← Polska

III C 740/14

Sygn. akt III C 740/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 18 grudnia 2017 rok Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Mariusz Solka Protokolant sekreta

§ 2

zdanie drugie, w celi mieszkalnej, w której powierzchnia przypadająca na skazanego wynosi poniżej 3 m 2, nie mniej jednak niż 2 m 2, w razie: 1) wprowadzenia stanu wojennego, wyjątkowego lub klęski żywiołowej, lub w czasie ich obowiązywania, 2) ogłoszenia na terenie położenia zakładu karnego lub aresztu śledczego stanu zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii albo wystąpienia w zakładzie karnym lub areszcie śledczym stanu zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii - uwzględniając stopień zagrożenia dla życia i zdrowia; 3) konieczności zapobieżenia wystąpieniu innego zdarzenia stanowiącego bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa skazanego albo bezpieczeństwa zakładu karnego lub aresztu śledczego albo zapobieżenia skutkom takiego zdarzenia (§ 2 a). Dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może umieścić skazanego na czas określony, nie dłuższy niż 14 dni, w warunkach,

§ 2

zdanie drugie, w celi mieszkalnej, w której powierzchnia przypadająca na skazanego wynosi poniżej 3 m 2, nie mniej jednak niż 2 m 2, jeżeli zachodzi konieczność natychmiastowego umieszczenia w zakładzie karnym lub areszcie śledczym nieposiadającym wolnych miejsc w celach mieszkalnych: 1) skazanego na karę pozbawienia wolności przekraczającą 2 lata; 2) skazanego określonego w art. 64 § 1 lub 2 oraz art. 65 Kodeksu karnego; 3) skazanego za przestępstwo określone w art. 197-203 Kodeksu karnego; 4) skazanego, który samowolnie uwolnił się od odbywania kary pozbawienia wolności; 5) skazanego, który korzystając z zezwolenia na czasowe opuszczenie zakładu karnego lub aresztu śledczego, nie powrócił w wyznaczonym terminie; 6) przetransportowanego na polecenie sądu lub prokuratora z innego zakładu karnego lub aresztu śledczego, w celu udziału w rozprawie lub innych czynnościach procesowych; 7) osoby tymczasowo aresztowanej, ukaranej karą porządkową lub co do której zastosowano inne środki przymusu skutkujące pozbawienie wolności (§ 2b). W sprawie ustalono, iż podczas podlegającego ocenie Sądu okresu osadzenia powoda, nie przebywał on w celach, w których powierzchnia na jednego osadzonego byłaby mniejsza niż 3m 2 , nie podejmowano także względem niego decyzji o czasowym umieszczeniu w takich celach. Zwrócić należy uwagę, iż powód nie przedstawił dowodów na okoliczność, iż w trakcie jego pobytów w Areszcie Śledczym w M., S. lub B. normy powierzchniowe nie zostały zachowane. Jak wskazuje brzmienie art. 6 k.c. oraz jego proceduralna konsekwencja – art. 232 zd. pierwsze k.p.c. to na stronie, która wywodzi z jakiegoś faktu korzystne dla siebie skutki prawne spoczywa ciężar dowodzenia tych faktów, w związku z czym powinna ona dostarczyć w tej mierze materiał dowodowy. Faktem jest, że to na stronie pozwanej spoczywa ciężar wykazania, że jej działanie/zaniechanie nie było bezprawne, niemniej jednak ocena ta jest możliwa do dokonania w sytuacji gdy powód wykaże, że takie działanie lub zaniechanie miało miejsce. Tymczasem powód nie wykazał za pomocą jakiegokolwiek środka dowodowego, że przebywał w warunkach przeludnienia, co więcej okoliczności tej nie potwierdziły również zeznania powoda, przesłuchanego w charakterze strony. Zarzut w tym zakresie okazał się więc w całości nieuzasadniony. W kontekście braku należytego oddzielenia kącika sanitarnego, zwrócić należy uwagę na przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1422) które przewidują w § 79, że drzwi do łazienki, umywalni i wydzielonego ustępu powinny otwierać się na zewnątrz pomieszczenia i mieć, z zastrzeżeniem § 75 ust. 2, co najmniej szerokość 0,8 m i wysokość 2 m w świetle ościeżnicy, a w dolnej części - otwory o sumarycznym przekroju nie mniejszym niż 0,022 m 2 dla dopływu powietrza. W § 82 ust. 1 rozporządzenie przewiduje, że w budynku zamieszkania zbiorowego łazienki związane z pomieszczeniami mieszkalnymi powinny być wyposażone w wannę lub natrysk oraz umywalkę. Miska ustępowa może być usytuowana w łazience lub w wydzielonej kabinie ustępowej wyposażonej w umywalkę; w paragrafie zaś 83, że kabina ustępowa (ustęp wydzielony), nieprzeznaczona dla osób niepełnosprawnych, powinna mieć najmniejszy wymiar poziomy (szerokość) w świetle co najmniej 0,9 m i powierzchnię przed miską ustępową co najmniej 0,6 x 0,9 m w rzucie poziomym, spełniającą również funkcję powierzchni przed umywalką - w przypadku jej zainstalowania w kabinie ustępowej. Na mocy jednak § 89 ust. 1 powołanego rozporządzenia, przepisów § 73 ust. 1, § 75, 79 ust. 1, § 82 i 83 oraz w przypadkach przebudowy także § 77 ust. 2 niniejszego działu nie stosuje się do budynków zakwaterowania osób tymczasowo aresztowanych, skazanych lub ukaranych, zwanych dalej "osadzonymiˮ. Brak jest więc w tym względzie przepisów, które nakazywałyby oddzielenie kącika sanitarnego w taki sposób, by tworzyło ono osobne pomieszczenie murowane z drzwiami. W przedmiotowej sprawie ustalono, iż cele, w których przebywał powód miały w sposób mniej lub bardziej „trwały” oddzielone kąciki sanitarne (była to kotara, zabudowa z płyt lub też zabudowa murowana), zapewniały więc pewne minimum intymności w czasie korzystania z nich. Zgodnie natomiast z § 4 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 31 października 2003 r. w sprawie sposobów ochrony jednostek organizacyjnych Służby Więziennej (Dz.U.2003.194.1902, rozporządzenie weszło w życie w dniu 20 lutego 2004 r. i zostało uchylone z dniem 02 stycznia 2017 r.; obecnie obowiązuje rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2016 r., Dz.U.2016.1804; data wejścia w życie 02 stycznia 2017 r.) pełny system ochrony stosuje się w zakładach karnych typu zamkniętego i w aresztach śledczych. System ten określają w szczególności okna budynków i budowli, w których stale lub czasowo przebywają osadzeni, wyposażone w kraty lub spełniające ich funkcje inne zabezpieczenia techniczno-ochronne. Art. 73a k.k.w. przewiduje, że Zakłady karne mogą być monitorowane przez wewnętrzny system urządzeń rejestrujących obraz lub dźwięk, w tym przez system telewizji przemysłowej (§ 1). Monitorowanie, zapewniające możliwość obserwowania zachowania skazanego, można stosować w szczególności w celach mieszkalnych wraz z częścią przeznaczoną do celów sanitarno-higienicznych, w łaźniach, w pomieszczeniach wyznaczonych do widzeń, w miejscach zatrudnienia osadzonych, w ciągach komunikacyjnych, na placach spacerowych, a także do obserwacji terenu zakładu karnego na zewnątrz budynków, w tym linii ogrodzenia zewnętrznego (§ 2). Ponadto, jak stanowi dyspozycja art. 88 c k.k.w. zachowanie skazanego stwarzającego poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zakładu podlega stałemu monitorowaniu (§ 1). Monitorowanie prowadzi się w celach mieszkalnych wraz z częścią przeznaczoną do celów sanitarno-higienicznych oraz w miejscach i pomieszczeniach,

