← Polska

V GC 10/16

Sygn. akt V GC 10/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lutego 2018 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie V Wydział Gospodarczy, w składzie: Przewodniczący: SSR del. Maciej Rzewuski, Protokolant:

§ 9ust.

1 pkt 3 umowy. Warto przy tym podkreślić, że o ile pozwany w odpowiedzi na pozew zakwestionował istnienie jakichkolwiek wad w wykonanej przez siebie instalacji, o tyle kierownik budowy T. M. i przedstawiciel Wykonawcy L. R. odmówili podpisania protokołu końcowego, negując jedynie istnienie nieprawidłowych spadków bądź przeciwspadków na odcinkach wyszczególnionych w protokole. Pozostałe stwierdzone usterki, których usunięcie zlecono później M. M., nie były przez nich kwestionowane, bynajmniej okoliczność ta nie wynika z treści protokołu z dnia 28 marca 2014 r. ( vide: k.18). Wbrew twierdzeniom pozwanego, wyliczona w oparciu o w/w zapis umowny kara nie miała żadnego wpływu na odpowiedzialność Wykonawcy za koszty usunięcia stwierdzonych usterek przez inny podmiot. W § 9 ust. 7 umowy wskazano bowiem wprost, że brak naprawy wad w wyznaczonym terminie, uprawnia Zamawiającego do ich usunięcia w zastępstwie Wykonawcy i na jego koszt. Czym innym była zatem kara umowna za zwłokę w usunięciu usterek, a czym innym pokrycie kosztów związanych z zastępczym usunięciem wad. Li tylko na marginesie warto zaznaczyć, że wbrew stanowisku pozwanego, zaprezentowanym w odpowiedzi na pozew, strony umowy zgodnie zastrzegły sobie prawo do dochodzenia odszkodowania uzupełniającego, przewyższającego wysokość kar umownych do wysokości rzeczywiście poniesionej szkody (§ 9 ust. 3 umowy). Niezasadny okazał się też zarzut pozwanego, jakoby Wykonawca zastępczy został wyłoniony z naruszeniem przepisów ustawy – Prawo o zamówieniach publicznych (Pzp), tj. bez przeprowadzenia przetargu. Z wiarygodnych i spójnych zeznań przedstawiciela powódki D. J., uzupełnionych oświadczeniem wiedzy pełnomocnika strony powodowej, wynika wyraźnie, że w oparciu o obowiązujące w tamtym czasie przepisy wewnętrzne i regulaminy, z uwagi na wartość zlecenia (nieprzekraczającą kwoty 30.000 euro), nie było potrzeby wyłaniania Wykonawcy zastępczego w trybie przepisów Pzp ( vide: k.573v). Powyższe ustalenia, w ocenie Sądu Okręgowego, prowadziły do wniosku, że in casu zasadne było obciążenie pozwanego przez powódkę zarówno karą umowną, wynikającą z § 9 ust. 1 pkt 3 umowy wiążącej strony, jak również kosztami usunięcia wad inwestycji wykonanej przez pozwanego, na podstawie § 9 ust. 7 umowy. W tym stanie rzeczy, roszczenia o zapłatę kwoty 47.293,90 zł (kary umownej naliczonej za 32 dni zwłoki) i kwoty 76.171,35 zł (kosztu zastępczego usunięcia wad), podlegały uwzględnieniu w całości. Zasadniczo Sąd Okręgowy nie podzielił również argumentacji pozwanego co do nieprawidłowego zastrzeżenia kary umownej za skorzystanie przez Wykonawcę przy realizacji przedmiotowej umowy z usług niezgłoszonych Zamawiającemu podwykonawców. Z treści § 13 ust. 1 umowy wynika jednoznacznie, że pozwany zobowiązał się do wykonania przedmiotu umowy własnymi siłami i przy pomocy podwykonawców, z tym zastrzeżeniem, że umowa Wykonawcy z podwykonawcą miała być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności, a Wykonawca miał obowiązek przedstawić taką umowę Zamawiającemu w celu jej akceptacji na 7 dni przed planowanym powierzeniem robót podwykonawcy (ust. 6). W ocenie Sądu, zapisy umowy w przedmiocie zastrzeżenia kary umownej za wykonanie robót objętych przedmiotem kontraktu przez podmiot inny niż Wykonawca lub wskazany w ofercie Wykonawcy podwykonawca, są czytelne i nie pozostawiają wątpliwości interpretacyjnych. Nadto, w literaturze przyjmuje się zgodnie, że zastrzeżenie kary umownej może dotyczyć obowiązków ubocznych, które same w sobie nie prowadzą do wykonania zobowiązania. Obowiązki te mają bowiem znaczenie dla strony, dlatego korzysta ona z instytucji kary umownej, jako gwarancji ich wykonania, np. zachowanie poufności w trakcie negocjacji ( vide: K. Zagrobelny, [w:] Kodeks..., s. 866). Per analogiam, zdaniem Sądu, jako możliwe i prawnie relewantne należało uznać zastrzeżenie kary umownej,

