k.c., zgodnie z którym jeśli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Ponieważ powódka jako źródło szkody wskazała decyzje administracyjne, to dopuszczalność dochodzenia przez nią odszkodowania uzależniona jest od uprzedniego stwierdzenia ich sprzeczności z prawem, czy to w drodze postępowania sądowoadministracyjnego, czy to w ramach administracyjnego postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności tej decyzji (art. 156 i nast. k.p.a.), czy to w ramach wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 i nast. k.p.a.). Sąd powszechny rozpoznający sprawę o zapłatę odszkodowania nie jest władny, w świetle uregulowania zawartego w art.
k.c., samodzielnie dokonywać oceny jako przesłanki swojego rozstrzygnięcia, czy decyzja administracyjna powoływana jako źródło szkody jest bezprawna. Powódka nie udowodniła, ani nawet nie twierdziła, aby powołane decyzje administracyjne zostały uchylone w toku postępowania sądowo-administracyjnego, ani aby zapadła ostateczna decyzja stwierdzająca ich nieważność, względnie aby postępowanie zakończone tymi decyzjami zostało wznowione. W konsekwencji Sąd Okręgowy przyjął, że powódka nie wykazała aby decyzje powoływane jako źródło szkody były bezprawne, co zgodnie z art. 417 § 1 k.c. wyklucza dopuszczalność dochodzenia odszkodowania, co uzasadniało oddalenie powództwa jako bezzasadne. Sąd Okręgowy stwierdził nadto na marginesie, że powództwo podlegałoby oddaleniu również w wypadku wskazania jako źródła szkody decyzji wywłaszczeniowej z dnia 21 października 1965 r. Zgodnie z obowiązującym w tej dacie art. 417 k.c. Skarb Państwa ponosił odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Natomiast zgodnie z art. 418 k.c. jeżeli szkoda została wyrządzona przez funkcjonariusza państwowego na skutek wydania orzeczenia lub zarządzenia, Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność tylko wtedy, gdy przy wydaniu orzeczenia lub zarządzenia nastąpiło naruszenie prawa ścigane w trybie postępowania karnego lub dyscyplinarnego, a wina sprawcy szkody została stwierdzona wyrokiem karnym lub orzeczeniem dyscyplinarnym albo uznana przez organ przełożony nad sprawcą szkody. Brak stwierdzenia winy w wyroku karnym lub orzeczeniu dyscyplinarnym nie wyłączał odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę, jeżeli wszczęciu albo prowadzeniu postępowania karnego lub dyscyplinarnego stoi na przeszkodzie okoliczność wyłączająca ściganie. Dodatkową przesłanką dochodzenia odszkodowania na podstawie powyższych przepisów była również wina funkcjonariusza (por. uchwała SN z dnia 15 lutego 1971 r. III CZP 33/70, OSNC 1971/4, poz. 59). Powódka ograniczyła natomiast zarzuty w niniejszej sprawie w odniesieniu do decyzji z dnia 21 października 1965 r. wyłącznie do kwestii wysokości przyznanego odszkodowania, nie powołując się choćby na to, aby wysokość przyznanego tą decyzją odszkodowania była niezgodna z przepisami obowiązującymi w dacie wydania tej decyzji. Nadto powódka nie wykazała, ani nawet nie twierdziła, aby funkcjonariusz wydający tę decyzję działał w sposób zawiniony, ani aby zapadał prejudykat przewidziany w wyżej cytowanym art. 418 k.c., względnie aby stwierdzono nieważność tej decyzji lub wznowiono postępowanie, w którym ją wydano. W tym stanie rzeczy Sąd pierwszej instancji uznał, że decyzja z dnia 21 października 1965 r. nie stanowiła zdarzenia, z którym ustawa wiązałaby odpowiedzialność odszkodowawczą i z tytułu jej wydania nie można dochodzić od strony pozwanej odszkodowania. Sąd pierwszej instancji odniósł się również do kwestii zaniechania zawiadomienia powódki o zmianie przeznaczenia wywłaszczonej nieruchomości, tj. niewypełnienia