k.c., a brak było podstaw, które pozwalałyby uznać podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Wyrok powyższy zaskarżyła w całości apelacją powódka, wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Apelująca zarzuciła: 1) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, wbrew treści zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, że pozwana E. K. nie dopuściła się względem powódki D. S. zachowań naruszających jej dobra osobiste, w tym prawa pacjenta; 2) obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
poprzez błędną wykładnie polegającą na uznaniu, iż nie zachodzą po stronie powódki szczególne okoliczności będące wynikiem jej stanu zdrowia, które uzasadniałaby przyjęcie, że podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia roszczeń majątkowych dochodzonych pozwem jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż Sąd Okręgowy w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. Zgodnie z utrwalonymi w tej mierze poglądami doktryny i judykatury skuteczne podniesienie zarzutu obrazy przepisu art. 233 §1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2009 r., II PK 261/08). Jeśli sądowi nie można wytknąć błędnego z punktu widzenia logiki i doświadczenia życiowego rozumowania, nie dochodzi do obrazy powoływanego przepisu, nawet jeśli z dowodu można wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd. W rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji dokonał dogłębnej analizy zaoferowanych przez strony procesu dowodów, zaś apelacji nie udało się wykazać nielogicznego czy sprzecznego z zasadami doświadczenia życiowego wnioskowania przy ich ocenie. Twierdzenia powódki, wg której doszło do naruszenia jej dóbr osobistych poprzez: użycie siły fizycznej na świetlicy, użycie bezprawnej groźby zapięcia w pasy, uczestniczenie przy wykonywaniu zastrzyku przez inną pielęgniarkę i wyrażenie zgody na obecność salowej, odmowę udzielenia wyczerpującej informacji o zabiegu, który miał zostać wykonany czy wreszcie celowe przedstawienie powódki w niekorzystnym świetle w czasie zeznań przed sądem – pozostały całkowicie gołosłowne. Odmowa przyznania waloru wiarygodności zeznaniom powódki w tym zakresie nie była nieuzasadniona, albowiem została dokonana w drodze konfrontacji z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Oczywiście nie można podzielić zapatrywania apelacji, zgodnie z którym nie było obiektywnych przyczyn, dla których powódka miałaby zeznawać odmiennie niż to miało miejsce w rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, apelująca jako strona była bezpośrednio zainteresowania rozstrzygnięciem sprawy na swoją korzyść. Nie można przy tym zapominać, że dowód z przesłuchania stron ma charakter posiłkowy, a przede wszystkim, że to na powódce spoczywał zgodnie z ogólną regułą wyrażoną w art. 6 k.c. obowiązek udowodnienia wystąpienia zdarzeń, które doprowadziły do naruszenia jej dóbr osobistych. Słusznie też Sąd pierwszej instancji przyjął, że zeznania świadków A. C. i H. J. nie wniosły żadnych istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności. Z kolei wnioski, które wyciągnął Sąd Okręgowy z zeznań pozostałych świadków trudno określić jako nielogiczne czy sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie mógł się także ostać zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 §1 k.p.c. w zw. z art. 278 §1 k.p.c., do którego miało dojść poprzez oddalenie wniosku z opinii biegłego psychiatry celem wykazania, że działania pozwanej wyrządziły powódce krzywdę. Przede wszystkim zauważyć należy, że dowód z opinii biegłego nie służy ustalaniu faktów, a jest jedynie nośnikiem wiadomości specjalnych koniecznych do wyjaśnienia i oceny faktów już ustalonych. Aby zatem dowód taki był przydatny dla rozstrzygnięcia aktualnie rozpoznawanej sprawy, konieczne