← Polska

I ACa 535/16

Sygn. akt I ACa 535/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 czerwca 2016 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Beata Wolfke-Kobzar Sędziowie: SSA

§ 5k.c.

odpowiada solidarnie z generalnym wykonawcą za zapłatę powodowi wynagrodzenia za wykonane przez niego w ramach inwestycji roboty. Powód dowiódł bowiem, że inwestor wyraził w sposób czynny dorozumiany zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. W opinii Sądu Okręgowego, udzielenie zgody w sposób dorozumiany może nastąpić poprzez czynności faktyczne tj. tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie zapisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót. Ponadto Sąd I instancji wskazał, że przepis art.

§ 2k.c.

nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu umowy zawartej z podwykonawcą lub projektu takiej umowy wraz z odpowiednią dokumentacją, jeżeli inwestor wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. Wystarczające dla przyjęcia zgody inwestora jest ustalenie, że posiadał on znajomość tych elementów, które konkretyzują daną umowę i decydują o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora wykonawcą za wynagrodzenie podwykonawcy. Elementami tymi są przede wszystkim zakres prac powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz jego wynagrodzenie, w szczególności sposób jego ustalenia. Sąd Okręgowy przywołał także orzecznictwo Sądu Najwyższego, zgodnie z którym zaniechanie przez inwestora ustalenia tych istotnych postanowień pomimo świadomości posługiwania się przez generalnego wykonawcę podwykonawcami nie może prowadzić do wyłączenia jego odpowiedzialności na podstawie art.

§ 5k.c.

z uwagi na gwarancyjny (dla podwykonawcy) charakter tego przepisu. Wystarczającym zabezpieczeniem interesów inwestora jest jego wiedza o przedmiocie i potrzebach realizacyjnych projektowanej lub prowadzonej już inwestycji, a także przynajmniej taka dbałość o własne interesy, jakiej można oczekiwać od przeciętnego uczestnika procesu inwestycyjnego. Sąd Okręgowy w okolicznościach sprawy nie miał żadnych wątpliwości, że pozwana spółka jako inwestor miała pełną świadomość, że podwykonawcą realizującym modernizację hali magazynowej wraz z częścią techniczną w postaci modernizacji posadzki, ściany wewnętrznej i bramy oraz instalacji sanitarnej jest powód. Powyższe wynikało bowiem z szeregu dokumentów: pisma z dnia 15 kwietnia 2011r., którym (...) Izba Handlowa dokonała zgłoszenia firmy powoda, jako swojego podwykonawcy, z e-maila z dnia 23 maja 2011r ., którym przesłała stronie pozwanej do zaakceptowania propozycje umów zawartych z podwykonawcami, w tym również umowy zawartej z powodem, z wpisu wykonawców w dzienniku budowy, notatek ze spotkania na budowie z dnia 10, 17 stycznia 2012 r. i 5 czerwca 2012 r., korespondencji stron, ugody zawartej w dniu 2 lipca 2012 r. przez (...) Izbę Handlową z powodem, oraz zeznań świadków: D. P., M. P.

