← Polska

I ACa 326/17

Sygn. akt I ACa 326/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 października 2017 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Krzysztof Chojnowski Sędzi

§ 3k.c., art.

361 § 2 k.c. i art. 481 § 1 i 2 k.c. O kosztach procesu postanowił zgodnie z art. 100 k.p.c., rozdzielając je między stronami stosownie do wyniku sprawy (roszczenie powodów zostało uwzględnione w 90,294 %). Apelację od tego wyroku wniosła pozwana, która zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie: 1. art.

§ 3k.c.

przez przyjęcie, że zostały spełnione przesłanki do przyjęcia odpowiedzialności odszkodowawczej Gminy; 2. art.

§ 3k.c.

w zw. z art. 361 § 2 k.c. przez przyjęcie, że terminowe wydanie decyzji o warunkach zabudowy doprowadziłoby do rezultatu w postaci uzyskania dochodów przez powoda z tytułu najmu przedmiotu inwestycji;

  1. art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. przez poczynienie błędnych ustaleń faktycznych i przyjęcie, że to Gmina, a nie sam powód, ponosi winę za powstałą szkodę;
  2. art. 328 § 2 k.p.c. przez niewyjaśnienie podstawy prawnej wyroku;
  3. art. 195 k.p.c. przez dopuszczenie do wzięcia udziału w sprawie w charakterze powoda także A. R.

(1), pomimo że dochodzone pozwem odszkodowanie nie należy do majątku wspólnego małżonków. Wnosiła o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości, albo uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługiwała jedynie na częściowe uwzględnienie. Z uwagi na to, że do naruszenia przepisów prawa materialnego może dojść jedynie w razie poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych (błąd subsumcji) w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutu obrazy przepisów procesowych. Tu zaś wskazać należało, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymagało od autora apelacji przede wszystkim wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Tymczasem pozwana w apelacji ograniczyła się do polemiki z ocenami Sądu pierwszej instancji, nie stawiając im konkretnych zarzutów mogących stać się podstawą uznania rozumowania Sądu Okręgowego za nielogiczne, bądź niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego, a przez to wadliwe. Wobec tego, nie podzielając zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c., Sąd Apelacyjny nie znalazł także podstaw do zakwestionowania poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Z tych zaś przede wszystkim wynikało, że dniu 7 września 2011 r. S. R. wystąpił do Burmistrza S. z wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy dla działek nr (...) w S., dla inwestycji polegającej na budowie budynku handlowo - usługowego wraz z infrastrukturą techniczną parkingami i pylonem reklamowym. Ostatecznie decyzja taka została wydana dopiero w dniu 11 października 2013 r., zaś nabrała walor ostateczności w dniu 17 stycznia 2014 r. W takcie postępowania toczącego się z wniosku S. R., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. dwukrotnie (postanowieniem z dnia 22 października 2012 r., sygn. (...)oraz z dnia 19 września 2013 r., sygn. sprawy(...)) uwzględniało zażalenia powoda na niezgodne z prawem działania Burmistrza S. oraz na jego bezczynność w sprawie, stwierdzając m.in., że w prawie stosowne decyzje nie zostały wydane w ustawowych terminach. Ustalenia te mają istotne znaczenia z punktu widzenia stawianych przez pozwaną zarzutów naruszenia prawa materialnego. Odnosząc się do tych zarzutów przede wszystkim podkreślić należy, że art. 77 ust. 1 Konstytucji RP wyraża konstytucyjne prawo do odszkodowania za bezprawne wyrządzenie szkody przez władzę publiczną, jednak nie wskazuje, jaka szkoda podlega naprawieniu, ani nie rozstrzyga co decyduje o wymaganej przesłance bezprawności i na jakiej drodze ma nastąpić realizacja uprawnienia odszkodowawczego. Te kwestie pozostawione są kompetencji ustawodawcy, który m.in. w kodeksie cywilnym w sposób szczególny uregulował odpowiedzialność: za szkody wyrządzone przy wykonywaniu władzy publicznej w art. 417 k.c. oraz za szkody spowodowane wydaniem aktu normatywnego lub orzeczenia - w art.

k.c. W sytuacji, gdy dochodzone pozwem roszczenie odszkodowawcze powód wiązał ze zdarzeniem polegającym na zbyt znacznym – w jego ocenie - opóźnieniu w wydaniu decyzji administracyjnej w przedmiocie warunków zabudowy, podstawy prawnej dochodzonego roszczenia należało upatrywać w art.

