Sygn. akt I ACa 157/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 września 2017 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: SSA Krzysztof Górski (Przewodniczący, sprawozdawca) SSA Mirosława Gołuńska SSO (del.) Robert Bury po rozpoznaniu w dniu 14 września 2017 roku na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa R. H. i I. H. przeciwko T. Z.i Towarzystwu Ubezpieczeń (...) spółce akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji powodów i pozwanego T. Z. od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 30 listopada 2016 roku, sygn. akt I C 461/15 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, w pkt. II w ten sposób, że ponad kwoty zasądzone w punkcie I zasądza od pozwanego T. Z. na rzecz każdego z powodów dalsze kwoty po 12.500 zł (dwanaście tysięcy pięćset złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 stycznia 2014 roku , a nadto zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powodów I. H. I R. H. kwoty po 20.000 zł (dwadzieścia tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 stycznia 2014, zastrzegając, że zapłata w całości lub w części przez pozwanego lub T. Z., (co do którego obowiązek świadczenia został określony w puncie I zaskarżonego wyroku), zwalnia drugiego dłużnika do wysokości spełnionego świadczenia i oddalając powództwo w pozostałym zakresie; II. zmienia rozstrzygnięcie o kosztach procesu zawarte w punkcie III zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz każdego powodów kwoty po 162 zł (sto sześćdziesiąt dwa złote) tytułem kosztów procesu; III. zmienia orzeczenie o kosztach sądowych zawarte w pkt. V zaskarżonego wyroku w ten sposób, że nakazuje pobrać z tego tytułu od pozwanych solidarnie na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 6603,77 zł (sześciu tysięcy sześciuset trzech złotych, siedemdziesięciu siedmiu groszy), a nadto od pozwanego T. Z. dalszą kwotę 5778,31 zł (pięciu tysięcy siedmiuset siedemdziesięciu ośmiu złotych, trzydziestu jeden groszy); IV. oddala apelację powodów w pozostałym zakresie; V. oddala apelację pozwanego; VI. zasądza od pozwanego T. Z. na rzecz powodów kwotę 2700 zł (dwóch tysięcy siedmiuset złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym; VII. zasądza od powodów na rzecz pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty po 405 zł (czterysta pięć złotych) tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym; VIII. nakazuje pobrać od pozwanych solidarnie na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 2000 zł (dwóch tysięcy złotych) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych w postępowaniu apelacyjnym. Robert Bury Krzysztof Górski Mirosława Gołuńska Sygn. akt I ACa 157/17 UZASADNIENIE Powodowie jako następcy prawni zmarłego w toku procesu J. H. dochodzili w niniejszej sprawie zasądzenia solidarnie od pozwanych Towarzystwa (...) S.A. i T. Z. na rzecz każdego z powodów kwot po 50.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 6 stycznia 2014 r. Dla uzasadnienia żądania przytoczono, że od sierpnia 2008 r. do grudnia 2012 r. zmarły J. H. leczył się na łuszczycę u lekarza dermatologa T. Z., posiadającego polisę obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą w pozwanym Towarzystwie (...) S.A. Od początku trwania wizyt lekarz wprowadzał w błąd powoda twierdząc, że wyleczy go z dolegliwości, jaką jest łuszczyca, mimo, iż jest to przewlekła, nawracająca choroba, której w pełni wyleczyć nie można. Przez cały czas trwania leczenia lekarz nie badał pacjenta i tylko raz w 2010 r. zlecił badania kontrolne. J. H. zarzucał pozwanemu, iż ten leczył go cyklosporyną oraz methotrexatem bez kontroli parametrów laboratoryjnych; zlecając sporadycznie i na żądanie powoda badania laboratoryjne na pomiar stężenia kreatyniny. W wyniku powikłań po leczeniu J. H. doznał wtórnej niedokrwistości normocytarnej, infekcji dolnych dróg oddechowych, rozległego owrzodzenia błony śluzowej jamy ustnej i przewlekłej choroby nerek. W związku z powyższym przebywał na leczeniu szpitalnym na Oddziale Wewnętrznym (...) w okresie od 7 grudnia 2012 r. do 28 grudnia 2012 r. Do czasu wystąpienia powikłań po leczeniu J. H. był osobą zdrową i aktywną zawodowo. Od tego czasu stan zdrowia J. H. ulegał systematycznemu pogarszaniu, stwierdzono u niego następnie chorobę nowotworową płuc, a jej leczenie musiało zostać dostosowane do stanu uszkodzonych nerek. Nadto strona powodowa zarzuciła pozwanemu nierzetelne prowadzenie dokumentacji medycznej oraz to, iż lekarz nie informował o zwiększonym ryzyku przyjmowania przepisanych leków, nie uzyskał pisemnej zgody pacjenta na leczenie oraz wprowadził w błąd podając, iż występujące u niego niepokojące objawy z czasem ustąpią. Kolejno J. H. podał, iż wysokość dochodzonej pozwem kwoty uzasadniona jest rozmiarem poniesionej przez niego szkody, doznanego uszczerbku na zdrowiu oraz długotrwałości i intensywności odczuwanych cierpień. W uzasadnieniu żądania zasądzenia odsetek J. H. podał, iż dochodzi ich od dnia 6 stycznia 2014 r., tj. od dnia następnego po upływie 30 dniowego terminu od otrzymania przez ubezpieczyciela zgłoszenia szkody. W odpowiedzi na pozew pozwana Towarzystwo (...) S.A. wniosła o odrzucenie powództwa lub w razie przyjęcia, iż brak jest podstaw do odrzucania pozwu – o jego oddalenie oraz o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu pisma pozwana wskazała, iż podmiot Towarzystwo (...) S.A. Oddział K. jest jedynie jednostką organizacyjną innej osoby prawnej i nie stanowi samodzielnego podmiotu praw i obowiązków, a zatem podmiot wskazywany przez powoda jako pozwana nie istnieje, co stanowi ujemną przesłankę procesową w postaci braku zdolności sądowej pozwanej, co z kolei uzasadnia wydanie rozstrzygnięcia o odrzuceniu pozwu. W uzasadnieniu żądania ewentualnego oddalenia powództwa podała, że pozwany Zakład Ubezpieczeń udzielał lekarzowi T. Z. ochrony ubezpieczeniowej jedynie w okresie od 10 października 2012 r. do dnia 9 października 2013 r., na mocy zawartej polisy ubezpieczenia OC o numerze (...), która po tej dacie została przedłużona na kolejny rok. Przed dniem 10 października 2012 roku pozwany lekarz T. Z. nie posiadał umowy ubezpieczenia w pozwanym Towarzystwie Ubezpieczeń. W związku z tym, pozwany może ponosić jedynie odpowiedzialność za działania T. Z. podjęte w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej. W tym okresie odbyły się jedynie dwie konsultacje lekarskie tj. w dniu 28 listopada 2012 r. oraz w dniu 4 grudnia 2012 r., przy czym w dniu 4 grudnia 2012 r. u lekarza stawiła się żona powoda, aby zawiadomić o niepokojących objawach występujących u męża. W ocenie pozwanej okoliczność ta winna skutkować oddaleniem powództwa w stosunku do pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń, bowiem powód leczył się u pozwanego od 2008 r., czyli praktycznie 4 lata przed objęciem pozwanego ochroną