art. 88b § 1 pkt

  1. Monitorowany obraz lub dźwięk podlega utrwalaniu (§ 2). Istotna jest także regulacja art. 212 b k.k.w. która w § 1 przewiduje, w areszcie śledczym tymczasowo aresztowany, o którym mowa w art. 212a, przebywa w następujących warunkach: 1) cele mieszkalne oraz miejsca i pomieszczenia wyznaczone do: pracy, nauki, przeprowadzania spacerów, widzeń, odprawiania nabożeństw, spotkań religijnych i nauczania religii oraz zajęć kulturalno-oświatowych, z zakresu kultury fizycznej i sportu wyposaża się w odpowiednie zabezpieczenia techniczno-ochronne; 2) cele mieszkalne są częściej kontrolowane niż te, w których osadza się tymczasowo aresztowanego, wobec którego nie podjęto decyzji, o której mowa w art. 212a § 1; 3) tymczasowo aresztowany może uczyć się, pracować, bezpośrednio uczestniczyć w nabożeństwach, spotkaniach religijnych i nauce religii oraz korzystać z zajęć kulturalno-oświatowych, z zakresu kultury fizycznej i sportu tylko w oddziale, w którym jest osadzony; 4) poruszanie się tymczasowo aresztowanego po terenie aresztu śledczego odbywa się pod wzmocnionym dozorem i jest ograniczone tylko do niezbędnych potrzeb; 5) tymczasowo aresztowanego poddaje się kontroli osobistej przy każdorazowym wyjściu i powrocie do celi; 6) spacer tymczasowo aresztowanego odbywa się w wyznaczonych miejscach pod wzmocnionym dozorem; 7) sposób osobistego kontaktowania się przedstawicieli podmiotów określonych w art. 38 § 1 z tymczasowo aresztowanym określa każdorazowo dyrektor aresztu śledczego; 8) widzenia odbywają się w wyznaczonych miejscach pod wzmocnionym dozorem. W czasie korzystania z widzeń w sposób uniemożliwiający bezpośredni kontakt z osobami odwiedzającymi tymczasowo aresztowany nie może spożywać artykułów żywnościowych i napojów. Widzenia nie mogą odbywać się w obecności tymczasowo aresztowanego, wobec którego nie podjęto decyzji, o której mowa w art. 212a § 1; 9) tymczasowo aresztowany nie może korzystać z własnej odzieży i obuwia. §
  2. Zachowanie tymczasowo aresztowanego stwarzającego poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu podlega stałemu monitorowaniu. Monitorowanie prowadzi się w celach mieszkalnych wraz z częścią przeznaczoną do celów sanitarno-higienicznych oraz w miejscach i pomieszczeniach,

§ 1pkt 1.

