← Polska

I ACa 538/17

Sygn. akt I ACa 538/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 grudnia 2017 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Małgorzata Wołczańska (spr.) Sęd

k.c. oraz art. 805 k.c. w zw. z art. 829 § 1 k.c. i art. 2 ust. 1 pkt 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej przez jego błędną interpretację i uznanie, że:

  1. a)mechanizm wyliczania świadczenia wykupu naruszał dobre obyczaje, podczas gdy zapobiegał on nieuzasadnionemu i nadmiernemu wzbogaceniu się przez ubezpieczyciela na rezygnacji ubezpieczonych z ubezpieczenia – w przypadku braku zastrzeżenia takiego świadczenia w umowie ubezpieczenia pozwana nie tylko pokrywałaby koszty i generowała niewielką marżę, lecz de facto odnosiłaby korzyść wyższą niż w przypadku kontynuowania ubezpieczenia aż do zakończenia umówionego okresu,
  2. b)świadczeniem wykonywanym na rzecz powoda była ochrona ubezpieczeniowa i zarządzanie środkami na zlecenie, podczas gdy zgodnie z orzecznictwem sądowym ubezpieczyciel nie świadczy ochrony ubezpieczeniowej, w szczególności nie jest gwarantem braku zajścia określonego zdarzenia, lecz wypłaca świadczenie w przypadkach wskazanych w umowie ubezpieczenia,
  3. c)sąd może na podstawie art.

k.c. przyznać konsumentowi świadczenie, którego umowa nie przewiduje czy też miarkować jego wysokość, podczas gdy w oparciu o powołany przepis sąd może co najwyżej usunąć część wzorca (klauzulę) z treści umowy, a nie cokolwiek do niej dodać,

