← Polska

I C 365/17

Obsah (4)§ 5§ 1§ 2§ 4

WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 maja 2017 r. Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w P. Wydział I Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący SSR Mariusz Gotowski Protokolant Karoli

§ 5k.c.

Przepis ten nakłada solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez dalszego podwykonawcę (powoda A. G.) zarówno na podwykonawcę, który z nim zwierał umowę o dalsze podwykonawstwo ( Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.) jak i inwestora, czyli w tym przypadku przypisywałby odpowiedzialność Szpitalowi (...) w K.. Tak daleko idąca odpowiedzialność inwestora jest jednak uzależniona od spełnienia kilku warunków określonych w art.

§ 1-4 k.c.

Zgodnie z § 1 powołanego przepisu, w umowie o roboty budowlane, zawartej między inwestorem a wykonawcą (generalnym wykonawcą), strony powinny ustalić zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał osobiście lub za pomocą podwykonawców. Z kolei art.

§ 2k.c.

stanowi, że do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora; jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Wreszcie, zgodnie z art.

§ 4

k.c., umowy o których mowa w § 2 i 3, powinny być dokonane w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Z przedstawionych przepisów wynika, zatem, że warunkiem przypisania takiej obciążającej inwestora solidarnej odpowiedzialności za prace wykonane przez podwykonawcę jest wyrażenie przez inwestora zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą. Może nastąpić to w sposób czynny lub bierny, przy czym w tym drugim wypadku, przy zachowaniu warunków określonych przez art.

§ 2k.c., ustawodawca stworzył fikcję prawną wyrażenia takiej zgody (tzw.

zgoda milcząca). Wyrażenie zgody w sposób czynny, jak to przesądził Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r., (III CZP 6/08; OSNC 2008/11/121), może natomiast nastąpić przez każde zachowanie inwestora, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę akceptacji umowy zawartej z podwykonawcą (art. 60 k.c.). Tym niemniej zgoda inwestora, wyrażona w sposób dorozumiany czynny (tak jak to jest przyjęte przy zgodzie „milczącej”) jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania się (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 2008 r. V CSK 492/07, Lex nr 424317; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r. II CSK 210/10, OSNC 2011/5/59). Dodatkowym zabezpieczeniem interesu inwestora przed przypisaniem mu solidarnej odpowiedzialności z wykonawcą, jest wprowadzenie wymogu zawarcia umowy o podwykonawstwo w formie pisemnej pod rygorem nieważności. W ten sposób miało dojść do wzmocnienia wewnętrznych powiązań procesu inwestycyjnego, umożliwienia inwestorowi bezpośredniego wpływu na wybór podwykonawców i treść zawieranych z nimi umów. W powołanej powyżej uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r. (III CZP 6/08) podkreślono, że w umowie o podwykonawstwo należało wskazać, jakie konkretnie roboty (zadania) objęte są zakresem wskazanym w art.

§ 1k.c.

oraz wynagrodzenie. Nie ulega zatem wątpliwości, że zgoda inwestora w każdym wypadku będzie zatem skuteczna tylko wtedy, gdy będzie dotyczyła konkretnej umowy, o określonej treści, zawartej lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem w zakresie wszystkich istotnych postanowień, szczególnie tych, które decydują o wysokości wynagrodzenia. Jak już wyżej wskazano, umowa pomiędzy powodem a Przedsiębiorstwem Handlowo-Usługowym (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W., nie została zawarta w formie pisemnej. Wszelkie ustalenia co do zakresu i kosztów prac wykonywanych przez powoda na zlecenie (...) sp. z o.o. były ustalane zatem na zasadzie ustnego porozumienia. Zakres zleconych prac, wykonanych przez powoda wraz z określeniem wynagrodzenia nie zostały ujęte w żadnej pisemnej umowie pomiędzy stronami tej inwestycji. Skoro taka umowa i to w formie pisemnej nie została sporządzona, nie można też uznać, że takiej treści umowa mogła być zaakceptowana przez inwestora. Tym samym więc dla odpowiedzialności pozwanego jako inwestora nie znajdzie zastosowania przepis art.

§ 5

k.c., bowiem jak wskazywano na wstępie niniejszych rozważań przepis art.