Monitorowany obraz lub dźwięk podlega utrwalaniu. Z kolei § 81 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 31 października 2003 r. w sprawie sposobów ochrony jednostek organizacyjnych Służby Więziennej przewiduje, że celę mieszkalną dla osadzonego, o którym mowa w § 13 ust. 2 pkt 1 lit. e, wyposaża się w szczególności w: 1) wewnętrzne kraty zainstalowane za drzwiami wejściowymi i przed otworami okiennymi; 2) siatki, a w miarę potrzeb również w przesłony, na zewnątrz otworów okiennych; 3) kraty okienne ze stali o podwyższonej wytrzymałości na przecinanie lub zabezpieczone elektronicznie; 4) sprzęt kwaterunkowy mocowany trwale do ścian i podłóg. Cele można dodatkowo wyposażyć w kamery telewizyjne i urządzenia umożliwiające nasłuch (ust. 2). Dziwić muszą zarzuty strony powodowej wskazujące na zamontowanie krat czy blend w oknach, krat w drzwiach oddzielających osoby osadzone z osobami je odwiedzającymi, czy też stały monitoring w celach „N”. Nie należy zapominać, iż powód w znacznej części swojego osadzenia został zakwalifikowany do oddziału przewidzianego dla sprawców niebezpiecznych, stwarzających poważne zagrożenie. Naturalną konsekwencją pobytu w każdej jednostce penitencjarnej jest konieczność zapewnienia takich środków bezpieczeństwa, które skutecznie uniemożliwią osadzonym jakiekolwiek próby czy to ucieczki z zakładu karnego czy też nieuprawnionego porozumiewania się z osobami spoza zakładu karnego/aresztu śledczego. W żaden sposób więc zamontowanie blend, krat czy monitoringu nie stanowiło dodatkowej represji względem powoda mającej pozbawić go dostępu do światła dziennego czy prawa do intymności w kąciku sanitarnym, a jedynie miało ona na celu zapewnienie odpowiednich do okoliczności środków bezpieczeństwa. Analogicznie, art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 09 kwietnia 2010 r. o służbie więziennej przewiduje, że w przypadkach,

art. 11 pkt 1-6, 8, 9 i 11-14 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz.U. poz. 628, z późn. zm. - m.in. pkt 9 "zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia"), funkcjonariusze mogą użyć środków przymusu bezpośredniego,

art. 12 ust. 1 pkt 1, 2, 4, 6-9, 11, pkt 12 lit. a, c i d oraz pkt 14 tej ustawy (min. pkt 2 kajdanki: na ręce, na nogi, zespolone, pkt 4 pas obezwładniający, pkt 14 cela zabezpieczająca) lub wykorzystać te środki. Wyprowadzenie więc powoda z kajdankach z celi oddziału "N" było prawnie dopuszczalne. Powołane wyżej rozporządzenie z dnia 31 października 2003 r. (Dz.U. Nr 194, poz. 1902) przewidywało w § 72 ust. 1, że w celu odnalezienia przedmiotów niebezpiecznych i niedozwolonych oraz udaremnienia ucieczki albo w innych uzasadnionych przypadkach przeprowadza się w jednostce organizacyjnej następujące rodzaje kontroli: 1) osobistą lub pobieżną osadzonego; 2) cel i innych pomieszczeń; 3) paczek i przedmiotów; 4) pojazdów; 5) generalną. Paragraf 91 ust. 4 stanowił zaś, że poza celą mieszkalną oraz miejscami i pomieszczeniami,

§ 82, osadzony, o którym mowa w § 13 ust.