  1. d)postanowienie OWU dotyczące stosowania przez pozwaną opłaty likwidacyjnej bez określenia jej wysokości i zasady wypłaty świadczenia wartości wykupu stanowiło postanowienie niedozwolone,
  2. e)sporne postanowienie umowne stało w sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało interes powoda pomimo, że w OWU pozwana wyjaśniła przyczyny uzasadniające mechanizm ustalania świadczenia wykupu, co stanowiło o braku abuzywności takiego postanowienia,
  3. f)postanowienia OWU przewidywały, w związku z wcześniejszym zakończeniem umowy, pobranie od powoda opłaty, podczas gdy przedterminowe zakończenie ubezpieczenia skutkowało powstaniem obowiązku wypłaty świadczenia wykupu w wysokości określonej w OWU,
  4. g)w przypadku stwierdzenia braku związania powoda postanowieniami dotyczącymi świadczenia wykupu na skutek uznania ich za abuzywne, powodowi przysługiwała wypłata świadczenia w wysokości środków zgromadzonych na rachunku w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym, podczas gdy prawidłowa wykładnia treści normatywnej OWU – po usunięciu postanowień dotyczących świadczenia wykupu – prowadziła do wniosku, że w takim przypadku powodowi nie przysługiwało żadne świadczenie lub brak było możliwości określenia wysokości takiego świadczenia,
  5. h)środki pochodzące z wpłaconej przez powoda składki ubezpieczeniowej, czy też jej części przeznaczonej na inwestycje, stanowiły własność powoda, a nie pozwanej, podczas gdy powodowi przysługiwało wyłącznie prawo do żądania świadczeń zastrzeżonych w umowie ubezpieczenia, lecz nie do żądania zwrotu środków pochodzących z wpłaconych składek. Dalej pozwana zarzuciła naruszenie art. 358 2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. przez jego błędną interpretację i dokonanie indywidualnej kontroli wzorca umownego z pominięciem reguły interpretacyjnej wyznaczonej przez przepisy prawa, w tym w szczególności bez dokonania oceny zgodności postanowień umów z dobrymi obyczajami według stanu z chwili zawarcia umowy, pominięciu okresu, na jaki zostały zawarte wzajemne zobowiązania stron oraz okoliczności, że zakończenie ubezpieczenia było jednostronną czynnością powoda niezwiązaną z żadnymi przyczynami leżącymi po stronie pozwanej, powód dobrowolnie zdecydował się na przystąpienie do umowy i zdecydował o wysokości składek, częstotliwości ich opłacania oraz funduszy, na które składka była alokowana oraz że powód mógł na warunkach określonych w OWU dokonywać wiążących pozwaną dyspozycji zmian m. in. w zakresie zawieszenia opłacania składki, zmiany jej wysokości czy dokonania dodatkowej wpłaty na preferencyjnych warunkach, a nadto z pominięciem subiektywnych okoliczności dotyczących powoda. Pozwana zarzuciła także naruszenie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. przez jego nieuprawnione zastosowanie wynikające z tego, że zarówno świadczenie powoda na rzecz pozwanej jak i roszczenie znajdowały podstawę w umowie łączącej strony, a w związku z przedterminowym rozwiązaniem umowy, powód żadnego świadczenia nie spełnił, dalej naruszenie art. 18 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej przez jego błędną interpretację i uznanie, że pozwana nie miała prawa pokrycia kosztów wykonywania ubezpieczenia ze składki wpłaconej przez powoda i alokowanej w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe, mimo że składka jest jedynym przychodem ubezpieczyciela, który zobowiązany był do pokrywania całości swoich kosztów, w tym kosztów wypłaty świadczeń z umów ubezpieczenia, dalej naruszenie art. 830 § 1 k.c. oraz art. 153 ustawy o działalności ubezpieczeniowej poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, iż brak wypłaty świadczenia z długoterminowej umowy ubezpieczenia, w przypadku jej wcześniejszego zakończenia, stanowił ograniczenie ustawowego prawa do wypowiedzenia umowy ubezpieczenia, podczas gdy prawo to oznaczało wyłącznie zwolnienie z obowiązku dalszego opłacania składki – dyspozycja naruszonego przepisu nie przyznawała wszak uprawnienia do żądania wypłaty świadczenia czy żądania zwrotu składki uiszczonej za okres przed wypowiedzeniem umowy. W końcu pozwana zarzuciła naruszenie § 2 ust. 1 pkt 19 – 21 oraz art. 16 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji przez ich błędną interpretację i uznanie, że pozwana nie miała prawa pokrycia kosztów związanych z prowadzoną działalności, koszty te nie były sprecyzowane i pozwana nie miała prawa amortyzować kosztów akwizycji, pomimo że naruszone przepisy rozporządzenia szczegółowo określają koszty ponoszone przez pozwaną i te, które pozwana ma rozliczyć z wpłaconych składek oraz określa czas ich amortyzacji i termin, w jakim należy je rozliczyć. Pozwana, na podstawie art. 380 k.p.c. wniosła o rozpoznanie przez Sąd II instancji jej wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu wiedzy aktuarialnej na okoliczności określone przez nią w odpowiedzi na pozew. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja - niezmiernie rozbudowana i niepotrzebnie obszerna, gdyż obie te cechy nie przydają wagi i rangi wniesionemu środkowi odwoławczemu - jest nieuzasadniona. Większość zarzutów jest chybiona, część wręcz wadliwie sformułowana. W szczególności dotyczy to zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, w sytuacji gdy z ich uzasadnienia wynika, że w istocie skarżącej chodzi o naruszenia przepisów prawa materialnego. Część zarzutów jawi się także jako efekt niezrozumienia motywów Sądu Okręgowego i przypisania mu ocen, których nie wyraził (a to przede wszystkim co do przyjęcia, że umowy zastrzegały opłaty likwidacyjne). Podkreślić natomiast należy, że ustalenia i rozważania Sądu Okręgowego są wyczerpujące i poprawne, i tylko w nieznacznym zakresie wymagają uzupełnienia i korekty, co zostanie omówione w dalszej części uzasadnienia. I tak w pierwszej kolejności odnosząc się do najdalej idącego zarzutu apelacji, którym jest zarzut nierozpoznania