← Polska

I ACa 522/17

Sygn. akt I ACa 522/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 grudnia 2017 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Jarosław Marek Kamiński Sędziowi

§ 2i 445 §1 k.c.

przez brak ich zastosowania do zasądzenia odszkodowania i zadośćuczynienia za czyny zabronione pozwanej Gminy S. takie jak: samowolne wybudowanie ulicy (...), niezgodne z prawem przebudowanie ulicy (...) (brak urządzenia wjazdów na nieruchomości powoda), nadużywanie prawa podmiotowego do dyskryminacji powoda, eksmisja powoda bez udziału Komornika oraz za wydanie decyzji wywłaszczeniowej niezgodnej z prawem; • naruszenie art.23 k.c. przez błędną jego wykładnię, polegająca na braku uznania prawa dostępu do drogi publicznej - jako prawa do wolności zachowania, za dobro osobiste podlegające ochronie prawnej; • obrazę art.233 §1 k.p.c. przez tendencyjną i jednostronną ocenę dowodów, przejawiająca się uznaniem wszystkich twierdzeń pozwanych za udowodnione, mimo iż nie przedstawili oni dowodów na ich poparcie, przy jednoczesnym odmówieniu wiarygodności dowodów przedłożonych przez powoda, bez dokonania ich wszechstronnej analizy, podczas gdy prawidłowa ocena dowodów prowadziła w szczególności do wniosków, że: - przez skierowanie do W. B.