§ 9ust.

1 pkt 4 umowy. Trudno przy tym odmówić racji Zamawiającemu, który umawiając się z konkretnym podmiotem na wykonanie konkretnego zadania, chciał mieć wiedzę i wpływ na wybór podmiotów biorących udział w realizacji inwestycji. Logiczne jest, że w konsekwencji nałożył na Wykonawcę obowiązek poinformowania go o zleceniu wykonania poszczególnych prac osobom trzecim. Co istotne, pozwany na powyższy obowiązek przystał, godząc się na zamieszczenie w kontrakcie stosownego zapisu o karze umownej z tytułu jego naruszenia. Wobec powyższego Sąd Okręgowy uznał, że kara umowna,

§ 9ust.

1 pkt 4 umowy, została zastrzeżona w sposób prawidłowy i zgodny z literą obowiązującego prawa. Tym samym, z powodu naruszenia przez pozwanego w/w postanowienia umowy (co de facto pozostawało niesporne pomiędzy stronami procesu), Sąd uznał, że powódka była uprawniona do dochodzenia od pozwanego zapłaty kary umownej z tytułu korzystania przezeń z usług niezgłoszonych Zamawiającemu podwykonawców. Niezależnie od powyższego, Sąd Okręgowy stwierdza, że na gruncie niniejszej sprawy ziściły się kodeksowe przesłanki miarkowania kary umownej, naliczonej przez powódkę. Taki był też faktycznie wniosek strony pozwanej, który podniesiono w odpowiedzi na pozew. Rozważając zasadność żądania miarkowania kary umownej Sąd miał na uwadze, że przepis art. 484 § 2 k.c. statuuje wyjątek od zasady pacta sunt servanda, regulacji określonej w przepisach art. 353 1 i art. 354 § 1 k.c. oraz sformułowanej w treści art. 484 § 1 k.c. zasady, że w razie wyrządzenia wierzycielowi szkody, przysługuje mu kara umowna w zastrzeżonej wysokości, bez względu na wysokość takiej szkody. Nie może być więc interpretowany rozszerzająco. Stosując instytucję miarkowania, sąd powinien mieć na względzie podstawowe funkcje kary umownej, jakimi są funkcja stymulująca wykonanie zobowiązania, funkcja represyjna w postaci sankcji za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy oraz funkcja kompensacyjna, polegająca na naprawieniu szkody, jeśli wierzyciel ją poniósł, bez konieczności precyzyjnego wyliczania jej wysokości, co znakomicie ułatwia realizację dochodzonego uprawnienia. Dlatego postuluje się ostrożne i powściągliwe stosowanie prawa redukcji, pamiętając, że miarkowanie osłabia skutek stymulacyjno-represyjny oraz kompensacyjny kary umownej, a nadto redukcja stanowi modyfikację treści zobowiązania określonego w umowie ( vide: wyrok SA w Łodzi z dnia 7 lutego 2013 r., I ACa 1107/12, LEX nr 1311974). Unormowanie art. 484 § 2 k.c. przewiduje zatem możliwość zmniejszenia wysokości kary umownej lecz nie zupełnego jej zniesienia ( vide: P. Drapała, [w:] System..., s. 977). Zasadne będzie to w razie wystąpienia jednej z dwóch przesłanek redukcji, tj.: gdy zobowiązanie, z którym powiązana jest kara, zostanie w znacznej części wykonane lub gdy kara umowna będzie rażąco wygórowana. W ocenie Sądu Okręgowego, na tle rozpoznawanej sprawy ziściły się obie przesłanki