- art. 385 3 k.c. Sąd podkreślił, że na podstawie objęcia kredytu powodów ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego przez (...) S.A, z rachunku bankowego powodów prowadzonego przez pozwany Bank została pobrana pierwsza (4 713,00 zł) z czterech opłat z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, tj. w dniu 17 stycznia 2007 roku. Następnie w dniu 30 stycznia 2010 roku, tj. w dacie pobrania od powodów drugiej (12 309,00 zł) opłaty z tytułu składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ochrony ubezpieczeniowej pozwanemu Bankowi udzielało (...) S.A a od dnia 1 sierpnia 2010 roku (...) S.A. z siedzibą we W. za co przekazana została temu ostatniemu składka w kwocie 5069,00 zł. Z kolei w dniu 1 lutego 2013 roku, tj. w dacie pobrania od powodów trzeciej (15 168,00 zł) opłaty z tytułu składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ochrony ubezpieczeniowej pozwanemu Bankowi udzielało (...) S.A. z siedzibą we W.. Natomiast w dniu 1 lutego 2013 roku tj. w dacie pobrania od powodów czwartej (16 829,00 zł) opłaty z tytułu składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ochrony ubezpieczeniowej pozwanemu Bankowi udzielało (...) S.A. z siedzibą we W. a od 1 maja 2016 roku (...) S.A. z siedzibą w W. (dawniej (...) S.A), za udzielony okres ubezpieczenia (...) S.A. z siedzibą we W. pobrało kwotę 1870,00 złotych zwracając za niewykorzystany okres składkę w wysokości 14959,00 zł. W świetle powyższego Sąd stwierdził, że pozwany Bank pobrał od powodów z w/w opłat wynikających z kosztu ubezpieczenia niskiego wkładu poprzez automatyczne obciążenie rachunku kredytobiorcy w dniu uruchomienia środków z kredytu za pierwszych 36 miesięcy trwania umowy kredytowej na podstawie § 7 pkt. 7 regulaminu kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A. w W. w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1-3 umowy o kredyt hipoteczny z dnia 03 października 2007 r. W wypadku pobrania przez pozwany Bank z drugiej składki kwoty 5069,00 zł oraz czwartej 1870,00 zł oraz w całości trzeciej z w/w opłat, jej część przekazana została w postaci składki ubezpieczeniowej Towarzystwu (...) S.A., mimo iż postanowienia umowy oraz treść pełnomocnictwa udzielonego pozwanemu Bankowi przez kredytobiorcę przewidywało taką możliwość jedynie w stosunku do (...) S.A. z siedzibą w W.. Sąd podkreślił również, że od dnia 19 lipca 2010 r. obowiązywała pozwany Bank umowa ubezpieczenia niskiego wkładu portfela kredytów hipotecznych zawarta pomiędzy bankiem a Towarzystwem (...) S.A. Pozwany Bank uiścił wymaganą umową ubezpieczenia składkę na rzecz (...) S.A., która to składka ( 2 828,00 zł) była niższa niż opłata z tytułu kosztów refinansowania kosztów tego ubezpieczenia pobrana od powodów za okres pierwszych 36 miesięcy (tj. kwoty 4713,00 zł). Również składka przekazana przez pozwany Bank na rzecz (...) S.A. z tytułu trzeciej (15168,00 zł) opłaty za refinansowanie kosztów ubezpieczenia wkładu niskiego była niższa i wynosiła kwotę 8595,00 zł. W ocenie Sądu, powyższe ustalone okoliczności faktyczne dowodzą przede wszystkim o całkowitej niezasadności pobrania opłat i pokrycia z ich części składki ubezpieczeniowej na rzecz Towarzystwa (...) S.A., w wypadku gdy pozwany Bank, zgodnie z umową o kredyt hipoteczny i treść udzielonego mu pełnomocnictwa przez powodów, składkę tę mógł przekazać jedynie na rzecz (...) S.A. z siedzibą w W.. Ponadto dowodzi to w ocenie Sądu o całkowitym oderwaniu wysokości opłaty pobieranej z tytułu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego od skali poniesionych przez pozwaną Spółkę wydatków z tytułu składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, a zatem i abuzywności kwestionowanych w toku procesu postanowień wzorca umownego – o czym świadczy już sama dysproporcja wysokości opłat pobranych od powoda, a wysokości składek przekazanych przez pozwaną Spółkę na rzecz ubezpieczycieli. Sąd podniósł, że taka konstrukcja opłaty i pokrywania z niej kosztów ubezpieczenia przez pozwany Bank kształtuje prawa i obowiązki powodów (konsumentów) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Powodowie nie mają wiedzy, na co przeznaczana jest pozostała część uiszczanej przez nich opłaty (po pomniejszeniu o wysokość przekazanej składki). Jak wskazał Sąd Postanowienia zawarte w § 9 ust. 7-10 