W razie bowiem uznania, że do przerwania biegu terminu nie doszło roszczenie dochodzone pozwem byłoby przedawnione. W tym miejscu warto zauważyć, że w judykaturze i piśmiennictwie prezentowany jest pogląd, że umorzenie postępowania na podstawie art.
nie oznacza, iż wniesiony pozew nie wywiera skutków prawnych, jakie wiążą się z wytoczeniem powództwa (zob.uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2013 r., III CZP 66/13, opubl. baza prawna LEX Nr 1388654). Stanowisko to budzi jednak wątpliwości i nie może być uznane za ugruntowane w praktyce orzeczniczej (odmiennie T.Partyk, Glosa do uchwały SN z dnia 21 listopada 2013 r., III CZP 66/13, LEX/el. 2014, wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z 16 września 2016 r., II Ca 635/16). W ocenie Sądu Okręgowego wytoczenie powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym, które zakończyło się umorzeniem postępowania wskutek nieusunięcia braków formalnych pozwu nie może skutkować przerwaniem biegu przedawnienia. Rozwiązanie proceduralne w postaci umorzenia postępowania, na skutek nieusunięcia braków formalnych pozwu wniesionego w postępowaniu elektronicznym (art.
k.p.c.), było w zamyśle legislacyjnym równoznaczne ze zwrotem tego pozwu, który z uwagi na zasadę kontynuacji i etap postępowania nie był już możliwy (druk sejmowy Sejmu VI kadencji nr 859). Tym samym nie jest zrozumiałe dlaczego skutki nieusunięcia braków formalnych pozwu uniemożliwiające nadanie sprawie dalszego biegu akurat w elektronicznym postępowaniu miałyby być oceniane inaczej niż w postępowaniu zwykłym. Wykładnia systemowa pozwala na sformułowanie ogólnej zasady, że tylko prawidłowe z formalnego punktu widzenia wytoczenie powództwa może wywoływać skutki materialnoprawne, zaś każdy przypadek formalnego zakończenia postępowania, a więc zwrot pozwu, odrzucenie pozwu oraz umorzenie postępowania, prowadzą do nieistnienia skutku materialnoprawnego w postaci przerwania biegu przedawnienia tego roszczenia w trybie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. k.p.c. (art. 130 § 2 k.p.c., art. 182 § 2 k.p.c., art. 203 § 2). Natomiast brak szczególnej regulacji skutków umorzenia postępowania na podstawie art.
przemawia za odwołaniem się do zasad ogólnych. Takie ujęcie nie przeczy zasadzie kontynuacji postępowania elektronicznego, która znajduje pełne zastosowanie w razie uzupełnienie braków formalnych pozwu. Nie ma natomiast żadnego racjonalnego uzasadnienia by bierność powoda w postępowaniu elektronicznym wywoływała tak korzystne dla niego skutki. W tym stanie rzeczy niezbędnym stałą się zmiana zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Zakres dokonanej ingerencji wytyczały zaś granice zaskarżenia. Z tego też względu z zasądzonej należności wyeliminowano kwestionowane przez powoda roszczenie odsetkowe, w wyniku czego pierwotna kwota 819,93 zł została pomniejszona do poziomu 551,24 zł (pkt I.1 sentencji). Oprócz tego korekcie w przeciwnym kierunku podlegało też rozstrzygnięcie o kosztach procesu. Wyrazem tego stało się nieobciążenie pozwanego tymi kosztami (pkt I.2 sentencji), za czym wręcz ewidentnie przemawiały względy słuszności, o których mowa w art. 102 k.p.c. Zainicjowana przez apelanta kontrola instancyjna przyniosła oczekiwane przez niego skutki w postaci częściowego wzruszenia orzeczenia w zakresie odpowiadającym zakresowi zaskarżenia, wobec czego to jego na potrzeby postępowania II instancyjnego należy uznać za wygranego (art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.). Tym samym pozwanemu przysługuje od strony powodowej zwrot kwoty 30 zł, którą wydatkował na opłacenie środka odwoławczego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.