(1)(ojca powoda) decyzji podziałowej z 29.10.1987r. Nr(...) nie doszło do pozbawienia powoda prawa własności nieruchomości wchodzących w skład wydzielonej ulicy (nazwanej później ulicą (...)); - ulica (...) nie jest przystosowana do ruchu pojazdów ciężkich, w tym ciągników rolniczych albowiem nie posiada wymaganych zasadami i normami prawa budowlanego zabezpieczeń kanału ciepłowniczego, a wszelkie temu przeciwne twierdzenia biegłego geodety i Dyrektora MPEC (na które powołał się Sąd w uzasadnieniu wyroku) nie mogły zostać uznane za wiarygodne, ponieważ osoby te nie posiadają specjalistycznej wiedzy z zakresu wznoszenia obiektów budowlanych - stąd wiążąca w tej materii była opinia Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w S., zawarta w uzasadnieniu przedłożonej decyzji; - doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda (wskazanych w pismach rozszerzających pozew) co wynikało z nieocenionych przez Sąd dowodów; - pozwani weszli z mocy wyroku Sądu Rejonowego w Sokółce w sprawie I C 26/12 w posiadanie całej działki (...) wpisanej w księdze wieczystej KW (...) na rzecz powoda • obrazę art. 212 §1 k.p.c., art.216 k.p.c. i art.299 k.p.c. w ten sposób, że Sąd nie skorzystał z tych przepisów do dokładnego ustalenia faktów niezbędnych do wydania rozstrzygnięcia, a szczególnie: - do kogo została skierowana decyzja podziałowa z 29.10.1987r; czy przebudowy ulicy (...) dokonano na podstawie decyzji administracyjnej i czy tym samym był sporządzany projekt budowlany przebudowy; - dlaczego o eksmisję pozwana Gmina S. występowała tylko wobec niektórych osób odmawiających wydania nieruchomości na budowę ulicy (...)?; ⚫ obrazę art.230 k.p.c. przez brak przyznania powodowi faktu eksmisji go bez udziału Komornika, mimo iż pozwani temu nie zaprzeczyli. W oparciu o te zarzuty powód sformułował wniosek o uchylenie punktu drugiego wyroku i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania, przy jednoczesnym obciążeniu pozwanych kosztami postepowania odwoławczego. Jako ewentualne sformułował wnioski o zmianę pkt II wyroku przez zasądzenie od pozwanych solidarnie odszkodowania w kwocie 9950 złotych z należnymi odsetkami za każdy rok pozbawienia działek dostępu do drogi publicznej począwszy od 1 stycznia 2005 roku, lub zasądzenie tej kwoty za każdy rok bezumownego korzystania przez pozwanych ze wskazanych w pozwie działek począwszy od 1 stycznia 2005 roku, lub zasądzenie tej kwoty za każdy rok szkody z tytułu wydania nieważnej decyzji wywłaszczeniowej począwszy od 1 stycznia 2005 roku, lub przez zasądzenie tej kwoty tytułem zadośćuczynienia za każdy rok naruszenia dóbr osobistych powoda począwszy od 1stycznia 2005 roku. Wnosił przy tym powód o obciążenie pozwanych kosztami procesu. Po piąte, powód zarzucił naruszeni art. 410 § 2 k.c. przez błędną jego wykładnię i zastosowanie, ponieważ nakład w postaci podatku od nieruchomości rolnej jest nakładem wliczanym w koszty produkcji i tym samym podlega zwrotowi w ramach odszkodowania, a nie jako nienależne świadczenie, a ponadto grunty odłogowe nie podlegają obowiązkowi podatkowemu. W oparciu o ten zarzut wnosił o zmianę pkt I wyroku prze dodatkowe zasądzenie zwrotu nakładu w postaci uiszczonego podatku od nieruchomości zgodnie z wyliczeniem i zadaniem pozwu, przy jednoczesnym obciążeniu pozwanych kosztami procesu. Po szóste, powód zarzucił naruszenia art. 189 k.p.c. przez błędne jego zastosowanie ponieważ „w tej sprawie nie chodziło o ustalenie prawa lecz ukształtowanie już istniejącego prawa pobierania pożytków z nieruchomości (art. 53 § 2 k.c. i art. 54 k.c.), określenie zasad uiszczania przez pozwanych należnej powodowi rekompensaty finansowej. W związku z tym zarzutem powód wnosił o zmianę pkt II wyroku przez uwzględnienie powództwa o ukształtowanie, zgodnie z żądaniem pozwu. Pozwany Skarb Państwa reprezentowany przez Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej w wywiedzionej przez siebie apelacji podniósł następujące zarzuty: 1) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 kpc, polegające na:
  1. a)sprzeczności dokonanych ustaleń faktycznych z treścią zgromadzonego materiału dowodowego na skutek przyjęcia, że do dnia 28 maja 2004r. należące do powoda działki nr (...) pozbawione były dostępu do drogi publicznej, pomimo że z opinii biegłego z zakresu geodezji A. D. wniosek ten nie wynika,
  2. b)uznaniu za wiarygodną dla potrzeb rozstrzygnięcia w zakresie określenia wysokości poniesionej przez powoda szkody opinii biegłego z zakresu rolnictwa K. H., pomimo że ceny warzyw przyjęto na podstawie analizy notowań cen na giełdzie warzywnej w okresie sporządzania opinii, nie zaś w roku 2004, kiedy dochód miał zostać utracony, 2) naruszenie prawa materialnego tj.:
  3. a)art. 417§ 1 kc przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że pozwany ponosi odpowiedzialność za niezrealizowany obowiązek urządzenia planowanej drogi umożliwiającej dostęp do nieruchomości powoda bez wskazania właściwego przepisu ustawy z dnia 29 kwietnia 1985r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, którego naruszenie prowadzi do powstania roszczenia odszkodowawczego,
  4. b)art. 481 §1 kc, art. 455 kc i art. 363§2 kc przez ich niewłaściwe zastosowanie w następstwie przyznania odsetek ustawowych od stwierdzonego wyrokiem odszkodowania od dnia wcześniejszego od daty wyrokowania tj. 20 grudnia 2016r, W oparciu o tak sformułowane zarzuty pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku w punktach I i III przez oddalenie powództwa w stosunku do Skarbu Państwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej (...) kosztów zastępstwa procesowego przed sądem pierwszej i drugiej instancji według norm przepisanych, lub uchylenie zaskarżonego wyroku w oznaczonej części i przekazanie sprawy Sadowi Okręgowemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postepowania apelacyjnego. Sad Apelacyjny zważył, co następuje: Przed odniesieniem się do zarzutów apelacji wskazać trzeba, że w zaskarżonym wyroku w sposób oczywiście nieprawidłowy została oznaczona jednostka organizacyjna Skarbu Państwa. Zgodnie z art. 67 § 2 k.p.c. za Skarb Państwa podejmuje czynności procesowe organ państwowej jednostki organizacyjnej, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie, lub organ jednostki nadrzędnej. W zakresie określonym odrębną ustawą za Skarb Państwa czynności procesowe podejmuje Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej. O tym, organ jakiej państwowej jednostki organizacyjnej reprezentuje Skarb Państwa w konkretnym procesie decydują przepisy publicznoprawne. Dodać trzeba, że z mocy ustaw szczególnych wynika, że rolę stationes fisci mogą pełnić także organy niepaństwowych jednostek organizacyjnych, którym powierzono wykonywanie zadań z zakresu administracji rządowej. Jako przykład należy wymienić starostę powiatu lub prezydenta miasta na prawach powiatu, którzy na szczeblu powiatowym są w zasadzie organami reprezentującymi Skarb Państwa w sprawach gospodarowania nieruchomościami (art. 11 ust. 1 oraz art. 4 pkt 9b 1 u.g.n.). Powiat (...) ma odrębną od Skarbu Państwa osobowość. Oczywistym jest zatem, że nie jest państwową jednostka organizacyjną, o której mowa w art. 67 § 2 k.p.c. Nie przyznają mu takiej roli także przepisy szczególne. Rolę taką - jak już powiedziano – przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami przyznają w sprawach gospodarowania nieruchomościami staroście. Wobec tego, że na rozprawie apelacyjnej powód stanowczo stwierdził, że powództwo wytoczył przeciwko Skarbowi Państwa, a nie Powiatowi (...), koniecznym było sprostowanie w komparycji i sentencji zaskarżonego wyroku oznaczenia strony pozwanej przez wskazanie właściwego statio fici Skarbu Państwa (art. 350 § 3 k.p.c.). Przechodząc do apelacji powoda, stwierdzić trzeba, że jest ona w całości niezasadna. Chybiony jest przede wszystkim najdalej idący zarzut apelacji powoda, a mianowicie zarzut nieważności postępowania. Źródła nieważności postępowania powód niesłusznie upatruje w dopuszczeniu z urzędu dowodu z opinii biegłego z zakresu rolnictwa. W orzecznictwie przyjmuje się, że pozbawienie możności obrony swych praw przez stronę polega na tym, że strona na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na następnych rozprawach przed wydaniem w danej instancji wyroku. Zatem niezbędną przesłanką przyjęcia nieważności postępowania z przyczyny określonej w art. 379 pkt 5 k.p.c. jest stwierdzenie wadliwości czynności sądu. Oceniając zarzut powoda z tego punktu widzenia wskazać więc przede wszystkim trzeba, że z mocy art. 232 zd. drugie k.p.c. sąd jest uprawniony do przeprowadzenia dowodu niewskazanego przez strony, gdy według jego oceny zebrany w toku sprawy materiał dowodowy nie wystarcza do jej rozstrzygnięcia. I taka właśnie motywacja legła u podstaw inicjatywy dowodowej Sąd pierwszej instancji. Powód nie może też Sądowi czynić z tej przyczyny zarzutu, że naruszył zasadę równości stron, skoro dowód ten został przeprowadzony w jego interesie, tj. dla stwierdzenia okoliczności, które - zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu wynikającym z art. 6 k.c. – on był obowiązany wykazać. Dodać trzeba, że art. 318 § 1 k.p.c. nie obliguje sądu do wydania wyroku wstępnego, a zatem zarzut naruszenia tego przepisu jest chybiony. Nieuzasadniony jest także podniesiony w tym kontekście zarzut naruszenia art. 49 k.p.c., który reguluje wyłączenie sędziego z mocy orzeczenia sądu na wniosek strony lub na żądanie samego sędziego. Oczywiście nieuzasadniony jest też zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji. Prawa do sądu w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji nie można bowiem utożsamiać – a tak czyni to skarżący – z rozpoznaniem