← Polska

III AUa 236/17

Sygn. akt III AUa 236/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lutego 2018 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Barbar

§ 1k.p.c.

oddalił odwołanie. Wyrok Sądu Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie zaskarżony został przez wnioskodawczynię reprezentowaną przez pełnomocnika. Wniósł on o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez ustalenie, że wnioskodawczyni, jako pracownik u płatnika składek (...) Spółka z o.o. w R. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu, wypadkowemu od 9 października 2015 r. i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu w tym również kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych w obu instancjach. W apelacji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 kpc poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz wyprowadzenie, w szczególności z zeznań świadka A. B. oraz wyjaśnień ubezpieczonej P. M., wniosków z nich niewynikających, polegających na stwierdzeniu, że ubezpieczona nie świadczyła pracy na rzecz (...) Sp. z o.o. w R. w warunkach podporządkowania pracowniczego, o którym mowa w art. 22 kp, a przez to błędne ustalenie stanu faktycznego polegające na przyjęciu, iż między stronami nie doszło do skutecznego zawarcia stosunku pracy, oraz naruszenie art.

§ 1

kpc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy istniały podstawy do uwzględnienia odwołania ubezpieczonej, wobec których Sąd winien zastosować art.

§ 2kpc.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest nieuzasadniona i podlega oddaleniu albowiem zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie jest trafny i nie narusza prawa. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu I instancji dokonane na podstawie przeprowadzonych dowodów z zeznań świadków, dokumentów dotyczących zatrudnienia i charakteru zatrudnienia wnioskodawczyni P. M.. Ustalone fakty wystarczały dla rozstrzygnięcia sprawy, które zapadło przy właściwym zastosowaniu norm prawa materialnego. Dlatego też Sąd drugiej instancji nie podziela zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego i stwierdza, że działania Sądu Okręgowego w zakresie dokonywania ustaleń faktycznych i ich oceny przeprowadzone zostały w sposób prawidłowy. Wymaga podkreślenia, że co do zasady w spółce z o.o. nie ma przeszkód zawarcia umowy o pracę z członkiem rady nadzorczej i wspólnikiem. Jeżeli jednak już dochodzi do takiej więzi to winna ona odpowiadać rygorom wynikającym z kodeksu pracy i każdorazowo w ramach dokonywania kwalifikacji pojęcia „pracownik” należy oprzeć się na obiektywnych kryteriach i dokonać całościowej oceny wszystkich okoliczności rozpatrywanej sprawy, w szczególności w zakresie nawiązania, trwania i rozwiązania stosunku pracy. W przypadku niniejszej sprawy Sąd Okręgowy w sposób wnikliwy i odnoszący się do okoliczności sprawy rozważył wszystkie obligatoryjne elementy umowy o pracę wynikające z art.22 § 1 kp i uznał, że umowa z wnioskodawczynią P. M. została zawarta pierwotnie poprzez właściwe formalne zawarcie umowy nie mniej jednak uznał, że zawarta umowa nie odpowiada cechom stosunku pracy określonym w 22 kp, a w szczególności stwierdził, że pomiędzy stronami nie istniał stosunek podporządkowania. Apelacja zarzuca przede wszystkim, że doszło do naruszenia art. 233 kpc poprzez ustalenie, że ubezpieczona nie świadczyła pracy na rzecz (...) Sp. z o.o. w R. w warunkach podporządkowania pracowniczego, o którym mowa w art. 22 kp, a w szczególności, iż to, że w ramach stosunku pracy P. M. wykonywała czynności nieodbiegające rodzajowo od tych, jakie świadczyła na rzecz Spółki w ramach umowy o współpracę jest nieistotne. Co do ustalonego przez Sąd Okręgowy braku elementu podporządkowania P. M. pracodawcy (...) Sp. z o.o. w R., apelujący zarzucił, że owe podporządkowanie jest zdeterminowane w sposób autonomiczny, polegający na wyznaczeniu pracownikowi zadań, bez ingerowania w sposób ich wykonania. Apelujący traci jednak z pola widzenia słuszną argumentację Sądu I instancji, odnoszącą się do zeznań wnioskodawczyni i świadka i opartych na nich ustaleniach, co do możliwości zakwestionowania formalnie ważnej umowy poprzez dokonane ustalenia faktyczne i ich ocenę w kontekście art. 22 § 1 kp – co niewątpliwie w niniejszej sprawie nastąpiło. Sąd II instancji w całości podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 24 lutego 2010 r. w sprawie o sygn. akt II UK 204/09 (lex numer 590241), iż o tym czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 k.p. Istotne więc jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach pracowniczych. Podleganie ubezpieczeniom społecznym wynika z prawdziwego zatrudnienia, a nie z samego faktu zawarcia stosownej umowy, dokument w postaci umowy (ważnej czy też nie) nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony, faktycznie złożyły niewadliwe oświadczenie woli o treści zapisanej w tym dokumencie. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2010 r. w sprawie o sygn. akt I UK 74/10 (lex numer 653664) stwierdzono zaś, że podstawą ubezpieczenia społecznego jest rzeczywiste zatrudnienie, a nie sama umowa o pracę (art. 22 k.p., art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 ww. ustawy). Umowa o pracę nie jest czynnością wyłącznie kauzalną, gdyż w zatrudnieniu pracowniczym chodzi o wykonywanie pracy. Brak pracy podważa umowę o pracę. Innymi słowy jej formalna strona, nawet połączona ze zgłoszeniem do ubezpieczenia społecznego, nie stanowi podstawy takiego ubezpieczenia. Sąd Apelacyjny w pełni podziela powyżej zacytowane poglądy Sądu Najwyższego uznając tym samym argumentację zawartą w apelacji a związaną z elementami wykonywania faktycznych czynności przez P. M. na rzecz spółki (...) Sp. z o.o. w R., jako mającymi automatycznie przesądzić o podstawie jej zatrudnienia, za całkowicie chybioną. Szczególna w powyższym kontekście – należy dodać - sytuacja dotyczy wspólnika – małżonki drugiego ze wspólników, który dysponuje udziałem kapitałowym, a w szczególności, gdy ten udział – tak jak w niniejszej sprawie jest znaczny. Każdorazowo należy badać, w jakiej mierze wspólnik mający jednocześnie w niej znaczny udział kapitałowy może wpływać na wolę organów tej spółki. W takim wypadku należy ustalić, kto i jaki organ był właściwy do udzielania mu poleceń i kontrolowania ich wykonywania (między innymi Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku H. E. i in., C-47/14, pkt 47). Sąd I instancji słusznie, zatem badał, czy pomiędzy stronami istotnie doszło do nawiązania stosunku pracy w trybie art. 22 § 1 k.p., zgodnie, z którym przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Przy czym, znaczenie miało, czy strony faktycznie wiązał stosunek pracy, nie zaś to, czy zawarta umowa o pracę była formalnie ważna. Dokonanie powyższego ustalenia, miało bowiem znaczenie dla objęcia wnioskodawczyni obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi: emerytalnym, rentowymi, chorobowym oraz wypadkowym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Sąd Okręgowy w precyzyjny sposób ustalił w niniejszej sprawie stan faktyczny, a następnie uznał, że nie można mówić o podporządkowaniu pracowniczym, nawet tzw. „autonomicznym”, gdyż nie można w jednoznaczny sposób ustalić, kto był przełożonym P. M., szczególnie w kontekście złożonych przez nią zeznań, z których wynika wprost brak podporządkowania i kierownictwa. Z zeznań tych wypływa wniosek, że o stosunku podporządkowania nie może być mowy ze strony zarządu (A. B. – z taką samą ilością udziałów, co wnioskodawczyni) jak również ze strony zgromadzenia wspólników spółki, czy rady, gdyż sama wnioskodawczyni przyznała, że samodzielnie podejmowała decyzje i organizowała sobie pracę – co wyklucza efektywną kontrolę i kierownictwo w ramach podporządkowania pracowniczego. Zwraca uwagę, że co prawda wnioskodawczyni informowała A. B. o wynikach prowadzonych przez nią działań, przesyłała raporty oraz prowadziła z nim rozmowy telefoniczne i e-mailowe, ale były to kontakty o charakterze partnerskim, nie odbiegające od sposobu ich kontaktowania się przed formalnym zawarciem umowy o pracę. Słusznie Sąd Okręgowy zaakcentował, że wnioskodawczyni na rzecz Spółki wykonywała czynności rodzajowo nieodbiegające w żaden sposób od czynności, jakie wykonywała w ramach wcześniejszej współpracy ze Spółką. Wiedziała jak jej praca ma wyglądać, a jako (...) Spółki (...) żywo zainteresowany wynikiem finansowym i rozwojem Spółki prowadziła i rozwijała działalność, nawiązywała nowe i utrzymywała pozyskane już kontakty handlowe, by osiągnąć rezultat gospodarczy, czyli by prowadzona działalność przynosiła korzyści - zyski. Sama wnioskodawczyni wskazała, że narzucała sobie pracę a w działaniu na rzecz (...) Sp. z o.o. w R. koncentrowała wszelkie siły i czas. Ma rację Sąd I instancji, że nie ma zakazu zatrudniania na umowę o pracę wspólników, ale jednocześnie należy zwrócić uwagę, że w połączeniu tych dwóch okoliczności - bycia wspólnikiem i pracowniczego zatrudnienia zachodzi swoiste połączenie kapitału i pracy. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy właściwie uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala uznać, że wnioskodawczyni w spornym okresie nie wykonywała pracy na rzecz spółki w ramach stosunku pracy, a apelacja stanowi w istocie jedynie polemikę z prawidłową argumentacją i ustaleniami Sądu Okręgowego. Niewątpliwie pojęcie podporządkowania pracownika pracodawcy ewoluuje w miarę rozwoju stosunków społecznych (por. wyrok SN z dnia 25 listopada 2005 r. sygn. I UK 68/05, Wokanda 2006/4/26), a intensywność tej cechy stosunku pracy w sposób oczywisty będzie różna w zależności od pełnionej funkcji czy zajmowanego stanowiska, jednakże nie może ona całkowicie – tak jak w niniejszej sprawie - zaniknąć w stosunku prawnym opartym na podstawie umowy o pracę. W przypadku osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych i zarządczych pracodawca ma prawo oczekiwać ich aktywności w zakresie sposobu pełnienia pracy oraz poddać ocenie pracę wykonywaną przez osoby zarządzające, co nie może jednakże wyłączyć całkowicie podporządkowania pracodawcy. W ocenie Sądu Okręgowego w okolicznościach niniejszej sprawy nie można mówić o podporządkowaniu pracowniczym, nawet tzw. „autonomicznym”, które jest charakterystyczne dla stanowisk kierowniczych. Nie można, bowiem ustalić, co wyżej już stwierdzono, kto w praktyce był przełożonym wnioskodawczyni, tym bardziej w nawiązaniu do złożonych przez nią zeznań o braku podporządkowania i kierownictwa. Taki wniosek wypływa też ze złożonych zeznań przez A. B., z których wynika, że w istocie kontroli nad pracą wnioskodawczyni nie było, a czynności, o których świadek zeznawał przedstawiając je jako nadzorcze, były w rzeczywistości iluzoryczne, stąd też taka kontrola nie była sprawowana. Ponadto, co nie może pozostać niezauważone, nie zostały spełnione pozostałe warunki konstytutywne stosunku pracy. Brak było, bowiem ustalenia, w jakich godzinach będzie wykonywana praca. Strony natomiast przyznały, że P. M. miała tak duży zakres wykonywanych obowiązków, że można pokusić się o wniosek, że wykonywała czynności na rzecz spółki w czasie nienormowanym. Ponadto zakres wykonywanych obowiązków, pokrywał się z jej obowiązkami wykonywanymi przed 9 października 2015 roku, jako wspólnik, członek rady. P. M. koordynowała od początku działalność (...) Sp. z o.o. w R. i sama sobie organizowała czynności na rzecz spółki, w czasie przez siebie wyznaczanym (tak, jako wspólnik współpracujący jak i po 9.10.2015r). Próba wykazania podziału obowiązków jest sztuczna i dokonana jedynie dla celów niniejszego postępowania. Nie można również pozostawić bez żadnej refleksji okoliczności pozostałych, a mianowicie, że (...) Sp. z o.o. w R. nigdy wcześniej ani później, tak przed, jak i po 9.10.2015 roku, nie zatrudniała pracownika do wykonywania czynności takich, jakie wykonywała P. M., co oznacza, że w istocie spółka nigdy nie miała rzeczywistej potrzeby zatrudnienia pracownika a zawarcie z wnioskodawczynią formalnej umowy o pracę służyło tylko uzyskaniu przez nią wysokich świadczeń w związku z przewidywanym porodem. Następnie, w tym kontekście należy ocenić fakt, że deklarowana przez wnioskodawczynię do 9.10.2015 roku podstawa wymiaru składek ubezpieczeniowych z działalności gospodarczej była najniższą dopuszczalną, mimo, że wynagrodzenie ustalone między stronami z tytułu realizacji umowy o współpracy wynosiło 9 200 zł netto powiększone o podatek od towarów i usług, co oznacza, że świadczenia wnioskodawczyni związane z ciążą, chorobą i porodem byłyby pochodną zadeklarowanej najniższej składki – a zatem wnioskodawczyni była żywotnie zainteresowana zawarciem umowy o pracę „gwarantującej” jej wysokie świadczenia z tytułu choroby i macierzyństwa. Kolejną okolicznością - nie do przeoczenia - jest stan ciąży, w którym znajdowała się wnioskodawczyni w momencie zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u płatnika składek (...) Sp. z o.o. od 9 października 2015 r., co zresztą miało miejsce ze znacznym opóźnieniem, bo w dniu 5 listopada 2015 r., oraz że już od dnia 16.12 2015 roku wnioskodawczyni byłą niezdolna do pracy, gdyż za okres od 16 grudnia 2015 r. do 2 lutego 2016 r. wypłacono jej wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy. Istotne jest także to, że jednym z czterech wspólników spółki jest mąż wnioskodawczyni Ł. M. (z 399 udziałami w spółce) a drugim inny członek rodziny wnioskodawczyni J. M. (z 380 udziałami w spółce). Czyni to zasadnym dodatkowo wniosek, że umowa o pracę była zawarta dla pozoru (art. 83 k.c. w związku z art. 300 k.p.), i gdyby nie stan ciąży wnioskodawczyni i ekspektatywa niskich świadczeń umowa o pracę nie zostałaby zawarta. W tym momencie należy odnieść się do zarzutu apelacji naruszenia art.

