← Polska

I ACa 764/13

Sygn. akt: I ACa 764/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wincenty Ślawski Sędziowie: SA Dorota

§ 3ust.

1 OWU oraz § 2 pkt 24 OWU zawierającego definicję mienia. W zakresie przedmiotu ubezpieczenia polisa odsyłała do wniosku ubezpieczającego ( pkt V polisy – „Ubezpieczenie mienia od ognia i innych żywiołów - przedmiot ubezpieczenia zgodnie z wnioskiem”), zaś w okolicznościach sporu brak jest dowodu, by powódka kiedykolwiek wnioskowała o objęcie umową ubezpieczenia nowego budynku nr (...). Dodatkowo w dalszej części wypowiedzi świadek Z. P. podał, że „…jeśli jest kontynuacja polisy, to mnie nic nie interesuje. Przepisujemy umowę, to co było wcześniej i nic więcej mnie nie interesuje.” ( vide k 174). W zestawieniu z wcześniejszą jego relacją, jedynym uprawnionym wnioskiem pozostaje ten, iż w przypadku braku inicjatywy ze strony ubezpieczającego nie dochodzi do modyfikacji wznawianej umowy ubezpieczenia, a jej warunki kształtują się tak jak w poprzednim okresie. Reasumując, za sprzeczny z zasadami swobodnej oceny dowodów wypada uznać wniosek Sądu I instancji, wyprowadzony w oparciu o dowody z zeznań świadków, iż agent ubezpieczeniowy proponował powódce wyłącznie podwyższenie sumy ubezpieczenia, na co nie wyraziła ona zgody, a wyłączenie budynku sali bankietowej z umowy ubezpieczenia wymagałoby szczególnych adnotacji w treści polisy. Całkowicie chybione okazały się natomiast pozostałe argumenty apelacji, przywołane dla wykazania naruszenia dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Skarżąca, zarzucając Sądowi I instancji, iż ten naruszył reguły swobodnej oceny dowodów poprzez wadliwą analizę przedstawionych przez powódkę dowodów na okoliczność wyceny przedmiotu umowy ubezpieczenia, a w konsekwencji brak jakichkolwiek ustaleń w zakresie wartości ruchomości, w tym wyposażenia hotelu, maszyn, aparatów i urządzeń technicznych, zdaje się nie dostrzegać, że podstawowym warunkiem skuteczności tak sformułowanego zarzutu jest przeprowadzenie przez Sąd I instancji określonych dowodów w formie przewidzianej przepisami kodeksu postępowania cywilnego. Tymczasem w realiach sporu Sąd Okręgowy z zachowaniem dyspozycji art. 235 § 1 k.p.c. i art. 236 k.p.c. nie przeprowadził dowodu z żadnego z dokumentów załączonych do akt likwidacji szkody. W zakresie dowodów , które miałyby wskazywać na wartość ruchomości objętych ubezpieczeniem, a także wysokość kosztów usuwania skutków pożaru byłoby to zresztą praktycznie niemożliwie przy uwzględnieniu sposobu, w jaki powódka sformułowała wniosek dowodowy. Apelująca , reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, ograniczyła się w pozwie do powołania bliżej niesprecyzowanych dowodów z rachunków i faktur, przy czym dowodów tych nie przedstawiła, wnioskując jedynie o załączenie akt