← Polska

VII P 15/16

Obsah (5)§ 3§ 1§ 2§ 4§ 5

Sygn. akt VII P 15/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 października 2017r. Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodnic

Kodeksu Pracy (dalej „k.p.") oraz na przepisach wspominanego rozporządzenia dot. podróży służbowej poza granicami kraju i rozporządzenia dot. podróży służbowej na obszarze kraju. Tytułem wstępu, przed przystąpieniem do rozważań dotyczących rozliczeń podróży służbowych w spornym okresie, wskazać należy, że sytuacja powodów jest o tyle szczególna, że zajmowali ono stanowiska kierowców wykonujących przewóz drogowy i do nich, jako do zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, miała zastosowanie ustawa z dnia 16 kwietnia 2004r. o czasie pracy kierowców (jednolity tekst: Dz. U. z 2012r., poz. 1155 ze zm.). Ustawą z dnia 12 lutego 2010r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw ( Dz.U. Nr 43, poz. 246), dokonano jej nowelizacji. Zmiana weszła w życie z dniem 3 kwietnia 2010r. i wprowadziła nową definicję podróży służbowej kierowcy jako każdego zadania służbowego polegającego na wykonywaniu na polecenie pracodawcy: a) przewozu drogowego poza siedzibę pracodawcy lub b) wyjazdu poza siedzibę pracodawcy, w celu wykonania przewozu drogowego (art. 2 pkt 7 ustawy o czasie pracy kierowców). Z kolei w art. 21a zmienionej ustawy przyjęto, że kierowcy w podróży służbowej przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach określonych w przepisach art.

§ 3-5 k.p.

Przywołana nowelizacja była wyrazem akceptacji kontynuowania w praktyce fikcji, w której kierowca-pracownik otrzymuje wynagrodzenie za pracę niestanowiące rzeczywistego ekwiwalentu za świadczoną pracę, zaś ów ekwiwalent stanowią (zaoszczędzane) świadczenia z tytułu podróży służbowej (diety, zwrot kosztów noclegu). Mimo przyjętej nowelizacji ustawy, w orzecznictwie (które w tej mierze można uznać za utrwalone) pozostawało aktualne stanowisko, że w przypadku nieustalenia w układzie zbiorowym (regulaminie wynagradzania) lub umowie o pracę świadczeń z tytułu podróży odbywanych przez kierowcę, jej koszty mogą podlegać wyrównaniu w wysokości odpowiadającej należnościom (dietom) z tytułu podróży służbowej przewidzianym w przepisach powszechnie obowiązujących dla pracowników wykonujących rzeczywiście podróże służbowe (por. w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2009r., I PK 279/07, LEX nr 509051; z dnia 18 sierpnia 2009r., I PK 51/09, OSNP 2011 nr 7-8, poz. 100; z dnia 23 czerwca 2010r., II PK 372/09, Monitor Prawa Pracy 2010 nr 11, s. 597 oraz z dnia 1 kwietnia 2011r., II PK 234/10, OSNP 2012 nr 9-10, poz. 119). Ustawa o czasie pracy kierowców formalnie odsyłała do stosowania art.

§ 3-5 k.p.

Nie odsyłała więc do art.

§ 1k.p.

(gdyż zawiera własną definicję podróży służbowej) oraz do art.

§ 2

k.p., w którym określono (w szczególności) przedmiot regulacji przepisów wykonawczych (zgodnie z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP - zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu). Z art.

§ 2k.p.

wynika, że rozporządzenie wykonawcze powinno regulować następujące świadczenia: 1) diety (ich wysokość, z uwzględnieniem czasu trwania podróży, a w przypadku podróży poza granicami kraju - walutę, w jakiej będzie ustalana dieta i limit na nocleg w poszczególnych państwach) oraz 2) zwrot (warunki zwrotu) kosztów przejazdów, 3) zwrot kosztów noclegów i 4) zwrot innych wydatków. Zgodnie z art.

§ 3

k.p., warunki wypłacania należności z tytułu podróży służbowej określa się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania. Według art.

