← Polska

XXIII Ga 1440/17

Sygn. akt XXIII Ga 1440/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 listopada 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXIII Wydział Gospodarczy Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Alicja Dzie

§ 1k.p.c.

poprzez zaniechanie oddalenia spóźnionego wniosku powoda o dopuszczenie dowodu z dokumentów załączonych do pisma procesowego z dnia 3 grudnia 2012 r., w tym dowodu z dokumentu w postaci oświadczenia pozwanego z dnia 20 sierpnia 2010 r., oraz zaniechanie pominięcia spóźnionych twierdzeń powoda zawartych w ww. piśmie procesowym pomimo tego, że powyższe dowody oraz okoliczności były powodowi znane jeszcze przed wytoczeniem powództwa i według twierdzeń powoda dotyczyły one faktów, z których powód od początku wywodził żądanie pozwu, co za tym idzie, powyższe dokumenty i okoliczności powinny zostać przez powoda przedstawione już w treści pozwu, najpóźniej zaś w treści pisma stanowiącego uzupełnienie pozwu wniesionego w elektronicznym postępowaniu upominawczym, niezależnie od późniejszych zarzutów i twierdzeń pozwanego, zaś wobec braku ich zgłoszenia w tym terminie winny one zostać oddalone i pominięte przez Sąd jako objęte prekluzją dowodową; - powyższe uchybienia proceduralne miały istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, doprowadziły bowiem do rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd Rejonowy w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny; 3) naruszenie art. 321 § 1 k.p.c. poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty wyższej, aniżeli kwota objęta żądaniem pozwu, tj. kwoty 23.134,74 zł w miejsce wskazanej w pozwie kwoty 23.132,74 zł; II. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. 4) naruszenie art. 123 § 1 pkt. 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnie i nieprawidłowe przyjęcie, że oświadczenie pozwanego zawarte w piśmie z dnia 20 sierpnia 2010 r. należy traktować jako niewłaściwe uznanie długu i jego wysokości, w sytuacji, gdy powyższe oświadczenie nie zostało skierowane do powoda, lecz do osoby trzeciej, a ponadto w swej treści nie odnosi się ono w ogóle do żadnego konkretnego długu pozwanego względem powoda i nie potwierdza istnienia rzekomego zobowiązania pozwanego objętego pozwem. Wskazując na te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania w obu instancjach, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego była zasadna w niewielkim zakresie w związku z trafnym zarzutem naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę wyższą niż kwota objęta żądaniem pozwu o 2 zł, tj. 23.134,74 zł, gdy tymczasem powód domagał się zasądzenia od pozwanego 23.132,74 zł. Powód w odpowiedzi na apelację nie odniósł się do tego zarzutu ani też nie uzasadniał (nigdy też wcześniej) żądania w wysokości uwzględnionej w zaskarżonym wyroku. Niewątpliwie wyrok w tym zakresie narusza art. 321 § k.p.c., co uzasadniało jego zmianę w tej części. Pozostałe zarzuty apelacji były niezasadne. W pierwszym rzędzie należy odnieść się do zarzutu naruszenia obowiązującego w tej sprawie art.

§ 1k.p.c.