miarkowania kary umownej, zastrzeżonej przez strony w treści § 9 ust. 1 pkt 4 umowy. Prace będące przedmiotem kontraktu wiążącego strony, mimo stwierdzonych usterek, zostały bowiem w całości wykonane przez pozwanego. Ponadto, wysokość zastrzeżonej kary umownej już ab initio wydaje się rażąco wygórowana. Sąd nie podzielił jednak twierdzeń pozwanego, że kara umowna powinna być zastrzeżona w minimalnej wysokości. Logiczne jest bowiem, że Zamawiający inwestując w określony projekt budowlany, chciał mieć kontrolę nad procesem inwestycyjnym, chroniąc tym samym własne interesy. Opisywany zapis umowny (§ 9 ust. 1 pkt 4) stwarzał właśnie stronie powodowej możliwość realizacji tego uprawnienia, poprzez weryfikację kwalifikacji podwykonawców zgłoszonych przez Wykonawcę. Stanowisko pozwanego nie przekonuje tut. Sądu także o tyle, że wypełnienie przezeń obowiązku informacyjnego o zatrudnianych podwykonawcach (celem uniknięcia ryzyka naliczenia kary umownej) i uzyskanie akceptacji Zamawiającego, nie wiązało się dla Wykonawcy właściwie z żadnymi trudnościami, kosztami ani nakładami pracy. Przez wzgląd na fakt, że prawodawca polski w przepisie uprawniającym do obniżenia kary umownej z uwagi na jej rażąco wygórowaną wysokość, nie wskazał jednoznacznie kryteriów, które rozstrzygałyby o nadmiernej wysokości kary ani nie podał hierarchii takich kryteriów – sądowi orzekającemu zapewniono możliwość elastycznego zastosowania instytucji miarkowania kary umownej, opierającej się w dużym stopniu na uznaniu sędziowskim, przy uwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy ( vide: wyroki SN: z dnia 30 listopada 2006 r., I CSK 259/06, LEX nr 398369 i z dnia 12 maja 2006 r., V CSK 55/06, LEX nr 200875; P. Drapała, [w:] System..., s. 974; tenże, Glosa do wyroku SN z dnia 8 lipca 2004 r., poz. 97). Oceniając wysokość zastrzeżonej w § 9 ust. 1 pkt 4 umowy kary, w związku z podniesionym przez pozwanego zarzutem jej miarkowania, Sąd Okręgowy wziął pod uwagę brak wyrządzenia powódce szkody z tytułu niezgłoszenia Zamawiającemu na piśmie dwóch podwykonawców i wykonania przezeń fragmentu inwestycji. Względy aksjologiczne przemawiały za uznaniem, że zastrzeżenie kary umownej nie powinno prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia wierzyciela (podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 czerwca 2016 r., IV CSK 674/15, LEX nr 2093753). Wprawdzie dochodzenie kary umownej nie jest uzależnione od wystąpienia szkody związanej z nienależytym wykonaniem zobowiązania, to jednak ocena zaistniałej z tego powodu szkody może mieć wpływ na ograniczenie wysokości dochodzonej kary umownej. Trafnie bowiem judykatura przyjmuje, że „szkoda poniesiona przez powoda (niezależnie od jej ostatecznego ujęcia w sensie kwotowym lub wskazania tylko jej realnej postaci) stanowi jedno z kilku kryteriów, jakie mogą być brane pod uwagę przy ocenie wygórowanego charakteru kary umownej w świetle art. 484 § 2 k.c.” ( vide: wyroki SN: z dnia 16 stycznia 2009 r., III CSK 198/08, LEX nr 523684 i z dnia 11 grudnia 2008 r., II CSK 364, LEX nr 584727). Niezależnie od powyższego, nawet przy założeniu, że powódka doznała szkody wynikającej z częściowego wykonania przedmiotu umowy przez niezgłoszonych Zamawiającemu podwykonawców (na co nie pozwala zgromadzony w sprawie materiał dowodowy), wysokością odpowiadającej kosztom zastępczego usunięcia wad wykonanej przez pozwanego kanalizacji (opiewającym na kwotę 76.171,35 zł), należałoby uznać, że wysokość zastrzeżonej w § 9 ust. 1 pkt 4 umowy kary jest rażąco wygórowana. Między wysokością rzeczonej szkody (76.171,35 zł) a żądaną karą (591.174,89 zł) już in abstracto zachodzi bowiem znaczna dysproporcja (kara umowna jest blisko osiem razy wyższa od poniesionej szkody) implikująca przesłankę „rażącego wygórowania” w rozumieniu przepisu art. 484 § 2 k.c. (podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 21 listopada 2007 r., I CSK 270/07, LEX nr 530614 i z dnia 11 października 2007 r., IV CSK 181/07, OSN-ZD 2008, nr 2, poz. 48). Powyższe prowadziło do wniosku, że w ustalonym stanie faktycznym sprawy zasadne było miarkowanie kary umownej o połowę (z zastrzeżonych 20% umówionego wynagrodzenia brutto do 10% tego wynagrodzenia), tj. do kwoty 295.587,44 zł. Dokonując przedmiotowej redukcji Sąd wziął pod uwagę wszystkie funkcje kary umownej, tj. stymulującą, represyjną i kompensacyjną. W konsekwencji uznał, że zasądzona od pozwanego na rzecz powódki należność z tytułu opisywanej kary umownej w wyżej ustalonej wysokości będzie przeciwdziałać dużym dysproporcjom między wysokością zastrzeżonej w § 9 ust. 1 pkt 4 umowy kary a godnym ochrony interesem wierzyciela ( vide: wyrok SN z dnia 23 maja 2013 r., IV CSK 644/12, LEX nr 1365722). W pozostałym zakresie, analizowane roszczenie strony powodowej podlegało oddaleniu (pkt II wyroku). O zasądzonych w pkt. I wyroku odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z datami wymagalności kwot jednostkowych, wyszczególnionych w pozwie, składających się na całość dochodzonego roszczenia. Rozstrzygając w przedmiocie świadczeń ubocznych wzięto pod uwagę nowelizację przepisów kodeku cywilnego z 9 października 2015 r. (Dz.U. 2015, poz. 1830). O kosztach postępowania (pkt III wyroku) orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań, koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Ponieważ powódka wygrała sprawę w 58,64%, ponosząc koszty w łącznej wysokości 45.933 zł (35.733 zł tytułem opłaty od pozwu, 3.000 zł tytułem zaliczki wykorzystanej na poczet wynagrodzenia biegłego i 7.200 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika procesowego), to zwrot takiego procenta tych kosztów należał się jej od pozwanego. W przedmiocie nieuiszczonych kosztów sądowych orzeczono po myśli art. 113 ust. 1 i 2 u.k.s.c. w zw. z art. 100 k.p.c. (pkt IV i V wyroku). /SSR del. Maciej Rzewuski/

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.