poddanych pod osąd roszczeń w sposób satysfakcjonujący powoda. Należy bowiem podkreślić, że Sąd rozpoznał zarówno roszczenie o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z gruntu, jak i roszczenie o zadośćuczynienie z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej wydaniem nieważnej decyzji administracyjnej powód w rozpoznawanej sprawie nie dochodził. Przechodząc do kolejnego zarzutu apelacji tj. zarzutu naruszenia art. 165 § 2 k.p.c., należy stwierdzić, że rację ma oczywiście powód, że stosownie do wymienionego przepisu oddanie pisma procesowego w polskiej placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe lub w placówce pocztowej operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu. Istotnie też z pisemnych motywów wyroku zdaje się wynikać, że Sąd pierwszej instancji niezgodnie z tą regulacją przyjął, że powód wniósł pozew w dniu 2 stycznia 2004 roku. To uchybienie Sądu jednakże pozostawało bez wpływu na kształt rozstrzygnięcia. Prawidłowe ustalenie daty wniesienia pozwu oznacza bowiem jedynie tyle, że przedawnieniu uległy roszczenia powoda za okres sprzed daty 31 grudnia 2003 roku, a nie - jak przyjął Sąd - sprzed daty 2 stycznia 2004 roku. Brak jest zaś podstaw do przyjęcia, że podlegająca naprawieniu szkoda powoda jest w związku z tym wyższa, skoro wyraża się ona w utracie dochodu ze zbiorów w 2004 roku Nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 363 § 2 k.c. Odszkodowanie, które zostało zasądzone na rzecz powoda zostało przez Sąd ustalone według cen aktualnych na dzień ustalania odszkodowania, czyli zgodnie z ogólną regułą z art. 363 § 2 k.c. Przepis ten dopuszcza wprawdzie możliwość określenia wielkości odszkodowania według cen z innej chwili niż data ustalania odszkodowania, jeżeli wymagają tego szczególne okoliczności, ale w świetle zebranego w sprawie materiału takie szczególne okoliczności uzasadniające ustalenie odszkodowania według cen z 2004 roku – jak chce skarżący – nie zachodziły. Wbrew twierdzeniu skarżącego nie wynika z dowodów zebranych w sprawie, w szczególności z opinii biegłego aby ceny warzyw w 2004 roku były wyższe niż w roku 2016. Przeciwnie z opinii biegłego wynika, ze rynek warzywny jest dość ustabilizowany i ceny te zasadniczo nie różnią się. Niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Odnosząc się do tego zarzutu przypomnieć trzeba, że przepis ten dotyczy oceny dowodów. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wymienionego przepisu konieczne jest zatem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. Skarżący powinien więc wykazać, że Sąd pierwszej instancji naruszył określone kryteria oceny przy ocenie konkretnych, przeprowadzonych w sprawie dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Takiej argumentacji, która przekonałaby o wadliwej ocenie Sądu pod katem wiarygodności i mocy dowodowej konkretnych przeprowadzonych w sprawie dowodów skarżący nie przedstawił. Argumenty przytoczone w uzasadnieniu apelacji raczej zmierzają do wykazania, że Sąd poczynił błędne ustalenia faktyczne. Ale i tak rozumiany zarzut jest chybiony. Sąd prawidłowo ustalił fakty dotyczące wywłaszczenia decyzją Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia 7 lipca 1983 roku części nieruchomości oznaczonych w ewidencji gruntów jako działki nr (...), stanowiących ówcześnie własność ojca powoda W. B.
(1), chronologię kolejnych podziałów wywłaszczonych nieruchomości tj. działek nr. (...) i nr (...), a następnie fakt stwierdzenia nieważności decyzji wywłaszczeniowej (decyzją Wojewody (...) z dnia 25 października 2007 roku) oraz treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2008 roku w sprawie sygn. II (...). Prawidłowo też Sąd określił skutki prawne zarówno gdy chodzi o decyzję wywłaszczeniową, jak i decyzję stwierdzającą jej nieważność. Oczywistym jest zwłaszcza, że decyzją z dnia 29 października 1987 roku powód nie został pozbawiony własności nieruchomości wchodzących w skład wydzielonej ulicy, gdyż ówcześnie nie był jej właścicielem. Sąd pierwszej instancji nie poczynił odmiennych w tej kwestii ustaleń, a zatem zarzut wadliwości ustaleń w tym zakresie jest chybiony. Nietrafny jest tez zarzut, że błędnie Sąd ustali, że ulica (...) jest przystosowana do ruchu pojazdów ciężkich, w tym ciągników rolniczych. Na temat przystosowania ulicy (...) do ruchu pojazdów ciężkich Sąd w ogóle się nie wypowiadał. Ustalił jedynie w oparciu o opinię biegłego geodety, że w obrębie ulicy istnieje sieć CO oraz że na dzień 28 maja 2004 roku istniał faktycznie i prawnie zagwarantowany dostęp przedmiotowych działek do drogi publicznej - ul. (...). Ustalenia Sądu pierwszej instancji w tym zakresie nie pozostają – wbrew odmiennej opinii skarżącego w tym względzie - w sprzeczności z treścią decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w S. z dnia 20 stycznia 2005 roku. Uzasadnienie