Sądu pierwszej instancji o istnieniu niezdolności M. B. do pracy (bądź jej braku) nie można wnioskować na podstawie samego faktu pozostawania przez powódkę w leczeniu czy na podstawie przedłożonych wyników badań, albowiem o niezdolności do pracy decyduje upośledzenie funkcji organizmu, czy danego narządu, a nie same zmiany anatomiczne. Dla ustalenia niezdolności do pracy nie wystarcza bowiem samo stwierdzenie u danej osoby zmian chorobowych, konieczne jest jeszcze ustalenie, że zmiany te upośledzają funkcje organizmu w stopniu uniemożliwiającym (całkowicie lub częściowo) wykonywanie pracy (porównaj wyrok Sądu Najwyższego z 12 lipca 2005 roku, sygn. akt II UK 288/04). Ponadto Sąd Okręgowy wywiódł, że powódka domaga się udzielania zabezpieczenia poprzez zobowiązanie obydwu pozwanych, na zasadzie odpowiedzialności in solidum, do wpłacania na rzecz powódki kwoty 3 920 zł miesięcznie. Uwzględnienie tak określonego wniosku o udzielenie zabezpieczenia oznaczałoby przesądzenie w tym momencie procesu o dopuszczalności łącznego dochodzenia roszczeń przeciwko obydwu pozwanym - w jednym postępowaniu odrębnym (postępowaniu przed sądem pracy). Biorąc pod uwagę, że dla wykazania możności takiego procedowania powódka (w piśmie z 19 czerwca 2017 roku) powołuje okoliczności natury faktycznej (a więc wymagające weryfikacji procesowej) stanowcza ocena tej kwestii - w kierunku postulowanym przez powódkę - jest także przedwczesna (przy czym podkreślić należy, iż sąd nie dokonuje w tym miejscu negatywnej oceny odnośnych twierdzeń strony powodowej). Z tych względów wniosek powódki o udzielenie zabezpieczenia we wskazany przez nią sposób nie mógł zostać uwzględniony i dlatego Sąd Okręgowy go oddalił. Na powyższe postanowienie zażalenie złożyła M. B.. Zaskarżonemu postanowieniu zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 233 § 1 k.p.c. polegające na przyjęciu, że powódka nie uprawdopodobniła, że w skutek wypadku przy pracy z dnia 9 marca 2014 r. trwale i całkowicie utraciła zdolność do pracy zarobkowej; 2. art. 730 1 § 1 kp.c. w zw. z art.
i w zw. z art. 753 k.p.c. polegające na braku udzielenia zabezpieczenia pomimo uprawdopodobnienia przez powódkę zasadności roszczenia w aspekcie renty;
pkt 1 k.p.c.) – odpada wówczas wymóg wykazania przed powoda interesu prawnego, wynikający z art. 730 1 § 1 k.p.c. Tym samym, w sprawie niniejszej – jak trafnie stwierdził Sąd Okręgowy – wystarczającą przesłanką na etapie postępowania zabezpieczającego pozostaje uprawdopodobnienie roszczenia. Uprawdopodobnienie dotyczy przy tym dwóch aspektów, bowiem odnosi się ono zarówno do okoliczności faktycznych, na których opiera się roszczenie i które powinny być przedstawione, a ich istnienie prawdopodobne w świetle dowodów oferowanych przez uprawnionego, jak i do podstawy prawnej roszczenia, które powinna być również prawdopodobna, w tym znaczeniu, że dochodzone roszczenie znajduje swoją podstawę normatywną. Uprawdopodobnienie roszczenia w postępowaniu zabezpieczającym, przy uwzględnieniu treści art. 243 k.p.c., oznacza w konsekwencji, że uprawniony przedstawi i należycie uzasadni twierdzenia, które stanowią podstawę – zarówno prawną, jak i faktyczną - dochodzonego roszczenia. Zdaniem Sądu drugiej instancji Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że powódka nie uprawdopodobniła istnienia swojego roszczenie o rentę. Po pierwsze nie uprawdopodobniła wystąpienia przesłanki z art. 444 § 2 k.c. w postaci utraty zdolności do zarobkowania, jak również przesłanki warunkującej powstanie odpowiedzialności pozwanych. Odnośnie przedłożonej przez powódkę dokumentacji medycznej, w pierwszej kolejności zważyć trzeba, że zaświadczenie lekarza medycyny pracy z dnia 6 maja 2014 r. ma charakter dokumentu prywatnego i jego moc dowodowa ogranicza się do założenia, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w tym dokumencie. Nie korzysta ono z waloru dokumentu urzędowego bowiem lekarz ten nie jest organem państwowym. Wystawione przez niego zaświadczenie nie jest więc dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 245 k.p.c. Co więcej z orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z dnia 9 grudnia 2016 roku wynika, że powódka jest osobą niepełnosprawną w stopniu lekkim, nie wymaga pomocy innych osób oraz wskazane jest odpowiednie zatrudnienie na otwartym rynku pracy. Powyższe zatem w żadnej mierze nie uprawdopodabnia, że powódka utraciła zdolność do pracy w ogóle. Ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii , jak słusznie uznał Sąd Okręgowy, będzie wymagało wiadomości specjalnych. W zakresie oceny biegłego sądowego będzie leżała także ocena, czy schorzenia kręgosłupa powódki jest skutkiem wypadku z dnia 9 marca 2014 roku, czy też są wynikiem zmian zwyrodnieniowych, które pojawiły się u powódki jeszcze przed wypadkiem, na co może wskazywać wynik rezonansu magnetycznego z dnia 16 marca 2014 r. Nadto powódka nie uprawdopodobniła kolejnej przesłanki, mianowicie warunkującej powstanie odpowiedzialności pozwanych. W żaden sposób nie uwiarygodniła, by pozwany był wyłącznie odpowiedzialny za zdarzenie z dnia 9 marca 2014 roku. Nie uprawdopodobniła, by pracodawca naruszał przepisy związane z czasem pracy, czy też zobowiązywał powódkę, w ramach jej obowiązków służbowych, do dźwigania i przenoszenia towarów, których waga miałaby przekraczać dozwolony ciężar. W końcowej części rozważań należy, zdaniem Sadu Apelacyjnego, zwrócić uwagę na obowiązki jakim powinien podołać uprawniony zanim uzyska zabezpieczenie. Udzielenie zabezpieczenia jest przecież dla strony zobowiązanej uciążliwe. W mniejszym lub większym stopniu rodzi bowiem pewne ograniczenia. Sąd rozpoznający wniosek o zabezpieczenie nie może zatem opierać swego rozstrzygnięcia jedynie na stanowisku strony uprawnionej, które nie zostało poparte żadnymi dowodami. Stąd też mając na uwadze powyższe rozważania prawne Sąd Apelacyjny uznał orzeczenie Sądu Okręgowego, który stwierdził brak podstaw w udzieleniu zabezpieczenia, za prawidłowe. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia zażalenia uprawionej i w takiej sytuacji – w oparciu o art. 385 k.p.c. w związku z art. 397 § 2 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c., zażalenie to oddalił, o czym orzekł w sentencji postanowienia. Stosownie zaś do treści art. 108 § 1 k.p.c. o kosztach postępowania zażaleniowego sąd rozstrzygnie dopiero w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. SSA Urszula Iwanowska SSA Anna Polak SSO (del.) Gabriela Horodnicka- Stelmaszczuk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.