← Polska

III P 9/12

Sygn. akt III P -Pm 9/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 sierpnia 2013r. Sąd Okręgowy w Suwałkach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Piotr Wi

§ 2

kpc zakaz konkurencji przestaje obowiązywać w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Na marginesie wskazała również, że na skutek działania powódki Komenda Powiatowa Policji w E. prowadziła postępowanie w sprawie I Ds. 1355/11 o przestępstwo z art. 266 § 1 kk i art. 286 § 1 kk, zakończone umorzeniem postępowania z powodu niepotwierdzenia zarzutów stawianych przez powódkę, a dotyczących naruszenia tajemnicy służbowej i oszustwa. Sąd Okręgowy w Suwałkach ustalił i zważył, co następuje: Powództwo należało uznać za uzasadnione do kwoty 20.000 zł. W sprawie w świetle dokumentacji pracowniczej i wyjaśnień stron nie ulega wątpliwości, że pozwana była zatrudniona przez powoda kolejnymi umowami o pracę na stanowiskach audiometrystki, a następnie protetyka słuchu. I tak początkowo pozwana była na podstawie umowy o pracę zatrudniona od 8.03.2010r. do 7.04.2010r. na okres próby. Następnie strony zawarły umowę o pracę 8.04.2010r. na czas określony do 7.07.2010r. W okresie obowiązywania tej umowy, 22.04.2010r. powód zawarł z pozwaną kolejną umowę na czas określony do 31.10.2010r. i wreszcie 1.11.2010r. strony zawarły umowę na czas nieokreślony. Ta ostatnia umowa została przez pozwaną wypowiedziana i uległa rozwiązaniu 30.09.2011r. Pierwsza umowa o zakazie konkurencji pomiędzy stronami została zawarta 8.03.2010r. W dniu 21.04.2010r. powód złożył oświadczenie o odstąpieniu od tej umowy o zakazie konkurencji. W dniu 22.04.2010r. została jednak znowu zawarta umowa pomiędzy stronami o zakazie konkurencji. Porozumieniem zaś z dnia 6.05.2010r. strony podpisały rozwiązanie umowy o zakazie konkurencji z dnia 8.03.2010r. Pozwanej przedstawiono też do podpisania jeszcze jedną umowę z dnia 6.05.2011r. o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji w okresie zatrudnienia oraz zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy ale pozwana umowy tej nie podpisała. W sprawie nie powinno też ulegać wątpliwości, że umowa zawarta pomiędzy stronami w dniu 22.04.2010r. o zakazie konkurencji nie została rozwiązana. Skutecznie zaś została rozwiązana umowa o zakazie konkurencji zawarta w dniu 8.03.2010r. i ona właśnie straciła moc, natomiast zawarta pomiędzy stronami w dniu 22.04.2010r. nadal obowiązywała strony. Nie można bowiem przyjąć za wiarygodne twierdzeń pozwanej, że podpisując porozumienie z dnia 6.05.2011r. uważała, że dotyczy ono umowy z dnia 22.04.2010r., gdyż powód oświadczeniem z dnia 21.04.2010r. odstąpił od umowy o zakazie konkurencji z dnia 8.03.2010r. i tym samym została ona rozwiązana. Wszakże w porozumieniu z dnia 6.05.2011r. wyraźnie jest napisane, że dotyczy ono właśnie umowy z dnia 8.03.2010r. Zgodnie z § 1 tego podpisanego porozumienie strony zgodnie postanowiły, że z dniem 6.05.2011r. rozwiązaniu ulega umowa o zakazie konkurencji zawarta w dniu 8.03.2010r. Nie dotyczyło zatem to porozumienie umowy z dnia 22.04.2010r. i to powinno być każdemu oczywiste, zwłaszcza dla osoby, tak jak pozwanej, po studiach podyplomowych w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania na kierunku audytu wewnętrznego z zainteresowaniami księgowości, prawa i administracji oraz kilkuletnim stażem pracy w instytucjach finansowych (k. 2-9 akt osobowych). Poza tym trzeba zauważyć, że oświadczenie powoda z dnia 21.04.2010r. nie koniecznie musiało być skuteczne do rozwiązania umowy z dnia 8.03.2010r., gdyż zostało złożone w trybie § 7 ust. 2 tej umowy, a ten ustęp mówił, że w ciągu dwunastu miesięcy od ustania stosunku pracy pracodawca może odstąpić od umowy poprzez złożenie pracownikowi stosownego oświadczenia. Tymczasem pozwana pracowała u powoda i stąd pewnie z uwagi na przedłużenie umowy o pracę i zawarcie przez strony nowej umowy o zakazie konkurencji z dnia 22.04.2010r. powód porozumieniem z dnia 6.05.2011r. chciał ostatecznie uregulować właściwie kwestie rozwiązania umowy z dnia 8.03.2010r. poprzez rozwiązanie jej przez obie strony, a nie tylko przez niego, co na przyszłość mogło nie być skuteczne. W żadnym razie natomiast z pewnością nie chciał rozwiązania umowy z dnia 22.04.2010r., gdyż byłoby to znacznie niekorzystne dla niego. O tych kwestiach jednoznacznie zeznali i wspólnik powodowej spółki (...) i jej dyrektor ds. sprzedaży i szkoleń M. L. oraz pracownicy kadr A. F. i M. M.

