zostanie ustalona poprzez zmniejszenie wartości odszkodowania w takiej proporcji , w jakie suma ubezpieczenia tego przedmiotu pozostaje do jego wartości w dniu powstania zdarzenia (zasada proporcji)”. W dniu 15 sierpnia 2014 r. doszło do pożaru w budynku restauracji prowadzonej w przez stronę powodową, w wyniku którego uszkodzona została uobjeta ubezpieczeniem instalacja m. browaru wyprodukowanego przez firmę (...). W toku postępowania likwidacyjnego pozwany ubezpieczyciel zwrócił się do w/w producenta o przedstawienie oferty na zakup instalacji browaru i zgodnie z uzyskana w dniu 27 sierpnia 2014 r. ofertą zaoferowano zakup nowej instalacji za kwotę 702.793 Euro tj. (po przeliczeniu według kursu z dnia ustalenia odszkodowania czyli 2 września 2014 r.) 2.960.164,16 zł. W związku z tym pozwany, na podstawie decyzji z dnia 8 grudnia 2014 r. wypłacił powodowi, tytułem odszkodowania za zniszczoną instalację browaru, kwotę 331.732,90 zł. Jako podstawę do wyliczenia odszkodowania dla powoda pozwany wskazał przyjęcie jako wartość mienia cenę nowej instalacji zaoferowaną pozwanemu przez firmę (...). Przy wyliczeniu szkody uwzględniono, że naprawa zniszczonej instalacji, według oferty firmy (...), wyniesie 201.967,64 Euro, co stanowi równowartość kwoty 844.224,73 zł. Jednakże, uwzględniając fakt niedoubezpieczenia mienia, pozwany wypłacił odszkodowanie z powołaniem się na określoną w § 39 ust.2 o.w.u. zasadę proporcji. Sąd ustalił także, że powodowa spółka, planując rozwój przedsiębiorstwa, negocjowała zakup kolejnej instalacji mini browaru. W związku z tym otrzymała od firmy (...) ofertę na nowy browar, który miałby kosztować 512.460 Euro (oferta z 18 marca 2015 r.). Na podstawie opinii biegłego Sąd ustalił, że wartość wolnorynkowa browaru fabrycznie nowego, na dzień 15 sierpnia 2014 r., wynosiła 603.693 Euro, co przy kursie wskazywanym zgodnie przez strony odpowiada kwocie 2.542.754,92 zł. Wreszcie Sąd ustalił, że sporna umowa ubezpieczenia mienia stanowiła zabezpieczenie kredytu, z uwagi na co powodowa spółka dokonała cesji wierzytelności z tej umowy wobec pozwanego na Bank(...)S.A. (...)w K.. Na potrzeby postępowania likwidacyjnego szkody co najmniej dwukrotnie doszło do cesja zwrotnej. Bank w lutym 2015 r. wyraził powodowi zgodę na dochodzenie dalszego odszkodowania 430.000 zł. Analogiczna zgoda została wyrażona przez Bank co do wcześniejszej wypłatę bezspornej części odszkodowania tj. kwoty 331.732,90 zł. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy ocenił, że roszczenie powoda jest w pełni uzasadnione, jako znajdujące oparcie w treści art. 805 §
2 k.c. Sąd odnotował, że w sprawie sporna była wartość odtworzeniowa zniszczonego mienia, a także fakt zastosowania przy wyliczeniu odszkodowania określonej w § 39 ust.2 o.w.u. zasady proporcji. W ocenie Sądu, w realiach sprawy, ubezpieczyciel nie mógł jednak obniżyć wypłacanego powodowi odszkodowania stosując mechanizm niedoubezpieczenia. Odwołując się do ekwiwalentności wzajemnych świadczeń stron uznał, że zapis dotyczący niedoubezpieczneia narusza równowagę stron. To wszystko w sytuacji, gdy w ocenie Sądu zapis o.w.u. definiujący pojecie wartości odtworzeniowej nie jest precyzyjny i jasny, a nadto ubezpieczycielowi, w dacie zawarcia umowy, znana była wartość ubezpieczanego mienia. W chwili zawierania umowy pozwany nie kwestionował wskazania sumy ubezpieczenia poniżej wartości ubezpieczanego mienia, a dopiero po powstaniu szkody przystąpił do innego ustalania wartości odtworzeniowej tego