← Polska

VIII Ga 85/13

Sygn. akt. VIII Ga 85/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 stycznia 2014r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy w składzie: Przewodniczący Sędzia Sędzia SSO Marek Tauer SO

§ 4kpc.

Dowody z pokwitowań wpłat zgłoszone przez pozwanego podlegały pominięciu na podstawie art.

§ 2k.p.c.

Zdaniem Sądu Rejonowego wszelkie twierdzenia pozwanego, iż stawki stosowane przez inne podmioty gospodarcze działające na rynku są znaczenie niższe od stawek powoda, 4 stoją w sprzeczności z stanem faktycznym, w którym pozwany korzystał z usług powoda od kilku lat i znał wysokość tych stawek jak i z danymi przedstawionymi przez biegłą w swojej opinii okraszonej szczegółowymi ustnymi wyjaśnieniami złożonymi przez nią na rozprawie. Sąd I instancji podkreślał, iż bardzo istotnym dla sprawy jest fakt, że pozwany w toku postępowania notorycznie zmieniał swoje stanowisko w sprawie i modyfikował swoje twierdzenia bądź to przedstawiał nowe, które podlegały zgodnie z

k.p.c. pominięciu jako spóźnione. Dotyczy to w szczególności zarzutów: iż faktury zostały zapłacone ponieważ widnieje na nich napis zapłacono gotówką, co na marginesie nie znajduje pokrycia w rzeczywistej treści faktury, która jednoznacznie określa formę płatności jako „gotówka"; iż tylko jedna faktura dotyczy przedmiotowych prac remontowych; iż pozwany zapłacił powodowi 2-krotność należności za wykonane prace. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał za nieudowodniony zarzut dublowania się płatności za wykonane już dzieła. Pozwany nie przedstawił na te okoliczności żadnych dokumentów, ani nie wykazał na podstawie dowodów dopuszczonych w sprawie aby faktury wystawione przez powoda dublowały płatności za te same usługi. Co więcej wartość należności wynikająca z przedmiotowych faktur pokrywa się w całości z należnością wynikającą z rozliczeń powykonawczych. Reasumując, Sąd na podstawie art. 626 k.c. w związku z art. 628 k.c. zasądził od pozwanego kwotę 75.000,00 zł. Orzeczenie w części dotyczącej zasądzenia odsetek, Sąd wydał zgodnie z art. 481 k.c. O kosztach postępowania Sąd orzekał na podstawie art. 98 k.p.c. nakładając na pozwanego obowiązek zwrotu powodowi wszystkich poniesionych przez powoda kosztów procesu. Na koszty postępowania, które zostały poniesione przez stronę powodową złożyły się: opłata od pozwu, wynagrodzenie pełnomocnika powoda będącego adwokatem, opłata skarbowa od pełnomocnictwa. Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wywiódł pozwany, zaskarżył to orzeczenie co do punktów I, II i III, zarzucił sprzeczność poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez błędne przyjęcie, że powód domaga się zapłaty za materiały jak również za wykonaną usługę, podczas kiedy załączona do pozwu faktura wyraźnie wymienia wykonanie samej usługi. Dalej naruszenie przepisu art.