(2)wskazując, że zasadą w firmie było, żeby nie było przerwy między umowami o zakazie konkurencji. Trudno im tu wszystkim nie dać wiary, gdyż jest to logiczne. Jeżeli zawiera się z pracownikami umowy o zakazie konkurencji to nie po to, żeby zaraz je rozwiązywać i pozbawiać na przyszłość skutecznego dochodzenia roszczeń z tytułu zakazu konkurencji. O tym, że umowa o zakazie konkurencji z dnia 22.04.2010r. została rozwiązana porozumieniem z dnia 6.05.2011r. nie może też świadczyć fakt, że pozwanej przedstawiono również do podpisania umowę o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji w okresie zatrudnienia oraz po ustaniu stosunku pracy z dnia 6.05.2011r. Była to bowiem zupełnie nowa umowa przedstawiona pozwanej do podpisania z odmiennie uregulowanymi poszczególnymi warunkami i postanowieniami, zresztą bardzo niekorzystnymi dla pozwanej w zakresie kary umownej w przypadku naruszenia zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Jej podpisanie dopiero czyniłoby bezprzedmiotowość umowy z dnia 22.04.2010r. Kwestie te pozwana winna mieć na względzie podejmując działalność konkurencyjną wobec powoda. Nie może tu jeszcze przy tym zasłaniać się tym, co podała na rozprawie, że niektórzy inni pracownicy powoda nie mieli podpisanych umów o zakazie konkurencji i stąd sądziła, że i ona też nie ma już wobec siebie umowy o zakazie konkurencji. Nawet przecież gdy niektórzy inni pracownicy powoda nie mieli podpisanych umów o zakazie konkurenci to nie zmieniłoby to oceny w tym względzie w sprawie. Wszakże to pracodawca decyduje o tym z kim konkretnie chce zawrzeć umowy o zakazie konkurencji. Jego rzeczą jest, że akurat z tym a nie innym pracownikiem nawiązuje takie umowy, a z drugim nie nawiązuje takich umów. On bowiem ponowi ryzyko swoich działań w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej. Dlatego też sąd pominął wniosek dowodowy w zakresie zobowiązania powoda do wskazania czy ktoś z jego pracowników nie ma zawartej umowy o zakazie konkurencji. W sprawie bowiem dostatecznie wyjaśniono okoliczności dotyczące związania pozwanej umową w zakresie konkurencji z dnia 22.04.2010r. Stąd i bez potrzeby było słuchanie świadka K. S., która zeznawać miała na te same okoliczności co świadkowie A. F. i M. M.
(2). Po zrezygnowaniu z zeznań tego świadka przez powoda pozwana nie przedstawiła nowych okoliczności, na które świadek ten miałby zeznawać. W sprawie tymczasem niewątpliwym jest, że pozwana podjęła wobec powoda działalność konkurencyjną. Sama to zresztą przyznała. Tak mianowicie jak powód zajęła się sprzedażą aparatów słuchowych i czynnościami w szerokim tego słowa z tym związanymi. Choć nie była na początku właścicielem spółki (...) to wykonywała jako jej pracownik wszystkie z tym związane czynności. Podjęcie zresztą działalności konkurencyjnej nie musi odbywać się na zasadzie prowadzenia własnej działalności gospodarczej, co w tej kwestii w doktrynie i orzecznictwie jest przesądzone. Nie mniej obecnie pozwana, jak wyjaśniła słuchana w trybie art. 299 kpc, jest już udziałowcem spółki (...). Zgodnie z art. 101 1 § 1 kp w zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji). Zgodnie zaś z art.

