Zgodnie z tą regulacją mobbingiem ustawodawca nazywa działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu pracowników. Sąd I instancji wskazał, że jak wynika wprost z kodeksowej regulacji mobbing polega na działaniu uporczywym i długotrwałym. W wyroku z dnia 17 stycznia 2007 r. Sąd Najwyższy stwierdził, iż długotrwałość nękania pracownika musi być rozpatrywana w sposób zindywidualizowany i uwzględniać okoliczności konkretnego przypadku. W przedmiotowym stanie faktycznym, jak ustalił Sąd Rejonowy, działania pozwanego wobec powoda miały charakter długotrwały i uporczywy. Z wiarygodnych zeznań świadków oraz powoda wynika, że powód, po tym jak został przywrócony na stanowisko Zarządcy, nie otrzymał nowego zakresu obowiązków. Jednocześnie nie mógł on samodzielnie realizować zadań wynikających z poprzedniego zakresu, albowiem w rejonach wskazanych w tym dokumencie jako podlegające powodowi byli wyznaczeni już inni zastępcy. Świadkowie jasno wskazali, że poza jednym wyjątkiem, każdym rejonem powinien zajmować się tylko jeden zarządca. Wobec powyższego, następowała kolizja pomiędzy zakresami obowiązków różnych pracowników. Powód nie mógł samodzielnie podjąć decyzji, odnośnie wykonywania zadań przypisanych innym pracownikom, wobec czego zasadnie czekał, aż osoba odpowiedzialna za zorganizowanie jego pracy przekaże mu nowy, jasno i jednoznacznie sformułowany zakres obowiązków. Tymczasem powodowi od lutego 2012 r. do sierpnia 2012 r. nie został przedstawiony nowy zakres obowiązków. Zamiast tego Dyrektor A. M.
Kodeksu pracy ustawodawca zawarł możliwość dochodzenia roszczeń związanych z mobbingiem tylko w przypadku, gdy zachowania wyczerpujące znamiona mobbingu wywołały u pracownika rozstrój zdrowia (art.
k.p.), lub doprowadziły pracownika do rozwiązania umowy o pracę (art.
Z powyżej przytoczonej regulacji wynika fakt, że pracownik, aby móc dochodzić odszkodowania z tytułu stosowanego wobec niego mobbingu musi udowodnić okoliczności polegające bądź na wywołaniu u niego rozstroju zdrowia, bądź też na rozwiązaniu przez niego umowy o pracę wskutek mobbingu. Sąd I instancji dodał przy tym, że ciężar dowodu w zakresie faktów świadczących o mobbingu spoczywa na pracowniku. Odnośnie przesłanki mówiącej o wywołaniu przez zachowania mobbingowe rozstroju zdrowia u pracownika Sąd Rejonowy stwierdził, że w przedmiotowej sprawie powód nie wykazał, iż została ona spełniona. Podkreślił, że w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie za doznaną na skutek mobbingu krzywdę konieczne jest nie tylko spełnienie wszystkich przesłanek określonych w art.
Aktualizuje się ono wyłącznie w razie udowodnienia przez poszkodowanego skutku mobbingu w postaci rozstroju zdrowia, kwalifikowanego w kategoriach medycznych. Zadośćuczynienie pieniężne z tytułu mobbingu ma na celu pokrycie wszelkich aspektów powstałej szkody majątkowej np. zwrot kosztów leczenia - leków, terapii, ale także kompensatę niepoliczalnej szkody materialnej za cierpienia moralne, psychiczne, poczucie krzywdy za utratę zdrowia i ból. Pojęcie krzywdy niesie w sobie wszelkie ujemne następstwa rozstroju zdrowia w sferze cierpień fizycznych, jak i psychicznych. Nie jest w tym wypadku wystarczające wykazanie następstw w sferze psychicznej poszkodowanego, takich jak uczucie smutku, przygnębienia, żalu i innych negatywnych emocji, czy też naruszenia dobra osobistego. Przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia Sąd bierze pod uwagę stopień nasilenia cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar rozstroju zdrowia, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym. Sąd Rejonowy wskazał także, że to na pracowniku spoczywa ciężar udowodnienia faktu, iż wynikiem nękania był rozstrój zdrowia. W ocenie Sądu Rejonowego powód R. K. nie wykazał jednak, że sposób, w jaki był traktowany, doprowadził do rozstroju jego zdrowia. Z zeznań powoda i jego żony wynika, iż nie wyznaczenie mu jasnego zakresu obowiązków i brak pracy, którą miałby wykonywać, frustrowały go oraz sprawiały, że był zdenerwowany i nieprzyjemny. Powód jednak nie leczył się z tego powodu u psychologa lub psychiatry, nie zdiagnozowano u niego depresji ani innego zaburzenia psychicznego, nie doszło również do innego zakłócenia funkcjonowania organizmu powoda. Fakt, że w tym okresie był osłabiony i przechodził różne infekcje nie może zostać zakwalifikowany, jako rozstrój zdrowia, ani powiązany z działaniami mającymi charakter mobbingu. Powód na poparcie swej tezy nie przytoczył żadnych innych środków dowodowych. Wobec braku okoliczności wskazujących na to, że sytuacja w pracy powoda spowodowała u niego rozstrój zdrowia, Sąd Rejonowy uznał, że powoływanie biegłego lekarza z zakresu psychiatrii nie jest konieczne i nie znajduje uzasadnienia. W świetle powyższego Sąd I instancji uznał, że roszczenie powoda oparte na regulacji z art.