postępowania w przedmiocie likwidacji szkody. Mimo, że akta te zostały przez stronę pozwaną załączone, powódka nie wskazała, które z zawartych w nich dokumentów stanowią dowód na poparcie jej twierdzeń. Dokumenty załączone do akt likwidacji szkody nie pozwalają przy tym na niesporną identyfikację osoby, która je złożyła, a niewątpliwie obie strony sporu gromadziły dokumentację na potwierdzenie wartości ubezpieczonego mienia. Wydaje się, że apelująca w toku procesu w ogóle nie zapoznała się z zawartością akt postępowania likwidacyjnego, bowiem ich lektura wskazuje, że nie zawierają one ani pisma powódki z dnia 6 lipca 2011 r., co uniemożliwia ustalenie, które dokumenty stanowiły jego załączniki (o ile w ogóle zostały one włączone do akt), ani nawet prywatnej ekspertyzy rzeczoznawcy majątkowego. W rezultacie przy niedostatecznie sformułowanym wniosku dowodowym i wobec oczywistych braków akt postępowania w przedmiocie likwidacji szkody, Sąd I instancji pominął dowody nieprecyzyjnie powołane w pozwie, nie podejmując w ich przedmiocie żadnych czynności postępowania dowodowego. Tego rodzaju uchybienie procesowe mogłoby być ewentualnie zwalczane wyłącznie za pomocą zarzutu naruszenia art. 217 § 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. Należy bowiem odróżnić sytuację procesową, w której Sąd Okręgowy całkowicie pominął określony dowód zaoferowany przez stronę, od tej, w której po przeprowadzeniu postępowania dowodowego w ramach oceny prowadzonej w trybie art. 233 § 1 k.p.c. ostatecznie uznał, że określony dowód nie ma mocy dowodowej. Moc dowodowa w ujęciu przepisu art. 233 § 1 k.p.c. to przekonanie Sądu, jakie uzyskał po przeprowadzeniu dowodu o istnieniu lub nieistnieniu określonego faktu, którego dowód dotyczył. Bezspornie apelująca w ramach zarzutów apelacyjnych nie wskazywała na uchybienie dyspozycji art. 217 § 2 k.p.c. ( w brzmieniu obowiązującym w dacie wytoczenia powództwa) w związku z art. 227 k.p.c., co wyklucza kontrolę instancyjną tego rodzaju naruszenia przepisów prawa procesowego. W świetle jednolitego stanowiska judykatury Sąd Apelacyjny pozostaje bowiem związany przywołanymi w apelacji zarzutami naruszenia prawa procesowego ( vide uchwała 7 sędziów SN z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Niezależnie od przedstawionej wyżej argumentacji wypada zgodzić się z Sądem Okręgowym, że ustalenie wartości ubezpieczonego mienia wymagało wiadomości specjalnych, a zatem powinno nastąpić w oparciu o dowód wskazany w przepisie art. 278 § 1 k.p.c. W myśl postanowień § 34 ust. 13 pkt 1 istotne było bowiem ustalenie wartości odtworzeniowej lub rzeczywistej mienia - według definicji zawartych w § 2 pkt 61 i pkt 62 OWU – w zależności od wartości zadeklarowanej do ubezpieczenia. W pierwszej umowie ubezpieczenia zawartej za pośrednictwem agenta Z. P.