§ 4

k.p., postanowienia układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę nie mogą ustalać diety za dobę podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju w wysokości niższej niż dieta z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju określona dla pracownika, o którym mowa w § 2. Można zauważyć, że przepis ten ustala minimalny standard świadczenia, ale odnosi się tylko do diety, a nie do zwrotu kosztów przejazdów, noclegów i innych wydatków. Jednakże - zgodnie z art.

§ 5k.p.

- w przypadku, gdy układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania lub umowa o pracę nie zawiera postanowień, o których mowa w § 3 (czyli nie zawiera uregulowań dotyczących warunków wypłacania wszystkich należności z tytułu podróży służbowej), pracownikowi przysługują należności na pokrycie kosztów podróży służbowej odpowiednio według przepisów, o których mowa w § 2. Oznacza to, że przepisy wykonawcze ustalają minimalny standard wszystkich świadczeń z tytułu podróży służbowych (diet oraz zwrotu kosztów przejazdów, noclegów i innych wydatków). Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 24 listopada 2016r. (K 11/15, OTK-A 2016, poz. 93), a więc wydanym w trakcie rozpoznawania przedmiotowej sprawy, stwierdził, że art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art.

§ 2, 3 i 5 k.p.

w związku z § 16 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 29 stycznia 2013r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do kierowców wykonujących przewozy w transporcie międzynarodowym, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz że art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art.

§ 2, 3 i 5 k.p.

w związku z § 9 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia z 2002r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do kierowców wykonujących przewozy w transporcie międzynarodowym, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji. U podstaw uznania przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności przepisu art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców leżały dwie przyczyny. Pierwszą z nich stanowiła wadliwa legislacyjnie konstrukcja zakwestionowanych przepisów zawierająca wielostopniowe odesłanie kaskadowe, która w konsekwencji spowodowała niejasność i nieprecyzyjność treści normatywnych. Drugą była nieadekwatność norm uregulowanych w zakwestionowanych przepisach do materii, w jakiej znajdują zastosowanie, nieprzewidywalność skutków prawnych działań adresatów zakwestionowanych przepisów oraz nadmierna swoboda organów stosujących prawo przy ustalaniu ich zakresu normowania. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego uregulowanie należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem przez kierowców pracy w permanentnej podróży wymaga stworzenia dla tej grupy pracowników odrębnych przepisów, uwzględniających w sposób rzeczywisty specyfikę ich pracy. Dotychczasowe rozwiązania szczególne Trybunał Konstytucyjny uznał za pozorne, sposób ukształtowania należności dla kierowców wciąż bowiem wynika z ogólnych przepisów kodeksowych. Zdaniem Trybunału „potraktowanie w sposób identyczny w tym zakresie podmiotów nierównych – tj. pracowników sektora administracji i kierowców w transporcie (w szczególności międzynarodowym), a z drugiej strony także ich pracodawców – należy uznać za wadliwe z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równości oraz poszanowania negocjacyjnego systemu określenia poziomu wynagrodzeń i diet”. Stąd też Trybunał Konstytucyjny doszedł do przekonania, że przyjęcie, że wydane na podstawie art.

§ 2k.p.

przepisy wykonawcze powinny mieć zastosowanie do świadczonej przez kierowcę pracy polegającej na wykonywaniu przewozu, jest sprzeczne z ratio legis tych przepisów. Zacytowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego został ogłoszony w dniu 24 listopada 2016r. i wówczas objęty nim przepis stracił domniemanie zgodności z Konstytucją RP. Nie oznacza to jednak, że do tego momentu zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny przepis powinien być bez zastrzeżeń stosowany do stanów faktycznych powstałych przed ogłoszeniem orzeczenia lub innym terminem ustalonym przez Trybunał. Uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją przepis nie może być stosowany przez sądy i inne organy także w odniesieniu do stanów faktycznych sprzed ogłoszenia orzeczenia Trybunału (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2017r., I PK 300/15). Zaakcentowania wymaga, iż wyeliminowanie z porządku prawnego art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców spowodowało, że kluczowe stało się udzielenie odpowiedzi na pytanie o konsekwencje takiego orzeczenia oraz ustalenie, czy w takiej sytuacji kierowcom przysługują należności z tytułu podróży służbowych, a jeśli tak, to wedle jakich zasad. Sąd Najwyższy, już po wydaniu wskazanego orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny, prezentował w tym zakresie stanowiska odmienne. M.in. w wyroku z dnia 14 lutego 2017r. (I PK 77/16) Sąd Najwyższy wskazał, że po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 listopada 2016r. nie należy stosować przepisów rozporządzeń wykonawczych wydanych z upoważnienia art.

