Sygn. akt I ACa 1790/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 maja 2017 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Hanna Nowicka de Poraj Sędziowie: SSA Sławomir Jamróg (spr.) SSA Regina Kurek Protokolant: st.sekr.sądowy Beata Zaczyk po rozpoznaniu w dniu 25 maja 2017 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa W. B. przeciwko Towarzystwu (...) S.A. w W. o zapłatę i o ustalenie na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 10 października 2016 r. sygn. akt I C 1015/15
(1)§ 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Zdaniem Sądu Okręgowego powód wykazał taki interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość. Stan zdrowia małoletniego powoda co wynika z wniosków opinii biegłych wymagać będzie dalszego leczenia, rehabilitacji a to w związku z komplikacjami pęcherza neurogennego, który może doprowadzić do niewydolności nerek. Powód z uwagi na złamanie miednicy może w przyszłości wzmagać się też ze zmianami zwyrodnieniowymi w obrębie złamanego talerza biodrowego, co będzie wymagać pogłębionej diagnostyki i specjalistycznego leczenia. Jako podstawę stosunkowego rozliczenia kosztów procesu Sąd Okręgowy powołał art. 100 k.p.c. W konsekwencji Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda częściowo zwrot kosztów zastępstwa prawnego w kwocie 5881 zł ( 68%* 8648,36 zł) według spisu kosztów i nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz SP opłatę od pozwu od zasądzonego roszczenia w kwocie 14.000 zł . Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony. Powód w swej apelacji zaskarżył orzeczenie w części oddalającej roszczenie o zapłatę skapitalizowanych odsetek na kwotę 9316rł i dalszych odsetek od tej kwoty a także w zakresie oddalenia powództwa co do odsetek za opóźnienie liczonych od kwoty 52000zł od dnia wniesienia powództwa do dnia wyrokowania a ponadto co do odsetek za opóźnienie liczonych od kwoty 228000zł od dnia 30 lipca 2015r. do dnia wyrokowania. Powód zarzucił naruszenie art. 481§1 k.c. w zw. z art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych , Ubezpieczeniowym (...) i Polskim Biurze (...) -poprzez ich błędną wykładnię skutkującą zasądzeniem odsetek ustawowych od zasądzonej kwoty tytułem zadośćuczynienia od dnia wyrokowania , podczas gdy pozwana pozostawała w opóźnieniu z zapłatą należnych świadczeń odpowiednio od dnia 29 grudnia 2011r, 16 maja 2013r. oraz 30 lipca 2015r. co było związane z rozszerzaniem żądania. Powód wniósł o zmianę wyroku w tej część i uwzględnienia żądania także co do wskazanych odsetek. Strona pozwana zaskarżyła wyrok w pkt I co do kwoty 248000zł wraz z odsetkami oraz w pkt II, IV i V w całości zarzucając:
- naruszenie art. 445§1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez uznanie , że odpowiednią kwotą zadośćuczynienia jest kwota 400000zł ponad wypłacone 8000zł , podczas gdy jest to kwota rażąco wygórowana a krzywda wymagająca takiej rekompensaty nie została wykazana. Zdaniem pozwanej taka kwota rażąco odbiega od kwot zasądzanych w tego typu sprawach. Uszczerbek na zdrowiu został określony na 95% jednak stan zdrowia powoda ulega polepszeniu. Strona pozwana podniosła, że powód chodzi do przedszkola, ma kolegów i chętnie uczestniczy w zajęciach. Na jego sytuację psychiczną wpływ ma sytuacja rodzinna. Odpowiednia kwota zadośćuczynienia to zdaniem pozwanej kwota 20000, która jeszcze powinna zostać pomniejszona o przyczynienie i wypłacone już wcześniej 8000zł.
