Uznał, iż zaskarżona uchwała nie jest sprzeczna z art. 375 1 k.s.h. Powódka nie wykazała bowiem, iż Kodeks (...) narusza zakaz wydawania zarządowi przez walne zgromadzenie wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. Nie wskazała konkretnego postanowienia Kodeksu (...), które można byłoby uznać za wiążące polecenie dla zarządu, dotyczące spraw spółki. Zarząd pozwanej nie został poprzez przyjęcie Kodeksu w żaden sposób związany jakimkolwiek poleceniem dotyczącym prowadzenia spraw spółki, zaś artykuły 3, 15, 20 i 30 wręcz nakazują respektowanie obowiązujących przepisów prawa przy jego stosowaniu. Nie podzielił twierdzenia powódki, aby Kodeks (...) naruszał art. 368 § 1 k.s.h. w zw. z art. 375 k.s.h. Zarząd pozwanej po przyjęciu Kodeksu w dalszym ciągu prowadzi sprawy spółki i ją reprezentuje, zgodnie z treścią art. 368 § 1 k.s.h. Z kolei art. 375 k.s.h., stanowi, iż członkowie zarządu podlegają ograniczeniom ustanowionym w dziale II tytułu III k.s.h., w statucie, regulaminie zarządu oraz w uchwałach rady nadzorczej i walnego zgromadzenia. Skoro zatem Kodeks (...) został przyjęty do stosowania uchwałą walnego zgromadzenia, zawarte w nim ograniczenia dla zarządu nie naruszają art. 375 k.s.h. Dodatkowo podnieść należy, iż kwestionowane przez powódkę uprawnienie do powołania tzw. Komitetów nie narusza art. 368 k.s.h., bowiem w art. 30 ust. 4 Kodeksu (...) wyraźnie zostało ustalone, iż spółka, a więc także jej zarząd, nie jest związana opinią Komitetu naruszającą bezwzględnie obowiązujący przepis prawa. W takim przypadku, jak wynika z treści art. 30 ust. 4 pkt 3 Kodeksu (...) a contrario, odmowa realizacji opinii Komitetu przez spółkę, czy też reprezentujący ją zarząd, nie mogłaby być kwestionowana. Nie podzielił Sąd Okręgowy twierdzenia powódki, że Kodeks (...)jest sprzeczny z artykułami 428-429 k.s.h. w zw. z art. 20 k.s.h. Powódka zarzuciła, iż naruszenie to polega na zapewnieniu w art. 21 ust. 2 pkt b Kodeksu (...) spółce dominującej stałego dostępu do informacji dotyczących pozwanego i to w zakresie określonym uznaniowo przez (...) S.A., a dodatkowo art. 31 ust. 1 Kodeksu (...) zobowiązuje pozwanego do przekazywania (...) S.A. jako spółce dominującej wszelkich informacji mających lub mogących mieć wpływ na funkcjonowanie pozwanego w ramach (...)łub samą (...). Zdaniem powódki uprawnienia spółki dominującej do uzyskiwania informacji o działalności pozwanej zostały określone zdecydowanie szerzej niż przysługujące powódce na mocy Kodeksu spółek handlowych. Jednak nawet ewentualne, jak twierdzi powódka, zdecydowanie szersze uprawnienia do uzyskania informacji na podstawie wskazanych postanowień Kodeksu (...)nie naruszałyby art. 428 k.s.h. ani art. 429 k.s.h. Naruszenie tych przepisów miałoby miejsce wówczas, gdyby postanowienia Kodeksu (...)- w przypadku art. 428 k.s.h. - prawo akcjonariusza do uzyskania informacji określone w tym przepisie w jakikolwiek sposób ograniczały lub wyłączały, bądź też z drugiej strony ograniczały lub wyłączały uprawnienia zarządu do odmowy udzielenia informacji, zmieniały określony w powołanym przepisie termin realizacji obowiązku udzielenia informacji przez zarząd lub ograniczały lub wyłączały obowiązki zarządu wymienione w § 7 powołanego przepisu. W przypadku art. 429 k.s.h. jego naruszenie miałoby miejsce wtedy, gdyby Kodeks (...) ograniczał łub wyłączał uprawnienie akcjonariusza do złożenia wniosku do sądu rejestrowego lub zmieniał termin jego złożenia. Żadna z wyżej wymienionych sytuacji nie ma miejsca. Naruszenie art. 20 k.s.h. miałoby z kolei miejsce, gdyby wyżej wymienione naruszenia art. 428 k.s.h. lub art. 429 k.s.h miały dotyczyć w takich samych okolicznościach jednego lub niektórych