poprzez zaniechanie oddalenia wniosku powoda o dopuszczenie dowodu z dokumentów załączonych do pisma procesowego z dnia 3 grudnia 2012 r., w tym dowodu z dokumentu w postaci oświadczenia pozwanego z dnia 20 sierpnia 2010 r., oraz zaniechanie pominięcia spóźnionych twierdzeń powoda zawartych w ww. piśmie procesowym. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy prawidłowo potraktował wnioski, dowody i twierdzenia powoda zawarte w piśmie z dnia 3 grudnia 2012 r. W istocie jedynymi nowymi dowodami, które zgłosił powód w tym piśmie są: maile z dnia 24 maja 2010 r. oraz pismo pozwanego z dnia 20 sierpnia 2010 r. Wszystkie dotyczą tego, że pozwany nie kwestionował należności powoda konkretnie, co do kwot dochodzonych pozwem i na takie m. in. okoliczności zostały powołane. Natomiast pozwany nie przedstawia w apelacji żadnych argumentów przemawiających za tym, ażeby stwierdzić, że przed wniesieniem pozwu powód powinien założyć, że pozwany będzie prezentował w procesie stanowisko, że kwestionował w sposób wszechstronny należności na rzecz powoda. Pozwany z resztą nawet nie przedstawił dowodu na to, aby taki spór, co do należności dochodzonych pozwem przed jego wytoczeniem miał miejsce. Przeciwnie, z akt sprawy wynika, że pozwany ze swej strony przed procesem złożył oświadczenie o potrąceniu (do kompensaty należności wobec powoda), które co do zasady oznacza, że w ocenie potrącającego druga strona ma wobec niego wymagalne wierzytelności. Dalsze dowody, które zawnioskował pozwany, to dowody osobowe na okoliczności raczej nieznane powodowi przed wniesieniem pozwu. W takim stanie co najmniej uzasadnione było odstępstwo od reguł z art. art.

§ 1k.p.c.