(1), M. P.
(2), J. J.
(1), E. Ż., J. W.
(1), D. K. jak i zeznań powoda. Z kolei o wyrażeniu zgody w sposób dorozumiany miały świadczyć następujące zachowania pozwanej: w piśmie z dnia 30 maja 2011 r. strona pozwana mimo, iż nie zaakceptowała przesłanych jej przez W. Ś. Izbę Handlową projektów umów wskazała, że ma wiedzę, iż podwykonawcy przebywają na budowie od miesiąca marca. W związku z posiadaną wiedzą strona pozwana nie zażądała jednak od podwykonawców, w tym w szczególności od powoda aby zaprzestał wykonywania prac i aby opuścił plac budowy. Z zeznań świadków D. P., M. P.
(1), M. P.
(2), J. J.
(1), E. Ż., J. W.
(2), D. K. oraz zeznań powoda wynikało, że aby podwykonawcy mogli wejść na teren budowy i aby mogli wykonywać na budowie prace przedstawieni zostali firmom działającym na terenie budowy. Z uwagi na fakt, że firmy te prowadziły wciąż działalność, dokonywane były z nimi na bieżąco, kolejno ustalenia kiedy i co mogą one zwolnić do pracy podwykonawcom. Kwestią przedmiotowych ustaleń zajmował się bezpośrednio, były prezes strony pozwanej J. W.
(1), który przyjeżdżał na plac budowy co najmniej 3-4 razy w tygodniu przez pierwsze miesiące i najpierw przedstawiał w/w firmom podwykonawców, w tym przed wszystkim powoda a następnie ustalał z tymi firmami czas i miejsce wykonywania robót przez firmy podwykonawcze. Z zeznań w/w świadków i powoda wynikało, że prezes strony pozwanej kontaktował się z podwykonawcami bezpośrednio podczas narad budowy, znał zakresy robót poszczególnych podwykonawców, gdyż na bieżąco nanosił na harmonogram zmiany zakresu prac poszczególnych podwykonawców, znał również wysokość wynagrodzenia ustalonego przez generalnego wykonawcę z podwykonawcami. Z zeznań w/w świadków wynikało także, że prezes strony pozwanej w związku z powstałym na przełomie sierpnia - września 2011r. konfliktem pomiędzy generalnym wykonawcą a podwykonawcami, a dotyczącym braku współdziałania W. O. z podwykonawcami przy realizacji zadania oraz braku zapłaty wynagrodzenia podwykonawcom za wykonane roboty, podjął się mediacji w celu polubownego zakończenia powstałego konfliktu, doprowadzając w efekcie do zawarcia przez w/w strony, w tym także przez powoda w dniu 2 lipca 2012r. ugody. Sąd Okręgowy podkreślił, że strona pozwana swym zachowaniem, pomimo złożonym na piśmie braku akceptacji projektów umów z podwykonawcami następnie w sposób dostateczny wyraziła zgodę na podwykonawstwo powoda. Sąd I instancji ocenił, iż fakt wykonania przez powoda prac, za które domaga się zapłaty wynagrodzenia wynikał z dokumentów, jak i dowodów osobowych. Fakt ten wynikał z załączonych przez powoda do akt sprawy m.in.: protokołów odbioru wykonanych robót, z których wynikało, że wśród prac zgłoszonych stronie pozwanej do odbioru przez (...) Izbę Handlową znajdowały się pozycje zlecone powodowi na podstawie umowy z dnia 23 marca 2011 r., zdjęć na których przedmiotowe prace były wykonywane przez pracowników powoda, treści zawartej w dniu 2 lipca 2012r. ugody, w której generalny wykonawca potwierdził, że ugodzona kwota stanowi wynagrodzenie umowne za wykonane roboty budowlane na przedmiotowym zadaniu inwestycyjnym. Fakt wykonania w/w prac przez powoda potwierdzili również w swoich zeznaniach świadkowie: D. P., M. P.
(1), M. P.
(2), E. Ż.. Dla Sądu istotny był fakt, że wysokość dochodzonego roszczenia 504.600 zł (wynikająca z różnicy między wartością określoną w fakturze VAT nr (...) z dnia 3 sierpnia 2011 r. na kwotę 516.600 zł, a częściową zapłatą dokonaną przez (...) Izbę Handlową w wysokości 12.000 zł) nie była kwestionowana przez głównego wykonawcę i odpowiadała zawartej z nim umowie. Wartość zadłużenia generalnego wykonawcy wobec powoda z tytułu wykonanych prac znalazła swoje odzwierciedlenie w zawartej pomiędzy nimi ugodzie. Sąd I instancji dodał też, że strona pozwana nie wypowiedziała się co do stanu rozliczeń generalnego wykonawcy z powodem, zatem za przyznane Sąd dodatkowo uznał twierdzenie powoda, zgodnie z którym do zapłaty przez generalnego wykonawcę pozostała kwota 504.600 zł. Z tych powodów Sąd I instancji obciążył stronę pozwaną, jako inwestora solidarnie odpowiedzialnego z generalnym wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia powodowi, jako podwykonawcy obowiązkiem zapłaty na rzecz powoda kwoty dochodzonej pozwem. Sąd uwzględnił natomiast zarzut strony pozwanej dotyczący daty powstania obowiązku świadczenia na rzecz powoda. Przypomniał przy tym (przywołując poglądy judykatury), że zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora w art. 647ˡ § 5 k.c. ograniczony jest do wynagrodzenia należnego podwykonawcy od wykonawcy, a wykładnia gramatyczna art. 647ˡ § 5 k.c. przemawia za ograniczeniem odpowiedzialności inwestora wyłącznie do wynagrodzenia –należności głównej. Z art.