2 pkt 1 lit. e ( osoby osadzone zakwalifikowane jako wymagające osadzenia w wyznaczonym oddziale lub celi aresztu śledczego lub zakładu karnego typu zamkniętego, w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa i bezpieczeństwo aresztu lub zakładu), pozostaje pod stałym i bezpośrednim dozorem co najmniej dwóch funkcjonariuszy. Jak wynika z zeznań świadków, kontrole osobiste były przeprowadzane co do zasady w osobnym pomieszczeniu (świadek J. B. zeznał, że kiedy przebywał w celi jednoosobowej zdarzało się, że kontrole osobiste miały miejsce w celi, a gdy cela była wieloosobowa, w osobnym pomieszczeniu). Kontrole te były przeprowadzane przez funkcjonariuszy tej samej płci, co skazani. Świadkowie co prawda zeznawali, że zdarzało się, że drzwi do pokoju przeszukań były uchylone, a w pokoju tym znajdowała się kamera, mając na uwadze charakter oddziału, w których przebywał powód tj. oddział „N” nie budziła wątpliwości Sądu konieczność przeprowadzania każdorazowo kontroli osobistej, a w toku sprawy nie ujawniono tego rodzaju okoliczności, które wpływałyby na ocenę prawidłowości ich wykonania i oceny tej nie zmieniają ewentualne uchybienia w zakresie możliwości pozostawienia niedomkniętych drzwi. Powód formułował również zarzut tego rodzaju, iż nieuzasadnionym była jego kwalifikacja do osadzenia w pawilonie „N” a więc dla więźniów szczególnie niebezpiecznych, zarzucał również automatyzm w jej przedłużaniu. Art. 212a § 1 k.k.w przewiduje, że Komisja penitencjarna kwalifikuje tymczasowo aresztowanego jako stwarzającego poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu oraz dokonuje, co najmniej raz na 3 miesiące, weryfikacji decyzji w tym przedmiocie. O podjętych decyzjach zawiadamia się organ, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje oraz sędziego penitencjarnego. Z kolei art. 7 § 1 k.k.w. stanowi, że skazany może zaskarżyć do sądu decyzję organu wymienionego w art. 2 pkt 3-6 i 10 ( pkt 5: dyrektor zakładu karnego, aresztu śledczego, a także dyrektor okręgowy i Dyrektor Generalny Służby Więziennej albo osoba kierująca innym zakładem przewidzianym w przepisach prawa karnego wykonawczego oraz komisja penitencjarna) z powodu jej niezgodności z prawem, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. Ponadto art. 34 § 1 k.k.w. przewiduje, że Sędzia penitencjarny uchyla sprzeczną z prawem decyzję organu wymienionego w art. 2 pkt 5 i 6, o ile dotyczy ona osoby pozbawionej wolności. Z akt sprawy bezsprzecznie wynika, iż osadzenie powoda w celi oddziału „N” każdorazowo następowało na podstawie decyzji Komisji penitencjarnej (k. 162-172 oraz k. 240-263). Co prawda odnośnie wniosku o przedłużenie z dnia 11 kwietnia 2012 r. (k. 171) załączono decyzję z dnia 11 kwietnia 2013 r. (k. 171verte) jednak Sąd uznał, iż omyłka ta nie wpływała na ocenę, iż decyzja Komisji penitencjarnej musiała zostać podjęta także co do tego wniosku. Powód zeznając w sprawie potwierdził, że nigdy nie próbował nawet odwoływać się od decyzji kwalifikacyjnych (k. 663). Sąd uznał, iż gdyby decyzja taka nie została przez Komisję podjęta i powód zostałby osadzony w tym oddziale bez podstawy, okoliczność ta z pewnością spotkałaby się z reakcją powoda w postaci stosowanego jej zaskarżenia. Sąd Orzekający w sprawie w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 22 lutego 2012 r. (IV CSK 276/11), w którym Sąd ten podkreślił, że przysługujące osobom odbywającym karę pozbawienia wolności uprawnienia i ulgi określone w KKW mają wprawdzie podstawę w prawach i wolnościach przyznanych wszystkim obywatelom w Konstytucji i przewidzianych także w art. 23 KC, jednakże przepisy KKW przewidują szczególną drogę do dochodzenia ochrony praw skazanych określonych w tym kodeksie. Zgodnie z art. 7 i art. 34 KKW skazany może zaskarżyć do sędziego penitencjarnego oraz do sądu penitencjarnego decyzje wydane między innymi przez dyrektora zakładu karnego, z powodu ich niezgodności z prawem. W tym trybie następuje zatem stwierdzenie, czy decyzja dyrektora zakładu karnego o pozbawieniu skazanego jakiegoś przysługującego mu uprawnienia była zgodna z prawem czy bezprawna. W tym trybie następuje także badanie merytorycznej zasadności takich decyzji, które są wydawane w celu zapewnienia bezpieczeństwa i realizacji zadań wychowawczo - resocjalizacyjnych ciążących na administracji zakładu karnego. Sąd cywilny w procesie o naruszenie dóbr osobistych skazanego nie jest władny oceniać, czy dyrektor zakładu karnego, odmawiając przyznania skazanemu określonego w przepisach KKW uprawnienia, działał zgodnie z prawem czy bezprawnie. Do oceny tej uprawniony jest sędzia lub sąd penitencjarny w sytuacji odwołania się skazanego od decyzji dyrektora lub podjęcia działania z urzędu. Dopuszczenie badania tych kwestii przez sąd cywilny w sprawie o naruszenie dóbr osobistych skazanego oznaczałoby nie tylko dopuszczenie dwutorowości postępowania sądowego w zakresie nadzoru nad wykonywaniem kary pozbawienia wolności, lecz także w konsekwencji prowadziłoby do faktycznego pozbawienia