Sygn. akt V Ca 2451/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 czerwca 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Anna Strączyńska (spr.) Sę
§ 1k.c.
- art. 385 3 k.c. W powyższym zakresie, w ocenie Sądu I instancji, pozwany nie był uprawniony do pobrania dochodzonych pozwem opłat z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Przede wszystkim na uwagę zasługiwał fakt, że stroną umowy ubezpieczenia jest jedynie pozwany i ubezpieczyciel. Rola powodów ograniczała się jedynie do ponoszenia kosztów objęcia ochroną ubezpieczeniową, którą objęty był tylko pozwany, będący jednocześnie jedynym jej beneficjentem. Po przypomnieniu treści art.
§ 1
k.c., Sąd wskazał, że po pierwsze postanowienia dotyczące UNWW nie były negocjowane, ponadto nie dotyczyły głównego świadczenia z umowy, wreszcie po trzecie zapisy umowy były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interesy klientów, bowiem obciążenie ryzykiem kredytowym dotyczyło powodów. Sąd I instancji podkreślił też, że zachowanie banku było nierzetelne i nieuczciwe, gdyż nie poinformowano powodów o warunkach ubezpieczenia. O odsetkach Sąd orzekł w oparciu o art. 455 kc w zw. z art. 481 kc, a o kosztach w oparciu o art. 98 § 1 i 3 kpc w zw. z art. 100 zd. 2 kpc. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniosła strona pozwana, zaskarżając je w zakresie punktu 1 i 3, zarzucając: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest:
- a)art. 65 k.c., poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, skutkujące: - dokonaniem błędnej wykładni oświadczeń woli stron zawartych w umowie z dnia 19 lutego 2008 roku, nr (...) (...), ograniczającej się wyłącznie do analizy literalnego brzmienia spornych zapisów umowy; - przyjęciem przez Sąd, że strony miały na celu wybór jedynego i niezmiennego ubezpieczyciela na cały okres obowiązywania umowy kredytowej - pomimo, iż strony umowy z dnia 19 lutego 2008 r., nr (...) (...), zawierając umowę kredytu hipotecznego, miały świadomość, że umowa ta wiązać będzie strony przez kilkadziesiąt lat;
- b)art.
§ 1
k.c., przez jego błędną interpretację polegającą na: - nieuwzględnieniu całokształtu postanowień umowy o kredyt hipoteczny nr (...) (...) wraz z załącznikami, stanowiącymi jej integralną część i dokonanie oceny spornych klauzul pod kątem ich abuzywności; - uznaniu abuzywności kwestionowanych przez powodów postanowień umownych w oderwaniu od kontekstu całej umowy, a w szczególności przy pominięciu zapisów umieszczonych w Cenniku i Regulaminie; - uznaniu, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dobrych obyczajów wskutek naruszenia obowiązków informacyjnych przedsiębiorcy (banku) w stosunkach z konsumentem, w sytuacji gdy powodowie otrzymali do Banku kompleksową informację i to zarówno w formie pisemnej jak i ustnej, z której treścią zapoznali się już na etapie wniosku kredytowego; - błędnym uznaniu, że powodowie nie mieli możliwości indywidualnego uzgodnienia zapisów umowy kredytowej dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego;
- c)art. 410 oraz art. 411 pkt. 1 k.c., poprzez uznanie, iż kwoty opłaty z tytułu refinansowania składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, uiszczone przez powodów, stanowią świadczenie nienależne podlegające zwrotowi; 2) naruszenie przepisów prawa procesowego, mających wpływ na wynik postępowania, to jest:
- a)art. 233 § 1 i 2 k.p.c., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, w sposób niewszechstronny oraz nielogiczny poprzez: - niesłuszne uznanie, że na gruncie zawartej przez strony Umowy należy pominąć istotną część zapisów dotyczących zobowiązań kredytobiorców zawartych dokumentacji stanowiącej załącznik do umowy kredytowej; - niewłaściwą interpretację treści dokumentu pełnomocnictwa poprzez ograniczenie jego zakresu jedynie do uprawnienia Banku do pobrania od powodów składki z tytułu ubezpieczenia i przekazanie jej wyłącznie na rzecz (...) S.A; - nieuzasadnione przyjęcie, iż pozwany domagał się od powodów refinansowania nie tylko składki na ubezpieczenie, ale również innych kosztów. 