§ 1

kp przepis 101 1 § 1 stosuje się odpowiednio, gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i

  1. §
  2. Zakaz konkurencji, o którym mowa z § 1, przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywanie się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. §
  3. Odszkodowanie, o którym mowa w § 1, nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji; odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. W razie sporu o odszkodowaniu orzeka sad pracy. W sprawie natomiast mówić należy o tym, że pozwana jako pracownik powoda miała dostęp do szczególnie ważnych dla niego informacji, których ujawnienie narazić go mogłoby na szkodę. Niewątpliwie miała bowiem dostęp do całej bazy danych osobowych pacjentów – klientów powoda, co wynika z zeznań wszystkich zawnioskowanych w sprawie świadków, jak wskazanych już wyżej oraz A. R., J. J. i R. P.. Z ich zeznań wynika także, że musiała też mieć dostęp do polityki cenowej firmy powoda, jego polityki handlowej i działań marketingowych. Są to zaś na tyle ważne informacje, że ich ujawnienie rzeczywiście mogłoby narazić powoda na szkodę. Jak wypowiadają się komentatorzy w zakresie prawa pracy szczególnie ważne informacje według art.

§ 1

kp to informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa między innymi w zakresie źródła zaopatrzenia i zbytu (np.: Komentarz do Kodeksu pracy pod redakcją prof. W. Muszalskiego, wydanie 7, W-ctwo C.H.Beck, W-wa 2009r., str. 423). Pozwana nie zaprzeczyła aby miała dostęp do źródeł zaopatrzenia powoda i jego bazy danych osobowych pacjentów – klientów. Szczególnie ważna jest baza danych osobowych pacjentów – klientów powoda, gdyż po 5 latach od zakupu aparatu słuchowego przysługuje pacjentom nowy aparat za dopłatą z NFZ. Pozwana zatem jest odpowiedzialna za niewywiązywanie się z umowy o zakazie konkurencji, gdyż umowy tej nie dochowała. Powód bowiem wywiązał się ze swego zobowiązania wynikającego z tej umowy, gdyż zgodnie z jej § 6 ust. 3 do 30 października, gdyż 28.10.2011r., przekazał na rzecz pozwanej 25% jej wynagrodzenia brutto jakie średnio uzyskała pracując w spółce (...), co ostatecznie pozwana przyznała tłumacząc się tylko, że z racji uwarunkowań osobistych umknęło to jej uwadze. Przekazana przelewem kwota to 634,09 zł, rozmiaru której pozwana nie kwestionowała. Mając wiec to wszystko na względzie pozwana zobowiązana jest do zapłaty na rzecz powoda kary umownej z tytułu naruszenia zakazu konkurencji wynikającej z § 8 ust. 1 zawartej z powodem w dniu 22.04.2010r. umowy o zakazie konkurencji . Kary umownej nie można jednak przyjąć w wysokości 100.000 zł Byłaby to bowiem kwota zbyt wygórowana. Zgodnie z art. 300 kpc w zw. z art. 484 § 2 kc dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej, gdy jest ona rażąco wygórowana. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4.07.2007r. II PK 359/06/OSNP 2008, Nr 15-16, poz. 223) wskazał, że ocena rażącego wygórowania kary umownej określonej w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy powinna być odniesiona do wysokości ustalonego w tej umowie odszkodowania, a nie do wysokości jego miesięcznej raty (art.

