Marginalnie należy zauważyć, że użyteczność tej konstrukcji na gruncie niniejszego postępowania była wątpliwa, skoro kwalifikacja postanowienia jako niedozwolonego już czyniłaby zadość interesowi powoda, zaś brak tej kwalifikacji czyniłby jednocześnie bezzasadnym oparcie żądania o treść art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. Uwaga ta ma znaczenie uboczne przede wszystkim jednak dlatego, że sformułowany wyżej pogląd jest nietrafny na gruncie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Ustawa ta wprowadza pojęcie praktyki i definiuje je jako określone działania, zaniechania, sposoby postępowania oraz inne sposoby komunikacji z konsumentem związane z promocją lub nabyciem produktu. Chodzi o regulację całego spektrum działań faktycznych przedsiębiorców, które mają wpływ na zachowanie rynkowe konsumenta przed zawarciem umowy, w trakcie jej zawierania lub wykonywania. Regulacja ta nie dotyczy natomiast stosowania określonych rozwiązań umownych, nie ingeruje w relacje przedsiębiorca – konsument w płaszczyźnie samej treści zawartej umowy i skutków niekorzystnego dla konsumenta jej ukształtowania przez przedsiębiorcę. Reżimy ochrony przed stosowaniem nieuczciwych praktyk konsumenckich oraz ochrony w razie stosowania niedozwolonych postanowień umownych mają charakter rozłączny, wzajemnie się uzupełniają. Na gruncie treści stosunku prawnego właściwy jest ten ostatni, podczas gdy ten pierwszy chroni swobodę kształtowania decyzji konsumenta, co do angażowania się w dany stosunek prawny. Uwagi te pozwalają na konstatację natury ogólniejszej: kształtowanie treści stosunku prawnego przy użyciu niedozwolonych postanowień umownych nie stanowi, co do zasady, niedozwolonej praktyki rynkowej w rozumieniu art. 2 pkt 4 i art. 3 u.p.n.p.r. Z powyższych rozważań wynika, że zachowanie kwalifikowane przez powoda jako nieuczciwa praktyka rynkowa, a polegające na stosowaniu we wzorcu umowy postanowień noszących znamiona niedozwolonych postanowień umownych, nie mogło takiej praktyki stanowić. Powód nie wskazał innego zachowania pozwanego, które podlegałoby ocenie z punktu widzenia stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych. Brak takiego wskazania czyni niedopuszczalnym, ze względu na treść art. 321 § 1 k.p.c., rozważania, co do zaistnienia takiego czynu w innym działaniu pozwanego, z którego powód nie wywodził żadnych roszczeń (por. art. 13 i 14 u.p.n.p.r.). Rozważana podstawa prawna nie miała zatem w sprawie zastosowania. Należało przejść do oceny treści umowy pod względem niedozwolonego charakteru postanowień dotyczących opłaty od wykupu. Na wstępie należy zauważyć, że treść stosunku prawnego ukształtowanego pomiędzy stronami pierwotnie treścią OWU została zmodyfikowana aneksem zawartym w dniu 18 maja 2016 r., na mocy którego, w wykonaniu zobowiązania nałożonego na pozwanego decyzją Prezesa UOKiK, strony ustaliły, że do określonego w Ogólnych Warunkach Umowy mechanizmu obliczenia opłaty od wykupu wprowadzony zostanie element określający maksymalną wartość tej opłaty. W sprawie wartość ta wynosiła 5% wartości składek, które miały zostać zapłacone przez powoda zgodnie z umową przez 10 lat obowiązywania umowy. Wartość tych składek wyniosłaby 48.000 zł, konsekwentnie pozwany naliczył opłatę w wysokości 2.400 zł. Tak ukształtowany stosunek prawny podlegał ocenie ze względu na stosowanie przez pozwanego niedozwolonych klauzul umownych. Znamiennym jest, że pozwany w odniesieniu do tego aneksu nie powoływał się na okoliczność indywidualnego uzgodnienia treści umowy odzwierciedlonego w tym dokumencie. Okoliczności podpisania aneksu nie zostały wyjaśnione, wiadomo natomiast, że zaproponowanie jego zawarcia było jednym ze zobowiązań nałożonych przez