jest nieuzasadnione. Co do żądania przez powoda odszkodowania na podstawie art.
k.p., Sąd Rejonowy wskazał, że powód nie przyjął wypowiedzenia zmieniającego warunki pracy, w związku z czym umowa o pracę z pozwanym została rozwiązana w dniu 30 listopada 2012 r. Powód nie złożył oświadczenia, że przyczyną tego działania był mobbing, zaś z jego zeznań i zeznań świadków wynikało, iż istotną okolicznością mającą wpływ na jego decyzję była zmiana rejonu na znacznie oddalony od jego miejsca zamieszkania. Z treści art.
wynika wprost, że mowa jest w nim o rozwiązaniu umowy o pracę przez pracownika, a więc o jednostronnym oświadczeniu woli. Oznacza to, że będą mieć w tym przypadku zastosowanie dwa rodzaje rozwiązania umowy o pracę wskazane w art. 30 §1 k.p. – rozwiązanie tej umowy przez oświadczenie jednej ze stron (w tym wypadku pracownika) z zachowaniem okresu wypowiedzenia, a także analogiczne oświadczenie tyle, że bez zachowania okresu wypowiedzenia. Jak wynika ze świadectwa pracy powoda, stosunek pracy pomiędzy stronami ustał z dniem 30 listopada 2012 r. w wyniku rozwiązania za wypowiedzeniem przez zakład pracy zgodnie z art. 30 § 1 pkt. 2 k.p. w związku z art. 42 § 3 k.p. Przepis art.
wskazuje mobbing, jako uzasadnioną przyczynę rozwiązania przez pracownika stosunku pracy. W świetle poczynionych ustaleń faktycznych i przedstawionej powyżej argumentacji Sąd Rejonowy uznał, że w przedmiotowej sprawie zachowanie powoda nie było zachowaniem określonym w art.
k.p., albowiem powód nie rozwiązał umowy o pracę w wyniku stosowanego wobec niego mobbingu. Wobec powyższego, zdaniem Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie nie było podstawy do zasądzenia odszkodowania z tytułu art.
i powództwo w tym zakresie należało oddalić. Sąd Rejonowy zaznaczył, że brak zaistnienia niektórych przesłanek pozwalających na przyznanie powodowi zadośćuczynienia na podstawie art.
