← Polska

I ACa 727/16

Sygn. akt I ACa 727/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 kwietnia 2017 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Dorota Gierczak (spr.) Sędziowie:

2 sentencji wyroku). Marginalnie Sąd stwierdził, że kwota wynagrodzenia dochodzona w sprawie w sposób rażący odbiega od żądań konstruowanych w innych tego typu sprawach będących przedmiotem rozpoznania przez tutejszym Sądem Okręgowym, przy uwzględnieniu proporcji związanych głównie z zakresem korzystania przez przedsiębiorstwo energetyczne z nieruchomości danego właściciela. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wywiedli powodowie, zarzucając naruszenia prawa materialnego: art. 140 k.c. w zw. z art. 5 k.c.; art. 140 k.c., art. 224 §

§2k.c., art.

225 k.c., art. 230 k.c., art. 145 §1 k.c., art. 305 1-4 k.c. oraz art. 336 k.c., art. 352 §

§2k.c.; art.

285 §1 k.c.; art. 352 §2 k.c. w zw. z art. 7 k.c.; a nadto przepisu prawa procesowego art. 233 §

§2k.p.c.

oraz błędu w ustaleniach faktycznych Wskazując na powyższe skarżący domagali się zasądzenia na ich rzecz pozostałej żądanej w pozwie kwoty oraz zwrotu kosztów procesu za I instancje oraz kosztów postępowania apelacyjnego. W odpowiedzi na apelacje pozwany wniósł o jej oddalanie na koszt powodów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Rozpoznając przedmiotową sprawę Sąd a quem podziela ustalenia faktyczne przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, a także wnioski prawne na ich podstawie wysnute, przyjmując je za własne i podstawę niniejszego orzeczenia. Zdaniem Sądu Odwoławczego, Sąd I instancji poczynił w niniejszej sprawie bardzo szczegółowe ustalenia faktyczne, a wysnute na ich podstawie wnioski prawne, zostały szeroko omówione, w oparciu o trafnie przytoczone stanowisko judykatury. Rozważając zarzuty apelacji Sąd Odwoławczy stwierdza, że mimo, że skarżący w pierwszej kolejności powołali naruszenia prawa materialnego, Sąd ten odniesie się najpierw do naruszeń prawa procesowego, gdyż o prawidłowym zastosowaniu przepisów prawa materialnego można mówić dopiero wówczas, gdyby ustalenia stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku pozwalały na ocenę tego zastosowania (por. wyrok SN w sprawie V CKN 1825/00). Apelujący zarzucili naruszenie art. 233 §