Prezesa UOKiK decyzją z dnia 23 grudnia 2015 r. W istocie aneks wprowadził do treści OWU wyżej wspomnianą modyfikację, pozostawiając w mocy resztę jego postanowień dotyczących mechanizmu naliczenia opłaty od wykupu. Propozycja zawarcia aneksu o treści w gruncie rzeczy niezależnej od stron, nie może być sama w sobie utożsamiana z zawarciem porozumienia na indywidualnie uzgodnionych warunkach. Chcąc wykazać przesłankę indywidualnego uzgodnienia owego porozumienia pozwany powinien był przedstawić dalej idące dowody, niż ten wskazujący na sam fakt zawarcia takiego porozumienia. Skoro dowody takie nie zostały przedstawione, brak było przesłanek do uznania, że treść umowy ukształtowana zawartym aneksem uchyla się spod kontroli z zakresu niedozwolonych postanowień umownych, ze względu na ich indywidualne uzgodnienie. Wbrew twierdzeniom pozwanego, postanowienia dotyczące opłaty za całkowity wykup polisy nie określały głównych świadczeń stron, w związku z czym mogą być one rozpoznawane pod kątem abuzywności. W doktrynie wskazuje się, że pojęcie „główne świadczenia stron" należy interpretować ściśle, w nawiązaniu do pojęcia elementów umowy przedmiotowo istotnych ( essentialia negotii). W przedmiotowej sprawie do głównych świadczeń stron należało spełnienie przez ubezpieczyciela danego świadczenia w przypadku zajścia określonego w umowie wypadku, a także opłacanie składki ubezpieczeniowej przez powoda. Tylko postanowienia bezpośrednio regulujące wskazane kwestie można zatem zaliczyć do postanowień określających główne świadczenia stron. W niniejszym przypadku w oparciu o art. 805 § 1 i § 2 pkt 2 k.c. w zw. z art. 829 § 1 pkt 1 k.c. oraz treść umowy ubezpieczenia, świadczeniem głównym ze strony powoda jest zapłata składki ubezpieczeniowej, zaś świadczeniem głównym strony pozwanej – wypłata określonych sum pieniężnych w razie śmierci ubezpieczonego w okresie ubezpieczenia lub dożycia przez ubezpieczonego określonego wieku. Stanowią o tym kolejne postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia kształtujących prawa i obowiązki stron na tle zawartej przez powoda z pozwanym umowy. Już sam Artykuł I wskazuje, iż pozwany na podstawie zawartej umowy zobowiązuje się wypłacić Świadczenie w przypadku zajścia w życiu Ubezpieczonego zdarzenia przewidzianego w Umowie, a Ubezpieczający zobowiązuje się terminowo opłacać składki. Artykuł III precyzuje, że przedmiotem ubezpieczenia jest życie Ubezpieczonego (ust. 1). Zakres ubezpieczenia obejmuje śmierć Ubezpieczonego w okresie udzielania ochrony ubezpieczeniowej (ust. 2). Odpowiedzialność Towarzystwa polega na wypłacie Uposażonemu Świadczenia w wysokości S. ubezpieczenia. Ponadto Towarzystwo wypłaci wartość dodatkową, o ile ona istnieje (ust. 3). Z kolei w myśl artykułu XV, w przypadku śmierci Ubezpieczonego w okresie udzielania ochrony ubezpieczeniowej, Towarzystwo wypłaci Uposażonemu świadczenie w wysokości sumy ubezpieczenia, powiększonej o wartość dodatkową (ust. 1). Właśnie te postanowienia, w ocenie Sądu, określają główne świadczenia pozwanego. Pozostałe zaś kwestie, w tym określające skutki wykupu polisy przed upływem 10 lat od daty zawarcia umowy, nie stanowią świadczeń głównych w rozumieniu powołanych powyżej przepisów, a co za tym idzie - mogą być oceniane w kontekście art.