ubezpieczeniową. Powód nie udowodnił, by ze strony pozwanego lekarza w ogóle doszło do jakichkolwiek uchybień diagnostyczno - terapeutycznych, tym bardziej, aby lekarz dopuścił się ich w trakcie dwóch ostatnich konsultacji, za które ewentualnie mógłby ponosić akcesoryjną odpowiedzialność Towarzystwo Ubezpieczeń. Tymczasem odpowiedzialność pozwanej jako ubezpieczyciela jest odpowiedzialnością jedynie akcesoryjną, a co za tym idzie występuje tylko wówczas, gdy odpowiedzialność ponosi ubezpieczony podmiot i gdy zawinione działanie miało miejsce w okresie ochrony ubezpieczeniowej. W ocenie pozwanej powód nie sprostał ciążącemu na nim obowiązkowi wykazania zaistnienia szkody i nie wykazał, aby pozwany lekarz dopuścił się błędu w sztuce medycznej oraz aby jego zachowanie doprowadziło do powstania trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie wskazał bowiem żadnych dowodów przemawiających za takim twierdzeniem i nie udowodnił aby pomiędzy zachowaniem pozwanego lekarza, a obecnym stanem zdrowia powoda zachodził związek przyczynowo – skutkowy i aby w wyniku zastosowanych metod leczenia doszło u powoda do rozwinięcia się przewlekłej choroby nerek. Pozwana wskazała, że powód w związku z występowaniem u niego łuszczycy leczył się dermatologicznie od ponad 40 lat, a zatem w momencie rozpoczęcia leczenia w gabinecie pozwanego przeszedł już szereg terapii farmakologicznych i innych zabiegów terapeutycznych w postaci m.in. naświetlań zmian skórnych, nadto nie zgadzał się na leczenie szpitalne, w związku z czym pozwany lekarz podjął leczenie metodami powszechnie stosowanymi w przypadkach leczenia łuszczycy po przeprowadzeniu - wbrew twierdzeniom powoda - stosownych badań morfologicznych, a także kontroli kreatyniny. Podjęte przez pozwanego lekarza leczenie przynosiło zadowalające efekty, a choroba znalazła się w fazie remisji, jednakże choroba łuszczycy jest chorobą nawracającą i środki farmakologiczne mogą jedynie złagodzić jej objawy. Pozwany lekarz nie miał obowiązku uzyskania od pacjenta zgody na leczenie, bowiem ta wymagana jest jedynie w przypadku zabiegu operacyjnego lub zabiegu o podwyższonym ryzyku dla pacjenta, nie miał także obowiązku informowania pacjenta o wszelkich możliwych powikłaniach zastosowania leków, a jedynie o tych najczęściej występujących, przy czym jak wynika z dokumentacji medycznej lekarz pouczył powoda o tym, iż po zastosowaniu leku methotrexat i pabi dezametazon mogą powstać w jamie ustnej nadżerki. Ponadto pozwana wskazała, iż powód zataił, że równolegle z wizytami u pozwanego lekarza leczył się u W. M. i przepisywane mu były różne leki, które również mogły mieć wpływ na oddziaływanie leków przepisanych przez pozwanego. Ostatecznie pozwana zakwestionowała również roszczenie powoda co do wysokości wskazując, iż dochodzona pozwem kwota 100.000 zł jawi się jako zbyt wygórowana, nie odpowiada aktualnym stosunkom ekonomicznym i społecznym panującym w kraju, a jej zasądzenie doprowadziłoby do wzbogacenia powoda, natomiast w razie zasądzenia jakiejkolwiek kwoty zadośćuczynienia na rzecz powoda odsetki od zasądzonej kwoty winny zostać ustalone począwszy od dnia wydania wyroku w sprawie. W odpowiedzi na pozew pozwany T. Z. wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu swojego stanowiska przyznał, iż począwszy od września 2008 r., aż do 4 grudnia 2012 r. prowadził leczenie powoda, który w toku terapii nie zgodził się na leczenie szpitalne i chciał być leczony wyłącznie zachowawczo. Przez cały okres leczenia pozwany, jako doświadczony lekarz dermatolog stosował różne środki farmakologiczne, a jednocześnie kontrolował stan zdrowia powoda przy pomocy badań laboratoryjnych wykonywanych poza jego gabinetem. Wyniki tych badań zachowywał powód. Pozwany wskazał, że nieprawdziwe jest twierdzenie zawarte w uzasadnieniu pozwu, iż powodowi był tylko trzykrotnie robiony pomiar stężenia kreatyniny; z karty historii choroby wynika, iż pozwany około dziesięciu razy zlecał badanie kreatyniny u powoda i ich wyniki ujawniane były w historii choroby. Kolejno podał, że łuszczyca jest chorobą, nieuleczalną i nawracającą, a w przypadku powoda została ujawniona, gdy miał on niewiele ponad 20 lat. W trakcie leczenia u powoda następowały remisje i po stosowaniu łagodniejszego leku w postaci E. pozwany zalecił w sytuacji nawrotu zmian chorobowych stosowanie M.: w marcu 2009 r., następnie w listopadzie 2012 r. i przy intensywnym nawrocie chorobowym 28 listopada 2012 r. Tego dnia powód po raz ostatni zjawił się u pozwanego w gabinecie, w dniu 4 grudnia 2012 zgłosiła się jedynie żona powoda informując o nadżerkach w jamie ustnej, w związku z czym pozwany zlecił odstawienie tego leku. W ocenie pozwanego występujące u powoda powikłania zdrowotne, a w szczególności nowotwór złośliwy płuca lewego zdiagnozowany w kwietniu 2014 r. nie ma bezpośredniego związku z wcześniejszym leczeniem. Również leczenie przez innych lekarzy mogło doprowadzić do uszkodzenia nerek powoda i braku odporności jego organizmu, co przyczyniło się do rozwinięcia jego ciężkiej choroby, przy czym w toku terapii powód nie ujawnił czy i ewentualnie przez kogo oraz był leczony jakie stosował lekarstwa. Ostatecznie pozwany zauważył, że w zgłoszeniu szkody, w piśmie z dnia z 25 listopada 2013 r., powód wnioskował o zapłatę kwoty jedynie 50.000 zł. W toku postępowania powód J. H. zmarł. Swój udział w sprawie zgłosili następnie jego spadkobiercy – małżonka I. H. oraz syn R. H.. Na rozprawie przed Sądem w dniu 16 listopada 2016 r. powodowie sprecyzowali – w związku ze wstąpieniem spadkobierców w miejsce powoda- żądanie pozwu w ten sposób, że wnieśli o zasądzenie na swoją rzecz kwot po 50.000 zł na rzecz każdego z powodów. Wyrokiem z dnia 30 listopada 2016 Sąd Okręfgowy I. zasądza na rzecz każdego z powodów R. H. i I. H. od pozwanego T. Z. kwoty po 25.000zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 stycznia 2014r do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałej części. Sąd odstąpił od obciążania powodów kosztami procesu należnymi pozwanym i od ściągania z zasądzonego roszczenia kosztów należnych Skarbowi Państwa. Zarazem Sąd nakazał pobrać od pozwanego T. Z. na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 8.254,72zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Orzeczenie to Sąd wydał po uznaniu za udowodnione lub bezsporne następujących okoliczności faktycznych: J. H., urodzony w dniu (...) zmarł w dniu (...) r. w wieku 68 lat. Osobami uprawnionymi do dziedziczenia po nim są jego małżonka I. H. oraz syn R. H.. Powód do czasu wystąpienia u niego objawów chorobowych w listopadzie 2012 r. był osobą aktywną zawodowo; w okresie od 30 kwietnia 2011 r. do 31 grudnia 2012 r. zatrudniony był na podstawie umowy zlecenia w charakterze pracownika ochrony. Powód przez około 40 lat chorował z powodu rozległej łuszczycy. Po raz pierwszy do gabinetu dr