umowy o kredyt kreowały podstawę zobowiązania powodów do zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (a nie zapłaty poszczególnych kwot tytułem opłat za refinansowanie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego). Z postanowień tych wynika, że pozwany Bank ustanawiał dodatkowe zabezpieczenie w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zawartego na podstawie umowy łączącej go z (...) S.A., a kredytobiorca był zobowiązany do zwrotu na rzecz Banku kosztów tego ubezpieczenia, w przypadku nieosiągnięcia przez saldo zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu poziomu 540.804,60 zł lub niższego. Wobec powyższego Sąd stwierdził, że obowiązkiem powodów był zwrot kosztów poniesionych przez Bank w związku z umową łączącą ich z konkretnym ubezpieczycielem, obejmującej swoim zakresem ubezpieczenie spłaty części kredytu z umowy zawartej z powodami. Sąd podkreślił, że pozwany Bank, w przygotowanym przez siebie formularzu umownym dokładnie wskazał podmiot, który udzielał ochrony ubezpieczeniowej i koszty które zwracać mieli powodowie. Zatem udzielenie ochrony przez inny podmiot, niewskazany w umowie nie stanowiło podstawy żądania refinansowania przez powodów kosztów składek opłaconych w okresie od dnia 1 sierpnia 2010 roku do dnia 30 kwietnia 2016 roku. Zmiana taka, zgodnie z § 11 ust. 1 umowy o kredyt hipoteczny wymagała, co podkreślił Sąd, dla swej ważności i skuteczności formy pisemnej - aneksu podpisanego przez obie strony kontraktu. Dla tej oceny irrelewantne pozostawały w ocenie Sądu argumenty wskazujące na brak znaczenia prawnego istnienia i treści umowy ubezpieczenia, wobec okoliczności, iż to z umowy kredytu wynikał obowiązek świadczenia w postaci zwrotu kosztów ubezpieczenia, a także to, że pozwany Bank winien utrzymywać stosunek umowny z konkretnym ubezpieczycielem przez cały okres spłaty kredytu przez powodów. Sąd dodał, że brak wymienienia firmy ubezpieczyciela w regulaminie nie podważa treści umowy i nie prowadzi do zastąpienia obowiązku zwrotu kosztów ubezpieczenia udzielanego przez konkretnego ubezpieczyciela obowiązkiem zwrotu kosztów ubezpieczenia udzielanego przez jakiegokolwiek ubezpieczyciela. W przypadku bowiem kolizji postanowień, jak wskazał Sąd, strony wiąże treść umowy, a nie wzorca (regulaminu) (art. 385 § 1 k.c.). Ten ostatni może precyzować niektóre jej postanowienia, uzupełniać jej treść, wspomagać w dokonywaniu jej wykładni, nie może prowadzić do wniosków sprzecznych z brzmieniem umowy, w istocie bowiem zabieg taki nie byłby wykładnią umowy, lecz jej zastąpieniem w określonym zakresie przez wzorzec. Dlatego też fakt, iż w regulaminie nie wskazano konkretnego ubezpieczyciela nie ma jak wskazał Sąd znaczenia, skoro umowa takie wskazanie zawiera. Sąd przywołał również treść pełnomocnictwa powodów ( k. 149-149v), zgodnie z którym powodowie udzielili swojego pełnomocnictwa pozwanemu Bankowi do pobrania z ich rachunku bankowego prowadzonego w Banku opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia przez Bank niskiego wkładu własnego w (...) S.A. z siedzibą w W. i pobierania składki za kolejne okresy ubezpieczenia wraz z okresem ubezpieczenia. Zastosowanie w w/w dokumencie spójnika „i” nakazuje twierdzić, iż pobieranie przez pozwany Bank składek za kolejne okresy ubezpieczenia może nastąpić w wypadku świadczenia ochrony ubezpieczeniowej jedynie przez (...) S.A. z siedzibą w W. (wskazany przed spójnikiem „i”). Odmienna teza jest niedopuszczalna. Spójnik „i” zwykle łączy współrzędne części zdania o treściach uzupełniających się – jak ma to miejsce w rozpoznawanym wypadku. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że uiszczenie na rzecz Towarzystwa (...) S.A. cześć drugiej składki (5069 zł), części czwartej składki (1870 zł) oraz trzeciej składki za udzielenie ochrony ubezpieczeniowej przez ten podmiot trzeci nie stanowi okoliczności, w związku z którą po stronie powoda powstałby na podstawie umowy kredytu łączącej go z pozwanym Bankiem obowiązek zwrotu kosztów tychże składek na rzecz pozwanego. W powyższym zakresie doszło zatem do bezpodstawnego wzbogacenia po stronie pozwanego Banku, albowiem powodowie spełnili na jego rzecz świadczenie, pomimo braku istnienia ku temu ważnego zobowiązania, tj. condictio indebiti. Warunkiem istnienia po stronie powodów zobowiązania