oraz art. 385 3 pkt 4, 12, 13, 16, i 17 k.c. poprzez niewłaściwą wykładnię polegającą na uznaniu, że kwestionowane przez powoda zapisy warunków ubezpieczenia wraz z załącznikami nie stanowią tzw. klauzul abuzywnych, a naliczanie opłaty od wykupu w wysokości 1993,01 zł nie narusza dobrych obyczajów i zasad współżycia społecznego
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu odwoławczego postanowienia umowy z dnia 9 września 2011 roku, które przewidują, iż w przypadku rozwiązania umowy przed okresem na jaki została zawarta, ubezpieczyciel wypłaca świadczenie wykupu pomniejszone o opłatę likwidacyjną, uznać należy za niedozwoloną klauzulę umowną w rozumieniu art.
w zw. z art. 385 3 pkt 17 k.c. W przedmiotowej sprawie postanowienie umowy jak wyżej nie zostało z konsumentem uzgodnione indywidualnie. Powód nie miał bowiem żadnego wpływu na jego treść i kształt. Zauważyć należy również, że art. 385 3 pkt 17 k.c. stanowi, iż w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. Zdaniem Sądu tak określone świadczenie wykupu, o którym mowa w tabeli umieszczonej w załączniku do owu – w istocie ukryta opłata likwidacyjna, opłata za wykup – ma taki właśnie charakter i z tego powodu nie może być uznana za świadczenie główne. W świetle powyższego stwierdzić należy, że kwestionowane postanowienie owu podlega kontroli pod kątem ich abuzywności, a wysokość „opłaty za wykup” kształtuje obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Podkreślić trzeba, że interes konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale też jako każdy inny (nawet niewymierny) interes. Natomiast ocena zachowań w świetle dobrych obyczajów następuje najczęściej poprzez odwołanie się do takich wartości jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Zatem postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, uznawane są za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Tak również kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Brak równowagi kontraktowej jest bowiem jednym z podstawowych przejawów naruszenia dobrych obyczajów. W kontekście powyższych wywodów należało przyznać rację powodowi, że błędnie przyjął Sąd Rejonowy, iż pozwany był uprawniony do pomniejszenia wypłaconej powodowi wartości wykupu o ustalony przez siebie arbitralnie procent, ponieważ ma on prawo potrącać sobie koszty związane z zawarciem umowy ubezpieczenia, jej dystrybucją i prowadzonej przez pozwanego działalności gospodarczej. Umowy zawierane pomiędzy stronami zakładają ekwiwalentność świadczeń. Mając na uwadze, że powód był konsumentem, to z pewnością pozwany jako profesjonalista nie może przerzucać w całości ryzyka zawarcia umowy na powoda jako strony słabszej. Jak wynika z informacji przekazanych przez pozwanego prowizja za zawarcie ten umowy wynosiła 10.012,50 zł. a powód pierwszą składkę wpłacił w wysokości 11250 zł. Poza tym powód nie miał żadnego wpływu na lokowanie i sposób inwestowania swoich składek, powierzając to profesjonaliście. Pozwany nie ponosił żadnej odpowiedzialności za sposób inwestowania. Pozwany zabezpieczał pokrycie swoich kosztów niczym nie ryzykując, przerzucając je tylko na konsumenta. W świetle powyższego Sąd Okręgowy uznaje § 18 postanowienia owu, które przewidywały ustalenie wartości wykupu z pomniejszeniem o stawkę procentową za niezgodne z dobrymi obyczajami, gdyż naruszały one zasadę lojalności przedsiębiorcy wobec konsumenta wymagającą konstruowania jasnych i przejrzystych postanowień umownych. Wynika bowiem z nich, ze wartość wykupu to iloczyn wartości udziałów oraz stawki procentowej, bez określenia sposobu ustalenia tych wartości i podania racjonalnych przyczyn jej pobrania. Wskazane postanowienia umowne prowadzą również do zachwiania równowagi kontraktowej stron poprzez nierówne rozłożenie obowiązków. Wskazać należy, że takie ukształtowanie wysokości świadczenia z tytułu całkowitego wykupu (wypłata wartości wykupu), a tym samym prawa do zatrzymania części wartości polisy przez pozwanego, w przypadku rozwiązania umowy, leży wyłącznie w interesie strony pozwanej, tym samym brak jest równości w kształtowaniu uprawnień i obowiązków wynikających z umowy dla obu jej stron. Dalej wskazać należy, że w istocie rzeczy taka konstrukcja świadczenia wykupu jest tak naprawdę ukrytą opłatą likwidacyjną mającą na celu zdjęcie z ubezpieczyciela ryzyka finansowego związanego z uruchomieniem programu inwestycyjnego. Sąd Rejonowy dokonując oceny WU oraz tabeli opłat i limitów skupił się tylko na ocenie, czy opłaty przewidziane przez pozwanego znajdują swoje uzasadnienie w ustawie o działalności ubezpieczeniowej, ale zupełnie pominął czy opłaty te w całości mają obciążać konsumenta, czy tylko on ma ponosić ryzyko zawartej umowy, w szczególności chodzi o koszty prowizji. Powód uiszczał co miesiąc opłatę administracyjną , opłatę od ryzyka, a z kwoty wpłaconej na konto pozwanego 33.350 zł nie otrzymał nawet 50%., a jeszcze dodatkowo przewidziano obniżenie tej wypłaty o stawkę procentową. Co prawda w umowie stanowiącej podstawę sporu w niniejszej sprawie wprost nie występuje pojęcie