Sygn.akt III AUa 545/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 stycznia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Dorota Elżbieta Zarzecka (spr.) Sędziowie: SA Alicja Sołowińska SA Bożena Szponar-Jarocka Protokolant: Agnieszka Charkiewicz po rozpoznaniu na rozprawie 11 stycznia 2018 r. w B. sprawy z odwołania (...) Ośrodka (...) przy udziale zainteresowanych: M. K., U. N., M. P., J. W., A. M., A. P. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. o ustalenie niepodlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umów zlecenia na skutek apelacji (...) Ośrodka (...) od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 17 stycznia 2017 r. sygn. akt IV U 1557/16 I. oddala apelację, II. zasądza od (...) Ośrodka (...) na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancję. SA Bożena Szponar-Jarocka SSA Dorota Elżbieta Zarzecka SSA Alicja Sołowińska Sygn. akt III AUa 545/17 UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. decyzjami z 18 lipca 2016 r., wydanymi na podstawie art. 6 ust. l pkt 4, art. 9 ust. 4a, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 3, art. 20 ust. 1, art. 36 ust. 1, 2, 4 i 11, art. 83 ust. 1 pkt 1, 2, 3, art. 91 ust. 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 963), art. 79 ust. 1, art. 81 ust. 1 i 6 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 581 ze zm.) oraz art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. 2014 r., poz. 121 ze zm.) stwierdził, że A. P., M. K., U. N., M. P., J. W. i A. M. podlegały obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym (emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu) z tytułu wykonywania umów zlecenia u płatnika składek (...) Ośrodka (...) W. K. z siedzibą w O. w okresach szczegółowo wskazanych w tych decyzjach. Jednocześnie organ ustalił podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, wypadkowe) i zdrowotne z tego tytułu. Odwołania od tych decyzji złożył płatnik składek W. K., prowadzący działalność pod firmą (...) z siedzibą w O.. Zaskarżył decyzje w całości i wniósł o ich uchylenie i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wniósł także o zasądzenie od organu rentowego na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na odwołania Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. wniósł o ich oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zainteresowana M. P. poparła stanowisko odwołującego, inne zainteresowane nie zajęły stanowiska w sprawie. Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z 17 stycznia 2017 r. oddalił odwołania oraz zasądził od W. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...) W. K. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. kwotę 2.940 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy ustalił, że płatnik składek W. K. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) W. K. od 15 stycznia 1997 r. Przedmiotem tej działalności jest: nauka języków obcych, wydawanie książek, działalność portali internetowych, pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane, działalność wspomagająca edukację. Płatnik prowadzi działalność gospodarczą w O., T., B. i P.. Na działalność płatnika składają się usługi edukacyjne, organizowanie kursów i wykładów przygotowawczych do egzaminów gimnazjalnych, maturalnych, udostępnianiem materiałów edukacyjnych w formie e-learningowej z udziałem nauczyciela i bez jego udziału. Płatnik składek zawarł z U. N. umowę nazwaną przez strony „umową dzieło” obejmującą okres od 02.01.2012 r. do 29.02.2012 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z historii”. U. N. w okresie wykonywania umowy zatrudniona była na podstawie umowy o pracę u innego płatnika składek i z tego tytułu zgłoszona została do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, jednakże w okresach od 09.01.2012 r. do 09.01.2012 r., od 12.01.2012 r. do 12.01.2012 r., od 16.01.2012 r. do 16.01.2012 r., od 25.01.2012 r. do 27.01.2012 r. przebywała na urlopie bezpłatnym, udzielonym przez pracodawcę w trybie art. 174 § 1 Kodeksu pracy. U. N. z tytułu zawartej umowy, otrzymała w lutym 2012 r. wynagrodzenie w wysokości 346,00 zł. Płatnik składek nie zgłosił jej do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, wypadkowego w okresach od 09.01.2012 r. do 09.01.2012 r., od 12.01.2012 r. do 12.01.2012 r., od 16.01.2012 r. do 16.01.2012 r., od 25.01.2012 r. do 27.01.2012 r. oraz nie zadeklarował składek na ubezpieczenia