- naruszenie prawa materialnego, a to art. 362 k.c. poprzez ustalenie, że przyczynienie powoda do zaistniałego zdarzenia ustalić należy na 30%, podczas gdy w ocenie pozwanego przyczynienie to winno wynosić co najmniej 80%. Jak ustalono w toku postępowania W. B. wtargnął bezpośrednio pod prawidłowo jadący autobus marki J. i zasadniczą przyczyną wypadku było zachowanie małoletniego W. B.. Jednocześnie biegły nie znalazł podstaw, aby przypisać jakiekolwiek przyczynienie kierującemu autobusem J. S.. Podobne ustalenia poczyniono w toku postępowania karnego. Powód wybiegał na jezdnię zza zaparkowanych pojazdów, co uniemożliwiło kierującemu autobusem podjęcie skutecznych manewrów obronnych,
- naruszenie prawa materialnego, a to art. 189 k.p.c. poprzez ustalenie odpowiedzialności na przyszłość, podczas gdy w toku procesu powód nie wykazał interesu prawnego w takim ustaleniu. Po wprowadzeniu art. 442 1 § 3 k.c. istnieje jedynie fakultatywna możliwość ustalenia odpowiedzialności na przyszłość. Szkody na osobie, jeśli ujawnią się w przyszłości, mogą być dochodzone nawet po wielu latach. W zasadzie wyeliminowano więc ryzyko, przedawnienia się roszczenia. Jednocześnie jeśli w przyszłość ujawnią się nowe nieznane na chwilę obecną skutki wypadku powód i tak będzie musiał wykazać adekwatny związek przyczynowy pomiędzy dolegliwością, a wypadkiem. Sama zasada odpowiedzialności, nie kwestionowana zresztą przez pozwanego, została przesądzona wyrokiem Sądu Okręgowego,
- błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, iż małoletni W. B. wyrwał się matce S. B. w chwili próby posadzenia go w samochodzie, podczas gdy na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2016 zwrócono uwagę, iż dziecko zostało pozostawione bez opieki i w tym czasie wbiegło na jezdnię bezpośrednio pod nadjeżdżający autobus. Strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez zasądzenie od (...) S.A. w W. na rzecz W. B. kwoty 32000 zł wraz z odsetkami od dnia 10 października 2016r. do dnia zapłaty i o oddalenie powództwa w pozostałym zakresie, jak też wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania za obie instancje. Strony wniosły o oddalenie środka odwoławczego przeciwnika. Sąd Apelacyjny rozpoznając obie apelacje uznał w zasadzie za własne ustalenia Sądu Okręgowego , odmiennie jednak oceniając datę wymagalności części roszczenia i sposób rozliczenia zadośćuczynienia ,które wprawdzie powinno zostać ustalone na poziomie kwoty 400000zł jednakże przy innym stopniu przyczynienia. Sąd drugiej instancji zważył co następuje: Jedyny zarzut dotyczący ustaleń, zawarty w apelacji strony pozwanej , dotyczy kwestii przebiegu nadzoru. Biegły K. sporządzając opinię w sprawie karnej nie miał wiedzy o drugim dziecku znajdującym się na parkingu i pozostawił ocenę zachowania matki sądowi , stąd wyjaśnienia tego biegłego złożone w dniu 11 kwietnia 2016r. nie mają istotnego znaczenia dla ustaleń. Biegły ten tylko potwierdził, że zachowanie matki miało znaczenie dla nieprawidłowego wybiegnięcia dziecka na jezdnię i dla konsekwencji zdarzenia. Ustalenie zaś że W. B. wyrwał się matce i pobiegł w stronę kuzynki miało oparcie w zeznaniach S. K. (poprzednio B.) złożonych w postępowaniu przygotowawczym. Mimo braku uwzględnienia tego zarzutu apelacji należy uznać, że obiektywnie nieprawidłowe zachowanie W. B. z punktu widzenia zasad ruchu drogowego, jako konsekwencja oczywiście nieprawidłowego nadzoru matki, pozostaje w związku przyczynowo- skutkowym ze skutkami zdarzenia. W judykaturze jednolicie przyjmuje się, że przesłanka egzoneracyjna nie zachodzi i odpowiedzialność posiadacza mechanicznego środka komunikacji nie zostaje wyłączona, jeżeli przyczyną szkody jest niezawinione zachowanie poszkodowanego , co obejmuje sytuację, w której poszkodowanemu nie można przypisać winy ze względu na cechy