(2)w 2006 r. powódka zadeklarowała kwotę 2.700.000 zł jako wartość rzeczywistą ( vide k 47), a zatem wyliczenie tej wartości stosownie do § 2 pkt 62 OWU wymagało ustalenia stopnia zużycia technicznego. W tej sytuacji dowody w postaci rachunków i faktur zakupu, czy też ofert od potencjalnych dostawców wyposażenia - nawet gdyby zostały prawidłowo zebrane i przeprowadzone - pozostawałyby niewystarczające dla ustalenia wartości ubezpieczonego mienia. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje również wywody Sądu I instancji w zakresie mocy dowodowej prywatnej ekspertyzy rzeczoznawcy majątkowego sporządzonej na zlecenie powódki. Bez znaczenia w tym zakresie pozostają kompetencje eksperta, a także to, iż został on wpisany na listę biegłych sądowych. Istota zagadnienia sprowadza się bowiem do określonych procesowych warunków przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, które w przypadku dowodu z prywatnej ekspertyzy nie zostały zachowane. Ponadto, na co już uprzednio zwrócono uwagę, akta postępowania w przedmiocie likwidacji szkody nie zawierają wyceny rzeczoznawcy majątkowego, a zatem dowód z tego dokumentu prywatnego w istocie nie został w sprawie przeprowadzony. Zamierzonych przez apelującą skutków procesowych nie może wywołać kolejny zarzut naruszenia przepisu prawa procesowego tj. art. 328 § 2 k.p.c. Zgodnie z powszechnie przyjmowanym w orzecznictwie poglądem, uzasadnienie wyroku wyjaśnia przyczyny, dla jakich orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku, a zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu art. 328 § 2 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego ( tak SN w wyroku z dnia 2 marca 2011 r. w sprawie II PK 202/10, Lex nr 817516; w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 r. w sprawie II UK 148/09, Lex nr 577847; podobnie SA w Poznaniu w wyroku z dnia 27 października 2010 r. w sprawie I ACa 733/10, Lex nr 756715). W rozpatrywanej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera ustalenia faktyczne, ocenę dowodów i rozważania pozwalające odtworzyć tok rozumowania Sądu Okręgowego. W tym stanie rzeczy niedostatki uzasadnienia w zakresie motywów pominięcia części dowodów z dokumentów, co do których powódka nie sformułowała nawet precyzyjnego wniosku pozwalającego na ich jednoznaczną identyfikację, przy jednoczesnym braku stosownych zarzutów procesowych, nie mogły skutkować wzruszeniem zaskarżonego wyroku. W podsumowaniu dotychczasowych rozważań poświęconych zarzutom naruszenia prawa procesowego należy wskazać, iż apelująca skutecznie podważyła jedynie wadliwą ocenę dowodów z zeznań świadków D. P. i Z. P. oraz wyprowadzony przez Sąd I instancji w oparciu o te dowody błędny wniosek , że rozmowa powódki z D. P. dotyczyła podwyższenia sumy ubezpieczeniowej , zaś wyłączenie budynku nr (...) z przedmiotu ubezpieczenia wymagałoby wyraźnej adnotacji w treści polisy. W rezultacie podstawa faktyczna rozstrzygnięcia w omawianej kwestii kształtuje się tak, jak wynika to z pierwotnych ustaleń Sądu Okręgowego zawartych na stronie 3 uzasadnienia ( k 202 akt), a zatem agent ubezpieczeniowy proponował powódce rozszerzenie umowy ubezpieczenia na nowy budynek sali bankietowej, na co apelująca nie wyraziła zgody. Ta konstatacja w istotny sposób przekłada się na ocenę zarzutów prawa materialnego, w ramach których powódka stara się podważyć rozważania Sądu Okręgowego co do zakresu mienia objętego sporną umową ubezpieczenia. Nie budzi wątpliwości, że do zawarcia umowy ubezpieczenia zastosowanie znajduje przepis art. 70 § 1 k.c. Konieczne jest zatem złożenie oferty w rozumieniu art. 66 § 1 k.c. i jej przyjęcie przez kontrahenta. Zebrany materiał dowodowy nie pozwala na wyprowadzenie wniosku, iż kiedykolwiek wolą powódki było objęcie ochroną ubezpieczeniową budynku sali bankietowej (budynku nr (...)). Przeciwnie, pierwotna umowa z sumą ubezpieczenia określoną na 2.700.000 zł zawarta została w chwili, gdy powódce nie przysługiwały nawet prawa do gruntu, na którym wzniesiony został sporny budynek. Tym samym ani budynek, ani mienie stanowiące jego wyposażenie nie mogły stanowić składnika przedmiotu ubezpieczenia. Zawarcia kolejnych umów ubezpieczenia nie poprzedzały szczegółowe negocjacje stron. W ramach tzw. kontynuacji agent ubezpieczeniowy powielał jedynie dane z poprzedniej polisy i tak wypełniony dokument przedstawiał do podpisu powódce. Nie sposób zatem zakładać, że opisane działania stanowiły emanację woli stron nakierowanej na rozszerzenie przedmiotu ubezpieczenia na nowy budynek. W trakcie jednej rozmowy strona pozwana złożyła ofertę objęcia umową ubezpieczenia także budynku sali bankietowej, ale powódka wyraźnie ofertę tą odrzuciła. Nie doszło zatem do skutecznej zmiany dotychczasowych postanowień umowy ubezpieczenia. Wbrew stanowisku strony pozwanej i Sądu I instancji, decydująca dla oceny, czy doszło do nawiązania umownego stosunku obligacyjnego, pozostaje bowiem wola stron. Przedstawione stanowisko dodatkowo potwierdza brak modyfikacji pozostałych warunków umowy ubezpieczenia. Zakładając racjonalność działania stron umowy, a zwłaszcza powódki jako przedsiębiorcy, trudno zaakceptować tezę, iż apelująca rozszerzyła przedmiot ubezpieczenia na nowy budynek wzniesiony z środków uzyskanych z kredytu, a jednocześnie bez zmian od 2003 r. pozostawiła sumę ubezpieczenia, którą – jak sama przecież podała – błędnie utożsamiała z wysokością należnego odszkodowania w przypadku ziszczenia się ryzyka ubezpieczeniowego. Przeciwnych wniosków nie potwierdza także treść polisy i prawidłowa wykładnia postanowień § 1 ust.