akcjonariuszy, zaś pozostałych nie dotyczyć. Powołane przez powódkę postanowienia Kodeksu (...) nie przewidują odmiennego traktowania w takich samych okolicznościach poszczególnych akcjonariuszy w zakresie wynikającym z art. 428 k.s.h. ani art. 429 k.s.h. Dodatkowo Sąd Okręgowy zaznaczył, iż powódka nie twierdziła w pozwie, iż (...) Spółka Akcyjna jest akcjonariuszem pozwanej, a jedynie, iż pozwany jest podmiotem pośrednio zależnym od wyżej wymienionej spółki. Dopiero pozwana w odpowiedzi na pozew podniosła, iż (...) S.A. przysługuje prawo użytkowania akcji pozwanej i wykonywania prawa głosu z tych akcji. Powódka nie wykazała także, jakoby uprawnienia spółki dominującej do uzyskania informacji o działalności pozwanej zostały określone zdecydowania szerzej, niż przysługujące powódce na mocy k.s.h. Art. 428 § 6 k.s.h. nie ogranicza bowiem w żaden sposób informacji, o które może wystąpić akcjonariusz. Także kwestionowane przez powódkę postanowienia Kodeksu (...)nie zawierają w tym zakresie żadnych ograniczeń. Z kolei uregulowane w art. 428 § 2 i § 3 k.s.h. zasady odmowy udzielenia informacji mogą dotyczą zarówno powódki, jak i (...) S.A. Z tych wszystkich względów zarzut naruszenia przez zaskarżoną uchwałę artykułów 428-429 k.s.h. w zw. z art. 20 k.s.h. został uznany za bezzasadny. Bezzasadne jest także ewentualne żądanie powódki, dla uzasadnienia którego powódka podniosła, iż podejmowanie przez Walne Zgromadzenie uchwał naruszających przepisy prawa narusza jednocześnie dobre obyczaje. Skoro bowiem zaskarżona uchwała - z przyczyn wyżej powołanych - nie narusza przepisów prawa, podniesiony przez powódkę argument dla uzasadnienia żądania ewentualnego jest bezzasadny. Zresztą, także w przypadku, gdyby był on zasadny, żądanie ewentualne nie zostałoby uwzględnione, bowiem zachodziłyby przesłanki do uwzględnienia pierwotnego żądania. Powódka nie wykazała sprzeczności uchwały z jakimkolwiek innym dobrym obyczajem, nie powołała się też na ewentualną sprzeczność uchwały ze statutem, co z uwagi na przewidzianą w art. 422 § 1 k.s.h konieczność kumulatywnego występowania jednej z tych przesłanek z godzeniem uchwały w interesy spółki lub celem pokrzywdzenia akcjonariusza, uniemożliwia uwzględnienie żądania ewentualnego. Także za bezzasadne uznał Sąd Okręgowy twierdzenie powódki, iż postanowienia Kodeksu (...)godzą w interes spółki i mają na celu pokrzywdzenie wspólnika. W szczególności nie jest tak, jak twierdzi powódka, iż w Kodeksie (...) przyznano prymat interesowi grupy kapitałowej. Wbrew stanowisku powódki, powołane przez nią art. 3 ust. 1, art. 13 ust. 1 i ust. 2, art. 14, art. 17 ust. 1, art. 22, art. 24 ani inne artykuły Kodeksu nie zawierają stwierdzenia o istnieniu takiego prymatu, zaś w szczególności art. 15 stanowi, iż realizacja interesu (...)odbywa się z uwzględnieniem uzasadnionych interesów wspólników mniejszościowych i zgodnie z wynikającą z corporate governance zasadą lojalności wobec nich. Także art. 30 Kodeksu nakazuje uwzględnianie konkretnego interesu wspólników mniejszościowych. Stąd teza powódki o przyznaniu przez Kodeks prymatu interesowi(...)nie może się ostać. Wobec tego uznał Sąd Okręgowy za bezzasadne twierdzenie powódki, iż zaskarżona uchwała chroni interesy osób trzecich kosztem interesu spółki i tym samym godzi w jej interesy. Z powołanych już wyżej postanowień artykułów 3,15, 20 i 30 Kodeksu wynika pierwszeństwo powszechnie obowiązujących przepisów prawa przez zarządy spółek zależnych, w tym pozwanej, tym samym Kodeks (...)nie może stanowić podstawy do jakiegokolwiek działania kosztem interesów pozwanej, gdyż byłoby to jednocześnie działanie sprzeczne z prawem. Z treści Kodeksu nie wynika też, jak to podnosi powódka, zdominowanie