← Polska

I ACa 361/17

Sygn. akt I ACa 361/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 października 2017 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Dariusz Małkiński (spr.) S

§ 1k.c.

w zw. z art. 361 k.c. poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że powodowi – który, w wyniku naprawienia wyrządzonej szkody wstąpił w uprawnienia poszkodowanej szkoły – przysługuje odszkodowanie w pełnej wysokości, tj. wraz z kwotą podatku VAT oraz pozycją kosztorysową „zysk", podczas gdy poszkodowana Szkoła takiego wydatku w rzeczywistości nie poniosła; stąd też ewentualnie należne powodowi odszkodowanie winno przysługiwać w wysokości nie powiększonej zarówno o kwotę podatku VAT, jak i kwotę zysku wynikającą z kosztorysu; 4) naruszenie art. 481 k.c. w zw. z art. 817 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że należne powodowi odsetki ustawowe winny być naliczane od dnia 8 października 2014 r., podczas gdy z treści art. 817 § 2 k.c. wynika, że świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym - przy zachowaniu należytej staranności - stało się możliwe ustalenie nie tylko samej odpowiedzialności ubezpieczyciela ale i wysokości świadczenia; w niniejszej sprawie stan ten bezspornie nie zaistniał z dniem 8 października 2014 r. Mając to na względzie, wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje; ewentualnie - obniżenie zasądzonego odszkodowania do kwoty wnikającej z właściwego kosztorysu (uwzględniającego bądź nie wymianę wykładziny M.), po pomniejszeniu jej o kwotę 21.093,70 zł (w przypadku wariantu kosztorysowego z uwzględnieniem wymiany wykładziny), bądź o kwotę 29.618,69 zł (w przypadku wariantu kosztorysowego nie- uwzględniającego kosztów wymiany wykładziny). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu I instancji, jako że znajdują one oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym – wszechstronnie rozważonym i ocenionym w zgodzie ze wskazaniami art. 233 § 1 k.p.c. Na aprobatę zasługują także wnioski wyprowadzone z tego materiału, a w rezultacie – ocena prawna powództwa jako uzasadnionego w przeważającej części. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę dowodów w postaci zeznań świadka M. K. i dokonanych przez niego wpisów w dzienniku budowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego wskazana sprzeczność między tymi dowodami nie zachodzi. Sąd I instancji dokonał bowiem prawidłowej ich oceny w kontekście całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego. W ramach niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że w/w świadek, jako pełniący funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego, zwracał powodowi uwagę w dzienniku budowy na konieczność odpowiedniego zabezpieczenia budowy przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi. We wpisie z dnia 1 sierpnia 2014 r., którego dokonano już po ulewnym deszczu, który przeszedł nad O. w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 2014 r. jest mowa o niewłaściwym uszczelnieniu dachu budynku administracyjnego i sali gimnastycznej, co miało doprowadzić do zalania kilku pomieszczeń. Następnie uskuteczniono wpisy z dnia 7 sierpnia i 8 sierpnia (...)., kiedy miał miejsce kolejny nawalny deszcz. We wpisie z dnia 8 sierpnia 2014 r. inspektor wskazał, że z uwagi na nieprawidłową organizację prac na dachu i brak zabezpieczenia tymczasowego przed opadami atmosferycznymi, doszło do zalania szeregu pomieszczeń. Zdaniem Sądu Apelacyjnego jakkolwiek z treści tych wpisów da się wyprowadzić wniosek o istnieniu pewnych niedopatrzeń ze strony powoda, to jednocześnie nie sposób – na tej tylko podstawie – ocenić ich rangi. Wpisy w dzienniku budowy są bowiem ogólnikowe i nie zawierają dokładnego opisu poszczególnych sytuacji, np. czynności przedsiębranych przez powoda w celu usunięcia wskazanych przez inspektora niedopatrzeń. Tymczasem zeznania świadka M. K. są bardziej szczegółowe i wychodzą poza ramy wpisów w dzienniku budowy. Na uwagę zasługuje tutaj