n med T. Z. zgłosił się w dniu 14 sierpnia 2008 r. Od tego czasu odbył u pozwanego 30 wizyt. Podczas pierwszej wizyty w badaniu stwierdzono rozległą łuszczycę obejmującą całą powierzchnię skóry. Powód odmówił tego dnia poddaniu się leczeniu szpitalnemu. Zlecono badania laboratoryjne krwi: morfologię, OB i stężenie kreatyniny. Postawiono rozpoznanie łuszczycy zwykłej, z tendencją do uogólniania. Kolejna wizyta miał miejsce w dniu 8 września 2008 r. Odnotowano wówczas, że zlecone uprzednio badania laboratoryjne wykazały stężenie kreatyniny o wartości 0,65, a morfologia krwi była w normie. W leczeniu zastosowano środek o nazwie E. w dawce 4 tabletek na dobę, zalecono również do stosowania zewnętrznego maść z mocznikiem, a na skórę głowy D.. Podczas wizyty w dniu 16 grudnia odnotowano u pacjenta poprawę – grudki łuszczycowe wchłaniały się. Kontynuowano leczenie E. w dawce 3 tabletek dziennie. Podczas wizyty w dniu 14 stycznia 2009 r. stwierdzono brak wykwitów skórnych; utrzymano leczenie E. w dawce 2 tabletek dziennie. W dniu 9 marca 2009 r. odnotowano u powoda nowe zmiany łuszczycowe; ustalono stężenie kreatyniny we krwi na poziomie 1,0; w leczeniu zastosowano M. w dawce 2,5 mg (2 razy dziennie po 1 tabletce). W trakcie kolejnej wizyty w dniu 17 kwietnia 2009 r. ustalono stężenie kreatyniny we krwi na poziomie 1,37, odstawiono leczenie M., a w leczeniu zewnętrznym zastosowano D. i maść N.. W dniu 2 czerwca 2009 r. u powoda stwierdzono poprawę, utrzymano leczenie E. w dawce 2 tabletek dziennie. W trakcie wizyty w dniu 6 sierpnia 2009 r. ustalono stężenie kreatyniny we krwi powoda na poziomie 0,82 oraz wyniki morfologii krwi w granicach normy; utrzymano leczenie E. w dawce 2 tabletek dziennie. Podczas wizyt w dniach 17 grudnia 2009 r. oraz 15 lutego 2010 r. nie stwierdzano u powoda zmian chorobowych; utrzymano leczenie E.. Podczas wizyty w dniu 6 maja 2010 r. ustalono stężenie kreatyniny we krwi pacjenta na poziomie 1,37, odstawiono leczenie immunosupresyjne i zastosowano leczenie zewnętrzne maścią N.. Podczas wizyt w dniach 23 lipca 2010 r. i 16 sierpnia 2010 r. u pacjenta utrzymywała się remisja łuszczycy, zalecano leczenie zewnętrzne maścią N.. Na kolejną wizytę pacjent zgłosił się w dniu 16 października 2010 r., stwierdzono wówczas nawrót choroby, zalecono leczeniem E. w dawce dwa razy dziennie po 1 tabletce oraz maścią z mocznikiem. W dniu 19 listopada 2010 r. zalecono kontrolę kreatyniny, a w leczeniu zastosowano maść N.. Kolejna wizyta odbyła się w dniu 20 grudnia 2010 r. Tego dnia stwierdzono prawidłowy wynik stężenia kreatyniny we krwi, zalecono leczenie E. po 1 tabletce dziennie. Na następną wizytę pacjent głosił się w dniu 17 marca 2011 r., utrzymano leczenie E. po 1 tabletce dziennie. W dniu 26 kwietnia 2011 r. zalecono badanie poziomu kreatyniny i utrzymano leczenie E. po 1 tabletce dziennie. W dniu 14 czerwca 2011 r. stężenie kreatyniny we krwi powoda wynosiło 0,69. W dniu 27 września 2011 r. zastosowano u powoda leczenie X., zaś w dniu 16 listopada 2011 r. odnotowano nawrót zmian łuszczycowych, zastosowano leczenie E. w dawce po 2 tabletki dziennie oraz przepisano maść N.. W dniu 2 marca 2012 r. w związku z nawrotem choroby przepisano E. w dawce po 2 tabletki dziennie oraz maść z mocznikiem. Następna wizyta odbyła się w dniu 27 kwietnia 2012 r. Stwierdzono wówczas pojedyncze wykwity łuszczycowe. W leczeniu zastosowano E. po 2 tabletki dziennie. W dniu 7 lipca 2012 stwierdzono remisję choroby, zaś w dniu 14 września 2012 r. jej kolejny nawrót w związku z czym utrzymano leczenie E.. Na ostatnią wizytę J. H. zgłosił się do T. Z. w dniu 28 listopada 2012 r. U chorego występował wówczas intensywny nawrót choroby. Zalecono wtedy wykonanie badania celem pomiaru stężenia kreatyniny we krwi. W leczeniu zastosowano M. w dawce po 2 tabletki dziennie, dodatkowo zlecono P. po 1 tabletce dziennie. J. H. od kwietnia 2010 r. do października 2012 r. przyjmował lek R. oraz okresowo I., nadto był leczony z powodu infekcji dróg oddechowych. W listopadzie 2012 r. u powoda wystąpił silny nawrót choroby. W związku z powyższym w dniu 28 listopada 2012 r. pozwany przepisał powodowi środki M. (dwa razy dziennie po 1 tabletce) oraz P. (raz dziennie po 1 tabletce). Lek M. w dawce 4 tabletek dziennie powód przyjmował przez 3 dni. Po zażyciu tego leku u powoda wystąpiły objawy uboczne w postaci owrzodzeń i obrzęku jamy ustnej. W konsekwencji powód zmniejszył dawkę leku i przyjmował po 2 tabletki dziennie. W dniu 4 grudnia 2012 r. do gabinetu pozwanego udała się małżonka powoda. W trakcie wizyty lekarz zalecił odstawienie leku M. i przepisał S. żel oraz zalecił stosowanie leku o nazwie D.. Powód w okresie od 7 grudnia 2012 r. do 28 grudnia 2012 r. przebywał na leczeniu szpitalnym na Oddziale Wewnętrznym (...) z rozpoznaniem głębokiej neutropenii oraz trombocytopenii w przebiegu leczenia methotrexatem, wtórnej niedokrwistości normocytarnej, infekcji dolnych dróg oddechowych, rozległego owrzodzenia błony śluzowej jamy ustnej i przewlekłej choroby nerek. Z uwagi na występujące krwioplucie oraz ogólne złe samopoczucie powód zgłosił się nadto na izbę przyjęć ww. szpitala w dniu 10 marca 2014 r W kwietniu 2014 r. rozpoznano u powoda nowotwór złośliwy lewego płuca. W związku z tym rozpoznaniem był on, w okresie od 15 maja 2014 r. do 9 lipca 2014 r., leczony na Oddziale Klinicznym Radioterapii (...) Centrum Onkologii w S.. Z uwagi na stan zaawansowania choroby nowotworowej u powoda nie stosowano leczenia w formie chemioterapii, a jedynie radioterapię. Po radioterapii pacjenta skierowano do Poradni Paliatywnej. Z uwagi na bolesność lewego barku powód w dniu 12 kwietnia 2014 r. zgłosił się na izbę przyjęć Szpitala w Z.. W okresie od 24 kwietnia do 30 kwietnia 2014 r. J. H. przebywał na leczeniu w ww. szpitalu z rozpoznaniem łuszczycy, guza płuca lewego oraz przewlekłej choroby nerek w III stadium. Pozwany T. Z., będący lekarzem specjalistą z zakresu dermatologii i wenerologii, prowadzący działalność medyczną w formie Indywidualnej Specjalistycznej Praktyki Lekarskiej, posiadał w okresie od 10 października 2012 r. do 9 października 2013 r. ważną, obowiązkową umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, związaną z prowadzoną działalnością medyczną, zawartą z Towarzystwem (...) S.A. Postępowanie medyczne lekarza T. Z. wobec powoda było nieprawidłowe, albowiem podjęcie leczenia łuszczycy lekami immunosupresyjnymi, takimi jak E. czy M. wymaga wstępnego i dokładnego badania lekarskiego oraz przeprowadzenia odpowiednich badań laboratoryjnych, a podczas terapii często wykonywanej kontrolnej diagnostyki, czego pozwany nie przeprowadził w sposób właściwy, albowiem powód był leczony przez pozwanego przez okres 51 miesięcy, a w tym czasie wykonano zaledwie 7 badań stężenia kreatyniny we krwi i 2 badania morfologii krwi, zaś innych koniecznych przy