Ze względu na wyżej przedstawione rozumienie pojęcia głównego świadczenia stron oraz powołane zapisy wzorca umownego nie może zostać uznane za trafne odwołanie się przez pozwanego do treści art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 950 ze zm.) jako przepisu określającego główne świadczenia stron umowy ubezpieczenia. Przepis ten określa w konieczne elementy treści umowy ubezpieczenia w sensie technicznym, wskazuje, jakie elementy stosunku prawnego strony obowiązane są uregulować. Wymóg ten nie jest jednak jednoznaczny z określeniem głównego świadczenia stron, stanowiącego materialną treść zobowiązania. Z powołanego przez pozwanego punktu 2) ustępu 4 tego przepisu nie wynika bynajmniej, by strony obowiązane były przewidzieć w umowie, że w razie jej wypowiedzenia w określonym terminie ubezpieczony powinien uiścić ubezpieczycielowi opłatę od wykupu. Przepis ten nakazuje określić zasady ustalania wartości wykupu, nie nakłada zaś obowiązku potrącenia z niej opłaty od wykupu. Także i z tej przyczyny argumentacja pozwanego o opłacie od wykupu jako głównym świadczeniu ze strony powoda okazała się nietrafna. Ponadto w ocenie Sądu argumentacja pozwanego w tym względzie oparta jest o fałszywą przesłankę. Zarzut abuzywności nie dotyczy bowiem świadczenia ubezpieczyciela w postaci wypłaty wartości wykupu (a do tego rodzaju świadczenia odwołuje się pozwany uzasadniając jego esencjonalny dla umowy ubezpieczenia charakter) ale świadczenia ubezpieczonego (tyle, że potrącanego z wypłaty wartości wykupu) w postaci opłaty od wykupu pobieranej właśnie przed całkowitą wypłatą wartości wykupu. Świadczenie zaś w postaci opłaty od wykupu nie może stanowić głównego świadczenia stron umowy ubezpieczenia, skoro nie jest niezbędnym dla wypłaty wartości wykupu a jedynie postanowieniem przewidzianym na wypadek przedwczesnego jej rozwiązania, potrącanym przy okazji tej wypłaty. Sąd podziela tym samym zbieżny pogląd wyrażony w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 roku, sygn. VI ACa 87/12 i z dnia 6 września 2012 roku, sygn. VI ACa 458/12, gdzie również stwierdzono, iż opłaty (zwane likwidacyjnymi) nie stanowią głównego świadczenia stron umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Nie jest ponadto trafnym odwołanie się przez pozwanego do treści preambuły dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r. L 95, s. 29 – dalej „dyrektywa 93/13”). Przepisy dyrektywy nie wyłączają spod jej reżimu umów ubezpieczenia zawieranych przez ubezpieczycieli z konsumentami. Nie czyni tego również kodeks cywilny ani żadne przepisy polskiego prawa. Przypomnieć należy, że przepisy krajowe udzielające w szerszym zakresie ochrony konsumentom, a włączenie w reżim regulacji ochrony konsumenta w prawie polskim umów ubezpieczenia przy założeniu ich wyłączenia z zakresu regulacji dyrektywy do takiego rozszerzenia prowadziłoby, nie mogą być uznane za sprzeczne z dyrektywą 93/13. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 czerwca 2010 r. (C-484/08, sprawa C. de A. y M. de P. M. przeciwko A. de U. de S. B. (A.)) stwierdzono: artykuł 2 WE, art. 3 ust. 1 lit. g) WE i art. 4 ust. 1 WE nie stoją na przeszkodzie takiej wykładni art. 4 ust. 2 i art. 8 dyrektywy 93/13, zgodnie z którą państwa członkowskie mogą przyjąć uregulowanie krajowe zezwalające na kontrolę sądową nieuczciwego charakteru warunków umowy dotyczących określenia głównego przedmiotu umowy lub relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczanych w zamian towarów lub usług, nawet jeżeli warunki te są wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Wobec braku ograniczeń w tym względzie ustanowionych przez prawo polskie postanowienia dotyczące opłaty od wykupu podlegały ocenie pod względem ich niedozwolonego charakteru. Do rozstrzygnięcia pozostała zatem ocena, czy kwestionowane przez powoda postanowienia umowne kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, albowiem jedynie w takim wypadku można mówić, iż dane postanowienie nie jest dla powoda wiążące. Klarowność wywodu wymaga przywołania płaszczyzn tej oceny. Powód wskazywał na następujące uchybienia dobrym obyczajom, związane z omawianymi postanowieniami: brak należytej informacji o treści stosunku prawnego, utrudnienie poprzez jej wprowadzenie wykonanie uprawnień wynikających z art. 830 k.c., ryczałtowe określenie wartości opłaty i nadmierną jej wysokość. W ocenie Sądu twierdzenia co do nieczytelności wzorca w zakresie opłat od wykupu takie są bezzasadne, a argumentacja przytoczona na ich poparcie w istocie nie znajduje odzwierciedlenia w materiale dowodowym sprawy. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że już przed zawarciem umowy powód posiadał wiedzę na temat wszystkich postanowień zawartych w OWU, w tym tych o spornych opłatach likwidacyjnych, co potwierdził we wniosku o zawarcie przedmiotowej umowy, podpisując oświadczenie o zapoznaniu się z treścią OWU i załączników. W ocenie Sądu, pozwana nie ukrywała ryzyka związanego z umową ubezpieczenia, umieszczając informację o wysokości świadczenia wykupu wartości polisy w formie tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do OWU, dodatkowo, pozwana na bieżąco informowała powoda o wysokości wartości wykupu (k. 71), powód mógł więc bez trudu obliczyć opłatę od wykupu, która stanowiła różnicę między wartością jednostek i wartości wykupu. Argumenty powoda o niezrozumiałej treści OWU, już tylko z tego powodu uznać należy więc za chybione. Generalnie natomiast należy zauważyć, że zarzut powyższy podlega ocenie przez pryzmat wzorca konsumenta świadomego, tj. zorientowanego co do rodzaju stosunku prawnego, który nawiązuje. Ryzyko zaangażowania środków pieniężnych w celu osiągnięcia zysku z kapitału wymusza modyfikację wzorca konsumenta świadomego w kierunku istnienia u niego pewnego poziomu wiedzy związanej z funkcjonowaniem tego rynku, ryzykami na nim pojawiającymi się, podstawowymi obowiązkami związanymi z angażowaniem własnego kapitału – słowem przyjmować należy, że decyzja o zaangażowaniu kapitału jest przemyślana. Taki wzorzec zakłada z kolei dysponowanie przez konsumenta zdolnościami intelektualnymi, wiedzą pozwalającą na rozpoznanie treści składających się na umowę. W ocenie Sądu, jeżeli osoba dorosła - jaką jest niewątpliwie powód - angażuje się w umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, przewiduje możliwość zysków i ryzyko strat związanych z inwestowaniem swoich środków pieniężnych w dane fundusze i powierza lokowanie swoich środków na wskazane przez siebie fundusze, to należy stosować do niej wzorzec konsumenta należycie poinformowanego o zakresie takiego ubezpieczenia, świadomego swej decyzji i ryzyka z nią związanego. Należy również przyjmować, iż ma ona obycie i odpowiednie właściwości intelektualne, pozwalające jej co do zasady na zrozumienie treści umowy ubezpieczenia, do której dobrowolnie przystępuje. Sąd w składzie rozpoznającym sprawę niniejszą stoi na stanowisku, że przepisy o niedozwolonych klauzulach umownych nie zwalniają konsumentów z konieczności zachowania ostrożności przy zawieraniu umów i nie powinny być gwarantem interesów konsumentów naiwnych i lekkomyślnych. Brak wiedzy m.in. w zakresie instrumentów finansowych i mechanizmu działania umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi oraz ryzykiem związanym z każdą konkretną tego typu umową, w żaden sposób nie zwalnia konsumenta od obowiązku doinformowania się w tychże kwestiach. Kwestionowane przez powoda postanowienie umowne jest sformułowane w sposób na tyle klarowny i jednoznaczny, że nie sposób podzielić twierdzenia powoda o niezrozumiałości postanowienia określającego wartość opłaty od wykupu, co z kolei przekłada się na odmówienie powodowi przez Sąd ochrony przewidzianej w art.