fakt, że świadek nie zaprzeczał, iż dostrzegał po stronie powoda opisywane w dzienniku budowy nieprawidłowości, ale zwracał też uwagę na ponadstandardowy charakter i intensywność opadów z 31 lipca i 8 sierpnia 2014 r. W konsekwencji zeznania te i wpisy w dzienniku budowy nie pozostają ze sobą w sprzeczności; to raczej zeznania doprecyzowują i uzupełniają kwestie zasygnalizowane w dzienniku budowy. Poza tym, wbrew zapatrywaniom skarżącego, z wpisów tych nie da się wywnioskować, czy i w jakim zakresie opisywane przez inspektora uchybienia były usuwane. Zaznaczenia wymaga, że budynek szkoły obejmował dużą powierzchnię dachu a prace były prowadzone jednocześnie w kilku miejscach. Z treści wpisów nie wynika, by uwagi inspektora za każdym razem odnosiły się do tego samego fragmentu dachu. Nie sposób zatem zasadnie twierdzić – jak czyni to pozwany – że M. K. podając na rozprawie, że powód usuwał wskazywane usterki na bieżąco, w oczywisty sposób całkowicie zaprzeczył treści dokonywanych przez siebie wpisów. Taki wniosek jest dowolny i zupełnie nieuzasadniony w świetle omawianych dowodów. Bezzasadny jest też powiązany z tą materią zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., bowiem Sąd I instancji nie dostrzegając (podobnie jak obecnie Sąd Apelacyjny) rozbieżności między dwoma wskazywanymi wyżej dowodami, w oczywisty sposób nie mógł dokonać ich konfrontacji pod kątem dodatkowej analizy wiarygodności wymienionych dowodów. Poza tym – według ugruntowanej linii orzeczniczej – zasadne postawienie zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. dotyczyć musi poważnych uchybień sądu powodujących, że nie jest możliwym kontrola instancyjna orzeczenia (zachodzi niemożność choćby przybliżonej jego oceny, wobec niezawarcia w kwestionowanym orzeczeniu danych pozwalających na weryfikację motywów i stanowiska sądu). W ocenie Sądu Apelacyjnego, w sprawie niniejszej tego typu wadliwości nie zachodzą. W kontekście poczynionych wyżej uwag odnośnie istnienia pewnych uchybień po stronie powoda podkreślić trzeba, że sam fakt ich występowania nie eliminuje jeszcze odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego, bowiem zgodnie z art. 826 § 3 k.c. i § 4 pkt 1 OWU skutek taki mógłby nastąpić tylko w razie stwierdzenia po stronie powoda działań umyślnych (również polegających na bierności) lub rażąco niedbałych. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 stycznia 2006 r. (V CSK 90/05, niepubl.) – rażące niedbalstwo ubezpieczającego zachodzi tylko wtedy, gdy stopień naganności postępowania drastycznie odbiega od modelu właściwego w danych warunkach zachowania się dłużnika. Brak zaś stwierdzenia tak ujętej winy oznacza, że ubezpieczający, nawet jeśli dopuścił się określonego zaniedbania w sposób zawiniony, jest uprawniony, a zakład ubezpieczeń zobowiązany, do wypłaty odszkodowania. Same opisy działań zawarte w dzienniku budowy w żadnym razie nie dowodzą takiego rodzaju winy powoda, a jedynie wskazują na istnienie określonych uchybień, stanowiących w istocie warunek sine qua non zaistnienia odpowiedzialności cywilnej zagwarantowanej w polisie. Twierdzenie zatem, że powód dopuścił się nieprawidłowości niczego jeszcze nie przesądza (poza ziszczeniem się wstępnej przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej). Ubezpieczyciel w celu uchronienia się od wypłaty świadczenia odszkodowawczego powinien był udowodnić skalę tych nieprawidłowości i ich charakter. Uzasadnionym i miarodajnym dowodem byłby tutaj dowód z opinii biegłego, jednak pozwany o to nie wnioskował. Zestawiając powyższe z treścią zeznań świadka M. K., który potwierdził nierażący charakter zaniechań powoda, stwierdzić trzeba, że skarżący ostatecznie nie zdołał skutecznie uwolnić się od ciążącej na nim odpowiedzialności ubezpieczeniowej. Jako niezrozumiałe jawią się natomiast zarzuty wskazujące na niewłaściwą kalkulację wysokości szkody (VAT i zysk), ponieważ pozwany w odpowiedzi na pozew nie wdał się w spór co do wysokości odszkodowania