(tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 lutego 2006 roku wydanej w sprawie I KZP 36/06). Wskazać w tym miejscu należy, iż Sąd dysponował wyłącznie wynikami badań krwi przeprowadzonych w odniesieniu do próbek pobranych od oskarżonego o godzinie 18:10, w dacie zdarzenia stosowne przepisy ustawowe czy podustawowe nie przewidywały możliwości dwukrotnego pobierania krwi dla celów określonych badań w określonych odstępach czasu, nie przewidywały także pobrania próbek innych materiałów biologicznych z ciała oskarżonego dla przeprowadzenia badań na zawartość środków odurzających. Od oskarżonego pobrana została zatem jednorazowo krew, rozdzielona następnie do dwóch fiolek, które zostały od razu odpowiednio zabezpieczone w pakiecie, po czym krew ta została poddana badaniom chemicznym i badanie to wykazało zawartość amfetaminy na poziomie 46 ng/ml. Oprócz tych wyników Sąd także dysponował zeznaniami świadków opisujących zachowanie oskarżonego bezpośrednio po zdarzeniu, także oskarżony został poddany badaniom lekarskim bezpośrednio przed pobraniem od niego krwi dla celów badania na zawartość środków odurzających, lekarz nie stwierdził rozszerzonych źrenic czy zaburzeń równowagi bądź innych upośledzeń funkcji układu nerwowego. Żaden z tych dowodów nie pozwala na przyjęcie, aby zachowanie oskarżonego w momencie potrącenia czy bezpośrednio po potrąceniu było nienaturalne, aby był on pobudzony, miał świetne samopoczucie, podwyższoną aktywność psychoruchową. Wprawdzie jednym ze skutków zażywania amfetaminy przez kierujących pojazdami jest brawurowa jazda i znaczne przekraczanie prędkości, jednoakże w ocenie Sądu samo przekroczenie przez oskarżonego maksymalnej administracyjnie dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym w porze dziennej nie pozwala przyjąć, że taki sposób prowadzenia samochodu z taką nadmierną prędkością to skutek znajdowania się przez oskarżonego pod wpływem amfetaminy. Wskazać należy na fakt powszechnie znany – w znacznej większości polscy kierowcy nie przestrzegają przepisów dotyczących maksymalnej dozwolonej prędkości, czy to w obszarze zabudowanym czy poza nim, prowadzą swoje samochody czy inne pojazdy z taką prędkością, jaką sami uważają za bezpieczną, częstokroć przeceniając swoje umiejętności kierowcy i źle oceniając sytuację na drodze, a dokonywana przez odpowiednie służby kontrola prędkości tylko na moment spowoduje jazdę z prędkością bezpieczną, tj. maksymalnie dozwoloną na danym odcinku drogi. Niestety, także w terenie zabudowanym kierowcy dopuszczają się takiej jazdy z prędkością przekraczającą, czasami nawet znacznie, maksymalną dozwoloną prędkość, urządzają sobie wyścigi w obszarze zabudowanym, zapominając że ograniczenie prędkości w obszarze zabudowanym ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa przede wszystkim pieszym uczestnikom ruchu drogowego, także w sytuacji przekraczania jezdni i to bez względu na to, czy pieszy chce przekroczyć jezdnię w obszarze przejścia dla pieszych czy poza takim wyznaczonym miejscem. W ocenie Sądu zatem samo przekroczenie przez oskarżonego prędkości nie oznacza znajdowania się w stanie pod wpływem środka odurzającego, że prowadził ww. samochód w stanie odurzenia amfetaminą. Biegły