osobiste. Brak winy poszkodowanego nie stoi natomiast na przeszkodzie stwierdzeniu jego przyczynienia się do powstania szkody na podstawie art. 362 k.c. (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1960 r., I CO 44/59, OSNCK 1960/4/92; uchwała z 20 września 1975 r., III CZP 8/75, OSNC 1976/7-8/151; i wyroki z 5 czerwca 2014 r., IV CSK 588/13 i z 29 września 2016 r., V CSK 717/15, Legalis 1537160).). z dnia 29 września 2016 r. V CSK 717/15 LEX nr 2159143 . Niewątpliwie stopień świadomości poszkodowanego dziecka w tym przypadku nie pozwalał W. B. ocenić niebezpieczeństwa związanego z ruchem autobusu. Pozwany ubezpieczyciel odpowiada więc co do zasady za skutki zdarzenia na zasadzie ryzyka, co jednak nie wyklucza uwzględnić przy zastosowaniu miarkowania z art. 362 k.c. znaczenia jego nieprawidłowego zachowania będącego konsekwencją nieprawidłowego nadzoru rodzicielskiego (por. wyrok Sądu najwyższego z dnia 2 grudnia 1982r. sygn.. IV CR 484/82 OSP 1984/1/
- ,oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 1 grudnia 2015 r. I ACa 1356/15 legalis Numer 1408596). Z powszechnych zasad ograniczonego zaufania kierowcy, w stosunku do innych uczestników ruchu drogowego, można wyprowadzić wniosek, że kierowca pojazdu poruszanego za pomocą sił przyrody musi liczyć się z możliwością pojawienia się na drodze przeszkody i prowadzić samochód z taką prędkością, by mógł w każdej chwili zatrzymać pojazd przed nią. Zgodnie jednak z opinią biegłego A. R. kierowca mógł na tym odcinku jechać z prędkością 50 km/h i nie miał on możliwości uniknięcia wypadku. Ustalenia nie pozwalają na przypisanie kierowcy winy. Podkreślić jednak należy , że odpowiedzialność na zasadach ryzyka związana z ruchem pojazdów wprowadzanych w ruch za pomocą sił przyrody wynika przede wszystkim z dużej siły sprawczej, wynikającej z masy i prędkości pojazdów mechanicznych. Konsekwencje zaś kolizji pieszego z pojazdem zawsze są zdecydowanie bardziej niekorzystne dla pieszego. Obiektywnie więc można przyjąć, że tak samo doniosły z punktu widzenia przyczynowości przedmiotowego wypadku był ruch pojazdu mechanicznego jak i obiektywnie nieprawidłowe zachowanie dziecka wynikające z braku właściwego nadzoru. Znaczenie dla zdarzenia a w konsekwencji powstania szkody ma więc zarówno ruch pojazdu mechanicznego, za który na zasadach ryzyka odpowiada posiadacz (a w konsekwencji pozwany ubezpieczyciel) jak i wtargnięcie dziecka na jezdnię w następstwie nieprawidłowego nadzoru rodzicielskiego. Sąd ustalił, że matka wiedziała , ze syn jest ruchliwy i zdawała sobie sprawę , że parking jest w pobliżu ruchliwej drogi. Powinna więc przewidywać możliwość zagrożeń nie tylko związanych z ruchem na drodze ale także na parkingu na którym się znajdowała. W takim zaś przypadku powinna zachować zwiększoną ostrożność , szczególnie przy świadomości nadpobudliwości syna. Uwzględniając powyższe, przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji przyczynienia na poziomie 30%, było zbyt małe. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 7 listopada 2012 r. (sygn. akt I ACa 536/12), badając sprawę małoletniego i ustalając, że współprzyczynę powstania zdarzenia stanowiło nagłe wtargnięcie małoletniego na jezdnię, uznał wprawdzie przyczynienie się małoletniego na poziomie 30%, jednak przy ustaleniu dodatkowo złamania przez kierowcę zasad ruchu drogowego (przekroczenie dozwolonej prędkości). Natomiast w niniejszej sprawie nie ustalono naruszenia przez kierowcę zasad bezpieczeństwa w ruchu pojazdów. Sąd Apelacyjny dokonał więc odmiennej oceny przyczynienia ustalając go na 50%, uznając, że Sąd Okręgowy ograniczył obowiązek odszkodowawczy w sposób, który nie odpowiadał określonemu w art. 362 k.c. wymogowi jego „odpowiedniego” zmniejszenia, stosownie do wszystkich zachodzących okoliczności (porównaj