leczeniu opisanymi wyżej lekami w ogóle nie wykonano. W okresie od czerwca 2011 r. do listopada 2012 r. lekarz nie zlecił pacjentowi jakiegokolwiek badania diagnostycznego. Brak odpowiedniej diagnostyki w praktyce nie pozwolił na zaobserwowanie u pacjenta pogorszenia funkcji nerek. Dodatkowo podczas dwukrotnej terapii methotrexatem lekarz nie zlecał pacjentowi profilaktycznego przyjmowania kwasu foliowego, co w roku 2012 r. mogło po części przyczynić się do pogorszenia stanu zdrowia J. H.. Pozwany nie przeprowadził nadto pełnego badania lekarskiego powoda oraz zastosował błędne dawkowanie leku methotrexat. Substancję tą bowiem w leczeniu łuszczycy stosuje się w dawce 5-30 mg na tydzień, przy czym początkowo stosuje się dawkę niższą (5-7,5 mg na tydzień), jeżeli lek jest tolerowany dobrze podwyższa się dawkę do 15 mg raz na tydzień, zawsze w ten sam dzień tygodnia, a w inny kolejny dzień profilaktycznie podaje się jednorazowo 15 mg kwasu foliowego, bądź 5 mg kwasu foliowego przez trzy kolejne dni tygodnia. Pozwany T. Z. błędnie zalecił przyjmowanie methotrexatu w codziennych dawkach przez cały tydzień, zatem leczenie tą substancją w dniach od 28 listopada do 4 grudnia 2012 r. było prowadzone w dawkach znacznie przekraczających dopuszczalne dawkowanie leku w leczeniu łuszczycy. J. H. przyjął w tym czasie 70 – 100 mg tego leku, a powinien przyjąć co najwyżej 30 mg, przy czym początkowo bezpieczniejsza byłaby dawka mniejsza. Pomiędzy faktem stosowania leku methotrexat w zbyt dużej dawce, a zaburzeniami funkcjonowania u powoda układu odpornościowego, układu krzepnięcia oraz wystąpieniem niedokrwistości wymagającej przetoczeń preparatów krwiopochodnych zachodzi związek przyczynowo – skutkowy. Krytyczne załamanie stanu zdrowia J. H., jakie wystąpiło po leczeniu ww. preparatem w codziennych i zbyt wysokich dawkach, nie miało długotrwałego charakteru, bowiem na skutek zastosowania intensywnego leczenia na Oddziale Chorób Wewnętrznych w Szpitalu z Z. doszło do normalizacji stanu zdrowia pacjenta. Długotrwałe stosowanie przez J. H. leku E. z dużym prawdopodobieństwem doprowadziło do wystąpienia u niego przewlekłej niewydolności nerek. Długotrwałe stosowanie nefrotoksycznego leku bez kontroli laboratoryjnej mogło wprost prowadzić do rozwinięcia się nierozpoznanej, przewlekłej niewydolności nerek. Niewydolność nerek wystąpiła u powoda w okresie ostatnich 17 miesięcy leczenia. W tym czasie pozwany nie zlecił wykonania żadnych badań diagnostycznych. Gdyby w trakcie leczenia funkcja nerek powoda monitorowana byłaby prawidłowo, istniałyby wówczas duża szansa na uniknięcie powikłań poprzez odpowiednio wczesne zalecenie zaprzestania stosowania leku. Występująca u powoda przewlekła niewydolność nerek nie miała uchwytnego, negatywnego wpływu na przebieg choroby nowotworowej i możliwość jej leczenia. W okolicznościach przypadku J. H. nie rozważano stosowania chemioterapii, ani innego intensywnego, farmakologicznego leczenia onkologicznego i w związku z tym upośledzona funkcja nerek nie powodowała konieczności modyfikacji sposobu leczenia. J. H. z uwagi na wystąpienie u niego przewlekłej niewydolności nerek doznał 20% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Pismem z dnia 25 listopada 2013 r. powód, reprezentowany przez pełnomocnika zawodowego w osobie radcy prawnego, zgłosił dr. Med. T. Z. szkodę w wyniku powikłań po leczeniu cyklosporyną oraz methotrexatem i zwrócił się o zapłatę tytułem odszkodowania za doznany uszczerbek na zdrowiu i zadośćuczynienie za ból i cierpienie kwoty 50.000 zł w terminie do dnia 2 grudnia 2013 r. W odpowiedzi pozwany T. Z. odmówił uznania roszczenia, wskazał, iż nie dopuścił się popełnienia błędu w leczeniu i w konsekwencji odmówił zapłaty na rzecz powoda kwoty 50.000 zł. Powód, reprezentowany przez pełnomocnika zawodowego w osobie radcy prawnego, zgłosił szkodę ubezpieczycielowi W odpowiedzi Towarzystwo (...) S.A. odmówiło wypłaty zadośćuczynienia wskazując, iż nie znajduje podstaw do przyjęcia odpowiedzialności ubezpieczeniowej co do zasady Od decyzji ubezpieczyciela pozwany odwołał się w dniu 4 kwietnia 2014 r. Pismem z dnia 11 lipca 2014 r. pozwany zakład ubezpieczeń podtrzymał swoje stanowisko w przedmiocie odmowy wypłaty zadośćuczynienia. Dokonując oceny prawnej powództwa w kontekście poczynionych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy uznał, że dochodzone roszczenia związane są z odpowiedzialnością deliktową i podstawę prawną powództwa stanowi art. 415 k.c., zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Dla przypisania danemu podmiotowi odpowiedzialności deliktowej muszą zostać spełnione więc kumulatywnie następujące przesłanki: powstanie szkody, zawinione działanie lub zaniechanie sprawcy i związek przyczynowy pomiędzy takim zachowaniem a powstaniem szkody. Odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela opiera się zdaniem Sądu o normę przepisu art. 822 k.c. stanowiącego, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony (§1). Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia (§2). Strony mogą postanowić, że umowa będzie obejmować szkody powstałe, ujawnione lub zgłoszone w okresie ubezpieczenia (§3). Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela (§4). Ubezpieczyciel nie może przeciwko uprawnionemu do odszkodowania podnieść zarzutu naruszenia obowiązków wynikających z umowy lub ogólnych warunków ubezpieczenia przez ubezpieczającego lub ubezpieczonego, jeżeli nastąpiło ono po zajściu wypadku (§5). Sąd podkreślił, że warunkiem odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, jest wcześniejsze stwierdzenie odpowiedzialności ubezpieczonego za zdarzenie objęte umową ubezpieczenia. Mając na względzie okres czasu przez jaki pozwany lekarz był ubezpieczony przez pozwanego ubezpieczyciela Sąd wskazał, że spowodowanie szkody na osobie w warunkach błędu w sztuce medycznej jest specyficzną postacią deliktu prawa cywilnego, którego powstanie wymaga zaistnienia przesłanek odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, czyli szkody, winy i adekwatnego związku przyczynowego. Ściśle biorąc, błąd w sztuce medycznej jest jedynie obiektywnym elementem winy lekarza wykonującego czynności medyczne, stanowi bowiem czynność (zaniechanie lub błędne działanie) lekarza w zakresie diagnozy i terapii, niezgodną z nauką medycyny w zakresie dla lekarza dostępnym. Od błędu jako odstępstwa od wzorca i zasad należytego postępowania z uwzględnieniem profesjonalnego charakteru działalności sprawcy szkody, odróżnić należy natomiast powikłanie, które stanowi określoną, niekiedy atypową, reakcję pacjenta na prawidłowo podjęty i przeprowadzony zespół czynności leczniczych. Za błąd w sztuce lekarskiej uważa się naruszenie reguł postępowania zawodowego, które w konkretnym przypadku, na podstawie doświadczeń nauki i praktyki, nakazują konkretne zachowanie lekarza. Sąd