do zapłaty na rzecz Banku w/w kosztów z tytułu opłaty ubezpieczenia niskiego wkładu własnego było ich uiszczenie przez Bank na rzecz (...) S.A. z siedzibą w W., jako podmiotu wskazanego w umowie kredytowej. Mając powyższe na względzie, Sąd na podstawie art. 410 § 2 in principio k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 22107 zł (5069 zł+15168zł+1870zł) tytułem zwrotu nienależnie pobranych od nich opłat za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Sąd uznał powództwo za zasadne także w zakresie roszczenia powodów o zapłatę przez pozwany Bank na ich rzecz kwoty 26912 zł. W ocenie Sądu, pozwany Bank nie był uprawniony do pobrania od powodów powyższej kwoty, stanowiących pierwszą z opłat z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego albowiem zostały one potrącone w oparciu o niedozwolone klauzule umowne. W ocenie Sądu kwestionowane na kanwie niniejszej sprawy postanowienia wzorca umownego, w oparciu o które pozwany Bank pobrał od powodów w/w opłatę, kształtują prawa i obowiązki konsumenta (powodów) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, a zarazem postanowienia te nie określają głównych świadczeń stron. Powyższa ocena Sądu, odnosi się także do okoliczności pobrania przez pozwany Bank opłat na rzecz innego niż ustalony przez strony zakład ubezpieczeń. Sąd podkreślił, że stroną przedmiotowej umowy ubezpieczenia jest jedynie pozwany Bank i zakład ubezpieczeń. Rola powodów ograniczała się jedynie do ponoszenia kosztów objęcia ochroną ubezpieczeniową, którą objęty jest jedynie pozwany Bank, będący jednocześnie w istocie głównym jej beneficjentem. Sąd powołał art.
i wskazał, że w jego ocenie w przedmiotowej sprawie sporne postanowienia odnoszące się do kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, nie określały głównych świadczeń stron, w związku z czym mogły być one uznane za klauzule niedozwolone, tj. podlegały ocenie czy kształtują one prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. W ocenie Sądu, dodatkowej formy zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci zawarcia umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, nie można uznać jako świadczenia główne stron umowy kredytowej zwłaszcza, iż pojęcie to winno być interpretowane w wąski sposób i dotyczy ono jedynie elementów istotnych umowy. Świadczeniami głównymi są po stronie pozwanego Banku (przedsiębiorcy w rozumieniu art. 43 1 k.c.) – udzielenie kredytu, zaś po stronie powodów (konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c.) – dokonanie spłaty zaciągniętego kredytu oraz odsetek i opłacenie prowizji od udzielonego kredytu. Kwestionowane przez powoda postanowienia mają charakter wyłącznie poboczny w stosunku do głównego obowiązku kredytobiorcy w postaci zwrotu kwoty kredytu oraz zapłaty odsetek i prowizji. Przedmiotowe ubezpieczenie niskiego wkładu własnego jest jedynie dodatkowym zabezpieczeniem kredytu. Zabezpieczenie kredytu w zakresie niskiego wkładu własnego stanowi w istocie odrębną umowę w ramach stosunku kredytowego, choć funkcjonalnie z nim powiązane, jednakże będące odrębnymi stosunkami prawnymi. Podkreślenia wymagało w ocenie Sądu i to, że przedmiotowe 3% ubezpieczeniowej sumy kredytu jest bardzo jasno wyłączone, zarówno merytorycznie jak i redakcyjnie, z postanowień regulujących wynagrodzenie pozwanego Banku z tytułu udzielonego powodowi kredytu. Jest to jak wskazał Sąd szczególna opłata zawiązana z dodatkowym ryzykiem, które pozwany Bank przerzuca w ostatecznym rozrachunku na kredytobiorcę (powodów). Obowiązku zapłaty opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie można jak wskazał Sąd utożsamiać ze obowiązkiem spłaty kredytu hipotecznego czy zapłaty prowizji za kredyt, a tym samym opłacie tej nie można z góry przypisywać cech świadczenia głównego stron w rozumieniu art.