między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1972 r. II PR 248/72, niepubl. I z dnia 12 września 2013r.sygn. akt IV CSK 87/13 Legalis numer 728663) . Brak jest jednak podstaw do przyjęcia przyczynienia się w większym stopniu, skoro istota odpowiedzialności na zasadach ryzyka wynika z dużego niebezpieczeństwa wynikającego z posługiwania się w komunikacji pojazdami mechanicznymi o dużej sile oddziaływania , wpływającego także na znaczny rozmiar uszczerbku. Częściowo zasadny jest zarzut naruszenia art. 445§1 k.c., choć z innych przyczyn niż wskazano w apelacji. Ustalenie zadośćuczynienia na poziomie 400000zł uwzględniało wszystkie okoliczności. Nie można było pominąć, że powód doznał poważnych obrażeń będąc w młodym wieku a konsekwencje wypadku będzie odczuwał do końca życia. Już przeszedł szereg operacji oraz leczenie rehabilitacyjne. Jego cierpienia nie mają charakteru zamkniętego czasowo. Jego uszczerbek nie dotyczy tylko sfery fizycznej lecz także psychicznej. Skutki zdarzenia zaś są w dużej części nieodwracalne. Małoletni ponadto już odczuł w swoim życiu skutki odrzucenia w grupie rówieśniczej a mimo pewnej poprawy powoływanej w apelacji będzie nadal narażony na takie zachowanie, szczególnie wobec ograniczeń ruchowych. Negatywne skutki wypadku pogłębią się w sferze psychicznej a to w uwagi na ustalone skutki mające wpływ na sferę seksualną. Do tej oceny wystarczą zwykłe zasady doświadczenia życiowego. Zarówno rozmiar uszczerbku jak intensywność oraz długotrwałość cierpień wymagała odpowiedniej rekompensaty a ta zdaniem Sądu Apelacyjnego nie została ustalona na rażąco wygórowanym poziomie. Sąd drugiej instancji, jako Sąd meriti, władny jest zmienić wysokość zadośćuczynienia, jeżeli przyznane jest rażąco nieodpowiednie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 listopada 2004 r. I CK 219/04 nie publ. LEX nr 146356), co w tej sprawie nie zachodzi ( z zastrzeżeniem , że powyższe dotyczy kwoty ustalonej a nie zasądzanej). Nie jest właściwe odwoływanie się przez stronę pozwaną do porównania zadośćuczynienia w innych sprawach poprzez odniesienie się do procentowego uszczerbku ustalonego w tych sprawach. Mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowi niedopuszczalne uproszczenie, nie znajdujące oparcia w treści art. 445 § l k.c. (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, Lex 153254 legalis Numer 354618). Nieprawidłowe natomiast było pominięcie przez Sąd Okręgowy w rozliczeniu kwoty 8000zl wypłaconej faktycznie w postępowaniu likwidacyjnym. Oczywiście z punktu widzenia całości zadośćuczynienia była to kwota symboliczna. Jednakże należało ją uwzględnić, pominięcie bowiem okoliczności wypłaty skutkowało określeniem obowiązku zapłaty na poziomie 288000zł , co przy przyjętym przez Sąd Okręgowy przyczynieniu 30% de facto ustalało zadośćuczynienie na poziomie ok. 411429zł a taka kwota nie wynikała z rozważań. Nie był zasadny zarzut pozwanej naruszenia art. 189 k.p.c. Ustalenie odpowiedzialności pozwanego za szkody na osobie mogące powstać w przyszłości następuje in casu tj z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. Po wydaniu wyroku mogą ujawnić się kolejne skutki wypadku. Powód w dalszym ciągu jest poddawany rehabilitacji a z opinii biegłych wynika wysokie prawdopodobieństwo dalszych zmian urologicznych. Rokowania w tym zakresie są niepewne i niekorzystne dla powoda. Skoro zaś celem powództwa o ustalenie jest nie tylko uchylenie skutków przedawnienia ale także ułatwienie dochodzenia roszczeń w przyszłości, to długość terminów przedawnienia przy szkodzie na osobie nie może być sama w sobie podstawą do oddalenia powództwa o ustalenie. Jakkolwiek wyrok uwzględniający powództwo tworzy powagę rzeczy osądzonej w zakresie źródła odpowiedzialności pozwanej za zdarzenie, to nie przesądzi kwestii związku przyczynowo skutkowego przy ujawnieniu