wyjaśnił, że ocena, czy dane zachowanie lekarza należy zakwalifikować jako błąd w sztuce, należy zawsze do biegłego lekarza danej specjalności. Tylko biegły posiadający wiedzę specjalistyczną jest w stanie ocenić, na ile postępowanie lekarza było niewłaściwe z regułami postępowania obowiązującymi w tym zawodzie, i jaki wpływ miało na postawienie błędnej diagnozy lub spowodowanie uszczerbku na zdrowiu pacjenta. Odpowiedzialność lekarza będzie wyłączona wówczas, gdy dochował należytej staranności lub był ograniczony stanem wiedzy medycznej. W takiej sytuacji nawet błędna diagnoza nie może stanowić podstawy odpowiedzialności lekarskiej. Lekarz ma obowiązek zawsze postępować z należytą starannością, zgodnie z zasadami wiedzy lekarskiej, jednak co do zasady nie odpowiada za wystąpienie określonego efektu (np. wyleczenie chorego), lecz tylko za przedsięwzięcie wszelkich możliwych czynności, które są w danej sytuacji możliwe. Niewłaściwość zachowania lekarza może zatem wynikać również z zaniechania, np. pominięcia koniecznych do postawienia właściwej diagnozy badań, zaniechania przeprowadzenia właściwego wywiadu z pacjentem, brak zweryfikowania wyników badań. Sąd przypomniał, że błędu lekarskiego i winy pozwanego lekarza powodowie upatrywali w jego nieprawidłowym działaniu polegającym na tym, iż w okresie leczenia nie tylko zastosował nadmierną dawkę leku ale również zaniechał badań kontrolnych J. H., co w ostateczności doprowadziło do niewydolności jego nerek oraz do wtórnej niedokrwistości normocytarnej, infekcji dolnych dróg oddechowych i rozległego owrzodzenia błony śluzowej jamy ustnej. Sąd, uznał te twierdzenia opierając się na opinii Instytut – Zakładu Medycyny Sądowej B. i Ż., po szczegółowym przeanalizowaniu pozostałego materiału dowodowego, zebranego w sprawie. Odwołując się do tej opinii Sąd stwierdził, że biegli wyraźnie wskazali, iż postępowanie medyczne lekarza T. Z. wobec powoda było nieprawidłowe, gdyż podjęcie leczenia łuszczycy lekami immunosupresyjnymi, takimi jak E. czy M. wymaga wstępnego i dokładnego badania lekarskiego oraz przeprowadzenia odpowiednich badań laboratoryjnych, a podczas samej terapii często wykonywanej kontrolnej diagnostyki. Powyższego pozwany nie przeprowadził w sposób właściwy, bowiem powód był leczony przez pozwanego przez okres 51 miesięcy, a w tym czasie wykonano zaledwie 7 badań stężenia kreatyniny we krwi i 2 badania morfologii krwi, zaś innych koniecznych przy leczeniu opisanymi wyżej lekami w ogóle nie wykonano. Nadto w okresie od czerwca 2011 r. do listopada 2012 r. pozwany lekarz nie zlecił pacjentowi jakiegokolwiek badania diagnostycznego, co w praktyce nie pozwoliło na zaobserwowanie u powoda pogorszenia funkcji nerek. Dodatkowo podczas dwukrotnej terapii methotrexatem lekarz nie zlecał powodowi profilaktycznego przyjmowania kwasu foliowego, co w roku 2012 r. mogło po części przyczynić się do pogorszenia stanu zdrowia J. H.. Biegli wskazali również, iż pozwany nie przeprowadził pełnego badania lekarskiego powoda oraz zastosował błędne dawkowanie leku methotrexat. Substancję tę bowiem w leczeniu łuszczycy stosuje się w dawce 5-30 mg na tydzień, przy czym początkowo stosuje się dawkę niższą (5-7,5 mg na tydzień), jeżeli lek jest tolerowany dobrze podwyższa się dawkę do 15 mg raz na tydzień, zawsze w ten sam dzień tygodnia, a w inny kolejny dzień profilaktycznie podaje się jednorazowo 15 mg kwasu foliowego, bądź 5 mg kwasu foliowego przez trzy kolejne dni tygodnia. Sąd przypisał pozwanemu T. Z. w egfeckie, że ten nie tylko zaniechał badań diagnostycznych przed rozpoczęciem leczenia i w trakcie leczenia, ale i błędnie zalecił przyjmowanie methotrexatu w codziennych dawkach przez cały tydzień, zatem leczenie tą substancją w dniach od 28 listopada 2012 r. do 4 grudnia 2012 r. było prowadzone w dawkach znacznie przekraczających dopuszczalne dawkowanie leku w leczeniu łuszczycy. W związku z tym J. H. przyjął w tym czasie 70 – 100 mg tego leku, a powinien przyjąć co najwyżej 30 mg, przy czym początkowo bezpieczniejsza byłaby dawka mniejsza- oczywiste jest zatem, że przyjęta dawka była dawką nadmierną. Sąd wskazał, że chodzi tu o nadmierną ilość silnie toksycznego leku, wywołującego skutki uboczne. Skutki te powstały a pomiędzy faktem stosowania tego leku w zbyt dużej dawce, a zaburzeniami funkcjonowania u powoda układu odpornościowego, układu krzepnięcia oraz wystąpieniem niedokrwistości wymagającej przetoczeń preparatów krwiopochodnych zachodzi- jak jednoznacznie wskazali biegli- związek przyczynowo – skutkowy. Sąd uznał jednak zarazem, że krytyczne załamanie stanu zdrowia J. H., jakie wystąpiło po leczeniu ww. preparatem w codziennych i zbyt wysokich dawkach, nie miało długotrwałego charakteru, bowiem na skutek zastosowania intensywnego leczenia na Oddziale Chorób Wewnętrznych w Szpitalu z Z. doszło do normalizacji stanu zdrowia pacjenta, niemniej jednak rozstrój zdrowia, czy to przemijający, czy też nie, pozostający w związku przyczynowym z zaniechaniami pozwanego T. Z. zlecenia podstawowych badań kontrolnych oraz nadmierną dawką leku, jest okolicznością powodującą powstanie odpowiedzialności pozwanego T. Z. za spowodowaną w ten sposób szkodę. To samo zdaniem Sądu Okręgowego dotyczy odpowiedzialności za spowodowanie niewydolności nerek poprzez wieloletnie zaniedbania zlecenia badań laboratoryjnych przy stosowaniu leku E.. W ocenie biegłych długotrwałe stosowanie przez J. H. leku E. z dużym prawdopodobieństwem doprowadziło do wystąpienia u niego przewlekłej niewydolności nerek, zaś długotrwałe stosowanie nefrotoksycznego leku bez kontroli laboratoryjnej mogło wprost prowadzić do rozwinięcia się nierozpoznanej, przewlekłej niewydolności nerek. Niewydolność nerek wystąpiła u J. H. w okresie ostatnich 17 miesięcy leczenia, a w tym czasie pozwany nie zlecił wykonania żadnych badań diagnostycznych. Gdyby w trakcie leczenia funkcja nerek powoda byłaby monitorowana prawidłowo, istniałyby wówczas duża szansa na uniknięcie powikłań poprzez odpowiednio wczesne zalecenie zaprzestania stosowania leku. W rezultacie Sąd przyjął, że zadośćuczynienie za krzywdę w postaci doprowadzenia do przewlekłej niewydolności nerek należy się następcom prawnym powoda. Wbrew natomiast ich oczekiwaniom niewydolność ta nie miała dalszych, dalej idących skutków dla stanu zdrowia J. H.