mienia. Uwzględniając powyższe Sąd Okręgowy, odwołując się do treści art. 353 1 k.c. wskazał, że ułożenie stosunku prawnego w ten sposób, że świadczenia, które powinny być ekwiwalentne takie nie są, jak też fakt, że o zasadach wyliczania odszkodowania ubezpieczający dowiedział się dopiero na etapie likwidacji szkody powodują, że klauzula niedoubezpieczenia - dodatkowo ze względu na swoją niejasność - stanowi przekroczenie zasady swobody umów. Tym samym przedmiotowa klauzula umowna jest w świetle treści art. 58 § 3 k.c. nieważna. Skoro tak, to powodowi należy się pozostała część odszkodowania, wyliczonego z pominięciem przewidzianej umową zasady proporcji. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 §
3 k.p.c. Od powyższego orzeczenia apelację wniósł pozwany, zarzucając: - naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 k.p.c. i art. 232 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i błędne uznanie, że: powód posiada legitymację czynną procesową do występowania w niniejszym postępowaniu; powód nie wiedział jaka jest definicja wartości odtworzeniowej oraz nie znał zasad ustalania wysokości odszkodowania przed wszczęciem postepowania likwidacyjnego; pozwany przy zawieraniu umowy ubezpieczenia z powodem zaakceptował wskazaną przez powoda wartość odtworzeniową mienia a na etapie postepowania likwidacyjnego przystąpił do innego sposobu ustalania wartości odtworzeniowej; wartość wolnorynkowa browaru fabrycznie nowego na dzień 15 sierpnia 2015 r. wynosiła 603.693 Euro; - naruszenie przepisów postępowania tj. art. 217 § 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227, 232 i 286 k.p.c. poprzez pominięcie wnioskowanego przez pozwanego dowodu z opinii innego biegłego na okoliczność ustalenia wartości odtworzeniowej m. browaru na dzień powstania szkody, pomimo tego, że opinia sporządzona przez biegłego powołanego przez sąd była niepełna, nieobiektywna i sporządzona wyłącznie na podstawie ofert przedstawionych przez strony postepowania; - naruszenie prawa materialnego tj. art. 805 §
w zw. z art. 353 1 k.c. oraz art. 65 §
poprzez uznanie, że strony umowy ubezpieczenia nie mogą jej swobodnie ułożyć w granicach zakreślonych przez art. 353 1 k.c. w zakresie ustalenia wysokości odszkodowania i sposobu jego obliczenia; uznanie, że świadczenia stron nie były ekwiwalentne oraz, że powód dopiero na etapie postępowania likwidacyjnego dowiedział się o zasadach wyliczenia odszkodowania, a w konsekwencji naruszenie przepisu § 39 ust.2 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia poprzez jego niezastosowanie; - naruszenie prawa materialnego tj. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 – 3 k.c. poprzez całkowicie nieuzasadnione i błędne przyjęcie, iż klauzula niedoubezpieczenia jest niejasna i jako taka stanowi przekroczenie zasady swobody umów; - naruszenie prawa materialnego tj. art. 60 k.c. oraz art. 65 k.c. poprzez dokonanie przez Sąd wykładni zawartej przez strony umowy ubezpieczenia w sposób oczywiście sprzeczny z ich wyraźnym brzmieniem i na tej podstawie przyjęcie, ze pozwany w realiach niniejszej sprawy nie mógł obniżyć wypłaconego powodowi odszkodowania stosując zgodnie z umową mechanizm niedoubezpieczenia. W konsekwencji zgłoszonych zarzutów pozwany wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasadzenie kosztów postępowania za obie instancje, jak tez o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego na okoliczność ustalenia wartości odtworzeniowej nowego m. browaru w dacie powstania szkody. Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja pozwanego ubezpieczyciela jest częściowo uzasadnione. Ustalenia faktyczne dokonane w pierwszej instancji, poza wskazanymi w dalszej części uzasadnienia okolicznościami, Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne. Rozstrzygnięcie sprawy wymaga ustosunkowania się do trzech istotnych zagadnień: legitymacji czynnej powoda z uwagi na cesję na rzecz banku wierzytelności wynikających z umowy ubezpieczenia; dopuszczalności i ważności zapisu Ogólnych Warunków Ubezpieczenia kreującego zasadę proporcji oraz – ewentualnie - przy ocenie ważności wyżej wskazanego postanowienia umownego, ustalenie wartości odtworzeniowej uszkodzonego m. browaru. W zakresie pierwszego zagadnienia, okoliczności faktyczne w sprawie nie są sporne. Nie ulega wątpliwości, że sporna umowa ubezpieczenia, z uwagi na kredytowanie zakupu m. browaru, objęta była zabezpieczeniem na rzecz banku poprzez zawarcie umowy cesji wynikających z umowy wierzytelności przeciwko pozwanemu ubezpieczycielowi. Nie jest także kwestionowane, że w związku ze szkodą bank dwukrotnie złożył oświadczenie (w daniach 18 lutego 2015 r. i 7 stycznia 2016 r.) wyrażające zgodę na wypłatę powodowej spółce odszkodowania. Pierwsze z tych oświadczeń zostało złożone na żądanie pozwanego ubezpieczyciela, jak też to oświadczenie było podstawą wypłaty przez pozwanego na rzecz strony powodowej niespornej części odszkodowania. W tym stanie rzeczy ocena, czy powód posiada legitymacje czynną w sprawie należy do sfery prawnej, a nie faktycznej. Zważyć zatem należy, że w orzecznictwie sądowym nie jest kwestionowany pogląd, zgodnie z którym przelew wierzytelności wynikającej z umowy ubezpieczenia wywołuje skutek rozporządzający dopiero z chwilą wystąpienia zdarzenia uzasadniającego powstanie obowiązku ubezpieczyciela wypłaty odszkodowania (tak. M.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 sierpnia 2003 r., V CK 169/02, OSP z 2004 r., nr 10, poz. 121; wyroku z dnia 9 sierpnia 2005 r., IV CK 157/05, lex nr 246081). W tych warunkach, jak wskazał Sąd Najwyższy w powołanym wyżej wyroku z dnia 9 sierpnia 2005 r., „dokonanie przelewu takiej wierzytelności nie pozbawia cedenta legitymacji czynnej do dochodzenia wynikającego z umowy ubezpieczenia roszczenia”. Skoro bowiem będąca przedmiotem cesji wierzytelność jest wierzytelnością przyszłą, a zatem przedmiotem cesji jest ekspektatywa tej wierzytelności, sama zaś wierzytelność przechodzi na cesjonariusza dopiero z chwilą jej powstania, jak też przedmiotem cesji jest wierzytelność warunkowa, której powstanie uzależnione jest od zdarzenia przyszłego i niepewnego, to nie sposób przyjąć braku legitymacji czynnej ubezpieczonego dla dochodzenia roszczenia mającego ustalić istnienie tej wierzytelności. Trafnie zauważył przy tym Sąd Najwyższy, że w sytuacji, gdy causą przelewu wierzytelności na rzecz banku jest zabezpieczenie udzielonego kredytu, to szczególny charakter takiej cesji wywodzić należy także ze stosunku podstawowego pomiędzy ubezpieczonym a bankiem. Z reguły taka umowa cesji traci moc w razie spłacenia kredytu, a cesjonariusz mógłby realizować roszczenie wobec ubezpieczyciela wyłącznie w sytuacji niespłacenia kredytu. Wreszcie, skoro dla oceny tego rodzaju cesji uwzględnić należy treść stosunku podstawowego pomiędzy ubezpieczonym a bankiem, to nie bez znaczenia dla uprawnień strony powodowej dla dochodzenia roszczenia z umowy ubezpieczenia pozostaje oświadczenie banku wyrażające zgodę na wypłatę świadczenia