§ 1

kpc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy istniały podstawy do uwzględnienia odwołania ubezpieczonej, wobec których Sąd winien zastosować art.

§ 2

kpc Sąd Okręgowy uznał bowiem, że w sprawie niniejszej nie można mówić o pozorności umowy a zatem nie będzie miał zastosowania powołany w zaskarżonej decyzji przepis art. 83 kc, gdy tymczasem takiej koncepcji sąd odwoławczy nie podziela. Umowa o pracę jest bowiem zawarta dla pozoru (art. 83 k.c. w związku z art. 300 k.p.) nie tylko wówczas, gdy mimo jej zawarcia praca w ogóle nie jest świadczona, ale również wtedy, gdy jest faktycznie świadczona, lecz na innej podstawie niż umowa o pracę. Po stronie pracownika musi bowiem istnieć chęć świadczenia pracy w warunkach podporządkowania w procesie świadczenia pracy, oraz możliwość jej świadczenia, a po stronie pracodawcy faktyczna potrzeba zatrudnienia pracownika i korzystania z jego pracy za wynagrodzeniem. Ugruntowane w orzecznictwie jest stanowisko, że jeżeli strony umowy o pracę nie zamierzają nawiązać stosunku pracy, a ich oświadczenia uzewnętrznione umową o pracę zmierzają wyłącznie do wywołania skutku w sferze ubezpieczenia społecznego, to taka umowa jako pozorna jest nieważna (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2013 r., II UK 11/13, podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 stycznia 2014 r., III AUa 764/13, Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24 września 2013 r., III AUa 1652/12). Wskazać należy także, iż w wyroku z dnia 5 października 2006 r. I UK 324/06, Sąd Najwyższy wskazał, że pozorność umowy o pracę ma miejsce nie tylko wówczas, gdy mimo jej zawarcia praca w ogóle nie jest świadczona, ale również wtedy, gdy jest faktycznie świadczona, lecz na innej podstawie niż umowa o pracę. Odnosząc się do wiodącego zarzutu apelacji należy stwierdzić, iż wszystko co wyżej wywiedziono, wyklucza zasadność zarzutu naruszenia przepisów postępowania tj. art. 233 kpc. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy przeprowadził stosowne postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej uzasadniających ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia. Przepis ten byłby naruszony, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania. Tak rozumianego zarzutu sprzeczności ustaleń Sądu z treścią materiału dowodowego Sądowi pierwszej instancji w niniejszej sprawie skutecznie zarzucić nie można. W konsekwencji Sąd Apelacyjny zaakceptował w całości ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji, traktując je jak własne, nie widząc w związku z tym konieczności ich ponownego szczegółowego przytaczania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNP 1999, Nr 24, poz. 776) . Sąd odwoławczy zasadniczo – z uwagą tylko jak powyżej - podziela także ocenę prawną, jakiej dokonał Sąd pierwszej instancji, uznając ją za wyczerpującą, a tym samym uznaje, że nie ma potrzeby powtarzać w całości trafnego wywodu prawnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05 LEX nr 179977; z dnia 16 lutego 2005 r., IV CK 526/04, LEX nr 177281) . Pogląd zaprezentowany w niniejszym orzeczeniu Sąd Apelacyjny podziela w pełni. W odniesieniu jeszcze do zarzutu naruszenia art.