nie wyklucza możliwości zasądzenia zadośćuczynienia w oparciu o inną podstawę prawną. Zgodnie z obowiązującą w polskim prawie procesowym zasadą da mihi factum, dabo tibi ius - wynikającą z nałożenia na powoda jedynie obowiązku przytoczenia okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie - konstrukcja podstawy prawnej rozstrzygnięcia należy do sądu. Jest także oczywiste, że przepisy prawa materialnego, wskazywane przez powoda jako podłoże jego żądań, nie wiążą sądu i mogą być pominięte przy wydawaniu orzeczenia co do istoty sporu. Wobec powyższego Sąd Rejonowy pouczył strony o możliwości zmiany podstawy prawnej roszczenia związanego z zadośćuczynieniem. Sąd I instancji stwierdził, że w doktrynie prawa pracy i w orzecznictwie sądowym funkcjonuje pojęcie godności pracowniczej, utożsamianej jako poczucie własnej wartości, oparte na opinii dobrego fachowca i sumiennego pracownika oraz na uznaniu zdolności, umiejętności i wkładu pracy pracownika przez jego przełożonych. Naruszeniem tak rozumianej godności pracowniczej są zaś zachowania polegające między innymi na słownej lub czynnej zniewadze, dopuszczaniu się czynów nieobyczajnych wobec pracownika, krzywdzących ocenach jego kwalifikacji, udzielaniu nieprawdziwych opinii o pracowniku, bezzasadnym wymierzaniu mu kar dyscyplinarnych, ujawnianiu bez zgody pracownika informacji objętych ochroną danych osobowych. Stosowanie mobbingu jest kwalifikowanym naruszeniem dóbr osobistych pracownika, które podlegają ochronie prawa pracy w drodze odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych w związku z art. 300 k.p. Pracownik, który doświadczył mobbingu może zatem wystąpić również z roszczeniami wywodzonymi bezpośrednio z przepisów prawa cywilnego, czyli z klasycznymi roszczeniami cywilnoprawnymi, w szczególności o ustalenie, że ma (lub miał) miejsce mobbing, jako zdarzenie prawotwórcze, rodzące odpowiedzialność odszkodowawczą po stronie prześladowcy, o zaniechanie naruszania dóbr osobistych pracownika w związku z mobbingiem, o dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, w szczególności przez złożenie o świadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, czy też o zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę doznaną wskutek naruszenia dóbr osobistych lub o zapłatę odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. W ocenie Sądu Rejonowego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala jednoznacznie przyjąć, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda R. K. w rozumieniu kodeksu cywilnego. Sąd Rejonowy zważył, że opisane powyżej zachowania jego przełożonego A. M.
oraz art. 24 k.c. Zgodnie z 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Odpowiedzialność pracodawcy jest oparta w przypadku dochodzenia roszczenia o zadośćuczynienie z art.448 k.c. na zasadzie winy, którą to winę można w niniejszej sprawie przypisać pracodawcy. Sąd Rejonowy podkreślił, że sprawcą naruszenia dobra jest nie tylko pracownik dopuszczający się mobbingu (sprawca bezpośredni - mobber), lecz przede wszystkim pracodawca, który nie wypełnił swojego obowiązku wynikającego z
oraz art. 94 pkt. 10 k.p. w zakresie kształtowania w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego we wzajemnych stosunkach pomiędzy pracownikami oraz obowiązku szanowania dóbr osobistych pracownika. W ten sposób zostaje wypełniona niezbędna przesłanka odpowiedzialności z art. 24 k.c., tj. bezprawność działania. Odnośnie wysokości zadośćuczynienia, którego może żądać pracownik Sąd Rejonowy wskazał, że podstawowym kryterium dla ustalenia wysokości należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia jest rozmiar i intensywność doznanej krzywdy, ocenianej według miar obiektywnych oraz stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego, w tym także niewymiernych majątkowo. Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy w pkt I wyroku zasądził od pozwanego (...)sp. z o.o. w W. na rzecz powoda R. K. tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku z naruszeniem dóbr osobistych kwotę 5.200,00 zł. W ocenie Sądu Rejonowego zasądzona kwota jest adekwatna do krzywdy odniesionej przez powoda oraz stopnia negatywnych konsekwencji dla powoda wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego i znajduje uzasadnienie w nasileniu działań mobbingowych. Sąd Rejonowy na podstawie art. 100 k.p.c. zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty związane z zastępstwem procesowym biorąc pod uwagę okoliczność wygranej powoda w 52% w zakresie zadośćuczynienia w kwocie 5.200,00 zł i przegranej w 48% w zakresie odszkodowania w kwocie 4.800,00 zł. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 5 marca 2007 r. (I PZP 1/07) wskazał, że sąd w orzeczeniu kończącym w instancji sprawę z zakresu prawa pracy, w której wartość przedmiotu sporu nie przewyższa kwoty 50.000,00 zł, obciąży pozwanego pracodawcę, na zasadach określonych w art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, kosztami sądowymi, których nie miał obowiązku uiścić pracownik wnoszący powództwo lub odwołanie do sądu (art. 96 ust. 1 pkt. 4 tej ustawy), z wyłączeniem opłat od pism wymienionych w art. 35 ust. 1 zd. 1 tej ustawy. Rozstrzygnięcie o opłacie znajduje zatem oparcie w art. 13 w związku z art. 113 § 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W związku z powyższym, Sąd Rejonowy w pkt. IV wyroku nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa 5% od kwoty zasądzonej na rzecz powoda, tj. 260,00 zł. Na podstawie art. 477 2 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, zasądzając należności pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, Sąd Rejonowy z urzędu nadał wyrokowi przy jego wydaniu w pkt. I rygor natychmiastowej wykonalności w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Apelację od powyższego orzeczenia wniosła strona pozwana, zaskarżając powyższy wyrok w części, tj. w zakresie pkt. I, III, IV i V, zarzucając mu naruszenie: I. przepisów postępowania, tj. - art. 379 pkt. 4 k.p.c. w zw. z art. 47 § 1 k.p.c. polegające na rozstrzygnięciu niniejszej sprawy przez niewłaściwy skład Sądu, w przedmiocie rozpoznania roszczenia o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, podczas gdy, w I instancji Sąd rozpoznaje sprawy w składzie jednego sędziego, chyba, że przepis szczególny stanowi inaczej, co doprowadziło do wydania wyroku przez nieprawidłowy skład Sądu. Z uwagi na zmianę podstawy prawnej roszczenia na zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, Sąd powinien rozpoznawać sprawę w jednoosobowym składzie; - art. 321 k.p.c. poprzez orzeczenie przez Sąd Rejonowy, co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem pozwu, pomimo tego, że powód był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, a ponadto był wielokrotnie wzywany do sprecyzowania roszczenia i jednoznacznie wskazywał, że dochodzi jedynie zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia i odszkodowania na podstawie art. 943 § 3 i 4 k.c., co doprowadziło do bezpodstawnego zasądzenia na rzecz powoda zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 k.c.; - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że powód był mobbingowany, podczas gdy powyższe stoi w sprzeczności z zeznaniami przesłuchiwanych w sprawie świadków m.in. A. M.
na art. 448 k.c. zasadnym byłaby zmiana składu Sądu lub też wyłączenie sprawy o zadośćuczynienie za krzywdę z tytułu naruszenia dóbr osobistych do odrębnego postępowania. Skarżący wskazał także, że zasądzając na rzecz powoda zadośćuczynienie za krzywdę z tytułu naruszenia dóbr osobistych Sąd Rejonowy wyszedł ponad żądanie pozwu, albowiem powód domagał się wyłącznie zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia wywołany mobbingiem. W ocenie skarżącego, powód na żadnym etapie postępowania nie wskazywał na naruszenie swoich dóbr osobistych, nie wskazywał również czym miałaby być rzekoma krzywda. W swoich rozważaniach, Sąd I instancji pominął fakt, że dla powstania roszczeń określonych w art. 24 k.c. niezbędne jest ustalenie dobra osobistego podlegającego ochronie oraz jego naruszenia, a także bezprawności działania sprawcy, przy czym to powoda - pracownika obciąża ciężar wskazania naruszonego lub zagrożonego dobra oraz zdarzenia naruszającego to dobro, pozwanego