roszczenia powódki wynikłe ze zdarzenia z dnia 23 lutego 2008 roku w dniu wniesienia pozwu są już przedawnione. Zgodnie, więc z dyspozycją art.
i 3 istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawie jest określenie, kiedy powódka dowiedziała się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Pozwany podkreślił, że z pozwu oraz załączonych do niego dokumentów jednoznacznie wynika, że pozwana dowiedziała się o zaistnieniu szkody po wybudzeniu ze śpiączki, tj., w 2008 r. Pozwany stoi jednocześnie na stanowisku, że powódka także o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody wiedziała już w 2008 r. miała, bowiem zastrzeżenia do procesu leczenia w pozwanym szpitalu oraz wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko leczącemu ją lekarzowi przed W. Izbą Lekarską. Pozwany wskazał, że nawet, jeżeli przyjmie się, że powódka dowiedziała się o osobie obwiązanej do naprawienia szkody w dniu umorzenia postępowania, czyli w dniu 30 listopada 2010 r. to licząc bieg terminu przedawnienia nawet od końca 2010 r. roszczenie powódki uległo przedawnieniu z dniem 31 grudnia 2013 r. Pozwany zwrócił uwagę, że niezależnie od przedawnienia powództwo winno być oddalone z przyczyn merytorycznych. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powódka A. Ś. cierpi na (...). W dniu 18 lutego 2008 r. została przyjęta na Oddział W.I Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w K. z rozpoznaniem niewydolności oddechowej ostrej, płynu w jamie opłucnej i (...)w wywiadzie. W trakcie wywiadu przy przyjęciu stwierdzono u powódki duszności przy mówieniu (k. 31 - 37). Powódka podczas przyjęcia przedstawiła kartę informacyjną leczenia szpitalnego w Akademii Medycznej im. (...) w P. Katedra i Klinika (...) z rozpoznaniem (...)(k. 31-39, dokumentacja lekarska w aktach (...) Izby Lekarskiej). M. u powódki została stwierdzona w 1989 roku. W 2008 roku przed pobytem w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w K. powódka miała problemy z poruszaniem się, ale była samodzielna. Powódka chodziła wolniej przy poręczy, ewentualnie z kimś pod rękę. W tym okresie powódka samodzielnie prowadziła sklep o pow. (...) m
roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W sprawie nie miał zastosowania art.
przewidujący, że jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Zgodnie natomiast z art.
w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sąd Okręgowy podziela utrwalony w judykaturze pogląd zgodnie, z którym początek biegu trzyletniego terminu przedawnienia określonego w art.
442 § 1 k.c., należy liczyć od dnia powzięcia przez poszkodowanego wiadomości o samym zaistnieniu szkody, a nie o jej rozmiarach i trwałości następstw (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, zasadę prawną z dnia 11 lutego 1963 r., III PO 6/62, OSNCP 1964, Nr 5, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1971 r., I CR 491/71, OSNCP 1972, Nr 5, poz. 95, z dnia 18 września 2002 r., III CKN 597/00, z dnia 27 lutego 2008 r., III CSK 261/07). Należy podkreślić, że powódka o szkodzie w postaci jej zapaści w wyniku podawana niewłaściwego lekarstwa, a co za tym idzie znacznego pogorszenia stanu zdrowia, które się nie poprawiło pomimo wielu rehabilitacji dowiedziała się jeszcze w trakcie pobytu w szpitalu w 2008 r. Powódka po wyjściu ze szpitala łączyła swój pogarszający się stan zdrowia z pobytem w lutym 2008 r. w szpitalu w K.. Sporna w niniejszej sprawie była kwestia, kiedy powódka dowiedziała się o podmiocie obowiązanym do naprawienia szkody. Sąd po przeanalizowaniu akt sprawy doszedł do przekonania, że powódka mogła wystąpić ze swoimi żądaniami na drogę postępowania sądowego od dnia 26 marca 2008 r., kiedy opuściła szpital, a najpóźniej od dnia 30 listopada 2010 roku, kiedy to otrzymała postanowienie o umorzeniu postępowania wyjaśniającego w sprawie, jej zdaniem, nieprawidłowego leczenia prowadzonego przez lekarza Oddziału (...) SP ZOZ w K.. Sądu nie przekonały argumenty powódki, w których twierdziła, że nie wystąpiła przeciwko lekarzowi na drogę sądową, bo znajomy radca prawny powiedział jej, że: „w Sądzie w K.przeciwko panu K. nie wygra, bo tutaj świat lekarski jest powiązany ze światem prawniczym, że nikt się nie podejmie prowadzenia sprawy”. Gdyby powódka w tym czasie wniosła pozew do Sądu przeciwko lekarzowi dowiedziałaby się, że obowiązanym do naprawienia szkody jest Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w K.. Skoro powódka miała w ogóle zamiar wystąpienia ze swoimi roszczeniami przed terminem przedawnienia, to skierowałaby pozew, a wcześniej chociażby wezwanie do zapłaty do lekarza D. K.. Takich działań jednak nie podjęła. Niewiarygodne zdaniem Sądu są również twierdzenia powódki, że nie była w stanie, zająć się wniesieniem pozwu gdyż nie pozwalał jaj na to stan zdrowia. Powódka do października 2013 r. prowadziła działalność gospodarczą i zatrudniała około 10 osób. Wprawdzie brak możliwości osobistego nadzoru nad pracownikami oraz kierowanie firmą przez telefon nie pozostawał bez wpływu na wyniki finansowe, ale powódka mimo choroby była aktywna zawodowo. Miała pełną świadomość tego, co się wokół niej dzieje. Miała również łączność z radcą prawnym, który kontaktował się z nią w innych sprawach. Gdyby powódka była w tak złym stanie zdrowia nie mogłaby wykonywać opieki nad dziesięcioletnią córką i czternastoletnim synem, skoro była ich jedynym opiekunem prawnym. Najstarsza, bowiem córka wprawdzie pomagała powódce w prowadzeniu działalności jednak przebywała, na co dzień w P. gdzie studiowała w systemie dziennym. Należy podkreśli, że stan zdrowia w jakim była powódka nie uniemożliwiał jej wystąpienia ze skargą na lekarza do (...) Izby Lekarskiej, gdzie powódka samodzielnie i szczegółowo w piśmie z dnia 26.05.2010 r., które osobiście sporządziła podała okoliczności na podstawie, których uważała, że lekarza ją leczący dopuścił się błędu i zaniedbań w leczeniu. Skoro zatem powódka w 2010 r. była w stanie zająć się swoimi sprawami, to brak było przeszkód aby wystąpić na drogę sądową przed terminem przedawnienia. Sąd stwierdza, iż przekroczenie terminu przedawnienia w omawianej sprawie jest zbyt długie. Jeżeli chodzi o spełnienie warunków rozpoczęcia biegu przedawnienia z art.
k.c., to poszkodowany powinien w swoich sprawach zachować się w sposób zapobiegliwy i dołożyć starań o uzyskanie informacji istotnych z punktu widzenia przesłanek odpowiedzialności za doznaną szkodę i rozpoczęcie biegu przedawnienia nie może być uzależnione wyłącznie od tego, kiedy poszkodowany zechce zająć się daną sprawą, jak również, że jeżeli chodzi o dowiedzenie się o szkodzie, to wystarczy powzięcie przez poszkodowanego wiadomości o samym zaistnieniu szkody, a nie informacji na temat jej medycznych aspektów, rozmiarów szkody czy trwałości następstw. W ocenie Sądu skorzystanie przez pozwany Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w K. z zarzutu przedawnienia roszczenia nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego - zważywszy na kilkuletnie przekroczenie terminu przedawnienia przez powódkę przy jednoczesnym braku wskazania konkretnych i jednoznacznych przyczyn tego opóźnienia. Samo podniesienie zarzutu przedawnienia roszczenia nie może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jest bowiem działaniem zgodnym z prawem, które korzysta z domniemania zgodności z zasadami współżycia społecznego, chyba, że zostaną wskazane szczególne okoliczności obalające to domniemanie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2000 r., II CKN 1354/00). Wskazać także trzeba, że powoływanie się na nadużycie prawa ze względu na charakter poniesionej szkody, na przykład szkody na osobie, nie jest wykazaniem nadużycia prawa, skoro przepisy generalnie przewidują przedawnienie tego rodzaju roszczeń. Należy podkreślić, że uwzględnienie zarzutu przedawnienia może być uznane za naruszające art. 5 k.c. tylko w sytuacjach wyjątkowych i co do zasady, jeśli przekroczenie terminu przedawnienia jest niewielkie. Jak już zaś wskazano, powódka wystąpiła ze swoimi roszczeniami po ośmiu latach od pobytu w szpitalu, a sześciu kiedy to otrzymała postanowienie o umorzeniu postępowania wyjaśniającego w sprawie, jej zdaniem, nieprawidłowego leczenia prowadzonego przez lekarza Oddziału (...)SP ZOZ w K.. Oznacza to, że termin przedawnienia został przekroczony niemal dwukrotnie. Powódka nie podjęła jednak żadnych działań, również działań nieskutecznych, które byłyby skierowane przeciwko innemu podmiotowi. Nie można, zatem uznać, aby A. Ś. próbowała dochodzić w jakiś sposób swoich roszczeń. Skorzystanie z zarzutu przedawnienia jest, zatem zgodne z prawem. Dotyczy to również roszczeń wynikających z naruszenia tak istotnego dobra jakim jest zdrowie. Wobec powyższego Sąd oddalił powództwo, jako bezzasadne (punkt 1 wyroku) Sąd na podstawie art. 102 k.p.c. zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1.000,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, a w pozostałym zakresie z uwagi na sytuację majątkową powódki oraz charakter sprawy odstąpił od obciążania powódki kosztami procesu (punkt 2 wyroku). Sąd Okręgowy miał przy tym na uwadze sytuację zdrowotną, majątkową powódki oraz fakt, że powódka wystąpiła z powództwem, działając w przekonaniu o słuszności dochodzonych roszczeń. Jednocześnie zdaniem Sądu powódka występując na drogę sądową winna się liczyć z tym, że w razie przegrania sprawy będzie obowiązana do zwrotu kosztów poniesionych przez swojego przeciwnika procesowego i dlatego Sąd uznał, ze brak podstaw do odstąpienia od obciążenia powódki tymi kosztami w całości. Angelika Lewandowska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.