§2

k.p.c., przez to, że Sąd Okręgowy odstąpił od ustalenia konkretnej daty wejścia w posiadanie przedmiotowych urządzeń elektroenergetycznych przez pozwaną, która to data w sprawie tej ma istotne znaczenie dla oceny zasadności podniesionego zarzutu zasiedzenia, Sąd ten nie rozważył wszystkich ujawnionych okoliczności sprawy, jak tych wskazujących na zakres pozbawienia właścicieli swobody w decydowaniu o ich własności, w tym przede wszystkim sposobie korzystania, ograniczając swe rozważania do sytuacji rolniczego wykorzystania nieruchomości, pomimo, że materiał dowodowy sprawy wyraźnie wskazuje, że położenie nieruchomości pozwala na wykorzystanie ich pod rożnego rodzaju zabudowę. Uzasadnienie apelacji nie zawiera w zasadzie żadnych argumentów na potwierdzenie tego zarzutu. W związku z powyższym Sąd Apelacyjny stwierdza, że zarzut ten nie odpowiada utrwalonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego zasadom formułowania zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c., natomiast zarzut naruszenia §2 art. 233 k.p.c. w realiach tej spawy w ogóle nie jest zrozumiałym. W orzeczeniu w sprawie III CK 245/04 SN wskazał: „Przepis art. 233 § 1 k.p.c. określający obowiązujące zasady oceny dowodów może zostać naruszony w wyniku nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, całokształtu zebranego materiału dowodowego, przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej, na przykład niezgodnie z zasadą bezpośredniości. Postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania przez skarżącego konkretnych zasad lub przepisów, które naruszył sąd przy ocenie poszczególnych, określonych dowodów”. Wskazany wyżej zarzut przede wszystkim w ogóle nie odnosi się do kwestii oceny dowodów, nie wskazuje, w zakresie jakich dowodów nastąpiło naruszenie tego przepisu, w konsekwencji, co oczywiste nie ma w nim ani słowa o naruszeniu zasad logiki/doświadczenia życiowego. W zakresie zarzutu naruszenia art. 233 §2 k.p.c. Sąd ten stwierdza, że przepis ten stanowi: „Sąd oceni na tej samej podstawie, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu”. Skarżący nie wskazali jakichkolwiek dowodów, których strona przeciwna nie przedstawiła mimo zobowiązania przez Sąd. Reasumując Sąd II instancji stwierdza, że, z przyczyn w /w, przedmiotowy zarzut nie poddaje się kontroli instancyjnej, co uniemożliwia jego ocenę, a w konsekwencji ewentualne uznania za trafny. W związku z powyższym Sąd ten wskazuje jedynie, że przyjęte przez Sąd Okręgowy daty początkowe biegu zasiedzenia służebności gruntowych, odpowiadających treścią służebności przesyłu w pełni zasługują na aprobatę. Sąd ten w oparciu o opinie biegłych sądowych podjął próbę ustalenia początkowego terminu, kiedy budowa poszczególnych linii energetycznych została zakończona. Biegli, w oparciu o istniejące dokumenty, nie byli jednak w stanie określić szczegółowo tych dat. W konsekwencji Sąd ten przyjął rozwiązania najbardziej korzystne dla powodów, tj. ostatni dzień roku kalendarzowego, w którym budowa ta została zakończona. Kolejny zarzut proceduralny, to błąd w ustaleniach faktycznych, gdyż, zdaniem skarżących, Sąd Okręgowy bezpodstawnie przyjął, że w odniesieniu do urządzeń elektroenergetycznych zlokalizowanych na działkach powodów można mówić jedynie o stosunkowo niewielkiej ingerencji we własność, czemu Sąd dał wyraz w postanowieniu o powołaniu biegłego, żądając określenia wynagrodzenia przy zastosowaniu współczynnika 0,3, w sytuacji, gdy ten sam biegły, w opinii pierwotnej, wskazał, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy przyjmowanie współczynnika korzystania na poziomie mniejszym niż 0,5 nie znajduje żadnego uzasadnienia. Odnosząc się do tego zarzutu Sąd II instancji stwierdza, że postanowienie dowodowe, którym Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego rzeczoznawcy majątkowego, M. G., na okoliczności, jak w postanowieniu z dnia 11 czerwca 2015r., w wersji obejmującej ustalenie wysokości wartości wynagrodzenia w okresie od 24 czerwca 2003r. do dnia 24 czerwca 2013r., odnośnie nieruchomości – działki nr (...), przez którą przebiega linia energetyczna M. – Z., przy przyjęciu współczynnika korzystania z nieruchomości na poziomie 0,3, zapadło na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 lutego 2016r. Odpis tego postanowienia pełnomocnik powodów odebrał dnia 23 lutego 2016r. W aktach sprawy brak jest, czy to w piśmie procesowym, czy też na kolejnej, po wydaniu tego postanowienia, rozprawie, która odbyła się dnia 7 kwietnia 2016r., zastrzeżenia strony powodowej złożonego w trybie art. 162 k.p.c., a odnoszącego się do tegoż orzeczenia. W związku z powyższym Sąd a quem