z tej umowy. W tym stanie rzeczy nie budzi zastrzeżeń ocena, że powodowa spółka posiada w sprawie legitymacje czynną. Podkreślenia wymaga, że uprawnienie powódki w tym zakresie nie było kwestionowane przez pozwanego, skoro niesporną część odszkodowania wypłacił ubezpieczonej spółce na skutek zgłoszenia przez nią roszczenia. Zasadne są wszelkie zarzuty pozwanego kwestionujące odmowę zastosowania zapisu umownego zawartego w § 39 ust.2 o.w.u, kształtującego zasadę proporcji. Także w zakresie tej kwestii okoliczności faktyczne – co do zasady - nie są między stronami sporne. Dotyczy to w szczególności ustaleń odwołujących się do treści zawartej przez strony umowy, tego, że określona w umowie suma ubezpieczenia była i jest niższa od wartości ubezpieczonego mienia, jak też, że w dacie zawarcia umowy świadomością obu stron było objęte, że wartość m. browaru jest wyższa niż podana w umowie suma ubezpieczenia. Rację ma natomiast skarżący, że nie było podstaw do przyjęcia, że powodowa spółka, w chwili zawarcia umowy, nie wiedziała w jaki sposób ustala się wartość odtworzeniową oraz jakie są zasady ustalania odszkodowania. Zważyć należy, że powódka jest przedsiębiorcą, zawarła umowę ubezpieczenia w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, treść ogólnych warunków ubezpieczenia była jej znana, jak też z o.w.u. wyrażone zostały zasady wyliczenia odszkodowania oraz skutki jakie związane są z niedoubezpieczeniem. Przy przyjęciu, że także w stosunku do powódki zasadne jest wymaganie podwyższonej staranności przy podejmowaniu czynności w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, nie sposób uznać, że nieznane dla niej były reguły, jakimi jest poddana przy realizacji spornej umowy ubezpieczenia. W pozostałej części zarzuty apelującego dotyczące konsekwencji wynikających z treści łączącej strony umowy, sformułowane jako odnoszące się do dokonanej w sprawie oceny dowodów, w istocie nie są skierowane przeciwko ustalonym faktom, lecz dokonanej w sprawie oceny prawnej. To bowiem, czy w kontekście treści umowy i jasności zapisów w niej zawartych, pozwany w postępowaniu likwidacyjnym przystąpił do ustalenia wartości odtworzeniowej mienia w odmienny od ustalonego sposobu, stanowi ocenę wynikająca z ustalonych faktów. Sąd I instancji zakwestionował ważność zawartej w § 39 ust.2 klauzuli proporcji odwołując się do niejasności zapisów u.w.o. oraz braku ekwiwalentności świadczeń. Z oceną taką nie sposób się zgodzić, tym bardziej, że konsekwencją przedstawionej przez Sąd Okręgowy argumentacji musiałby być wniosek, iż co do zasady klauzula proporcji jest niedozwolona. Tymczasem nie budzi wątpliwości, że w ramach swobody umów, strony mogą w umowie ubezpieczenia zawierać dodatkowe klauzule, w tym klauzulę proporcji, a jej ważność może być podważona ad casum, z uwagi na szczególne okoliczności faktyczne danej sprawy. Przechodząc do szczegółowych rozważań w tym zakresie wskazać należy, że w ramach wykładni art. 824 § 1 kc w zw. z art. 805 §