i jeszcze na ostatniej rozprawie (7 lutego 2017 r.) oświadczył, że nie kwestionuje wysokości szkody poza rozszerzeniem powództwa dotyczącym zakupu wykładziny M.. Sąd Apelacyjny na obecnym etapie nie dostrzega wadliwości w kalkulacji szkody przedstawionej przez powoda, a zaakceptowanej przez Sąd I instancji. W kwestii zasadności naliczenia podatku VAT przy ustalaniu wysokości odszkodowania ubezpieczeniowego (zarzut naruszenia art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 361 k.c.) wskazać trzeba, że w sytuacji, gdy poszkodowany jest zarejestrowanym podatnikiem podatku VAT, możliwość wystąpienia do zakładu ubezpieczeń z roszczeniem o wypłatę odszkodowania wraz z podatkiem VAT lub o zwrot niewypłaconej kwoty podatku VAT (niezależnie od tego czy odszkodowanie będzie wypłacone na podstawie faktury, czy też na podstawie kosztorysu), uzależnione jest od tego, czy ma on prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przy nabywaniu rzeczy bądź usługi. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 kwietnia 1997 r. (III CZP 14/1997) wskazał słusznie, że odszkodowanie za szkodę poniesioną przez podatnika podatku VAT na skutek zniszczenia rzeczy, ustalone według ceny rzeczy, nie obejmuje podatku VAT mieszczącego się w tej cenie, w zakresie, w jakim poszkodowany może obniżyć należny od niego podatek o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu rzeczy . Jest to reguła ogólna powiązana z zasadą ustalania wysokości szkody. Odnosząc powyższe uwagi do realiów niniejszej sprawy zauważyć trzeba, że status Szkoły Policealnej im. prof. Z. R. nie pozwala jej na odliczanie podatku VAT. Pozwana wskazywała, że podmiotem do tego uprawnionym jest powód ale Sąd Apelacyjny zauważa, że realizując zakupy towarów w związku z naprawą zalanych pomieszczeń, działał on jako podmiot upoważniony przez inwestora (Szkołę). W konsekwencji brak tutaj pewności co do tego, czy powód nabył określone towary jako przedsiębiorca rozliczający VAT i mający możliwość jego odliczenia, czy też nie. Poza tym w aktach sprawy brak jakichkolwiek dowodów potwierdzających lansowaną przez pozwanego w tym zakresie tezę. W konsekwencji domniemywać należało, że to właśnie Szkoła dokonała zakupu towarów. Pozwany nie udowodnił by było inaczej, a to na nim spoczywał w tym względzie ciężar dowodu. Równie bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 361 k.c. w części dotyczącej uwzględnienia zysku powoda. Zaznaczenia wymaga, że z faktu, iż naprawy szkody dokonał powód będący wykonawcą robót nie można wywodzić wniosku, że w skład poniesionej przez niego szkody nie wchodziły koszty robocizny i potencjalny zysk, który stanowi integralny składnik kalkulacji kosztów, np. przy naprawach blacharskich i innych w branży motoryzacyjnej. Nie ulega też wątpliwości, że gdyby poszkodowana Szkoła zleciła wykonanie naprawy innej firmie, to wówczas musiałaby jej zapłacić także zysk. Na uwagę zasługuje tutaj wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 1997 r. (I CKN 385/97, niepubl.), w którym przyjęto – na tle odszkodowania za naprawę samochodu – że jeżeli naprawy samochodu uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym dokonał sam poszkodowany, to w ramach odszkodowania z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC należy mu się nie tylko zwrot poczynionych przez niego przy tej naprawie nakładów, ale i zwrot robocizny z uwzględnieniem przyjętych, z reguły w miejscu zamieszkania, stawek robocizny za tego rodzaju usługi. W konsekwencji, mając na względzie powyższe oraz ogólną zasadę odpłatności wszelkiego rodzaju usług i robót – nie było żadnych przeciwskazań, by powód doliczył zysk do wartości żądania odszkodowawczego. W kwestii uwzględnienia przez Sąd I instancji roszczenia o zwrot kosztów zakupu wykładziny M., Sąd Apelacyjny zauważa (bazując na bogatym orzecznictwie dotyczącym kosztów napraw szkód komunikacyjnych, jako że na tym tle wydano najwięcej judykatów), że obowiązek naprawienia szkody (pełnej - art. 361 k.c.) przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawiać (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01 oraz orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, niepubl.). Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 lutego 2002 r. (V CKN 908/00) stwierdzając, że roszczenie o naprawienie szkody jest wymagalne niezależnie od tego, czy naprawa została już wykonana, a wysokość świadczeń należy obliczać na podstawie ustaleń co do zakresu uszkodzeń i technicznie uzasadnionych kosztów naprawy, przy przyjęciu przewidzianych kosztów materiału i robocizny według cen z daty ich ustalenia. Z powyższego wynika, że rekompensata za szkodę winna nastąpić także wówczas, gdy szkoda nie została usunięta. Jeżeli wartość szkody określono na konkretną kwotę (tak jak w sprawie niniejszej) i uwzględniono w niej zakup nowej wykładziny, która we wskazywanej przez pozwanego dacie nie została jeszcze zakupiona – to brak przeciwskazań do uwzględnienia roszczenia w tym zakresie. Sąd Apelacyjny nie podziela także argumentów skarżącego w części dotyczącej daty naliczania odsetek (zarzut naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 817 k.c.). Wskazać trzeba, że poruszana materia ma ścisły związek z terminowością lub bezterminowością roszczenia. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Na tle tych zagadnień istnieje bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego, w przeważającej mierze wypracowane na kanwie roszczeń o zadośćuczynienie (obecnie przeważają poglądy o ich bezterminowości). Jednakże z aktualnych linii orzeczniczych i poglądów doktryny nie da się wysnuć wniosku, że żądanie zapłaty odszkodowania sensu stricto za uszczerbek materialny jest roszczeniem bezterminowym. W konsekwencji Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że regulacje z art. 817 k.c. i art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. O ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (stanowiącej w tym zakresie niejako zmodyfikowaną kopię przepisu kodeksowego) powinny być interpretowane jako manifestacja terminowości roszczenia. W konsekwencji – zgodnie z tymi uregulowaniami – obowiązek ubezpieczyciela usunięcia szkody sensu stricto powstaje w terminie wskazanym w ustawie niezależnie od tego czy wierzyciel domaga się wypłaty pełnej szkody, czy też jej części. Uwzględniając powyższe stwierdzić trzeba, że domaganie się przez powoda pełnego odszkodowania w piśmie z marca 2015 r. nie rodzi tutaj jakichkolwiek skutków. Pozwany miał bowiem obowiązek naprawić szkodę bądź w terminie 30 dni od daty jej zgłoszenia, bądź w terminie przedłużonym, tj. w ciągu 14 dni licząc od momentu kiedy możliwość pełnej likwidacji szkody stała się możliwa. Z dołączonych do akt niniejszej sprawy akt szkodowych wynika, że wyżej wskazany moment wypłaty odszkodowania nie powstał później niż w początkach października 2014 r. Nawet pobieżna analiza akt szkodowych wskazuje bowiem, że komplet dokumentów, na podstawie których w połowie października 2014 r. odmówiono inwestorowi wypłaty odszkodowania, został zgromadzony do końca września 2014 r. (m.in. protokół oględzin z dnia 18 sierpnia 2014 r., umowa, dziennik budowy, rysunek rozkładu dobowej sumy opadów). Zebrany w trakcie postępowania likwidacyjnego materiał dowodowy uprawnia zatem wniosek, że w/w 14 dni upłynęło pozwanemu do dnia 8 października 2014 r. Podkreślenia wymaga, że Sąd Apelacyjny nie dostrzega w dostępnym materiale dowodowym takich okoliczności, które byłyby niemożliwe do odtworzenia czy zgromadzenia przez pozwanego w omawianym okresie. Mając na względzie powyższe, orzeczono jak w sentencji wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto zaś na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. oraz w oparciu o § 1 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. zmieniającego § 2 Rozporządzenia z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia z dnia 22 października 2015 r. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.