k.c., z tej przyczyny. W ocenie Sądu racjonalny konsument, przy zawieraniu umowy powinien co do zasady przejawiać zainteresowanie co do „opłacalności” danej umowy, a także zadać sobie pytanie, co będzie w sytuacji, w której zrezygnuje z dalszego ubezpieczenia - przed terminem zakończenia ochrony ubezpieczeniowej i rozwiązania umowy. W sytuacji, gdy takie pytanie spowoduje u niego jakiekolwiek wątpliwości, bądź ewentualnie wywoła niepewność co do skutków przedwczesnego rozwiązania stosunku prawnego umowy ubezpieczenia, w ostateczności zostałby niewątpliwie odesłany przez doradcę finansowego do tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do OWU, gdzie w sposób jasny i zrozumiały wyjaśnione jest, jaką wartość świadczenia konsument otrzymałby w danym okresie rezygnacji przezeń z kontynuowania umowy. Wskazać bowiem należy, iż sam konsument angażujący swoje środki finansowe w taką umowę winien zadawać sobie pytanie, bez względu na fakt, czy ktoś go o tym informuje czy nie, czy będzie ponosił przez pewien czas ciężar rozwiązania tejże umowy. Winien on wykazać chociażby najmniejszą inicjatywę związaną ze swoimi wątpliwościami, mając na względzie swój interes majątkowy. Nawet gdyby okazało się, że kwestionowane w toku procesu postanowienia nie były przejrzyste i zrozumiałe dla powoda, nie należy zapominać, iż zgodnie z art. VI ust. 1 OWU, powód jako konsument posiadał prawo do odstąpienia od umowy ubezpieczenia na życie w terminie 30 dni, licząc od daty doręczenia mu umowy, w sposób przewidziany w w/w postanowieniu OWU. W tym okresie powód mógł zasięgnąć informacji zaufanej osoby kompetentnej w przedmiocie podobnych umów. Jeżeli zatem ubezpieczony powód nie dochował powyższej staranności przy zawieraniu umowy, to w ocenie Sądu nie może kierować zarzutów w tym względzie do pozwanej. Wreszcie nie sposób pominąć tej okoliczności, że powód w istocie złożył dwa oświadczenia woli, co do związania postanowienia określającymi istnienie i wartość opłaty od wykupu. Pierwsze w chwili składania wniosku o zawarcie umowy, drugie zaś w momencie podpisywania aneksu do umowy ubezpieczenia, już po złożeniu wniosku o dokonanie wypłaty, po trzech latach jej obowiązywania. Długość trwania okresu ubezpieczenia, moment składania oświadczenia zawartego w aneksie, jego powiązanie z wcześniej dokonaną czynnością wnioskowania o dokonanie całkowitej wartości wykupu czyni nieprawdopodobnym twierdzenie o braku wiedzy o funkcji, celu i wartości opłaty od wykupu. Omawiany zarzut okazał się zatem bezpodstawny. Rozważenie pozostałych trzech kwestii wpływających na kwalifikację opłaty za wykup jako rażąco naruszającej interesy konsumenta poprzez ukształtowanie jego obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, nie może zostać przeprowadzone bez analizy skutków decyzji z dnia 23 grudnia 2015 r. Prezesa UOKiK. Przypomnieć należy, że ostateczny kształt treści stosunku prawnego będący przedmiotem oceny w sprawie był rezultatem interwencji Prezesa podjętej w celu ochrony zbiorowych interesów konsumentów. Można zatem argumentować, że podporządkowanie się tej decyzji przez pozwanego, co niewątpliwie w relacji indywidualnej z powodem w zakresie modyfikacji wartości opłaty nastąpiło, usuwało możliwość dalszej kontroli dopuszczalności tak zmodyfikowanego postanowienia przez sąd powszechny w ramach kontroli indywidualnej, przynajmniej w zakresie tych aspektów postanowienia umownego, które ze względu na swą naturę mogły być przedmiotem kontroli w postępowaniu o charakterze generalnym. Do tych ostatnich należy niewątpliwie sama treść analizowanego wzorca umownego, która w relacjach indywidualnych pozostaje tożsama z ocenianą przez Prezesa. Stosownie do tej argumentacji decyzja organu prowadziłaby do wyważenia interesów przedsiębiorcy i konsumenta, w taki sposób, że zmodyfikowana w stosunku z konkretnym konsumentem klauzula, w postaci