społeczne od przychodu osiągniętego z tytułu wykonywania umowy nazwanej „umową o dzieło”. Organ dokonał przypisu składek od ustalonej w trakcie kontroli podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne za miesiąc luty 2012r. - w kwocie 35,16 zł. Podstawa wymiaru składek za miesiąc luty 2012 r. ustalona została w wyniku zmniejszenia kwoty wypłaconego wynagrodzenia proporcjonalnie do stwierdzonego okresu podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, tj. poprzez podzielenie jej przez liczbę dni kalendarzowych trwania umowy i pomnożenie przez liczbę dni podlegania ubezpieczeniom. Płatnik składek zawarł z A. P. umowę nazwaną przez strony „umową dzieło” obejmującą okres od 01.12.2011 r. do 29.02.2012 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z matematyki”. A. P. w okresie wykonywania przedmiotowej umowy nie posiadała innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, posiadała prawa do emerytury. Zainteresowana A. P. z tytułu zawartej umowy otrzymała w lutym 2012 r. wynagrodzenie w wysokości 1 099,00 zł. Płatnik składek nie zgłosił jej do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, wypadkowego w okresach od 01.12.2011 r. do 29.02.2012 r. oraz nie zadeklarował składek na ubezpieczenia społeczne od przychodu osiągniętego z tytułu wykonywania umowy nazwanej „umową o dzieło”. Organ dokonał przypisu składek od ustalonej w trakcie kontroli podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne za miesiąc luty 2012r. - w kwocie 1 099,00 zł. Płatnik składek zawarł z M. K. umowy nazwane przez strony „umową dzieło” obejmujące okresy: - od 01.12.2011 r. do 30.01.2012 r. oraz 01.02.2012 r. do 26.03.2012 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z biologii”, - od 01.09.2012 r. do 31.10.2012 r., od 01.02.2013 r. do 22.03.2013 r. oraz od 02.09.2013 r. do 31.10.2013 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie cyklu zajęć o charakterze wykładowo-ćwiczeniowym, wraz z autorskim programem i materiałami dydaktycznymi w celu przygotowania uczestników do szkolnego egzaminu końcowego”. M. K. w okresie wykonywania przedmiotowej umowy nie posiadała innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, posiadała prawa do emerytury. Zainteresowana z tytułu zawartych umów, otrzymała w poszczególnych miesiącach wynagrodzenie w wysokości: 01-2012 r. – 1 484,00 zł, 03-2012 r. – 3 709,00 zł, 10-2012 r. – 7 418,00 zł, 03-2013 r. – 8 407,00 zł, 10-2013 r. – 5 340,65 zł. Płatnik składek nie zgłosił M. K. do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, wypadkowego w ww. okresach oraz nie zadeklarował składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne od przychodu osiągniętego z tytułu wykonywania umowy nazwanej „umową o dzieło”. Organ dokonał przypisu składek od ustalonej w trakcie kontroli podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne za ww. miesiące. Płatnik składek zawarł z M. P. umowę nazwaną przez strony „umową dzieło” obejmującą okres od 01.10.2012 r. do 30.11.2012 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie cyklu zajęć o charakterze wykładowo-ćwiczeniowym, wraz z autorskim programem i materiałami dydaktycznymi w celu przygotowania uczestników do szkolnego egzaminu końcowego”. W ramach ww. umowy zainteresowana miała za zadanie przygotował przyszłych maturzystów do zdania egzaminu maturalnego. Zajęcia odbywały się w lokalach wynajmowanych przez płatnika, tj. w S. lekcyjnej jednej ze szkół. Zajęcia oparte były na przygotowanych przez zainteresowaną materiałach dydaktycznych, które służyły ich uczestnikom, ale także innym. Płatnik czasami był obecny na zajęciach. Na zakończenie zajęć uczestnicy wyrażali swoją opinię na temat ich prowadzenia. M. P. w okresie wykonywania przedmiotowej umowy zatrudniona była na podstawie umowy o pracę u innego płatnika składek i z tego tytułu zgłoszona została do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, jednakże w dniu 4.10.2012 r. przebywała na urlopie bezpłatnym, udzielonym przez pracodawcę w trybie art. 174 § 1 Kodeksu pracy. Zainteresowana z tytułu zawartej umowy wynagrodzenie w listopadzie 2012 r. w wysokości 1 854,50 zł. Płatnik składek nie M. P. do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, wypadkowego w okresach od 04.10.2012 r. do 4.10.2012 r. oraz nie zadeklarował składek na ubezpieczenia społeczne od przychodu osiągniętego z tytułu wykonywania umowy nazwanej „umową o dzieło”. Organ dokonał przypisu