spółki przez określoną grupę akcjonariuszy, co ma godzić w interes spółki. Dominująca pozycja akcjonariusza (...) S.A. nie wynika bowiem z treści Kodeksu (...). Również przyjęcie przez powódkę, iż zaskarżona uchwała ma na celu jej pokrzywdzenie, wprowadzając nakaz uwzględnienia wyłącznie interesu grupy kapitałowej i dążenia do wzrostu wartości (...) jako całości, Sąd Okręgowy uznał za chybione. Zważył, iż art. 22 Kodeksu, wbrew stanowisku powódki, nie stanowi, iż spółka jest obowiązana do podejmowania wyłącznie działań, określonych w jego treści. Już z wcześniejszych rozważań dotyczących treści art. 15 i art. 30 Kodeksu (...) wynika, iż stanowisko powódki dotyczące rzekomego pokrzywdzenia akcjonariusza mniejszościowego jest bezzasadne. Także preambuła Kodeksu (...) nakazuje uwzględnienie uzasadnionych interesów m.in. wspólników mniejszościowych. Art. 16 Kodeksu (...) wprost stanowi, iż przez zasadę lojalności wobec wspólników mniejszościowych (art. 15 kodeksu), należy rozumieć zakaz podejmowania jakichkolwiek działań, których celem jest świadome pokrzywdzenie wspólnika mniejszościowego sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Zatem sam Kodeks (...) zakazuje podejmowania działań, objętych wyżej wymienionymi twierdzeniami powódki. Zaskarżona uchwała w żaden sposób nie umniejsza praw korporacyjnych ani majątkowych powódki, która nie wykazała też, że została ona podjęta z takim zamiarem. Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy uznał zarówno pierwotne żądanie pozwu, jak i żądanie ewentualne za nieuzasadnione i w konsekwencji, wobec braku przesłanek z art. 425 § 1 k.s.h. do stwierdzenia nieważności uchwały i przesłanek z art. 422 § 1 k.s.h. do jej uchylenia, powództwo oddalił. O kosztach zasądzonych na rzecz pozwanej Sąd orzekł po myśli art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., art. 107 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku złożyła powódka, która wniosła o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Powódka zarzuciła naruszenie: 1. art.
poprzez jego zastosowanie i pominięcie twierdzeń powódki przedstawionych w pismach procesowych wniesionych po dniu wniesienia pozwu, a w konsekwencji błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy;
w doniesieniu się do twierdzeń powołanych przez powódkę w dalszych pismach procesowych poza pozwem. Pozwana bowiem nie podniosła nowych okoliczności faktycznych, dowodów czy twierdzeń, ale rozszerzyła argumentację prawną na poparcie swojego żądania ustosunkowując się do zarzutów strony przeciwnej. Takie działanie procesowe nie mieści się w ramach powołanego przepisu i może być ograniczone tzw. prekluzją dowodową. Nie wpływa to jednak na ocenę zasadności roszczenia powódki. Zaskarżona uchwała stanowiła decyzję akcjonariuszy pozwanej o przystąpieniu do już istniejącej (...), zrzeszającej przedsiębiorstwa energetyczne i wydobywcze. Zasady działania tej (...)zostały zebrane w dokumencie nazwanym Kodeks (...). Cel tworzenia korporacji został określony przez program rządowy „Program dla elektroenergetyki”, który ma realizować cele państwowe w tym obszarze. Samo tworzenie korporacji jako niezakazane przez prawo należy uznać za dopuszczalne, a z punktu widzenia ekonomicznego, czy też założeń gospodarczych państwa, często jest pożądane. Korporacja zrzesza przedsiębiorstwa realizujące wspólne cele, na przykład ekonomiczne. Decyzja przystąpienia do korporacji jest dobrowolna, ale jej konsekwencją jest podporządkowanie działania wspólnemu interesowi, co musi oznaczać w rzeczywistości ograniczenie samodzielności poprzez podejmowanie decyzji strategicznych uzależnionych od sytuacji ekonomicznej w kraju i na świecie w interesie całej grupy (czyli