pracodawcę zaś ciężar wykazania braku bezprawności swego zachowania. Skarżący zaznaczył także, że odpowiedzialność pracodawcy oparta jest na zasadzie ryzyka. Polega ono na tym, że odpowiada on za niewłaściwy dobór pracowników, na przykład takich, którzy dopuszczają się mobbingu w stosunku do innych współpracowników. Natomiast generalną zasadą odpowiedzialności przyjętą w kodeksie cywilnym w odniesieniu do czynów niedozwolonych jest odpowiedzialność na zasadzie winy. W ocenie skarżącego, w rozpoznawanej sprawie brak jest jednak jakichkolwiek dowodów na to, aby powód został znieważony. Jednocześnie ciężar dowodu w sprawach dotyczących mobbingu spoczywa na pracowniku, natomiast powód nie wykazał powyższych okoliczności, co winno skutkować całkowitym oddaleniem powództwa w niniejszej sprawie (apelacja k. 283-287). W odpowiedzi na apelację, pełnomocnik powoda wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego z tytułu postępowania odwoławczego według norm przepisanych (odpowiedź na apelację strony powodowej k. 393-395). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe i poczynił prawidłowe ustalenia odnośnie stanu faktycznego, a następnie w sposób prawidłowy i logiczny dokonał oceny zebranych dowodów, nie przekraczając przy tym swobodnej oceny dowodów. W konsekwencji Sąd Rejonowy wydał prawidłowy wyrok, a w uzasadnieniu tego wyroku w sposób wyczerpujący przedstawił motywy rozstrzygnięcia. Sąd II instancji w całości podziela zarówno ustalenia faktyczne, jak i rozważania prawne Sądu Rejonowego. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu apelacji, którym pozwany kwestionuje sposób wyznaczenia składu Sądu, wyrokującego w sprawie. Jeżeli uznać twierdzenia pozwanego w tym przedmiocie za złożony wniosek o stwierdzenie nieważności postępowania ze względu na sprzeczny z przepisami prawa skład Sądu orzekającego, to należy wyjaśnić, że Sąd Rejonowy, rozpoznając sprawę w I instancji orzekał w prawidłowym składzie. W istocie wątpliwości skarżącego – na co wskazuje treść apelacji - ogniskują się wokół zagadnienia związanego z dopuszczalnością dochodzenia przeciwko pozwanemu pracodawcy w jednym postępowaniu kilku roszczeń z zakresu prawa pracy. Wątpliwość ta dotyczy więc przedmiotowej kumulacji roszczeń w sytuacji, gdy do rozpoznania poszczególnych roszczeń jest właściwy, zgodnie z art. 47 § 1 i § 2 k.p.c., Sąd w różnym składzie, a więc bądź w składzie jednego sędziego, bądź w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników, a w konsekwencji, przesądzenia, czy do rozpoznania połączonych roszczeń właściwy jest Sąd w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników. Jeżeli powyższa kumulacja roszczeń byłaby niedopuszczalna, to - mając na względzie stan faktyczny sprawy, przy rozpoznawaniu której wystąpiło to zagadnienie - rozpoznanie przez Sąd w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników roszczeń powoda o odszkodowanie i zadośćuczynienie w związku z mobbingiem, do rozpoznania których, gdyby były dochodzone odrębnie, właściwy byłby Sąd w składzie jednego sędziego, stanowiłoby naruszenie przepisów o składzie Sądu. Zgodnie z art. 379 pkt. 4 k.p.c. w sytuacji, gdy skład Sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa, zachodzi nieważność postępowania, którą Sąd II instancji ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (art. 378 § 1 k.p.c.). Zagadnienie dopuszczalności przedmiotowej kumulacji roszczeń dochodzonych przez powoda od pozwanego w procesie jest uregulowane w art. 191 k.p.c. (tzw. pierwotna kumulacja roszczeń w pozwie) i w art. 193 k.p.c., (tzw. następcza kumulacja roszczeń w toku postępowania przed sądem I instancji w następstwie zmiany powództwa przez powoda). Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, które regulują postępowanie odrębne w sprawach z zakresu prawa pracy, nie zawierają szczególnej regulacji dotyczącej przedmiotowej kumulacji roszczeń w tym postępowaniu, mają więc zastosowanie przepisy ogólne. Na podstawie przepisów art. 191 i 193 k.p.c. jest dopuszczalne dochodzenie przez pracownika w jednym postępowaniu kilku roszczeń ze stosunku pracy, gdy do rozpoznania poszczególnych roszczeń jest właściwy, zgodnie z art. 47 § 1 i 2 k.p.c., Sąd w różnym składzie (bądź w składzie jednego sędziego, bądź w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników). W przepisach art. 191 i art. 193 k.p.c. nie został wymieniony różny skład Sądu, w którym są rozpoznawane poszczególne roszczenia jako okoliczność wyłączająca dopuszczalność dochodzenia tych roszczeń w jednym postępowaniu. Zgodnie bowiem z art. 191 k.p.c. powód może dochodzić jednym pozwem kilku roszczeń przeciwko temu samemu pozwanemu, jeżeli nadają się one do tego samego trybu postępowania oraz jeżeli Sąd jest właściwy ze względu na ogólną wartość roszczeń, a ponadto - gdy roszczenia są różnego rodzaju - o tyle tylko, o ile dla któregokolwiek z tych roszczeń nie jest przewidziane postępowanie odrębne ani też nie zachodzi niewłaściwość Sądu według przepisów o właściwości bez względu na wartość przedmiotu sporu. Oznacza to, że dopuszczalność kumulacji roszczeń nie zależy od żadnych związków faktycznych lub prawnych zachodzących pomiędzy tymi roszczeniami. Możliwe jest więc objęcie jednym pozwem kilku samodzielnych roszczeń, pomiędzy którymi może, ale nie musi, zachodzić łączność prawna lub faktyczna. Powszechnie przyjmuje się, że przedmiotowa kumulacja roszczeń może obejmować różne żądania, zmierzające zarówno do zasądzenia dochodzonego roszczenia, jak i ustalenia lub ukształtowania prawa lub stosunku prawnego. Ustawodawca w żadnym innym przepisie nie wyłączył także dopuszczalności kumulacji roszczeń, do których rozpatrzenia właściwy jest Sąd w składzie jednego sędziego i roszczeń, do których rozpatrzenia właściwy jest Sąd w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, ani też nie określił szczególnych warunków, na jakich może nastąpić kumulacja takich roszczeń, pozostawiając bez zmiany regulacje dotyczące przedmiotowej kumulacji roszczeń, pomimo wprowadzenia podziału roszczeń w sprawach z zakresu prawa pracy na rozpoznawane w składzie jednego sędziego i w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników. Wyłączenie lub ograniczenie kumulacji roszczeń z sprawach z zakresu prawa pracy, gdy do rozpoznania poszczególnych roszczeń właściwy jest Sąd w różnym składzie, wymagałoby dokonania przez ustawodawcę zmiany regulacji prawnej i nie jest możliwe jego wywiedzenie w drodze wykładni prawa. Tak więc dopuszczalna jest kumulacja roszczeń z zakresu prawa pracy, gdy do rozpatrzenia poszczególnych roszczeń jest właściwy zgodnie z art. 47 § 1 i 2 k.p.c. Sąd w różnym składzie, a nie zachodzą jednocześnie przesłanki wyłączające kumulację określone w przepisach art. 191 i 193 k.p.c. Rozpoznawanie spraw przez Sąd w składzie jednego sędziego i dwóch ławników stanowi wyjątek od zasady, że w I instancji Sąd rozpoznaje sprawy w składzie jednego sędziego. Jeżeli więc wśród roszczeń podlegających kumulacji znajduje się roszczenie, do rozpoznania którego jest właściwy Sąd w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników, to skład właściwy do rozpoznania skumulowanych roszczeń musi zapewniać realizację tego wyjątku. W konsekwencji Sąd w składzie jednego sędziego i dwóch ławników należy uznać za właściwy do rozpoznania wszystkich skumulowanych roszczeń. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przesądzone zostało, że w przypadku, gdy wśród roszczeń z zakresu prawa pracy dochodzonych w jednym postępowaniu (art. 191 i 193 § 1 k.p.c.) znajduje się roszczenie, do rozpoznania którego w I instancji właściwy jest Sąd w składzie jednego sędziego, jako przewodniczącego i dwóch ławników (art. 47 § 2 pkt 1 lit. a k.p.c.), Sąd w takim samym składzie właściwy jest także do rozpoznania pozostałych roszczeń (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2009 r., II PZP 14/08). Skład Sądu I instancji był zatem na każdym etapie postępowania wyznaczony prawidłowo wobec, czego zgłoszone w tym zakresie przez skarżącego zastrzeżenia, co do sposobu rozstrzygnięcia sprawy nie zasługują na uwzględnienie, co z kolei czyni zarzut naruszenia art. 379 pkt. 4 k.p.c. w zw. z art. 47 § 1 k.p.c. bezzasadnym. Nie jest przy tym trafny, zgłoszony przez skarżącego, zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 