obowiązku z art. 136 ust. 2 u.g.n. wskazując, że przepis ten nie mógłby, jego zdaniem, stanowić skutecznej podstawy dochodzenia odszkodowania w niniejszej sprawie. Nie budziło wprawdzie wątpliwości Sądu, że w świetle niekwestionowanych przez strony stwierdzeń zawartych w uzasadnieniu decyzji z dnia 26 listopada 2014 r. cel, na jaki nieruchomość została wywłaszczona – budowa magazynów - nie został zrealizowany i w konsekwencji, w wypadku złożenia wniosku, należałoby orzec o zwrocie tej nieruchomości na rzecz spadkobierców poprzedniego właściciela, jednakże na przeszkodzie temu stanął fakt, że własność nieruchomości została przez Agencję Mienia (...)zbyta na rzecz podmiotu trzeciego – (...) S.A. w K. umową z dnia 9 kwietnia 2001 r. rep. (...) nr (...). Sąd pominął kwestię na kim ciążył obowiązek dokonania tego zawiadomienia w kontekście okoliczności, iż nieruchomość w tym czasie znajdowała się w zarządzie (...) Agencji Mienia (...), zauważając, że obowiązek ten mógł być skutecznie zrealizowany najpóźniej do dnia zawarcia umowy z dnia 9 kwietnia 2001 r. Z tego względu datę zawarcia tej umowy Sąd Okręgowy potraktował jako datę, w której, w konsekwencji zaniechania powiadomienia powodów w trybie art. 136 ust. 2 u.g.n. o zamiarze zmiany przeznaczenia wywłaszczonej nieruchomości, powodowie utracili możliwość skutecznego ubiegania się o jej zwrot, a zatem ponieśli uszczerbek w majątku. Zgodnie z art. 442
k.c., poprzez bezpodstawne zastosowanie niniejszego przepisu w przedmiotowym stanie faktycznym, c) art. 136 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, poprzez bezpodstawne zastosowanie niniejszego przepisu, jako podstawy prawnej zdarzenia powodującego rozpoczęcie biegu okresu przedawnienia roszczenia odszkodowawczego. Wskazując na powyższe zarzuty powódka wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki odszkodowania, zgodnie z żądaniem pozwu, przyznanie adwokatowi S. K. kosztów nieopłaconej pomocy prawnej, udzielonej powódce z urzędu według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powódki okazała się uzasadniona albowiem Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Na podstawie poglądów dominujących w doktrynie i orzecznictwie przyjąć należy, że nierozpoznanie istoty sprawy odnosi się do roszczenia będącego podstawą powództwa i zachodzi, gdy sąd pierwszej instancji nie orzekł w ogóle merytorycznie o żądaniach stron, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominął merytoryczne zarzuty pozwanego. Przyjmuje się, że do nierozpoznania istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji dojdzie w szczególności w razie oddalenia powództwa z uwagi na przyjęcie przedawnienia roszczenia, prekluzji lub braku legitymacji procesowej strony, której oceny sąd drugiej instancji nie podziela (zob. w szczególności wyrok SN z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC 1999, nr 1, poz. 22; wyrok SN z dnia 14 maja 2002 r., V CKN 357/00, LEX nr 55513). W postanowieniu z dnia 6 listopada 2013 r., IV CZ 98/13 ( LEX nr 1411309) Sąd Najwyższy wskazał, że pojęcie nierozpoznania istoty sprawy obejmuje takie sytuacje, „gdy sąd nie orzekł o istocie sprawy z tej przyczyny, że uwzględnił zarzut braku legitymacji czynnej lub biernej, zarzut przedwczesności powództwa, przedawnienia lub prekluzji dochodzonego roszczenia albo nie rozpatrzył zarzutu pozwanego zmierzającego do oddalenia powództwa, np. zarzutu potrącenia, prawa zatrzymania, nieważności umowy z powodu ich przeoczenia lub błędnego przyjęcia, że zostały one objęte prekluzją procesową”. Podzielając powyższą wykładnię pojęcia „nierozpoznania istoty sprawy”, należy uznać, że Sąd Okręgowy oddalając