k.p. Uznał przy tym za obowiązujące przepisy zakładowe czy uzgodnienia umów o pracę w tym zakresie, gdyż ich wykorzystanie nie było przedmiotem rozstrzygnięcia TK. Z kolei w innym orzeczeniu z dnia 21 lutego 2017r. (I PK 300/15) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie stosuje się art. 21a ustawy z 16 kwietnia 2004r. o czasie pracy kierowców, ale stosuje się art.

§ 5k.p.

w przypadku, gdy pracodawca nie uregulował zasad zwrotu należności z tytułu podroży służbowej w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania lub umowie o pracę. Sąd rozpoznający przedmiotową sprawę podziela stanowisko, że wobec wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny przyjąć należy, że przepis art.

k.p. nie znajduje zastosowania do kierowców transportu międzynarodowego. Otwarta w takiej sytuacji pozostaje wciąż kwestia kosztów poniesionych w związku z pracą. Konieczność ich ponoszenia przez pracodawcę można wywodzić z różnych konstrukcji prawnych. Można jej upatrywać m.in. w zasadzie ponoszenia ryzyka ekonomicznego przez pracodawcę czy wywodzić z obowiązku zatrudnienia wynikającego z art. 22 § 1 k.p., rozumianego w ten sposób, że pracodawca powinien zadbać o możliwość i zapewnić warunki świadczenia pracy umówionej. Innym kierunkiem poszukiwań jest skorzystanie z ukształtowanej w prawie cywilnym regulacji zwrotu wydatków, które zleceniobiorca poczynił w celu należytego wykonania zlecenia. Podstawę taką w odniesieniu do wydatków poniesionych przez pracownika – kierowcę, wskazał zresztą Sąd Najwyższy w wyroku z 12 marca 2009r. (II PK 198/08). Innym rozwiązaniem zaproponowanym przez Sąd Najwyższy w uchwale z 19 listopada 2008r. (II PK 11/08) jest odpowiednie ukształtowanie wynagrodzenia za pracę. Powinno ono odpowiadać zasadzie wynagrodzenia godziwego, zapewniającego pracownikowi godne życie i umożliwiającego odpowiedni wypoczynek. Niezależnie od zaaprobowanego rozwiązania, przyjęcie, że na pracodawcy ciąży obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez pracownika w celu świadczenia pracy (w tym kosztów noclegu), wyznacza konieczność określenia zasad dokonywania takiego zwrotu. Kwestia ta może stać się materią regulowaną w umowie o pracę bądź w aktach prawa wewnętrznego, np. w regulaminie pracy. Może także znaleźć swoje uregulowanie w postanowieniach układu zbiorowego pracy. W takim wypadku wspomniane koszty przysługują wedle przyjętych uregulowań. Bardziej problematyczna może być sytuacja, kiedy brak jest odpowiedniej regulacji w powyższych aktach. Wydaje się, że w takim przypadku pracownik ma uprawnienie do zwrotu kosztów faktycznie poniesionych. Oznacza to, że nie przysługuje mu prawo do ryczałtu. Uprawnienie do ryczałtu musiałoby bowiem wynikać z przepisów prawa powszechnie obowiązującego lub regulacji obowiązujących u danego pracodawcy (tak m.in. Krzysztof Stefański, glosa do wyroku SN z 21 lutego 2017r., I PK 300/15, publ. PS 2017/9/126-133 oraz Michał Skąpski, glosa do wyroku SN z 21 lutego 2017r., I PK 300/15, publ. OSP 2017/11/116). W rozpatrywanej sprawie żądania powodów dotyczą okresu przed 3 kwietnia 2010r., a więc okresu przed wspomnianą nowelizacją ustawy o czasie pracy kierowców. Wobec tego można przyjąć, że w takim przypadku ich pracy nie można traktować jako podróży służbowej w rozumieniu art.