wszystkich przedsiębiorstw ją tworzących). Przystępująca do korporacji spółka ma na względzie korzyści, najczęściej długoterminowe, z działania w grupie, co pozwala jej na wyrażenie zgody na przyjęcie kierunków dalszego rozwoju ustalonych wspólnie na zasadach przyjętych przez związek. Tworzenie korporacji nie odejmuje odpowiedzialności członkom zarządu za należyte dbanie o interesy spółki wchodzącej w skład zrzeszenia, ale wymusza przyjęcie konkretnych planów działania ekonomicznego na przyszłość. Jednocześnie należy podkreślić, że przyjęte zasady współdziałania nie mogą łamać bezwzględnie obowiązujących norm prawnych i ograniczać rozwój wolnego rynku. Nie kwestionując co do zasady korzyści ze stworzenia związku korporacyjnego (...), powódka nie wskazała żadnych zapisów Kodeksu (...), które wykraczałyby poza powszechnie rozumianymi zasadami działania korporacji, byłyby sprzeczne z prawem albo działały na niekorzyść spółki, w której powódka posiada akcje. Nie można bowiem uznać podporządkowania decyzji strategicznych zarządu pozwanej spółki celom utworzonej korporacji za sprzeczne z prawem, gdyż w takiej sytuacji w ogóle tworzenie tego typu związku musiałoby zostać uznane za niezgodne z prawem. Powołane przez powódkę zapisy Kodeksu (...) odnoszą się właśnie do interesu całej grupy. Artykuł 13 ust. 2 stanowiący, iż „celem każdej spółki jest prowadzenie działalności ukierunkowanej na realizację Strategii Korporacyjnej”, czy też art. 20 ust. 2 postanawiający, iż „strategia spółki jest determinowana Strategią Korporacyjną i powinna być z nią spójna”, są właśnie potwierdzeniem podstawowych zasad tworzenia korporacji. Przy cytowaniu tych zapisów powódka pomija jednak, co w rozumieniu Kodeksu oznacza interes grupy, który definiuje art. 14. Interes grupy jest bowiem tworzony na podstawie przyjętej strategii działania ekonomicznego spółek wschodzących w jej skład i stanowi „wspólnotę celów spółek” (art. 13 ust. 1 Kodeksu). Skoro powódka nie kwestionuje interesu i korzyści dla pozwanej spółki w związku z samym przystąpieniem do konkretnej grupy, to nie sposób zgodzić się z powódką, że respektowanie wspólnego interesu zrzeszających się spółek jest zaprzeczeniem interesu samej pozwanej spółki. Zasady funkcjonowania Korporacji zostały określone w sposób zbiorczy w art. 12 Kodeksu. Nie ma pośród nich żadnych zapisów, które odbiegałyby od celu stworzenia takiego związku. Trudno bowiem uznać, że każda ze spółek wchodzących w skład zrzeszenia będzie realizowała własne interesy i cele sprzeczne z interesami i celami korporacji. Wstąpienie wtedy do takiej struktury byłoby bezsensowne. Przy okazji należy też podkreślić, że możliwość działania pozwanej w takiej strukturze dopuszczał także jej statut. Zapisy te nie świadczą również o podporządkowaniu zarządu pozwanej spółki zarządowi innej spółki. Wszak o działalności spółki, decyduje zarząd, który jednak podlega ograniczeniom wywodzącym się również z uchwał walnego zgromadzenia (art. 375 k.s.h.). I choć należy się zgodzić z apelującą, że ograniczenia te nie mogą wchodzić w sferę uprawnień członków zarządu przewidzianą dla nich przez przepisy bezwzględnie obowiązujące, to w tym przypadku, zaskarżona uchwała nie stanowi polecenia, o jakim mowa w art. 375 1 k.s.h. Nie określa ona bowiem, nawet poprzez przyjęcie zasad wynikających z Kodeksu (...), w jaki sposób zarząd ma prowadzić sprawy spółki. Zakaz bowiem dotyczy sfery zarządzania i odnosi się do wiążących poleceń. Tymczasem kwestionowane zapisy Kodeksu odwołują się do opinii organu, który na jego podstawie może powstać, tzw. Komitetu (...) (art. 30 Kodeksu). Komitet ten wydaje opinie o zgodności decyzji spółki ze strategią korporacyjną, ale ostateczna