Dokonując analizy materiału dowodowego zaoferowanego przez strony procesu, Sąd doszedł przekonania, że postanowienia umowy o kredyt hipoteczny zawartej z powodami w zakresie opłacania przez kredytobiorcę składki ubezpieczeniowej nie były w żaden sposób negocjowane. Powodowie de facto nie mieli rzeczywistego wpływu na treść spornego postanowienia umownego. Sąd powołał pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 23 sierpnia 2011 r. (VI ACa 262/11), w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 sierpnia 2009 r., sygn. akt XVII AmC 624/09, Sądu Okręgowego w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Sąd wskazał, że rażące naruszenie interesów konsumenta należy rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 czerwca 2013 r., VI ACa 1698/12, LEX nr 1369424). Sprzeczność z dobrymi obyczajami działań pozwanego Banku przejawiała się w ocenie Sądu w procedurze towarzyszącej zawieraniu umowy kredytowej z powodami i związanej z brakiem indywidualnego ustalenia postanowień umownych w tymże zakresie. Niedoinformowanie oraz działania zmierzające do dezorientacji powodów wynikało również z braku możliwości wcześniejszego zapoznania się z dokumentami, zarówno przez powodów jak i pracowników Banku za pośrednictwem których umowa ta została zawarta. W ocenie Sądu, abuzywność kwestionowanych zapisów umowy o kredyt hipoteczny zawartej z powodem należy w głównej mierze – poza wskazanymi już rażącymi i niczym nieuzasadnionymi dysproporcjami pomiędzy pobranymi opłatami a przekazywanymi przez Bank na rzecz ubezpieczycieli składkami na ubezpieczenie - upatrywać w tym, iż pozwany Bank nie wykazał się szeroko rozumianym szacunkiem dla drugiego człowieka, który w stosunkach z konsumentem powinien wyrażać się rzetelnym informowaniem go o uprawnieniach wynikających z umowy, a także niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji. Sąd doszedł do przekonania, że Bank w sposób rażący naruszył dobre obyczaje swym zaniechaniem polegającym na fakcie niepoinformowania powodów o warunkach ubezpieczenia, a w szczególności o wpływie zawarcia umowy na ich sytuację - tj. że w momencie ziszczenia się zdarzenia ubezpieczeniowego i wypłacenia odszkodowania przez ubezpieczyciela na rzecz pozwanego Banku, powodowie będą w dalszym ciągu zobowiązani do spłaty zaciągniętego kredytu, z tą różnicą, że na rzecz ubezpieczyciela, z którym aktualnie pozwany Bank posiadał zawartą umowę ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytu udzielonego powodom, do wysokości wypłaconego przez nich odszkodowania. Powodom nie została przedstawiona umowa generalna ubezpieczenia, powód pytał o warunki tego ubezpieczenia, ale otrzymał informację, że jest to polisa, która zabezpiecza powodów od zdarzeń losowych i strona tej umowy są powodowie. Sąd wskazał także, że z oświadczenia (...) S.A. z siedzibą w W. z dnia 14 lipca 2016 roku wynika, iż zgodnie z zawartą między nim a pozwanym Bankiem umową ubezpieczenia niskiego wkładu portfela kredytów hipotecznych, ubezpieczycielowi nie przysługuje w stosunku do kredytobiorców roszczenie regresowe (art. 828 k.c.), dotyczy ochrony ubezpieczeniowej udzielnej od dnia 1 maja 2016 roku. Tymczasem ocena postanowień przez pryzmat art.
k.c. winna być dokonywana na moment zawarcia umowy. W dacie więc zawarcia umowy regres taki nie był wyłączony. Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie zachodzi okoliczność nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków wynikających z umowy z pozwanym Bankiem a powodami. Sąd Okręgowy w Warszawie wyroku z dnia 09 sierpnia 2009 r. w sprawie o sygn. akt XVII AmC 624/09 stwierdził także (co już znajduje w ocenie Sądu w pełni odniesienia w tejże sprawie) - „Sąd ocenił również, że zakwestionowane postanowienie naraża konsumenta na koszty, które w żaden sposób nie wynikają z wykonania umowy, a powodowane są wyłącznie brakiem staranności i lojalności w wykonywaniu zobowiązania przez bank. Z uwagi na powyższe, uznać należy, że przedmiotowe postanowienie wzorca umowy nie tylko stoi w sprzeczności z dobrymi obyczajami, lecz w sposób rażący narusza interes ekonomiczny konsumenta. Nie zachodzi bowiem ekwiwalentność i proporcjonalność pomiędzy ponoszonym przez kredytobiorcę kosztem a celem, dla którego konsument taki koszt ponosi.” Zasadniczą kwestią, która w ocenie Sądu uzasadnia uznanie postanowienia umownego narzucającego na kredytobiorcę obowiązek pokrycia kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest już samo nieprzedstawienie powodom treści stosunku ubezpieczenia. Nieudzielenie konsumentowi informacji o treści tegoż stosunku, a w szczególności pozbawienia powoda możliwości zapoznania się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia niskiego wkładu własnego celem uzyskania wiedzy między innymi o tym, jaki jest rzeczywisty zakres ochrony