← Polska

I ACa 907/17

Sygn. akt I ACa 907/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 listopada 2017 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodnicząca: SSA Krystyna Golinowska Sędziowie: SA Mi

§ 3k.c.

- do roszczeń regresowych pomiędzy podmiotami zobowiązanymi in solidum. Generalnie dopuszcza się analogiczne stosowanie przepisów o solidarności biernej (tak np. uchwała SN z dnia 22 listopada 1978 r., III CZP 76/78, OSNCP 1979, nr 5, poz. 93; uchwała 7 sędziów SN z dnia 9 marca 1974 r., III CZP 75/73, OSNCP 1974, nr 7-8, poz. 123), jednak z zastrzeżeniem, że chodzi o przepisy, które odpowiadają celowi i charakterowi danego stosunku prawnego (tak wyrok SN z dnia 18 grudnia 1968 r., II CR 409/68, OSNCP 1969, nr 11, poz. 207; uchwała SN z dnia 7 kwietnia 1975 r., III CZP 6/75, OSNCP 1976, nr 2, poz. 27). Do roszczeń regresowych sensu largo Sąd Najwyższy w różnych stanach faktycznych dopuścił analogiczne stosowanie art. 441 §

§ 3k.c..

Przykładowo wskazać można uchwałę SN z dnia 27 kwietnia 2001 r., III CZP 5/01 (OSNC 2001, nr 11, poz. 161); uchwałę 7 sędziów SN z dnia 25 marca 1994 r., III CZP 5/94 (OSNCP 1994, nr 7-8, poz. 145); wyrok SN z dnia 18 maja 2004 r., IV CK 361/03 oraz uchwałę 7 sędziów SN z dnia 21 października 1997 r., III CZP 34/97 (OSNC 1998, nr 2, poz. 19). Otwarta pozostaje (…) kwestia analogicznego stosowania przepisów regulujących odpowiedzialność deliktową (art. 415 k.c.). W konkretnych okolicznościach może się bowiem okazać, że dla dochodzącego zwrotu świadczenia oparcie żądania na przepisach dotyczących tej odpowiedzialności jest korzystne. Możliwe jest także sięgnięcie do analogicznego stosowania art. 441 §

§ 3k.c..

Zastosowanie tych przepisów ma tę zaletę, że przy ocenie czy i w jakim zakresie przysługuje spełniającemu świadczenie roszczenie regresowe sensu largo, możliwe jest sięgnięcie do bardziej elastycznych kryteriów niż przewiduje art. 376 k.c. i uwzględnienie okoliczności konkretnego przypadku. (tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2007 r. III CZP 66/07, Legalis Numer 84025). Apelujący trafnie wskazał, że uwzględniając, iż art. 441 § 1 k.c. dotyczy podmiotów odpowiedzialnych za szkodę, uznać należy, że także w art. 441 § 2 k.c. sformułowanie „szkoda była wynikiem działania lub zaniechania kilku osób" rozumieć należy jako współodpowiedzialność kilku osób za szkodę (na zasadzie ryzyka, czy też winy), a nie tak jak uznał Sąd I instancji jako rezultat zawinionego, bądź też obiektywnie niewłaściwego działania kilku osób. Bez wątpienia kierujący samochodem osobowym, pomimo braku jakiejkolwiek winy, czy też niewłaściwego zachowania, odpowiadał za szkodę na zasadzie ryzyka. Pozwala to na stwierdzenie, że szkoda była wynikiem także jego działania (choć brak winy nie pozwala na postawienie mu jakiegokolwiek zarzutu). Podmiotem w niniejszej sprawie, któremu wyłącznie można postawić zarzut niewłaściwego zachowania jest osoba, która w chwili zdarzenia miała nieukończone 13 lat, a przez to nie można jej postawić zarzutu winy. Podzielić należy przy tym argumentację apelującego, że gdyby było można jej postawić zarzut winy, to powód mógłby się względem poszkodowanego uwolnić od odpowiedzialności na podstawie przesłanki egzoneracyjnej wyłącznej winy lub też zwrócić się do pozwanego z regresem na podstawie art. 441 § 3 k.c.. W braku możliwości zastosowania w stanie faktycznym niniejszej sprawy art. 441 § 3 k.c., zasadnym jest przyjęcie jako podstawy roszczenia powoda art. 441 § 2 k.c.. Jak już to podniesiono powyżej, w orzecznictwie dopuszczono możliwość dochodzenia roszczeń regresowych (sensu largo) pomiędzy dłużnikami ponoszącymi odpowiedzialność in solidum poprzez analogiczne stosowanie art. 441 §

3 k.c.. W konsekwencji, nie jest wyłączona ochrona dłużnika ponoszącego odpowiedzialność in solidum, który zapłacił odszkodowanie w zakresie przekraczającym stopień jego odpowiedzialności za szkodę (tak wyrok SN dnia 10 maja 2012 r., IV CSK 579/11, Legalis Numer 551908). Zgodzić się należy ze stanowiskiem apelującego, że za zastosowaniem w niniejszej sprawie jako podstawy dochodzonego roszczenia art. 441 § 2 k.c. przemawia także charakter istniejącego między stronami stosunku prawnego. Odpowiedzialność obu stron opiera się na umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Jednocześnie obie strony ponoszą odpowiedzialność cywilną względem poszkodowanego na zasadzie ryzyka, a tylko brak możliwości postawienia subiektywnego zarzutu zawinienia ubezpieczonemu u pozwanego stał na przeszkodzie spełnienia przesłanki pozwalającej na uwolnienie powoda od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, wynikającej z art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c.. Osoba, której odpowiedzialność cywilną ubezpieczał pozwany była wyłącznym sprawcą zdarzenia. Reasumując, podstawy niniejszego roszczenia nie stanowi art. 828 § 1 k.c. jak uznał to Sąd Okręgowy, ale art. 441 § 2 k.c. stosowany per analogiam. W następnej kolejności należy wskazać, że prawidłowo określona na gruncie przepisów prawa materialnego podstawa roszczenia ma istotny wpływ na ocenę zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia roszczenia powoda. Roszczenie regresowe z art. 441 § 2 k.c. powstaje nie z chwilą dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, a z chwilą wypłaty poszkodowanemu odszkodowania. Z tym momentem powstaje roszczenie i zaczyna również bieg termin przedawnienia. Sąd Apelacyjny podzielił w gruncie niniejszej sprawy stanowisko Sądu Apelacyjnego w Białymstoku zaprezentowane w wyroku z dnia 24 maja 2016 r. (I ACa 758/15, Legalis Numer 1473079), że o powstaniu roszczenia regresowego decyduje nie chwila wyrządzenia szkody przez jej bezpośredniego sprawcę, lecz chwila naprawienia jej przez jednego z dłużników solidarnych przez zapłatę poszkodowanemu należnego mu odszkodowania. Nie budzi wątpliwości twierdzenie, że nie przedawnia się roszczenie, które jeszcze nie powstało, a nie można żądać zwrotu tego, co się świadczyło, jeśli nie spełniło się świadczenia. Wsparciem dla powyższej argumentacji odnośnie momentu powstania roszczenia regresowego, na co słusznie zwrócił uwagę apelujący, jest także to, że stanowisko Sądu I instancji, iż roszczenie powoda przedawniło się po trzech latach od zdarzenia, prowadzi de facto do pozbawienia powoda prawa do dochodzenia należnych mu od pozwanego roszczeń. Według twierdzenia powoda znaczna część wypłat na rzecz poszkodowanego nastąpiła po dniu 22 lipca 2013 r., a więc po dacie upływu terminu przedawnienia roszczenia (w zakresie, w jakim nie doszło do jego przerwania w związku z zawezwaniem do próby ugodowej). Stosownie do tego stanowiska już w momencie wypłaty roszczeń przez powoda poszkodowanemu roszczenie regresowe powoda wobec pozwanego było przedawnione. Powyższe szczególnie unaocznia się w przypadku wypłacanej przez powoda na rzecz poszkodowanego comiesięcznej renty, która w części objęta jest kwotą dochodzonego roszczenia. Powyższe rozważania prowadzą do konkluzji, że skoro pozew w niniejszej sprawie złożono dnia 20 lipca 2016 r., to nieprzedawnione są roszczenia regresowe z tytułu kwot wypłaconych po dniu 20 lipca 2013 r., a to z powodu rozpoczęcia biegu przedawnienia z chwilą wypłaty odszkodowania poszkodowanemu. W apelacji powód podniósł, że zarzut przedawnienia zgłoszony przez pozwanego nie był zatem skuteczny w zakresie kwoty 462.668,80 zł, gdyż, według apelującego, roszczenie w tej części nie było przedawnione i w tej części powództwo winny być uwzględnione. Wnioski apelacji zmierzały więc do wydania przez Sąd drugiej instancji orzeczenia reformatoryjnego. Według Sądu Apelacyjnego, apelacja strony powodowej skutkowała jednak koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku w zakresie oddalającym powództwo co do kwoty 462.668,80 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie i w tej części przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu w Łodzi. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, uznając za zasadny zarzut przedawnienia roszczenia. Sąd Apelacyjny wyprowadził na gruncie niniejszej sprawy odmienne wnioski co do tej kwestii niż Sąd pierwszej instancji, jednakże należało mieć na względzie, że strona pozwana, oprócz podniesionego zarzutu przedawnienia, konsekwentnie w toku postępowania kwestionowała zasadę swojej odpowiedzialności a także wysokość dochodzonego roszczenia. Zatem wobec uwzględnienia apelacji strony powodowej odnośnie zarzutu przedawnienia roszczenia powoda należało uznać, że nie doszło do rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji istoty sprawy, co skutkowało rozstrzygnięciem przez Sąd Apelacyjny na gruncie art.386 § 4 k.p.c.. Sąd Okręgowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy, uwzględniając stanowisko Sądu drugiej instancji wyrażone w uzasadnieniu, rozstrzygnie w przedmiocie roszczenia strony powodowej co do żądania zasądzenia kwoty 462.668,80 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art.108 § 2 k.p.c..

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.