- nie miała bowiem uchwytnego, negatywnego wpływu na przebieg choroby nowotworowej i możliwość jej leczenia. Biegli potwierdzili, iż w okolicznościach przypadku J. H. nie rozważano stosowania chemioterapii, ani innego intensywnego, farmakologicznego leczenia onkologicznego i w związku z tym upośledzona funkcja nerek nie powodowała konieczności modyfikacji sposobu leczenia. Guz nowotworowy był bowiem wykryty w ostatnim stadium, i nie było możliwości zastosowania chemioterapii nie ze względu na chorobę nerek, lecz z uwagi na stan zaawansowania choroby nowotworowej. Mając na uwadze, powyższe wyraźnie widać, iż działanie pozwanego było nieprawidłowe. Przede wszystkim, jak wskazali biegli, zaniechał on dokładnego badania lekarskiego oraz przeprowadzenia odpowiednich badań laboratoryjnych, co powinno mieć miejsce przy stosowaniu takich leków jak E. czy M.. Nadto brak zlecenia powodowi badań diagnostycznych począwszy od czerwca 2011 r. uniemożliwiło zaobserwowanie u powoda pogorszenia funkcji nerek. Gdyby bowiem stwierdzono jakiekolwiek zabrzęczenia pracy nerek niewątpliwie można by wdrożyć odpowiednie leczenie. Wreszcie biegli wyraźnie wskazali, iż krytyczne załamanie stanu zdrowia powoda wystąpiło po leczeniu methotrexatem w codziennych i zbyt wysokich dawkach. Dlatego też Sąd uznał, iż pozwany swoim zawinionym zachowaniem doprowadził do rozstroju zdrowia J. H.. W związku z tym w dalszej kolejności należało ustalić czy po stronie J. H. wystąpiła krzywda oraz czy pomiędzy zawinionym działaniem pozwanego a krzywdą istnieje adekwatny związek przyczynowy. W wyniku powikłań po leczeniu przeprowadzonym przez pozwanego J. H. doznał wtórnej niedokrwistości normocytarnej, infekcji dolnych dróg oddechowych, rozległego owrzodzenia błony śluzowej jamy ustnej i przewlekłej choroby nerek. W związku z powyższym przebywał na leczeniu szpitalnym na Oddziale Wewnętrznym SPSZOZ (...) w okresie od 7 grudnia 2012 r. do 28 grudnia 2012 r. Sąd miał na względzie to, iż do czasu wystąpienia powikłań J. H. był osobą zdrową i aktywną zawodowo, zaś po tym okresie jego stan zdrowia uległ pogorszeniu. Powód nie wrócił już do pełnego zdrowia, co niewątpliwie miało na niego niekorzystny wpływ. W rezultacie Sąd uznał, w ślad za biegłymi, iż długotrwałe stosowanie przez J. H. leku E. z dużym prawdopodobieństwem doprowadziło do wystąpienia u niego przewlekłej niewydolności nerek, zaś długotrwałe stosowanie nefrotoksycznego leku bez kontroli laboratoryjnej mogło wprost prowadzić do rozwinięcia się nierozpoznanej, przewlekłej niewydolności nerek. Powyższe ustalenia pozwalają przyjąć, iż J. H. doznał krzywdy w związku z nieprawidłowym postępowaniem pozwanego lekarza. Sąd uznał dalej, że pomiędzy działaniem pozwanego, a powstałą krzywdą zaistniał adekwatny związek przyczynowy wywodząc, że gdyby pozwany zastosował prawidłowe leczenie oraz pogłębioną diagnostykę, na którą wskazywali biegli w opinii, to z dużym prawdopodobieństwem nie doszłoby u J. H. do nieprawidłowego funkcjonowania nerek. Brak właściwego postępowania ze strony pozwanego doprowadził u powoda do przewlekłej niewydolności nerek, co zaś wiązało się leczenia szpitalnego na Oddziale Wewnętrznym SPSZOZ (...)w okresie od 7 grudnia 2012 r. do 28 grudnia 2012 r. Gdyby więc nie działanie ze strony pozwanego to po stronie powoda nie wystąpiłaby krzywda. Biegli sporządzający opinię w niniejszej sprawie ustali, iż J. H. z uwagi na wystąpienie u niego przewlekłej niewydolności nerek doznał 20% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Odnosząc się w tym kontekście do kwestii przesłanek odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela, Sąd wyjaśnił że pozwany ubezpieczyciel udzielał lekarzowi T. Z. ochrony ubezpieczeniowej jedynie w okresie od 10 października 2012 r. do dnia 9 października 2013 r. Przed dniem 10 października 2012 roku pozwany lekarz T. Z. nie posiadał umowy ubezpieczenia w pozwanym Towarzystwie Ubezpieczeń. W związku z tym, pozwany ubezpieczyciel może ponosić jedynie odpowiedzialność za działania T. Z. podjęte w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej. W tym okresie odbyły się jedynie dwie konsultacje lekarskie tj. w dniu 28 listopada 2012 r. oraz w dniu 4 grudnia 2012 r., przy czym w dniu 4 grudnia 2012 r. u lekarza stawiła się wyłącznie żona powoda, aby zawiadomić o niepokojących objawach występujących u męża. Wyraźnie więc widać, iż przeważająca część leczenia u pozwanego odbyła się przez rozpoczęciem ochrony ubezpieczeniowej pozwanego ubezpieczyciela. Powód leczył się u pozwanego od 2008 r., czyli praktycznie już 4 lata przed objęciem pozwanego ochroną ubezpieczeniową. Biegli wskazali, iż od czerwca 2011 r. do listopada 2012 r. pozwany lekarz nie zlecił pacjentowi jakiegokolwiek badania diagnostycznego, co w praktyce nie pozwoliło na zaobserwowanie u powoda pogorszenia funkcji nerek. Tak więc działania pozwanego mające wpływ na rozstrój zdrowia u powoda w zakresie niewydolności nerek miały miejsce w okresie, w którym nie był związany umową z pozwanym ubezpieczycielem. Zdaniem Sądu biorąc pod uwagę zasady doświadczenia życiowego trudno uznać, aby tylko jedna wizyta u pozwanego spowodowała skutek w postaci niewydolności nerek (druga z wizyt w okresie trwania stosunku ubezpieczenia była wizytą żony powoda). Sąd wskazał, że jeśli chodzi o leczenie methotrexatem- to zdarzenie w postaci zalecenia nadmiernych dawek leku nastąpiło w okresie 28.11.2012- 4.12.2012, a więc w okresie trwania umowy. Jednak w związku z tym, że rozstrój zdrowia w tym zakresie, jak podkreślali biegli w opinii, był krótkotrwały, przemijający i nie spowodował powstania uszczerbku na zdrowiu (w przeciwieństwie do choroby nerek), jedynie posiłkowo traktowano ten rozstrój jako okoliczność wpływającą na wysokość zadośćuczynienia, lecz nie jako zasadniczy element krzywdy J. H.. Wobec powyższego zdaniem Sądu nie ma podstaw do przyjęcia współodpowiedzialności ubezpieczyciela Towarzystwa (...) S.A, co skutkować musi oddaleniem powództwa wobec tego pozwanego. Odnosząc się do oceny wysokości zadośćuczynienia Sąd przedstawił regulacje art. 444 k.c. i art. 445 k.c. i wskazał, że w niniejszej sprawie powód domagał się naprawienia doznanej krzywdy poprzez zapłatę zadośćuczynienia za doznane ból i cierpienie. Stąd jako podstawę prawną roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia Sąd wskazał art. 445 § 1 k.c., Sąd przypomniał, że przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zgodnie jednak z powszechnie przyjętym stanowiskiem orzecznictwa i doktryny zadośćuczynienie ma służyć złagodzeniu doznanych przez poszkodowanego cierpień fizycznych i psychicznych. Sąd powinien wziąć w tym zakresie wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, zwłaszcza stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość skutku niedozwolonego, prognozy na przyszłość, wiek poszkodowanego oraz wpływ czynu niedozwolonego na jego życie rodzinne, zawodowe i towarzyskie; ale także uwzględnić aktualne stosunki majątkowe społeczeństwa, tak aby wysokość zadośćuczynienia była utrzymana w rozsądnych granicach. Sąd wziął pod uwagę, że J. H. zmarł w trakcie postępowania, a w jego miejsce wstąpili następcy prawny tj. żona i syn. Co do zasady roszczenie o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę ma charakter osobisty i wygasa ze śmiercią poszkodowanego, zaś w wyjątkowych wypadkach - wytoczenia go za życia poszkodowanego - przechodzi na