znaczenia przyjętego przez ustawodawcę trybu postępowania i oddziaływania sędziego i sądu penitencjarnego na skazanego osadzonego w zakładzie karnym. Gdyby bowiem skazany, pozbawiony przez dyrektora zakładu karnego pewnych uprawnień przewidzianych w KKW mógł - bez zaskarżenia takiej decyzji w trybie przewidzianym w tym kodeksie- skutecznie dochodzić ochrony bezpośrednio przed sądem cywilnym w procesie o naruszenie dóbr osobistych, to przewidziany i uregulowany w KKW tryb postępowania penitencjarnego nie tylko nie mógłby spełniać funkcji zakładanych przez ustawodawcę, lecz w istocie straciły rację bytu. Jeżeli zatem skazany został pozbawiony decyzją dyrektora zakładu karnego jednego z uprawnień przewidzianych w przepisach KKW i nie odwołał się od tej decyzji w trybie określonym w tych przepisach, to w procesie o naruszenie dóbr osobistych wytoczonym z powodu pozbawienia go tego uprawnienia należy przyjąć brak bezprawności działania pozwanego, chyba że nie wniesienie odwołania przez skazanego wynikało z uzasadnionej obawy przed represjami". Powód w toku procesu wyraźnie zeznał, że nawet nie próbował takich odwołań składać. W tej sytuacji Sąd w niniejszej sprawie nie był uprawniony do badania, czy umieszczenie powoda na przestrzeni kilku lat w celi oddziału "N" było prawnie uzasadnione i czy automatyzm w przedłużaniu tej kwalifikacji rzeczywiście miał miejsce. Zarzut ten nie mógł więc zostać uwzględniony w niniejszej sprawie. W toku procesu z zeznań świadków wyłaniał się obraz skrajnych warunków, jakie panowały w celach w Areszcie Śledczym w W. - M., porą zimową temperatura była bardzo niska, w celach panowała wysoka wilgotność powodująca, że po ścianach spływała woda, ściany te jak i żywność znajdująca się w celi zamarzały, z kolei w porze letniej, temperatury były tak wysokie, że osadzeni podejmowani próby samobójcze. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie w § 49 przewiduje, że budynek i pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi oraz inne budynki, jeżeli wynika to z ich przeznaczenia, powinny być wyposażone w instalacje (urządzenia) do ogrzewania pomieszczeń w okresie obniżonych temperatur, umożliwiające utrzymanie temperatury powietrza wewnętrznego odpowiedniej do ich przeznaczenia. Wymaganie to nie dotyczy budynków rekreacyjnych, użytkowanych wyłącznie w sezonie letnim. Budynek i pomieszczenia powinny mieć także zapewnioną wentylację lub klimatyzację, stosownie do ich przeznaczenia, co wynika z § 51 rozporządzenia. Rozporządzenie to w rozdziale instalacje ogrzewcze wskazuje, że instalacje i urządzenia do ogrzewania budynku powinny mieć szczytową moc cieplną określoną zgodnie z Polskimi Normami dotyczącymi obliczania zapotrzebowania na ciepło pomieszczeń, a także obliczania oporu cieplnego i współczynnika przenikania ciepła przegród budowlanych (§ 134 ust. 1). Do obliczania szczytowej mocy cieplnej należy przyjmować temperatury obliczeniowe zewnętrzne zgodnie z Polską Normą dotyczącą obliczeniowych temperatur zewnętrznych, a temperatury obliczeniowe ogrzewanych pomieszczeń - zgodnie z poniższą tabelą: temperatura +16 ° C m.in. w których nie występują zyski ciepła przeznaczone na pobyt ludzi: - w okryciach zewnętrznych w pozycji siedzącej i stojącej, bez okryć zewnętrznych, znajdujących się w ruchu lub wykonujących pracę fizyczną o wydatku energetycznym do 300 W, - w których występują zyski ciepła od urządzeń technologicznych, oświetlenia itp., nieprzekraczające 10 W na 1 m 3 kubatury pomieszczenia; temperatura 20° C dla pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi bez okryć zewnętrznych, niewykonujących w sposób ciągły pracy fizycznej (jako przykład podano m.in. pokoje mieszkalne). W ocenie Sądu, fakt, iż powód występował o udostępnienie mu wiatraka w sezonie letnim czy koca w sezonie zimowym dowodzi, iż w jego subiektywnym odczuciu temperatury panujące w celi nie były odpowiednie do jego osobistych preferencji. Sąd stoi jednak na stanowisku, iż poczucie "ciepła-zimna" jest indywidualną cechą każdej osoby, i temperatura jaka dla jednej osoby może być zbyt niska czy zbyt wysoka, nie oznacza, że takie same odczucia będzie mieć inna osoba, kwestia ta jest więc ocenna. W tej sytuacji celem wykazania, iż warunki panujące w celi faktycznie w sposób znaczący odbiegały od przewidzianych w tym zakresie norm, powód winien wykazać, o ile normy te zostały przekroczone. Tymczasem żaden dowód w sprawie nie wskazywał, jakie faktycznie temperatury panowały w celi w okresie zimowym i w okresie letnim, a same twierdzenia, iż były one zbyt wysokie lub zbyt niskie, nie mogły zostać w żaden sposób zweryfikowane. Świadek M. K. zeznał, że powód dysponował zegarkiem z różnymi funkcjami pomiarowymi, którym mierzyli temperaturę. Powód nie przedstawił chociażby zestawienia tych pomiarów, które wskazywałyby jakie temperatury faktycznie panowały w celi, a jak już Sąd zauważył, ocena, iż było "bardzo gorąco" czy "bardzo zimno" nie jest oceną możliwą do skonfrontowania z przewidzianymi w tym względzie