3)błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę wydanego orzeczenia przez błędne przyjęcie, że: - kwestionowane przez powodów postanowienia umowne nie zostały indywidulanie wynegocjowane, zaś ich indywidualne ustalenie nie było możliwe; - ciężar dokonywania w sposób indywidulany ustaleń poszczególnych zapisów umownych spoczywa na Banku; - brak było możliwości negocjowania warunków kredytu w sytuacji, gdy takowa możliwość była, powodowie zaś nigdy nie wykazali inicjatywy w kierunku zmiany zapisów Umowy kredytowej w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, Mając na uwadze powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, w tym także w celu orzeczenia o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego za obie instancje. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że Sąd Okręgowy w całości akceptuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy, uznając je za należycie osadzone w zgromadzonym materiale dowodowym. Chybiony jest przede wszystkim zarzut dokonania przez Sąd błędnych ustaleń. Nie ma wątpliwości, że kwestia przerzucenia na powodów opłat z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie podlegała negocjacjom. Po pierwsze dlatego, że było to niemożliwe, co potwierdzili pracownicy banku przesłuchiwani w charakterze świadków, a po drugie, dlatego, że powodowie byli przekonani, iż to oni są ubezpieczeni w związku z uiszczaniem składki. Ponadto kwestię negocjowania zapisów umowy powinien wykazać bank, bowiem to on chce wywieść z tego faktu skutki. Trafnie zatem Sąd Rejonowy ustalił obie te okoliczności. Nie można się także zgodzić z zarzutem naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Przyjmuje się, że granice swobody sędziego przy ocenie materiału dowodowego wyznaczają trzy czynniki: logiczny (obowiązek wyciągnięcia z materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych), ustawowy (powinność rozważenia całego materiału dowodowego) oraz ideologiczny (psychologiczny), przez który rozumie się świadomość prawną sędziego, kulturę prawną oraz system reguł pozaprawnych i ocen społecznych, do których odsyłają normy prawne. Zarzut przekroczenia swobodnej oceny dowodów, skutkującej błędnymi ustaleniami faktycznymi może być skuteczny tylko wtedy, gdy skarżący wykażą przekroczenie swobody sędziowskiej w zakresie któregoś z powyżej wymienionych kryteriów. Wymaga natomiast podkreślenia, że samo przedstawienie przez stronę odmiennych wniosków niż wynikają z oceny dokonanej przez Sąd I instancji nie świadczy jeszcze o przekroczeniu swobodnej oceny dowodów. Skarżący w żaden sposób nie wykazał, że Sąd Rejonowy uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, dokonując swobodnej oceny dowodów i dokonując na ich podstawie ustaleń. Co więcej całokształt materiału dowodowego i jego ocena przekonują, że zasadniczo rację ma Sąd I instancji co do oceny zebranego materiału dowodowego. Odnosząc się szerzej do tego problemu przede wszystkim podkreślić trzeba, że zdaniem Sądu Okręgowego ubezpieczenie niskiego wkładu własnego co do zasady nie jest w umowie kredytu hipotecznego indeksowanego obcą walutą postanowieniem abuzywnym. Wbrew bowiem twierdzeniom Sądu Rejonowego rację ma skarżący podnosząc, że powodowie otrzymali w zamian za ubezpieczenie świadczenie ekwiwalentne ponieważ otrzymali wyższą kwotę kredytu aniżeliby dostali zawierając standardową umowę kredytu hipotecznego. Właśnie za to, że Bank udzielił kredytu na 100% wartości nieruchomości, powodowie musieli zapłacić ubezpieczenie niskiego wkładu, czyli ustalonych przez pozwanego w tym wypadków 20% wartości nieruchomości, co w tej sprawie nie było dużą kwotą, bo było to 12.000 zł. Nie można zatem uznać, że Bank nałożył na pozwanych obowiązek poniesienia dodatkowych opłat nie oferując nic w zamian. Wręcz przeciwnie, powodowie w zamian za to, że uzyskali wyższy kredyt musieli dodatkowo ubezpieczyć te dodatkowe 20% środków finansowych, które otrzymali od banku właśnie dzięki ubezpieczenie niskiego wkładu. Dlatego też Sąd Okręgowy przyjmuje, że samo ubezpieczenie niskiego wkładu własnego nie jest co do zasady, z góry klauzulą abuzywną. Co więcej z łączącej strony umowy wynika, że nie można również uznać za abuzywny zapisu umowy § 9 pkt 8, mówiącego o tym, że kredytobiorcy są zobowiązani do zwrotu bankowi kosztów ubezpieczenia w wysokości 741 zł za pierwszy 36-cio miesięczny okres trwania umowy. Tego jednak słusznie powodowie nie dochodzą. Jako abuzywny Sąd ocenił natomiast zapis § 9 pkt 9 umowy, dotyczący dalszych kosztów