k.c. nie wynika, aby inwestor oraz generalny wykonawca, ponosili odpowiedzialność solidarną wobec podwykonawcy za należności uboczne, w takim samym zakresie jak podmiot zobowiązany do tego z umowy. Wobec tego żądanie odsetek ustawowych możliwe jest najwcześniej od daty kiedy podwykonawca zawiadomił inwestora o braku zapłaty przez wykonawcę i wezwał go do zapłaty należności (art. 455 k.c.). Dlatego też w oparciu o treść art. 481 k.c., Sąd zasądził odsetki ustawowe od dnia 20 listopada 2012 r. licząc je od dnia następnego od upływu wskazanego w wezwaniu z dnia 31 października 2012 r. terminu 14-dniowego, od daty jego doręczenia stronie pozwanej (5 listopada 2012 r.), nie zaś od wymagalności faktury VAT nr (...), a pozostałej części żądanie powoda zasądzenia odsetek ustawowych za okres przed dniem 20 listopada 2012 r. oddalił. O kosztach procesu, Sąd orzekł w oparciu o treść art. 100 k.p.c., nakładając na pozwaną obowiązek zwrotu w całości kosztów postępowania poniesionych przez powoda, skoro uległ on co do nieznacznej części swego żądania. Wyrokiem z dnia 30 października 2015 r. Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz powoda R. P. kwotę 504.600 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 20 listopada 2012 r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 32.447 zł tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 7.217 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego i opłaty od pełnomocnictwa. Strona pozwana zaskarżyła wyrok w całości. Wnosząc o zmianę wyroku przez oddalenie żądania pozwu w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za I i II instancję, w apelacji zarzuciła:

  1. naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego w sprawie, polegającą na przyjęciu, że w okresie realizacji prac przez powoda, za zrealizowanie których dochodzi zapłaty, tj. w okresie od jej rozpoczęcia do dnia 30.07.2011 r., strona pozwana posiadała pełną świadomość, że generalny wykonawca realizował prace przy udziale powoda działającego w charakterze podwykonawcy;
  2. naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 230 k.p.c. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego w sprawie polegającą na przyjęciu, że strona pozwana nie wypowiedziała się co do stanu rozliczeń generalnego wykonawcy z powodem, przez co twierdzenia powoda na okoliczność wysokości roszczenia powoda w stosunku do generalnego wykonawcy w łącznej wysokości 504.600zł. jako nie zaprzeczone, przyjęto jako przyznane;
  3. naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego w sprawie polegającą na przyjęciu, że powód w sposób jednoznaczny i kategoryczny wykazał wysokość dochodzonego żądania, podczas gdy ani dokumentacji budowy ani protokoły odbioru, ani tez oferta wykonawcy nie dowodzą jakiegokolwiek udziału powoda w realizacji zadania do 30.07.2011 r., mogącego stanowić podstawę do wystawienia faktury VAT nr (...).
  4. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie przepisu art. 232 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez bezzasadne zwolnienie powoda z obowiązku wykazania wysokości żądania dochodzonego pozwem, jednocześnie przerzucając ciężar udowodnienia wskazanej okoliczności w sposób negatywny na stronę pozwaną. Powód wniósł o oddalenie apelacji i przyznanie jej kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Zarzuty apelacyjne dotyczyły wyłącznie naruszenia przez Sąd I instancji prawa procesowego, i koncentrowały się na błędnym ustaleniu okoliczności faktycznej w postaci wiedzy strony pozwanej o uczestnictwie powoda w charakterze podwykonawcy, oraz niezasadnym przyjęciu za udowodnioną wysokość dochodzonego żądania. Wskazać należy, że zarzuty te okazały się nieuzasadnione. Stwierdzić należy, wbrew stanowisku skarżącej, że Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe dla rozstrzygnięcia sprawy ustalenia faktyczne. Znajdowały one pełne oparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, którego ocena była właściwa, w szczególności zaś nie naruszała reguł przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c. Tak dokonaną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i poczynione ustalenia faktyczne Sąd Apelacyjny podziela, czyniąc je podstawą swojego rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, dokonał analizy zgromadzonego materiału dowodowego, a także poddał ocenie wszystkie istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia okoliczności nie pozostawiając poza rozwagą żadnych kwestii. Wbrew stanowisku apelacji, w okolicznościach sprawy, nie można było przyjąć, że strona pozwana, której przedstawicielem był prezes zarządu J. W.