z zakresu medycyny sądowej w opinii z dnia 27 czerwca 2014 roku znajdującej się w aktach sprawy na k. 146-147 dokonał interpretacji uzyskanych wyników badania krwi oskarżonego, wskazał wyraźnie iż amfetamina obecna w organizmie ludzkim w takim stężeniu jak na poziomie 46 ng/ml odpowiada znajdowaniu się przez człowieka w stanie po użyciu alkoholu, odpowiada zawartości 0,5 promila alkoholu we krwi. Jest to zatem inny stan niż z stan pod wpływem środka odurzającego. W kolejnej opinii, także z dnia 27 czerwca 2014 roku (k. 153), która wpłynęła do Prokuratury Rejonowej w Ś. w dniu 30 czerwca 2014 roku, biegły już przedstawia, że oskarżony z całą pewnością w chwili wypadku znajdował się w stanie pod wpływem środka odurzającego, gdyż amfetamina w jego organizmie znajdowała się w stanie przewyższającym wartość 50 ng na mililitr, takie stanowisko i taka ocena biegłego – co okazało się w toku postępowania sądowego w sytuacji składania przez biegłego opinii uzupełniających k. 434-439 – nie znajduje żadnego potwierdzenia w aktualnej wiedzy specjalistycznej, gdyż nie są i nie były prowadzone jakiekolwiek badania naukowe mające na celu ustalenie czasu eliminacji amfetaminy z organizmu, nie ma możliwości wyliczenia retrospektywnego i ustalenia poziomu amfetaminy w organizmie ludzkim choćby na godzinę przed badaniem. Sądowi znane jest stanowisko wyrażone przez autorów publikacji „Stan „pod wpływem substancji odurzających lub psychotropowych” – porównanie wyników badań toksykologicznych z oceną lekarską w materiałach (...) w K.”, że „wobec trudności w obiektywnej ocenie stanu osoby w momencie zdarzenia drogowego przyjąć należy (…) zasadę, iż oznaczenie we krwi substancji kontrolowanej w postaci aktywnej niezależnie od oznaczonego stężenia we krwi i wyniku badania lekarskiego potwierdza stan „pod wpływem środka odurzającego” (A.. (...). Sąd. K.., 2011, LXI, 35-42). Z powyższego względu Sąd przyjął, za stan odpowiadający zawartości amfetaminy w czasie czynów objętych aktem oskarżenia znajdował się na poziomie wykrytym przeprowadzonymi badaniami pobranej od oskarżonego próbki krwi. Przyjmując zatem za opinią biegłego z k. 146-147, iż stężenie amfetaminy na poziomie 46 ng/ml w organizmie ludzkim odpowiada stanowi po użyciu środka odurzającego, tj. środka działającego podobnie do alkoholu, a wobec braku podstaw do dokonywania wyliczeń retrospektywnych – że taki był też poziom tego środka odurzającego w organizmie oskarżonego w momencie zdarzeń. W toku postępowania uzyskano opinię biegłych lekarzy psychiatrów, w ocenie Sądu i ta opinia została sporządzona zgodnie ze wskazaniami wiedzy specjalistycznej biegłych i doświadczeniem zawodowym, jest opinią pełną, z tego też względu jej wyniki Sąd przyjął za własne. Za podstawę ustaleń posłużyły także wyniki badań przeprowadzonych przez (...) Spółkę z o.o. we W.. Z relacji J. M. i A. K. wynika, iż badania te – wobec pozytywnego wyniku na obecność amfetaminy – zostały powtórzone i każdorazowo przyniosły wynik zawartości amfetaminy na poziomie 0,46 ng/ml. Przechodząc do karnoprawnej oceny zachowania oskarżonego, zdaniem Sądu z uwagi na wyniki postepowania dowodowego nie sposób przyjmować, iż oskarżony M. G. krytycznego dnia dopuścił się czynu z art.