wskazuje, że art. 162 k.p.c. stanowi: „Strony mogą w toku posiedzenia, a jeżeli nie były obecne, na najbliższym posiedzeniu zwrócić uwagę sądu na uchybienia przepisom postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu. Stronie, która zastrzeżenia nie zgłosiła, nie przysługuje prawo powoływania się na takie uchybienia w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu, albo że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy”. Przedmiotowa apelacja nie wskazuje na jakąkolwiek okoliczność, pozwalającą na przyjęcie, że skarżący nie złożyli tego zastrzeżenia bez swojej winy. W konsekwencji zastosowanie znajduje zd. 2 in prince tego przepisu, co skutkuje brakiem przesłanek do czynienia rozważana w tym zakresie, wobec braku prawa tej strony do powoływania się na wskazywane uchybienie Sądu I instancji. Zatem wyłącznie na marginesie Sąd II instancji stwierdza, że rozważania Sądu a quo w zakresie wskazywanego współczynnika korzystania z nieruchomości są obszerne i brak jest podstaw do przyjęcia ich za nieusprawiedliwione. Sąd ten wskazał, że czym innym jest roszczenie o wynagrodzenie z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości, a czym innym roszczeniem odszkodowawcze. Dlatego też, w trafnej ocenie tego Sądu, okoliczność, że z nieruchomości powodów można by korzystać nie tylko w celach rolniczych, ale także innych, nie jest związana z roszczeniem pozwu w sprawie omawianej. Ani zarzuty, ani uzasadnienie apelacji w żaden sposób nie odnoszą się do powyższych konkluzji Sądu I instancji, apelacja nie podnosi w tym zakresie żadnych zarzutów naruszenia prawa materialnego. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny stwierdza, że odwołanie nie podważyło prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie przez Sąd a quo. W rezultacie rozważania zarzutów naruszenia prawa materialnego Sąd Odwoławczy poczyni w oparciu o ustalenia faktyczne przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Skarżący podnieśli naruszenie art. 140 k.c. w zw. z art. 5 k.c., twierdząc, że wniosek o stwierdzenie zasiedzenia, podniesiony przez pozwanego był sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i zmierza do obejścia prawa, dotyczącego służebności przesyłu, obowiązującego od 3 sierpnia 2008r. Nadto podnosząc ten zarzut powodowie wskazali na niewykazanie przez pozwanego okresu i zakresu zasiedzenia. W związku z tym Sąd II instancji wskazuje, że nieuprawnionym jest łączenie zarzutów naruszenia prawa materialnego i procesowego, w ten sposób, by przywołując, jako naruszone przepisy prawa materialnego, „podciągać” pod ich naruszenie przepisy postępowania. W tym miejscu Sąd ten wskazuje na uchwałę SN w sprawie III CZP 49/07, w której stwierdzono, że co do zasady, poza kwestią nieważności postępowania, sąd odwoławczy rozpoznaje zarzuty naruszania prawa procesowego, o ile zostaną one podniesione przez stronę. Czyniąc zarzut naruszenia prawa materialnego powodowie nie wskazali jednocześnie na naruszenie jakiegokolwiek przepisu postępowania. Zatem Sąd II instancji nie odnosi się do kwestii procesowych, przywołanych „przy okazji” czynienia zarzutu naruszenia prawa materialnego, bez przywołania konkretnego przepisów prawa formalnego. Z uzasadnienia apelacji wynika, że za nadużycie praw odwołujący uważają samo posadowienie na ich nieruchomościach linii energetycznych, a nadto „dążenie do upływu okresu pozwalającego na podniesienie zarzutu przedawnienia”. Do tak sformułowanego zarzutu trudno się odnieść. Jego podzielenie prowadziłoby bowiem do wniosku o niezasadności, czy nawet nielegalności istnienia w Polsce linii energetycznych, co jest na tyle absurdalne w XXI wieku, że, zdaniem tego Sądu, nie wymaga dalszego uzasadniania. Stwierdzenie o upływie czasu prowadzącego do zasiedzenia, jako nadużycie prawa ze strony pozwanej, kwestionuje w istocie instytucję nabywania własności rzeczy/służebności w drodze zasiedzenia. Nie jest jednak rzeczą Sądu czynienie rozważań historyczno - teoretycznych w odniesieniu do instytucji dawności i zasiedzenia, lecz stosowanie prawa. Dlatego też Sąd ten jedynie stwierdza, że uprawnieniem podmiotu władającego służebnością przez czas określony ustawą jest domaganie się stwierdzenia nabycia jej w drodze zasiedzenia, podobnie, jak prawem właściciela nieruchomości, jest podejmowanie, w stosownym czasie, czynności, by upływowi czasu, prowadzącego zasiedzenia, się przeciwstawić. Kwestię terminu upływu zasiedzenia Sąd ten omówił wyżej. Kwestia niewłaściwego zakresu określenia przedmiotu zasiedzenia nie została ani uszczegółowiona, ani rozwinięta w uzasadnieniu apelacji. Kolejny zarzut odnosi się do naruszenia art. 140 k.c., art. 224 §

