§ l k.c., a także obowiązujący wcześniej art. 442 § 1 k.c., Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie jest przedawnione, w odniesieniu do żądania renty i odszkodowania w oparciu o przepis art. 442 § 1 k.c. przed nowelizacją, a w odniesieniu do zadośćuczynienia w oparciu o przepis aktualny. Dlatego powództwo podlegało oddaleniu i zbędnym było, zdaniem tego Sądu, czynienie dalszych ustaleń i podejmowanie rozważań co do zasadności powództwa przez pryzmat przesłanek odpowiedzialności deliktowej wynikającej z art. 415 k.c., art. 444 k.c. oraz 445 k.c. i 448 k.c. Jako podstawę orzeczenia o kosztach procesu wskazano art. 102 k.p.c. W apelacji od tego wyroku, zaskarżając go w części dotyczącej oddalenia powództwa w zakresie żądania renty wyrównawczej i odszkodowania, a zatem w zakresie świadczenia miesięcznego z tytułu renty w kwocie 3356 złotych i odszkodowania w kwocie 3000 złotych (wartość przedmiotu zaskarżenia 43272 złote), i zarzucając naruszenie Konstytucji RP oraz art. 442 § 1 i 3 k.c., art. 444, 445, 448, 117, 417, 435, 415 i 363 § 1 k.c., powód wniósł o „uchylenie zaskarżonego wyroku jako niezgodnego z prawem”. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. W pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na oznaczenie strony pozwanej. Skarb Państwa, biorąc pod uwagę charakter roszczenia powoda powinien być w tej sprawie reprezentowany wyłącznie przez Ministra Obrony Narodowej jako właściwe statio fisci. Uznając jednak, że Wojskowe Biuro Emerytalne zostało dopuszczone do udziału w sprawie oraz to, że jego udział nie miał wpływu na wynik postępowania, także w zakresie kosztów procesu, nie dotyczył legitymacji procesowej lecz właśnie oznaczenia strony, kwestie tę należało ograniczyć do zwrócenia na nią uwagi. Odnosząc się natomiast do zarzutów apelacji, na wstępie wskazać należy, że obejmuje ona zakresem zaskarżenia wyłącznie rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego o oddaleniu powództwa odnoszące się do żądań odszkodowawczych powoda, żądania zasądzenia renty wyrównawczej i odszkodowania z tytułu kosztów leczenia. Nie obejmuje zatem roszczenia o zadośćuczynienie. Ustosunkowując się zatem do apelacji w takim zakresie zaskarżającej wyrok Sądu pierwszej instancji oraz pamiętając o tym, że został uwzględniony zarzut przedawnienia tych roszczeń, przede wszystkim uznać należy, że Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy ocenił, że w tej sprawie, w odniesieniu do dochodzonego roszczenia odszkodowawczego, do którego odnosi się apelacja, znajdzie zastosowanie art. 442 § 1 k.c., który został zastąpiony art.
wprowadzonym ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy kodeks cywilny (Dz. U. z 2007 r. Nr 80, poz. 538). Wedle art. 2 ustawy zmieniającej (weszła ona w życie z dniem 10 sierpnia 2007 r.), do roszczeń, o których mowa w art. 1 ustawy, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
k.c. Skoro zatem do tego czasu roszczenie powoda przedawniło się, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, zastosowanie znajdzie dotychczasowa regulacja art. 442 § 1 k.c. Wedle tego przepisu, podobnie zresztą jak wedle obecnie obowiązującego art.