§ 1k.p.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 czerwca 2013r. (II PK 296/12) i powtórzył w wyroku z dnia 28 stycznia 2015r. (I PK 154/15), przed dniem 3 kwietnia 2010r. strony nie mogły zakwalifikować pracy kierowców transportu międzynarodowego, jako podróży służbowej w ustawowym rozumieniu art. 775 § 1 k.p. Oznacza to, że nie można było bezpośrednio stosować do tych kierowców przepisów o podróżach służbowych i zasądzać kosztów diet i noclegów na podstawie rozporządzenia z dnia 19 grudnia 2002r. w sprawie trybu uznawania zdarzenia powstałego w okresie ubezpieczenia wypadkowego za wypadek przy pracy, kwalifikacji prawnej zdarzenia, wzoru karty wypadku i terminu jej sporządzenia (Dz. U. Nr 236, poz. 1992) w związku z art.

§ 5k.p.

Ostatni z powołanych przepisów nie może być bowiem podstawą oceny praw pracownika nie odbywającego podróży służbowej. Ważna w takiej sytuacji pozostaje treść umowy i akty wewnętrzne obowiązujące w tym przedmiocie u pracodawcy. Dopiero w sytuacji gdyby tych aktów nie było i praca w transporcie międzynarodowym nie byłaby dodatkowo rekompensowana z uwagi na jej szczególny charakter, można by ewentualnie rozważać stosowanie per analogiam i z mocy art.

§ 5k.p.

tylko odpowiednio, przepisów wykonawczych o zagranicznych podróżach służbowych. Przenosząc powyższe na grunt rozpatrywanej sprawy, stanowisko o bezzasadności powództwa T. L. i M. K.

(1)jest uzasadnione. U strony pozwanej obowiązywał Regulamin Wynagradzania i został zastosowany w sprawie. Powodowie otrzymali należności zgodnie z ww. aktem wewnątrzzakładowym. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy aprobując przytoczony pogląd w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, przyjął, że regulacja zwrotu kosztów podróży poza granicami kraju i na obszarze kraju, została zamieszczona w Regulaminie Wynagradzania pozwanej spółki i wedle tej regulacji powodom przysługiwały należności z tytułu diet oraz noclegów. Pracodawca wedle tej regulacji wypłacił powodom należności stanowiące diety oraz ryczałty w tych przypadkach, gdy podróż odbywała się w obsadzie dwuosobowej. W tym ostatnim przypadku pracownicy między sobą ustalali, który z nich wystąpi o ryczałt i należność była wypłacana temu, kto złożył pracodawcy stosowne dokumenty. Potem zaś pracownicy między sobą dokonywali podziału kwoty wypłaconej przez pracodawcę. Dotyczyło to również powodów, którzy nie zgłaszali nieprawidłowości dotyczących tej praktyki. W tych zaś wypadkach, gdy obsada była jednoosobowa, a pracodawca zapewniał miejsce do spania w kabinie pojazdu, ryczałt nie był powodom należny. Negując wskazaną regulację pracodawcy, powodowie odwoływali się do poglądów orzecznictwa, w tym do uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014r. (II PZP 1/14), zgodnie z którą zapewnienie pracownikowi - kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.), co powoduje, że pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia albo na korzystniejszych warunkach i wysokości, określonych w umowie o pracę, układzie zbiorowym pracy lub innych przepisach prawa pracy. Zdaniem Sądu Okręgowego, przywołana linia orzecznicza, z uwagi na treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego, straciła swą aktualność. Wyrok TK przesądził o braku możliwości zastosowania wspomnianych wyżej rozporządzeń do kierowców transportu międzynarodowego. Warto w tej kwestii zwrócić uwagę na obowiązujące unormowania unijne, które regulują prawo do odpoczynku kierowców. Kluczowa wydaje się tu regulacja art. 8 ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85. Zgodnie z nią dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, jeśli posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Decyzję o wyborze takiego miejsca odpoczynku podejmuje kierowca. Tożsama regulacja znajduje się w art. 8 ust. 8 umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w G. w dniu 1 lipca 1970r. Wreszcie, podobnie kwestia ta regulowana jest w prawie polskim, a mianowicie w art. 14 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców, w myśl którego dobowy odpoczynek może być wykorzystany w pojeździe, jeżeli pojazd znajduje się na postoju i jest wyposażony w miejsce do spania. Z pewnością nocleg kierowcy mieści się w pojęciu odpoczynku dobowego, co więcej należy uznać, że stanowi on główny cel takiego odpoczynku. Przemawia to za przyjęciem, że nocleg w pojeździe może być uznany za wystarczający dla właściwego odpoczynku pracownika. Niezbędnym warunkiem jest wyposażenie pojazdu w miejsce do spania i ewentualne udogodnienia mające poprawić komfort wypoczynku (tak m.in. Krzysztof Stefański, glosa do wyroku SN z 21 lutego 2017r., I PK 300/15, publ. PS 2017/9/126-133). Podsumowując, skoro zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego, to doszło do zmiany stanu prawnego w porównaniu do tego, jaki obowiązywał w dacie wydania wyroku z dnia 8 grudnia 2014 roku. Skutkiem tego, rozstrzygnięcie zapadłe po tej zmianie, nie mogło być tożsame z wcześniejszym. Z przyczyn, które zostały wskazane, stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art.