§ 3ust.

1 OWU. Jak już uprzednio wskazano, zarówno w polisie , jak i w powołanych postanowieniach OWU wyraźnie rozróżnia się miejsce ubezpieczenia od przedmiotu ubezpieczenia, w zakresie tego ostatniego odsyłając do wniosku ubezpieczającego i umowy. Nie ma zatem żadnych podstaw dla uznania, że kryterium miejsca ubezpieczenia ma charakter nadrzędny i przy braku wyraźnych wyłączeń determinuje przedmiot ubezpieczenia w ten sposób, że jest nim wszelkie mienie znajdujące się na terenie danej nieruchomości. Przeczy temu dyspozycja § 3 ust. 1 OWU, która nie tylko odsyła do umownego określenia przedmiotu ubezpieczenia (a zatem pozostawia go woli stron), jak i wprowadza niezwykle istotne kryterium funkcjonalne w postaci prowadzenia przy pomocy ubezpieczonego mienia działalności hotelarskiej. Na pełną aprobatę zasługują w tym zakresie zarzuty apelacji oparte na naruszeniu § 1 ust.

§ 3ust.

1 OWU w związku z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz argumenty przytoczone na ich poparcie. Prawidłowa wykładnia postanowień spornej umowy ubezpieczenia usuwa również rzekomą sprzeczność między wzorcem umowy a kontraktem z dnia 11 lutego 2010 r. i czyni zasadnym zarzut naruszenia przepisu art. 385 § 1 k.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego, omawiane postanowienia Ogólnych Warunków Umowy (...) sformułowane zostały w sposób, który już w oparciu o wykładnię literalną pozwala na prawidłowe ustalenie ich normatywnej treści. Nie ma zatem potrzeby sięgania do ustawowej dyrektywy wykładni zawartej w przepisie art. 12 ust. 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. Nr 950), tym niemniej dodatkowo wzmacnia ona dotychczasowe wywody i nakazuje przyjęcie takiej interpretacji postanowień umowy ubezpieczenia, jaką prezentuje powódka. Zasadność zarzutu naruszenia prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. oraz zarzutów naruszenia prawa materialnego zmierzających do wykazania, że umową ubezpieczenia nie był objęty nowy budynek sali bankietowej nakazuje weryfikację tzw. stopnia niedoubezpieczenia, a tym samym ponowne ustalenie należnego powódce odszkodowania. Jednocześnie fiasko pozostałych zarzutów naruszenia prawa procesowego sprawia, że podstawą rozważań i obliczeń pozostaje wartość ubezpieczonego mienia uznana przez stronę pozwaną na etapie likwidacji szkody w „Aneksie do raportu końcowego”, który stał się podstawą dla ustalenia wypłaconego apelującej odszkodowania. Powódka , na której z mocy art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. spoczywał ciężar dowodu, nie wykazała bowiem skutecznie, by wartość ta była niższa. Łączna wartość budynków i budowli przyjęta ostatecznie w „Aneksie do raportu końcowego” pomniejszona o uznaną przez pozwanego wartość budynku nr (...) zamyka się kwotą 9.676.906,95 zł (11.797.431,18 zł – 2.120.524,23zł = 9.676.906,95 zł – dane z tabeli z punktu I „Aneksu…” – k 87 akt). Oznacza to, że stopień niedoubezpieczenia budynków i budowli wyniósł 79 %, zaś wysokość należnego powódce z tego tytułu odszkodowania powinna zamknąć się kwotą 313.219,57 zł ( według „Aneksu…” k 86 akt łączna wysokość szkody w zakresie budynków i budowli 1.491.521,77 zł x 21%). Analogicznie w odniesieniu do mienia ruchomego stanowiącego wyposażenie budynków jego łączna wartość według „Aneksu do raportu końcowego” pomniejszona o wartość wyposażenia budynku nr (...) wynosi 1.275.147,69 zł (1.468.641,24 zł – 193.493,55 zł = 1.275.147,69 zł - dane z tabeli z punktu II „Aneksu…” – k 88 v). Przy tym