§ 2

kpc poprzez niezasadne pominięcie i oddalenie przez Sąd zgłoszonych przez stronę pozwaną wniosków dowodowych dotyczących dowodów z wpłat. Następnie wadliwość 5 podstawy faktycznej będącej wynikiem naruszenia przepisów postępowania, a to art. 227 kpc i art. 233 kpc, poprzez wydanie wyroku bez rozważenia w sposób wszechstronny twierdzeń przedstawionych przez pozwanego dotyczących nieuwzględnienia wysokości stosowanych stawek na rynku (...), błędne ustalenie, że pozwany miał pełną wiedzę o stosowanych przez powoda stawkach, pominięcie treści zeznań świadków P. i K.. Na koniec zarzucił naruszenie art. 647 1 § 2 kc i art. 648 kc i art. 627 kc poprzez niewłaściwe zastosowanie wobec braku pisemnej umowy w tym zakresie. W konsekwencji pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za I i II instancję. Ewentualnie wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu apelacji podtrzymywał, że żądana przez powoda suma nie znajduje uzasadnienia i potwierdzenia w ustaleniach między stronami, jak również w załączonych do akt dokumentach. Jego zdaniem w całości spełnił ciążące na nim zobowiązanie finansowe na rzecz powoda. Potwierdził, że strony zawarły umowę ustnie. Jednak wywodził, że była to umowa o roboty budowlane i dlatego zgodnie z art. 648 kc powinna być stwierdzona pismem. Powołał się na postanowienia art. 647' § 2 kc, który stanowi, że do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana jego zgoda. Powołał się na dalsze przepisy, które stanowią o rygorze nieważności w sytuacji niezachowania formy pisemnej umowy. Wskazał także na dyspozycję art. 74 § 3 kc, z którego wynika, że przepisów o formie pisemnej dla celów dowodowych nie stosuje się do czynności prawnych w stosunkach między przedsiębiorcami. Kwestionował ustalenia Sądu I instancji, że strony zawarły umowę o dzieło. Zdaniem apelującego ustalenia takie rażą dowolnością. Zarzucał niezastosowanie przez Sąd orzekający rygorów wynikających z wyżej powołanych przepisów, a także to, że wbrew treści art. 247 kpc dopuścił dowód z przesłuchania stron przeciwko osnowie i ponad osnowę dokumentu, na okoliczność ustaleń umownych, mimo braku umowy pisemnej stron. Zdaniem apelującego wobec braku umowy dokumentem wiążącym winny być dla stron faktury, które na gruncie niniejszej sprawy spełniają wymogi art. 66 kc i jego zdaniem stanowią odrębną umowę. Przepis ten stanowi, że oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę jeśli określa istotne postanowienia umowy. Te wymogi spełniają załączone faktury. Dalej apelujący zarzucił, że faktury na podstawie których powód domaga się zapłaty w znakomitej części nie dotyczą robót przy ul. (...), poza fakturą nr (...) z dnia 26.10.2009 r. Podtrzymywał, że ze wszystkich faktur wynika, iż zostały zapłacone gotówką. Ich treść wskazuje natomiast, że . 6 dotyczą wyłącznie wykonanych usług. Dalej kwestionował kosztorysy powoda. Podtrzymywał, że przedłożone przez niego pokwitowania potwierdzają zapłatę kwoty 54.000 zł, co Sąd I instancji bezzasadnie pominął. Kwestionował, że miał świadomość stosowanych przez powoda stawek. Podważał obiektywizm opinii biegłej. Podtrzymał zarzut, że powód zawyżył swoje należności wobec pozwanego za prace przy ul. (...). Zdaniem pozwanego zapłata kwoty 72.000 zł przyznana przez powoda wyczerpuje w całości jego roszczenia. Sąd Okręgowy zważył, że: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. W apelacji zostały postawione zarzuty dotyczące wadliwości oceny materiału dowodowego przez Sąd I instancji, dotyczyły one kwestii ustalenia, że pozwany miał pełną wiedzę o stosowanych przez powoda stawkach i pominięcia treści zeznań świadków P. i K.. Ustalenia dokonane przez Sąd pierwszej instancji są prawidłowe i prawdziwe, zaś materiał dowodowy leżący u podstaw tych ustaleń jest zgromadzony w zakresie wystarczającym do prawidłowego rozstrzygnięcia. Przeprowadzone dowody ocenione zostały w sposób swobodny, nie zaś dowolny. Wszystkie ustalenia stanu faktycznego mają swoje odzwierciedlenie w zebranym materiale dowodowym. Ocena tych dowodów uwzględnia kryteria obiektywne, a więc zasady logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego, nie wykazując błędów natury logicznej ani faktycznej (tak też SN m. in. w wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05). W konsekwencji zaskarżony wyrok poddaje się kontroli procesowej (odwoławczej), gdyż organ sądowy w uzasadnieniu wyroku należycie i wszechstronnie umotywował w tym względzie swoje stanowisko. Sąd drugiej instancji takich naruszeń nie stwierdził, o czym w dalszej treści uzasadnienia. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy - w oparciu o wszechstronną analizę materiału dowodowego, nie naruszającą zasady swobodnej oceny dowodów z art. 233 § 1 k.p.c. i z analizy tego materiału wyprowadził logicznie poprawne wnioski. W obszernym uzasadnieniu w sposób wyczerpujący wyjaśnił, jakie konkretnie dowody mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy uznał za wiarygodne i mające moc dowodową. Wbrew zarzutom pozwanego Sąd Rejonowy ustosunkował się do całego materiału dowodowego w 7 sprawie, nie pomijając żadnego z dowodów przedstawionych przez strony, a jego ocena w tej mierze zasługuje na akceptację. Należy przy tym podkreślić, że kwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego (zob.; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 czerwca 2013 r., I ACa 221/13, LEX nr 1353604 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r. sygn. II CKN 572/99, Lex nr 53136). W konsekwencji Sąd Okręgowy ustalenia Sądu I instancji podziela i odwołuje się do nich. Pamiętać należy, że do rozpoznania przedmiotowej sprawy miały zastosowanie przepisy o postępowaniu odrębnym gospodarczym w tym art. 479 12 kpc i art.