§ 2, 3 i 5 k.p.

w związku z § 16 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 29 stycznia 2013r. oraz art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art.

§ 2, 3 i 5 k.p.

w związku z § 9 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 19 grudnia 2002r., skutkowało niemożnością stosowania do powodów ww. przepisów oraz częściową dezaktualizacją orzecznictwa, na którym powodowie opierali swoje stanowisko. W takiej sytuacji, jedyną regulacją, która powinna być w sprawie wzięta pod uwagę jest Regulamin Wynagradzania wprowadzony przez stronę pozwaną, który – zdaniem Sądu Okręgowego – zawiera kompleksową regulację kwestii rozliczania podróży służbowych w kraju i poza granicami kraju. Zawiera on m.in. określenie wysokości diet z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju. Dieta krajowa ma wysokość taką jak w przypadku osób zatrudnionych w jednostkach sfery budżetowej, z kolei diety zagraniczne są określone konkretną kwotą, bez względu na kraj docelowy, i z całą pewnością są one znacznie wyższe niż diety krajowe. Zaakcentowania wymaga, że określone przez pozwaną w Regulaminie Wynagradzania kwoty zarówno diet krajowych, jak i zagranicznych, nie tylko stanowią pełną, kompleksową samoistną regulację pracodawcy, ale także spełniają kryteria wynikające z niemającego już zastosowania art.

§ 4k.p.

Zostały one powodom wypłacone, a zatem Sąd ocenił, iż roszczenia powodów w zakresie dotyczącym diet z tytułu podróży służbowych były niezasadne, a wyliczenia biegłej sądowej B. W.