§ 3k.c.

W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji szczegółowo odniósł się do przesłanek deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej jednostki samorządu terytorialnego (niewydanie orzeczenia lub decyzji; uzyskanie prejudykatu, to jest stwierdzenia tej niezgodności z prawem ostatecznej decyzji we właściwym postępowaniu; istnienie szkody; istnienie adekwatnego związku przyczynowego miedzy wydaniem niezgodnej z prawem ostatecznej decyzji a powstaniem szkody). Rozważania te Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje, uznając że Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej wykładni przepisu prawa, ale i prawidłowej subsumcji stanu faktycznego do jego treści. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z art.

§ 3k.c.

jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Do zaistnienia odpowiedzialności odszkodowawczej nie wystarczy zatem sama tylko przewlekłość postępowania administracyjnego, lecz należy uzyskać stwierdzające to uchybienie postanowienie organu administracyjnego, bądź orzeczenie sądu administracyjnego. Co więcej z omawianego przepisu wynika, że wykazanie bezprawności działania w postaci wydania decyzji niezgodnej z prawem ma charakter formalny. Sąd rozpoznający powództwo odszkodowawcze nie może więc samodzielnie ustalić niezgodności z prawem takiej decyzji, lecz musi dysponować prejudykatem stwierdzającym, że ostateczna decyzja, która zdaniem strony powodowej, była źródłem szkody, była nieważna lub wydana z naruszeniem prawa. W okolicznościach niniejszej sprawy, bezspornym jest, że takimi orzeczeniami o charakterze prejudycjalnym były postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia 22 października 2012 r., sygn. (...)oraz z dnia 19 września 2013 r., sygn. sprawy (...), uwzględniające zażalenia powoda na niezgodne z prawem działania Burmistrza S. oraz na jego bezczynność w sprawie. W orzeczeniach tych została stwierdzona bezczynność pozwanej Gminy przy rozpoznawaniu wniosku powoda o wydanie warunków zabudowy, w okresach od 22 marca do 22 października 2012 r. oraz od 10 czerwca do 19 września 2013 r. Sądy rozpoznające sprawę w postępowaniu cywilnym nie posiadają prawnie przewidzianych podstaw do oceniania tych zagadnień w inny sposób. Prowadziłoby to do niedopuszczalnego wkraczania w kompetencję zastrzeżoną dla drogi postępowania administracyjnego i do pozbawionej ustawowego umocowania kontroli przez sąd powszechny decyzji administracyjnych. Powszechnie przyjmuje się zasadę uwzględniania przez sądy powszechne skutków prawnych orzeczeń organów administracyjnych, która ma swoje źródło w prawnym rozgraniczeniu drogi sądowej i drogi administracyjnej, czego wyrazem są art. 2 § 3 k.p.c. i art. 177 § 1 pkt 3 k.p.c. oraz art. 16 i 97 § 1 pkt 4 k.p.a., a pod rządami Konstytucji także w idei podziału władz (art. 10) oraz działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa (art. 7). Sądy rozpoznające niniejszą sprawę, nie były więc uprawnione do kwestionowania decyzji administracyjnej, w szczególności pod względem jej merytorycznej zasadności i były nią związane. Wbrew zarzutom apelacji, oprócz przesłanki z art.

§ 3k.c.