istoty sprawy, mogący skutkować – w razie jego zasadności – uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania stwierdzić trzeba, że jest on bezzasadny. Pojęcie nierozpoznania istoty sprawy na gruncie art. 386 § 4 k.p.c. interpretowane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego jako wadliwość postępowania polegająca na zaniechaniu przez sąd I instancji rozpoznania materialnej podstawy żądania pozwu, mające wpływ na istnienie prawa powoda lub kwalifikację całego stosunku prawnego albo też na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony z powodu bezpodstawnego przyjęcia, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Ponadto sąd I instancji nie rozpoznaje istoty sprawy, gdy pomija merytoryczne zarzuty pozwanego mogące doprowadzić do unicestwienia roszczenia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2012 r., V CSK 371/11; z dnia 12 stycznia 2012 r., II CSK 274/11; z dnia 6 września 2011 r., I UK 70/11; z dnia 13 stycznia 2010 r., II CSK 239/09; z dnia 27 marca 2008 r., III UK 86/07; z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00; z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1298/00; z dnia 5 lutego 2002 r., I PKN 845/00; z dnia 9 stycznia 2001 r., I PKN 642/00; z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02; z dnia 14 maja 2002 r., V CKN 357/00; z dnia 24 marca 2004 r., I CK 505/03; z dnia 20 stycznia 2005 r., I UK 137/04; z dnia 21 października 2005 r., III CK 161/05; oraz postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 10 grudnia 2014 r., II PZ 26/14; z dnia 23 października 2014 r., I CZ 63/14,; z dnia 2 października 2014 r., IV CZ 54/14; z dnia 4 września 2014 r., II CZ 41/14,; z dnia 21 marca 2014 r., IV CZ 7/14; z dnia 12 grudnia 2013 r., V CZ 75/13; z dnia 26 listopada 2012 r., III SZ 3/12; z dnia 9 listopada 2012 r., IV CZ 156/12). Odnosi się to do prekluzji, przedawnienia, potrącenia, braku legitymacji, prawa zatrzymania albo zaniechania zbadania merytorycznej podstawy powództwa. Wbrew zatem stanowisku apelującej w niniejszej sprawie nie doszło do nierozpoznania sprawy w przedstawionym znaczeniu. Nie stanowi bowiem nierozpoznania istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. okoliczność, iż Sąd Okręgowy nie podzielił zasadniczych wywodów strony. W dalszej kolejności pokreślić należy, iż Sąd I instancji nie dopuścił się istotnych uchybień procesowych na etapie gromadzenia materiału dowodowego. Za usprawiedliwiony jedynie można uznać zarzut, że brak było Regulaminów Ubezpieczeniowych Funduszy Kapitałowych, które stanowiły załączniki do zawartych przez strony obu umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Jako takie załączniki te stanowiły integralną część owych umów, oceniając więc ich zapisy istniała potrzeba uwzględnienia kompletnych postanowień umownych. W tym zakresie też Sąd Apelacyjny uzupełnił postępowanie dowodowe i dopuścił dowód z omawianych dokumentów na okoliczność ich treści(k. 524). Niemniej wskazać od razu należy, że treść powołanych regulaminów nie waży w jakimkolwiek stopniu na zasadniczych dla rozstrzygnięcia sprawy kwestiach. Sam skarżący zresztą nie wskazuje, które konkretnie zapisy owych załączników (pominiętych przez Sąd Okręgowy) miałyby mieć znaczenie dla odmiennej oceny prawnej łączących strony umów od tej dokonanej przez Sąd I instancji. Nadto, w kontekście zarzutów odnoszących się do zupełności zgromadzonego materiału dowodowego, stwierdzić trzeba, iż Sąd Okręgowy trafnie odmówił przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego aktuariusza, gdyż okoliczności, które dowód ten miał wyjaśnić (generalnie odnoszące się do kalkulacji przez pozwaną ponoszonych przez nią kosztów) nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W przyjętej przez Sąd I instancji koncepcji rozstrzygnięcia czyli stwierdzenia abuzywności postanowień obu umów, którą Sąd Apelacyjny co do zasady podziela, brak jest podstaw do uznania, że poniesione przez pozwaną koszty mają wpływ na wysokość świadczenia należnego powodowi. W pozostałym zakresie należy również podzielić motywację Sądu Okręgowego, która legła u podstaw oddalenia wniosku dowodowego pozwanej. Za nieuzasadniony uznać także należy zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść tylko wówczas gdyby wykazane zostało, że doszło do uchybienia podstawowym regułom odnoszącym się do oceny wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów czyli regułom logicznego myślenia, należytego kojarzenia faktów oraz zasadom doświadczenia życiowego. Tymczasem ocenie dowodów dokonanej przez Sąd I instancji nie sposób zarzucić tego rodzaju uchybień. Nie uczynił tego także skutecznie apelujący, gdyż w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie kwestionuje on wnioski prawne wysnute przez Sąd. De facto również istotne okoliczności faktyczne związane z treścią zawartych umów oraz ich rozwiązaniem przez powoda nie są sporne. Sporna pozostaje ich ocena prawna, a to uzasadnia wyłącznie zarzuty naruszenia prawa materialnego. Prawidłowość zastosowania i wykładni prawa materialnego Sąd II instancji zobligowany zresztą jest, w granicach zaskarżenia, skontrolować z urzędu. Reasumując ten wątek stwierdzić zatem trzeba, iż ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego jako właściwe, będące wynikiem oceny zgromadzonego materiału dowodowego zgodnej z art. 233 § 1 k.p.c. i niepodważonej przez apelującego, Sąd Apelacyjny uznaje za własne. Odnośnie do rozważań prawnych Sądu I instancji za poprawne i wszechstronne, poza korektą odnośnie do błędnego przywołania art. 410 k.c., uznać trzeba te wywody Sądu Okręgowego. Tym samym nie ma potrzeby szczegółowego powtarzania ich w tym miejscu. Zaakcentować natomiast należy, że w szczególności trafne są wywody Sądu I instancji odnośnie do dokonanej indywidualnej kontroli postanowień umownych pod kątem zakazu stosowania niedozwolonych klauzul sformułowanego w art.