ubezpieczeniowej, jakie wypadki są objęte tą ochroną oraz jakie są ewentualne wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, nie usprawiedliwia fakt, iż zgodnie z postanowieniami umowy kredytowej oraz stanowiącego jej integralną cześć Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych. Powodowie co podkreślił Sąd, nie są stroną umowy ubezpieczenia, a co za tym idzie nie są oni również uprawnieni do wyboru ubezpieczyciela. W ocenie Sądu powodowie nie mieli w realiach niniejszej sprawy de facto żadnych możliwości, aby dowiedzieć się, jaki jest zakres ochrony ubezpieczeniowej, a także o innych istotnych postanowieniach umowy ubezpieczenia. W istocie powodowie dysponują zatem jedynie oświadczeniem pozwanego, że pokrywa rzekome koszty ubezpieczenia, nie wiedzą jednak naprawdę za co płacą uiszczając opłatę z tytułu refinansowania składki ubezpieczeniowej. W konsekwencji jak wskazał Sąd, słuszne jest stwierdzenie, iż rażąco narusza to interesy powodów, gdyż w ten sposób – przez brak informacji – nie mają oni żadnej realnej możliwości ustalenia choćby wystąpienia bądź nie wypadku ubezpieczeniowego. W ocenie Sądu sama umowa ubezpieczenia zabezpiecza w głównej mierze interes Banku, który przerzuca ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej na kredytobiorcę. W ocenie Sądu nie należy całkowicie pomijać kwestii, że korzyści w postaci uzyskania kredytu i zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, na które powoływał się pozwany Bank wynikają jedynie z umowy o kredyt a nie z umowy ubezpieczenia zawartej między Bankiem i towarzystwem ubezpieczeń. Sąd wskazał również, że pozwany Bank z tytułu udzielonego kredytu zyskiwał również inne korzyści, w tym oprocentowanie (spłacane odsetki) i inne opłaty. Strona pozwana pobierając z rachunku bankowego powodów środki finansowe, obciążała kredytobiorców odpowiedzialnością za realizację powziętych przez siebie zobowiązań, na kształt których powodowie nie mieli w istocie żądnego wpływu, a nawet nie znali ich treści. Sąd podkreślił, że posiadana przez powodów świadomości ciążenia na nich obowiązku pokrycia kosztów ubezpieczenia, a nawet okresu, do którego obowiązek taki na nich spoczywał w żaden sposób nie przekreśla (samo w sobie) – jak twierdzi to pozwany Bank - możliwości uznania spornego postanowienia za abuzywne. Na abuzywność danej klauzuli nie mają, jak wskazał Sąd wpływu inne okoliczności, na które powoływał się w swych pismach przygotowawczych pozwany Bank m.in.: motywy, którymi kierowała się strona powołująca się na abuzywność danej klauzuli, jej świadomość wyboru opcji kredytu z dodatkowym ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego, bądź atrakcyjne warunki kredytu indeksowanego w walucie franka szwajcarskiego. W ocenie Sadu, pomiędzy pojęciami użytymi w umowie, a mianowicie „zwrot kosztów ubezpieczenia” a „opłatą dotyczącą refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego” nie zachodzi pojęciowa tożsamość. Przedmiotem niniejszej sprawy jest roszczenie powodów o zwrot opłaty dotyczącej refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego – co zresztą było pomiędzy stronami bezsporne. Pojęcie opłaty dotyczącej refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego pojawia się wyłącznie w regulaminie i tamże również jest wskazany mechanizm obliczenia w/w opłaty. Sąd podkreślił przy tym, że konstrukcja opłaty z tytułu refinansowania, a którą obciążony zostali powodowie odrywa się zupełnie od kosztów ubezpieczenia uiszczanych przez bank ( a wyłącznie do zwrotu kosztów ubezpieczenia byli zobowiązani powodowie). W tejże opłacie zawarte są również inne, bliżej nieokreślone opłaty, zaś wobec sformułowania wskazanego w umowie powodów winny obciążać wyłącznie koszty ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, co w ocenie Sądu winno być rozumiane jako zwrot faktycznie poniesionych przez pozwanego kosztów czyli składek uiszczanych ubezpieczycielowi. Uznając priorytet postanowień umowy nad postanowieniami regulaminu Sąd wskazał, iż powodowie zobowiązani byli do zwrotu kosztów ubezpieczenia, nie byli zaś zobowiązani do zapłaty opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Opierając się zaś na zapisie § 11 umowy ust. 2 pkt 1 w zw. z ust. 5 gdzie wskazano, iż w zakresie nie uregulowanym umową mają zastosowanie postanowienia