i dopuszczenie dalszych dowodów na okoliczności wynikające z pisma powoda z dnia 3 grudnia 2012 r. Reasumując dowody zgłoszone pismem z dnia 3 grudnia 2012 r. mogły być dopuszczone i stanowić w dalszym postepowaniu podstawę do dokonania ustaleń faktycznych. Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego w zakresie wykonania swojego świadczenia przez powoda jako sprzedawcę, dostarczenia i odebrania towaru przez pozwanego oraz uznania przez pozwanego roszczenia powoda w kwocie dochodzonej pozwem były prawidłowe i sąd drugiej instancji je podziela. Sąd Rejonowy oceniając dowody nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Natomiast stanowisko pozwanego kwestionujące tę ocenę nie może zasługiwać na uznanie. Pozwany formułuje swoje zastrzeżenia, co do oceny dowodów wskazując na własną ocenę sytuacji, w szczególności też takie okoliczności, jakie nie były w ogóle przedmiotem dowodów przed sądem pierwszej instancji. Pozwany powołuje się na to, że powód był dostawcą innych podmiotów ale nie dowodził, aby takie dostawy w ogóle miały miejsce, a co istotne, aby to towary, za które domaga się zapłaty od pozwanego były przedmiotem dostawy do owych innych podmiotów. Dalej pozwany podnosi, że powód dopuszczał się licznych zaniedbań: opóźniał się z dostawą, dostarczał pozwanemu inny materiał niż objęty zamówieniem, wystawiał pozwanemu nieprawidłowe faktury. Wszystko to miałoby zdaniem apelującego znajdować potwierdzenie w zeznaniach świadków M. S. i K. G.. Tymczasem z zeznań wskazanych świadków żadna z tych okoliczności nie wynika, co więcej pozwany nie przedstawił ani jednego dowodu na to (dokumentu, pisma do powoda), że zakwestionował konkretną dostawę materiałów w zakresie zgodności z zamówieniem, czy aby zażądał korekty faktury VAT. Podkreślenia wymaga, że pozwany tylko stwierdził, że tak zrobi. Bez wątpienia ogólne stwierdzenia pozwanego nie znajduje potwierdzenia nawet w tych dowodach, które wskazuje w apelacji. Świadek K. G. zeznał, że pozwany nie zwracał żadnych towarów, które mu dostarczono, nigdy nie kwestionował towarów dostarczonych przez powoda, pozwany unikał kontaktu z powodem, nie płacił, był wzywany do zapłaty, proponował różne możliwości rozliczenia. Warto podkreślić, że pismo tego świadka z dnia 8 lipca 2013 r. (k. 208) skierowane do Sądu Rejonowego nie ma żadnych walorów dowodowych, ponieważ nieznany jest polskiej procedurze cywilnej dowód z pisma świadka w miejsce złożonych zeznań zgodnie z k.p.c. Natomiast świadek M. S. nie podała żadnych konkretów odnośnie towarów, za które powód domaga się zapłaty. Ogólne stwierdzenia świadka, że zdarzały się nieprawidłowości nie może oznaczać, że akurat dotyczą dostaw, za które powód domaga się zapłaty. Nie ma racji także pozwany, że bez znaczenia pozostawały zeznania świadka P. K.. Otóż z zeznań tych z kolei jednoznacznie wynika, że świadek miał wiedzę na temat dostaw materiałów, za które powód dochodzi wynagrodzenia, ponieważ towary przyjmował osobiście - rozpoznał swój podpis na okazanych mu dokumentach WZ (k. 61, 62), co więcej zeznał, że towary te zostały odebrane dla pozwanego. Trzeba też podkreślić, że dokumenty z podpisami tego świadka odnoszą się do części należności z faktur dochodzonych pozwem (k. 53). Nie ma również wątpliwości, że osobą, która w imieniu pozwanego odbierała towary był P. A.. Podpisał on w imieniu pozwanego WZ (k. 58), które obejmują kolejne towary określone w fakturach dołączonych do pozwu (k. 94, 95). Nadto osoba, która złożyła swój podpis na WZ dotyczącym tej samej dostawy, którą zaakceptował P. A. potwierdziła dostawy na WZ obejmujących pozostałe towary (k. 99, 101), za które powód domaga się zapłaty należności wynikających z kolejnych faktur dołączonych do pozwu (k. 98, 100). Reasumując odnośnie towarów, za które powód domaga się zapłaty (ujętych łącznie w sześciu fakturach), to co do jednej faktury pozwany sam częściowo zapłacił przy czym nie określił, czy płaci za konkretne towary, zaś co do pozostałych towarów, to z pewnością zostały odebrane w imieniu pozwanego i wykorzystane w trakcie procesu inwestycyjnego. Kwestionowanie tego przez pozwanego nie zasługuje na uznanie a to wobec braku potwierdzających dowodów, gdy z drugiej strony powód wskazuje na opłacenie jednej z faktur, potwierdzenie dowodów WZ, w których są towary o rodzaju i ilości tożsamej z fakturami VAT i wreszcie wobec treści oświadczenia pozwanego z dnia 20 