k.c. Powołany przepis określa przesłanki i skutki uznania klauzuli za niedozwoloną, zaś przepis art. 385 3 k.c. zawiera katalog niedozwolonych postanowień umownych i dyrektywę interpretacyjną, która nakazuje w razie wątpliwości uznać je za klauzule niedozwolone. Zaznaczyć także można, że obecne uregulowania dotyczące niedozwolonych postanowień umownych z konsumentem (art. 384 do 385 4 k.c.) zostało nadane przez art. 18 pkt 1 do 5 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za produkt niebezpieczny (Dz. U. nr 22, poz. 271 z póź. zm.), które stanowiły implementację dyrektywy 93/13 i miały na celu wzmocnienie poziomu ochrony konsumenta jako zazwyczaj słabszej strony stosunku zobowiązaniowego, którego drugą stroną jest przedsiębiorca. Zgodzić się też trzeba z wnioskiem Sądu Okręgowego, że zapisy § 23 ust. 1 i 5 OWU (...), § 24 ust. 1 i 5 OWU (...) oraz ust. 15 załącznika nr 1 do OWU rażąco naruszają interesy powoda jako konsumenta i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Przytoczone przez Sąd Okręgowy argumenty, które legły u podstaw wysnutych przez ten Sąd wniosków co do abuzywności wskazanych zapisów są przekonujące i trafne. Sąd Apelacyjny w całości je podziela, co również powoduje, że nie ma potrzeby ich powielania. Podkreślić jedynie należy, że Sąd I instancji dokonał zindywidualizowanej oceny opisanych postanowień umownych wbrew przeciwnej tezie skarżącej, w tym dokonał rozważań w kontekście ponoszonych przez skarżącą kosztów. Zgodnie z art.