regulaminu hipotetycznie przyjąć można, wobec braku tożsamości tych pojęć, iż na kredytobiorcy ciążył zarówno obowiązek zwrotu kosztów kredytu jak i opłaty z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego – choć co do zasady przeciw takiemu rozumieniu przemawia wykładnia celowościowa i funkcjonalna. W ocenie Sądu pojęcie opłata z tytułu refinansowania kosztów (…) jest pojęciem zakresowo szerszym aniżeli „zwrot kosztów” czy pojęcie „składka” – ujęta w pełnomocnictwie. Na marginesie Sąd podniósł, iż powodowie upoważnili bank do pobrania składek za kolejne okresy ubezpieczenia, a nie opłaty z tytułu refinansowania niskiego wkładu własnego. Sąd zaznaczył, iż rozważania w zakresie obciążenia konsumenta ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego w aspekcie ich abuzywności czynione były w stosunku zarówno opłaty z tytułu refinansowania, zwrotu składki czy też zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu. Sąd uznał, że wskutek zaistnienia niedozwolonego postanowienia umownego ma miejsce w rozpoznawanej sprawie częściowa bezskuteczność, polegająca na tym, że postanowienie umowne uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne, natomiast w pozostałym zakresie umowa kredytu hipotecznego pozostaje wiążąca dla każdej ze stron. Zasadnym zatem jak wskazał Sąd jest przyjęcie, że spełnienie tego świadczenia nastąpiło w celu uniknięcia przymusu. Sąd podkreślił, iż w okolicznościach niniejszej sprawy jeden z podmiotów stosunku prawnego, którym jest pozwany Bank jest zdecydowanie silniejszy ekonomicznie i może użyć przysługujących mu środków prawnych, których konsekwencje mogłyby być dla drugiej strony nieodwracalne. Pojęcie spełnienia świadczenia w celu uniknięcia przymusu, o którym mowa w art. 411 pkt 1 k.c., powinno się rozumieć szeroko, jako świadczenie spełnione pod naciskiem okoliczności, a więc będzie to każda sytuacja, gdy świadczenie nie jest spełniane dobrowolnie lub będzie spełniane w sytuacji zagrożenia, z którym spełniający świadczenie musi się liczyć. Pojęcie to obejmuje wszystkie przypadki grożącego przymusu albo przymusowego położenia, w szczególności gdy ktoś świadczy w celu ochrony własnych praw podmiotowych, które nie zawsze muszą być bezpośrednio związane z samym świadczeniem. Przymus to nie tylko zagrożenie egzekucją świadczenia, ale także stworzenie takich sytuacji, w których spełniający świadczenie, by uniknąć niekorzystnych i często nieodwracalnych skutków, zmuszony jest spełnić świadczenie, mimo świadomości, że świadczy nienależnie ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 maja 2013 r., VI ACa 1379/12). Skoro zapłata tego świadczenia mogła być podstawą wypowiedzenia umowy kredytu, to decyzja o wpłacie podyktowana uniknięciem przymusu, o czym powód poinformował bank, nie była dobrowolna, jak wymaga tego analizowany przepis. Sąd uznał za zasadne roszczenie powodów do kwoty 49019 zł, stanowiącej sumę czterech wpłat uiszczonych tytułem zobowiązania do zwrotu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, które okazało się niewiążące. Roszczenie to podlegało uwzględnieniu na podstawie art. 410 § 2 k.c., albowiem odpowiedzialność pozwanego lokuje się w płaszczyźnie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 k.c.). Okres od którego zasądzone zostały odsetki ustawowe od całości dochodzonego roszczenia wynika z uregulowania art. 481 § 1 k.c. Charakterystyka obowiązku zwrotu świadczenia nienależnego prowadzi jak wskazał Sąd do wniosku, że jest ono bezterminowym. Moment powstania obowiązku zwrotu (wymagalności) określa moment jego spełnienia. Termin zwrotu bezpodstawnie potrąconego świadczenia wyznacza zaś termin określony w wezwaniu do zapłaty, względnie termin wyznaczony na podstawie okoliczności jako odpowiedni w razie braku określenia terminu w wezwaniu. Powodowie jak wskazał Sąd skierowali takie wezwanie do zapłaty zakreślając termin 7 dni na uiszczenie kwoty dochodzonej pozwem. Przedmiotowe wezwanie zostało doręczone w dniu 30 marca 2016 roku zatem odsetki ustawowe za opóźnienie należało zasądzić od dnia 7 kwietnia 2016 roku. W pozostałym zakresie żądanie zapłaty odsetek podlegało oddaleniu. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Stroną przegrywającą niniejszy proces w przeważającej mierze była pozwana, to na niej jak wskazał Sąd spoczywał obowiązek zwrotu na rzecz powodów poniesionych przez nich kosztów postępowania. Na koszty te złożyła się opłata sądowa od pozwu w kwocie 1000 zł, opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powoda w kwocie 4800 zł (ustalone na podstawie § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 507, z późn. zm.). Apelację od wyroku złożył pozwany zaskarżając wyrok w części w zakresie pkt I i III zarzucając mu: 1. Naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, polegające na niepełnej i wybiórczej ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów, w szczególności oceny zeznań świadków i strony powodowej w oderwaniu od zgromadzonych w sprawie i uznanych za wiarygodne przez Sąd Rejonowy dokumentów, a także na nielogicznym, niespójnym i niezgodnym z życiowym doświadczeniem rozumowaniem, co skutkowało przyjęciem za udowodnione okoliczności nieznajdujących potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, a także nieuwzględnieniem i pominięciem w podstawie faktycznej innych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów, zdarzeń i okoliczności, które znajdują potwierdzenie w zgromadzonych w sprawie dowodach. Konsekwencją naruszenia przez Sąd Rejonowy granic swobodnej oceny dowodów było nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego w niniejszej sprawie, polegające na: a) błędnym uznaniu, że klauzula ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (dalej również jako „UNWW") nie została indywidualnie uzgodniona z J. W. i B. W. (dalej jako: „powód") w sytuacji, gdy powód zaakceptował klauzulę ubezpieczenia niskiego wkładu, rozumiał jej znaczenie oraz dysponował możliwością zaproponowania zmian do umowy, z której jednak sam zrezygnował w odniesieniu do klauzuli UNWW, a więc w rzeczywistości doszło do indywidualnego uzgodnienia tego postanowienia umownego, powód miał realny wpływ na jego treść; b) bezpodstawnym przyjęciu, że w momencie podpisywania umowy kredytowej powód pozostawał w przeświadczeniu, iż ubezpieczenie niskiego wkładu własnego chroni jego interes majątkowy oraz że jest to zabezpieczenie o względnie stałych kosztach, podczas gdy kredytobiorca domniemywać powinien, że ubezpieczenie ustanawiane jako zabezpieczenie kredytu zabezpiecza przede wszystkim interes majątkowy banku (co zresztą wprost wynika z treści umowy kredytu), a nadto, iż charakter kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego uniemożliwia ustalenie kosztów tego ubezpieczenia w stałej, dającej się przewidzieć z góry wysokości; c) błędnym uznaniu, że okolicznościami mającymi istotne znaczenie dla sprawy są postanowienia umów ubezpieczenia, których powód nie był stroną, podczas gdy okoliczność ta jest irrelewantna dla oceny abuzywności klauzuli UNWW zawartej w umowie kredytowej powoda; d) uznaniu za okoliczność istotną dla sprawy wysokości składki ubezpieczeniowej, jaką pozwany uiszczał na rzecz ubezpieczycieli, podczas gdy okoliczność ta w żaden sposób nie wpłynęła na prawa i obowiązki powodów, którzy zobowiązali się wobec pozwanego do uiszczania opłat w wysokości ustalonej w umowie z pozwanym, a nie w umowie z ubezpieczycielem; w konsekwencji to, w jakiej wysokości składki uiszczał pozwany nie mogło powodować po stronie powodów ani zubożenia, ani wzbogacenia, a zatem nie mogą wywodzić z tej okoliczności naruszenia swoich interesów. 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a) art.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż klauzula ubezpieczenia niskiego wkładu zawarta w umowie kredytowej powoda stanowi niedozwolone postanowienie umowne, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że nie zostały zachowane wymienione w tym przepisie przesłanki uzasadniające uznanie klauzuli UNWW za abuzywną, albowiem klauzula ta została indywidualnie uzgodniona z powodem oraz nie kształtowała ona praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszała jego interesów w sposób rażący;
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Na podstawie art. 385 2 k.c, oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. By określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne, spełnione muszą zostać cztery warunki:
k.c. W tym zakresie Sąd Okręgowy wypowiedział się powyżej. W ocenie Sądu Okręgowego ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest wszechstronna, logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego. Za niezasadne uznać należy również zarzuty naruszenia art. 409 k.c. i 411 k.c. W zakresie zarzutu dotyczącego art. 411 k.c. wyczerpująco wypowiedział się Sąd Rejonowy, zarzut ten był już bowiem podnoszony przed Sądem I Instancji. Zaprezentowaną w tym przedmiocie argumentację Sąd Okręgowy w pełni podziela. Brak spełnienia świadczenia mógł być podstawą wypowiedzenia umowy kredytu, ponadto zaznaczyć należy, że sposób spełniania tego świadczenia następował poprzez potrącanie przez Bank kwot z rachunku powodów (częściowo poza zakresem pełnomocnictwem). Podkreślić również należy, że z przedłożonej przez powodów korespondencji z Bankiem wynika, że sprzeciwiali się oni tego typu praktykom banku. Ponadto na uwagę zasługuje fakt, że powodowie zajmując słabszą pozycję rynkową w stosunku do pozwanego będącego profesjonalistą mogli konsekwentnie podważać zasadność uiszczanych wpłat, jednakże okoliczność ta nie może być traktowana jako jednoznaczna z ich wiedzą o braku zobowiązania do uiszczania składek ( de facto automatycznie pobieranych przez bank, a nie spełnianych przez powodów). Taką wiedzę, a nie zwykłe przypuszczenie co do zasadności swego stanowiska powodowie nabyli dopiero w toku niniejszej sprawy po zapadnięciu wyroku I instancji, a pewność uzyskają w wyniku jego uprawomocnienia się, uprzednio musząc znosić działania banku polegające na pobieraniu kosztów ubezpieczenia, w odmiennym razie narażając się na jego wypowiedzenie przez bank i wszystkie negatywne konsekwencje z tym związane. Trudno również przyjąć, że pozwany wykazał, że wykonując umowę w sposób z niej nie wynikający oraz na podstawie postanowień niedozwolonych nie jest wzbogacony i zużył korzyść w okolicznościach, w których nie winien był liczyć się z obowiązkiem jej zwrotu. Z samego faktu zapłacenia składki przez bank nie sposób wyciągnąć wniosku, iż wygasł obowiązek zwrotu korzyści. Przeznaczenie pobranych przez pozwany bank od powodów kwot w części na opłacenie składek należnych towarzystwom ubezpieczeniowym z racji zawartych umów ubezpieczenia nie doprowadziło do utraty korzyści w rozumieniu art. 409 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego bank nadal jest wzbogacony. W jego sferze majątkowej nastąpiło przysporzenie polegające na zaoszczędzeniu wydatków. Gdyby nie nienależnie pobrane od powodów kwoty, bank musiałby wydatkować na ten cel własne środki. Ponadto w dalszym ciągu uprawniony jest na podstawie zawartych umów ubezpieczenia. Sąd Okręgowy wskazuje, iż taką wykładnię potwierdza również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2014 r., sygn. V CNP 13/13. Na marginesie zauważyć jeszcze trzeba, że bank jako profesjonalista, wprowadzając do umowy kredytu niedozwoloną klauzulę, musiał się obiektywnie liczyć z obowiązkiem zwrotu uzyskanych tą drogą środków, co także wyklucza skorzystanie przez niego z dobrodziejstwa przewidzianego w art. 409 k.c. Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut przedawnienia podniesiony w apelacji. Z treści umowy łączącej strony nie wynika bowiem aby zwrot kosztów ubezpieczenia, do którego zobowiązali się powodowie miał charakter świadczenia okresowego, nie jest to również świadczenie związane z działalnością gospodarczą. Świadczenie określone w § 9 zostało określone jako płatne jednorazowo. Obowiązek zapłaty za kolejny okres 36 miesięcy uwarunkowany został w umowie w przypadku nie osiągnięcia określonego w tym paragrafie poziomu zadłużenia. Z zapisów umowy nie wynika, że powodowie zobowiązali się do płatności z tytułu UNWW regularnie i przez czas nie określony. Z tego względu zgodnie z art. 118 k.c. ich roszczenie wywiedzione na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu przedawnia się w terminie 10 letnim. Bieg terminu roszczenia o zwrot kwoty 4713 zł rozpoczął się od dnia 17 stycznia 2007 r. (por. Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 2016-06-23, V CNP 55/15). Pozew złożony został 13 maja 2016 r. Tym samym w stosunku do tego „najstarszego” roszczenia nie upłynął termin 10 letni, termin ten nie upłynął również i co do żądania zwrotu kwot pobranych w 2010, 2013 i 2016 roku. Z uwagi na powyższe powództwo zasługiwało na uwzględnienie tak jak orzekł to Sąd I Instancji, a apelacja jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.