(1), nie wiedziała, że w okresie od marca 2011 r. do lipca 2011 r. realizuje określony zakres prac powód jako podwykonawca. Przeczy temu cały zgromadzony materiał dowodowy. Strona pozwana w kwietniu otrzymała zgłoszenie powoda jako podwykonawcy, odpowiedziała na nie w maju 2011 r. oświadczając wprost „zgodnie z naszą wiedzą Państwa podwykonawcy przebywają na budowie od miesiąca marca”. Dodatkowo z zeznań w zasadzie wszystkich świadków, w tym i samego byłego przedstawiciela pozwanej J. W.
(1)wynikało, że to on osobiście przedstawił powoda jako podwykonawcę firmom prowadzącym działalność gospodarczą na terenie budowy w jej trakcie. Także on osobiście koordynował realizację poszczególnych prac, w tym i powoda, ustalał harmonogram prac z powodem, widział często powoda na budowie, a ponadto brał udział w naradach razem z powodem. Fakt, iż powód nie był do lipca 2011 r. wpisany jako podwykonawca do dziennika budowy oznacza wyłącznie, że strona pozwana czerpała wiedzę o obecności powoda jako podwykonawcy z innych niż dziennik budowy źródeł. Argument pozwanej o braku konieczności osobistego, roboczego zaangażowania przedstawicieli pozwanego w przebieg realizacji inwestycji we wskazanym okresie jest całkowicie gołosłowny i bezpodstawny wobec zeznań wszystkich świadków w sprawie. Strona pozwana nie wskazuje przy tym, że zeznania któregokolwiek ze świadków nie zasługują na wiarygodność, ani nie wskazuje aby pozostawały w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym. A zatem zgromadzony materiał w sprawie świadczy o obecności powoda na budowie zarówno w okresie od marca do lipca 2011 r., jak i później bo do 2012 r., a także o bieżącej wiedzy pozwanej o roli powoda jako podwykonawcy w okresie do lipca 2011 r. Ustalenie m.in. powyższej okoliczności faktycznej pozwoliło Sądowi I instancji na przypisanie stronie pozwanej solidarnej z generalnym wykonawcą odpowiedzialności za należne powodowi jako podwykonawcy wynagrodzenie za wykonane roboty budowlane. Wprawdzie skarżąca nie zarzucała w apelacji naruszenia prawa materialnego, tj. art.

k.c. jednak dla porządku należy w tym miejscu przypomnieć, że solidarną z inwestorem odpowiedzialność wykonawcy robót budowlanych za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy bez wątpienia wprowadzono dla ochrony podwykonawcy przed ujemnymi skutkami nierzetelności czy niewypłacalności wykonawcy jako jego kontrahenta. Ochronę należało zapewnić także inwestorowi, nierzadko narażonemu na dwukrotną zapłatę za te same roboty, raz wykonawcy, raz podwykonawcy. Ochronie interesu inwestora służą normy art.

§ 2-4 k.c., w których zawarto przesłanki jego odpowiedzialności wobec podwykonawcy.

Pierwszą z tych przesłanek jest obwarowana rygorem nieważności pisemna forma umowy podwykonawczej (§ 4). Drugą – zgoda inwestora, która ma dotyczyć zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą, a więc konkretnej umowy o określonej treści, zawartej lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem. Zgoda ta może być wyrażona wprost, ale także przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.) Mimo więc, że dla samej umowy z podwykonawcą art.

§4k.c.

wymaga formy pisemnej ad solemnitatem, zgoda inwestora może być wyrażona w sposób dowolny, tj. w sposób milczący lub w sposób czynny - wprost lub w drodze czynności konkludentnych. Wyłącznie dla przyjęcia milczącej zgody inwestora, o której mowa z art.

§ 2zd.