tej decyzji, wskazuje na to, że przyczyną jej wydania (nakazania zaniechania dalszych robót na części działki o nr geodezyjnym (...) oraz części działki o nr geodezyjnym (...) – ul. (...) w S.) było wykonanie na tej nieruchomości robot z naruszeniem prawa. Nie zmienia to jednakże faktu, że nieruchomości należące do powoda miały dostęp do drogi publicznej. Sąd Pierwszej instancji wyciągnął też prawidłowy wniosek, stwierdzając, że zebrany w sprawie materiał dowody nie dał podstaw do ustalenia, że pozwani naruszyli dobra osobiste powoda. Po pierwsze słuszne jest – wbrew opinii skarżącego – stanowisko Sądu pierwszej instancji, że dostęp nieruchomości do drogi publicznej nie może być oceniany w kategorii dóbr osobistego właściciela nieruchomości. W kodeksie cywilnym brak jest definicji dóbr osobistych. Przeważającą w doktrynie i jednolicie przyjętą w orzecznictwie jest natomiast koncepcja obiektywna, według której dobra osobiste są „wartościami o charakterze niemajątkowym, wiążącymi się z osobowością człowieka, uznanymi powszechnie w społeczeństwie" (tak np. A. Szpunar, Ochrona dóbr osobistych, Warszawa 1979, s. 106; M. Pazdan (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Pietrzykowski, t. 1, 2002, komentarz do art. 23;). Roszczenia właściciela nieruchomości związane z brakiem odpowiedniego dostępu do drogi publicznej maja zaś charakter majątkowy i niewątpliwe nie wiążą się z osobowością człowieka. Chybiony jest zatem zarzut naruszenia art. 23 k.c. przez błędną wykładnię tego przepisu. Gdy chodzi zaś o naruszenia dobra osobistego powoda w postaci zdrowia oraz godności zgodzić się także należy z Sądem pierwszej instancji, że powód nie udowodnił, że pozwani swymi działaniami lub zaniechaniami doprowadzili do rozstroju zdrowia psychicznego powoda, naruszyli jego godność, czy też swym postepowaniem wobec powoda naruszyli zakaz dyskryminacji. Naruszenia przez pozwanych dóbr osobistych powoda, w tym dobra osobistego w postaci zdrowia psychicznego, nie dowodzi – wbrew jego stanowisku – złożona do akt opinia sądowo psychiatryczna wydana w innej sprawie cywilnej toczącej się z udziałem powoda - sprawie Sądu Rejonowego w Sokółce I C 50/11. Opinia ta dowodzić może jedynie tego, że przyczyną rozstroju zdrowia psychicznego powoda jest konflikt związany z urządzeniem drogi, jak należy domyślać się ul. (...). Samodzielnie nie dowodzi natomiast faktów takich jak lekceważenie roszczeń powoda, bezzasadnych oskarżeń powoda, stawiania zbędnych barier administracyjnych przez organy pozwanej Gminy czy organy podmiotów reprezentujących Skarb Państwa. Są to ustalenia poczynione przez biegłego w oparciu o relację samego powoda. Nie da się zatem wykluczyć, że są to jedynie subiektywne odczucia powoda. Nie ulega zaś wątpliwości, że ciężar dowodu, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, spoczywa na osobie poszukującej ochrony prawnej (art. 6 k.c.). Zatem to na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia, a nie jedynie uprawdopodobnienia faktów i zdarzeń, z którymi wiązał roszczenie o zadośćuczynienie. Samo zatem ogólnikowe powołanie się na konflikt w sprawie drogi oraz swoje odczucia i ocenę działania pozwanej Gminy i podmiotu reprezentującego Skarb Państwa nie uzasadniało przyjęcia, że doszło do naruszenia dóbr osobistych.. Myli się także skarżący – zarzucając naruszenie art. 212 § 1 k.p.c., art. 216 k.p.c. i i art. 299 k.p.c. - że to Sąd z urzędu powinien poszukiwać faktów uzasadniających roszczenia powoda. Przewidziane w art. 216 k.p.c. zarządzenie przez sąd osobistego stawienia się przez stronę na rozprawę, związane jest z koniecznością dokładniejszego wyjaśnienia stanu sprawy w drodze przeprowadzenia jej przesłuchania informacyjnego. Rozważenie istnienia takiej potrzeby pozostawione zostało uznaniu sądu. Wysłuchanie informacyjne, o którym mowa w art. 212 k.p.c. nie jest obligatoryjnym elementem rozprawy sądowej. Dodać trzeba, że według orzecznictwa wyjaśnienia informacyjne nie mają mocy dowodowej – nie podlegają wartościowaniu z punktu widzenia art. 233 § 1 k.p.c. (sąd nie może uznać spornych faktów za ustalone bez postępowania dowodowego). A zatem nie mogło ono w żadnym razie zastąpić dowodzenia przez powoda istotnych w sprawie faktów. Także dowód z przesłuchania stron przewidziany w art. 299 k.p.c. nie jest obligatoryjny. A skoro ustawodawca nie przewidział obowiązku sądu (a jedynie uprawnienie) dopuszczenia w określonych sytuacjach dowodu z przesłuchania stron, zależność między brakiem przeprowadzenia tego dowodu a ewentualną nieprawidłowością orzeczenia, nie występuje. Podsumowując, Sąd Apelacyjny uznając za chybione podniesione w apelacji powoda zarzuty procesowe, podzielił i przyjął za własne poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne. W ustalonym zaś stanie faktycznym nie było podstaw do zastosowania art. 445 § 1 k.c., art.