§ 1kpc należy zauważyć, że przepis art.

328 kpc określa, jakie elementy sąd jest zobowiązany ująć w uzasadnieniu wyroku. Powinno ono zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Braki mogą dotyczyć zarówno podstawy faktycznej, jak i prawnej. Niedostatecznie jasno ustalony stan faktyczny może uniemożliwiać dokonanie oceny wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2011 r., sygn. akt II UK 346/10), a tym samym uzasadniać zarzut naruszenia prawa materialnego, gdyż o jego prawidłowym zastosowaniu można mówić dopiero wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę zaskarżonego wyroku pozwalają na ocenę tego zastosowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2004 r., sygn. akt 92/04·). Wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku polega natomiast na wskazaniu nie tylko przepisów prawa, ale także na wyjaśnieniu, w jaki sposób wpływają one na treść rozstrzygnięcia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2011 r., sygn. akt I CSK 581/10). W orzecznictwie wyraźnie wskazuje się, iż zarzut naruszenia art. 328 § 2 kpc - a pośrednio został on zgłoszony w uzasadnieniu apelacji wnioskodawczyni - powinien być uznany za uzasadniony jedynie w przypadkach wyjątkowych, kiedy treść uzasadnienia całkowicie uniemożliwia sądowi drugiej instancji dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia. Taka sytuacja z pewnością w niniejszym postępowaniu Sądu Okręgowego nie wystąpiła. Należy dodatkowo przypomnieć, zatem, że uzyskanie objęcia ubezpieczeniem społecznym i prawa do świadczeń z tego ubezpieczenia jest legalną podstawą zawierania umów o pracę, a nawet może być głównym motywem nawiązania stosunku pracy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 2005 r., II UK 320/04, OSNP 2006, nr 7 - 8, poz. 122 i z dnia 28 kwietnia 2005 r., I UK 236/04, OSNP 2006 nr 1 - 2, poz. 28). Zawierając umowę o pracę, strony kierują się różnymi motywami indywidualnymi, które należy odróżnić od causae czynności prawnej (typowego celu czynności prawnej), przede wszystkim jednak należy pamiętać, że choć według art. 11 k.p., dla nawiązania stosunku pracy niezbędnymi, a według art. 26 k.p. - wystarczającymi dla zawarcia umowy o pracę są zgodne oświadczenia woli pracodawcy i pracownika, to w wyniku tej tylko czynności prawnej nie jest możliwe objęcie ubezpieczeniem i nabycie prawa do świadczeń z ubezpieczenia. Stąd też nieważność umowy o pracę nie ma znaczenia prawnego w stosunkach ubezpieczenia społecznego, gdyż w tych stosunkach prawną doniosłość ma dokonanie zgłoszenia do ubezpieczenia pracowniczego osoby, która może być uznana za podmiot tego ubezpieczenia, dlatego, że świadczy pracę i przez to przypisuje się jej cechy "zatrudnionego pracownika" (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 r., II UKN 32/96, OSNAPUS 1997 nr 15, poz. 275, z dnia 16 marca 1999 r., II UKN 512/98, OSNAPUS 2000, nr 9, poz. 368, z dnia 14 marca 2001 r., II UKN 258/00, OSNAPUS 2002 nr 21, poz. 527, z dnia 28 lutego 2001 r., II UKN 244/00, OSNAPUS 2002 nr 20, poz. 496 oraz z dnia 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP 2005 nr 15, poz. 235 i z dnia 5 października 2005 r., I UK 32/05, OSNP 2006 nr 