kpc (tak zgodnie z dyspozycją art. 9 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw z dnia 16 września 2011 r. Dz. U. z 2011 r. nr 233, poz. 1381). Strony były zatem zobowiązane w określonym terminy do podania wszystkich twierdzeń zarzutów i dowodów na ich poparcie i to pod rygorem utraty prawa powołania ich w toku postępowania - dla powoda był to pozew, a dla pozwanego sprzeciw (art. 479 4a). Jeżeli w tych pismach powołanie twierdzeń zarzutów i dowodów nie było możliwe strony mogły to wykazać, albo to, że potrzeba powołania wynikła później, jednak i w tym przypadku dalsze twierdzenia i dowody strony powinny powołać w terminie dwutygodniowym od dnia, w którym powołanie stało się możliwe lub powstała potrzeba ich powołania. Zdaniem apelującego Sąd I instancji naruszył dyspozycję art.

§ 2

kpc poprzez niezasadne pominięcie i oddalenie zgłoszonych przez pozwanego wniosków dowodowych dotyczących dowodów z wpłat. Zarzut ten nie był jednak uzasadniony. Pozwany dopiero przy piśmie z dnia 7 września 2012 r. na k. 285 kat podniósł nowe zarzuty i wnioski dowodowe, zatem po upływie roku od dnia wniesienia sprzeciwu (k.88). Była to odpowiedź na doręczenie pozwanemu niekorzystnej dla niego opinii biegłej. W piśmie tym podniósł on nowe zarzuty, twierdzenia oraz dowody. Sąd I instancji zasadnie je pominął, gdyż wbrew zarzutom apelującego nie wykazał on, iż nie mógł ich podnieść w sprzeciwie oraz, że potrzeba taka powstała dopiero na tym etapie postępowania. W piśmie z dnia 7 września 2012 r. pozwany twierdził, że dokumenty te uznał wcześniej za zaginione i zostały one odnalezione dopiero we wrześniu bieżącego roku w toku porządkowania dokumentacji biura pozwanego po remoncie lokalu, wcześniej omyłkowo zostały dołączone przez pracownika do innych rozliczeń. Pozwany nie wyjaśnił przy tym dlaczego w sprzeciwie nie wskazał na te dowody i z uwagi na ich zaginięcie nie starał się wykazać zarzutu zapłaty i to znacznej kwoty 54.000 zł innymi środkami dowodowymi. Również twierdzenia co do faktu przeprowadzenia w biurze remontu 8 oraz błędu pracownika w zakresie dołączenia dokumentów nie poparł wnioskami dowodowymi np. z zeznań tego pracownika, który je odnalazł co do okoliczności tych zdarzeń. Pamiętać należy, że sam pozwany pisze, iż dokumenty te cały czas były w jego biurze, zarządzenie ich poszukiwania zależało wyłącznie od jego decyzji i nie jest jasne dlaczego nie wykonał tych prac przy okazji wnoszenia sprzeciwu. Tak samo nie podnosił w sprzeciwie zarzutu co do wadliwości dokumentów księgowych - faktur powoda załączonych do pozwu w zakresie opisu przedmiotu zlecenia, którego dotyczą. Pozwany z jednej strony twierdzi w apelacji, że faktury te spełniają wymogi umowy, a z drugiej kwestionuje je odnośnie prawidłowości opisu prac, których dotyczą. Jego stanowisko odnośnie mocy dowodowej faktur jest zatem wewnętrznie sprzeczne. Ponadto nie zarzucał on w sprzeciwie, iż na fakturach ma być pokwitowanie zapłaty, co zresztą nie znajduje potwierdzenia w treści tych dokumentów. Zaniechanie podniesienia tych twierdzeń i zarzutów już w sprzeciwie nie znajduje żadnego usprawiedliwienia, sam pozwany nie stara się nawet tego czynić w piśmie z dnia 7 września 2012 r. Mając powołane wyżej okoliczności na uwadze Sąd Okręgowy nie podziela w tym zakresie zarzutów apelacji i uważa, że są one nieuzasadnione. Powód w uzasadnieniu pozwu wyraźnie określił, że żądanie zasądzenia kwoty dochodzonej pozwem wywodzi tytułem wynagrodzenia za prace remontowo budowlane jakie wykonał na zlecenie pozwanego w jego magazynie przy ul. (...) w I.. Realizował to zlecenie w okresie od września 2009 r. do stycznia 2010 r. Prace te polegały na wykonaniu określonych prac murarskich, malarskich, wymianie okien, położenia podłóg, wykafelkowaniu ścian itp. Powód przy ich wykonaniu posłużył się podwykonawcą - swoim bratem zgodnie z umową z dnia 24 sierpnia 2009 r. na k.