składek od ustalonej w trakcie kontroli podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne za miesiąc listopada 2012r. - w kwocie 30,40 zł. Podstawa wymiaru składek za miesiąc listopad 2012 r. ustalona została w wyniku zmniejszenia kwoty wypłaconego wynagrodzenia proporcjonalnie do stwierdzonego okresu podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, tj. poprzez podzielenie jej przez liczbę dni kalendarzowych trwania umowy i pomnożenie przez liczbę dni podlegania ubezpieczeniom. Płatnik składek zawarł z J. W. umowy nazwane przez strony „umową dzieło” obejmujące okresy: - od 02.01.2012 r. do 26.03.2012 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z chemii”, - od 01.10.2012 r. do 30.11.2012 r. oraz od 01.10.2013 r. do 28.11.2013 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie cyklu zajęć o charakterze wykładowo-ćwiczeniowym, wraz z autorskim programem i materiałami dydaktycznymi w celu przygotowania uczestników do szkolnego egzaminu końcowego”. J. W. w okresie wykonywania przedmiotowej umowy nie posiadała innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, posiadała prawa do emerytury. Zainteresowana z tytułu zawartych umów, otrzymała w poszczególnych miesiącach wynagrodzenie w wysokości: 03-2012 r. – 2 275,00 zł, 11-2012 r. – 1 780,00 zł,11-2013 r. – 2 373,62 zł. Płatnik składek nie zgłosił J. W. do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, wypadkowego w ww. okresach oraz nie zadeklarował składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne od przychodu osiągniętego z tytułu wykonywania umów nazwanych „umowami o dzieło”. Organ dokonał przypisu składek od ustalonej w trakcie kontroli podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne za ww. miesiące. Płatnik składek zawarł z A. M. umowy nazwane przez strony „umową dzieło” obejmujące okresy: - od 01.10.2012 r. do 31.12.2012 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z chemii”, - od 10.10.2013 r. do 31.12.2013 r., której przedmiotem było „przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z chemii”. A. M. w okresie wykonywania przedmiotowej umowy nie posiadała innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, posiadała prawa do emerytury. Zainteresowana z tytułu zawartych umów, otrzymała w poszczególnych miesiącach wynagrodzenie w wysokości: 10-2012 r. – 1 099,00 zł, 10-2013 r. – 1 099,00 zł. Płatnik składek nie zgłosił A. M. do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, wypadkowego w ww. okresach oraz nie zadeklarował składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne od przychodu osiągniętego z tytułu wykonywania umowy nazwanej „umową o dzieło”. Organ dokonał przypisu składek od ustalonej w trakcie kontroli podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne za ww. miesiące. Płatnik zawierając ww. umowy nazwane przez strony „umowami o dzieło” posługiwał się ustalonym gotowym wzorcem umowy. Od ww. kwot naliczano 50% koszty uzyskania przychodu i odprowadzona jedynie zaliczkę na podatek dochodowy. Szczegółowy przedmiot wykładów był uzgadniany z płatnikiem osobiście, przez zatrudnianych przez płatnika pracowników ew. drogą e-mailową. Przygotowane przez zainteresowanych materiału szkoleniowe (prezentacje, konspekty, testy, „próbne egzaminy”) przesyłane były płatnikowi w celu ich powielenia i rozdanie uczestników wykładów. Przedmiot wykładów ulegał bieżącej modyfikacji na podstawie uzgodnień z płatnikiem oraz uczestnikami szkoleń. Wykładowcy zatrudniani przez płatnika byli nauczycielami wpisanymi do Centralnej Komisji Egzaminatorów, doradcy metodyczni, nauczyciele dyplomowani. Umowy zawsze wykonywane były osobiście przez zainteresowanych, a wynagrodzenie ustalone było ryczałtowo i wypłacane po odbiorze materiałów edukacyjnych i wyczerpaniu zajęć. Wypłata wynagrodzenie nie była uzależniona od tego, czy uczestnik zajęć zda egzamin. Cykl wykładowy trwał 2-4 miesiące. Sąd Okręgowy zaznaczył, że stan faktyczny niniejszej sprawy został ustalony m.in. na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach kontroli ZUS, których autentyczność nie była kwestionowana przez strony i nie budziła zastrzeżeń Sądu. Sąd dał też wiarę zeznaniom zainteresowanej oraz płatnika co do okoliczności podpisania i wykonywania umowy „o dzieło”, zawartej z zainteresowanymi. Dowody z osobowych źródeł dowodowych nie budziły wątpliwości Sądu, gdyż były ze sobą zgodne i uzupełniały się wzajemnie. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie było to, czy umowy zawarte przez płatnika składek W. K., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...), z zainteresowanymi miały charakter umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia. Sąd Okręgowy stwierdził, że przepis art. 353 1 k.c. ustanawia zasadę swobody umów. Zasada ta umożliwia stronom wybór rodzaju stosunku prawnego, który będzie ich łączył, przy czym możliwe jest kształtowanie stosunków zobowiązaniowych w sposób odmienny, niż czynią to umowy nazwane, normatywnie uregulowane w kodeksie cywilnym lub innych ustawach. Strony mogą stosować umowy nazwane w kształcie, jaki wynika z odpowiednich aktów prawnych, mogą również wzorować się na nich, ale określając łączący je stosunek zobowiązaniowy dokonywać modyfikacji lub uzupełnień tak, aby ukształtować najbardziej dla nich odpowiedni instrument prawny, mogą też tworzyć zupełnie nowe rodzaje umów (tak: Kodeks Cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część ogólna pod red. A. Kidyby, LEX, 2010 r.). Zasada swobody umów nie ma jednak charakteru bezwzględnego, a zadaniem sądu rozpoznającego daną sprawę jest ocena łączącego strony stosunku zobowiązaniowego pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą, zasadami współżycia społecznego, jak również zgodności z właściwością (naturą) stosunku prawnego. Przekroczenie przez strony zasady swobody umów poprzez naruszenie wyżej wymienionych kryteriów skutkuje bowiem nieważnością umowy bądź jej części. Podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie dosłowne, literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 § 2 k.c.). Sąd Okręgowy odwołał się do stanowiska Sądu Najwyższego zawartego w wyroku z dnia 29 stycznia 2014 r. (II UK 257/13), zgodnie z którym stosownie do art. 353 1 k.c. strony mogą dokonać wyboru rodzaju łączącego je stosunku prawnego, ale nie oznacza dowolności, bowiem przywołany przepis wprost wymaga, aby treść umowy nie sprzeciwiała się naturze danego stosunku prawnego, jego społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu i ustawie (zob. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2010 r., II UK 334/09, LEX nr 604221). W takiej sytuacji zasadnicze znaczenie należy przypisać celowi wyznaczonemu przez ustawodawcę. Niewątpliwie zaś cechą charakterystyczną ubezpieczenia społecznego jest powszechność systemu. Przepisy prawa ubezpieczeń społecznych z reguły wiążą pracę zarobkową z obligatoryjnym ubezpieczeniem społecznym. Wyjątkiem jest umowa o dzieło. Wskazana relacja zasady i wyjątku zmierza do zastosowania przy ocenie rodzaju umowy wykładni zawężającej i ścisłej. Inaczej rzecz ujmując, przy krzyżowaniu się cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług (zlecenia) oraz przy podkreślanej roli woli stron istotna jest przede wszystkim wola ustawodawcy. Ten zaś, na gruncie publicznego prawa ubezpieczeń społecznych ustanowił zasadę powszechnego objęcia ubezpieczeniem społecznym. Tym samym podmiot decydujący się na zatrudnienie w oparciu o umowę o dzieło jest zmuszony wykazać, że zatrudnienie to faktycznie przejawiało właściwości tego rodzaju umowy, a nie stanowiło obejścia przepisów ustawy systemowej, gdyż celem było zmniejszenie obciążeń z racji składek na ubezpieczenia społeczne. Sąd Okręgowy podkreślił, że normy regulujące ubezpieczenia społeczne mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Nie zawierają w sobie elementu uznaniowego. Bez znaczenia zatem, w ocenie Sądu, pozostaje kwestia tego, jakimi motywami kierował się płatnik składek przy zawieraniu z ubezpieczonymi umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Istotny jest natomiast charakter prawny zobowiązania faktycznie łączącego strony. Sąd stwierdził, że wykonywanie za wynagrodzeniem określonego rodzaju czynności przez jedną osobę na rzecz drugiej – w zależności od pozostałych cech zamierzonego stosunku prawnego – co do zasady może zostać zakwalifikowane w ramach omówionej powyżej zasady swobody umów jako: umowa o pracę, umowa o dzieło, umowa zlecenia bądź też umowa o świadczenie usług, do której na mocy art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sąd Okręgowy podzielił wnioski organu rentowego o tym, że sporne umowy były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Odwołując się do art. 734 § 1 (dotyczącego umowy zlecenia) i art. 750 k.c. (dotyczącego umowy o świadczenie usług) Sąd stwierdził, że w odróżnieniu od umowy o dzieło umowa zlecenia oraz umowy o świadczenie usług są umowami starannego działania. Choć zakładają one dążenie do osiągnięcia pewnego rezultatu, to jednak działający z zachowaniem należytej staranności zleceniobiorca – w razie niezrealizowania celu umowy – nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Umowa zlecenia nie akcentuje konkretnego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia – nie wynik zatem, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku są elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia, tj. elementem przedmiotowo istotnym. Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu, stanowiącego dzieło w rozumieniu przepisów art. 627 i n. k.c., nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Cechą charakterystyczną takich umów jest również to, że zazwyczaj są to umowy oparte na zaufaniu między stronami i z uwagi na to wymagają osobistego wykonania przez usługodawcę (M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz, Komentarz, t. II, 1989, s. 692; por. również wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2008 r., I ACa 84/08, Apel. W-wa 2009, nr 2, poz. 14). Zlecający usługę powierza jej wykonanie danej osobie w zaufaniu do jej umiejętności, kwalifikacji, wiedzy i innych walorów. Świadczeniem usług może być zarówno wykonywanie czynności faktycznych, jak i prawnych. Jednakże spod dyspozycji art. 750 k.c. wyłączone są umowy o świadczenie usług polegających na dokonywaniu czynności prawnych. W związku z tym Sąd przyjął, że przepis art. 750 k.c. ma zastosowanie do umów o świadczenie usług, polegających na dokonywaniu czynności faktycznych. Sąd odwołał się do art. 627 k.c., zgodnie z którym przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Stwierdził, że co prawda kodeks cywilny nie podaje definicji „dzieła”, jednak w doktrynie i orzecznictwie jednomyślnie przyjmuje się, że wykonanie dzieła oznacza określony proces pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ustalonego przez strony w momencie zawierania umowy. Jako że umowa o dzieło jest umową o „rezultat usługi” – co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia – konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 grudnia 1993 r., III AUr 357/93, OSA 1994/6/49). Dzieło jest przy tym wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób umożliwiający jego późniejszą weryfikację (w szczególności przy użyciu jednostek metrycznych, przez porównanie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków lub też przez opis). Przedmiot umowy o dzieło może zatem zostać określony w różny sposób, jednakże określenie to musi być na tyle precyzyjne, aby nie było wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nadto, cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, przez co rozumie się jego niezależność od dalszego działania twórcy. Innymi słowy, z chwilą ukończenia dzieła staje się ono odrębne od twórcy. W przypadku rezultatu materialnego, samoistną wartością, dla której osiągnięcia strony zawarły umowę o dzieło jest konkretna rzecz (np. wykonany na zamówienie mebel). Wskazuje się również, że jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Istotą umowy o dzieło jest więc zawsze osiągnięcie umówionego przez strony konkretnego i sprawdzalnego rezultatu, a nie – jak w przypadku umowy zlecenia – staranne działanie. Zgodnie z powyższym przyjmujący zamówienie odpowiada więc za nieosiągnięcie określonego efektu pracy, a rodzaj i intensywność pracy świadczonej w celu wykonania dzieła pozostają bez znaczenia dla jego odpowiedzialności umownej (Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, Z. G., A. J., A. K., K. K.-P., G. K., E. N., T. S., LEX, 2010). Sąd podkreślił, że nie ma możliwości dokonania, zgodnej ze stanowiskiem odwołującego, kwalifikacji umów zawartych z zainteresowanymi, gdyż wskazanie w ich treści przedmiotu: „przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z chemii/biologii/matematyki”, „przygotowanie i przeprowadzenie cyklu zajęć o charakterze wykładowo-ćwiczeniowym wraz z autorskim programem i materiałami dydaktycznymi w celu przygotowania uczestników do szkolnego egzaminu końcowego” jest zbyt ogólne, aby mogło zostać uznane za oznaczenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., bowiem nie wskazuje, jaki efekt miały osiągnąć zainteresowane w wyniku zleconych prac. W konsekwencji, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, że zainteresowane na podstawie umów