(1)nieprzydatne. Jeśli chodzi zaś o ryczałty z tytułu podróży służbowych, to należy wskazać, że Regulamin Wynagradzania odwiązujący u strony pozwanej w spornym okresie, także zawierał regulacje i w tym zakresie. Zwrot kosztów noclegu w związku z podróżami służbowymi na terenie kraju był zależny od tego, czy pracownik posiadał rachunek hotelowy. Jeśli tak, to pracodawca zwracał mu koszty noclegu w wysokości stwierdzonej rachunkiem, a jeśli nie posiadał rachunku, to pracodawca wypłacał ryczałt w wysokości 150% diety. Z kolei koszty noclegu w związku z podróżą służbową zagraniczną płatne były w walucie kraju, którego dotyczą, w wysokości przedłożonego rachunku, ale do wysokości limitu ustalonego w załączniku do rozporządzenia dot. podróży służbowej poza granicami kraju. Jeżeli zaś pracownik nie przedłożył rachunku za nocleg, wówczas pracodawca wypłacał mu ryczałt w wysokości 20% ustalonego limitu z ww. rozporządzenia. Dodatkowo, zarówno w odniesieniu do kosztów noclegu w związku z podróżą krajową, jak i zagraniczną, pracodawca zastrzegł, że w przypadku korzystania w trakcie podróży służbowej z samochodu z miejscem noclegowym, zwrot kosztów za nocleg nie przysługuje. Zdaniem Sądu, wskazana regulacja dotycząca noclegów, była nie tylko pełna, kompleksowa, ale także dopuszczalna, co należy wywieść ze zmian w stanie prawnym, jakie dokonały się po wydaniu wspomnianego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Nie musiała być ona co najmniej taka, jak wynika z przepisów rozporządzenia dot. podróży służbowej, co podkreślił Sąd Najwyższy już w wyroku z 17 listopada 2016r. (II PK 227/15, LEX nr 2180093), wskazując, że do czasu wyraźnego uregulowania wpływu zależności innowacji techniczno-socjalnych na wysokość ryczałtów za noclegi w kabinie samochodu ciężarowego, zapewnienie korzystania przez kierowców samochodowego transportu międzynarodowego z noclegów w specjalnie przystosowanej do tego części kabiny samochodowej, która łącznie z możliwością skorzystania z socjalnej infrastruktury parkingowej zapewnia im przyzwoite minimum socjalno-bytowe, uprawnia pracodawcę do uzgodnienia lub uregulowania w zakładowych przepisach płacowych niższych - niż uśredniona kwota ryczałtu za nocleg - rekompensat za noclegi odbyte w warunkach gwarantujących co najmniej dostateczny komfort nocnego odpoczynku, z możliwością zaspokojenia potrzeb sanitarnych i socjalnych kierowców. W rozpatrywanej sprawie to, że regulacja regulaminowa jest mniej korzystna dla pracowników niż przepisy rozporządzenia, gdyż częściowo ma charakter regulacji negatywnej, wykluczając prawo do ryczałtu w pewnych sytuacjach, nie jest przesądzające, szczególnie wobec zmiany stanu prawnego, jaka nastąpiła po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Wydaje, że takie stanowisko zostało zaaprobowane przez Sąd Najwyższy, który w sentencji uchwały 7 sędziów z dnia 26 października 2017r. (III PZP 2/17), wskazał inaczej niż to było do czasu wydania orzeczenia przez TK, że ryczałt za nocleg w podróży służbowej kierowcy zatrudnionego w transporcie międzynarodowym może zostać określony w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę (art.

§ 3k.p.) poniżej 25% limitu, o którym mowa w § 9 ust.