2 kc nie budzi zastrzeżeń pogląd, iż w ubezpieczeniach majątkowych regułą powinno być świadczenie ubezpieczyciela w wysokości poniesionej szkody, a granicę odpowiedzialności stanowi suma ubezpieczenia, odpowiadająca wysokości składki jako świadczenia wzajemnego ubezpieczającego. Zważyć należy, że określenie sumy ubezpieczenia tj. kwoty maksymalnej, do której odpowiedzialność ponosi ubezpieczyciel wpływa na ekwiwalentne do ryzyka ubezpieczyciela świadczenie ubezpieczającego. Nie budzi także wątpliwości, że – co do zasady – suma ubezpieczenia powinna odpowiadać wartości przedmiotu ubezpieczenia. Problem pojawia się zatem wówczas, gdy suma ubezpieczenia jest niższa bądź wyższa od wartości przedmiotu ubezpieczenia. W pierwszym przypadku, przy szkodzie całkowitej, wysokość odszkodowania będzie niższa od sumy ubezpieczenia, odpowiadając rzeczywistej wysokości szkody, pomimo świadczenia składki ubezpieczeniowej od wyższej wartości. W drugi przypadku – pomimo powstania szkody w wyższej wysokości, granicą odpowiedzialności ubezpieczyciela będzie wskazana w umowie suma ubezpieczenia. Zauważenia zatem wymaga, że w każdym przypadku, tak niedoubezpieczenia jak i nadubezpieczenia, ryzyko wskazania sumy ubezpieczenia odbiegającej od wartości ubezpieczonego mienia obciąża ubezpieczonego. To wszystko w sytuacji, gdy na etapie zawarcia umowy obowiązek wskazania sumy ubezpieczenia ciąży wyłącznie na ubezpieczonym, natomiast szczegółowe badanie przez ubezpieczyciela wartości ubezpieczonego mienia, przy wykorzystaniu osób posiadających fachową wiedzę, następuje już po zajściu wypadku ubezpieczeniowego. W granicach dyspozycji art. 824 § 1 kc, w umowach ubezpieczenia stosowane są klauzule prowadzące do dalszego ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, jak w niniejszej sprawie – klauzula proporcji. Należy się zgodzić z pozwanym, że w myśl zasady swobody umów (art. 353 1 kc), stosowanie tego rodzaju klauzul jest dozwolone. Tym niemniej trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 października 2014 r., III CSK 302/13 (lex nr 1545100), że przedmiotowe klauzule „stanowią wyjątek od zasady i wymagają wyraźnego i znanego ubezpieczającemu postanowienia umownego, na które się godzi, także wtedy, gdy ograniczenie takie znajduje się w ogólnych warunkach umów przygotowanych przez ubezpieczyciela i akceptowanych przez ubezpieczającego”, a nadto, że „ jeżeli można uznać za zawsze dopuszczalne umowne wprowadzenie wyjątku od reguły zawartej w art. 824 § 1 k.c. i poprzez klauzulę proporcjonalności zredukowanie odszkodowania ubezpieczeniowego należnego ubezpieczającemu w relacji sumy ubezpieczenia do wartości przedmiotu ubezpieczenia (wartości odtworzeniowej nowej), na co pozwala art. 824 §
n principio k.c., to nie jest zasadne uznanie takiej klauzuli za zawsze dopuszczalną w stosunkach prawnych ubezpieczyciela z ubezpieczonym konsumentem. Wynika to z zawartych w kodeksie cywilnym przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych w obrocie konsumenckim, a więc w relacjach umownych przedsiębiorcy z konsumentem (art. 22 1, art. 43 1, art. 385 1 -385 3 k.c.), mających odpowiednie zastosowanie (…) na podstawie art. 805 § 4 k.c.”. W związku z powyższym przede wszystkim wskazać należy, że w niniejszej sprawie nie znajdą odpowiedniego zastosowania, z mocy art. 805 § 4 k.c., unormowania z zakresu ochrony konsumenckiej zawarte w art. 385 1 – 385 3 k.c.. Powód bowiem, jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w formie osoby prawnej, nie korzysta z ochrony przed stosowaniem postanowień umownych nieuzgodnionych indywidualnie, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zważyć należy, że dodatnie § 4 do art. 805 k.c. oznacza zawężenie stosowania zawartych a art. 385 1 – 385 3 k.c. unormowań z zakresu ochrony konsumenckiej tylko do osób fizycznych jako podmiotów ubezpieczających zawierających umowę związaną bezpośrednio z ich działalnością gospodarczą. Nie każdy zatem przedsiębiorca może być traktowany jak konsument. Po drugie, ponownego podkreślenia