§ 4k.c.

zastrzega dla umowy z podwykonawcą formę pisemną pod rygorem nieważności. Wobec braku pisemnej umowy określającej zakres robót powierzonych dalszemu podwykonawcy, a także ustalającej wysokość należnego z tego tytułu wynagrodzenia, w zakresie objętym niniejszym pozwem, nie powstała gwarancyjna odpowiedzialność pozwanego Szpitala jako inwestora. Skoro więc zakres prac wykonywanych przez powoda nie był przedstawiony do akceptacji pozwanemu i powódka na wykonanie tych prac nie uzyskała wymaganej zgody inwestora, inwestor jest zwolniony od odpowiedzialności za brak zapłaty za wykonane roboty podwykonawcy. W tym miejscu zdaniem Sądu podkreślenia wymaga również to, że jeżeliby pominąć wymóg szczegółowego przedstawienia i to w formie pisemnej zakresu prac wykonywanych przez podwykonawców do akceptacji inwestorowi, inwestor ponosiłby względem podwykonawcy odpowiedzialność absolutną, a wymóg uzyskania jego zgody byłby iluzoryczny. Stałoby to też w oczywistej sprzeczności z powoływanym jednym z celów uregulowania zawartego w art.

k.c., jakim miało być wzmocnienie wewnętrznej struktury powiązań uczestników procesu budowlanego i danie inwestorowi możliwości wpływu na wybór podwykonawców i treść zawieranych z nimi umów. Podzielić również należy poglądy zaprezentowane w powołanej uchwale Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r. (III CZP 6/08), w myśl których, ustawowa odpowiedzialność za cudzy dług jest konstrukcją rzadko stosowaną w przepisach; występuje tylko w wypadkach szczególnie uzasadnionych sytuacją prawną obciążonego, dlatego w drodze wykładni w zgodzie z normami konstytucyjnymi należy zapewniać odpowiednią ochronę usprawiedliwionych interesów inwestora. Inwestor na podstawie art.

§ 5k.c.

zostaje obciążony odpowiedzialnością za realizację umowy, której nie jest stroną i na której wykonanie nie ma bezpośredniego wpływu. Odpowiedzialność ta łączy się z ryzykiem dwukrotnej zapłaty wynagrodzenia - raz wykonawcy, a drugi raz podwykonawcy, gdy wykonawca, mimo otrzymanej od inwestora zapłaty, nie zaspokoił podwykonawcy. Surowy skutek wyrażenia zgody przez inwestora - nałożenie na niego solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy - wymaga więc zagwarantowania mu minimalnej ochrony prawnej, którą zapewnia znajomość okoliczności pozwalających oszacować zakres i stopień zagrożenia wynikającego z przyjmowanej odpowiedzialności (por. też uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 36/06, OSNC 2007/4/52). W tej sytuacji zdaniem Sądu Rejonowego, wobec braku podstaw do przypisania pozwanemu Szpitalowi (...) w K. odpowiedzialności na podstawie przepisów art.