powództwo o odszkodowanie za szkodę, którą powódka łączyła z bezprawnym działaniem pozwanego Skarbu Państwa, którego skutkiem była utrata możliwości domagania się zwrotu nieruchomości wywłaszczonej na cel, na który okazała się zbędna. Przede wszystkim należało zwrócić uwagę, że Sąd Okręgowy nadmiernie formalistycznie podszedł do identyfikacji roszczenia odszkodowawczego zgłoszonego przez powódkę. Żądanie pozwu zostało dokładnie określone a w treści uzasadnienia pozwu zawarte były wyczerpująco okoliczności faktyczne uzasadniające żądanie. Powódka sprostała obowiązkowi podania twierdzeń o faktach, które w jej przekonaniu uzasadniały zgłoszone żądanie, na tyle precyzyjnie, że można było jednoznacznie określić jaką ma ono podstawę prawną. Brak było zatem podstaw do wzywania powódki do sprecyzowania powództwa w zakresie podstawy faktycznej żądania i to w sposób tak zawężający, a mianowicie poprzez wskazanie w której z trzech konkretnie wskazanych decyzji powódka upatruje źródła poniesionej szkody, w dodatku pod rygorem „uznania, że powodowie źródła poniesionej szkody upatrują w decyzji z dnia 21 października 1069 r. o wywłaszczeniu i odszkodowaniu”. Już na wstępie zatem Sąd Okręgowy nie dostrzegł, że źródłem szkody powódki może być pozbawienie jej możliwości uzyskania zwrotu nieruchomości w naturze, chociaż podane w pozwie okoliczności faktyczne jednoznacznie taką podstawę odpowiedzialności Skarbu Państwa nakazywały rozważyć. Dodatkowo, odpowiadając na wezwanie Sądu powódka wprawdzie wskazała decyzję Wojewody (...) z dnia 23 kwietnia 2015 r. utrzymującą w mocy decyzję Starosty (...) z dnia 26 listopada 2014 r. o odmowie zwrotu części działek, ale w dalszej części pisma jednoznacznie wskazała na potwierdzoną tymi decyzjami definitywną utratę możliwości uzyskania zwrotu nieruchomości. Pismo to nie budzi zatem wątpliwości, z jakimi zdarzeniami prawnymi i faktycznymi powódka wiąże swoje roszczenie odszkodowawcze. Nigdzie też nie twierdziła, że powołana decyzja Wojewody (...) jest niezgodna z prawem a wskazywała jedynie, że sytuacja, jakiej ona dotyczy, po jednoznacznym przesądzeniu o niemożliwości zwrotu wywłaszczonej nieruchomości w naturze, stanowi źródło szkody i podstawę do wystąpienia przez nią o zapłatę odszkodowania. Rozważania Sądu Okręgowego co do niezasadności roszczenia o zapłatę odszkodowania na skutek wydania decyzji niezgodnej z prawem, jakkolwiek zawierają trafną argumentację, były zatem bezprzedmiotowe i nie odnosiły się do tego, co było przedmiotem sporu, bowiem takiego roszczenia powódka nie zgłosiła. Zapewne dostrzegał to także sam Sąd pierwszej instancji, bowiem, niejako na marginesie, w oparciu o podane przez powódkę fakty, odniósł się także do roszczenia związanego z uniemożliwieniem powódce otrzymania zwrotu wywłaszczonej nieruchomości w naturze, a to na skutek jej zbycia osobie trzeciej bez zawiadomienia powódki o zmianie przeznaczenia nieruchomości, tj. niewypełnienia przez Skarb Państwa obowiązku z art. 136 ust. 2 u.g.n., co zdaniem Sądu Apelacyjnego powinno być przedmiotem rozpoznania w pierwszej kolejności. Sąd Okręgowy nie orzekł o tym roszczeniu co do istoty albowiem uwzględnił podniesiony w tym zakresie przez pozwany Skarb Państwa zarzut przedawnienia roszczenia. Sąd uznał, że bieg terminu przedawnienia rozpoczął się z chwilą kiedy dokonano zbycia przedmiotowej nieruchomości na rzecz podmiotu trzeciego – (...) S.A. w K. umową z dnia 9 kwietnia 2001 r. rep. (...)nr (...), co uniemożliwiło zwrot tej nieruchomości następcom prawnym wywłaszczonych właścicieli. Sąd powołał się na ustalony przez przepis art. 442
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.