  1. W toku prac powód doręczał pozwanemu rozliczenia materiałów i usług. Następnie wystawił faktury w sumie na kwotę 147.000 zł. Jego zdaniem spór dotyczy jedynie stawek za pracę. Pozwany w sprzeciwie podniósł, że spór jest szerszy i dotyczy również jakości, ilości zakresu wykonanych prac, kosztów materiałów i robocizny. W tym zakresie zasadniczym dowodem była opinia biegłej, na podstawie, której Sąd Rejonowy ustalił wartość prac na kwotę 175.167,91 zł, a jakość prac uznał za dobrą. Sąd I instancji przyjął, że jest to zwykłe wynagrodzenie za dzieło wykonane przez powoda, a skoro on sam wycenia wartość swojego dzieła na kwotę niżą 147.000 zł, z czego otrzymał jedynie zapłatę w wysokości 72.000 zł, dlatego zasądził w całości kwotę dochodzona pozwem na podstawie art. 628 kc. Skoro zawierając ustną umowę strony nie określiły wysokości umówionego wynagrodzenia, a później powstał między nimi spór co do opracowanych kosztorysów, to taką podstawę rozliczeń należało przyjąć nie więcej jednak 9 niż kwotę żądanąprzez powoda, bowiem Sąd nie może zasądzić ponad żądanie - art. 321 kpc. Rozliczenie Sądu I instancji jest zatem prawidłowe. Wbrew zarzutom apelującego powód w pozwie domaga się zapłaty za wykonane dzieło, a nie za samą usługę z pominięciem materiałów. Ewentualna wadliwość opisu przedmiotu dzieła w fakturach, które są jedynie dokumentami księgowymi nie może przesądzać o tym, że zaplata za prawidłowo wykonane dzieło się nie należy. Zdaniem Sądu Okręgowego ustalenie przez Sąd I instancji, że strony łączył umowa o dzieło oraz przyjęcie za podstawę orzekania powołanego przepisu art. 628 kc było prawidłowe. Brak jest również podstaw do uwzględnienia zarzutów pozwanego, że Sąd naruszył prawo materialne art. 647 1 § 2 kc i art. 648 kc i art. 627 kc poprzez ich niewłaściwe zastosowanie zwłaszcza w sytuacji, kiedy Sąd Rejonowy nie powoływał się na te przepisy w uzasadnieniu. W tym miejscu należy zważyć, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. I CK 77/05 wyjaśnił, że: „Przez umowę o dzieło zamawiający zobowiązuje się do zapłaty wynagrodzenia (art. 627 kc), zaś przez umowę o roboty budowlane inwestor zobowiązuje się do zapłaty umówionego wynagrodzenia (art. 647 kc). Użycie w art. 647 kc słowa „umówionego" oznacza, że wysokość wynagrodzenia wykonawcy stanowi essentaialia negotii umowy o roboty budowlane. Innymi słowy, jeżeli w umowie nie ustalono wysokości wynagrodzenia wykonawcy, nie ma umowy o roboty budowlane, a jest zwykła umowa o dzieło." Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 2005 r. V CK 423/05 wyjaśnił, że: „Zasadniczym kryterium rozróżnienia pomiędzy umową o dzieło a umową o roboty budowlane jest ocena realizowanego zamierzenia stosownie do wymogów prawa budowlanego." Istotnym składnikiem umowy o roboty budowlane jest dostarczenie projektu przez inwestora - tak SN w wyroku z dnia 6 października 2004 r. I CK 71/