było uprzednie ustalenie, że miały miejsce zdarzenia naruszające dobra osobiste powódki, a jeśli nawet tak, czy miały one charakter bezprawny. Powódka nie udowodniła, aby pozwana stosowała wobec niej przemoc fizyczną lub takową groziła, a także aby zezwoliła salowej na uczestniczenie przy podawaniu zastrzyku. Z kolei obecność pozwanej przy podawaniu tegoż zastrzyku przez inną pielęgniarkę trudno uznać za zachowanie bezprawne, w szczególności wobec niespokojnego zachowania powódki. Podkreślenia wymaga także, że to lekarz zadecydował o podaniu zastrzyku powódce, a zastrzyku nie wykonywała sama pozwana lecz inna pielęgniarka. Nie sposób w tych okolicznościach, w kontekście przepisów art. 18 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (w brzmieniu obowiązującym w dacie zdarzenia), przypisać pozwanej obowiązek informowania o środkach przymusu i podanym leku. Nie sposób uznać za bezprawne działania pozwanej polegającego na złożeniu zeznań w sprawie I C 375/05 w dniu 15 grudnia 2006 r. Składanie zeznań przez świadka jest działaniem w ramach porządku prawnego (art. 258 i nast. k.c.), nawet jeżeli podawane fakty okażą się nieprawdziwe. Świadek ma bowiem ustawowy obowiązek przedstawienia znanych mu okoliczności istotnych dla sprawy, które mogą odbiegać od rzeczywistego stanu rzeczy czy to z uwagi na błędne postrzeganie faktów, czy niewłaściwą ich interpretację. Apelująca nie wykazała, aby pozwana składając zeznania w ww. sprawie, świadomie, z zamiarem uchybienia godności powódki podała nieprawdziwe okoliczności dotyczące jej zachowania w czasie hospitalizacji. Co więcej, na bardzo emocjonalny sposób zachowywania się skarżącej wskazują zarówno zeznania J. W., zapisy w dokumentacji medycznej (k. 292), jak i postawa zajmowana w czasie samego procesu. Przedstawiona w tym zakresie przez Sąd Okręgowy argumentacja jest jak najbardziej przekonująca, zaś apelacji nie udało się dostarczyć kontrargumentów, które ocenę tę mogłyby zmienić. Sąd pierwszej instancji nie naruszył także prawa materialnego, uznając roszczenia majątkowe powódki za przedawnione. Wyjaśnienia wymaga jednak, że odnośnie do zdarzeń, które miały zaistnieć w czasie pobytu powódki w szpitalu, a dokładnie w dniach 24-25 listopada 2000 r., przedawnienie nastąpiło na podstawie art. 442 §1 k.c. obowiązującego do dnia 10 sierpnia 2007 r., albowiem do tej daty upłynął już termin przedawnienia. Co do zdarzenia polegającego na złożeniu zeznań przesłanek przedawnienia upatrywać już jednak należało w art.
k.c., albowiem do czasu wejścia w życie tego przepisu termin przedawnienia nie jeszcze nie upłynął. Sąd Apelacyjny nie podzielił poglądu apelującej co do tego, że podniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia stanowiło nadużycia prawa. Choć zarówno orzecznictwo, jak i doktryna dopuszcza powoływanie się na art. 5 k.c. dla zwalczania zarzutu przedawnienia, to nie budzi żadnych wątpliwości, że skuteczność takiego działania jest ograniczona do wyjątkowych wypadków, z których żaden w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę na istotne przekroczenie terminów dochodzenia roszczeń. Sam stan zdrowia nie może usprawiedliwiać zaniechania w zainicjowaniu stosownej akcji prawnej, tym bardziej, że powódka doskonale zdaje sobie sprawę z możliwości skorzystania z profesjonalnej pomocy z urzędu. Na uwzględnienie nie zasługiwały także argumenty przytoczone w piśmie procesowym powódki z dnia 15 stycznia 2016 r., które częściowo powielały zarzuty apelacji, np. co do oceny zeznań skarżącej czy zarzutu przedawnienia, do których ustosunkowano się już wyżej. W zakresie oceny treści raportu dr M. H. (k. 14) zauważyć wypada, że zlecenie przez tego lekarza zastosowania danego leku wynikła także z zeznań ordynatora S. W.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.