k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. O ile Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy przywołał treść wymienionej normy prawnej, o tyle oceniając, czy do przedawnienia doszło uznał, że upłynął zarówno przewidziany w niej trzyletni, jak i dziesięcioletni termin przedawnienia. Tymczasem analiza omawianego przepisu, prowadzi do wniosku, że termin trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, musi się mieścić w granicach dziesięciu lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jak wynika z poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 maja 2008 r. (sygn. akt III CSK 366/07, lex nr 424389), termin trzyletni nie może zakończyć swojego biegu później niż po upływie dziecięciu lat od chwili zaistnienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Co do zasady zatem termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z czynu niedozwolonego wynosi trzy lata, przy czym przyjmuje się, że jego bieg rozpoczyna się z dniem, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednocześnie przepis art. 442 § 1 k.c. wprowadza drugą regułę przewidującą, że termin przedawnienia roszczeń deliktowych nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (termin a tempore facti ). Termin ten biegnie, z woli ustawodawcy, nie od chwili dowiedzenia się o szkodzie, lecz od chwili zdarzenia ją wyrządzającego. Norma ta zawiera ścisłe określenie początku biegu przedawnienia, nie zastrzegając jakiegokolwiek wyjątku czy odstępstwa od tej zasady. Artykuł 442 § 1 (obecnie
jest tak kategoryczny i jednoznaczny w swym brzmieniu, iż nie pozwala na odmienną wykładnię (por. wyrok SN z dnia 22 czerwca 1977 r., III PR 64/77, niepubl.). W okolicznościach tej sprawy stwierdzić należy, że roszczenia odszkodowawcze powoda (renta wyrównawcza i odszkodowanie z tytułu kosztów leczenia), których źródeł powód niezmiennie w toku tego procesu dopatrywał się w zdarzeniach mających miejsce w czasie odbywania przez niego zasadniczej służby wojskowej, zakończonej w 1993 roku, przedawniły się po upływie dziesięciu lat od tego czasu, czyli w 2003 roku. Okoliczność, którą powód akcentuje w apelacji, ta mianowicie, że dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia dopiero w 2009 roku, po przywołaniu przedstawionych wyżej rozważań dotyczących przedawnienia roszczeń, ma takie tylko znaczenie, że brany powinien być już pod uwagę termin a tempore facti. Obok źródła roszczeń powoda – daty zdarzeń wywołujących szkodę, drugą istotną okolicznością dla rozstrzygnięcia tej sprawy, już o charakterze jurydycznym, jest to, że do przedawnienia doszło w 2003 roku, a zatem przed nowelizacją art. 442 k.c., która weszła w życie, jak wskazano wyżej, w sierpniu 2007 roku, a która w swej istocie polegała na wprowadzeniu regulacji na którą powód powołuje się w apelacji. Chodzi o § 3 art.
k.c. który przewiduje, że w razie wyrządzenia szkody na osobie przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Tyle tylko, że regulacja ta nie ma zastosowania w tej sprawie, jak podkreślono bowiem do przedawnienia roszczeń powoda doszło ponad cztery lata przed jej wejściem w życie. Uwzględnienie zarzutu przedawnienia było wystarczającą podstawa do oddalenia powództwa, a także oddalenia apelacji, dlatego na marginesie już tylko podzielić należy stanowisko strony pozwanej odnoszące się do przesłanek jej odpowiedzialności wyrażone w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji. Zgodzić się należy, że powód, co wymaga raz jeszcze podkreślenia, upatrując zdarzeń wyrządzających mu przez pozwanego szkodę w czasie pełnienia zawodowej służby wojskowej nie wykazał w tym postępowaniu przesłanek odpowiedzialności deliktowej pozwanego, w szczególności nie wykazał, że działania pozwanego były bezprawne oraz że rozstrój zdrowia, na który się powołuje, stanowi szkodę pozostającą w związku przyczynowym z tymi działaniami. Dlatego też zarzuty apelacji oparte na pozostałych przepisach prawa cywilnego ( art. 444, 445, 448, 117, 417, 435, 415 i 363 § 1 k.c.), a także przepisach Konstytucji RP także nie mogły odnieść skutku. Z tych względów Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację, a zgodnie z art. 102 k.p.c. nie obciążył powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Ten ostatni przepis przewiduje, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. W ocenie Sądu Apelacyjnego w tej sprawie taki szczególnie uzasadniony wypadek należy dostrzec, akcentując z jednej strony sytuację materialną powoda, który mimo to poniósł znaczne koszty związane z opłatami sądowymi od pozwu i apelacji (które nie podlegają zwrotowi wbrew wnioskom powoda), z drugiej subiektywne przekonanie powoda o słuszności swoich argumentów, a także rodzaj dochodzonych roszczeń i stan zdrowia powoda.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.