§ 2k.c., art.

410 § 2 k.c. i art. 189 k.p.c. Niewykazanie przez powoda działań pozwanych godzących w zdrowie powoda nie pozwalało na zastosowanie art. 445 § 1 k.c., który stanowi podstawę prawną dla roszczenia o zadośćuczynienie w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Gdy chodzi zaś o zarzut naruszenia art.

§ 2

k.c., przypomnieć trzeba, że artykuł ten stanowi podstawę prawną roszczenia o wynagrodzenie szkody wyrządzonej wydaniem niezgodnego z prawem prawomocnego orzeczenia sądowego lub ostatecznej decyzji administracyjnej. Przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej na podstawie tego przepisu jest stwierdzenie niezgodności z prawem orzeczenia sądowego lub decyzji administracyjne we właściwym postępowaniu oraz szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z wydaniem tej decyzji lub orzeczenia sądowego. W aktach sprawy znajduje się decyzja Wojewody (...) z dnia 25 października 2007 roku stwierdzająca nieważność decyzji Naczelnika Miasta i Gminy S. z dnia 7 lipca 1983 roku o wywłaszczeniu nieruchomości położonych w S. przy ulicy (...) w części dotyczącej działek oznaczonych numerami geodezyjnymi (...), stanowiących wówczas własność W. B.

(2)(ojca powoda). Roszczenia odszkodowawczego na podstawie art.

§ 2

k.c., z powołaniem się na tę decyzję powód w rozpoznawanej sprawie jednak nie zgłosił. Nie sformułował takiego roszczenia ani w pozwie, ani rozszerzając powództwo w toku postępowania (k. 568). Wprawdzie powołuje taka podstawę prawną w piśmie procesowym z dnia 16 grudnia 2016 roku, zatytułowanym jako „Mowa końcowa”, ale z treści tego pisma nie wynika aby powód dokonał zmiany powództwa polegającej na wystąpieniu obok dotychczasowych roszczeń z nowym roszczeniem o odszkodowanie na podstawie art.

§ 2.. Powód nie sprecyzował tego roszczenia zgodnie z wymogami art.

187 k.p.c., który – stosownie do art. 193 2 § 2 k.p.c. – stosuje się odpowiednio do pism procesowych, w których dokonywana jest zmiana powództwa. Zdaniem zatem Sądu Apelacyjnego powód nie wystąpił skutecznie z nowym roszczeniem z art.