k.c., ustaleniu podlegało to, czy podstawą odpowiedzialności pozwanego mogły by być przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. tj. przepisów art. 405 - 410 k.c. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażany jest pogląd, że w sytuacji, gdy nieważność umowy o roboty dodatkowe ze względu na niezachowanie formy, uniemożliwia zasądzenie równowartości robót jako wynagrodzenia, nie ma przeszkód, aby równowartość tych robót uwzględnić na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, skoro o ich wartość strona pozwana bezspornie została wzbogacona. Jednakże, jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 1 grudnia 2010 r. (I CSK 64/10; Lex nr 811813), dopuszczając w świetle regulacji art. 321 k.p.c. możliwość zasądzenia na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu kwoty dochodzonej jako wynagrodzenie umowne za wykonane roboty budowlane, należy pamiętać, że uwarunkowane jest to zbieżnością stanu faktycznego obu tych roszczeń na tle konkretnego stanu faktycznego ustalonego w rozpoznawanej sprawie. Warunkiem jest to, by w okolicznościach sprawy podstawa faktyczna roszczenia o wynagrodzenie umowne nie różniła się w sposób istotny od podstawy świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Sąd podziela jednak pogląd Sądu Najwyższego wyrażony choćby w wyroku z dnia 19 marca 2015 r. IV CSK 368/14, LEX nr 1657598), że jeżeli poszukujący ochrony powód dokonał wyboru reżimu odpowiedzialności pozwanego, to sąd może rozstrzygnąć na innej podstawie prawnej, a więc dokonać, na gruncie prawa materialnego, innego wyboru podstaw odpowiedzialności, ze wszystkimi konsekwencjami tego wyboru, o ile dopełni procesowego obowiązku poinformowania o tym stron, umożliwiając im tym samym wypowiedzenie się. Sąd ma procesowy obowiązek respektowania prawa strony do bycia wysłuchanym. Stąd też pouczył strony o możliwości zakwalifikowania dochodzonego przez powoda roszczenia w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu dając tym samym szansę stronom na złożenie określonych twierdzeń czy wniosków dowodowych w tym zakresie. Z treści art. 405 k.c. wynika, iż kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Do powstania roszczenia o wydanie bezpodstawnego wzbogacenia wymagane jest zaistnienie następujących warunków: zubożenie jednego podmiotu, wzbogacenie drugiego podmiotu, związek przyczynowy między zubożeniem i wzbogaceniem oraz brak podstawy prawnej dla wzbogacenia. Innymi słowy, wzbogaceniem się jest uzyskanie korzyści majątkowej kosztem innej osoby. Jest rzeczą obojętną, w jaki sposób i za czyją sprawą ktoś uzyskał korzyść kosztem innej osoby - rozstrzyga tu bowiem fakt, że jakaś wartość przeszła bez podstawy z majątku jednej osoby do majątku drugiej. Między zubożeniem i wzbogaceniem musi zachodzić tego rodzaju zależność, by można uznać, że są to dwie strony tego samego przesunięcia jakiejś wartości z jednego majątku do drugiego. Przesunięcie majątkowe musi nastąpić bez przyczyny, która usprawiedliwiałaby wzbogacenie. Legitymowanym do roszczenia o wydanie bezpodstawnego wzbogacenia jest każdy, czyim kosztem nastąpiło wzbogacenie. Do zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia jest obowiązany tylko, ten, kto uzyskał korzyść majątkową. Z kolei do powstania zobowiązania, którego podstawę stanowi art. 410 k.c. dochodzi natomiast w ten sposób, że wzbogacony uzyskuje bez podstawy prawnej korzyść majątkową w wyniku spełnienia świadczenia przez zubożonego. Brak podstawy prawnej oznacza brak causae świadczenia lub jej wadliwość. Przy ocenie czy miało miejsce nienależne świadczenie istotna jest podstawa prawna i cel świadczenia, a nie podstawa prawna wzbogacenia. Instytucja świadczenia nienależnego ma zastosowanie m. in. wtedy, gdy czynność prawna, w wyniku której zostało spełnione świadczenie jest nieważna. Spełnienie nienależnego świadczenia powoduje przysporzenie w majątku osoby, na rzecz której zostało spełnione. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 2004 r., (II CK 89/03, Lex nr 175951), brak podstawy prawnej świadczenia należy ujmować w sposób obiektywny, jako brak tytułu prawnego legitymizującego przesunięcie korzyści majątkowej do majątku wzbogaconego. Tytuł ten może wynikać z czynności prawnej, ustawy, aktu administracyjnego lub orzeczenia sądowego. Prawną podstawę takiego przysporzenia może także stanowić czynność prawna osoby trzeciej, jak również można jej poszukiwać poza stosunkiem zubożony - wzbogacony. Nie zachodzi bezpodstawne wzbogacenie w wypadku nienależnego świadczenia, jeżeli przejście korzyści z majątku zubożonego do majątku wzbogaconego następuje na podstawie umowy wzbogaconego z osobą trzecią. Tożsame stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 2005 r., (V CK 389/05, Lex nr 371835). Z ustaleń faktycznych poczynionych w toku niniejszego procesu wynika, że pomiędzy podwykonawcą ( (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.), a dalszym podwykonawcą (A. G.) nie została zawarta umowa w formie pisemnej na wykonanie i montaż balustrad na terenie Szpitala (...) w K., które mogłyby podlegać akceptacji ze strony inwestora (pozwanego Szpitala). Powód w zakresie wykonanych prac nie posiadał statusu podwykonawcy w stosunku do pozwanego Szpitala. Wiązała go umowa z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W., chociażby zawarta w formie ustnej. Inwestora ( Szpital (...) w K.) wiązała natomiast ważna umowa z generalnym wykonawcą ( (...) sp. z o.o. w W.). Ma to tylko ten skutek, że umowa z powodem została zawarta poza zakresem unormowania określonego w art.