z płatnikiem wykonały indywidualnie określone konkretne dzieła. Zdaniem Sądu przedmiotem umów była gotowość wykonywania określonego rodzaju czynności, w tym przypadku czynności polegających na przygotowywaniu i przeprowadzaniu wykładów. W orzecznictwie można znaleźć pogląd, że wykonywanie umowy o współpracy, mającej za przedmiot powtarzalne usługi, świadczone w sposób systematyczny wyklucza stwierdzenie, że wykonywane były odrębne umowy o dzieło (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., II UK 315/10, LEX nr 885011). Płatnik składek przedłożył na etapie postępowania kontrolnego „rezultaty” pracy ubezpieczonych w postaci przygotowanych materiałów dydaktycznych, istniała więc możliwości sprawdzenia, czy ich przedmiotem były dzieła, będące wytworem działalności twórczej, o indywidualnym charakterze, ustalone w skonkretyzowanej przez strony postaci czy też typowe usługi edukacyjne. W ocenie Sądu treść przedłożonych materiałów, postanowienia zawartych umów i fakt cyklicznego wykonywania, ale także regularnego, kilkakrotnego zawierania takich umów, świadczy o tym, że obejmowały jedynie zobowiązanie zainteresowanych do wykonania usług, w zakresie posiadanych umiejętności i wymaganego przez płatnika doświadczenia. Nie można mówić o rezultacie pracy umysłowej, materialnym lub ucieleśnionym materialnie, mającym cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie przy czynnościach określanych tak ogólnikowo (szeroko) - jako przygotowanie i przeprowadzenie wykładu z biologii, chemii czy matematyki, czy przygotowaniu i przeprowadzeniu cyklu zajęć. Sąd nie zaprzeczył temu, że zainteresowane były wykładowcami o cenionym przez płatnika doświadczeniu, popartym wieloletnim stażem pracy, także u samego odwołującego, pomijając, że rzeczywiście realizując przedmiot umowy, były związane wytycznymi zleceniodawcy, programem nauczania szkolnictwa powszechnego (skoro celem wykładów było przygotowanie do egzaminów państwowych maturalnego i gimnazjalnego), a także wskazaniami samych uczestników zajęć. Sąd stwierdził, że niewątpliwie przedmiot oraz zakres zawartych między stronami umów (oznaczonej celowo, choć niezasadnie, jako umowy o dzieło) krystalizował się dopiero w momencie przystępowania przez zainteresowane do realizacji powierzanych im i określonych jedynie rodzajowo/przedmiotowo zajęć. Zainteresowane na bieżąco wykonywały zatem określone czynności związane z aktualnymi potrzebami płatnika i kursantów. Tym samym Sąd wywiódł, iż w ramach zawartych umów zainteresowane w momencie przystępowania do ich realizacji w istocie nie znały nawet pełnego zakresu powierzonych im czynności, nie mówiąc już o sprecyzowaniu przedmiotu tych zajęć i programu, czy też ich ostatecznego i oczekiwanego przez odwołującego rezultatu. Sąd powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 8 listopada 2013 r. (II UK 157/13), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie ten przedmiot nie został w sposób wystarczający zdefiniowany w zawieranych z zainteresowanymi umowach. Wykonywane przez zainteresowane czynności nie podlegały ocenie na istnienie wad. Wprawdzie odwołujący mógł kontrolować, czy zajęcia się odbyły, czy wykładowca dostarczył materiały edukacyjne, czy uczestnicy są zadowoleni z przebiegu zajęć, poziomu kształcenia (ankiety), jednakże nie był przy tej okazji spisywany protokół bądź oświadczenie, a wynagrodzenie nie było pomniejszane z tytułu ewentualnych stwierdzonych wad. Sąd przypomniał również, że – na zasadach wynikających z kodeksu cywilnego (art. 471 k.c.) – wykonujący usługę również odpowiada za należyte wykonanie zobowiązania. Sam więc fakt, że zleceniodawca przeprowadza kontrolę jakości wykonania usługi (innymi słowy, bada zachowanie przez usługodawcę należytej staranności) nie stanowi o tym, że czynność taka stanowi sprawdzian umówionego rezultatu na istnienie wad fizycznych i przemawia za zakwalifikowaniem umowy jako umowa o dzieło. Nadzór nad wykonywaniem czynności przewidzianych umową oraz określenie miejsca i sposobu pracy typowe są raczej dla umowy o świadczenie usług, gdzie liczy się bieżąca staranność pracy i wykonywanie poszczególnych czynności, zgodnie ze wskazaniami kontrahenta i w sposób przez niego oznaczony, nie zaś dla umowy o dzieło, gdzie liczy się jedynie rezultat w postaci wykonanego dzieła. W przypadku umowy o dzieło występuje większa swoboda organizacyjna wytwórcy. W orzecznictwie podkreśla się przy tym, że umowy, której