Dyskryminacją w rozumieniu art. 11 3 k.p. jest bezprawne pozbawienie lub ograniczenie praw wynikających ze stosunku pracy albo nierównomierne traktowanie pracowników ze względu na zabronione prawnie przesłanki. Dyskryminacją jest także przyznanie z wymienionych w art. 11 3 k.p. względów niektórym pracownikom mniejszych praw niż te, z których korzystają inni pracownicy znajdujący się w tej samej sytuacji faktycznej i prawnej ( tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1997 r., sygn. akt I PKN 246/97, OSNAiUS 1998, Nr 12, poz. 360). Zważyć należy, że ogólne normy art. 11 3 k.p. zostały skonkretyzowane w art. 18 3b § 1 pkt 2 oraz art. 18 3c k.p. i art. 18 3d k.p. Stosownie bowiem do treści art. 18 3b § 1 pkt 2 k.p., za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu (...) uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika z jednej lub kilku przyczyn określonych w art.
, którego skutkiem jest w szczególności niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą – chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami. Jak wynika z powyższego pracodawca może zwolnić się od zarzutu dyskryminacji w zatrudnieniu wykazując, że przy podejmowaniu decyzji kierował się innymi względami aniżeli prawnie zabronione kryteria różnicowania pracowników. Innymi słowy powinnością pracodawcy w sporze z pracownikiem zarzucającym nierówne traktowanie w zatrudnieniu ze względu na jedno lub więcej zabronionych kryteriów różnicowania pracowników jest wykazanie, iż podejmując zaskarżone przez pracownika czynności lub decyzje kierował się obiektywnymi powodami. Ustalony powyżej stan faktyczny był niemal w całości bezsporny, a Sąd oparł go na korespondujących ze sobą – w istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy zakresie – zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków (z wyjątkiem części zeznań świadka W. G., o czym szerzej poniżej) i stron, a nadto na dowodach z dokumentów szczegółowo wymienionych w pierwszej części uzasadnienia, których autentyczności nie kwestionowała żadne ze stron. Poza sporem pozostaje, iż powód nie otrzymał podwyżki wynagrodzenia w sytuacji, gdy wszyscy pozostali starsi wykładowcy z tytułem doktora zatrudnieni w (...) taką podwyżkę w kwocie 290 zł otrzymali oraz że decyzję odmawiającą przyznania podwyżki wydał ostatecznie prorektor do spraw finansów i rozwoju W. G.. Kluczowe znaczenia należy zatem nadać powodom, z uwagi na które B. B. został podwyżki pozbawiony, tym bardziej, iż jego bezpośrednia przełożona (kierownik (...)) opowiedziała się za przyznaniem mu podwyżki w kwocie analogicznej do podwyżek wszystkich pozostałych starszych wykładowców z tytułem doktora zatrudnionych w (...). Podkreślenia wymaga również, iż powód przyczyn odmowy przyznania mu podwyżki wynagrodzenia upatrywał w konflikcie personalnym z prorektorem W. G., wieku (posiadaniu uprawnień emerytalnych) oraz działalności związkowej, a dwie ostatnie przesłanki stanowią przesłanki dyskryminacyjne w rozumieniu ww. art. 11 3 k.p. jak i art.