w postaci prejudykatu, spełnione zostały także pozostałe przesłanki odpowiedzialności pozwanej Gminy, to jest powstanie po stronie powoda szkody będącej następstwem nieterminowego wydania decyzji o warunkach zabudowy, jak i wysokość tej szkody oraz istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy niewydaniem decyzji, co do której stwierdzono we właściwym postępowaniu jej niezgodność z prawem, a powstaniem szkody w majątku powoda. Niewątpliwie wykazany został związek przyczynowy pomiędzy wydaniem decyzji przez pozwaną, której nieważność została stwierdzona, a szkodą powoda. Za normalne następstwo danego zdarzenia uważa się taki skutek, który zazwyczaj, w zwykłym porządku rzeczy jest konsekwencją tego zdarzenia. Podkreśla się, że celem takiego ujęcia koncepcji przyczynowości adekwatnej jest wyznaczenie zgodnie z zasadami słuszności granicy między skutkami, które można przypisać pozwanemu, a tymi, których przypisać mu nie można (por. wyrok SN z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 1216/00, OSNC 2003, nr 4, poz. 58). Każdorazowo, dla stwierdzenia istnienia przesłanki normalnego związku przyczynowego pomiędzy wadliwą decyzją a dochodzoną szkodą, nieodzowne jest przeprowadzenie oceny, o której mowa w art. 361 § 1 k.c., czy szkoda nastąpiłaby także wtedy, gdyby zapadła decyzja zgodna z prawem (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2003 r., sygn. akt III CZP 6/03 - OSNC 2004/1/4). W związku z tym zauważyć trzeba, że warunkiem zgodnego z prawem podjęcia czynności inwestycyjnych związanych z wykonaniem inwestycji polegającej na budowie budynku handlowo - usługowego wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną, było uzyskanie stosownych decyzji administracyjnych, w tym przede wszystkim o warunkach zabudowy. Dopiero wówczas, inwestor mógł przystąpić do kolejnych czynności, w tym m.in. wykonania projektu budowlanego oraz ubiegania się o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Materiał dowodowy zebrany w sprawie jednoznacznie jednak wskazuje, że to właśnie opóźnienie (stwierdzone w dwóch postanowieniach Samorządowego Kolegium Odwoławczego) w wydaniu decyzji o warunkach zabudowy, opóźniło rozpoczęcie procesu inwestycyjnego, a w konsekwencji spowodowało utratę przez niego dochodów z tytułu najmu. Przypomnieć należy, że S. R. z wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy wystąpił do Burmistrza S. już w dniu 7 września 2011 r., zaś ostatecznie do wydania decyzji doszło dopiero w dniu 11 października 2013 r. W tym czasie Burmistrz S., co najmniej dwukrotnie dopuścił się bezprawnej bezczynności (w okresach od 22 marca do 22 października 2012 r. oraz od 10 czerwca do 19 września 2013 r.), co niewątpliwie skutkowało opóźnieniem rozpoczęcia procesu inwestycyjnego. Zauważyć też należy, że po uzyskaniu warunków zabudowy, powód decyzją Starosty (...) już w dniu 18 kwietnia 2014 r. uzyskał pozwolenia na budowę, którą ukończył w dniu 16 października 2014 r. oddając obiekt do użytkowania. Już samo porównanie terminów bezczynności pozwanej Gminy, z czasem trwania całej inwestycji, dawało asumpt do przyjęcia, że pomiędzy szkodą powoda, a nieterminowym wydaniem przez pozwaną wskazanej decyzji zaistniał normalny związek przyczynowy, o którym mowa w art. 361 § 1 i 2 k.c. Dalej wskazać należy, że powód utrzymywał, iż następstwem niewydania decyzji w przepisanym terminie było poniesienie szkody w postaci nieosiągnięcia dochodu z najmu obiektu handlowego. W związku z tym wyjaśnić trzeba, że dopuszczający możliwość dochodzenia wyrównania szkody w postaci lucrum cessans przepis art. 361 § 2 k.c. wymaga określenia hipotetycznego przebiegu zdarzeń i ustalenia wysokiego prawdopodobieństwa utraty korzyści. Nie zostały określone kryteria budowania takiej hipotezy, a zatem należy to, do opartych na okolicznościach konkretnej sprawy, wiedzy i doświadczenia życiowego sądu. Żądającego naprawienia tego rodzaju szkody obciąża obowiązek wykazania jej realności, z tak dużym prawdopodobieństwem, które prowadzi do wniosku, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła, jako typowe następstwo zdarzeń, w zaistniałym układzie stosunków i warunków oraz zwyczajnym biegu rzeczy. Na takie rozumienie art. 361 § 2 KC w zakresie szkody obejmującej utracone korzyści wskazują liczne wypowiedzi Sądu Najwyższego, znajdujące zastosowanie w rozpoznawanej sprawie (por. wyroki z dnia 3 października 1979 r., II CR 304/79, OSNC 1980/9/164, z dnia 18 października 2000 r., V CKN 111/00, z dnia 27 listopada 2002 r., I CKN 1215/00, OSP 2004/1/3, z dnia 28 kwietnia 2004 r., III CK 495/02, z dnia 19 czerwca 2008 r., V CSK 19/08). Obowiązkowi temu powód podołał przedkładając umowę najmu budynku zawartą z (...) S.A. już w dniu 22 czerwca 2011 r., a której wykonywanie stało się możliwe dopiero od dnia 16 października 2014 r. Słuszna była zatem konkluzja, że gdyby nie trwająca 10 miesięcy i 9 dni bezczynność pozwanej Gminy, inwestycja mogła zostać ukończona najpóźniej w dniu 7 grudnia 2013 r. i od tego momentu mógłby uzyskiwać umówiony czynsz najmu (817,10 zł dziennie). Uwadze Sądu Apelacyjnego, nie mogło jednak umknąć i to, że w dniu 19 lutego 2014 r. S. R. złożył wniosek o zmianę ostatecznej decyzji Burmistrza S. o warunkach zabudowy. Tą decyzją bezspornie sam także wpłynął na czas realizacji procesu wydawania decyzji, a co za tym trwania całej inwestycji. W związku z tym należne powodowi odszkodowanie, powinno być ograniczone o kwotę stanowiącą równowartość potencjalnego czynszu o okres od daty złożenia wniosku do dnia 7 marca 2013 r. (tj. 19 dni x 817,096 zł) oraz wysokość świadczeń publiczno-prawnych za ten okres. W ostatecznym rozrachunku, odszkodowanie należne powodowi z mocy art.