spadkobierców, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Nie budzi zatem wątpliwości możliwość zasądzenia zadośćuczynienia na rzecz następców prawnych zmarłego J. H., przy czym pod uwagę muszą być brane okoliczności dotyczące krzywdy samego J. H.. Mając na względzie wcześniejsze rozważania, a także uwzględniając sytuację rodzinną i majątkową powoda oraz aktualne stosunki majątkowe społeczeństwa, Sąd uznał, że kwota po 25.000 złotych na rzecz każdego z aktualnych powodów stanowi odpowiednie w okolicznościach niniejszej sprawy zadośćuczynienie za wyrządzoną powodowi krzywdę. Kwota ta jest adekwatna do krzywdy doznanej przez powoda, dodatkowych cierpień związanych z niewydolnością nerek, faktu, że rozstrój zdrowia trwałby do końca życia powoda oraz następstw w postaci konieczności leczenia. Sąd uznał, że roszczenie powoda o zapłatę 100.000 zł było znacznie wygórowane. Przede wszystkim biegli wskazali, iż J. H. z uwagi na wystąpienie u niego przewlekłej niewydolności nerek doznał 20% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Nie ulega wątpliwości, iż doszło u niego do niewydolności nerek, jednakże nie doprowadziło to do znaczącego uszczerbku na zdrowiu. Hospitalizacja J. H. tak z powodu niewydolności nerek, jak i powikłań po leczeniu methotrexatem, trwała zaledwie 19 dni, podczas których skutki zastosowania methotrexatu zniwelowano, doprowadzając pacjenta do całkowicie normalnego stanu. Istotne jest również przy ocenie wysokości zadośćuczynienia, iż występująca u powoda przewlekła niewydolność nerek nie miała uchwytnego, negatywnego wpływu na przebieg choroby nowotworowej i możliwość jej leczenia, a na taki związek wskazywała strona powodowa. Sąd wskazał, że jak podali biegli, w okolicznościach przypadku J. H. nie rozważano stosowania chemioterapii, ani innego intensywnego, farmakologicznego leczenia onkologicznego i w związku z tym upośledzona funkcja nerek nie powodowała konieczności modyfikacji sposobu leczenia. Choroba nowotworowa została wykryta u powoda w późnym stadium, a więc leczenie ograniczone było praktycznie tylko do leczenia paliatywnego. Nie można jednak w żaden sposób wiązać sposobu leczenia u powoda choroby nowotworowej z niewydolnością nerek spowodowaną działaniem pozwanego, a tym samym okoliczność ta nie może mieć wpływu na wysokość zadośćuczynienia. Krytyczne załamanie stanu zdrowia J. H., jakie wystąpiło po leczeniu M. w codziennych i zbyt wysokich dawkach, nie miało jednak długotrwałego charakteru, bowiem na skutek zastosowania intensywnego leczenia na Oddziale Chorób Wewnętrznych w Szpitalu z Z. doszło do normalizacji stanu zdrowia pacjenta. Strona powodowa nie zaprezentowała okoliczności, które uzasadniałby przyznanie zadośćuczynienia w kwocie wyższej niż zasądzona. Strona powodowa ograniczyła się jedynie do ogólnego wskazania, iż rozstrój zdrowia wywołał u powoda ból i cierpienie, bez wskazania chociażby na to jakie skutki miało to dla sfery psychicznej powoda. Powyższe okoliczności nie mogą pozostać bez znaczenia dla wysokości zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz następców prawnych powoda. Dlatego też Sad oddalił powództwo w pozostałym zakresie. O odsetkach od zasądzonego na rzecz powodów roszczenia Sąd orzekł na podstawie art. 481 i art. 455 k.c., Sąd zwrócił uwagę, że przypadkach zadośćuczynienia termin wymagalności roszczenia jest przedmiotem kontrowersji w judykaturze i doktrynie prawa cywilnego. Zdaniem Sądu w realiach sprawy przyjąć należy jednak, że zadośćuczynienie za krzywdę zobowiązany powinien zapłacić niezwłocznie po wezwaniu przez uprawnionego. Strona powodowa wezwała pozwanego bezpośrednio do zapłaty dochodzonej kwoty w dniu 6 grudnia 2013 r. (potwierdzenie wpłynięcia pisma przez pozwanego ubezpieczyciela) wcześniej wzywając do zapłaty pozwanego T. Z.. W pozwie strona powodowa podała, iż liczy odsetki od dnia następnego po upływie 30 dniowego terminu do zapłaty tj. od 6 stycznia 2014 r. Mimo, iż powództwo zostało oddalone wobec pozwanego ubezpieczyciela zasadne jest zasądzenie odsetek od wskazanego terminu, a więc zgodnie z żądaniem powoda. Wezwanie do zapłaty wobec T. Z. zostało skierowane co prawda wcześniej jednakże zasądzenie odsetek od wcześniejszego terminu niż wskazany w pozwie byłoby orzekaniem ponad żądanie. Prezentując ocenę dowodów Sąd wskazał, że oparł się na opinii biegłych – po jej uzupełnieniu – która to opinia jest w pełni przekonująca. Sąd stwierdził, że uzyskał wyczerpującą odpowiedź na postawione biegłym Instytutu Naukowego pytania w zasadzie już na etapie opinii głównej. Sporządzone w związku z zarzutami obu stron opinie uzupełniające prowadziły do coraz bardziej szczegółowego zgłębiania materii niniejszej sprawy, wyjaśniając Sądowi przyczyny, dla których zarzuty są nietrafne. Wydana w niniejszej sprawie opinia jest jasna i zawiera jednoznaczne, konkretne odpowiedzi na pytania postawione przez Sąd. W niniejszej sprawie, w postanowieniu o dopuszczeniu dowodu z opinii Instytutu szczegółowo została opisana teza dowodowa. Biegłym postawiono szereg pytań, na które w całości i wyczerpująco udzielili odpowiedział w swojej opinii. Odpowiedzi biegłych są jednoznaczne. Niemniej obie strony zgłosiły zastrzeżenia do opinii. Strona powodowa zarzuciła, iż wnioski biegłych odnośnie związku niewydolności nerek z leczeniem choroby nowotworowej nie dają odpowiedzi na kluczowe pytania w niniejszej sprawie. Powodowie podnieśli, iż biegli odnosili się do stanu hipotetycznego, a nie faktycznego i przebiegu leczenia J. H.. Zdaniem Sądu biegli uzupełniając opinię wyczerpująco wyjaśnili tę kwestię wskazując, iż występująca u powoda przewlekła niewydolność nerek nie miała uchwytnego, negatywnego wpływu na przebieg choroby nowotworowej i możliwość jej leczenia. Odnosząc się do stanowiska pozwanego wskazano, że pozwany T. Z. podniósł, iż nie można zgodzić się z ustaleniem, że wystąpienie przewlekłej wydolności nerek było przez niego zawinione skoro przez cztery lata utrzymywał on J. H. w dobrym stanie zdrowia. Zarzuty pozwanego Sąd uznał za niezasadne, skoro biegli wyraźnie wskazali, że w okresie od czerwca 2011 r. do listopada 2012 r. pozwany lekarz nie zlecił pacjentowi jakiegokolwiek badania diagnostycznego, co w praktyce nie pozwoliło na zaobserwowanie u powoda pogorszenia funkcji nerek. Już chociażby z tego powodu zachowanie pozwanego było nieprawidłowe- stan zdrowia J. H. mógł, w związku z brakiem badań laboratoryjnych, tylko wydawać się dobry i to stanowi istotę zawinienia pozwanego. Ponadto biegli wskazali, iż pozwany T. Z. błędnie zalecił przyjmowanie methotrexatu w codziennych dawkach przez cały tydzień, zatem leczenie tą substancją w dniach od 28 listopada 2012 r. do 4 grudnia 2012 r. było prowadzone w dawkach znacznie przekraczających dopuszczalne dawkowanie leku w leczeniu łuszczycy. Biegli zwrócili uwagę na to, iż J. H. przyjął w tym czasie 