wymaga, że składa ubezpieczeniowa co do zasady odpowiada ryzyku ubezpieczeniowemu wyrażającemu się sumą ubezpieczenia. W sytuacji, gdy ubezpieczyciel pobrał składkę odpowiadającą ryzyku ubezpieczonemu do określonej kwoty, to w razie wystąpienia szkody powinien ponosić odpowiedzialność będącą równowartością świadczenia, jakie otrzymał od ubezpieczającego. W tym kontekście wskazać należy, że stosowanie klauzuli proporcji nie może być ukierunkowane wyłącznie na dodatkowe obniżenie ryzyka i zakresu odpowiedzialności jednej ze stron umowy ubezpieczenia, w oderwaniu od istoty ubezpieczenia, potrzeby uzyskania ochrony przez drugą stronę umowy, wypełnienia wzajemnych obowiązków stron oraz ekonomicznego uzasadnienia. Stąd dla oceny dopuszczalności tej klauzuli istotne znaczenie mają okoliczności związane z ekwiwalentnością świadczeń obu stron, wpływu ubezpieczyciela na ustalenie sumy ubezpieczenia i obowiązku jego współdziałania przy weryfikacji podawanych wartości ubezpieczanego mienia, przy ryzyku wystąpienia negatywnych dla ubezpieczającego skutków wynikających z późniejszej oceny wartości mienia w stosunku do sumy ubezpieczenia. Istotna z tego punktu widzenia jest też przejrzystość i jasność stosowanych klauzul. Wreszcie należy także wskazać, że istnienie klauzuli proporcjonalności może znaleźć ekonomiczne uzasadnienie, z uwagi na interesy stron, w sytuacji, gdy na skutek wypadku ubezpieczeniowego doszło do szkody częściowej. W szczególności ma ona sens w sytuacji, gdy szkoda dotyczy części ubezpieczonego mienia. Przy podaniu sumy ubezpieczenia w wysokości odpowiadającej wartości tego mienia, zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela odpowiadałby ułamkowi sumy ubezpieczenia. Tymczasem na skutek zaniżenia wartości mienia, ta sama zniszczona (uszkodzona) część mienia stanowi wyższy ułamek sumy ubezpieczenia bądź ją przewyższa. Wówczas, w sposób nieuzasadniony, ubezpieczony, przy świadczeniu składki o niższej wysokości, uzyskuje od ubezpieczyciela świadczenie relatywnie o wyższej wartości, niż wynikałoby to z celu umowy i intencji stron. Takie uzasadnienie traci na znaczeniu w sytuacji, gdy dochodzi do szkody całkowitej. Wówczas skutek podania zaniżonej sumy ubezpieczenia stanowi wyłączne ryzyko ubezpieczającego, który, przy całkowitym zniszczeniu mienia, uzyska świadczenie tylko w granicach sumy ubezpieczenia. W tej sytuacji nie uzyska on wyrównania szkody w pełnej wysokości, lecz w zakresie ekwiwalentności jego świadczenia. Nie sposób także dostrzec, by przy szkodzie całkowitej wypłacenie odszkodowania odpowiadającego sumie ubezpieczenia naruszało interesy ekonomiczne ubezpieczyciela bądź sprzeciwiało się celowi zawarcia umowy. Przenosząc powyższe rozważania na okoliczności niniejszej sprawy, przede wszystkim należy odnotować, że – w ocenie Sądu Apelacyjnego - nie budzą wątpliwości, co do swej przejrzystości i jasności, postanowienia umowne istotne z punktu widzenia dokonywanej analizy. Przypomnieć należy, że strony zawarły ubezpieczenie na sumy stałe, co – w świetle treści § 2 pkt 65 o.w.u.- oznacza system ubezpieczenia, w którym suma ubezpieczenia mienia należącego do ubezpieczonego odpowiada jego całkowitej wartości. W 7 o.w.u. wskazano, że „ suma ubezpieczenia jest ustalana według wartości mienia podlegającego ubezpieczeniu (…)” (ust.2), a „suma ubezpieczenia jest ustalana przez Ubezpieczającego i powinna odpowiadać, w odniesieniu do 1) (…) maszyn, urządzeń i wyposażenia:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.