§ 2k.c.

i takie roszczenie nie zostało przez Sąd pierwszej instancji rozpoznane. Chybiony także okazał się zarzut naruszenia art. 410 § 2 k.c. Sąd pierwszej instancji słusznie wskazał, że żądanie powoda nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa, w tym również w art. 410 § 2 k.c. stanowiącego podstawę do żądania zwrotu świadczeń nienależnych - powód nie wykazał bowiem braku lub wadliwej podstawy świadczenia podatku. Wreszcie bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.. W oparciu o tę podstawę prawną powód skonstruował roszczenie o zobowiązanie pozwanych do obliczania i regulowania do 15 stycznia każdego roku odszkodowania do czasu zapewnienia dostępu do drogi publicznej. Tak sformułowane roszczenie nie znajduje uzasadnienia ani w przepisie 189 k.p.c., który stanowi podstawę do żądania ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, ani – jak sugeruje w apelacji powód – w przepisach art. 53 § 2 k.c. i 54 k.c., w których zawarta jest jedynie definicja pożytków cywilnych rzeczy (art. 53 § 2 k.c.) i pożytków prawa (art. 54 k.c.). Podsumowując, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji powoda. Dlatego oddalił ją na podstawie art. 385 k.p.c. Uzasadniona natomiast w ocenie Sądu Apelacyjnego okazała się apelacja pozwanego Skarbu Państwa – Starosty (...), zastąpionego przez Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej. Słusznie przede wszystkim skarżący podnosi, że wniosek Sądu pierwszej instancji, że należące do powoda działki oznaczane numerami (...), przed dniem 28 maja 2004 roku pozbawione były dostępu do drogi publicznej jest całkowicie dowolny, nie znajdujący oparcia ani w opinii biegłego z zakresu geodezji, ani w znajdujących się w aktach mapach. Z opinii biegłego wynika bowiem mianowicie, że w dniu 28 maja 2004 roku wszystkie wymienione działki miały „prawnie zagwarantowany dostęp ”do drogi publicznej, co – biorąc pod uwagę całokształt ustalonych w sprawie okoliczności - prowadzi do wniosku przeciwnego niż wniosek Sądu. Istnienie zaś prawnie zagwarantowanego dostępu nieruchomości powoda do drogi publicznej w zestawieniu z faktem, że działka nr (...) (ul. (...)) w spornym okresie (od 27 sierpnia 2001 roku) stanowiła własność Gminy - zdaniem Sądu Apelacyjnego – nasuwa co najmniej wątpliwości co do odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę wynikłą z braku dostępu do drogi publicznej. Zwrócić należy uwagę bowiem, że działka oznaczona numerem (...) przylega do ulicy (...), zaś działki oznaczone numerami (...) mają dostęp do ulicy (...) poprzez ulicę (...). Ewentualne utrudnienia w faktycznym korzystaniu w 2004 roku z ul (...) nie może obciążać Skarbu Państwa nie będącego właścicielem tej nieruchomości od 2001 roku. Znamiennym jest, że w 2004 roku, czyli okresie, za który zasądzono na rzecz powoda odszkodowanie, prace budowlane związane z urządzeniem drogi wykonywała Gmina S.. Powołany przez Sąd pierwszej instancji przepis art. 417 § 1 k.c. stanowi, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Przypisanie zatem odpowiedzialności Skarbowi Państwa za szkodę wynikającą z braku faktycznego dostępu do drogi publicznej byłoby uzasadnione gdyby taki obowiązek urządzenia drogi spoczywał na pozwanym. Sad poprzestał na stwierdzeniu, że obowiązek taki wynikał z przepisów ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, bez wskazania konkretnego przepisu będącego źródłem takiego obowiązku. Przepisem w świetle którego taki obowiązek można by rozważać był art. 54 ust.1, ale jeśli nawet skutki zaniechania w tym zakresie obciążały Skarb Państwa, to – zdaniem Sądu Apelacyjnego – tylko w okresie gdy Skarb Państwa był właścicielem tej wywłaszczonej nieruchomości. Uznając zatem za trafny zarzut naruszenia art. 417 § 1 k.c., Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo w stosunku do Skarbu Państwa na podstawie art. 386 § 1 k.p.c, jednocześnie uznając za zbędną ocenę pozostałych zarzutów apelacji. O kosztach postepowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd Apelacyjny miał przy tym na względzie szczególną sytuację osobistą powoda. E. J. M. G. W.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.