2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.) oraz w § 16 ust. 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dz. U. poz. 167). Co prawda uzasadnienie do powyższej uchwały nie zostało jeszcze opublikowane, ale w świetle tak sformułowanej sentencji nie budzi wątpliwości, że wydane rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w zakresie rozliczania podróży służbowych kierowców uwzględnia zmiany, jakie nastąpiły po rozstrzygnięciu Trybunału Konstytucyjnego. Na marginesie należy zaznaczyć, że to, gdzie faktycznie kierowca spędza nocleg pozostaje poza kontrolą pracodawcy. Nawet jeśli pracodawca preferowałby odpoczynek pracowników w hotelu, ostatecznie o formie noclegu zadecyduje sam kierowca, który może chcieć zaoszczędzić środki przyznane przez ustawodawcę w formie ryczałtu. System wynagradzania pracowników kierowców, w tym przyznawania diet czy dodatków, powinien być zatem tak skonstruowany, by nie stanowił zachęty do naruszania bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Z drugiej strony nie może także sprzyjać fikcji, w której kierowca - pracownik otrzymuje wynagrodzenie za pracę niestanowiące rzeczywistego ekwiwalentu za świadczoną pracę, zaś ów ekwiwalent stanowią (zaoszczędzane) świadczenia z tytułu podróży służbowej (diety, zwrot kosztów noclegu) (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2017r., I PK 77/16, LEX nr 2258054). W świetle powyższego uznać należy, że kwoty należne powodom w spornym okresie tytułem zwrotu kosztów podróży służbowych zostały ustalone prawidłowo, w oparciu o obowiązujące przepisy prawa zakładowego i zostały przez stronę pozwaną wypłacone. Pracodawca miał możliwość ustalenia świadczeń z tytułu diet za podróże zagraniczne w wysokości niższej niż wynikające z rozporządzeń dla poszczególnych państw, ale nie niższej niż przewidziane dla podróży krajowych - co też uczynił. W świetle powołanego, aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego, pozwana miała również prawo ustalić wysokości świadczeń z tytułu noclegów w wysokości niższej niż wskazane w powołanych wyżej rozporządzeniach. Co jednak najistotniejsze, kwoty wypłacone przez pozwaną były zgodne z tymi, wynikającymi z postanowień Regulaminu Wynagradzania. Z powyższych względów powództwo podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 1 wyroku. O kosztach zastępstwa procesowego Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 102 k.p.c. Pierwszy ze wskazanych przepisów ustanawia zasadę, że koszty ponosi strona przegrywająca proces, a taką w rozpatrywanej sprawie byli powodowie T. L. i M. K.