321 k.p.c. poprzez orzeczenie, co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem pozwu. Nie stanowi bowiem naruszenia zakazu orzekania ponad żądanie zastosowanie innej niż wskazana przez powoda podstawy prawnej. Stanowisko to znajduje wyraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Przykładowo można przywołać orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2009 r., (I CSK 189/09), w którym Sąd ten wskazał, że jeżeli z powołanych w pozwie okoliczności faktycznych wynika, że roszczenie jest uzasadnione w całości bądź w części, to należy go w takim zakresie uwzględnić, chociażby powód nie wskazał podstawy prawnej albo przytoczona przez niego okazała się błędna. Przyjęcie przez Sąd innej podstawy prawnej rozstrzygnięcia niż wskazana przez strony, nie tylko nie stanowi wyjścia poza granice żądania, wynikające z treści art. 321 § 1 k.p.c., ale stanowi zastosowanie niekwestionowanej w procesie cywilnym zasady „da mihi factum dabo tibi ius”. Powyższą zasadę należy rozumieć, jako powinność wydania przez Sąd orzeczenia, czyli realizowanie wymierzania sprawiedliwości, a nie jako regułę przesądzającą o wyborze właściwej kwalifikacji zdarzenia (hipotezy) w ramach ustawy. Zgodnie z tą zasadą, wynikającą z nałożenia na powoda jedynie obowiązku przytoczenia okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie (art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.) - konstrukcja podstawy prawnej rozstrzygnięcia należy do Sądu. Jest także oczywiste, że przepisy prawa materialnego, wskazywane przez powoda jako podłoże jego żądań, nie wiążą Sądu i mogą być pominięte przy wydawaniu orzeczenia, co do istoty sporu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 1997 r. I CKN 130/97). W kontekście powyższego w sytuacji kiedy powód nie wskazał podstawy prawnej, bądź wskazał ją w sposób niewłaściwy, a Sąd niewątpliwie zastosował zły przepis prawa materialnego, nie oznacza, że nie rozpoznał on istoty sprawy. Sam zresztą skarżący nie złożył zastrzeżenia w związku z pouczeniem go przez Sąd I instancji o możliwości zmiany podstawy prawnej roszczenia związanego z zadośćuczynieniem. W tym względzie apelacja nie podważyła prawidłowości rozstrzygnięcia wydanego przez Sąd I instancji w zakresie właściwego zastosowania art. 321 k.p.c. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się również naruszenia w sprawie art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 23 i 24 k.p.c. poprzez błędną i sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, prowadzącą w konsekwencji do przyjęcia, że pozwany swoim zachowaniem dopuścił się naruszenia dóbr osobistych powoda. Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, że ostatecznie powód sprecyzował swoje roszczenie, domagając się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego określonych w pozwie kwot tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia w związku z mobbingiem oraz oświadczył, że nie wnosi formalnego powództwa o ustalenie okoliczności wskazanych w pkt. 1 i 2 pozwu, jak również podtrzymuje powództwo odnośnie odszkodowania w związku z rozwiązaniem umowy o pracę. Uzasadniając swe stanowisko powód przytoczył okoliczności faktyczne uzasadniające roszczenie, a mianowicie przedstawił szczegółowy opis nagannych zachowań jego przełożonego, A. M.
W ocenie Sądu Okręgowego, podane przez powoda okoliczności faktyczne – w świetle przepisów Kodeksu cywilnego, powinny spowodować zakwalifikowanie jego roszczenia przez Sąd nie jako żądania odszkodowania (powód nie wskazywał bowiem na poniesienie szkody materialnej), ale jako żądanie zadośćuczynienia (powód wskazywał na poniesienie szkody niematerialnej w postaci krzywdy), które może być dochodzone, co nie umknęło Sądowi Rejonowemu, nie tylko na podstawie przepisu art.
k.p., ale - w okolicznościach niniejszej sprawy - również na podstawie przepisów prawa cywilnego, tj. art. 23 i 24 w związku z art. 448 k.c. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne Sądu I instancji w zakresie, który miał znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i uznał, że sposób zachowania przełożonego A. M.
k.p.), również z roszczeniami wywodzonymi bezpośrednio z przepisów prawa cywilnego, czyli z klasycznymi roszczeniami cywilnoprawnymi, w szczególności: o ustalenie, że ma (lub miał) miejsce mobbing, jako zdarzenie prawotwórcze, rodzące odpowiedzialność odszkodowawczą po stronie prześladowcy (art. 189 k.p.c.), o zaniechanie naruszania dóbr osobistych pracownika w związku z mobbingiem (art. 24 § 1 zdanie pierwsze k.c.), o dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, w szczególności przez złożenie oświadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie (art. 24 § 1 zdanie drugie k.c.), a także o zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę doznaną wskutek naruszenia dóbr osobistych lub o zapłatę odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny (art. 24 § 1 zdanie trzecie k.c. i art. 448 k.c.). Podobne stanowisko zaprezentował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 marca 2011 r., (II PK 226/10), wskazując także, że brak podstaw prawnych i uzasadnienia do zasądzenia na podstawie art.
zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę wywołaną mobbingiem, który wywołał rozstrój zdrowia u pracownika, nie wyklucza dochodzenia zadośćuczynienia za stosowanie mobbingu, który nie wywołał rozstroju zdrowia u pracownika ani za naruszenie jego dóbr osobistych, o których mowa w art. 11 1 k.p. w związku z art. 23 i 24 k.c. i art. 300 k.p., które nie wyczerpywały ustawowych cech mobbingu lub nie doprowadziły do rozstroju zdrowia u pracownika. Uwzględnienie takich roszczeń wymaga jednak bądź niebudzącego wątpliwości stwierdzenia stosowania mobbingu, będącego kwalifikowanym naruszeniem dóbr osobistych pracownika, nawet jeśli mobbing nie doprowadził do rozstroju zdrowia u pracownika, albo wykazania naruszenia konkretnych dóbr osobistych pracownika niespełniających wprawdzie cech mobbingu, które podlegają ochronie prawa pracy w drodze odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych w związku z art. 300 k.p. W tym ostatnim zakresie dotyczącym potencjalnej odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych pracownika, które nie wynikały i nie były mobbingiem, pracodawcę obciąża ciężar dowodu, że nie naruszył konkretnie wskazanych (nazwanych) dóbr osobistych pracownika, które nie wyczerpywały ustawowych znamion mobbingu lub nie prowadziły do rozstroju zdrowia u pracownika. Sąd I instancji prawidłowo zatem - z uwagi na brak rozstroju zdrowia po stronie powoda przy jednoczesnym ustaleniu wyczerpania znamion mobbingu przez zachowanie reprezentantów pracodawcy – oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 448 k.c. w zw. z art.300 k.p. i art.
oraz art.24 k.c. Zgodnie z 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego Sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, wskazać należy, że odpowiedzialność pracodawcy jest oparta w przypadku dochodzenia roszczenia o zadośćuczynienie z art. 448 k.c. na zasadzie winy, którą to winę można w niniejszej sprawie przypisać pracodawcy. Odnosząc się natomiast szczegółowo do twierdzeń podniesionych przez skarżącego w treści apelacji to wskazać należy, że w strukturze organizacyjnej pozwanego każdy administrator i zarządca nieruchomości obsługiwał bezpośrednio przydzielony mu zasób nieruchomości, tj. od kilku do kilkunastu budynków. Przed 2008 r. powód obsługiwał kilka budynków w W. i w R.. Po powołaniu powoda na stanowisko Dyrektora pozwanej do obsługi tych wspólnot mieszkaniowych zostały zatrudnione dwie osoby, tj. jedna w W., a druga w R.. Ponieważ po odwołaniu powoda z funkcji Dyrektora, żadna z zatrudnionych wtedy osób, obsługujących wskazane rejony, nie została zwolniona lub przesunięta na inne stanowisko, nie było zatem fizycznej możliwości powrotu powoda na dawne stanowisko pracy z wykonywanym wtedy zakresem obowiązków. W związku z powyższym sytuacja, w której powód funkcjonował, jako pracownik bez przydzielenia konkretnych zadań mogła wywoływać u niego poczucie braku przydatności zawodowej, bezradności, a tym samym mogła spowodować u niego zaniżoną samoocenę. Powód mógł bowiem oczekiwać jasnego określenia przez pracodawcę zakresu swoich obowiązków i uprawnień tym bardziej, że teoretycznie kierował podległymi mu administratorami. Kwestia ta nie została jednak przez pracodawcę jednoznacznie uregulowana, a podlegli powodowi teoretycznie pracownicy mieli, jako przełożonego wpisanego zastępcę Dyrektora pozwanej, a nie powoda. W wyniku działań Dyrektora A. M.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.