70 – 100 mg tego leku, a powinien przyjąć co najwyżej 30 mg, przy czym początkowo bezpieczniejsza byłaby dawka mniejsza. Trudno więc uznać zarzuty pozwanego za skuteczne, skoro opinia biegłych wydających opinię w ramach Instytut jest spójna, a biegli udzielili zdecydowanych i jasnych odpowiedzi. W tej sytuacji Sąd ocenił opinię biegłych z Instytutu - Zakładu Medycyny Sądowej B. i Ż. jako wartościową dla czynienia ustaleń w niniejszej sprawie. Biegli sporządzający opinię niewątpliwie są doświadczonymi lekarzami, dysponującymi wiedzą w zakresie odpowiednim do udzielenia prawidłowych odpowiedzi na postawione im przez Sąd pytania. Sąd nie ma przy tym zastrzeżeń co do sposobu sformułowania odpowiedzi tak w opinii głównej, jak i uzupełniających, gdyż wyczerpują one przedstawionych biegłym zagadnienia leżące w obszarze zainteresowania Sądu. Reasumując, Sąd uznaje opinie sporządzone przez wskazanych biegłych z Instytutu za w pełni przekonujące. Sąd za podstawę ustaleń faktycznych przyjął dowody z opinii biegłego, dowody z zawnioskowanych przez strony dokumentów, oraz zeznań stron: I. H. oraz T. Z.. Sąd jako wiarygodne ocenia dowody ze zgromadzonych w sprawie dokumentów szczegółowo wymienionych przy stanie faktycznym. Strony nie kwestionowały treści tych dowodów, które w zdecydowanej większości są dokumentacją medyczną wytworzoną w toku procesu leczenia powoda. Zeznania stron, co do zasady, Sąd uznał za wiarygodne. Zeznania stron pozwoliły Sądowi na odtworzenie procesu leczenia. Sąd wyjaśnił, że pominął wniosek strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka R. M. odwołując się do art. 207 § 6 k.p.c. i wskazując, że wniosek o przeprowadzenie dowodu został zgłoszony dopiero na rozprawie w dniu 16 listopada 2016 r. W ocenie Sądu powyższy dowód nie miałby istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nadto dopuszczenie tego dowodu spowodowałoby zwłokę w rozpoznaniu sprawy. Przy czym nie występują w niniejszej sprawie żadne wyjątkowe okoliczności uzasadniające dopuszczenie spóźnionych wniosków dowodowych. W konsekwencji należało pominąć zgłoszone zgłoszony dowód z przesłuchania świadka. O kosztach Sąd orzekł mając na uwadze przepis art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 102 k.p.c.. Zgodnie z art 98 § 1 k.p.c., strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Natomiast wedle art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Powodowie wygrali niniejsza sprawę w 50% jednakże biorąc pod uwagę kompensacyjny charakter zadośćuczynienia i fakt, iż roszczenie co do zasady było zasadne Sąd uznał, iż obciążanie powódki kosztami procesu jest niecelowe gdyż powyższy cel tegoż świadczenia nie zostałby spełniony. Wobec tego Sąd odstąpił od obciążania powódki kosztami procesu należnymi pozwanemu ze względu na zasady słuszności, jak również odstąpił od ściągania z zasądzonego roszczenia kosztów procesu należnych Skarbowi Państwa. Apelację od tego wyroku wnieśli powodowie i pozwany T. Z.. Powodowie zaskarżyli wyrok w części oddalającej powództwo w stosunku do pozwanego T. Z. i ubezpieczyciela. Wyrokowi zarzucono naruszenie następujących norm prawa materialnego: - art. 445 § 1 i 3 k.c. poprzez zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie nieadekwatnej do: doznanej krzywdy, uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznał poszkodowany, rozmiaru cierpień i czasu ich trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała, wskazań biegłych, że "wyłącznie zastosowanie intensywnego i wielokierunkowego leczenia, jakie wdrożono w Oddziale Chorób Wewnętrznych Szpitala (...) w S., uchroniło J. H. przed śmiercią", - art. 822 § 1, 2 i 4 k.c. poprzez oddalenie powództwa wobec pozwanego zakładu ubezpieczeń w sytuacji, kiedy decyzje kluczowe dla zdrowia powoda lekarz podejmował w okresie objętym ochroną ubezpieczeniową pozwanego i w okresie tym nastąpiło radykalne pogorszenie stanu zdrowia zmarłego powoda J. H. (4-7 grudnia 2013 r.), Nadto zarzucono naruszenie przepisów prawa procesowego: - art. 232 k.p.c. poprzez oddalenie powództwa w stosunku do pozwanego zakładu ubezpieczeń, który w procesie nie wykazał się inicjatywą dowodową, nie wykazał okoliczności wyłączających jego odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez lekarza posiadającego polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej i nie wskazał na inny podmiot odpowiedzialny chociażby przez dopozwanie innego zakładu ubezpieczeń; - art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyjęcie, że błędy pozwanego lekarza nie powstały w okresie objętym ochroną ubezpieczeniową i istnieją okoliczności wyłączające odpowiedzialność gwarancyjną pozwanego zakładu ubezpieczeń, a także zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie nieadekwatnej do doznanej krzywdy, uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznał poszkodowany, rozmiaru cierpień i czasu ich trwania; - art. 98 § 1 i 3 k.p.c. - poprzez oddalenie wniosku powodów o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w sytuacji, kiedy roszczenia powodów co do zasady były słuszne, a wysokość roszczenia zależała od ustaleń i oceny Sądu; Wreszcie zarzucono błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że leczenie zmarłego powoda J. H. w okresie od 10. 10. 2012 r. do 07. 12. 2012 r. nie miało wpływu na pogorszenie stanu zdrowia (powstanie szkody), a odpowiedzialność gwarancyjna pozwanego zakładu ubezpieczeń została wyłączona. W oparciu o przedstawione zarzuty wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i uwzględnienie powództwa w całości, tj. zasądzenie od pozwanych Towarzystwa (...) S.A. w W. i T. Z. na rzecz każdego z powodów kwoty po 50 000 zł (pięćdziesiąt tysięcy złotych) wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 6 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty z zastrzeżeniem, iż zapłata tej kwoty przez jednego z pozwanych zwalnia od jej uiszczenia drugiego, W uzasadnieniu zaakcentowano to, że skutki niewłaściwego leczenia zmarłego poprzednika prawnego skarżących ujawniły się w okresie objętym ochrona ubezpieczeniową. Na tej podstawie uznano, że Sąd błędnie przyjął, iż okres leczenia w czasie od zawarcia przez pozwanych umowy ubezpieczenia nie miał znaczenia dla oceny roszczenia o zadośćuczynienie i nie generował odpowiedzialności ubezpieczyciela. Ponowiono twierdzenia co do istoty błędu medycznego pozwanego lekarza wskazując na brak prawidłowej informacji pacjenta o skutkach zażywania ordynowanych leków i przedstawiono wywód mający uzasadniać twierdzenia o rażąco zaniżonym wymiarze orzeczonego zadośćuczynienia z uwagi na stwierdzony przez biegłych uszczerbek na zdrowiu. Pozwany T. Z. wniósł apelację od wyroku w części uwzględniającej powództwo żądając zmiany rozstrzygnięcia i oddalenia powództwa w całości i zarzucając nietrafne przyjęcie, iż :
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.