normami. Przechodząc do dalszych rozważań wskazać należy, że wedle twierdzeń powoda, w trakcie pobytu w Areszcie Śledczym w M. został zarażony wirusem HCV. Szczegółowe ustalenia w zakresie możliwości zakażenia tym wirusem zostały wskazane w toku dotychczasowych ustaleń i należą do nich nie tylko kontakt z zakażoną krwią jak zabiegi łączące się z przerwaniem ciągłości tkanek, ale także łączące się z przerwaniem takiej ciągłości zabiegi kosmetyczne tj. tatuowanie ciała, kolczykowanie, a ponadto m.in. kontakty seksualne czy w skrajnym przypadkach także codzienne kontakty z osobami zakażonymi. W przedmiotowej sprawie powołany w sprawie biegły nie był w stanie ustalić, w jakiej dacie i w jakich okolicznościach doszło do zakażenia powoda wirusem HCV. Biegły wskazał bowiem, że u powoda przed rokiem 2009 r. występowały kontakty ze służbą zdrowia związane z naruszenie ciągłości tkanek, które mogły skutkować zakażeniem wirusem HCV. Nawet drobne zabiegi związane z przerwaniem ciągłości skóry jak pobieranie krwi do badań, co było wielokrotnie wykonywanie w trakcie pobytu w różnych zakładach karnych, mogły być przyczyną zakażenia. Nie można wskazać czynności lub zabiegu wykonywanego w zakładach penitencjarnych, które mógłby być przyczyną zakażenia. Typową cechą zakażenia HCV jest bowiem jego bezobjawowy przebieg, trwający niekiedy wiele lat. Czasami zakażeniu towarzyszą zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego, np. takie jak występowały u powoda w 2002 r. Nie można wykluczyć, że zakażenie wirusem HCV trwało u powoda wiele lat w sposób bezobjawowy. Nie można całkowicie wykluczyć zakażenia powoda w zakładach penitencjarnych, nie można również wykluczyć zakażenia wcześniejszego podczas wykonywania zabiegów medycznych również na wolności. Wobec tak dokonanych ustaleń, brak było możliwości obciążenia pozwanego skutkiem w postaci zakażenia powoda wirusem HCV w sytuacji, gdy istnieją realne podstawy by przypuszczać, że powód miał możliwość zarażenia się także w warunkach wolnościowych, a sama choroba ma charakter bezobjawowy, powód mógł więc nie mieć świadomości, że na nią cierpi, tym bardziej, iż jak ustalił biegły powód nie był poddawany każdorazowym badaniom w chwili przyjęcia do kolejnej jednostki penitencjarnej na obecność chorób zakaźnych. Sąd nie znalazł więc podstaw, by uznać za udowodnioną przez powoda okoliczność, iż do jego zakażenia wirusem HCV doszło na terenie jakiejkolwiek jednostki penitencjarnej, zgromadzony bowiem w sprawie materiał dowodowy okoliczności tej nie potwierdzał. W dotychczas omówionym zakresie, nie mogło być więc mowy o jakichkolwiek bezprawnych działaniach czy zaniechaniach pozwanego, które mogły naruszyć dobra osobiste powoda. Należy jednak zwrócić uwagę, iż niewątpliwie zdrowie ludzkie należy zaliczyć do kategorii dóbr najcenniejszych. Wprawdzie trudno dokonywać ustalania ważności dóbr osobistych, których naruszenie może być szczególnie dotkliwe i bolesne w porównaniu z naruszeniami innych dóbr, a tym samym może uzasadniać przyznanie wyższego zadośćuczynienia, niemniej jednak w istocie nie sposób przecenić takich dóbr, jak życie czy zdrowie. W judykaturze Trybunału Konstytucyjnego, jak również w orzecznictwie Sądu Najwyższego w kontekście wysokości zadośćuczynienia podkreśla się, że zdrowie jest dobrem osobistym na tyle cennym, że przyjmowanie niskich kwot z tytułu uszczerbku, prowadzi do deprecjacji tego dobra ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 1997 r., II CKN 62/97, n.publ., por. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 1997 r., II CKN 42/96, n.publ.). Słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 09 maja 2007 r. (II CSK 42/07), że dobrem prawnie chronionym jest zdrowie (art. 23 KC). Działanie godzące w bezpieczeństwo zdrowotne, powodujące obawę o stan zdrowia, jest działaniem zagrażającym zdrowiu. Naruszenie bezpieczeństwa zdrowotnego pociągające za sobą lęk o stan zdrowia w istocie stanowi więc zagrożenie dobra osobistego - zdrowia. Wskutek pozbawienia wolności powód nie został jednak pobawiony prawa do właściwej opieki medycznej świadczonej w takim wymiarze, by nie doszło po jego stronie dodatkowo do obawy o własne zdrowie. Tymczasem z akt sprawy wynika, iż obecność wirusa HCV u powoda została stwierdzona w dniu 09 października 2012 r. Biegły ustalił, że u powoda nie wykonano jednak kwalifikacji do leczenia przeciwwirusowego. W leczeniu zastosowano wyłącznie leki hepatoprotekcyjne, nie ustalając wskazań lub przeciwskazań do leczenia przeciwwirusowego. Nie dokończono więc diagnostyki, która wymagała wykonania biopsji wątroby lub badania elastograficznego, a następnie po uzyskaniu wyniku sprecyzowania wskazań do leczenia przeciwwirusowego. Przypomnieć należy, ze dopiero w dniu 08 kwietnia 2014 r. lekarz specjalista rozmawiał z osadzonym o ewentualnym leczeniu. Kontrolna konsultacja w lekarza chorób zakaźnych odbyła się w dniu 25 sierpnia 2015 r. po której skierowano osadzonego do Oddziału (...) Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zakładzie Karnym w P. celem dalszej diagnostyki na zakwalifikowanie pacjenta do leczenia interferonem. W dniu 26 sierpnia 2015 r. wystąpiono do placówki medycznej o wyznaczenie terminu leczenia. Diagnostyka ta została de facto wykonana dopiero w 2017 r. W swojej opinii biegły wprost podkreślał, iż zaniechanie dalszej diagnostyki powoda nie było zgodne z wiedzą medyczną ani prawidłowe (k.513-514). Sąd uznał więc, iż w tym zakresie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci prawa do zdrowia, pozwany zaś nie sprostał ciężarowi wykazania, że jego zaniechanie w tym zakresie nie nosiło znamion bezprawności. Sąd doszedł ponadto do przekonania, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci prawa do godności wskutek jego umieszczenia w celach, w których brak było stojącej miski ustępowej. Z akt sprawy wynika, iż w oddziale "N" jedynie w celach o nr 25 i 46 zamontowany był sedes stojący, w pozostałych zaś celach znajdowały misy ustępowe typu "tureckiego". Jak wynika z notatki urzędowej (k.238-239), w okresie od 30.11.2011 do 0.05.2012 roku przebywał w celi 41 (w tym w okresie nieprzedawnionym od 12.06.2011 roku), a następnie od 12.12.2012 do 21.02.2013 roku w celi nr 38. Zarówna cela 41 jak i 38 posiadały ustępy „tureckie”. Powód w przeszłości doznał urazu kolana prawego, w związku z czym jego noga jest usztywniona, porusza się w stabilizatorze i o kulach, co nie było kwestionowane przez pozwanego. W tej sytuacji umieszczenie osoby o nie pełnej sprawności wbrew zaleceniom lekarskim w celi w warunkach, w których utrudnionym było wykonywanie czynności fizjologicznych, musiało zostać uznane za naruszające dobra osobiste w postaci godności powoda. Zwrócić należy, iż na oddziale „N” AŚ W. M., były jedynie dwie cele przystosowane do pobytu osób niepełnosprawnych, zaś z uwagi na swoje ograniczenia fizyczne, powód miała prawo oczekiwać, iż dolegliwość osadzenia nie będzie dodatkowo zwiększona poprzez jego własne fizyczne ograniczenia i utrudnienia związane z czynnościami fizjologicznymi. Jak wynika z przytaczanej notatki urzędowej (k.238-239), pozwany doskonale zdawał sobie sprawę ze stanu fizycznego powoda i jego ograniczeń i co do zasady powód był osadzony od 2008 roku z przerwami w celach z sedesami stojącymi. Tym bardziej zatem brak jest racjonalnego uzasadnienia do dodatkowego stygmatyzowania powoda i zmuszania go do załatwiania potrzeb fizjologicznych w sposób go upokarzający i nie humanitarny. Sam pobyt w zakładzie karnym nie jest przyjemnością ani wypoczynkiem. Osadzony ma jednak prawo do humanitarnego i godnego traktowania, a nawet z pewną dozą empatii, jeżeli chodzi o osoby niepełnosprawne. Nie może być tak, iż niepełnosprawność osadzonego będzie źródłem i przyczyną jego dodatkowej krzywdy z uwagi na fakt, iż zakład penitencjarny jest przystosowany w znacznej części do osób pełnosprawnych. Orzekając o zadośćuczynieniu za krzywdę doznaną w związku z odbywaniem kary pozbawienia wolności, sąd musi zachować szczególną ostrożność, gdyż pozbawienie wolności w założeniu stanowi dolegliwość dla osoby skazanej i wiąże się z drastycznym ograniczeniem jej praw. Teza ta znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, według którego cierpienie i upokorzenie związane z odbywaniem kary więzienia tylko wówczas stanowią naruszenie art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, gdy przekraczają nieunikniony element cierpienia wpisanego w pozbawienie wolności (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 października 2007 r., II CSK 269/07) (tak też: Sąd Okręgowy we Wrocławiu, wyrok z dnia 19-04-2013 r. I C 270/12). Należy podkreślić, iż zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, nie może jednakowoż stanowić źródła wzbogacenia dla poszkodowanego. Pojęcie „sumy odpowiedniej” ma oczywiście charakter niedookreślony, jego wysokość nie może być ani nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być – przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego – utrzymana w rozsądnych granicach. Aktualnie u powoda nadal występuje nieznaczne podwyższenie markerów biochemicznych uszkodzenia wątroby. Nieznaczne podwyższenie alfa fetoproteiny świadczy z kolei o aktywności procesów regeneracyjnych wątroby. U powoda nadal toczy się stan zapalny wątroby o prawdopodobnie niewielkim nasileniu. Zastosowanie leczenie mogłoby doprowadzić do wyeliminowania wirusa HCV i wyleczenia pacjenta. Brak dalszej diagnostyki i leczenia mógł wpłynąć raczej na wystąpienie odległych następstw zakażenia oraz na rokowanie, ale nie miał bezpośredniego wpływu na stan zdrowia. W ocenie Sądu więc narażenie powoda na stres i lęk związany z jego stanem zdrowia oraz niepoddanie go dalszej diagnostyce ujawnionej choroby, niewątpliwie wiązał się z naruszeniem jego dobra osobistego w postaci zdrowia, co winno mu zostać zrekompensowane, podobnie jak naruszenie dobra osobistego w postaci godności wynikające z utrudnionego wykonywania czynności fizjologicznych związane z umieszczeniem w celach bez dostępu do sedesu stojącego. Niemniej