§ 3k.c.

winno wynieść 53.768 zł. W konsekwencji roszczenie powoda zostało uwzględnione w ok. 72 % (53.768 zł / 75.173 zł), co skutkowało także potrzebą korekty rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego, stosownie do treści art. 100 k.p.c. W efekcie tego, proporcjonalnie do ostatecznego wyniku sprawy należało zasądzić od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 8.233 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 6.413 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, zaś od powodów solidarnie na rzecz pozwanej kwotę 1.804 zł tytułem tych kosztów. Końcowo zaś wskazać należy, że nie uzasadnione były także zarzuty skierowane w stosunku do decyzji Sądu Okręgowego o dopuszczeniu do udziału w sprawie w charakterze powódki A. R.

(1). Wbrew argumentom skarżącej, kluczowe znaczenie w tej kwestii miała okoliczność, że nieruchomość położona w S. przy ul. (...), o dla której w Sądzie Rejonowym w Sokółce prowadzone są księgi wieczyste: (...) oraz (...), objęta była wspólnością ustawową majątkową małżeńską, a nadto dochód jaki miała generować i generuje w ramach prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej, także wchodził w skład majątku wspólnego (art. 31 § 2 pkt1 k.r.o.). Tym samym nie sposób było doszukać się jakiejkolwiek wadliwości w decyzji Sądu Okręgowego w Białymstoku, który uwzględnił wniosek powoda, wydając postanowienie na podstawie art. 195 § 1 k.p.c., w którym zawiadomił o toczącym się procesie osoby A. R.
(2), jako osobę której udział w sprawie po stronie czynnej był konieczny. Z tych też względów Sąd Apelacyjny na mocy art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c., orzekł jak w pkt 1 i 2 sentencji wyroku. O kosztach procesu w instancji odwoławczej rozstrzygnięto zgodnie z art. 100 k.p.c. i 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804), przy uwzględnieniu wygranej pozwanej w ok. 25%. W następstwie stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu poniesionych przez strony, zasądzono od powodów na rzecz pozwanej 25% poniesionej przez nią kosztów postępowania apelacyjnego (25% x 4.050 zł – wynagrodzenie pełnomocnika i 25% x 3.759 zł – opłata od apelacji), zaś od Gminy na rzecz powodów 75% kwoty wynagrodzenia pełnomocnika, t.j. 3.307 zł (75% x 4.050 zł). (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.