Konflikt personalny nie stanowi natomiast przesłanki dyskryminacyjnej - w judykaturze zwraca się uwagę, z czym Sąd orzekający w niniejszej sprawie się zgadza - że dyskryminacja (art. II 3 k.p.) w odróżnieniu od „zwykłego" nierównego traktowania (art. II 2 k.p.) oznacza gorsze traktowanie pracownika ze względu na jego cechę lub właściwość, określoną w kodeksie pracy jako przyczyna dyskryminacji. Negatywne wyróżnienie dyskryminacji jako kwalifikowanej postaci nierównego traktowania, służy przeciwdziałaniu najbardziej nagannym społecznie i szkodliwym przejawom tego zjawiska. W ocenie Sądu pracodawca nie wykazał, by odmawiając powodowi przyznania podwyżki kierował się obiektywnymi kryteriami. Z uwagi na fakt, iż rektor (...) nie podejmował decyzji o odmowie przyznania powodowi przedmiotowej podwyżki, uwagę należy skupić na zeznaniach prorektora do spraw finansów i rozwoju W. G.. W pierwszej kolejności świadek ten wskazał, iż B. B. nie otrzymał podwyżki, albowiem (...) nie stanowił jego podstawowego miejsca pracy. Argument ten nie może się ostać, jako że (...) stanowił podstawowe miejsce pracy powody, co zostało potwierdzone treścią umowy o pracę, a z przedłożonych do akt dokumentów nie wynika, by w okresie zatrudnienia powoda nastąpiła jakakolwiek zmiana w tym zakresie (co więcej podczas ostatniej rozprawy pełnomocnicy stron zgodnie wskazali, iż (...) był podstawowym miejscem pracy powoda). W. G. wskazywał także, iż B. B. nie był przypisany do żadnego z kierunków studiów prowadzonych na Uniwersytecie (...). Jednocześnie podał jednak, iż (...) nie prowadziło samodzielnie kierunku studiów oraz że pozostali starsi wykładowcy również nie byli przypisani do minimum kadrowego na określonych kierunkach studiów. Brak zaliczenia B. B. do minimum kadrowego nie mógł zatem, z oczywistych względów, stanowić usprawiedliwionej przyczyny różnicowania wynagrodzenia powoda i innych starszych wykładowców w (...). Następnie świadek zeznał, iż przyczyną odmowy przyznania powodowi podwyżki były zbyt wysokie zarobki powoda. Przyczyna ta odpowiada co prawda pisemnej przyczynie zawartej w ww. piśmie świadka do powoda z dnia 30 grudnia 2014 r., natomiast nie koreluje z faktycznym stanem rzeczy. Jak wynika bowiem z zestawień wynagrodzeń przedłożonych przez stronę pozwaną w momencie przyznawania podwyżek 2 osoby miały wynagrodzenie zasadnicze wyższe od wynagrodzenia B. B., przy czym jedna z tych osób otrzymała podwyżkę w kwocie 380 zł miesięcznie. Co więcej, po przyznaniu podwyżek wynagrodzenie wyższe od powoda otrzymywało 9 osób (po III turze podwyżek w 2014 r. – 10 osób). Okoliczności te wprost wskazują, iż podana w ww. piśmie z dnia 30 grudnia 2014 r. przyczyna odmowy przyznania powodowi podwyżki nie była rzeczywista. Świadek W. G. zeznał również, iż powód nie otrzymał podwyżki, albowiem nie wypełniał prawidłowo funkcji kierownika (...) i niewłaściwie zarządzał tą jednostką. Jednocześnie świadek wskazał, że (...) nie była jedyną jednostką, z której funkcjonowania nie był zadowolony, przy czym w innych jednostkach nie zdarzyła się taka sytuacja, by jedynie kierownik nie otrzymał podwyżki. Abstrahując od indywidualnej oceny przez prorektora do spraw finansów i rozwoju funkcjonowania (...), podkreślenia wymaga, iż świadek W. G. nie był w stanie podać wyniku finansowego (...) w 2014 r. (co byłoby konieczne, aby dokonać porównania okresu, w którym (...) zarządzał powód oraz okresu, gdy (...) była kierowana przez inną osobę, w szczególności w kontekście zgodnych twierdzeń stron, iż 80-90% budżetu (...) stanowią wynagrodzenia, a po odejściu powoda z pracy liczba etatów zmniejszyła się o 4), a jego zeznania pozostawały w sprzeczności tak z corocznymi nagrodami przyznawanymi powodowi przez