decyzja, czy konkretne działanie zostanie podjęte, nadal pozostaje w gestii zarządu. Wprawdzie zapis wymienia przypadki, kiedy odmowa zastosowania się do opinii może nastąpić, ale jako ogólną zasadę ustanawia stosowanie się do przepisów prawa, interesów wierzycieli i wspólników mniejszościowych. Z tak ogólnie sformułowanego zapisu należy wnioskować, iż ostateczna ocena, czy opinia powinna mieć wpływ na konkretną decyzję należy do zarządu spółki, a to pozbawia ją charakteru wiążącego. Zakwestionowane zapisy nie zwalniają zarządu pozwanej z samodzielnego działania zgodnie z prawem. Podnoszone przez powódkę zapisy Kodeksu (...) o rodzaju uzależnienia spółki zależnej od spółki dominującej (art. 8 i 13 Preambuły) wywodzą się z istnienia powiązań kapitałowych, które w tym przypadku istnieją niezależnie od sformułowanej grupy. Zakres bowiem wpływu spółki dominującej na spółkę zależną jest związany z majątkowym charakterem uzależnień i wypływających z tego tytułu uprawnień właścicielskich. Nie bez znaczenia pozostają odwołania się Kodeksu (...) do przestrzegania norm prawnych, interesu wierzycieli czy interesu wspólników mniejszościowych. Dokument wręcz wprowadza stosowanie zasady lojalności, przez którą rozumie zakaz podejmowania jakichkolwiek działań, których celem byłoby świadome pokrzywdzenie wierzyciela lub wspólnika mniejszościowego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami (art. 16 Kodeksu). Także w dalszej części odwołuje się do tak ujmowanej zasady, na przykład w art. 30, który także jest kwestionowany przez powódkę. Choć powódka uznaje je za gołosłowne stwierdzenia, to jednak nie sposób się z nią zgodzić, że są to jedynie sformułowania bez treści. Określają one, tak jak inne kwestionowane zapisy, kierunek działania spółek łączących się w korporacji, i chociaż obowiązek respektowania powołanych zasad wynika już z systemu prawnego, to ich wyszczególnienie w Kodeksie (...), stanowi podkreślenie potrzeby ich zastosowania w ramach współpracy przedsiębiorstw. I oczywistym jest, że same zapisy nie gwarantują, że wszystkie działania spółki dominującej i jej organów będą zgodne z prawem czy corporate governance, ale ustanawianie norm prawnych nigdy nie zapewni pewności ich stuprocentowego przestrzegania. W razie naruszenia tych zasad pokrzywdzonym służą środki prawne zależne od sytuacji. Należy stanowczo podkreślić, iż skoro Kodeks odnosi się do interesu (...), a w jej skład wchodzi także pozwana spółka, to podporządkowanie działania w interesie (...) stanowi działanie również w interesie pozwanej. Tym samym nie sposób stwierdzić, że treść uchwały, której część stanowi Kodeks (...), jest sprzeczna z przepisami art. 375, art. 375 1, art. 368 k.s.h. Nie do zaakceptowania jest również pogląd powódki, że określenie zasad udzielania informacji ma wpływ na zachwianie reguły równego traktowania akcjonariuszy wynikającej z art. 20 k.s.h. Przede wszystkim należy podkreślić, iż przepis art. 428 k.s.h. nie określa przedmiotu, którego informacje mogą dotyczyć. W grę zatem mogą wchodzić różnorakie sytuacje, które powinny być oceniane przez pryzmat konkretnych okoliczności. Artykuł 31 Kodeksu przewidział konieczność przekazywania informacji spółce dominującej mających wpływ na funkcjonowanie spółki w ramach (...). Działanie takie jest usprawiedliwione ze względu na realizowanie wspólnego celu gospodarczego oraz związanych z powstaniem korporacji obowiązków o charakterze administracyjnym i podatkowym. Dodatkowo Kodeks podkreślił, że przekazanie tych informacji „ma na celu wyłącznie realizację zasady integralności biznesowej”. Skoro art. 428 k.s.h. nie wymienia przedmiotu lub zakresu udzielanych informacji, to samo określenie ich w umowie korporacyjnej