przedmiotem są usługi w szerokim tego słowa znaczeniu, nie można uznać za umowę o dzieło, lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2008 r., I PK 315/07, LEX nr 470956). W wyroku z dnia 19 marca 2008 r. (I ACa 83/08, LEX nr 466437) Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyjaśnił, że wykonywanie powtarzalnych czynności - usług w pewnym przedziale czasowym nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło z uwagi na ciągłość czynności. Zdaniem Sądu Okręgowego taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umów, ale także proces wykonywania zleconych czynności, sprowadzający się do przygotowywania i wygłaszania wykładów, przeprowadzania zajęć dla gimnazjalistów i maturzystów, w ściśle wyznaczonym miejscu i czasie, prowadził do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Ogólnikowy sposób oznaczenia czynności mających stanowić przedmiot poszczególnych umów dzieło w przypadku zainteresowanych w niniejszej sprawie był zdaniem Sądu nieprzypadkowy. Przedmiotem łączących strony umów były bowiem określone wielokrotnie powtarzalne czynności, które choć osadzone w różnych okresach i okolicznościach, w których to płatnik (z uwagi na własne zobowiązania, a ścisłej zgłaszane przez uczestników kursów potrzeby) wykazywał zainteresowanie wykonaniem danego rodzaju czynności, zasadniczo polegały na wykonaniu danego rodzaju zadania. Przedmiotem tych umów nie był określony, dający się zweryfikować (i poddający się badaniu pod kątem istnienia wad fizycznych) ich wynik, tym samym umowy te nie mogły być kwalifikowane jako umowy o dzieło. Polegały one na starannym wykonaniu powtarzalnych czynności. Były to w istocie umowy o świadczenie usług podobnych do zlecenia (uregulowane w art. 750 k.c.), z tytułu której zleceniobiorcy nie posiadający innego tytułu ubezpieczenia na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych podlegali obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym, rentowym i ubezpieczeniu wypadkowemu. Nadto, Sąd zwrócił uwagę, że łączący strony stosunek prawny charakteryzował się kolejną cechą typową dla umów o świadczenie usług. Osoby, które były zatrudniane w oparciu o umowy o dzieło wykonywały bowiem swoje czynności na ryzyko płatnika. Po pierwsze, pracowały przy użyciu materiałów, narzędzi i innych środków niezbędnych do wykonywania umówionych obowiązków, dostarczonych przez płatnika, w lokalu przez płatnika na ten cel wynajętym. Po drugie, to płatnik, jako wykonawca, ponosił ujemne konsekwencje ewentualnych błędów czy opóźnień spowodowanych przez osoby, które były zatrudniane w oparciu o umowy o dzieło (tzw. ryzyko osobowe). W ocenie Sądu Okręgowego, wnioskodawca obrał sobie swoistą metodę obniżenia kosztów swojej działalności (choć nie wykluczone, iż części zatrudnianych osób, forma umowy o dzieło z różnych względów odpowiadała), unikając w ten sposób (poprzez zawieranie szeregu niekwalifikujących się na takowe - umów o dzieło) płacenia kosztów pracowniczych czy choćby tych, jakie zmuszony byłby ponosić, zawierając umowy zlecenia (czyli kosztów składek na ubezpieczenie społeczne). O ile zrozumiała byłaby, zakładając zauważalną sezonowość działalności, niecelowość zawierania z poszczególnymi osobami umów o pracę (z uwagi na krótkie okresy, w jakich występowało zapotrzebowanie na zajęcia określonego rodzaju) o tyle nic nie stało na przeszkodzie (z wyjątkiem konieczności odprowadzenia należnych składek) zawieraniu umów zlecenia, które stanowiły właściwą ze względu na charakter prac wykonywanych przez zainteresowane formę zatrudnienia. Zainteresowane, wykonując czynności na podstawie zawartych z odwołującym umów, musiały te prace wykonać w ściśle oznaczonym czasie. Czas wykonania prac nie został pozostawiony swobodzie wykonawcy. Powyższe należy odnieść także do ustalonego w umowach okresu, w którym „dzieło” miało zostać wykonane, który obejmował trzymiesięczny cykl nauczania. Sąd podkreślił, że w wypadku umowy o dzieło istotne jest osiągnięcie umówionego rezultatu, bez względu na rodzaj i intensywność świadczonej, w tym celu pracy i staranności. W doktrynie i orzecznictwie dopuszcza się umowy o dzieło, których przedmiotem jest utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz.U. Nr 90, poz. 631 ze zm.). W wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., II UK 420/13 (LEX nr 1480060), Sąd Najwyższy stwierdził, że możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2015 r., II