(1). Strona pozwana, która była reprezentowana przez radców prawnych i proces wygrała, wnosiła o zwrot kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, w wysokości podwójnej stawki minimalnej. Sąd wysokość kosztów postępowania pierwszo-instancyjnego ustalił na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r., poz. 1804 ze zm.), obowiązującego w dacie ponownego przeniesienia sprawy do I instancji w wyniku wydania przez Sąd Apelacyjny wyroku uchylającego w części rozstrzygnięcie, które zostało wydane 8 grudnia 2014r. Wartość przedmiotu sporu w sprawie każdego z powodów wynosiła ponad 50.000 zł, a zatem zgodnie § 2 pkt 6 ww. rozporządzenia stawka podstawowa kosztów wynosiła w sprawie M. K.
(1)- 7.200 zł i w sprawie T. L. – 7.200 zł, co przy uwzględnieniu wniosku strony pozwanej o zasądzenie stawki podwójnej dałoby kwotę 14.400 zł od każdego z powodów. Mając na względzie, iż wartość przedmiotu zaskarżenia w przypadku każdego z powodów była wyższa niż 10.000 zł, ale nie przekraczała 50.000 zł, koszty postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013r., poz. 490 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji. Wyniosły one po 1.800 zł od każdego z powodów (2.400 zł x 75%). Do kosztów postępowania w II instancji Sąd Okręgowy doliczył poniesione przez stronę pozwaną koszty opłaty sądowej od apelacji w kwocie 2.516 zł, rozdzielając powyższą kwotę pomiędzy powodów proporcjonalnie do ich roszczeń (do kosztów powoda M. K.
(1)doliczyć należało z tego tytułu kwotę 1.230,50 zł, a do kosztów powoda T. L. kwotę 1.285,50 zł). Do kosztów procesu ogółem Sąd Okręgowy doliczył także kwotę 171 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (6 x 17 zł) oraz opłatę od zażalenia w kwocie 40 zł, rozdzielając je równo pomiędzy powodów. Sąd ustalił, iż przy uwzględnieniu powyższych wyliczeń, tytułem zwrotu kosztów procesu od powoda M. K.
(1)należałoby zasądzić kwotę: 10.316 zł (przy zastosowaniu podwójnej stawki kosztów zastępstwa procesowego byłaby to kwota 17.516 zł), a od powoda T. L. kwotę 10.371 zł (przy zastosowaniu podwójnej stawki kosztów zastępstwa procesowego byłaby to kwota 17.571 zł). Jednak Sąd zastosował w sprawie art. 102 k.p.c. i częściowo, do kwoty 5.000 zł, ograniczył w przypadku obu powodów kwoty zasądzone na rzecz (...) S.A. w K.. W pozostałym zakresie M. K.
(1)i T. L. nie zostali obciążeni tymi kosztami. Art. 102 k.p.c. wskazuje, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. W orzecznictwie przyjmuje się, że do kręgu "wypadków szczególnie uzasadnionych" należą zarówno okoliczności związane z samym przebiegiem procesu, jak i leżące na zewnątrz. Do pierwszych zaliczane są sytuacje wynikające z charakteru żądania poddanego rozstrzygnięciu, jego znaczenia dla strony, subiektywne przekonanie strony o zasadności roszczeń, przedawnienie, prekluzja. Drugie natomiast wyznacza sytuacja majątkowa i życiowa strony, z tym zastrzeżeniem, że niewystarczające jest powoływanie się jedynie na trudną sytuację majątkową, nawet jeśli była podstawą zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia pełnomocnika z urzędu (m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 10 października 2017r., III AUa 661/17). Sąd stosując opisaną instytucję w rozpatrywanej sprawie miał na względzie rozbieżności w orzecznictwie w zakresie ryczałtów i diet z tytułu podróży służbowych kierowców. Brak jednolitej linii orzeczniczej w tej materii mógł niewątpliwie wzbudzić u powodów przeświadczenie o zasadności ich roszczeń. Sąd brał także pod uwagę sytuację majątkową i życiową obu powodów opisaną w oświadczeniach o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania i na tej podstawie stwierdził, że zachodzi przypadek szczególny pozwalający na obciążenie ich kosztami jedynie w części. Zdaniem Sądu nie było jednak podstaw do tego, by w pełni odstąpić od obciążenia powodów kosztami. Powodowie wnosząc powództwo musieli zakładać możliwość przegrania procesu choćby w części, tym bardziej, że formułując swoje roszczenia nie przedstawili w początkowej fazie żadnych wyliczeń. Szacowali żądane kwoty, zatem musieli liczyć się z tym, że ich powództwa w jakiejś części mogą nie być uwzględnione. Poza tym postępowanie trwa od 2008r., co powoduje, że do dnia wydania rozstrzygnięcia niewątpliwie powodowie mieli możliwość odłożenia zasądzonej kwoty na pokrycie kosztów procesu. Dodatkowo, nie można pomijać również i tego, że w toku procesu strona pozwana reprezentowana przez pełnomocnika, miała duży wkład w kwestiach dotyczących prowadzonych przez Sąd wyliczeń, co wiązało się ze znacznym nakładem pracy. W ocenie Sądu nie można pomijać tego nakładu, co w powiązaniu z okolicznościami, które Sąd zaprezentował wcześniej, doprowadziło do zastosowania ww. przepisów oraz zasądzenia od powodów na rzecz (...) S.A. po 5.000 zł tytułem kosztów procesu i nieobciążania ich tymi kosztami w pozostałym zakresie. Jeśli chodzi natomiast o wydatki tymczasowo pokryte ze środków Skarbu Państwa, to Sąd w tym zakresie zastosował art. 97 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. 2016r., poz. 623). Stanowi on, że w toku postępowania w sprawach z zakresu prawa pracy o roszczenia pracownika wydatki obciążające pracownika ponosi tymczasowo Skarb Państwa. Sąd pracy w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji rozstrzyga o tych wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113, z tym że obciążenie pracownika tymi wydatkami może nastąpić w wypadkach szczególnie uzasadnionych. W przedmiotowej sprawie, zgodnie z zasadą wynikającą z art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, to powodowie, którzy przegrali proces, musieliby ponieść wydatki, które poniósł tymczasowo Skarb Państwa. Może to jednak nastąpić tylko w wypadkach wyjątkowych, a taki wypadek nie wystąpił w przedmiotowej sprawie. ZARZĄDZENIE (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.