sierpnia 2010 r. W ocenie Sądu Okręgowego nie bez znaczenia dla zasadności żądania powoda jest jednoznaczne oświadczenia pozwanego z dnia 20 sierpnia 2010 r. (k. 142), w którym w istocie informuje on podmiot bezpośrednio związany ze stronami (inwestor – (...) sp. z o.o. z siedzibą w B.), że ma wobec powoda do spłaty należność w kwocie 23.132,74 zł i prosi o wyrażenie zgody na wypłacenie wynagrodzenia, które pozwanemu przysługiwałoby od (...) sp. z o.o. bezpośrednio na rachunek bankowy powoda podając dokładne dane powoda i jego rachunek. W istocie wartość wskazanej należności jest tożsama z kwotą dochodzoną w sprawie, co więcej jest też tożsama z kwotą, do której zapłaty powód wzywał pozwanego (wezwanie z dnia 29 czerwca 2010 r. – k. 146, k. 148), gdzie są wymienione dokładnie należności wynikające z faktur dołączonych do pozwu, w tym z kwotą z faktury nr (...) pomniejszoną do 10.653,03 zł z uwagi na częściową zapłatę przez pozwanego. Trzeba też dodać, że pozwany odpowiedział na to wezwanie wskazując, że faktury zostaną zapłacone po przeliczeniu braków w dostawach, również po wykonaniu korekt faktur o różnicę w zakupie. Jednocześnie pozwany nie przedstawił żadnych dowodów na to, że jakiekolwiek braki w dostawach, których te faktury dotyczą miały miejsce ani też, że dokonał korekt faktur (jakichkolwiek) o ewentualne różnice w zakupie. Reasumując nie jest możliwe abstrakcyjne przyjęcie, że braki ilościowe były, jeżeli pozwany nie przedstawił żadnych dowodów na te okoliczności. Jednocześnie pozwany oświadczył, że ma wobec powoda do spłaty należność w kwocie 23.132,74 zł. Sąd Okręgowy nie podziela zarzutu pozwanego naruszenia art. 123 § 1 pkt 2 k.c. odnośnie oceny wymienionego oświadczenia i uznania go za niewłaściwe uznanie długu przez pozwanego. Bezspornie oświadczenie to nie zostało wprost złożone powodowi ale niewątpliwie zostało niezwłocznie przekazane do jego wiadomości, co wynika z daty nadania faxem i pozwany miał pełną świadomość, że dotarło ono też do powoda. Takie rozliczenie było uzgodnione między stronami, co wynika z zeznań świadka K. G. (k. 172). Innymi słowy pozwany potwierdził swoje zobowiązanie wobec powoda kierując oświadczenie tej treści do inwestora, z którym obie strony były związane też w zakresie regulowania wzajemnych płatności. Trzeba też podkreślić, że pozwany potwierdził, że powód ma wobec niego wymagalną wierzytelność w kwocie dochodzonej pozwem, gdy złożył powodowi oświadczenie o potrąceniu własnej wierzytelności (k. 136). Odnosząc się do kwestii uznania roszczenia trzeba wskazać, że nie zostało zdefiniowane w przepisach kodeksu cywilnego. Ustawa przewiduje jedynie skutek dokonania tej czynności w postaci przerwania biegu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.). W doktrynie prawa i judykaturze przyjmuje się, że uznanie roszczenia może być dokonane w dwóch formach: jako uznanie właściwe oraz uznanie niewłaściwe. Uznanie niewłaściwe nie jest czynnością prawną, a jedynie przyznaniem obowiązku świadczenia wynikającego z innego źródła, a więc deklaratywnym stwierdzeniem, że taki obowiązek istnieje i że dłużnik nie zamierza się uchylić od jego wypłacenia (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 1957 r., OSPiKA 1958, poz. 194, wyrok Sądu Najwyższego dnia 4 lutego 2005 r., sygn. akt I CK 580/04, LEX nr 301787). Jest to więc każdy przypadek wyraźnego oświadczenia woli lub też innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2003 r., sygn. akt I CKN 11/01, Lex nr 83834, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 8 stycznia 2013 r., sygn. akt V ACa 913/12, LEX nr 1314724). Jakkolwiek uznanie niewłaściwe nie wymaga żadnej specjalnej formy, to jednak zachowanie dłużnika wyrażające przeświadczenie o istnieniu roszczenia, musi być jednoznaczne na tyle, żeby wierzyciel wiedział, iż dłużnik uznaje jego roszczenie za istniejące i przyznane (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2004 r., sygn. akt IV CK 444/03, niepubl., z dnia 25 marca 2010 r., sygn. akt I CSK 457/2009, LEX Polonica nr 2274412, z dnia 7 marca 2003 r., sygn. akt I CKN 11/2001, LEX Polonica nr 375437, z dnia 9 marca 2004 r., sygn. akt I CK 443/2003, LEX Polonica nr 2395659). Podkreśla się przy tym w orzecznictwie, że zachowanie zobowiązanego ma być też przekonujące, tak by mogło uzasadniać oczekiwanie uprawnionego, iż świadczenie na jego rzecz zostanie spełnione (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2010 r., sygn. akt I CSK 457/2009, LEX Polonica nr 2274412). Sens instytucji uznania roszczenia sprowadza się zatem do tego, że dłużnik zapewnia wierzyciela o zamiarze wykonania zobowiązania, w związku z czym wierzyciel nie musi już obawiać się upływu przedawnienia i powstrzymać się z dochodzeniem (egzekucją) roszczenia bowiem pozostaje w usprawiedliwionym przekonaniu, że dłużnik rzeczywiście dobrowolnie spełni świadczenie (wyrok Sądu najwyższego z dnia 11 sierpnia 2011 r., sygn. akt I CSK 703/10, LEX nr 898249). Dla skuteczności tzw. uznania niewłaściwego nie jest wymagane istnienie po stronie zobowiązanego zamiaru wywołania skutku prawnego w postaci przerwania biegu przedawnienia. Istotne natomiast jest to, aby zachowanie zobowiązanego mogło uzasadniać przekonanie osoby uprawnionej, iż zobowiązany jest świadom swojego obowiązku, a w konsekwencji by mogło uzasadniać oczekiwanie uprawnionego, że świadczenie na jego rzecz zostanie spełnione (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2010 r., sygn. akt I CSK 457/09, LEX nr 653955). Nie musi ono wskazywać ani podstawy prawnej, ani wysokości uznawanego roszczenia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 14 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 1205/12, LEX nr 1246693). Nie zmienia to jednak stanowiska, zgodnie z którym uzewnętrznione zachowanie dłużnika musi potwierdzać istnienie skonkretyzowane długu. Wobec powyżej wskazanych dowodów (oświadczenie, korespondencja pozwanego w związku z wezwaniami do zapłaty) nie ulega wątpliwości, że pozwany nie tylko skonkretyzował dług ale też wyraźnie wskazał na swój obowiązek zapłaty powodowi zarówno co do wysokości, jak i zasadności. W omawianym piśmie pozwanego z dnia 20 sierpnia 2010 r., w kontekście uprzednich uzgodnień stron i korespondencji związanej z należnościami za dostarczony pozwanemu i odebrany towar, nie trudno doszukać się oświadczenia pozwanego, które mogłoby stanowić podstawę do przyjęcia, że pozwany swój dług uznawał, że zamierzał go dobrowolnie spłacić oraz, że treść pisma wywoływała przekonanie wierzyciela, że ww. kwota jest mu należna i została uznana. Reasumując stwierdzić należy, że wbrew stanowiska skarżącego treść pisma z dnia 20 sierpnia 2010 r. pozwala na przyjęcie, że stanowiło ono uznanie niewłaściwe długu, a więc zdarzenie, z którego wystąpieniem ustawodawca powiązał skutek w postaci przerwy biegu terminu przedawnienia roszczenia. Stąd też za niezasadny uznać należało zawarty w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd I instancji regulacji art. 123 § 1 pkt 2 k.c. Jakkolwiek zarzut przedawnienia w sprawie nie był związany z oceną roszczenia. Sam jednak fakt uznania nie stoi na przeszkodzie wykazaniu, że zobowiązanie w ogóle nie istniało i w związku z tym nie uniemożliwia zwalczania zasadności dochodzonego powództwem "uznanego" roszczenia. Uznanie długu ma natomiast znaczenie dowodowe w sferze procesu cywilnego, w tym sensie, że wierzyciel przedstawiający dowód uznania długu przez dłużnika nie musi wykazywać w inny sposób istnienia swej wierzytelności, natomiast to dłużnika obciąża wówczas powinność wykazania, że uznana wierzytelność w rzeczywistości nie istnieje. Pozwany jak wskazano wyżej nie zdołał wykazać, że dochodzona przez powoda wierzytelność nie istnieje. Jak wskazano na wstępie rozważań Sąd Okręgowy wobec zasadności zarzutu naruszenia art. 321 § 1 k.p.c., co do uwzględnionej kwoty głównej roszczenia na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. . w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt 1 i zasądził od pozwanego na rzecz powoda 23 132,74 zł tj. o 2 zł mniej niż zasadził Sąd Rejonowy, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie stosownie do art. 481 § 1 i 2 k.c., co do których Sąd Rejonowy orzekł prawidłowo. Wobec powyższych wywodów, apelacja pozwanego podlegała oddaleniu w pozostałej części o czym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 385 k.p.c., jak w pkt II. wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt III. wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik sporu i obciążył nimi w całości pozwanego. Koszty należne powodowi, to wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 1.800,00 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSO Anna Gałas SSO Alicja Dziekańska SSO Paweł Kieta

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.