kolejnego uszczerbku. W wypadku zaś powstania u powoda w przyszłości uszczerbku związanego z funkcjami nefrologicznymi czy w sferze psychicznej wyrok ustalający będzie prima facie wskazywał na istnienie powiązania takiego skutku ze zdarzeniem, co wpływa na sytuację prawnoprocesową powoda i uzasadnia żądanie ustalenia. Zmiana w tym zakresie jednak musiała nastąpić z uwagi na wskazany w części ustalającej wyroku rozmiar przyczynienia. Tylko częściowo zasadny jest zarzut apelacji powoda kwestionujący datę zasądzenia odsetek. Sąd w niniejszym składzie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2013r. III CSK 192/12 Lex nr 1331306, że: „jeżeli powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od określonego dnia, poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile tylko w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez niego dnia”. Wbrew stanowisku Sądu Okręgowego dla oceny przez stronę pozwaną rozmiaru roszczenia zgłoszonego przez stronę powodowa w 2011r. nie miała aż takiego znaczenia opinia biegłego R., skoro już wynik postępowania karnego wskazywał w dniu 12 grudnia 2011r. r. na brak winy kierowcy autobusu a zachowanie matki dziecka mogło być przedmiotem oceny na podstawie zeznań jej samej w toku śledztwa. Zakres zaś negatywnych konsekwencji zdarzenia już wówczas ujawnionych pozwalał na ocenę zadośćuczynienia co najmniej na poziomie 90000zł, co przy przyczynieniu 50% pozwalało na wypłatę kwoty żądanej przez pełnomocnika powoda w piśmie z dnia 3.października 2011 r. jako uwzględnienie oczywistej części żądania. Skoro więc decyzją z dnia 28 grudnia 2011 r. ubezpieczyciel przyznał powodowi kwotę 40000 zł zadośćuczynienia, którą wadliwie pomniejszono o 80% przyczynienia poszkodowanego, to zdaniem Sądu Apelacyjnego w tej dacie właściwa ocena profesjonalnego ubezpieczyciela pozwalała, przy prawidłowej ocenie krzywdy i przyczynienia , na wypłatę na poziomie wówczas żądanym przez powoda. Słusznie zaś Sąd pierwszej instancji wskazywał, że wypłata wówczas kwoty 8000zł była tylko symboliczna. Spór wówczas nie dotyczył przebiegu zdarzenia a odpowiednia wielkość przyczynienia strona pozwana mogła ustalić we własnym zakresie na podstawie zgromadzonych dokumentów. Strona pozwana kwestionując zasady odpowiedzialności i nie spełniając świadczenia w terminie wezwania, w istocie pozbawiła powoda czerpania korzyści przynajmniej z części zadośćuczynienia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 r., sygn. akt I CSK 243/10 Legalis Numer 428271, z dnia 16 grudnia 2011 r., sygn. akt V CSK 38/11 Legalis Numer 443537) . Zupełnie nie jest jednak uprawnione żądanie odsetek od dnia 29 grudnia 2011r. od kwoty 52000zł, skoro żądanie kwoty 100000zł strona powodowa zgłosiła dopiero pismem z dnia 9 maja 2012 prosząc o także o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wcześniej zaś zgłaszała jedynie żądanie kwoty 45000zł. Jeżeli więc wypłacono kwotę 8000zł to strona pozwana mogła pozostawać w opóźnieniu od dnia 29 grudnia 2011r. jedynie co do kwoty 37000zł (45000 –wypłacone 8000zł ). Dalsze rozszerzenie żądania w dniu 9 maja 2012r. powoływało jedynie niedowład kończyny prawej i nie mogło jeszcze uwzględniać dalszych okoliczności wpływających na ocenę rozmiaru krzywdy, w tym że powód przebywał od 19 września 2012 do 26 września 2012r. w (...) Szpitalu (...) w K. na oddziale (...). Tym bardziej wówczas pozwany nie mógł uwzględniać rehabilitacji prowadzonej od października 2012 r. czy też leczenia i rehabilitacji prowadzonej w 2013r. a te fakty miały wpływ na ocenę cierpień małoletniego powoda. Biorąc zaś pod uwagę , że całokształt konsekwencji zdarzenia dla powoda był dopiero przedmiotem ustaleń w sprawie na podstawie opinii biegłych i uwzględniając dodatkowo, że kwestia ostatecznie ustalenia zarówno zadośćuczynieni jak i przyczynienia