15-16, poz. 249). Trzeba podkreślić, że jednocześnie przystąpienie do ubezpieczenia i opłacanie składki przez podmiot nienoszący cech "zatrudnionego pracownika" nie stanowi przesłanki objęcia - z mocy ustawy - ubezpieczeniem społecznym i "stania się" jego podmiotem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1990 r., II UR 9/90, OSP 1991 z. 7-8, poz. 172, z dnia 23 września 1998 r., II UKN 229/98, OSNAPUS 1999 nr 7, poz. 627, z dnia 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP z 2005 r., nr 15, poz. 235). W konsekwencji, skutku objętego rzeczywistym zamiarem stron (objęcia ubezpieczeniem) nie wywołuje zawarcie umowy o pracę, której strony stwarzają – tak jak w niniejszej sprawie -pozór realizacji przez ubezpieczonego czynności odpowiadających treści art. 22 k.p., czyli wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, za wynagrodzeniem (por. art. 83 § 1 k.c.). Z obowiązku pracodawcy, polegającego na zgłoszeniu do ubezpieczenia społecznego pracowników "zatrudnionych", należy wysnuć wniosek, że bycie podmiotem ubezpieczenia związane jest wyłącznie z realizacją podstawowego dla stosunków tego ubezpieczenia warunku pozostawania w zatrudnieniu, czyli "wykonywania pracy w ramach stosunku pracy". W świetle tego nie jest istotne, czy strony zawierające umowę o pracę miały zamiar wzajemnego zobowiązania się - przez pracownika do świadczenia pracy, a przez pracodawcę do dania mu pracy i wynagrodzenia za nią - lecz czy taki zamiar stron został w rzeczywistości zrealizowany (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 r., II UKN 32/96, OSNAPUS 1997 nr 15, poz. 275, z dnia 21 kwietnia 1998 r., II UKN 2/98, OSNAPUS 1999 nr 7, poz. 251, z dnia 17 marca 1998 r., II UKN 568/97, OSNAPUS 1999 nr 5, poz. 187, z dnia 11 września 1998 r., II UKN 199/98, OSNAPUS 1999 nr 18, poz. 591, z dnia 21 stycznia 1999 r., I PKN 541/989, OSNAPUS 2000 nr 5, poz. 180, z dnia 16 marca 1999 r., II UKN 512/98, OSNAPUS 2000 nr 9, poz. 368). Nie ulega wątpliwości, że wnioskodawczyni P. M. w celu uzyskania skutku (legalnego, co do zasady) w postaci uzyskania – w związku z ciążą - objęcia ubezpieczeniem społecznym i prawa do świadczeń z tego ubezpieczenia przez wnioskodawczynię zawarli pozorną umowę o pracę, gdyż realnie, (co wyżej naprowadzono) istotne elementy stosunku pracy pomiędzy stronami nie zaistniały, a stosunek prawny łączący P. M., jako jednego ze wspólników ze spółką, ograniczał się w spornym okresie wyłącznie do więzi ukształtowanej przez przepisy prawa handlowego, czyli do stosunku o charakterze wyłącznie organizacyjnym i właścicielskim. Reasumując Sąd Apelacyjny uznał wydane w sprawie rozstrzygnięcie za trafne i poprzedzone stosownymi czynnościami podjętymi w ramach postępowania dowodowego jak i słuszną jego oceną w zakresie braku spełnienia przez wnioskodawczynię przesłanek do objęcia jej żądanym ubezpieczeniem. Konsekwencją powyższego jest uznanie bezzasadności wniesionej apelacji wobec braku skutecznego dowiedzenia słuszności sformułowanych w niej zarzutów. Orzeczenie Sądu Apelacyjnego znajduje swoją podstawę prawną w treści powołanych przepisów prawa i art. 385 kpc.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.