założeniu stopień niedoubezpieczenia mienia ruchomego wyniósł 45 % , a należne powódce odszkodowanie z tego tytułu zamyka się kwotą 159.508,10 zł ( według „Aneksu…” k 86 akt łączna wysokość szkody w zakresie wyposażenia tj. maszyn, aparatów i urządzeń wyniosła 290.014,72 zł x 55%). Dodatkowo strona pozwana uznała koszty związane z uprzątnięciem pozostałości po szkodzie w wysokości 21.117,13 zł ( k 89 akt), co przy przyjęciu niedoubezpieczenia na poziomie 79 % daje odszkodowanie w kwocie 4.434,60 zł. W tym stanie rzeczy łączne odszkodowanie należne powódce zamyka się kwotą 477.162,27 zł, co przy założeniu, że kwota 392.765,77 zł została już wypłacona uzasadnia uwzględnienie żądania pozwu w wysokości 84.396,50 zł. O odsetkach ustawowych od wskazanej wyżej należności Sąd Apelacyjny orzekł w oparciu o art. 817 § 2 k.c. w związku z art. 481 § 1 i 2 k.c. Nie budzi wątpliwości, że likwidacja szkody wymagała skomplikowanych ustaleń i zgromadzenia stosownej dokumentacji, a czynności w tym przedmiocie podejmowane były jeszcze w marcu 2011 r. Z załączonego do akt postępowania likwidacyjnego pisma pełnomocnika powódki z dnia 7 kwietnia 2011 r. wynika, że w tej dacie apelująca składała jeszcze dokumenty konieczne dla wyliczenia należnego odszkodowania w postaci wykazu środków trwałych. W tej sytuacji należało uznać, że 14-dniowy termin z art. 817 § 2 k.p.c. winien być liczony od dnia 7 kwietnia 2011 r., co oznacza, że strona pozwana od dnia 22 kwietnia 2011 r. pozostawała w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Zmiana rozstrzygnięcia co do istoty sporu uzasadniała potrzebę odmiennego orzeczenia o kosztach procesu poniesionych przez strony w postępowaniu przed Sądem I instancji. Uwzględniając, iż w ostatecznym rozrachunku żądanie pozwu zostało uwzględnione w 40,6%, Sąd Apelacyjny przy zachowaniu tej proporcji dokonał stosunkowego rozliczenia kosztów procesu na podstawie art. 100 zdanie I k.p.c. Na koszty wyłożone przez powódkę złożyła się opłata od pozwu w wysokości 5.000 zł, opłata skarbowa – 17 zł oraz koszty wynagrodzenia pełnomocnika w osobie adwokata w kwocie 7.200 zł, ustalone na podstawie ustalone na podstawie § 2 ust. 2 oraz § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.). Strona pozwana poniosła wyłącznie koszty wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 7.200 zł, ustalone w oparciu o § 2 pkt 2 w związku z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych … (Dz. U. 163, poz. 1349 ze zm.). Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 84.396,50 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 kwietnia 2011 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 683,30 zł tytułem kosztów procesu, zaś w pozostałym zakresie oddalił powództwo jako nieuzasadnione. W pozostałej części apelacja powódki jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w oparciu o art. 100 zdanie I k.p.c. , przy uwzględnieniu, że żądanie apelacji zostało uwzględnione w 40,6 %. Na koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powódkę złożyła się opłata sądowa od apelacji w kwocie 10.396 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 5.400 zł, ustalone na podstawie § 2 ust. 2 oraz § 6 pkt 7 w związku z i § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Koszty postępowania apelacyjnego strony pozwanej ograniczyły się do wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 5.400 zł ustalonej w oparciu o § 2 pkt 2 w związku z § 6 pkt 7 z § 12 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.