§ 1i 3 kp oraz 484 § 2 kc w zw.

z art. 300 kp). Przy tym jej wysokość powinna być korygowana zasadami prawa pracy, zwłaszcza ryzyka podmiotu zatrudniającego i ograniczonej odpowiedzialności materialnej pracownika (str. 428 powołanego Komentarza). Kara umowna winna być przede wszystkim ekwiwalentna z odszkodowaniem należnym pracownikowi z tytułu umowy o zakazie konkurencji. Nie może być w obliczu wolności prowadzenia działalności gospodarczej i reguł sprawiedliwości społecznej akceptacji dla nierówności stron. Tak bowiem wysokie kary umowne przy niskim odszkodowaniu w istocie prowadzą do nierówności stron i ograniczenia swobody działalności gospodarczej. Dlatego też kara umowna winna być równa odszkodowaniu jakie pracownik otrzyma od byłego pracodawcy po ustaniu stosunku pracy. W innym wypadku trzeba na tyle zapewnić wynagrodzenie pracownikowi aby nie opłaciło mu się opuszczać pracodawcy. Wszystko to zaś służyć ma właściwemu i sprawiedliwemu ułożeniu stosunków społecznych i międzyludzkich. Mając więc to na uwadze karę umowną należało uwzględnić do 20.000 zł i taką też kwotę zasądzić od pozwanej na rzecz powoda. Zgodnie bowiem z art. 505 § 1 kpc nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym traci moc w razie wniesienia sprzeciwu. Stąd tak należało orzec. Odszkodowanie zaś jakie pozwana otrzymałaby gdyby wywiązała się z umowy oscylowałoby koło tej kwoty. W powyższych aspektach dotyczących kary umownej uwzględnia ona sposób naruszenia zakazu konkurencji i jego natężenie, o których mowa w pozwie, potwierdzonych zeznaniami wskazanych świadków. Należy przy tym zauważyć, że jeżeli aspekty naruszenia umowy zakazu konkurencji dotyczą też kwestii nieuczciwej konkurencji można roszczeń z tego tytułu domagać się w stosownym tego dotyczącym powództwie. Takie w niniejszej sprawie nie zostało sformułowane w taki sposób aby stanowiło oddzielne roszczenie, któremu należałoby nadać właściwy procesowy bieg mimo, że powód był od rozprawy z dnia 25.04.2013r. reprezentowany również przez fachowego pełnomocnika, bo adwokata J. K.. Poza tym już w pozwie zaznaczono, że sama działalność spółki (...) nie dotyczy bezpośrednio dochodzonego roszczenia z tytułu kary umownej z umowy o zakazie konkurencji. Odsetki od zasądzonego roszczenia zasądzono od dnia, w którym pozwana podpisała wezwanie do niezwłocznego zapłacenia kary umownej. Na mocy art. 98 § 1 kpc sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 1000 zł tytułem zwrotu uiszczonej opłaty od uwzględnionego powództwa. Natomiast mając na uwadze, że w zdecydowanej części pozwana wygrała sprawę co do wielkości żądanego roszczenia zasądził na jej rzecz, mając na uwadze powołany przepis i jego § 3 oraz z § 6 pkt 6 i § 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów udzielonej pomocy prawnej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002r. Nr 163, poz. 1340 ze zm.), kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Reprezentowana bowiem była przez radcę prawnego. PW/bd

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.