jednak skutki braku dalszej diagnostyki nie były dla powoda daleko idące, a jego stan zdrowia w związku z tym nie uległ drastycznemu pogorszeniu. Z tych wszystkich względów Sąd uznał, iż miarodajną kwotą zadośćuczynienia będzie suma 15.000 zł w związku z pobawieniem powoda dostępu do celi adekwatnej do jego sprawności oraz z tytułu zaniechania dalszej diagnostyki. Ostatecznie bowiem diagnostyka ta została wykonana, a brak jej wcześniejszego podjęcia nie wywołał u powoda znaczących skutków w przebiegu jego leczenia. Wskazać należy, iż w celach z ustępem „tureckim”, powód przebywał około 1 roku (401 dni – 12.06.2011-09.05.2012, 12.12.2012-21.02.2013 – k. 238-238), przy przyjęciu zatem przybliżonej stawki ok. 1000 złotych za każdy miesiąc osadzenia w takich warunkach, kwota zadośćuczynienia wynosi 13.000 złotych, przy przyjęciu miesiąca za równego 30 dniom. Zdaniem Sądu, przyjęcie takowej stawki zadośćuczynienia za każdy miesiąc jest uzasadnione, dotychczasowym sposobem życia powoda oraz jego pracą. Wskazać należy, iż jak sam zeznał powód (k.666), ostatni raz pracował w latach 1994-1999, a więc ponad 20 lat temu. Od tego czasu z uwagi na popełnione czyny zabronione głównie przebywał w zakładach karnych. W pozostałym zakresie, tj w kwocie 2.000 złotych zadośćuczynienie zostało przyznane za naruszenie dobra osobistego powoda w postaci prawa do ochrony zdrowia powoda. Wskazać należy, iż pomimo tego, iż powód nie wykazał w procesowy sposób, iż do zakażenia wirusem HCV doszło podczas jego pobytu w AŚ M. czy też innym zakładzie penitencjarnym, z uwagi na brak możliwości wykluczenia wcześniejszego zakażenia powoda chociażby na wolności (k.512), biegły w sposób niebudzący wątpliwości wskazał, iż od 2012 roku kiedy to wykryto przeciwciała antyHCV u powoda i prawidłowo oznaczono obecność HCVRNA oraz dokonano oznaczenia genotypu wirusa, zaniechano dalszej diagnostyki powoda i kwalifikacji go do leczenia. Takie działanie biegły uznał za niezgodne ze sztuką medyczną. Zwrócić należy uwagę na fakt, iż z uwagi na pobyt w zakładzie karnym, osadzony ma znacznie mniejsze możliwości świadomego podejmowania decyzji chociażby w zakresie ochrony swojego zdrowia czy też weryfikacji prawidłowości podejmowanego względem niego leczenia. Zasadnym jest oczekiwanie, iż w przypadku zdiagnozowania choroby czy też jej objawów, osadzony ma prawo do tego aby zostało wdrożone leczenie w zakładzie penitencjarnym zgodne z zasadami sztuki medycznej z zachowaniem takich samych standardów jak dla osób nie osadzonych. Tymczasem, w przedmiotowej sprawie jak wskazał biegły już w 2009 roku stwierdzono podwyższony poziom transaminaz, co winno skłonić do poszerzenia diagnostyki w kierunku zakażeń wirusami hepatropowymi czego nie uczyniono (k.513). Także po wykryciu wirusa w 2012 roku i jego oznaczeniu nie wdrożono i nie kontynuowano dalszej diagnostyki, aż do kwietnia 2014 roku. W dniu 08 kwietnia 2014 r. lekarz specjalista rozmawiał z osadzonym o ewentualnym leczeniu. Kontrolna konsultacja w lekarza chorób zakaźnych odbyła się w dniu 25 sierpnia 2015 r. po której skierowano osadzonego do Oddziału (...) Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zakładzie Karnym w P. celem dalszej diagnostyki na zakwalifikowanie pacjenta do leczenia interferonem. W dniu 26 sierpnia 2015 r. wystąpiono do placówki medycznej o wyznaczenie terminu leczenia (pismo z dnia 26 sierpnia 2015 r. – k. 233). Zdaniem Sądu powyższe zaniechania pozwanego w zakresie prawidłowego leczenia powoda uzasadniają przyznanie powodowi zadośćuczynienia w kwocie 2000 złotych. Zwrócić należy uwagę na fakt, iż jak podał biegły – brak dalszej diagnostyki i leczenia mógł wpłynąć na wystąpienie raczej odległych następstw zakażenia oraz na rokowanie ale nie miały wpływu bezpośredniego na stan zdrowia powoda (k.585). W pozostałym zakresie, żądania powoda jako nieudowodnione zgodnie w ciężarem dowodu wynikającym z art. 6 k.c. oraz art. 232 k.p.c., podlegały oddaleniu, przy czym ponad dotychczas dokonaną ocenę należy dodatkowo wskazać, że powód nie udowodnił, by rzeczywiście wskutek osadzenia dostał alergii skórnej, pogorszył mu się wzrok czy też doszło do natężenia się objawów astmy oskrzelowej. Orzeczenie oddalające powództwo obejmowało również żądanie powoda zasądzenia na jego rzecz dożywotniej renty w wysokości 2.500 zł miesięcznie. Zwrócić należy uwagę, iż powód wskazał, iż roszczenie to jest związane z zarażeniem go wirusem HCV i jego następstwami oraz koniecznością zapewnienia właściwego leczenia (k. 106). Jak przewiduje art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Z kolei jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty (§ 2). Jeżeli powód żąda także renty, to należałoby zastanawiać się, czy roszczenie w tym przedmiocie ma podstawę prawną w art. 444 § 2 k.c. W takim przypadku powinien on udowodnić, że na skutek działania strony pozwanej nastąpiło uszkodzenie jego ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, stosownie do p

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.