nie stoi w sprzeczności z normą prawną. Postanowienia umowne określające obowiązki informacyjne nie wprowadzają natomiast żadnych zmian w zakresie stosowania wszelkich reguł udzielania informacji określonych art. 428 k.s.h., a biorąc pod uwagę, że Kodeks wielokrotnie odwołuje się do przepisów prawa, należało przyjąć, że wszelkie reguły ustanowione powołanym przepisem powinny być respektowane. Kodeks nie odbiera bowiem prawa powódce do uzyskiwania według tych samych zasad informacji, także tych samych informacji, nie ogranicza tego prawa, ani nie określa odmiennych reguł. W każdym przypadku zarząd musi ocenić, czy żądana informacja ma wpływ na funkcjonowanie grupy i czy jednocześnie nie zachodzą przesłanki negatywne do jej ujawnienia (§ 2 i 3 art. 428 k.s.h.). Stąd ostatecznie decyzję będzie musiał podjąć zarząd pozwanej, a nie spółki dominującej, jak określa to powódka, a decyzja ta nie może naruszać przepisów prawa. Nie można zatem wysnuć wniosku, jaki forsuje powódka, iż zapisy Kodeksu rozszerzają uprawnienia spółki dominującej w stosunku do tych informacji, jakie spółka dominująca, poprzez powiązania kapitałowe, mogłaby uzyskać. Natomiast zarzut o naruszeniu art. 429 k.s.h. całkowicie nie znajduje uzasadnienia w treści Kodeksu, który do kwestii prawa do sądu akcjonariusza w przypadku odmowy udzielania informacji w ogóle się nie odnosi. Biorąc pod uwagę powyższe należało uznać, że uchwała nie jest sprzeczna z ustawą, a wobec tego powództwo o stwierdzenie nieważności nie podlegało uwzględnieniu (art. 425 § 1 k.s.h.). Powództwo o uchylenie uchwały (art. 422 § 1 k.s.h.) również nie zasługiwało na uwzględnienie. Nie powtarzając za Sądem Okręgowym i stronami definicji „sprzeczności z dobrymi obyczajami”, „godzenia w interes spółki” oraz „pokrzywdzenia akcjonariusza”, stworzonymi przez orzecznictwo i doktrynę, należy podkreślić, iż uzasadnieniem tego powództwa były argumenty tożsame z powództwem o stwierdzenie nieważności. Powódka stanęła bowiem na stanowisku, iż naruszenie norm prawnych przez zaskarżoną uchwałę spełnia jednocześnie wszystkie wymogi powództwa o uchylenie uchwały. Stąd wszystkie powyższe uwagi odnoszą się również do tego roszczenia. Punktem wyjścia dla powódki przy zgłoszeniu roszczenia o uchylenie uchwały jest sprzeczność interesu pozwanej z interesem(...), co podważa sam sens przystąpienia do korporacji, a czego nie wykazano. Rozważania powódki o wybieraniu przez pozwaną rozwiązań niekoniecznie korzystniejszych dla tej spółki wyraża się w obawach o kierunek rozwoju pozwanej, a nie rzeczywistych zastrzeżeniach co do treści zaskarżonej uchwały. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny uznał, że zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego jest prawidłowe, a apelacja powódki podlega oddaleniu. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 i 107 k.p.c. Powódka jako strona przegrywająca spór została zobowiązana do zwrot kosztów poniesionych w tym postępowaniu przez pozwaną w wysokości 270 zł, na co złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego. Interwenienci uboczni (w postępowaniu apelacyjnym brało ich udział trzech) występujący po stronie wygrywającej proces również otrzymali zwrot swoich kosztów. Jednak reprezentował ich jeden pełnomocnik procesowy, stąd jego wynagrodzenie zostało przydzielone każdemu w równej części, czyli po 90 zł. Dodatkowo interwenient (...) S.A. w K. został zobowiązany do przedłożenia w postępowaniu apelacyjnym nowego pełnomocnictwa w związku z przekształceniami podmiotowymi, stąd jemu przyznano zwrot kosztów powiększony o opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł, czyli łącznie 107 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.