2 k.c. niezbędne jest spełnienie przesłanek z tego przepisu, to znaczy przedstawienie inwestorowi umowy lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji dotyczącej przedmiotu umowy. Gdy zgoda inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej została wyrażona w sposób czynny przez czynności konkludentne, to choć nie wymaga przedłożenia inwestorowi dokumentacji, musi dotyczyć zindywidualizowanego podwykonawcy i konkretnej umowy (lub jej projektu) o określonej treści, zawartej lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem w zakresie wszystkich istotnych postanowień, chodzi o pozyskanie przez inwestora wiadomości ogólnych obejmujących osobę i zakres powierzonych robót. W tym miejscu podkreślić należy, iż nieistotne jest źródło wiedzy inwestora o treści umowy, niezbędne jest natomiast, aby umowa została zindywidualizowana podmiotowo i przedmiotowo. Po uzyskaniu takiej wiedzy inwestor może w dowolny sposób i w dowolnym czasie wyrazić zgodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2015 r., III CSK 370/14 ). W opinii Sądu Apelacyjnego, trafnie uznał Sąd Okręgowy, że w okolicznościach niniejszej sprawy można za taką zgodę uznać zachowanie strony pozwanej wobec powoda skoro: wiedzę o powodzie jako podwykonawcy danych robót pozwana posiadała od momentu wprowadzenia powoda na budowę; strona pozwana akceptowała do lipca 2011r. obecność powoda na budowie, przedstawiając go najemcom, uzgadniając z nim harmonogram prac, uczestnicząc z nim na wspólnych naradach; strona pozwana akceptowała obecność powoda na budowie także w późniejszym okresie kiedy sama zlecała mu inne prace; strona pozwana brała udział w mediacji pomiędzy generalnym wykonawcą a powodem co do sporu dotyczącego wynagrodzenia za wykonane przez powoda prace. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w momencie wyrażenia zgody czynnej dorozumianej co miało miejsce na skutek w/w zachowań pozwanej względem powoda, późniejszy e-mail z 30.05.2011 r., w którym z kolei wyraziła sprzeciw wobec zawarcia umowy z powodem jako podwykonawcą, nie mógł skutkować odwołaniem pierwotnego oświadczenia woli (art. 61 § 1 k.c.) Tym bardziej, że pomimo wyrażenia tego sprzeciwu, strona pozwana nie zmieniła w żaden sposób swojego nastawienia wobec powoda i nadal współpracowała z nim jako podwykonawcą w trakcie budowy. Trzeba natomiast przyznać rację stronie pozwanej, że Sąd I instancji wbrew treści art. 230 k.p.c. przyjął niezasadnie, iż strona pozwana nie wypowiedziała się co do stanu rozliczeń generalnego wykonawcy z powodem, i w konsekwencji nieprawidłowo uznał twierdzenie powoda o wysokości należnego wynagrodzenia za przyznane przez stronę pozwaną. Otóż zgodnie z treścią art. 230 k.p.c., gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Tymczasem strona pozwana już w sprzeciwie od wydanego w sprawie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym zaprzeczała i kwestionowała żądanie pozwu także i co do wysokości, szczegółowo argumentując swoje stanowisko w tej kwestii. Mimo jednak nieuprawnionego powołania się przez Sąd Okręgowy na przyznanie przez stronę pozwaną faktu zasadności dochodzonego wynagrodzenia w pełnej wysokości, rozstrzygnięcie Sądu było ostatecznie prawidłowe. Sąd I instancji ustalił bowiem zasadność dochodzonego wynagrodzenia w oparciu także o zgromadzony materiał dowodowy, nie naruszając przy tym przepisu art. 233§ 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. Pozwana kwestionowała wysokość wynagrodzenia powoda przede wszystkim z powodu braku protokołu odbioru robót sporządzonego pomiędzy generalnym wykonawcą a powodem przed 03.08.2011 r. (data wystawienia faktury VAT), jak również z powodu braku wpisu w dzienniku budowy o zakończeniu prac powoda w tym okresie, podczas gdy z kolei z protokołu odbioru pomiędzy generalnym wykonawcą a pozwaną, wartość elementów należących do zakresu powoda, nie przekraczała w tym okresie 340.000 zł. Należy jednak wskazać, że po pierwsze umowa pomiędzy powodem a generalnym wykonawcą nie przewidywała protokolarnego odbioru robót pomiędzy nimi, po drugie z faktu wystawienia faktury VAT przez powoda wynika, że zgłosił on całość robót do odbioru (niezasadne uchylanie się od odbioru robót przez zamawiającego nie