  2. Dodatkowo Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 20 grudnia 2012 r. I ACa 441/12 wskazał, iż: „O ile przedmiotem umowy o dzieło jest jego wykonanie (art. 627 kc), to w regulacji odnoszącej się do umowy o roboty budowlane art. 647 kc nie chodzi o samo tylko wykonanie obiektu, lecz także o sposób jego wykonania - zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej." Podsumowując należy wskazać na stanowisko SN z wyroku z dnia 18 maja 2007 r. I CSK 51/07, teza 1 „Umowa o roboty budowlane, w odróżnieniu od umowy o dzieło, dotyczy przedsięwzięcia większych rozmiarów, o zindywidualizowanych właściwościach, zarówno 10 fizycznych, jak i użytkowych, któremu w zasadzie towarzyszy projektowanie i zinstytucjonalizowany nadzór." oraz teza 2., że: „Jeżeli strona twierdzi, że zawarta umowa jest umową o roboty budowlane (art. 647 kc), powinna wykazać, że umowa zawiera cechy pozwalające na takie jej zakwalifikowanie (art. 6 kc). W razie niewykazania powyższego prawidłowe jest uznanie, że strony łączyła umowa o dzieło." W okolicznościach faktycznych przedmiotowej sprawy pozwany nie udowodnił, aby umowa łącząca strony spełniała kryteria wskazane wyżej umowy o roboty budowlane, nie są zatem zasadne zarzuty apelacji dotyczące naruszenia prawa materialnego przepisów art. 647 1 § 2 kc i art. 648 kc. Sąd prawidłowo zastosował przepisy art. 627 kc i art. 628 kc. W tej sytuacji tylko na marginesie należy wskazać, na uchwałę SN

(7)z dnia 29 września 2009 r. III CZP 41/09, że: „Przepisy art. 629 kc i art. 632 § 2 kc mogą mieć zastosowanie w drodze analogii do umowy o roboty budowlane." Zdaniem Sądu Okręgowego nie ma podstaw aby z tych samych przyczyn w drodze analogii stosować do umowy o roboty budowlane również przepis art. 628 kc. W sprzeciwie pozwany podnosił zarzut potrącenia roszczenia odszkodowawczego, które powód zakwestionował oraz podniósł zarzut przedawnienia (k. 169). Sąd I instancji nie uwzględnił zarzutu potrącenia na podstawie art.

§ 4kpc uznając roszczenie pozwanego / za nieudowodniony dokumentami.

W apelacji pozwany nie podnosił zarzutu - nie kwestionował stanowiska Sądu Rejonowego w tym zakresie i dlatego nie ma potrzeby przeprowadzać na ten temat szerszych rozważań. Mając na uwadze wyżej powołane okoliczności faktyczne i prawne Sąd oddalił apelację jako bezzasadną na podstawie art. 385 kpc. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc i art. 99 kpc zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Na koszty powoda składały się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 1800 zł - § 6 punkt 6) i § 13 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. 11

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.