§ 1zd.

2 k.c., weryfikacji objętej art.

§ 1zd.

1 k.c., nie podlegają postanowienia określające główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zakres pojęcia „postanowień określających główne świadczenia stron” mógł budzić kontrowersje, gdyż wysnuwane były zapatrywania, że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, że wspomniane świadczenia należą do essentialiae negoti. Niemniej wskazać trzeba, że w orzecznictwie dominuje wąskie rozumienie tego pojęcia, w nawiązaniu do elementów umowy kluczowych przedmiotowo. Wskazuje się przy tym, że przemawia za tym treść przepisu, która nie odnosi się do świadczeń „dotyczących głównych postanowień”, ale „określających” te postanowienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, npbl.). W przeważającej mierze chodzić więc będzie o świadczenia należące do kategorii przedmiotowo istotnych w ramach danego stosunku cywilnego. W kontekście zaprezentowanych uwag stwierdzić należy, iż prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia obu umów dotyczące świadczenia wykupu nie określają głównych świadczeń stron. Zawarte przez strony umowy stanowią umowy mieszane z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Na tle postanowień umownych słusznie też wywiódł Sąd I instancji, że świadczenie wykupu nie ma charakteru świadczenia głównego, gdyż nie jest związane z celem umowy, a do jego realizacji dochodzi jedynie w sytuacji wcześniejszego zakończenia umowy. Za główne świadczenia stron uznać natomiast należy, po stronie ubezpieczyciela udzielenie ochrony ubezpieczeniowej w razie zajścia określonego w umowie zdarzenia oraz inwestowanie środków ze składek ubezpieczającego w ramach ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, zaś po stronie ubezpieczającego obowiązek uiszczania składek. Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, przy czym jak wynika z art.

§ 2k.c., strony są związane umową w pozostałym zakresie.

Treść wskazanej regulacji oznacza, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru określonych postanowień umownych skutkuje koniecznością wyeliminowania takiego niedozwolonego postanowienia. Zatem obowiązkiem sądu jest wyłącznie niestosowanie klauzuli abuzywnej, nie ma natomiast podstaw do przekształcania jej treści tak, aby nadać jej nową, niewadliwą treść. Przy czym w pewnych sytuacjach dopuszcza się wypełnienie luki powstałej na skutek usunięcia abuzywnej klauzuli przez przepisy dyspozytywne, a to w sytuacji gdyby pozostawienie owej luki prowadziło do upadku całej umowy i przez to zagrażało interesom konsumenta. Jednakże sytuacja taka nie ma miejsca w niniejszej sprawie. Abuzywność przywołanych postanowień umownych odnieść bowiem trzeba tylko do redakcji sformułowań odnoszących się do ustalenia wartości świadczenia wykupu. Analiza motywów zaskarżonego orzeczenia wskazuje też, że w tych właśnie regulacjach dotyczących niejasnych dla powoda (konsumenta) i rażąco krzywdzących (przez redukcję świadczenia do niewielkiego procentu zgromadzonych środków, w szczególności w pierwszych latach obowiązywania umowy) Sąd Okręgowy upatrywał nieuczciwości omawianych klauzul. Podkreślić zatem z naciskiem trzeba, że abuzywność nie dotyczy samego świadczenia wykupu lecz zasad określających jego wysokość – rażąco niekorzystnych dla powoda. Tym samym, skoro usunięciu z umowy podlegają tylko – jako abuzywne – opisane postanowienia określające zasady ustalenia tego świadczenia to pozostaje nadal w umowie zastrzeżone – na wypadek rozwiązania umowy (umów) przed upływem oznaczonego w niej terminu – świadczenie wykupu. W takiej też sytuacji, co jest konsekwencją stosowania klauzul abuzywnych, powód miał prawo żądać z tytułu przysługującego mu świadczenia wykupu całości zgromadzonych na jego koncie (kontach) środków – na dzień rozwiązania umowy. Podstawą do zasądzenia należności objętych zaskarżonym wyrokiem pozostawała więc nadal umowa (umowy). Z tych względów nie było podstaw do sięgania, jak to uczynił Sąd Okręgowy, do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Rację ma też skarżący, iż powołana regulacja (przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu) może wchodzić w rachubę tylko wówczas, gdy strony nie łączył stosunek zobowiązaniowy. Nie może być natomiast tak, że zastosowanie mają – do tego samego stosunku – i przepisy umowy i przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Niemniej przestawiona korekta, nie waży – co już zaznaczono – na prawidłowości rozstrzygnięcia oraz o poprawności ustaleń i rozważań w pozostałym istotnym dla wyniku sprawy zakresie. Z omówionych przyczyn apelacja jako pozbawiona uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu – art. 385 k.p.c. o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z wynikiem tego etapu postępowania – art. 98 k.p.c. w zw. z art. 105 § 1 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. SSO del. Jacek Włodarczyk SSA Małgorzata Wołczańska SSA Ewa Jastrzębska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.