wynikała z uznania sędziowskiego, to przyjęcie wymagalności zadośćuczynienia dopiero od wyrokowania było uzasadnione z zastrzeżeniem, że dotyczy to kwoty ponad wcześniej zgłoszoną w postępowaniu likwidacyjnym 45000zł. Jak wyżej wskazano prawidłowo działający profesjonalny ubezpieczyciel powinien był bowiem wypłacić wówczas oczywiście należną kwotę. Wypłacono zaś jedynie 8000zł mimo, że przyznano 9000zł. Kapitalizacja odsetek za okres od dnia 29 grudnia 2011 do dnia 15 maja 2013r. (poprzedzającego dzień wniesienia pozwu) mogła więc dotyczyć jedynie kwoty 37000zł (45000zł-8000zł), od której mogły być na podstawie art. 481§2k.c. liczone dalsze odsetki od dnia wniesienia pozwu tj od dnia 16 maja 2013r. Odsetki ustawowe (odpowiednio ustawowe opóźnienia od dnia 1 stycznia 2016r) wyliczone za wskazany okres wynoszą 6628,58zł. Powyższe skutkowało zmianą zaskarżonego wyr. na podstawie art. 386§1 k.p.c. i zasądzeniem kwoty 198628,58zł, w tym 192000zł tytułem zadośćuczynienia (z uwzględnieniem przyczynienia 50% oraz wcześniej wypłaconej kwoty 8000zł) oraz 6628,58zł tytułem skapitalizowanych odsetek liczonych od kwoty 37000zł. Zasądzono także dalsze odsetki opóźnienia od kwoty43628,58zł ( 37000zł powiększonej o skapitalizowane odsetki 6628,58zł ) od dnia wniesienia pozwu tj od dnia 16 maja 2013r. do zapłaty ( z uwzględnieniem zmiany od 1 stycznia 2016r.treści art. 481§2 k.c.) i od kwoty 155000zł od daty 10 października 2016r. wskazanej w zaskarżonym wyroku. Zmiana ta skutkowała modyfikacją rozstrzygnięcia o kosztach procesu, przy uznaniu, że strona powodowa przegrała sprawę w około 51,5% (dochodzono 409316zł uwzględniono 198628,58zł). Pozwalało to na wzajemne zniesienie kosztów procesu między stronami na podstawie art. 100k.p.c., szczególnie że powód nie ponosił kosztów sądowych. Na marginesie należy tylko zauważyć, że Sąd Okręgowy uwzględnił prawidłowość spisu kosztów przy pominięciu, że z uwagi na datę wniesienia pozwu miał zastosowanie § 2 §4 , §6 pkt 6 i § 13 ust.1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 461ze zm.) w zw. §1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r (Dz.U. z 2016 r. poz. 1668) . Z tych zaś przepisów wynikała stawka wynagrodzenia minimalnego 3600zł albowiem § 4 powołanego rozporządzenia wskazywał, że w razie zmiany w toku postępowania wartości stanowiącej podstawę obliczenia opłat, bierze się pod uwagę wartość zmienioną, poczynając dopiero od następnej instancji. Ponadto celowe koszty stawiennictwa dotyczyły także drugiej strony a nie tylko pełnomocnika powoda. Prawidłowe natomiast co do zasady było obciążenie pozwanej kosztami sądowymi, w części w jakiej pozwana sprawę przegrała. Przy uwzględnieniu zakresu uwzględnionego powództwa należało nakazać ściągnięcie na podstawie art. 113ust.1 u.k.s.c. od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa część opłaty od pozwu w kwocie 9932zł liczonej od zasądzonego roszczenia oraz część kosztów sądowych 1641,65zł (48,52%, z 3383,46 zł). Obie apelacje w pozostałej części oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. Przy uwzględnieniu wartości przedmiotu zaskarżenia wskazanych w poszczególnych apelacjach oraz faktu, że powód przegrał swą apelację w 85% i jest wygrywającym co do apelacji przeciwnika w 65%, powinno skutkować zasądzeniem od powoda na rzecz pozwanej zwrotu części kosztów w ramach stosunkowego rozliczenia kosztów postępowania apelacyjnego a to z uwagi na poniesienie opłaty sądowej przez pozwaną. Sąd Apelacyjny jednak uznaje, że trudna sytuacja życiowa i majątkowa powoda oraz uznaniowy charakter roszczenia utrudniający określenie odpowiednie kwoty zadośćuczynienia uzasadniały odstąpienie od obciążenia powoda kosztami postępowania apelacyjnego na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. SSA Regina Kurek SSA Hanna Nowicka de Poraj SSA Sławomir Jamróg