k.k., który miał polegać na prowadzeniu samochodu osobowego w stanie pod wpływem środka odurzającego, nadto nie sposób także przyjmować, że także w czasie zdarzenia stanowiącego wypadek drogowy określony przepisem art. 177 § 2 k.k. znajdował się w takim samym stanie. Jak już wyżej wskazano, a co wynika z ustnej opinii uzupełniającej biegłego z zakresu medycyny sądowej złożonej przed Sądem, nie jest możliwym określenie tempa eliminacji takiego narkotyku jak amfetamina z organizmu ludzkiego, takich badań nie przeprowadzono. Nie można zatem ustalać w sposób pewny i niepodważalny, jaki był poziom amfetaminy w organizmie oskarżonego i czy był to poziom odpowiadający znajdowaniu się po użyciu czy odpowiadający stanowi znajdowania się pod wpływem środka odurzającego. Jak już wskazano, żaden z dodatkowych dowodów, w tym wyniki badania lekarskiego poprzedzającego pobranie krwi, nie pozwalają na przyjęcie, że na około godziny przed pobraniem krwi oskarżony znajdował się w stanie pod wpływem środka odurzającego, czyli innymi słowy, że był odurzony amfetaminą. W szczególności w żaden sposób nie są weryfikowalne twierdzenia biegłego, że z całą pewnością u M. G. poziom amfetaminy w momencie potrącenia przekraczał 50 ng/ml. Biegły sam wskazał 0- co należy jeszcze raz w tym miejscu podkreślić – że badania tego typu nie były i nie są prowadzone, nie jest zatem znane tempo eliminacji amfetaminy z organizmu i w konsekwencji nie można w ocenie Sądu przeprowadzać tego typu wnioskowania, zwłaszcza że – co także jest okolicznością powszechnie znaną – amfetamina z organizmu jest eliminowana nawet do 72 godzin po spożyciu (przez taki czas jest wykrywalna w moczu), ale i to nie oznacza że przez ten okres powoduje stan odurzenia u osoby, która ją zażyła. Sąd zatem przyjął, że oskarżony M. G. krytycznego dnia dopuścił się przestępstwa z art. 177 § 2 k.k., zaś drugi z czynów mu zarzucanych aktem oskarżenia stanowił wykroczenie z art. 87 § 1 k.w. Przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. może zostać popełnione zarówno przez działanie, jak i zaniechanie. ma też charakter materialny, a do jego znamion należy skutek w postaci spowodowania wypadku, w którym inna osoba poniosła śmierć albo ciężki uszczerbek na zdrowiu. Zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym to ujęte w odpowiednich przepisach zasady określające sposób korzystania z ruchu; są to zarówno reguły zawarte w przepisach określających porządek poruszania się na szlakach komunikacyjnych i zachowanie się w typowych dla ruchu sytuacjach lub wyrażone przez przyjęte oznakowanie, oświetlenie i sygnalizację, jak i reguły nieskodyfikowane w sposób szczegółowy, a wynikające z wyżej wymienionych przepisów oraz istoty bezpieczeństwa w ruchu, które muszą znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie nie ma sprecyzowanego przepisu. W ruchu drogowym są skodyfikowane ogólne oraz szczególne zasady bezpieczeństwa. Ogólne zasady odnoszą się z reguły do wszystkich sytuacji, zaś szczególne do określonych zachowań lub manewrów. Do pierwszych, które mają zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa w ruchu, należy zaliczyć zasadę ostrożności, ograniczonego zaufania i prędkości bezpiecznej, a do drugich - te, które określają sposób zachowania się w określonych sytuacjach, np. zasadę pierwszeństwa na skrzyżowaniu, zasady dotyczące wyprzedzania, cofania (R.A. Stefański, Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu i w komunikacji. Rozdział XX i XXI kodeksu karnego. Komentarz, Warszawa 2000, s. 236-237). Przepisy regulujące ruch drogowy także zasadę szczególnej ostrożności ustanawiają w sytuacji zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych. Sąd zatem uznał oskarżonego M. G. za winnego tego, że w dniu 15 lutego 2014 roku w Ś. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki M. (...) o numerze rejestracyjnym (...), przekroczył maksymalną dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym obowiązującą w porze dziennej, prowadząc ten samochód z prędkością około 85 km na godzinę, i przy zbliżaniu się do wyznaczonego znakiem D-6 przejścia dla pieszych z taką nadmierną, niedostosowaną do warunków jazdy i niebezpieczną prędkością nie zachował bezpiecznej prędkości i szczególnej ostrożności wymaganej przy zbliżaniu się do wyznaczonego odpowiednimi znakami drogowymi przejścia dla pieszych i nieumyślnie spowodował wypadek w ten sposób, że potrącił E. P.
W ocenie Sądu brak jest podstaw do niebudzącego wątpliwości i niepodważalnego przyjmowania, że w momencie prowadzenia samochodu w okresie objętym zeznaniami świadka G. G.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.