ubezpieczenia za kolejne 36- cio miesięczne okresy ochrony ubezpieczeniowej. W tym wypadku niejasny nie jest może nawet sam zapis umowy, ale Rozdział 4 § 7 pkt 5 i nast. Regulaminu. Zawiera on bowiem głównie wzory na podstawie, których klient sam według Banku może sobie obliczyć koszty związane z kolejnym okresami ubezpieczenia. Dokonanie takich wyliczeń ostatecznie, z perspektywy klienta, staje się jednak niemożliwe. W punkcie 10 stwierdza się, że kurs franka, niezbędny dla ustalenia wartości kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu, przeliczany jest na polskie złote, które podstawia się do wzoru w ostatnim dniu miesiąca kończącego się okresu ubezpieczenia. Klient nie wie jednak kiedy została zawarta umowa ubezpieczenia pomiędzy bankiem a ubezpieczycielem. W konsekwencji nie może zatem ustalić kiedy wypada ostatni dzień miesiąca kończącego się okresu ubezpieczenia i nie wie wreszcie jakie koszty ubezpieczenia będzie zobowiązany ponieść za kolejny 3-letni okres. Odnosząc się do tego problemu zaznaczyć należy jednak, że bezzasadne są twierdzenia powodów, którzy wskazywali, iż nie zdawali sobie sprawy z tego, że możliwy będzie tak duży wzrost kursu waluty obcej. Z treści umowy, w tym § 9, wynika jednoznacznie, że wszelkie wydatki zawarte z zaciąganym kredytem odnoszone są do wartości kredytu udzielonego we frankach szwajcarskich, co dzieje się w przeliczeniu na polskie złote. Każdy należycie dbający o swoje interesy konsument musiał liczyć się z ryzykiem, jakie wiązało się z zaciąganiem kredytu w walucie obcej. Z faktu tego czerpał on niewątpliwe korzyści, jak choćby możliwość uzyskania wyższej kwoty kredytu. Nie mógł jednak oczekiwać, że takie działanie pozbawione będzie jakiegokolwiek ryzyka, wiążącego się m.in. z nagłą zmianą kursu waluty obcej. Ponadto powodom przedstawiano symulacje wzrostu raty w związku z wzrostem kursu waluty. Podsumowując stwierdzić należy, że za abuzywne mogą być uznane tylko te postanowienia umowy, który dotyczą dalszych okresów ubezpieczenia i związanych z nimi składek, ponieważ konsument nie jest w stanie sam wyliczyć ich wysokości, niezależnie od tego czym zajmuje się zawodowo i jakie ma wykształcenie. Bank nie udostępnił powodom podstawowej informacji, tj. daty początku i końca umowy ubezpieczenia, jaka łączyła pozwanego z Towarzystwem (...). Bez tej danej zawarte w regulaminie wzory stawały się de facto bezużyteczne. Po zapoznaniu się z umową można także ustalić to co na początku uzasadnienia podkreślił Sąd I instancji, a mianowicie że Bank miał zawrzeć umowę ubezpieczenia z Towarzystwem (...) S.A. (...), co wynika z § 9 pkt 7. Tym samym zasygnalizować wypada także, że Sąd Okręgowy dostrzega, iż w sprawie mamy do czynienia nie tylko z abuzywnością ww. zapisów dotyczących dalszych kosztów ubezpieczenia, ale również z nienależytym wykonaniem umowy. Bank wprost stwierdził bowiem, że niski wkład zostanie ubezpieczony w (...) S.A. (...). Zmiana ubezpieczyciela bez zgody drugiej strony umowy, które finansuje ubezpieczenie, jest niedopuszczalna i również z tego powodu dalsze składki i inne koszty związane z ubezpieczeniem nie były należne na rzecz pozwanego. W tym zakresie na pełną aprobatę zasługuje uzasadnienie Sądu I instancji. Z tych względów na podstawie art. 385 k.p.c.. orzeczono jak w sentencji. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia było oświadczenie (...) odnośnie zrzeczenia się prawa do regresu w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego, dlatego też Sąd odwoławczy pominął ten dowód przy orzekaniu. Zarzut podniesiony na rozprawie odwoławczej, że w Regulaminie nie określono kto jest ubezpieczycielem pozostaje również bez znaczenia, bowiem wprost z uwmoy, która stanowi lex specialis wynika podmiot, który obejmował ubezpieczeniem stronę pozwaną. Gdyby rzeczywiście ani w regulaminie ani w umowie i pełnomocnictwie nie przewidziano firmy ubezpieczyciela bank miałby w tym zakresie zupełną dowolność, jednak skoro sama strona wprowadziła do treści umowy określony podmiot, a następnie nie wywiązała się z zapisów umowy, nie ma innej możliwości jak tylko stwierdzenie, ze zachowanie banku nie było zgodne z poczynionymi przez strony uzgodnieniami. O kosztach postępowania za pierwszą i drugą instancję rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc.