← Polska

II Ca 969/17

Sygn. akt II Ca 969/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 marca 2018r. Sąd Okręgowy w Świdnicy, II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący SSO Barbara Nowicka

cytowanego artykułu zasadnym jest żądanie powódki w zakresie zwrotu uiszczonej zaliczki w wysokości 5.000 zł. Na wysokość żądania w niniejszej sprawie składały się nadto: odszkodowanie za przestój w realizacji prac, uszkodzenie budynku na skutek nieprawidłowego wykonania robót i wstrzymania pozostałych prac oraz poniesione koszty w związku z nieprawidłową realizacją umowy przez pozwanego w kwocie 14.500 zł. W zakresie uszkodzenia Sąd przyjął za własne wnioski uzupełniającej opinii biegłego sądowego W. G. i uznał, że wprawdzie pozwany przyciął kawałek muru pod okno, które mu się nie mieściło w ten sposób, że nie ściął go piłą, a użył przecinaka, którym postrzępił mur, jednakże po zaizolowaniu tego w przyszłości styropianem, nie nastąpi istotna zmiana warunków termoizolacyjnych, wbrew twierdzeniom powódki. Odnośnie zaś odszkodowania za przestój Sąd uznał, że powódka powinna w celu wykazania tego faktu przejawić jakąkolwiek aktywność, tymczasem – reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika – nie wniosła o przeprowadzenie żadnego dowodu na tę okoliczność. Sąd dopatrzył się także, iż zgodnie z ogólnymi warunkami stanowiącymi załącznik do umowy stron, wobec nie przystąpienia do wykonania umowy lub jej niewykonania w ustalonym terminie - z przyczyn zawinionych przez wykonawcę - zleceniodawcy należy się kara umowa w wysokości 10% wynagrodzenia przewidzianego umową (zgodnie z pkt 6 dołączonych do umowy ogólnych warunków), tj. w omawianym przypadku w kwocie 1.950 zł. Pomimo braku wskazania w umowie konkretnego terminu zakończenia prac pozwany nie wykonał, wezwań powódki do usunięcia wad działa i zakończenia montażu, co oznacza, iż dotychczas montaż okien nie został zakończony, jak potwierdził biegły sądowy. Mimo wezwania pozwanego przez powódkę do usunięcia wad, pozwany wysłał swojego pracownika jedynie w celu zamontowania brakujących klamek. Pomimo upływu roku od montażu stolarki do czasu wniesienia pozwu do Sądu, pozwany nie dokonał w szczególności regulacji zawiasów, nie poprawił mocowania okien, czy nie uszczelnił szczelin w ościeżnicach. W konsekwencji wskazanych okoliczności Sąd w punkcie I wyroku zasądził od pozwanego W. S. na rzecz powódki A. D. łącznie kwotę 6.950 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi za okres od dnia 25 stycznia 2016 roku (dzień wniesienia pozwu) do dnia zapłaty, zaś w pozostałym zakresie powództwo oddalił – punkt II wyroku. O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął

100 k.p.c. stosunkowo je rozdzielając – powódka wygrała w 35%, zaś pozwany wygrał w 65%. Powódka poniosła koszty w łącznej wysokości 5.492 zł (975 zł opłata sądowa od pozwu, 900 zł zaliczki na opinie biegłych, 3.617 zł koszt zastępstwa procesowego), co przekłada się na koszty procesu w wysokości 1.922,20 zł (5.492 zł x 35%), z kolei pozwany poniósł koszty w wysokości 4.017 zł (3.617 zł koszt zastępstwa procesowego, 400 zł zaliczki na opinię biegłego), co z kolei przekłada się na koszty procesu w kwocie 2.611,05 zł (4.017 zł x 65%). Wobec tego po potrąceniu (2.611,05 zł – 1.922,20 zł -) pozwany powinien otrzymać od powódki kwotę 688,85 zł tytułem zwrotu części kosztów procesu, o czym Sąd orzekł w punkcie III wyroku. Stosunkowe rozdzielenie rzutowało nadto na stosunkowe obciążenie stron nie uiszczonymi dotychczas wydatkami powstałymi w toku postępowania. Obejmowały one wynagrodzenie biegłych sądowych: całość 1.890,56 zł – 1.300 zł uiszczonych zaliczek = 590,56 zł. W konsekwencji w punkcie VII wyroku Sąd nakazał uiścić na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Świdnicy: powódce – 383,86 zł (65% z 590,56 zł), pozwanemu - 206,70 zł (35% z 590,56 zł). Apelację od wyroku złożył pozwany zaskarżając wyrok w części co do pkt I, III, Iv, zaskarżonemu wyrokowi zarzucając:

  1. obrazę przepisów prawa materialnego tj. art. 637 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegająca na przyjęciu, iż powódce jako zamawiającemu służyło prawo odstąpienia od umowy przed wezwaniem pozwanego wykonawcy do usunięcia wad dzieła;
  2. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż otwory okienne przygotowane przez powódkę stanowiły materiał, w sytuacji braku jakichkolwiek podstaw do takich ustaleń oraz pominięcie faktu, iż materiał dostarczał wyłącznie pozwany a stanowiły go okna oraz inne akcesoria budowlane użyte do montażu stolarki okiennej;
  3. obrazę art. 233 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy poprzez przyjęcie, iż: - wady robót mają charakter istotny; - pominięcie opinii M. A., mimo, iż jej wniosku i nie zostały przez strony podważone; - bezpodstawne przyjęcie, iż biegli zakwestionowali prawidłowość zwymiarowania stolarki okiennej do otworów okiennych nieruchomości powódki; - oparcie rozstrzygnięcia wyłącznie na ustnej opiniii biegłego sądowego W. G. z pominięciem pozostałych opinii pisemnych; - rozstrzygnięcie wyłącznie przez Sąd sprzeczności wynikających z opinii biegłych tj. zwłaszcza ustnej opinii W. G. z jego własna opinią pisemną oraz pisemną opinia b.A. mimo nieposiadania przez Sąd wiadomości specjalnych z dziedziny objętej przedmiotem dopuszczonych w sprawie opinii biegłych sądowych; - nierozpoznanie wniosku pozwanego zawartego w piśmie procesowym z dnia 6.07.2017r. o dopuszczenie dowodu z ob.]pinii biegłego sądowego celem rozstrzygnięcia sprzeczności wyłaniających się z opinii ustnej i dwóch opinii pisemnych; - bezpodstawne przyjęcie, iż pozwanego obciążało przygotowanie otworów okiennych pod montaż stolarki, wobec niesygnalizowania powódce potrzeby dostosowania wymiarów otworów do montażu stolarki określonych wymiarów, w sytuacji gdy obowiązek ten nie wynika z umowy ani przepisów prawa; - bezpodstawne przyjęcie, iż wielkość szczelin pomiędzy ramą stolarki a krawędzią otworu okiennego wynika z obiektywnych norm, w sytuacji gdy żaden z biegłych norm tych nie przywoływał; - bezpodstawne przyjęcie, iż określone czynności pozwanego – wykonawcy, w szczególności dołożenie listew bocznych oraz ew. wiercenia w ramach okien, wpływać musiały na walory funkcjonalne stolarki skutkujące ich obniżeniem w sytuacji, gdy żaden z biegłych, w szczególności b. W. G., nie posiada wiedzy specjalnej z zakresu technologii i jakości materiałów budowlanych, wobec czego wypowiedzi w tym przedmiocie nie leżały w zakresie ich kompetencji zawodowych; - bezpodstawne przyjęcie, iż umowa uprawniała do naliczenia od pozwanego – wykonawcy w okolicznościach sprawy kary umownej w wysokości 10 % wartości zamówienia, w sytuacji gdy zamawiający uprawniony był do kary wyłącznie w razie nieprzystąpienia do robót względnie ich nieukończenia w zakreślonym terminie, którego jednak w umowie nie ustalono, a w późniejszych pismach nie został wykonawcy przez zamawiającego wyznaczony – i w tym zakresie zarzucił również obrazę art. 321 k.p.c. – poprzez zasądzenie należności nie objętej żądaniem pozwu Na tej podstawie apelujący wniósł o:
  4. zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości;
  5. zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego wg norm przepisanych;
  6. ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył: Apelacja w części pozostawała uzasadniona. Należy zaznaczyć, iż powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego kwoty 19.500 zł. Z enigmatycznego uzasadnienia pozwu wynika, iż na powyższą kwotę składały się: kwota 5.000 zł tytułem wpłaconej zaliczki i kwota 14.500 zł tytułem „odszkodowania za przestój w realizacji prac, uszkodzenie budynku na skutek nieprawidłowego wykonania robót i wstrzymania pozostałych praz oraz poniesionych kosztów w związku z nieprawidłową realizacją umowy przez pozwanego”. Pozwany przyznał, iż powódka wpłaciła zaliczkę, zaprzeczył jednocześnie by jakiekolwiek odszkodowanie pozostawało należne wobec należytego wykonania umowy. Wnioski dowodowe, jakie zostały wskazane z pozwie zmierzały jedynie do wykazania nienależytego wykonania umowy i zakresu szkody poniesionej przez powódkę w związku z nienależytym wykonaniem umowy. Z żądania pozwu ani jego uzasadnienia nie wynika, by podstawą faktyczną dochodzonego roszczenia stanowił również fakt naliczenia kary umownej. Powódka nie powoływała się na powyższą okoliczności i nie wskazywała na zapisy umowy, które uzasadniałyby takie żądanie. Należy wskazać, iż co do zasady Sąd nie może wyrokować, co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.). Przewidziana powyższym przepisem zasada dyspozytywności oznacza, iż przedmiotem rozpoznania pozostają tylko żądania zgłoszone przez strony. Zgodność przedmiotu wyrokowania z przedmiotem procesu obejmuje również zachowanie zgodności podstawy faktycznej rozstrzygnięcia z tą, na której zostało oparte powództwo. Występując z roszczeniem powód wskazuje jakiego rozstrzygnięcia oczekuje, co jest równoznaczne z zakreśleniem granic rozpatrywania sprawy przez Sąd (Postanowienie Sądu Najwyższego z 2000-09-27, V CKN 1099/00, Legalis). Sąd Najwyższy w cytowanym orzeczeniu wskazał, iż powód zachowuje wprawdzie prawo modyfikowania swojego żądania, niemniej jednak, dopóki tego nie uczyni, sąd nie może wyrokować, co do przedmiotu nie objętego żądaniem (art. 321 § 1 KPC). Oznacza to, iż powód jest dysponentem przedmiotu żądania i musi się w tych okolicznościach liczyć także ze skutkami procesowymi żądania, przy którym obstaje. Zaskarżone rozstrzygnięcie w części odpowiadającej zasądzonej karze umownej nie było objęte żądaniem i w tym zakresie Sąd pierwszej instancji wyrokował z naruszeniem art. 321 k.p.c. Zarzut w tym zakresie został podniesiony w apelacji i musiał zostać uwzględniony. Z tych powodów wyrok, co do kwoty 1.950 zł został uchylony w oparciu o treść art. 386 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie apelacja pozostawała niezasadna. Sąd pierwszej instancji poczynił w sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne i Sąd Okręgowy te ustalenia przyjmuje w całości za własne. Zarzuty apelacji wskazujące na naruszenie przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c. pozostają niezasadne. Ustalenia faktyczne w sprawie zostały poczynione w oparciu o prawidłowo zebrany materiał dowodowy. Sąd pierwszej instancji wyciąga prawidłowe wnioski z przeprowadzonego w sprawie dowodów z opinii biegłych. Sam fakt, iż strona pozostaje niezadowolona z wyników przeprowadzonego dowodu nie oznacza konieczności przeprowadzenia kolejnej opinii. Opinie przeprowadzone w sprawie pozwalają na ocenę wykonania przez pozwanego umowy. Należy wskazać, iż zasadna pozostawała decyzja Sądu pierwszej instancji, co do powołania kolejnego biegłego. Opinia biegłego M. A. skutecznie została zakwestionowana w toku procesu z uwagi na podstawy jej wykonania, na jakie wskazywał sam biegły. Należy wskazać, iż biegły przyznał, iż pomiary wykonane w trakcie oględzin uwzględniały jedynie dolną część otworu okiennego. Wyjaśniając powody dokonania pomiarów jednie w powyższym zakresie biegły wskazał na brak drabiny lub rusztowania czyli stosownych instrumentów pozwalających na dokonanie pomiarów. Trudno przyjąć, wobec powyższych wątpliwości, co do prawidłowego pobrania wymiarów spornych okien i otworów okiennych, za prawidłowe wnioski biegłego wyrażane w opinii. W szczególności w zakresie porównania wymiarów okien i otworów okiennych i wniosek, iż przygotowane okna zostały prawidłowo zwymiarowane. Z pisemnej opinii biegłego W. G. wynika, iż analiza wymiarów maksymalnych i minimalnych wszystkich otworów oraz zamontowanej w nich stolarki potwierdza prawidłowość doboru stolarki do zwymiarowanych w załączniku do umowy otworów okiennych i drzwiowych. Natomiast otwory okienne nie zostały przystosowane do wykonania montażu. Biegły wskazał, iż pozwany jednak mimo nieprzygotowania otworów okiennych przystąpił do montażu okien. Montaż ten został oceniony przez biegłego jako nienależyty w zakresie mocowania okien, które to mocowanie nie dawało gwarancji należytego utrzymania okien, kilka okien miało przekroczoną szerokość szczelin, okna o skośnym ramiaku nie otwierały się na całą szerokość a skrzydła zahaczały o nadproże. W tym ostatnim zakresie biegły przewidział konieczność wymiany okien. Pozostałe wady w opinii biegłego mogły zostać usunięte na budowie bez istotnego wpływu na dalsze prowadzenie robót (opinia pisemna). Biegły ustnie wyjaśniał również opinię na rozprawie w dniu 27 czerwca 2017r. potwierdzając pisemna opinię w zakresie trzech okien - w jego ocenie dotkniętych wadą istotną. Błędnie bowiem zostały ustalone przez zamawiającego – czyli pozwanego mocowania okien – okna powinny mieć zawiasy z drugiej strony. Biegły wskazał również, iż pozostałe wady można usunąć na budowie. Biegły dodał, że roboty zostały przerwane i z pewnością nie zostały zakończone i dlatego miał wątpliwości jak je oceniać. Czynności jakie w ocenie biegłego były niezbędne do zakończenia prac – to prawidłowe mocowanie okien, poprzez zamocowanie dodatkowych kołków (o prawidłowych wymiarach i w prawidłowych odstępach), kotew i dybli (przewiercając okna, maskując przewiercenia specjalnymi kapturkami), usunięcie prześwitów (poprzez nadbicie dodatkowych listew), demontaż drzwi i osadzenie ich wyżej (w takiej sytuacji pozostanie próg) lub nadbicie listwy, demontaż i montaż trzech nowych okien. Dopiero wtedy będzie można przyjąć, iż umowa została wykonana. Co należy podkreślić, na dzień oględzin montaż okien biegły uznał za nieprawidłowy a przede wszystkich nie zakończony. Odnosząc się do zastrzeżeń stron do opinii, wyjaśnił, iż wymiarowanie przy parapecie nie służyło ocenie różnic pomiędzy ramiakiem a ościeżnicą a jedynie do oceny czy prawidłowo zwymiarowano okna i prawidłowo je w konsekwencji zamówiono. Wnioski wynikające z opinii zarówno pisemnej jak i ustnej biegłego prowadzą do uzasadnionego założenia jakie czyni Sąd pierwszej instancji, iż przedmiot umowy, co najmniej nie został wykonany należycie a z pewnością na dzień, w którym pozwany próbował wydać dzieło zamawiającemu (17.12.2014r.) nie został ukończony. Zasadnie Sąd pierwszej instancji przeprowadzając dowód z ustnych wyjaśnień biegłego ustalał, czy na dzień dokonania oględzin przedmiot umowy nadawał się do wykorzystania a jedynie był dotknięty wadami czy też nie nadawał się do umówionego celu. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 marca 2012r. (ICSK 287/11, Lex, aktualnym nadal i w stanie prawnym z daty zawarcia umowy stron) podkreślał, iż w orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, iż wykonanie umowy o dzieło przez jego zaoferowanie zamawiającemu ma miejsce wtedy, gdy nastąpiło wykonanie dzieła oznaczonego w umowie w takiej postaci, iż dzieło spełnia cechy zamówienia. Oznacza to taką jego postać, ilość i jakość, że może być wykorzystane do celów, jakie przyświecały zamawiającemu. Jeżeli zatem wady dzieła w chwili jego oddawania zamawiającemu przez wykonawcę są na tyle istotne, że dyskwalifikują to dzieło ze względu na jego przeznaczenie, określone poprzez umowę z zamawiającym, to nie można mówić ani o wydaniu (oddaniu) dzieła, ani o obowiązku jego odebrania, a zatem nie powstaje także z tą chwilą obowiązek zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia. Jedynie wykonanie umowy, nawet jeśli w sposób wskazujący na wykonanie wadliwe może stanowić podstawę do dalszych roszczeń w tym z tytułu rękojmi. W pozostałym zakresie skutki należy oceniać jako nienależyte wykonanie umowy otwierające możliwość do odstąpienia od umowy (art. 636 k.c.). W okolicznościach sprawy pozwany w dniach 17.12.2014r. i 27.12.2014r. próbował wydać przedmiot umowy powódce w stanie, jak wynika z opinii biegłego, nieukończonym. Powódka zasadnie odmówiła odbioru dzieła. Pozwany nie zamierzał ukończyć dzieła mimo słusznych zastrzeżeń powódki, co do zakresu wykonania umowy - na co wskazuje wystawienie faktury dokumentującej obowiązek zapłaty wynagrodzenia w dniu 17.12.2014r. Pozwany wystawił fakturę mimo braku skutecznego odbioru przedmiotu umowy. Zarzuty, iż powódka nie wyznaczyła mu dodatkowego terminu na usunięcie wad dzieła, uzasadnione byłyby jedynie gdyby przyjąć, iż do oceny wad dzieła można przystąpić. Ale nie jest to uzasadnione w sytuacji braku ukończenia dzieła i próby wydania go w stanie nienadającym się do umówionego użytku. Sąd Okręgowy zaznacza, iż nie potrzeba wiedzy specjalnej by ocenić, iż okna, które nie trzymają się ościeży a część się nie otwiera, które to okna osadzone zostały w otworach nie przystosowanych do montażu okien, nie spełniają założeń inwestora, co do zamierzonego efektu umowy. Oczekiwanie, iż powódka będzie oczekiwała na usunięcie wad w sytuacji, gdy pozwany odmówił dokończenia przedmiotu umowy nie znajduje uzasadnienia. Zasadnie powódka odstąpiła od umowy. Stosownie do treści art. 494 k.c. należny jest zwrot świadczenia powódki – uiszczonej na poczet wykonania umowy zaliczki (dochodzonej pozwem). Z tych względów apelacja w pozostałej części została oddalona

art. 385 k.p.c. O kosztach procesu przed Sądem pierwszej instancji orzeczono

art. 100 k.p.c. stosunkowo rozdzielając obowiązek ich poniesienia stosownie do wyniku procesu. Powódka ostatecznie wygrała sprawę w ok. 26 %. Powódka poniosła koszty procesu w łącznej kwocie 6.692 zł, w tym 975 zł opłaty sądowej, 900 zł zaliczki na koszty sądowe, koszty zastępstwa w kwocie 4.800 zł (

§ 2

pkt 5 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. - Dz.U. z 2015r. poz. 1800, w brzmieniu sprzed zmian wprowadzonych Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości zmieniającym rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 3 października 2016r. - Dz.U. z 2016 r. poz. 1668,

§ 2

tego ostatniego Rozporządzenia) i opłatę od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, z czego zasadnie 1.739,92. Pozwany poniósł koszty procesu w łącznej kwocie 5.217 zł, w tym koszty zastępstwa w kwocie 4.800 zł (

§ 2

pkt 5 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. - Dz.U. z 2015r. poz. 1800, w brzmieniu sprzed zmian wprowadzonych Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości zmieniającym rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 3 października 2016r. - Dz.U. z 2016 r. poz. 1668,

§ 2

tego ostatniego Rozporządzenia), koszty opłaty sądowej od pełnomocnictwa 17 zł i zaliczkę na koszty sądowe w kwocie 400 zł, z czego zasadnie 3.860,58 zł. Po wzajemnym rozliczeniu zasadnie poniesionych przez strony kosztów procesu

art. 100 k.p.c. zasądzona została od powódki na rzecz pozwanego kwota 2.120,66 zł. Koszty sądowe w związku z przeprowadzeniem opinii biegłych wyniosły w sprawie łącznie 1.890,56 zł (720,93 zł + 282,76 zł + 769,64 zł +117,23 zł). Zaliczki stron w kwocie 1.300 zł zostały rozliczone w kosztach procesu pomiędzy stronami. Pozostała do rozliczenia kwota nieuiszczona przez strony a tymczasowo poniesiona przez Skarb Państwa kwota 590,56 zł. Stosownie do ostatecznego wyniku procesu koszty te zostały rozdzielone na strony – powódka obowiązana jest zapłacić 437 zł, pozwany 153,56 zł. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono

art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. stosunkowo rozdzielając obowiązek ich poniesienia na strony. Pozwany wygrał apelacje w ok. 28 %. Poniósł koszty w łącznej kwocie 1.150 zł, w tym 250 zł opłaty od apelacji, 900 zł kosztów zastępstwa procesowego (

§ 2pkt 4 w zw.

z § 10 ust 1 pkt 1 cyt. wyżej Rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie – w brzmieniu obowiązującym). Pozwana poniosła koszty zastępstwa procesowego w kwocie 900 zł (

§ 2pkt 4 w zw.

z § 10 ust 1 pkt 1 cyt. wyżej Rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie – w brzmieniu obowiązującym). Po wzajemnym rozliczeniu zasadnie poniesionych przez strony kosztów postępowania apelacyjnego zasądzona została od pozwanego na rzecz powódki kwota 396 zł. Apelacją został zaskarżony wyrok w części zasądzającej – tj. co do kwoty 6.950 zł opłata od apelacji powinna wynosić kwotę 348, uiszczona została opłata w kwocie 250 zł – do zapłaty pozostała kwota 98 zł. Stosownie do ostatecznego wyniku procesu koszty w tym zakresie zostały rozdzielone na strony. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.