§2k.c., art.

225 k.c., art. 230 k.c., art. 145 §1 k.c., art. 305 1-4 k.c. oraz art. 336 k.c., art. 352 §

§2

k.c., polegającego na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu, polegający na tym, że Sąd Okręgowy nie uwzględnił tego, że korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu, nawet realizowane w dobrej wierze nie wyłącza, o ile nie uczynią tego strony, uprawnienia właściciela do żądania wynagrodzenia. Sąd Apelacyjny nie podziela tego zarzutu. Sąd Okręgowy, w sposób szczegółowy, przywołując licznie stanowisko judykatury, dokonał wykładni przepisów prawa, regulujących zagadnienie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy - art. 224 i n. k.c., przy uwzględnieniu art. 305 4 k.c. w zw. z art. 292 k.c. Sąd a quem w pełni podziela zarówno poglądy wyrażone w przytoczonych przez Sąd I instancji orzeczeniach, jak i wysnute w oparciu o nie wnioski prawnego tegoż Sądu, i nie znajduje przyczyny ich powielania, przyjmując je za własne. Dlatego też opierając się o nie, Sąd ten stwierdza, że apelacja żadnym argumentem nie podważa twierdzenia Sądu I instancji, że w okresie zasiedzenia, jeżeli do niego dojdzie, przed wystąpieniem przez uprawnionego z żądaniem o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie, wynagrodzenie to nie przysługuje. Sąd ten jedynie dodatkowo wskazuje, że przywoływanie przy tym zarzucie art. 145 §1 k.c. nie jest zrozumiałym. Kolejny zarzut wskazuje na naruszenie ary. 285 §1 k.c. Formułując go skarżący wskazują na orzeczenie SN w sprawie II CSK 594/08. Analiza tego orzeczenia, pod katem argumentów zarzutu prowadzi, zdaniem Sądu II instancji, do wniosku, że odwołującym prawdopodobnie chodzi o jego tezę czwartą, zgodnie z którą: „dobra wiara w chwili stawiania urządzeń nie oznacza powstania po stronie przedsiębiorstwa energetycznego prawa do korzystania z nieruchomości skutecznego wobec każdoczesnego jej właściciela, odpowiadającego treści służebności przesyłowej. Zaniechanie rozwiązania tych kwestii oznacza brak tytułu prawnego do dalszego ingerowania w sferę cudzej własności. Dobrą wiarę wyłącza bowiem ujawnienie takich okoliczności, które u przeciętnego człowieka powinny wzbudzić poważne wątpliwości, że nie przysługuje mu prawo do korzystania z rzeczy w dotychczasowym zakresie. Według art. 224 § 2 k.c., podobne konsekwencje w zakresie roszczeń uzupełniających wywołuje uzyskanie przez posiadacza w dobrej wierze informacji o wytoczeniu powództwa o wydanie rzeczy”. Sąd ten nie znajduje jednak w przywołanym orzeczeniu poglądu pozwalającego na podzielenie twierdzenia apelacji, że termin biegu zasiedzenia służebności gruntowej wobec danego właściciela, liczy się od dnia nabycia przez niego własności nieruchomości obciążanej. Poza tym, przyjęcie takiego poglądu byłoby wprost sprzeczne z regulacją art. 176 k.c. w zw. z art. 292 k.c. i art. 305 4 k.c. Następny zarzut wskazuje na naruszenie art. 352 §2 k.c. w zw. z art. 7 k.c. Zarzut ten sprowadza się do twierdzenia, że posiadanie służebności przez pozwanego było posiadaniem w złej wierze. Problem polega na tym, że taką właśnie złą wiarę pozwanego przyjął Sąd a quo. Reasumując, Sąd Apelacyjny, nie znajdując żadnych podstaw do uznania za uzasadniony któregokolwiek z zarzutów wywiedzionej przez powodów apelacji, oddalił ją, na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd ten orzekł, na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. i art. 99 k.p.c. oraz art. 108 §1 k.p.c., uznając, że brak jest w sprawie podstaw do całkowitego odstąpienia od obciążania powodów kosztami postępowania apelacyjnego poniesionymi przez pozwanego. SSO del. Leszek Jantowski SSA Marek Machnij SSA Dorota Gierczak

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.