określonej w decyzji nadzorczej Prezesa UOKiK nie mogłaby się spotkać z zarzutem stosowania w stosunku do konsumenta postanowienia stanowiącego niedozwoloną klauzulę umowną. Sprawa zakończona wydaniem decyzji z dnia 23 grudnia 2015 r. toczyła się na podstawie przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów z 2007 r. w brzmieniu sprzed nowelizacji wprowadzonej ustawą z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1634). Stosownie do art. 7 ustawy nowelizującej do sprawy tej nie miała zastosowania ustawa nowelizująca, poszerzająca zakres uprawnień Prezesa Urzędu o kontrolę stosowania niedozwolonych wzorców umów. W stanie prawnym stanowiącym podstawę wydania decyzji z dnia 23 grudnia 2015 r. praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może być dalsze stosowanie postanowienia, którego treść jest identyczna z treścią postanowienia, które zostało wpisane do rejestru, tylko przez tego samego przedsiębiorcę, który uczestniczył w postępowaniu zakończonym wpisem do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Z uwagi na zasady ustalania niedozwolonego charakteru postanowienia wzorca umowy nie jest możliwe traktowanie jako praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu art. 24 ust. 2 pkt 1 u.o.k.k. zachowania innego przedsiębiorcy, polegającego na stosowaniu postanowień wpisanych do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone i nakładanie kar pieniężnych z tego tytułu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2014 r., III SK 18/13). Kognicją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie była zatem objęta sprawa o uznanie postanowień wzorca za niedozwolone, co więcej istotne zastrzeżenia budziło w orzecznictwie uprawnienie Prezesa do kwalifikacji stosowania przez przedsiębiorcę zapisów analogicznych do zapisów umieszczonych w rejestrze klauzul niedozwolonych a stosowanych przez innego przedsiębiorcę, jako praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów stosowanej przez tego przedsiębiorcę (por. powołany wyżej wyrok Sądu Najwyższego). W konsekwencji zapis będący przedmiotem analizy w sprawie stał się celem kontroli ze względu na podejrzenie dopuszczenia się czynu nieuczciwej konkurencji przez pozwanego, co jasno zostało wyrażone w uzasadnieniu wymienionej decyzji. Ochrona uczciwej konkurencji nie musi być tożsama z ochroną interesów indywidualnego konsumenta. Sam fakt wydania decyzji akceptującej propozycje pozwanego nie czyni zatem niedopuszczalnej, ze względu na modyfikację jego treści zgodnie z treścią decyzji Prezesa UOKiK, kontroli treści tak zmodyfikowanego porozumienia ze względu na jego niedozwolony charakter. Konstatacja ta pozwala przejść do oceny zarzutu niedozwolonego charakteru opłaty za wykup na kanwie stosunku prawnego łączącego strony. Zarzuty powoda w tym względzie koncentrowały się, jak wskazano wyżej, na trzech cechach tego świadczenia: jego automatyzmie, ryczałtowości oraz rażącym wygórowaniu. Pierwsze dwie uwypuklone cechy opłaty związane są z zasadą jej ustanowienia. Dla oceny związania stron tym postanowieniem konieczne jest ustalenie przede wszystkim jego charakteru i roli jaką pełni w stosunku prawnym łączącym strony. Odpowiedź na powyższe zagadnienia wymaga określenia, jakie interesy ubezpieczającego zabezpiecza analizowane świadczenie. Brak świadczenia ekwiwalentnego ze strony pozwanej nie jest przeszkodą do określenia takiego interesu. Umowa ubezpieczenia nie ma charakteru wzajemnego i w takim stosunku prawnym w samym braku świadczenia ekwiwalentnego nie można upatrywać abuzywności danego postanowienia umownego (tak trafnie Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 24 kwietnia 2012 r., VI ACa 1342/11). Jak wskazuje pozwana interesem tym jest