uchyla obowiązku zapłaty wynagrodzenia – co wynika z art. 642 i 643 k.c.), po trzecie z dziennika budowy wynika, że prace należące do zakresu powoda były realizowane do lipca 2011 r. (k. 127 wpisy z 27.05.2011 r. i 06.06.2011 r. potwierdzają demontaż i montaż ścian wewnętrznych na hali, z 15.07.2011 r. montaż ścian działowych, z 27.07.2011 r. roboty instalacyjne). Sąd Okręgowy ustalając wysokość wynagrodzenia oparł się przede wszystkim na stanowisku generalnego wykonawcy, wyrażonym wprawdzie nie w protokole odbioru, ale w ugodzie zawartej z powodem z 02.07.2012 r., w której uznał on wymagalność wynagrodzenia w wysokości na jaką opiewała wystawiona faktura VAT. Ponadto Sąd podkreślił, że wszystkie prace z zakresu powoda zostały wykonane i odebrane przez stronę pozwaną, w części na podstawie protokołu odbioru z 10.05.2011 r., 30.07.2011 r., a w części na podstawie protokołu odbioru technicznego z 31.10.2012 r. Należy podkreślić, że powód jako podwykonawca nie miał wpływu na to kiedy kierownik budowy – generalny wykonawca zgłosi gotowość do odbioru inwestorowi całość wykonanych przez niego prac. Ostatecznie generalny wykonawca w lipcu 2012 r. uznał, że powód wykonał całość prac i należy mu się pozostała część wynagrodzenia, a odbiór tych prac w całości odbył się dopiero w październiku 2012 r. Także przesłuchiwani w sprawie świadkowie i powód zeznawali, że całość swoich prac powód wykonał do sierpnia 2011 r. Nie można też zgodzić się z pozwaną, że w sytuacji braku protokołu odbioru pomiędzy powodem a generalnym wykonawcą – ustalenie zakresu wykonanych prac i należnego wynagrodzenia byłoby możliwe wyłącznie na podstawie opinii biegłego sądowego. Otóż w okolicznościach sprawy ustalenie tych dwóch faktów nie wymagało wiadomości specjalnych, a tylko w takim przypadku zgodnie z art. 288 k.p.c. konieczny jest dowód z opinii biegłego sądowego. W niniejszej sprawie zarówno zakres prac jak i wynagrodzenie (ryczałtowe) za ich wykonanie wynikało wprost z zawartej umowy. Nie było zatem potrzeby ustalania wartości rynkowej wykonanych prac. Powód domagał się w niniejszej sprawie ostatniej części wynagrodzenia za ostatni etap prac, który został uznany w całości przez generalnego wykonawcę. Dowód z opinii biegłego sądowego w tej sytuacji byłby zatem całkowicie nieprzydatny do ustalenia w/w okoliczności. Z materiału dowodowego nie wynikało też w żaden sposób, aby doszło do skutecznego obniżenia tego wynagrodzenia w wyniku np. wad i usterek albo aby wygasło w jakiejkolwiek części np. na skutek potrącenia. Dla tych samych przyczyn niezasadny był kolejny zarzut przerzucenia wbrew art. 6 k.c. na pozwanego ciężaru dowodu wykazania okoliczności należnego wynagrodzenia w sposób negatywny. Sąd Okręgowy nie wskazywał w uzasadnieniu, że pozwana winna była dowody przeciwne przeprowadzić. Nie miała także znaczenia i nie była zgodna z rzeczywistym stanem rzeczy okoliczność wskazywana przez skarżącą, a mianowicie, iż brak było możliwości wyróżnienia prac realizowanych przez trzy przedsiębiorstwa należące do członków rodziny powoda. Jak wynika z materiału dowodowego zawierane umowy z podwykonawcami precyzyjne dzieliły zakresy prac między nimi. Przedstawiciel strony pozwanej od dłuższego czasu znał osobiście wszystkich podwykonawców członków rodziny powoda, gdyż współpracował już z nimi na innych inwestycjach. A zatem pozwana rozróżniała poszczególnych przedsiębiorców oraz ich zakresy prac, nawet po czterech lat były prezes zarządu w trakcie przesłuchania potrafił wskazać choć bez szczegółów, jaki był zakres prac poszczególnych podwykonawców. Ponadto należy też wskazać, że umowa podwykonawcza nie zabraniała zlecenia prac przez podwykonawcę, a więc nawet ewentualne posługiwanie się przy ich realizacji pracownikami innego przedsiębiorcy i tak pozostawałoby bez znaczenia w sprawie. Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny w pełni zaakceptował ustalony przez Sąd I instancji stan faktyczny i zaaprobował wywiedzione z niego wnioski, co przesądziło o oddaleniu apelacji i obciążeniu pozwanej zwrotem kosztów postępowania apelacyjnego na rzecz powoda (art. 385 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c.). (...) bp

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.