opłaty likwidacyjnej, tj. nie znajduje ono odzwierciedlenia w literalnej treści umowy, to w ocenie Sądu Okręgowego zastosowanie konstrukcji wartości rachunku udziałów pomniejszonego o stawkę procentową prowadzi w istocie do tych samych rezultatów w sferze majątkowej ubezpieczającego, albowiem dokonujące się uszczuplenie wartości środków zapisanych na indywidualnym rachunku jednostek ma dokładnie ten sam wymiar, co zastosowanie opłaty likwidacyjnej. Analogicznie, również przysporzenie po stronie ubezpieczyciela jest takie samo. Opłata likwidacyjna, czy też przyjęcie tzw. koncepcji świadczenia wykupu stanowi jeden ze sposobów pomniejszenia środków ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego w przypadku likwidacji polisy przed upływem terminu na jaki została zawarta. Pomniejszenie zwracanych ubezpieczającemu środków zgromadzonych przez czas trwania polisy o wynikającą z tabel procentową wartość wykupu, niewątpliwie stanowi ukrytą opłatę likwidacyjną. Słusznie skarżący zarzuca, że zakwestionowane postanowienie narusza dobre obyczaje, ponieważ sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela części zgromadzonych niezależnie od kwalifikacji jako ukrytej opłaty likwidacyjnej, odstępnego, opłaty za wykup czy po prostu sankcji finansowej. Taki zapis wzorca umownego rażąco narusza też interes konsumenta, ponieważ prowadzi do uzyskiwania przez ubezpieczyciela korzyści kosztem ubezpieczonego i godzi w równowagę kontraktową stosunku prawnego. W tym miejscu należy zgodzić się z apelującym , że Sąd Rejonowy uznając, iż faktycznie pobrany mniejszy procent od wartości wykupu, powoduje, że kwestionowane postanowienie nie jest abuzywne, dopuścił się naruszenia art. 385 2 k.c. Sąd powinien dokonywać oceny wzorca umownego zawartego między stronami, gdzie opłaty procentowe wznosiły 50 % wartości wykupu, a nie samowolnie zmienionego przez pozwanego na skutek porozumienia zawartego z Prezesem (...) z 20 grudnia 2016 r. Treść przepisu jest jednoznaczna, a umowa stron nie została zmieniona. Poza tym istotą niedozwolonych postanowień umownych było w ogóle pobranie opłaty likwidacyjnej bez jej wyraźnego wyodrębnienia w ogólnych warunkach. Przepis § 14 OW przewiduje tylko opłatę administracyjną, obejmującą opłatę za ryzyko i za zawieszenie opłacania składek bieżących. Natomiast sformułowanie zawarte w § 18 wprowadzające stawkę procentową jest tak niejasne i niezrozumiałe, że już tylko z tego powodu należy uznać je za wprowadzające konsumenta w błąd, a z drugiej strony za dodatkową ukrytą opłatę dla pozwanego. Poglądu tego nie zmienią złożone przez pozwanego dwa wyroki Sądów Okręgowych, z których jeden dotyczył opłat transakcyjnych, a drugi został co prawda wydany w podobnej sprawie, ale nie wiąże on Sądu w tym procesie. Ubocznie można też wskazać, że zachowanie pozwanego można też oceniać w trybie ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, której art. 12 ust. 1 pkt 4 stanowi, że „w razie zastosowania przez przedsiębiorcę nieuczciwej praktyki rynkowej konsument może żądać naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, czyli na zasadach przewidzianych w Kodeksie Cywilnym''''. Za praktykę rynkową, zgodnie z art. 2 pkt. 4 ustawy uznaje się natomiast działanie lub zaniechanie przedsiębiorcy, sposób postępowania, oświadczenie lub informację handlową, w szczególności reklamę i marketing, bezpośrednio związane z promocją lub nabyciem produktu przez konsumenta. Skutkiem uznania za uzasadnione naruszenie przez Sąd prawa materialnego – art. art.
w zw. z art. 385 3 pkt 17 k.c. i art. 385 2 k.c. jest stwierdzenie, że postanowienie § 18 ust 4 OWU w zakresie pobrania opłat jest abuzywne co powoduje , że pozwany wypłacając powodowi wartość wykupu udziałów bezpodstawnie potrącił na swoją rzecz kwotę 1993,01 zł, co spowodowało jego bezpodstawne wzbogacenie na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. zasądzając je zgodnie z żądaniem od 14 czerwca 2017 r., ponieważ pozwany otrzymał ostateczne wezwanie do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem 1 czerwca 2017 , a termin zapłaty w piśmie został oznaczony na 7 dni od daty otrzymania wezwania ( d. pismo k 29, potwierdzenie odbioru k 30). Z wszystkich przedstawionych powyżej względów, uznać należało że Sąd Rejonowy naruszył zarówno przepisy prawa procesowego jak i materialnego, dlatego apelacja zasługiwała na uwzględnienie w całości, co skutkowało zmianą wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Oddalenie apelacji na podstawie art. 385 k.p.c. dotyczyło tylko 99/100, zważywszy za zakres zaskarżenia podany w apelacji. O kosztach procesu za pierwszą instancję orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając na rzecz powoda zwrot opłaty sądowej od pozwu i koszty zastępstwa prawnego. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono, na podstawie art. 98 § 1i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c., tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, który pozwany przegrał w instancji odwoławczej w całości.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.