UK 389/14). Wykłady zainteresowanych były nakierowane na zaprezentowanie wiedzy ogólnej i nie były utworami w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (nie nosiły cechy zindywidualizowania w rozumieniu prawa autorskiego) i nie poddawały się sprawdzeniu wad i ustaleniu, czy zostały spełnione wymagania zamawiającego. Oczywiście Sąd podziela stanowisko, że w pewnym sensie każdy wykład ma cechy wykładu autorskiego, bo pochodzi od konkretnego wykładowcy, jednak w ocenie Sądu wykłady zainteresowanych nie miały cech dzieła naukowego (utworu). Dodatkowo, w momencie zawierania umowy o dzieło ściśle określona problematyka wykładów nie była znana wykładowcy, który najpierw zapoznawał się ze wskazaniami płatnika, potrzebami uczestników czy aktualnymi podstawami dydaktycznymi oraz poziomem wiedzy uczestników kursów, a dopiero dostosowywał je do potrzeb zamawiającego i słuchaczy, a więc nie był znany rezultat tych umów. Sąd Okręgowy podzielił pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że „nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy, których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, bowiem wskazuje to, że zamawiający nie jest zainteresowany określonym dziełem (utworem) intelektualnym o indywidualnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy z 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale przekazywaniem odbiorcom wykładu wiedzy z danej dyscypliny”. Analogiczne stanowisko, także akceptowane przez Sąd, zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (LEX nr 1350308), stwierdzając, że „jeżeli przedmiotem umowy jest przeprowadzenie wykładów z rachunkowości i analizy ekonomicznej, to treścią tej umowy nie jest osiągnięcie materialnego rezultatu, czy też pomyślnego wyniku podejmowanych czynności, bo przy tego rodzaju usługach nie jest to możliwe. Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do przeprowadzenia wykładów, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialiae negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nich umowami o dzieło, mogą się zrealizować wyłącznie, jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, regulowane w art. 750 k.c.”. Oczywistym jest zdaniem Sądu Okręgowego, że prowadzenie wszelkiego rodzaju szkoleń czy kursów wymaga od prowadzącej je osoby wcześniejszego przygotowania materiałów dydaktycznych. Czynności te nie przesądzają o istocie stosunku zobowiązaniowego, a jedynie umożliwiają weryfikację jego prawidłowej realizacji. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy tym każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem obowiązku starannego działania, nie przesądzając charakteru wykonywanych czynności, jako dzieła. Reasumując, Sąd Okręgowy uznał, że celem stron nie było zawarcie umów o dzieło i rozliczanie się za jej wynik, ale wykonywanie pracy za wynagrodzeniem. Oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy nazywanej przez nie umową o dzieło mogły się realizować wyłącznie jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy nienazwanej o świadczenie usług, regulowanej w art. 750 k.c. Przedmiotem zawartych z zainteresowanymi umów było wykonanie szeregu prac w okresie wskazanym przez odwołującego. Odwołujący nie udowodnił, aby przedmiot zamówienia podlegał rękojmi za wady dzieła. W tej sytuacji zdaniem Sądu organ rentowy prawidłowo uznał, iż zawarte umowy miały na celu wykonanie określonych czynności, dla których właściwą konstrukcją prawną jest umowa o świadczenie usług. Odwołując się do art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt 2, art. 36 ust. 1 w zw. z ust. 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych i biorąc pod uwagę bezsporną okoliczność, iż zainteresowane nie posiadały innego tytułu ubezpieczenia, Sąd Okręgowy uznał, że odwołujący, jako płatnik składek, był zobowiązany do zgłoszenia ich do ubezpieczeń społecznych. W tym względzie Sąd oddalił odwołanie na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c., zaś o kosztach procesu orzekł na podstawie § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat od czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804). W. K., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą (...) Ośrodek (...) W. K., złożył apelację od wyroku Sądu Okręgowego, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając: 1. naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, mianowicie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.