k.c., co czyni niemożliwym dochodzenie roszczeń do inwestora na podstawie tego przepisu, natomiast nie ma wpływu na istnienie zobowiązania kreującego obowiązek świadczenia na rzecz kontrahenta, który był adresatem świadczenia mającego podstawę prawną w tej umowie. Szpital (...) w K. był finalnym odbiorcą tego świadczenia, ale w sposób pośredni, bo uzyskane przysporzenie miało podstawę w ekwiwalentnej umowie łączącej go z generalnym wykonawcą, który spełniał na jego rzecz swoje świadczenie. Podstawa prawna przesunięcia majątkowego (świadczenia) leżała więc poza stosunkiem zubożony – wzbogacony i miała swoje źródło w ważnych umowach wzbogaconego z generalnym wykonawcą ( (...) sp. z o.o. w W.). W konsekwencji stwierdzić trzeba, że podstawa prawna świadczenia mająca swe źródło w ważnej umowie zawartej z osobą trzecią, wyklucza roszczenie podwykonawcy do inwestora na podstawie art. 410 k.c. Niezależnie jednak od powyższych rozważań roszczenie powoda z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie mogłoby zostać uwzględnione także i z tego powodu, że nie zostało udowodnione co do wysokości. Zasądzeniu na podstawie art. 405 i nast. k.c. podlega zwrot wzbogacenia, a więc zwiększenie majątku pozwanego Szpitala - inwestora, w związku z wykonaniem prac przez powoda. Inne zatem okoliczności faktyczne są w takiej sytuacji przedmiotem dowodu i ustalenia niż w przypadku ustalania wysokości umówionego wynagrodzenia. Zgodnie z poglądem zaprezentowanym przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 1 grudnia 2010 r., (I CSK 64/10, LEX nr 811813) w sytuacji, gdy podstawą zasądzenia należności było bezpodstawne wzbogacenie pozwanego kosztem powoda, powód, zgodnie z art. 6 w zw. z art. 410 § 1 i art. 405 k.c., powinien wykazać jakie roboty budowlane, wzbogacające pozwanego, wykonał na jego rzecz i jaka jest wartość tego wzbogacenia na dzień wyrokowania. Powód tymczasem, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie wykazał na czym polegać by miało bezpodstawne wzbogacenie pozwanego Szpitala. Powoływał się jedynie na wartość wykonanych prac ujętych w fakturach VAT oraz zlecenie z dnia 27 lutego 2015 r. na wykonanie i montaż balustrad. Zdaniem Sądu, przy ustalaniu okoliczności decydujących dla świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, takie dokumenty nie mogą być podstawą wyliczenia „wzbogacenia”. Faktury VAT z dnia 20 marca 2015 r. i 16 kwietnia 2015 r., są rachunkiem wystawionym przez powoda za wykonanie określonych robót, zgodnie z ustną umową i za określonym umownie wynagrodzeniem, w tym wliczonym zyskiem dla samego powoda – nie jest zaś dowodem określającym wartość bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego kosztem powoda. Aby ocenić roszczenie powoda, przyjmując za podstawę prawną bezpodstawne wzbogacenie, przeprowadzone postępowanie dowodowe musiałoby być prowadzone w zakresie wartości bezpodstawnego wzbogacenia. W niniejszej sprawie postępowanie nie było prowadzone w tym kierunku. Nie można przyjąć bowiem aby wskazane na fakturach VAT kwoty zapłaty za wykonane prace stanowiły wartość bezpodstawnego wzbogacenia. Wzbogacenie obejmuje bowiem jedynie „korzyści” jakie ostatecznie uzyskał wzbogacony, nie zawsze jest to zbieżne z wysokością świadczenia jakie jest należne za wykonania czynności przysparzających. Ustalając w niniejszym postępowaniu wysokość należnej powodowi kwoty, należałoby zatem określić wartość samego wzbogacenia pozwanego i przy określeniu kwoty odpowiadającej wartości robót wykonanych na określonym terenie, przy zaistnieniu określonych warunków, zużytych materiałów i poniesionych nakładów pracy oraz ustalić czy tak ustalona wartość robót odpowiadała właśnie wartości robót ujętych w fakturach VAT. Nawet jeśli przyjąć, że ewentualne wzbogacenie pozwanego odpowiada wartości faktur dochodzonych przez powoda, to zgodzić należy się z pozwanym, że zapłacił on wykonawcy za wszystkie wykonane roboty budowlane, w tym za roboty objęte pozwem z niniejszej sprawie, zatem nie jest on bezpodstawnie wzbogacony. Gdyby powód wykazał, że w ramach zapłaty dokonanej przez Szpital nie zostały opłacone roboty, które były wykonawcze przez powoda, to możnaby ewentualnie rozważać odpowiedzialność pozwanego w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Okoliczności te w żaden sposób nie zostały jednak wykazane. W konsekwencji Sąd w punkcie 1 wyroku powództwo oddalił. O kosztach procesu w punkcie 2 wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i stosowanie do wyniku tego postępowania obciążył powoda obowiązkiem zwrotu kosztów procesu. Na koszty procesu składały się: wynagrodzenie pełnomocnika strony pozwanej zgodnie z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2002 nr 163 poz. 1349 ze zm.) w kwocie 3600 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. SSR Mariusz Gotowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.