wzmocnienie długoterminowego charakteru umowy, zawierającej istotny komponent inwestycyjny poprzez skłonienie konsumenta zawierającego umowę do zaniechania wypowiadania tej umowy w okresie pierwszych 10 lat jej obowiązywania, a pośrednio ochrona interesu ekonomicznego ubezpieczyciela, który w tym okresie amortyzuje koszty poniesione na zawarcie tej umowy (wydatki). Z punktu widzenia konsumenta świadczenie to stanowi wzmocnienie jego zobowiązania do niewypowiadania umowy w określonym terminie jej obowiązywania. W razie bowiem dokonania wypowiedzenia, dopuszczalnego na gruncie umowy, jest on obowiązany zapłacić sumę pieniężną określoną poprzez proporcjonalne odniesienie do wartości rachunku ubezpieczeniowego. Przy tak określonej racji ocenianego zastrzeżenia umownego należy zanalizować dopuszczalność jego wprowadzenia do umowy na gruncie zarówno przepisów o umowie ubezpieczenia, jak i przepisów o zleceniu. Jest to istotne z punktu widzenia zarzutu powoda, co do ograniczenia prawa do wypowiedzenia umowy na życie przez konsumenta w każdym czasie (art. 830 k.c.). Stwierdzenie takiej sprzeczności prowadziłoby do nieważności badanego postanowienia, jako sprzecznego z ustawą (art. 353 1 k.c.) co wykluczałoby możliwość badania jego abuzywnego charakteru (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10). Z uwagi na okoliczności wskazane poniżej należy wykluczyć takie założenie. Decydujące znaczenie ma w tym względzie cel analizowanej umowy ubezpieczenia, jakim jest długoterminowe gromadzenie środków finansowych w celu ich reinwestowania w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. Taki cel umowy odbiega od klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie. Jest on jednak dopuszczalny na gruncie punktu
k.c.) oznacza, że pobieranie świadczeń w wykonaniu takiego niewiążącego konsumenta postanowienia nie miało umocowania w umowie. W konsekwencji bezpodstawnie potrącona kwota opłaty z tytułu wykupu polisy, winna być zwrócona według konstrukcji zwrotu nienależnego świadczenia w rozumieniu art. 410 § 1 k.c. Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Zatem termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela. W konsekwencji żądanie odsetek w przypadku bezpodstawnego wzbogacenia zasadne jest dopiero od chwili wezwania dłużnika przez wierzyciela na podstawie art. 455 k.c. do zwrotu wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2003 roku, sygn. I CKN 316/01, OSNC 2004, nr 7-8, poz. 117 i z dnia 3 lutego 2006 roku, sygn. I CSK 17/05). W niniejszej sprawie strona powodowa żądanie zapłaty zostało dostarczone pozwanemu w dniu 7 lipca 2016 r., zaś powód wyznaczył pozwanemu termin 14 dniowy na spełnienie tego świadczenia, który 21 lipca 2016 r. Począwszy od 22 lipca 2016 r. pozwany pozostawał zatem w opóźnieniu uzasadniającym zasądzenie odsetek w wysokości ustawowej za opóźnienie, stosownie do art. 481 § 1 k.c. Roszczenie powoda w tym względzie okazało się zasadne. O kosztach postępowania Sąd orzekł w oparciu o treść art. 98 k.p.c., poprzez zobowiązanie pozwanego do ich zwrotu w całości powodowi. Powód uiścił inicjując niniejsze postępowanie opłatę od pozwu w kwocie 120 zł, opłatę skarbową od dokumentu pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, natomiast na podstawie § 2 pkt. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku (Dz.U. 2015.1805) w sprawie opłat za czynności radców prawnych ustalono wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powoda, koszty te wynosiły 1.200 zł. Zatem wysokość zasądzonych kosztów procesu opiewała na łączną kwotę 1.337 zł. Mając na uwadze wszystkie przytoczone w niniejszym uzasadnieniu okoliczności faktyczne i prawne, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.