poprzedniego rektora, jak i z treścią ww. pisma obecnego rektora z dnia 4 kwietnia 2013 r. zawierającego podziękowania za wzbogacenie oferty edukacyjnej, kreatywność i zaangażowanie powoda. W ocenie Sądu strona pozwana nie wykazała również, a przypomnienia wymaga, iż to na niej w tej mierze spoczywa ciężar dowodu, by przyczynę braku odmowy wypłaty podwyżki stanowiło obniżone pensum dydaktyczne powoda. Świadek W. G. podejmujący decyzję o odmowie przyznania powodowi podwyżki w żaden sposób nie odniósł się do tej okoliczności w swoich zeznaniach, natomiast sam fakt wskazania jej w ww. piśmie z dnia 30 grudnia 2014 r. nie pozwala na jej zweryfikowanie. Sąd nie dysponuje bowiem wiedzą, a inicjatywę dowodową w tym zakresie, z uwagi na odwrócony ciężar dowodu, winna wykazać strona pozwana, jak kształtowało się pensum powoda na tle pensum pozostałych starszych wykładowców (przede wszystkim na tle kierowników poszczególnych jednostek organizacyjnych, którzy korzystali z obniżenia pensum), skoro pracodawca dopuszczał obniżenie pensum o 20%, a w szczególności, jak wysokość pensum poszczególnych starszych wykładowców przekładała się na wysokość podwyżki przyznawanej w roku 2013 r. W nawiązaniu do zeznań rektora należy zaznaczyć, iż sam rektor wskazał, że może się jedynie domyślać, z jakich przyczyn powód nie otrzymał podwyżki, albowiem nie wiedział o tym fakcie aż do zakończenia przez powoda stosunku pracy. Jedynie ogólnie rektor odwołał się do wysokości wynagrodzenia powoda przed podwyżką, co powoduje, że aktualny pozostaje wywód poczyniony przy analizie w tym zakresie zeznań świadka W. G.. Tym bardziej, iż jak wprost zeznał rektor niwelowanie różnic między wynagrodzeniami starszych wykładowców miało polegać na wyrównywaniu wynagrodzeń nie tylko w ramach poszczególnych jednostek, ale także między poszczególnymi wydziałami. Rektor wskazywał nadto na punkt IV ustaleń odnoszący się do zaangażowania pracowników w sytuacji, gdy zdanie drugie tego punktu dotyczyło grup pracowników najniżej uposażonych, do których z całą pewności nie zaliczali się starsi wykładowcy. Rektor nie był również w stanie podać, czy w momencie podejmowania decyzji o przyznawaniu podwyżek powód był zaliczony do minimum kadrowego w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w S.. Na taką ewentualność nie wskazywał również świadek W. G.. Nie sposób zatem wnioskować, by nawet potwierdzenie tej okoliczności zdecydowało o odmowie przyznania powodowi podwyżki. Nie ulega wątpliwości, iż zasady przyznawania podwyżek powinny być czytelne dla wszystkich pracowników. Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, by w istocie tak było. Wręcz przeciwnie – strona pozwana nie wykazała, jakimi kryteriami kierowała się przy podwyższaniu wynagrodzeń w 2013 r. (podwyżki wynosiły od 1 zł do 1.000 zł na analogicznych stanowiskach starszych wykładowców), a w szczególności - w kontekście niniejszego procesu - nie wykazała, by odmawiając przyznania powodowi podwyżki (zmieniając w tym zakresie pozytywną dla powoda decyzję jego bezpośredniej przełożonej) kierowała się obiektywnymi powodami, o których mowa w art. 18 3b §1 k.p. Co więcej, strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, które mogłyby podważyć stanowisko powoda o jego dyskryminacji z uwagi na działalność związkową oraz wiek. O ile działalność związkowa powoda i związana z tym różnica zdań między powodem a W. G. dotyczyła, jak zeznał sam powód, okresu sprzed 2012 , czy 2013 r. (a poszczególne sytuacje dotyczyły okresu sprzed kilku, czy nawet kilkunastu lat), o tyle twierdzenia powoda o dyskryminacji z uwagi na posiadane uprawnienia emerytalne znalazły poparcie w zeznaniach świadków G. C.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.